Dodaj do ulubionych

Hotelowe jedzenie

24.12.24, 07:23
Co dla ematki jest nie tak z hotelowym jedzeniem/hotelowymi śniadaniami? W jakich hotelach nocujecie, że jedzenie jest tak straszne, że zmuszone jesteście szukać tych waszych KLIMATYCZNYCH knajpek? Ja wiem, ze u sobie w domu jadacie zwykle wytworne śniadania z produktów prima sort od zaprzyjaźnionego rolnika, ale skąd ta niechęć do hotelowych właśnie? Jadłam w różnych pensjonatach i hotelach i zazwyczaj wybór był duży a jedzenie smaczne. I tak, uważam, że mam dobry smak, bo jestem z domu, gdzie kobiety od zawsze wybitnie gotowały, więc byle co mnie nie zadowoli.
Obserwuj wątek
    • memphis90 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 07:25
      Kosztuje 30-50 za za osobę, a moje dzieci jjedzą rano płatki (które w hotelach są nieoryginalne, tylko najtańsze niewiadomoco). Jeśli śniadanie jest w cenie, to spoko, jeśli mam dopłacać 200zl, to śniadanie robimy sami.
      • kotejka Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 07:33
        A jakie są oryginalne płatki?
        • chicarica Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 09:03
          Bardzo dobre pytanie.
          • astomi25 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 09:17
            Nie wiem,wydaje mi sie ze np firmy nestle.
            Moje dzieci platki jedza rzadko i to tylko ciniminis. Kiedys na urlopie kupilismy innej firmy, czyli.made in netto, czy jaki to sklep byl i bylo niezjadliwe.
            • pffpffpff Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 09:23
              To straszne. Moje tego typu syf jak te wszystkie ciniminis czy inne słodkie wynalazki jedzą tylko i wyłącznie na wyjazdach i dzięki temu nie mają aż tak wyrobionego podniebienia 😂
              • astomi25 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 09:30
                No a moje jedza od swieta w domu.
                A na wyjazdach jedza inne rzeczy, korzytaja ze maja podane pod nos.
            • chicarica Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 10:15
              Wszystko to jest śmieciowe jedzenie niestety, nestle czy nie nestle.
              • astomi25 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 10:47
                Pewnie ze to smieciowe jedzenie.
                Ale roznica w smaku jednak jest, tak jak miedzy cola oryginalna a cola z aldika np wink
              • hanusinamama Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 10:49
                Nie lubię płatków ale też nie gadaj głupot. Sa płatki z dobrym składem.
                • chicarica Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 11:33
                  Pewnie że są, sama jadam, tylko w nich trudno mówić o składzie. Np. owsiane składają się z owsa.
              • princesswhitewolf Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 12:05
                Zalezy. Weetabix czy jakies oats czy nie slodzona granola rozmaitych marek nie sa smieciowyn jedzeniem. Nestle niestety juz tak
        • hanusinamama Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 10:35
          Moje np lubią lubelli. Zjedzą inne ale te lubią. Rozumiem Memphis bo u mnie młodsza zje płatki z mlekiem (o ile płatki inne niż lubi przejdą to ciepłe mleko nie) a starsza nie je śniadań.
        • memphis90 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 10:47
          Wszystkie, które nie są paszą z makro, sprzedawaną w worach po 5kg i smakującą jak zmiotki z podłogi. Tak samo jak dla kota możesz kupić chrupki 3zł/kg, a możesz Purizon - i to nie będzie to samo.
      • chicarica Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 09:04
        Zdradzę Ci sekret: za "śniadanie w cenie" też dopłacasz, tylko wtedy nie masz wyboru.
        • hanusinamama Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 10:36
          NO i raczej o to jej chodziło. Serio nie musisz nas uczyć życia i "bywania"
          • chicarica Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 11:34
            A ty nie musisz chodzić za mną i się czepiać. Idź może pierogi lep albo coś w tym stylu.
            • princesswhitewolf Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 12:06
              Chicarica...No ale to hanusina przeciez.... Ona nie tylko za toba lazi. Kobita musi sie dowartosciowac bo ma niska samoocene
              • ta_jedna_karen Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 14:41
                Przecież hanusina ma rację.
              • anka_one_and_only Re: Hotelowe jedzenie 25.12.24, 11:51
                Dobrze że chicarica ma wysoką, to aż bije z jej postów big_grin
        • kotejka Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 10:39
          chicarica napisała:

          > Zdradzę Ci sekret: za "śniadanie w cenie" też dopłacasz, tylko wtedy nie masz w
          > yboru.
          >

          No dokładnie, najwyzej jest nieujęte jako osobna pozycja w cenie usługi i zazwyczaj tanio nie jest. Ja lubię i tak i tak. Ale moje dzieci faktycznie chętnie jedzą k korzystają z całego dobrodziejstwa hotelowych restauracji 🫣😅 Chociaż pod hotelowe muszę trochę naginać zwyczajez no śniadanie zazwyczaj jem około południa i może to być crossant z kawą.
          • hanusinamama Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 10:47
            Moję też chętnie od obiadu w górę.
        • memphis90 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 10:44
          Jakoś tak pokoje ze śniadaniem w cenie nie doliczają sobie po 50zł od osoby, tak samo jak pobyt z pełnym wyżywieniem jakoś tak magicznie wychodzi taniej niż pokój+ 3 posiłki z hotelowej restauracji płatne osobno.
    • pseudo_stokrotka Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 07:26
      A kto pisze, że hotelowe śniadania są niedobre?
      • kotejka Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 07:32
        pseudo_stokrotka napisała:

        > A kto pisze, że hotelowe śniadania są niedobre?

        Właśnie,. o co chodzi? Zazwyczaj są bardzo smaczne i urozmaicone.
        • marecky81 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 07:39
          W polskich hotelach. W zagranicznych bardzo różnie z tym bywa.
          • chicarica Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 09:02
            Zależy gdzie i w jakich hotelach.
          • hanusinamama Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 11:23
            Jeszcze mi się nie trafiło złe śniadanie w zagranicznym hotelu. Napisz w jakich to krajach tak źle .
            • laura.palmer Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 11:24
              Ja trafiałam kiepsko we Włoszech, w Czechach, a najgorzej w USA.
              • princesswhitewolf Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 12:08
                W USA w przyzwoitym hotelu z sieci sa bufety i zawsze mozna cos dla siebie znalezc. W Czechach w hotelu nie bylam a we Wloszech no faktycznie....krolestwo jedzenia a naprawde zatrzymywać sie lepiej w 4* bo 3* to juz bywa tragedia
                • laura.palmer Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 12:48
                  No nie wiem, nocowałam w USA w średnich cenowo hotelach, nie najtańsze, ale też nie najdroższe, i jedzenie było paskudne, w każdym. W jednym bufet był tylko i wyłącznie na słodko, jakieś muffiny, gofry z syropem i ze 100 rodzajów płatków śniadaniowych. Może w 5* jest lepiej, ale nie upadłam jeszcze na głowę, by wydawać kilkaset dolarów więcej na hotel, żeby było dobre śniadanie. Tam wszędzie są knajpy gdzie można dobrze zjeść.
                • koronka2012 Re: Hotelowe jedzenie 25.12.24, 12:22
                  princesswhitewolf napisała:

                  > W USA w przyzwoitym hotelu z sieci sa bufety i zawsze mozna cos dla siebie znal
                  > ezc. W Czechach w hotelu nie bylam a we Wloszech no faktycznie....krolestwo jed
                  > zenia a naprawde zatrzymywać sie lepiej w 4* bo 3* to juz bywa tragedia

                  W Czechach często pieczywo jest z kminkiem, to wystarczy żebym nie miała co jeść.

                  We Włoszech bardzo często śniadania są podawane na słodko, dzień dwa to jest ok ale dłużej to masakra. W rejonach górskich bliżej Austrii mają inne zwyczaje śniadaniowe, ale na południu gorzej (mówię o zwykłych hotelach a nie takich gdzie ludzie jadą na wczasy z BP)
              • hanusinamama Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 12:27
                W USA byłam tylko w Bostonie i to w jednym hotelu, wiec trudno mówić o całych stanach. Faktycznie słodkawy bajgiel to było przezycie smile
                • princesswhitewolf Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 12:38
                  To straszne ze musisz zatrzymywac sie w US w najtanszych hotelach gdzie nawet porzadnego sniadania nie podaja. Moje doswiadczenia sa bardzo dobre
                  • mar_i_montee Re: Hotelowe jedzenie 25.12.24, 05:12
                    bardziej chodzi o wymagającego gościa
                  • pseudo_stokrotka Re: Hotelowe jedzenie 25.12.24, 08:23
                    "To straszne"? Serio? Czyli jak ktoś ma w podróży budżet na hotel bez śniadania, to trzeba mu współczuć?

                    Ja kiedyś często jeździłam do Izraela. Zarabiałam przeciętnie, ale Izrael jest drogi, i noclegi na kilkanaście dni kosztowały mnie naprawdę duża część wypłaty. Zatrzymywałam się w najtańszych hotelach w centrum i z łazienką w pokoju, to moje minimum. Śniadanie było mniej ważne choć też pożądane. I właśnie w Izraelu dostałam najbiedniejsze hotelowe "śniadanie": muffin z marketu i kawa w papierowym kubku 🙈 (Zdarzały się jednak też śniadania na bogato).

                    Nie czuję się uboga ani poszkodowana życiowo z powodu braku funduszy na hotelowe śniadania wink
        • pffpffpff Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 09:10
          A to zależy. Część hoteli przygotowuje jajecznicę z proszku. Przykład pierwszy z brzegu.
          Albo kawę z takich kraników.
          • princesswhitewolf Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 12:10
            Wiec sie nie bierze scrambled eggs nigdy tylko sadzone poached albo w calosci
        • koronka2012 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 19:58
          kotejka napisała:

          > pseudo_stokrotka napisała:
          >
          > > A kto pisze, że hotelowe śniadania są niedobre?
          >
          > Właśnie,. o co chodzi? Zazwyczaj są bardzo smaczne i urozmaicone.

          Gdzie? W Polsce i owszem, innych krajach bardzo niekoniecznie.
          W części hoteli podawane są w ogóle tylko na słodko, albo z wersją brytyjską do wyboru (dziwne kiełbaski i fasolka) której też nie tykam
      • is-laura Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 07:46
        Chodzi o wątek o restauracjach w Gdyni
      • kropkacom Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 07:55
        Autorka bardzo lubi swoje czepialstwo. Zamiast skupić się na pytaniu w tamtym wątku postanowiła wciągnąć nas kłótnię. Udało się.
    • kropkacom Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 07:51
      W hotelu zawsze biorę śniadanie. Potem idę do klimatycznej, lokalnej kawiarni. Może być?
    • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 07:55
      Śniadania jem w hotelach, kolację zwykle poza
    • kasiaabing Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 07:56
      Taaa, czytając opinie o hotelach AI ZAWSZE parę osób pisze, że śniadania są monotonne. Monotonność polega na tym, że codziennie są np. jajka w 5 odsłonach, 10 rodzajów warzyw, kilka rodzajów wędlin, serów, jogurtów, płatków itp itd. Ale dla ludzi to nadal monotonnie.
      Zawsze się zastanawiam co ludzie jedzą w domach.
      • chicarica Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 09:03
        Masz powyżej napisane, płatki. Zapewne kukurydziane.
        • hanusinamama Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 10:55
          I cóż w tym złego?
          Pomijając, że nie albo u ciebie nie ma płatków z dobrym składem albo zwyczajnie nie masz pojęcia bo nie jadasz...ale pomądrować się musisz.
          • chicarica Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 11:39
            Widzę że masz dziś na mnie ciśnienie. Wigilia weszła za mocno?
            Płatki kukurydziane nie mogą mieć dobrego składu, bo zawierają kukurydzę i są jedzeniem wysokoprzetworzonym. Mogą mieć skład tragiczny lub mniej tragiczny.
            • g.ruu Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 11:55
              A co jest złego w kukurydzy?
              • princesswhitewolf Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 12:12
                >A co jest złego w kukurydzy?

                Świeżej- nic. Okazjonalnie jedzonej- nic

                Ale regularnie jedzonej to juz nalezy popatrzec na ludzi w USA ktorzy bardziej niz zyto i przenice spozywaja kukurydze
                • g.ruu Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 12:15
                  Czyli jak we wszystkim - umiar. A zabrzmiało jakby kukurydza to była jakaś trucizna
                  • princesswhitewolf Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 12:23
                    No pewno ze umiar
                • chatgris01 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 20:37
                  We Francji również masa ludzi spożywa kukurydzę suspicious
                  Do tego stopnia, że np. mieszkańców znanego z upraw kukurydzy regionu Bresse mieszkańcy sąsiednich regionów przezywają "żółte brzuchy". Jedzą ją w postaci mąki i kaszki, otyli nie są (ba, nawet mało kto z nich ma nadwagę).
                • pseudo_stokrotka Re: Hotelowe jedzenie 25.12.24, 08:27
                  Oglądałam kiedyś namiętnie "My 600lb life". Wierz mi, Amerykanie nie tyją od jedzenia kukurydzy.
              • hanusinamama Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 12:40
                Tak tylko przypomnę ze płatki nie są tylko kukurydziane...
          • princesswhitewolf Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 12:10
            Chicarica czy hanusina to twoja stalkerka?
            • chicarica Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 13:00
              Szczerze to nie wiem, wydaje mi się że po prostu czepia się bardziej niż wszystkich innych. Jakiś trudny człowiek może, niekoniecznie stalkerka.
      • imponderabilia20 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 10:27
        No właśnie to jest to, co u ematki mnie zawsze zastanawia. A z drugiej strony w wątkach śniadaniowych grono matek twierdzi, że śniadań w ogóle nie jada i generalnie to zaspokaja je dwa posiłki dziennie.

        Ja naprawdę bym chciała zobaczyć te ematkowe śniadania, skoro hotelowe są ponoć monotonne. Czy ematka ma codziennie w swym śniadaniowym menu jajka w zupełnie innej odsłonie z innymi dodatkami?.
        • laura.palmer Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 10:34
          Myślisz że te narzekające na monotonność śniadań i te niejedzące sbiadan to są te same ematki? 😃

          Ja tam te zarzuty o monotonność trochę rozumiem, bo w hotelu nie ma zwykle niczego, czego nie jadam na śniadanie w domu. Ok, mam wybór 5 serów i 10 warzyw, ale z tego na talerzu wyjdzie ostatecznie zwykła kanapka z serem, jak w domu. Na ciepło jest jajecznica i kiełbaski, czasami omlet. I oczywiście takie śniadanie jest ok, o ile nie trzeba za nie zapłacić dodatkowo 50-70zł za osobę, bo za takie pieniądze wolę pójść do śniadaniowego bistro i zamówić coś extra, czego nie chciałoby mi się szykować w domu.
          • g.ruu Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 10:53
            W hotelach jest cała masa rzeczy, których na co dzień nie mam w domu - miewam od czasu do czasu, jak mam wenę i czas. A w hotelu mam do wyboru jajecznicę, kiełbaski, omlet, naleśniki, gofry, płatki śniadaniowe, twarożki, różne pasty, hummusy, dżemy, różne wędliny, sery, sałatki, coś na słodko - mam zwykle problem jak tu zjeść wszystko na co mam ochotę i nie pęknąć
            • imponderabilia20 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 10:56
              Dlatego ja przychodzę na otwarcie bufetu 🤦
              • hanusinamama Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 11:07
                I dlatego dziwujesz się, że ktoś moze spać do 9?
                Jak ktoś przychodzi bierze herbatę i ciastko w tym pełnym bufecie też z szoku wyjść pół dnia nie możesz?
                • imponderabilia20 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 11:09
                  hanusinamama napisała:

                  >
                  > Jak ktoś przychodzi bierze herbatę i ciastko w tym pełnym bufecie też z szoku w
                  > yjść pół dnia nie możesz?
                  >


                  Nie, cieszę się, że zostalo więcej dla mnie 🤣🤣
          • princesswhitewolf Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 12:13
            A w bistro sa ekstra rzeczy? Ja myslalam ze polskie slowo bistro oznacza taka knajpke gdzie jest szybko z mikrofalowki odgrzewane
            • konsta-is-me Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 15:25
              princesswhitewolf napisała:

              > A w bistro sa ekstra rzeczy? Ja myslalam ze polskie slowo bistro oznacza taka k
              > najpke gdzie jest szybko z mikrofalowki odgrzewane

              Tobie nieodmiennie i uparcie wydaje się, że czas w Polsce zamarzł , kiedy ty wyjechałaś i tu jest skansen 80/90.
            • pseudo_stokrotka Re: Hotelowe jedzenie 25.12.24, 08:34
              Masz rację, oczywiście. Tylko zupy z torebki w styropianowym kubku i pizza z mikrofali. To właśnie oznacza polskie słowo bistro 😂

              www.bistrobielany.pl/
              artbistro.toscanizzazione.com/
              pelier.pl/
            • ichi51e Re: Hotelowe jedzenie 25.12.24, 08:51
              “ istro jest małym lokalem gastronomicznym z obsługą bufetowo-kelnerska, świadczącym usługi żywieniowe o wysokim standardzie; stanowi uzupełnienie sieci lokali typu restauracja.”
        • g.ruu Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 10:50
          Bardziej zastanawia, jak funkcjonują na co dzień ludzie, którzy mają problem z pojęciem, że jeśli grupa X uważa A i grupa Y uważa B to nie ma tu żadnej sprzeczności. Chyba że udowodnisz, że te same ematki piszą, że nie jedzą śniadań i ze śniadania hotelowe im nie smakują, bo są monotonne
        • hanusinamama Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 10:56
          A skąd pomysł, ze tam pisze e- matka. Poza e-matką jest cały świat...
          Kto tu pisał, że hotelowe są monotonne? Ktoś napisał na bookingu a ty piszesz, ze to zdanie e-matki...bystra jesteś
          • imponderabilia20 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 10:58
            Piszę na podstawie lektury wielu wątków, własnych wrażeń i wyciągniętych wniosków.
            • hanusinamama Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 11:06
              W tamtym wątku napisała tak 1 osoba...
            • hanusinamama Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 11:10
              I tam też ci dziewczyny napisały, ze to napisała jedna forumka. A ty żeś to rozciągneła na wszystkich.
          • imponderabilia20 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 10:59
            A jak odróżniasz ematke od nieematki?
            • hanusinamama Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 11:08
              poza e-matką? BO ktoś pisał o opiniach poza e-matką na temat hotelu...
            • princesswhitewolf Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 12:14
              O ciebie, imponderablia tez hanusina stalkuje?

              Hanusina idz pierogi lepic
      • koronka2012 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 20:02
        To wszystko to raczej polska specyfika.
        W wielu krajach dostajesz ten sam zestaw, bez większego wyboru - jeśli jesteś gdzieś przez tydzień dwa to naprawdę JEST monotonne.
        Nie jadam tej mortadeli którą w wielu krajach serwują jako wędlinę, mam lekką nietolerancję na jajka, więc na wyjazdach omijam - zostają mi kanapki z żółtym serem
      • bardzo_wredna_dziewucha Re: Hotelowe jedzenie 25.12.24, 03:31
        kasiaabing napisała:

        > Taaa, czytając opinie o hotelach AI ZAWSZE parę osób pisze, że śniadania są mon
        > otonne. Monotonność polega na tym, że codziennie są np. jajka w 5 odsłonach, 10
        > rodzajów warzyw, kilka rodzajów wędlin, serów, jogurtów, płatków itp itd. Ale
        > dla ludzi to nadal monotonnie.
        > Zawsze się zastanawiam co ludzie jedzą w domach.

        This! Przez 7 dni w hotelu ze śniadaniem nie jestem w stanie zjeść wszystkiego, co mają w ofercie.
    • homohominilupus Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 08:09
      Jeden nieznany nick napisał o okropnym hotelowym jedzeniu a ta znow lata i się czepia.
      Upierdliwosc w stylu vivi od planetki, a może to ta sama?
      • chatgris01 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 08:26
        homohominilupus napisała:

        > Jeden nieznany nick napisał o okropnym hotelowym jedzeniu a ta znow lata i się
        > czepia.


        Dokładnie.
      • imponderabilia20 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 10:28
        Wybacz, ale nie znam się na nickach. Może dlatego, że nie żyje tym forum, i traktuje jako absurdalną rozrywkę i bekę na calego, co i wam polecam 🤣🤣🤦
        • hanusinamama Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 10:57
          Nie musisz się znac. Napisał JEDEN nick. Jeden. A tyś to na całe forum rozciągneła i teraz jeszcze zaciągasz na fora z innych miejsc...
        • kamin Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 11:29
          Większość LOL contentu sama generujesz.
        • homohominilupus Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 12:00
          imponderabilia20 napisała:

          > Wybacz, ale nie znam się na nickach. Może dlatego, że nie żyje tym forum,
          Ale my zyjemy

          i tra
          > ktuje jako absurdalną rozrywkę i bekę na calego, co i wam polecam 🤣🤣🤦

          Lepsza beka niż te twoje korpo integrację z jajkiem w nogawce? Nie gadaj!
        • lajtova Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 12:47
          W 2024 roku napisałaś na emamie 2238 postów.
          To wymaga sporej ilości czasu.
    • laura.palmer Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 08:19
      W polskich hotelach śniadania są zwykle bardzo dobre, nie pamiętam kiedy ostatnio trafiłam na kiepskie. Natomiast obiady wolę jadać poza hotelem, bo w hotelu restauracja jest albo bardzo elegancka, czyli będą serwować mikroskopijne porcje za grubą kasę, albo będzie to obiad w formie bufetu jak przy AI. Obie formy odpadają.
      • marecky81 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 08:23
        Bufet jest bardzo korzystaną formą obiadową. Wybiera się co się chce, ile się chce, nie czeka się na obsługę.
        • laura.palmer Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 08:26
          Nie lubię bufetów, jeszcze nigdy nie trafiłam na naprawdę dobrą obiadokolację serwowaną w tej formie. Wolę gorące i przygotowane na świeżo, a nie leżące godzinę w pojemniku na podgrzewaczu. Bufet jest dla mnie ok tylko jako lunch podczas pracy w biurze.
          • marecky81 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 08:50
            Niestety nie pracuję w biurze, wykonuję prawdziwą pracę wink
            • laura.palmer Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 08:55
              A ja nieprawdziwą z domu, na szczęście dobrze płacą, więc jest ok. Raz na dwa tygodnie trzeba się przywlec do biura. W poprzedniej prawdziwej płacili mi połowę mniej. 🤷‍♀️
              • marecky81 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 09:03
                pptx i xlx to nie jest prawdziwa praca
          • princesswhitewolf Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 12:18
            >Wolę gorące i przygotowane na świeżo

            Tzn wolisz nie widziec tych podgrzewaczy i tylko widziec jak ci wnosza juz na talerzu

            Moze pizze to robia while you wait ale wiekszosc rzeczy w przecietnych restauracjach juz jest gotowe. Myslisz ze oni ziemniaki gotuja dla kazdego osobno? Czekalabys godzine. Albo gulasz na poczekaniu gotuja? ( Gotowali wczoraj albo przedwczoraj) , marchewke i groszek gotuja jak czekasz?

            Większość dan w restauracjach jest odgrzewana. Moze steka ci usmaza na swiezo. Ale juz kotleta panierowanego nie robia ci na poczekaniu
            • laura.palmer Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 12:41
              princesswhitewolf napisała:

              > Ale juz kotleta panierowanego nie robia ci na poczekaniu

              Ale wrzucą na patelnię chwilę przed podaniem. Jedzenie z patelni chcę mieć prosto z tej patelni, a nie zdjęte godzinę wcześniej i trzymane w cieple.
    • trampki-w-kwiatki Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 08:26
      Jeśli śniadanie jest w cenie to zawsze chętnie korzystam
      Jak mam dopłacać 50 czy 70 zł za osobę to wolę szukać czegoś na mieście, bo moje dziecko "zje" tylko kakao.
      Natomiast polskie hotele mają super śniadania, jest ogromny wybór i często też coś na ciepło. Uwielbiam to, bo w domu zwykle mamy niewiele w lodówce, gdyż nie kupujemy za dużo by się nie marnowało.
    • geez_louise Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 08:46
      Śniadania w polskich hotelach zwykle są bardzo dobre, ale restauracje hotelowe w porze śniadania zwykle są zatłoczone, jest jasno i głośno, siedzi się na zwykłym krześle a obsługa tylko czeka żeby posprzątać stolik.

      Lubie jeść śniadania na mieście w knajpach z lepszym wystrojem, wygodnymi meblami, gdzieś gdzie jest spokojnie i nastrojowo.
      • marecky81 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 08:51
        Gdzie jest tłok, głośno, a następni goście czekają w kolejce do stolika.
        • princesswhitewolf Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 12:19
          No ale one lubia glosne miejsca. Inaczej nie jezdzilyby w super turystyczne lokalizacje
    • alina460 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 09:09
      Ja tam uwielbiam hotelowe. Jak ktoś chce mi odstąpić to chętnie przyjmę 😀
    • kaki11 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 09:09
      Jeszcze mi się nie trafiło, by w pensjonacie czy hotelu śniadania były dla mnie problemem. Wybór zawsze jest z co najmniej kilku opcji, zwykle i na słodko i słono, plus napoje, z którymi faktycznie czasem mam problem, ale to już zależy gdzie trafię, i nie jest to nie do przejścia. Generalnie te śniadania raz są super raz lepsze, a raz gorsze, ale nigdy nie były nie do zaakceptowania  No ale ja z tych, którym zdarza się czasem wziąć opcje z obiadokolacjami, zjeść coś na stoku czy nawet na mieście tam, gdzie się trafi, a nie specjalnie wybranym miejscu więc mogę być niemiarodajna.  Inną kwestią, że śniadania w hotelach bywają drogie i czasem może się okazać, że zjedzenie na mieście ma dla kogoś więcej sensu. A w wątku i Gdyni to akurat głównie autorka (chyba nieznany albo mało aktywny nick) czuje się na te śniadania "skazana", odpowiadające raczej nie twierdzą, że śniadania w hotelu to taka tragedia.
    • chicarica Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 09:09
      Kocham hotelowe śniadania zwłaszcza zimą, w przytulnej hotelowej restauracji, z dobrą kawą i dyskretnym oświetleniem. Specjalnie potrafię wstać wcześniej żeby mieć więcej czasu na podelektowanie się.
      • imponderabilia20 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 10:32
        Też zawsze przychodzę pierwsza i siedzę długo.
        • chicarica Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 11:52
          Ja nawet nie siedzę specjalnie długo, ale jak się przyjdzie na początku to nie ma tłoku.
    • ichi51e Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 09:31
      W hotelach w których się zatrzymuje przeważnie jest krótka karta więc po 3 dniach zjadłaś już wszystko na co miałaś ochotę.
      • ichi51e Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 09:35
        A pytanie było o śniadanie. Nie wiem śniadanie jak mam w cenie to zjadam. Ale dobrego jajka jeszcze nie trafiłam. Coś robią inaczej niż ja nie wiem co.
        • princesswhitewolf Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 12:20
          No jak nie? Gotowanego jajka albo smazonego nie bylo? Nikt ci nie kaze jesc scrambled
          • ichi51e Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 14:51
            Smażone w Austrii jest zawsze na smalcu - pływa w tłuszczu hi i smakuje świnią. Gotowane jest ok - co tu zepsuć? Omlet scrabled - no inne niż lubię co poradzę?
    • turkusowozlota Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 10:01
      A kto mówi, że śniadania w hotelach są niedobre?
      My zawsze bierzemy śniadanie, nawet jeśli kosztowałoby 70 zł od osoby, bo to jest jedyny wymog mojego partnera co do hotelu - ma być że śniadaniem, nieważne za ile, ma być śniadanie i już. On się może przespać na snopku słomy, może mieć łazienkę na korytarzu, może wszystko, ale musi mieć śniadanie. Ja z kolei potrzebuje dobrego pokoju z łóżkiem i łazienka, żadnych snopkow slomy nie daj borze, więc idąc na kompromis bierzemy dobry pokój że śniadaniem big_grin
      Płatków nie jadamy, dziecko też nie - to sam cukier. Nigdy mi się nie zdarzyło w Polsce niedobre śniadanie, czy ubogie. We Włoszech natomiast myślałam, że się wykoncze tymi słodkimi bulami na śniadanie. My takich rzeczy nie jadamy, a tam ani jajka ani pomidora nie uświadczysz. I w ogóle jak lubię Włochy, tak włoskiego jedzenia nie cierpię. Wszędzie mąka i mąka, rogale, pizza, makarony, buły, ostatnio po powrocie tydzień dochodxilam do siebie po takiej ilości glutenu. No ale ja ogólnie nie jem cukru i glutenu, bo po nich puchnę i bardzo źle się czuję.
      Włoskim i francuskim śniadaniom mówię stanowcze nie!
      • astomi25 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 10:41
        Turkusowa siostro!
        Ja juz kiedys sie narazilam na forum piszac, ze kuchnia włoska wcale nie jest taka super.
        We Wloszech nigdy nie biore sniadan, bo sa dla mnie niejadalne.
        Chociaz 2 lata temu w Bergamo sniadanie w hotelu bylo prawie jak u nas ( znaczy oprocz dzemow i miodow i slodkich bul, byl jakis chleb, ser pomidory i jajka).
        Maz z corka chodzil na sniadanie.
        • kotejka Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 10:49
          astomi25 napisała:

          > Turkusowa siostro!
          > Ja juz kiedys sie narazilam na forum piszac, ze kuchnia włoska wcale nie jest t
          > aka super.
          > We Wloszech nigdy nie biore sniadan, bo sa dla mnie niejadalne.
          > Chociaz 2 lata temu w Bergamo sniadanie w hotelu bylo prawie jak u nas ( znaczy
          > oprocz dzemow i miodow i slodkich bul, byl jakis chleb, ser pomidory i jajka)
          > .
          > Maz z corka chodzil na sniadanie.
          >

          We Włoszech zawsze bierzemy apartament z kuchnią i sami gotujemy ze świeżych składników. Ja wstaje wcześnie i idę po świeże pieczywo, kilka gatunków sałat i pachnące pomidory, zachwycają mnie włoskie warzywniaki bogactwem sałaty. U nas masz dwie trzy do wyboru, tam całe rzędy, niektórych nazw nawet nie zapamiętuje 😅 Lokalna oliwa,.mortadela z pistacjami i sery. I morelowe konfitury. Chłopy siedzą, chrupią i mruczą ze szczęścia.
          • volta2 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 11:21
            my tak samo, bierzemy apartament, bo zima i narty = solidne śniadanie, kiełbasa z cebulką to must have. (polska oczywiscie)
            ale raz w mediolanie w butikowym hotelu dostaliśmy takie śniadania, że jeszcze mimo 15 lat od pobytu wciąż je wspominam. zamiast zwiedzać, to siezieliśmy do 12, bo jeszcze kawa, desery, dla dzieci czekolada płynna z owocami. no to był wypas stulecia. ogólnie w czasach dzieciowych braliśmy zawsze apartamenty, bo za te płatki z mlekiem nie lubiliśmy przepłaać i za pokoje z dostawkami. ale teraz, gdy dzieci mają bogatsze menu i dostają swoją dwójkę z łazienką - doceniamy ofertę hotelową, doceniamy też śniadania.
        • turkusowozlota Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 12:00
          astomi25 napisała:

          > Turkusowa siostro!
          > Ja juz kiedys sie narazilam na forum piszac, ze kuchnia włoska wcale nie jest t
          > aka super.
          > We Wloszech nigdy nie biore sniadan, bo sa dla mnie niejadalne.
          > Chociaz 2 lata temu w Bergamo sniadanie w hotelu bylo prawie jak u nas ( znaczy
          > oprocz dzemow i miodow i slodkich bul, byl jakis chleb, ser pomidory i jajka)
          > .
          > Maz z corka chodzil na sniadanie.
          >
          Ha! No widzisz, jesteśmy w mniejszości! Trudno, da się z tym żyć. Zawsze kiedy mówię, że nie lubię wloskiej kuchni wzbudzam niemałe dziwienie. Zawsze są pytania, ale jak to? Nie lubisz pizzy? Nie lubię. A makaronu też nie lubisz? Nie lubię. I tak dalej i tak dalej.
          Ostatnio byłam we Włoszech 4 dni na szybkim city breaku, a dochodzilam do siebie tydzień. A jak oni się dziwili jak zamawiałam sałatkę i herbatębig_grin. Włosi mysla, że herbatę to die pije tylko w chorobie, a ja bez herbaty nie mogę żyć. Kierunek do zwiedzania bardzo ciekawy, ale kulinarnie dla mnie męka.
          • mdro Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 23:59
            "Zawsze kiedy mówię, że nie lubię wloskiej kuchni wzbudzam niemałe dziwienie"

            Nie jedź do Czech wink. Tam nie dość, że mącznie (ukochane houskove knedliki), to jeszcze mięcho w mącznym sosie, a żeby nie było za lekko, to jeszcze kapkę śmietany do tego... Warzywa? No są, smażone w panierce. Po tygodniu w Czechach żadna kuchnia niestraszna wink. Ale śniadania w hotelach mają w miarę OK.
      • memphis90 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 10:53
        Dobrze, Turkusowa, zamien sobie te straszliwe-płatki-sam-cukier na pół bułki z plasterkiem żółtego sera albo samą kawę (to ja, bo rano raczej nie jem, chyba, że np idziemy w góry)). Nadal nie kalkuluje się płacić za to 50zł.
        • turkusowozlota Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 11:49
          memphis90 napisała:

          > Dobrze, Turkusowa, zamien sobie te straszliwe-płatki-sam-cukier na pół bułki z
          > plasterkiem żółtego sera albo samą kawę (to ja, bo rano raczej nie jem, chyba,
          > że np idziemy w góry)). Nadal nie kalkuluje się płacić za to 50zł.
          >
          A dlaczego mam zmienić na bułkę ( jadam tylko razowe pieczywo) I tylko z plasterkiem sera?
          Kawy rano nie piję.
          Oprócz Włoch i Francji gdzie wszystko było na słodko i nędznie nie spotkałam się z taką ubogim śniadaniem, ale hotel mieliśmy nienajlepszy, więc to mogło być przyczyną. Pozostałe posiłki jedliśmy na mieście i niestety we Włoszech to jest dla mnie dramat z jedzeniem. Kuchnia włoska oparta na mące jest dla mnie niejadalna.
          Dla mnie nie ma problemu zapłacić 50 czy 100 zł za śniadanie. Założenie mam i miałam zawsze takie, że na wyjeździe nie kupuje i nie przygotowuje jedzenia, nie chodzę do warzywniaków i nie robię sniadan, nie sprzątam i nie zmywam, reszta rodziny takoż. Nie stać mnie na obsługę = nie jadę.
          • hanusinamama Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 12:36
            Napiszę wyraźnie i wolno. Nie każdy jada duże śniadania. Więc jak ktoś chce zjeśc tosta z serem to mu się srednio opłaca płacić za sniadanie 50 .
            Ty lubisz jak ci kto śniadanie zrobi, inny ceni sobie wikęszą przestrzeń i bierze np. domek/mieszkanie. Dla mnie w góach ważna jest lokalizacja, aby było w miarę blisko na szlaki - nie dość ze sniadanie sami wtedy robimy to często też obiad i kolacje
            • turkusowozlota Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 12:52
              Rozumiem co piszesz, oczywiście, że tak jest! Co śmieszniejsze, często w obrębie jednej rodziny występują takie różnice. I tak jest u nas. Ja jem niewiele, córka zależy od dnia czasem zje sporo, a czasem wypije sok lub kawę, za to mój partner - oooo! on to ze dwa nabite talerze! I dwie kawy obowiązkowo! Plus czasem jeszcze herbate. Tak to wygląda u nas. U kogoś innego wygląda zapewne inaczej, każdy ma swój punkt widzenia. Ja z wiekiem odkrywam, że jestem bardzo wygodna i leniwa i dobrze mi z tym.
          • memphis90 Re: Hotelowe jedzenie 25.12.24, 19:27
            >A dlaczego mam zmienić na bułkę ( >jadam tylko razowe pieczywo) I tylko z >plasterkiem sera?
            🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️
            Dlatego, że ewidentnie odnosisz się do mojej wypowiedzi, pisząc pogardliwie jak to fujka, fujka nie jadasz tych straszliwych płatków - a w wypowiedzi chodzi o to, że moje dzieci jedzą mało i za grosze (nie będę teraz wszystkich możliwych wymieniać opcji typu kleks jogurtu), więc nie opłaca mi się kupować posiłku za 70zl.
      • hanusinamama Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 11:03
        Cukier w sensie węglowodany? Tu się zgodzę.
        Poza tym nie wiedziałam, że to się samo. Myślałam ze jakimś białkiem typu mleko/jogurt....
        Współczuję nietolerancji glutenu.
        • kamin Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 11:33
          Skąd się tu wzięła nietolerancja glutenu?
          • turkusowozlota Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 11:53
            Tak mamy, to rodzinne.
          • hanusinamama Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 12:29
            Turkusowe pisała ze nie moze bo puchnie. Skąd się jej to wzieło jej pytaj
        • turkusowozlota Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 11:50
          Płatki dla dzieci są mocno słodzone. Odniosłam się do wspomnianych tu oryginalnych cini mini.
      • princesswhitewolf Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 12:21
        >Płatków nie jadamy, dziecko też nie - to sam cukier.

        Nie prawda. Sa z cukrem i sa bez. Wybor jest ogromny.
      • konsta-is-me Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 15:28
        Akurat jajka/ jajecznica we Włoszech zawsze były ,tam gdzie ja nocowalam- raczej małe miasta.
        Ale ogólnie zgodzę się że dominuja ciasta/ rogale i ogólnie słodkości.
    • eliszka25 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 10:02
      Na hotelowe jedzenie „skazana” czuła się chyba tylko autorka tamtego wątku, więc może jej zapytaj?

      Dla mnie hotelowe śniadania są przede wszystkim za wcześnie, ale jeśli już wybieram opcję ze śniadaniem, to raczej nie zdarza się, żeby nie było nic, co zjem ze smakiem. Tylko z herbatą mam problem praktycznie zawsze. Do tej pory chyba tylko raz trafił mi się hotel, który miał dobrą czarną herbatę. W 99% przypadków mają jakąś niepijalną lurę, którą zalewa się wodą z ekspresu. Bleh
      • turkusowozlota Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 10:08
        Ja sobie w takich sytuacjach parzę owocowa, albo zielona herbatę. Ewentualnie rumianek - zwykle jest.
        • eliszka25 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 11:14
          turkusowozlota napisała:

          > Ja sobie w takich sytuacjach parzę owocowa, albo zielona herbatę. Ewentualnie r
          > umianek - zwykle jest.

          Ja sobie też radzę, tylko tak jak niektórzy potrzebują rano napić się kawy, tak ja nie żyję bez kubka porannej czarnej herbaty. Nie napiję się kawy, bo po pierwsze mam po niej rewolucje żołądkowe, a po drugie nie lubię. Piję jakąś owocową, która też jest lurowata, jeśli zalana wodą z ekspresu lub jakiś sok. Tylko potem jestem zombie do południa.
          • turkusowozlota Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 12:38
            Rozumiem, bo też jestem herbaciara i kawy rano nie piję. We Włoszech jest to nie do pomyśleniabig_grin
            Najlepsza czarna herbatę piłam w Turcji, ale nie jestem fanką, uwielbiam biala, a tej nigdy w hotelu nie spotkałam. Zwykle wożę swoją.
      • imponderabilia20 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 10:29
        Śniadania są min. do 10.....
        • hanusinamama Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 10:38
          NO czyli trzeba przyjśc do 9.30. Jak ktoś chce pospać to moze być zbyt wcześnie
          • imponderabilia20 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 10:51
            Jaki sens jest gdzieś jechać, płacić za to + za przypadające śniadanie, żeby sobie pospać? Lepiej zostać w domu.
            • hanusinamama Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 10:59
              No ktoś widocznie widzi w tym sens. Rozumiem, że tylko twój sposób życia/spedzania wolnego czasu ma sens?
              Juz wiem, że sensu nie ma brak śniadań. NO trudno moje jedno dziecko będzie żyło bez sensu.
              Ja wstaję o której wstaję...nie interesuje mnie o któej wstają i jadają inni. Anie nie robią tego lepiej ani gorzej, robią to INACZEJ.
            • eliszka25 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 11:08
              Jak nie mam zamiaru jeść śniadania, to go zwyczajnie nie wykupuję 🤷‍♀️
              • memphis90 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 11:34
                No i o tym jest ten wątek... Że jeden lubi i sobie wykupuje, nawet jak płaci za to 70zł, bo tak wycenia swój komfort zjedzenia w hotelu, kto inny nie lubi, więc nie wykupuje, a jeszcze inny lubi, ale o 11.30, więc je "na mieście".
                • imponderabilia20 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 11:37
                  Śniadanie o 11.30 w moim mieście wiąże się z tym, że sterczysz w kolejce 30-40 min. Zawsze śmiać mi się chce z tych ludzi jak mijam ich wychodząc po śniadanku.
                  • eliszka25 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 11:41
                    Nigdy nie zdarzyło mi się czekać w kolejce na zjedzenie śniadania.
                    • imponderabilia20 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 11:44
                      No to zapraszam do jednego w wrocławskich francuskich bistr (nie wiem czy dobrze odmieniłam) w okolicach rynku w niedzielny poranek. Koleżanka ze Szczecina ostatnio była w szoku.
                      • eliszka25 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 11:48
                        Ale po kiego grzyba mam iść do śniadaniowni żeby czekać pół dnia na śniadanie? Ja nigdzie w tym wątku o żadnej sniadaniowni nie piszę. Po prostu w hotelu nie zawsze biorę śniadanie, nie wiem, w którym miejscu ty masz z tym problem. Ja nie mam żadnego.
                        • imponderabilia20 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 11:50
                          Nie musisz, tylko uświadamiam Ci, że są miejsca gdzie na śniadanie się czeka - szczegolnie jak się gnije do południa.
                          • eliszka25 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 11:59
                            A w jakim celu mi to uświadamiasz? Ja nie czekam godzinami na śniadanie i nie mam z niczym problemu. Za to ty widzę masz straszny problem z tym, że można się wyspać oraz zjeść dobre śniadanie 😄
                          • hanusinamama Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 12:38
                            O różnych godzinach jadałam śniadanie, nie czekałam nigdy w kolejce...
                          • memphis90 Re: Hotelowe jedzenie 25.12.24, 19:33
                            No i co z tego? Gdyby czekanie im przeszkadzało, to by przyszli wcześniej. Skoro przychodzą o 11.30, to widać wolą wyspać sie tak długo, jak chcą, nawet jeśli oznacza to czekanie 15 min na stolik 🤷‍♀️ Powinnaś się cieszyć, że nie zwalają się hurtem o 7.30, bo też byś czekała.
                            • imponderabilia20 Re: Hotelowe jedzenie 25.12.24, 20:24
                              Ja się nie cieszę, tylko po prostu przewiduję.
                    • volta2 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 13:44
                      o, to mi się zdarzyło i to chyba więcej niż raz. efekt tego, że na przeciwko hotelu są apartamenty z samoobsługą i widocznie trochę luda zwąchało, że w hotelu można wykupić samo śniadanie. a hotel zwąchał kasę od luda i w efekcie czekałam na stolik. lato było, nie spieszyło mi się na narty, to jakoś to przetrawiłam, w sezonie narciarskim byłabym bardzo zła na takie rozwiązanie. to był nam dobrze znany hotel, więc ta kolejka, której nigdy wcześniej nie było, była czymś nowym. innych okoliczności nie zapamiętałam, ale wiem, że były takie sytuacje
                  • hanusinamama Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 12:37
                    Inni śmieją z tych co są pierwsi na śniadaniu...
                    • imponderabilia20 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 15:36
                      hanusinamama napisała:

                      > Inni śmieją z tych co są pierwsi na śniadaniu...
                      >


                      No nie zauważyłam. Zazwyczaj stoją z niebyt radosnymi minami, zgrzani w kurtkach (no oprócz tych, którzy stoją jeszcze na dworze). A ja wychodzę i mam przed sobą cały dzień ! Wspaniałe uczucie.
                  • memphis90 Re: Hotelowe jedzenie 25.12.24, 19:31
                    >Zawsze śmiać mi się chce z tych ludzi
                    Podejrzewam, że potem tarzają się z żalu i rozpaczy, że wyśmiałaś ich potrzebę wyspania się i zjedzenia o 11.30, a przecież mogli się zerwać o 6.30 i wpaść do śniadaniowki o 7.30 rano, jako pierwsi klienci, zbierając okładki obsługi…
                    • imponderabilia20 Re: Hotelowe jedzenie 25.12.24, 19:33
                      Co to znaczy ''okładki obslugi''?
                      • memphis90 Re: Hotelowe jedzenie 25.12.24, 19:35
                        *Oklaski 👏
                • eliszka25 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 11:38
                  No dokładnie tak. Jak mi akurat pasuje tak, że potrzebuję zjeść rano na szybko śniadanie, no to najwygodniej w hotelu. Jak nie, to nie. Nie widzę tu żadnego problemu.
            • turkusowozlota Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 12:42
              imponderabilia20 napisała:

              > Jaki sens jest gdzieś jechać, płacić za to + za przypadające śniadanie, żeby so
              > bie pospać? Lepiej zostać w domu.


              Ha! Kochana zawsze mnie to zastanawia! Tak samo jak ciebie, po co jechać, jak się woli spać?! Pospać to mogę fo woli w swoim łóżku i grosza za to nie zapłacić. Widać nasz punkt widzenia nie jest popularny, tym lepiej, więcej miejsca dla nas na porannym śniadaniu big_grin
              • hanusinamama Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 12:50
                Przeciez my ci nic na tym sniadaniu nie zjemy. Nie tolerujesz cukru i glutenu. Ewentualnie kawę ci mogę wypić...
                • turkusowozlota Re: Hotelowe jedzenie 25.12.24, 11:18
                  hanusinamama napisała:

                  > Przeciez my ci nic na tym sniadaniu nie zjemy. Nie tolerujesz cukru i glutenu.
                  > Ewentualnie kawę ci mogę wypić...
                  >

                  Kawy też mi nie wypijesz, bo rano kawy nie pije big_grin
                  Ja się serio bardzo cieszę, że są tacy ludzie jak ty, którzy sobie lubią pospać rano. Wtedy tacy ludzie jak ja korzystają. Ja też sobie lubię pospać rano dłużej, ale dla mnie wstającej codziennie o 5.30 pospanie do 7.00 to już jest dłuższe i dające wypoczynek. Te półtorej godziny, to jest na prawdę dla mnie już, dużo. My wszyscy tak wstajemy na codzień, więc spanie do 7.00 czy 7.30 to jest już bardzo długo.
              • eliszka25 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 13:10
                Nic nie poradzę na to, że nie potraficie sobie wyobrazić, że na tych samych wakacjach można się wyspać, dobrze zjeść, pozwiedzać oraz poleżeć na plaży.
                • imponderabilia20 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 15:04
                  eliszka25 napisała:

                  > Nic nie poradzę na to, że nie potraficie sobie wyobrazić, że na tych samych wak
                  > acjach można się wyspać, dobrze zjeść, pozwiedzać oraz poleżeć na plaży.


                  Ja wcześnie wstaje i się wysypiam. Po prostu wcześniej kładę się spać. Uwielbiam poranną aurę - to najpiękniejsza pora dnia.
                  • eliszka25 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 20:08
                    A ja mam inaczej, tak trudno to pojąć?
                    • mizantropka_20 Re: Hotelowe jedzenie 25.12.24, 10:26
                      Dla niektórych (nie wskazując palcem) problem nie do przejścia. Czyżby pojęcie, że ktoś ma inaczej niż niektórzy wynika z ich deficytów intelektualnych?
                      • imponderabilia20 Re: Hotelowe jedzenie 25.12.24, 16:06
                        mizantropka_20 napisała:

                        > Dla niektórych (nie wskazując palcem) problem nie do przejścia. Czyżby pojęcie,
                        > że ktoś ma inaczej niż niektórzy wynika z ich deficytów intelektualnych?
                        >


                        A tobie w życiu nie zdarzyło się pomyśleć o kims kto robi coś inaczej, że robi to gorzej, bo wynika to np. z jego niewiedzy czy braku doświadczenia? Jesteś taka bezkrytyczna wobec każdego?
                        • memphis90 Re: Hotelowe jedzenie 25.12.24, 19:42
                          A co Ciebie skłania do przekonania, że kompletnie obce osoby prezentują niewiedzę czy brak doświadczenia, bo robią coś inaczej niż Ty…? 🤔
                          • imponderabilia20 Re: Hotelowe jedzenie 25.12.24, 20:21
                            Jeżeli na czymś faktycznie się znam (np. z racji wykształcenia/doświadczenia) to myślę, iż w pewnych sytuacjach jest możliwość wyciągnięcia takich wniosków i będą one prawidłowe.
                        • g.ruu Re: Hotelowe jedzenie 25.12.24, 20:29
                          Z pewnością jak ktoś nie podziela upodobania do poranków i uważa inną potem dnia za najpiękniejszą to musi to wynikać z niewiedzy i braku doświadczenia
                          • imponderabilia20 Re: Hotelowe jedzenie 25.12.24, 20:43
                            Oj na łóżu śmierci będziecie żałować że nie wyciskaliscie dnia jak cytrynę.
                            • g.ruu Re: Hotelowe jedzenie 25.12.24, 21:18
                              Od 7 rano do pierwszej w nocy jest dokładnie tyle samo czasu co od 10 do 4
                        • mizantropka_20 Re: Hotelowe jedzenie 25.12.24, 21:09
                          >>że robi to gorzej, bo wynika to np. z jego niewiedzy czy braku doświadczenia?
                          pani wielkomiastowo/integracyjno/walizkowo/kapliczkowo/antyematkowa, pani tu nie pisze żeby kogoś uświadomić i delikatnie popchnąć na właściwe tory. Pani tu pisze, żeby zdyskredytować szeroko rozumiane ematki. Swoimi głupio/mądrymi zagrywkami usiłuje pani wyśmiać standardy życia ematki (te debilne uśmieszki), czepiać się każdego wpisu, żeby zaistnieć i w ogóle w żałosny sposób postarać się o odrobinę zainteresowania i reakcję. W tym celu kompulsywnie zakłada pani (w jej mniemaniu kontrowersyjne) wątki, a nuż ktoś wejdzie w integrację? No cóż, ja weszłam. Zadowolona?
                          • mizantropka_20 Re: Hotelowe jedzenie 25.12.24, 21:14
                            *interakcję
              • slonko1335 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 14:37
                Może korzystają i balują jak Wy śpicie.Na szczęście ludzie są różni.
              • g.ruu Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 16:02
                To że ktoś długo śpi rano nie znaczy, że ogólnie spał długo - może wrócił do hotelu późno bo korzystał z nocnego życia
                • imponderabilia20 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 16:12
                  Ja tez czasem korzystam. Tak do ok. północ - 1 w nocy. Wtedy wstanę 7-8
                  • eliszka25 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 20:11
                    Na codzień wstaję o 5:30, więc na wakacjach chcę sobie odespać, bo mogę. Nie przeżywam, że inni wstają wcześniej. Nie mój problem i nie moja sprawa. Tylko jakoś te ranna ptaszki nie mogą przeżyć, że ja śpię. Tak cię to boli? W czymś przeszkadza?
                  • g.ruu Re: Hotelowe jedzenie 25.12.24, 20:29
                    A ktoś inny korzysta do 4 i wstaje o 10
              • memphis90 Re: Hotelowe jedzenie 25.12.24, 19:40
                > po co jechać, jak się woli spać?!
                1. Bo może korzystają z uroków miejsca do 3 nad ranem..?
                2. Bo może wolą pospać do 10 i nadal mieć mnóstwo czasu na zwiedzanie między 12 a 18…?
                3. Bo może chcą się na urlopie wyspać, jedzenie mieć podane pod nos, a w międzyczasie siedzieć na tarasie z ładnym widokiem i czytać książkę…?

                Dla jasności - osobiście nie preferuję żadnej z opcji 1-3, ale umiem sobie wyobrazić, że inni mają inaczej, niż ja - i póki odczuwają satysfakcję ze swojego urlopu, to czemu miałabym narzucać innym swoją wizję jak ich urlop powinien wyglądać i to w jedynie słusznej opcji…? 🤔
                • imponderabilia20 Re: Hotelowe jedzenie 25.12.24, 20:23
                  Wiesz są też tacy co no. chleją na umór i cpają od rana. I też mają z tego satysfakcję.
        • slonko1335 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 10:41
          No własnie niekoniecznie. Zdarzyło mi się być na wakacjach z nastolatkami w hotelu w którym były do 9. Nie byli na sniadaniu ani razu.
        • eliszka25 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 11:12
          imponderabilia20 napisała:

          > Śniadania są min. do 10.....

          O 10 to obsługa sprząta, więc za wiele już nie zjesz. Żeby sensownie się najeść, to trzeba przyjść około 9, a to dla mnie oznacza, że muszę wstać najpóźniej o 8, żeby się wykąpać. Jak muszę, to wstaję, ale na wakacjach wolę pospać do tej 10 i odespać codzienne wczesne wstawanie.
          • imponderabilia20 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 11:29
            Godzine zajmuje Ci wykapanie się i przemierzenie trasy z pokoju hotelowego do bufetu?
            • eliszka25 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 11:36
              Godzinę zajmuje mi prysznic z myciem włosów oraz ich wysuszenie. Sam prysznic, to max 15 minut, ale włosy potrzebują czasu. No i po prysznicu muszę się „zabalsamować” oraz ubrać. Chcę te wszystkie czynności zrobić w spokoju, a nie w pośpiechu. Poza tym w pokoju hotelowym łazienka jest jedna, a nas czworo, więc nie da się zrobić tak, że wszyscy wstaną 5 minut wcześniej i wejdą do łazienki.
              • imponderabilia20 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 11:42
                Mi bez pośpiechu zajmuje to jakieś 20 minut (a włosy mam długie). Wyglądam praktycznie tak samo jak szykuje się 20 min czy 3h, dlatego nie przedłużam.
                • eliszka25 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 11:46
                  A mnie zajmuje godzinę i musisz z tym żyć 🤷‍♀️
                  • imponderabilia20 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 11:48
                    Póki nie korzystamy z jednej łazienki to nie muszę 🤣
                    • eliszka25 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 12:00
                      Ale najwyraźniej masz z tym jakiś straszny problem, skoro tak usilnie chcesz mnie w tym wątku „uświadomić”.
                • hanusinamama Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 12:39
                  Długie włosy w 20 minut umyjesz i wysuszysz? 3 włosy na krzyż masz?
                  • imponderabilia20 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 15:11
                    hanusinamama napisała:

                    > Długie włosy w 20 minut umyjesz i wysuszysz? 3 włosy na krzyż masz?
                    >


                    Tak, do łopatek i dość gęste. Umycie włosów zajmuje mi jakieś 5 min, rozczesuje. Zanim wyjdę z pokoju są praktycznie suche. Ja nie używam suszarki. A jak mi się zdążyło to trwało to też max 5 min i to na najzimniejszej opcji bo szkoda mi włosów. Zawsze jak jestem u fryzjera to się zastanawiam po co on mi tyle czasu te włosy myję, skoro efekt jest ten sam jak myje 5 min (całość czyli 2 razy mycie i odżywka)
                    • princesswhitewolf Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 16:17
                      Jeshu po co sobie to robisz. Zaraz skomentuje ci jakas larwa bluzke, okulary, kolor wlosow i co tam jeszcze dojrza
      • kasiamat00 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 10:51
        Moj luby dlatego wozi ze soba zielona herbate w torebkach i zawsze prosi tylko o goraca wode. Bo zielona zwykle to w ogole maja ze zmiotek.
        • eliszka25 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 11:18
          Problem polega głównie na tym, że jedyna dostępna gorącą woda, to woda z ekspresu. To nie jest woda zagotowana tylko podgrzana do nie całych 100 stopni. Do zielonej herbaty może być, czarna wychodzi z pianką, bo nie jest dobrze zaparzona i nie smakuje tak, jak powinna. Raz w hotelu w Polsce był samowar i kilka czarnych herbat do wyboru i to był jedyny raz, kiedy piłam w hotelu dobrą herbatę do śniadania
          • astomi25 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 11:22
            Mhh. A ja czasem widze w kaciku z herbata czajnik elektryczny do samodzielnego zagotowanai wody.
            Kiedy nie ma,mozna poprosic obsluge o zagotowanie wody.
            • eliszka25 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 11:40
              Nigdy jeszcze nie widziałam czajnika, serio. Ani w Polsce ani nigdzie indziej. Woda zagotowana przez obsługę za wiele mi nie daje, bo jak mi przyniosą tę wodę w filiżance do stolika, to ona dawno już nie jest wrzątkiem.
              • konsta-is-me Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 19:50
                No to wreczasz im filiżankę ze swoją herbata i prosisz żeby zalali wrzątkiem - to jest dokładnie tyle samo roboty ,co przyniesienie wrzątku.
                • eliszka25 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 20:15
                  Tylko jeszcze muszę mieć tę swoją herbatę. W hotelu nocuję zwykle podczas krótkich wyjazdów i nie wiozę wtedy ze sobą pół domu. Jak wyjeżdżam na dłużej, to zabieram swoją herbatę, czajnik i odpowiedniej wielkości kubek, ale wtedy raczej rzadko nocuję w hotelu.
                  • imponderabilia20 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 21:29
                    Tak, bo przecież 2 torebki herbaty zajmują ''pół domu''....
    • slonko1335 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 10:39
      Generalnie jestem mało wybredna zwłaszcza jak coś dają pod nos ale są hotele w których śniadań nie jadam z powodów różnych (sa niesmaczne lub jest mały wybór produktów i mogę w podobnej cenie zjeść coś lepszego poza hotelem, są o beznadziejnej lub nie pasującej mi porze, są strasznie drogie) ale to raczej mniejszość niż większość. No i śniadanie w dobrej śniadaniowi zazwyczaj jest jednak tańsze niż hotelowy bufet.
    • kasiamat00 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 11:02
      Nie jest straszne i zwykle da sie znalezc cos zjadliwego, ale na miescie jest lepsze. Nie spotkalam jeszcze hotelu w ktorym zrobiliby mi jajka po benedyktynsku albo szakszuke (swieze, nie lezace pol godziny na podgrzewaczu). I nie przypominam sobie takiego, ktory mialby zwykla owsianke na wodzie (owsianke chetnie zjem, platkow nie).

      Jesli nie znam miejsca, to wole miec sniadania hotelowe. Jesli jade do Polski, szczegolnie do duzego miasta, to wole jesc na miescie, bo jest bardzo duzo miejsc z dobrymi sniadaniami i duzo lepsza kawa niz hotelowa. Tak, jestem wybredna i mam zawyzone standardy.
      • chicarica Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 13:09
        A ja owszem. Prawdę mówiąc, jajka po benedyktyńsku jadłam pierwszy raz właśnie w hotelu. Z tym, że to był hotel naprawdę porządny, dania z jajek robili kucharze pod zamówienie. Nawet zwykłe sadzone też robili na bieżąco, więc nie były zleżałe sprzed pół godziny.
    • ophelia78 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 11:04
      Uwielbiam hotelowe śniadania!
      Zawsze mam problem z wyborem.
      Dziec nastoletni. No ale on płatki jadą tylko na zasadzie "bardzo mi się spieszy a coś zjeść trzbea" więc w hotelu może poszaleć bo lubi wybór.

      Raz mi się zdarzyło zrezygnować ze śniadania bo kosztowało 40€ od osoby a byliśmy w piątkę, 3 noclegi.
      Uznaliśmy że 5 x 40€ x 3 śniadania to jednak przegięcie...
      • astomi25 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 21:39
        40 eurood osoby?
        No faktycznie🤦🏻‍♀️
    • hanusinamama Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 11:06
      Jak mam wybór i czas wybieram śniadaniownię. Dla jest smaczniej, co nie znaczy, że hotelowe nie jest smaczne. Co też nie znaczy, że w domu jadam to co w śniadaniowniach (m.in. po to do nich idę aby zjeść co innego).
      Nas wychodzi też taniej. Starsza wypije tylko herbatę, młodsza coś małego chrupnie i za to płacę.
      • marecky81 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 11:14
        Śniadaniownie tylko w dużych miastach. Pojedź gdzieś w Beskidy albo na Kaszuby i szukaj śniadaniowni obok hotelu big_grin
        • hanusinamama Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 11:22
          To jeszcze raz przeczytaj moje pierwsze zdanie...
        • imponderabilia20 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 11:30
          Jakiś czas temu w Przemyślu szukalam sniadaniowni czynnej wcześnie w weekend. Znalazłam jedną, od 9.....dramat
        • memphis90 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 11:30
          Jak ktoś na wakacjach chce się żywić w sniadaniowniach, to raczej nie jedzie w dzicz w Beskidy...
          • imponderabilia20 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 11:33
            W Beskidach to raczej agroturystyka że wscibską i zagadującą wlascicielką - opcja nie po ematki trupie!
            • memphis90 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 11:37
              Ale za to można dostać kosz śniadaniowy z bułeczkami wypiekanymi o 3 rano przez gospodynię z ekomąki, wędzoną rybą tymi ręcami złowioną przez gospodynię, z bezcukrowym dzemem z borówek zbieranym przez gospodynię w czasie pełni księzyca i miodem- również osobiście wyprodukowanym przez gospodynię (pszczoły nie są konieczne do procesu)!
              • imponderabilia20 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 11:39
                Dokładnie, no i w gratisie masz ''zaprzyjaznioną'' właścicielkę 😅
                • hanusinamama Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 12:31
                  NO ale ty sie uwielbiasz integorwać!!!
              • princesswhitewolf Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 12:22
                >w czasie pełni księzyca

                Wiersze koniecznie pisz
        • eliszka25 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 11:31
          Znanie klucz - jeśli mam wybór.
        • kaki11 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 11:34
          No to wtedy nie ma wyboru i je w hotelu.
    • zbytomia100 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 13:09
      Wlasciwie unikamy hoteli, jako rodzina, wynajmujemy zawsze mieszkania/domki. Ale czasem trzeba. I dawno temu, kiedy sniadania byly w cenie noclegu, to czlowiek szedl do tej stolowki rano i cos tam zjadl.
      Ale od czasow korony za sniadania trzeba zazwyczaj doplacac i sorry, ale nie dam za sniadanie 20-30 euro od osoby, szczegolnie w krajach, gdzie sniadan wlasciwie sie nie jada. W PL czy DE sniadanko to czesto male wesele, haha, i takie warto zaliczyc, szczegolnie, ze poza hotelem opcje sa slabiutkie. Ale w FR, IT czy ES to sie kompletnie mija z celem, jedzenie sniadania w hotelu, kiedy na kazdym rogu jest kawiarnia, piekarnia itd i za 30 euro to cala rodzina zje.
    • kropkacom Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 15:02
      Ze śniadań najbardziej lubię full Irish breakfast. Oczywiście nie mogłabym jeść codziennie ale kilka razy w roku... Pycha.
    • pupu111 Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 16:33
      Mi od dawna już nie chce się jeść w takich miejscach z paru powodów, raz z uwagi na porażające ceny, dwa - często trzeba czekać na zamówiony posiłek i wolę zjeść spokojnie w domu, trzy - kiedyś na innym forum przeczytalam zwierzenia kucharza, jak dla zabawy pluli ludziom do jedzenia, i mieli ubaw patrząc jak to ludzie jedli zachwalajac jakie dobre. Dla mnie wątpliwa przyjemność te wszystkie restauracje.
    • waleria_bb Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 17:09
      Lubię hotelowe śniadania, bo to oszczędność czasu. Wolę zejść, zjeść niż czekać w klimatycznej knajpce. Obiad i kolacja to już inna bajka.
      Na wybór nie narzekam. Z ostatniego pobytu: na bieżąco smażone jajka sadzone, pankejki (do tych pankejków wystawione pełno dodatków jak nutella, słodkie sosy), kącik bardziej fit z orzechami, chia, pestkami dyni, płatkami owsianymi, wybór mlek roślinnych, jogurtów zatrzęsienie wędlin, serów, warzywa surowe i na ciepło. Może słodkości kiepskie, bo były takie typowo z paczek, żadne tam świeże wypieki. Mimo bycia narzekaczem nie przypominam sobie, żebym trafiła jakoś źle i uczciwie powiem, że w domu mam może do wyboru 1/10 z tego.
    • mayaalex Re: Hotelowe jedzenie 24.12.24, 21:47
      Ja lubie hotelowe sniadania, zazwyczaj znajde cos dobrego dla siebie. I raczej zawsze biore opcje pokoj plus sniadanie bo lubie rano cos zjesc, nawet jesli tylko cos malego. Jesli okazuje sie ze w okolicy mam jakas swietna kawiarnie, to najwyzej w hotelu jem malo albo wcale, ale lubie miec taka opcje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka