Dodaj do ulubionych

Chciałam się wyżalić -długie

27.12.24, 16:08
Chce mi się płakać. Dzisiaj moje dzieci i ich ojciec wyjeżdżali w daleką wielogodzinną drogę po świętach do domu. Śniadanie u rodziców i po śniadaniu wyjazd. Nagle mąż stwierdza że położył klucz do auta na stole a go tam nie ma. No może go przełożył, szukamy patrzymy po całym domu. Rodzice a szczególnie ojciec dopytują się co sią stało, więc żeby ich nie martwić mówię że czegoś szukamy. Mija dobre 30 minut szukania, w końcu ojciec wypytuje syna czego to szukamy i syn mu mówi. A wtedy ojciec dumny wyjmuje nasz klucz do auta z kieszeni i mówi że trzeba było go spytać. Zabrał go po to żeby być spytanym. Prawie 90lat, bardzo sprawny fizycznie i psychicznie.
Wkurzyłam się na niego, całe moje dzieciństwo było takie, chowanie mi rzeczy, przekraczanie granic, czytanie pamiętników, ostre ingerowanie w przyjaźnie - przestrzeganie rodziców innych przede mną, wmawianie mi że jakieś moje działania były celowe.
Już się nie zmieni ale mnie się nie chce z nim rozmawiać. Nie wiem co mu powiedzieć. Może to straszne ale czekam na….Pewnie jestem jakimś potworem. Chciałam się wyżalić.
Obserwuj wątek
    • nojabrina88 Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 16:14
      Nie jesteś potworem.
      A sprawność psychiczna twojego ojca to pojęcie względne...
    • pytajacakinga Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 16:20
      Przytulam cie to musiało być przykre ale odpusc przeciez taki byl cale zycie a już prawie koniec jego drogi i na starość będzie jeszcze gorszy musisz się uodpornić na to.
    • alpepe Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 16:24
      Człowiek ma demencję, a ty się o siebie martwisz?
      • wpore Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 16:25
        Ojciec demencji nie ma.
        • alpepe Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 16:34
          Daj go zbadać, to zobaczysz. Ten jego "dowcip" jest na poziomie zdemeciałego dziada, ni mniej, ni więcej. Mój ojciec miał podobne "poczucie humoru", jak się to zaczynało.
          • cegehana Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 16:57
            Człowiek z demencją nie ogarnalby takiego misternego planu. Mógłby schować klucz ale raczej sam zapomniałby gdzie i po co to zrobił.
          • nangaparbat3 Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:02
            Pracowałam z damą, która miała identyczne poczucie humoru jak ojciec Autorki, nie miała jeszcze 50 lat. Któregoś dnia wyjęła z zamka klucz od magazynku, z którego korzystała moja koleżanka, koleżanka biegała po szkole i szukała, babsko się nie przyznało, dopiero na drugi dzień, jak się ponapawało stresem koleżanki. Są na świecie tak wredne osoby i z demencją to może nie mieć nic wspólnego.
            • kocynder Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:29
              Tym bardziej, że autorka pisze, że to nie pierwszy taki "dowcip" tatusia, i że całe jej dzieciństwo non-stop takie "dowcipy" robił. Ergo = nie wiek i choroba, tylko charakter i bycie wrednym. sad
              • alpepe Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 18:36
                Ta, a z wiekiem się polepsza, aha.
            • tania.dorada Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 20:40
              Są, też taką miałam w pracy. Wyciągała rzeczy z mojej szuflady i chowała do swojej, różne dokumenty o których wiedziała, że ktoś przyjdzie mnie o nie pytać i będę wyglądać jak idiotka a ona wtedy z anielskim uśmiechem wejdzie z nimi cała na biało.
              Ale tu było kilka osób obecnych, a kluczyki mógł przełożyć ktokolwiek, więc trzymanie gęby na kłódkę było dziwne.
          • 3-mamuska Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 03:29
            alpepe napisała:

            > Daj go zbadać, to zobaczysz. Ten jego "dowcip" jest na poziomie zdemeciałego dz
            > iada, ni mniej, ni więcej. Mój ojciec miał podobne "poczucie humoru", jak się t
            > o zaczynało.
            >
            A ty czytać umiesz? Całe zycie byl taki.
      • makurokurosek Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 16:26
        Skoro zawsze tak robił to nie jest to demencja, tylko zwyczajne głupie zachowanie. Dziwi jednak, że autorka znając wyskoki ojca dopiero po tak długim czasie zadała mu pytanie o kluczyki.
        • wpore Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 16:29
          No nie wpadam na to że weźmie sobie nie swoją własność do kieszeni żeby się go zapytać.
          • vivi86 Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 16:32
            Też mu coś s howaj. Ważnego. Szybko ju przejdzie.
            • alex_vause35 Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 16:44
              Ototo big_grin.
          • bezmiesny_jez Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:04
            No mówię - jesteś dziwna. Też bym swojego ojca nie podejrzewała, że mi zabrał kluczyki, ale jakbym szukała, to bym się zapytała czy gdzieś nie widział. No po prostu. A ty jednak powinnaś podejrzewać, przecież sama napisałaś, że to dureń i złośliwiec.
            • zawiera_zawartosc Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:20
              A ja doskonale rozumiem to ukrywanie informacji (nawet takich głupot jak to czego szukam) przed kontrolującym rodzicem.
              • bezmiesny_jez Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:44
                Ale ona nie szukała złotego runa, tylko kluczyków. A jeśli rodzic jest tak toksyczny, że nawet takie duperele trzeba przed nim ukrywać (!), to już w ogóle nie rozumiem utrzymywania z nim kontaktów.
                • zawiera_zawartosc Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:46
                  Nie, nie trzeba przed nim ukrywać, to po prostu reakcja automatyczna. Wiem że nie rozumiesz, w sumie to nawet dobrze, tylko pytanie jaką radę możesz dać autorce bez tego zrozumienia.
                  • bezmiesny_jez Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:57
                    >tylko pytanie jaką radę możesz dać autorce bez tego zrozumienia.

                    Żeby odcięła się od toksycznego starucha, bo jeśli tam jest taki poziom porąbania w relacji, to będzie to dla niej najlepszym wyjściem.
                • wpore Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:47
                  Nie utrzymuje, na codzień mieszkam b. daleko. Ale jak jestem w domu rodzinnym, w którym on też jest to nie będę robiła scen. Komunikacja z ojcem z mojej strony jest ograniczona.
                  • bezmiesny_jez Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:58
                    >Nie utrzymuje

                    Jak go odwiedzasz, to utrzymujesz.

                    >Ale jak jestem w domu rodzinnym, w którym on też jest to nie będę robiła scen.

                    Ale jakich scen do diaska? "Tato, widziałeś kluczyki?" to jest scena. No to dla mnie wyższy poziom abstrakcji.
                  • makurokurosek Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 20:11
                    Skoro samochód jest zarówno do użytku twojego męża jak i ojca to chyba logiczne jest zapytać drugiego użytkownika samochodu skoro pierwszy kluczyków nie posiadał.
                    • balladyna Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 09:08
                      Gdzie ty wyczytałaś, że samochód jest również do użytku ojca?
                      • makurokurosek Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 15:44
                        Masz racje, nie mam pojęcia skąd to wzięłam
          • makurokurosek Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:05
            To albo w swoim początkowym poście kłamałaś albo w twojej wypowiedzi brak logiki.

            "Wkurzyłam się na niego, całe moje dzieciństwo było takie, chowanie mi rzeczy, "

            Jeżeli twój ojciec zawsze chował nie swoje rzeczy, to w zaistniałej sytuacji był pierwszym podejrzanym, Tak więc twoje zachowanie dziwi bardziej aniżeli jego.
            • wpore Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:15
              Nie zawsze chował. Czasem chował a czasem nie. Pozatym tym razem schował nie moja rzecz.
              • makurokurosek Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:35
                To nie było jego pierwsze takie zachowanie. Uwzględniając wiek twojego ojca podejrzewam, że masz około 50 -60 lat tak więc powinnaś do jego wyskoków już dawno się przyzwyczaić, dlatego twoja reakcja jak i tak długie zwlekanie z zadaniem pytania ojcu jest zaskakująca.
                • poszetka Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 15:54
                  Ty sobie żartujesz ? Obeniniasz autorkę o brak pytania , a nie ojca o debilne zachowanie? Zmuszasz do tłumaczenia się tego, kto został skrzywdzony? Autorka nie mieszka tam na stałe , bywa rzadko, doskonale rozumiem, że nie przyszło jej do głowy pytać szanownego tatusia o taką rzecz. Zapewne wyparła z pamięci jego głupie wredne zachowania, a w święta chciała myśleć o czymś milym.
            • cegehana Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:24
              Moim zdaniem wręcz przeciwnie: to bardzo spójne że dziecko dorastające w domu, gdzie złośliwość i manipulacja jest na porządku dziennym uczy się ukrywać każdą bzdurę i jak tu piszecie, że to dziwne jest, że nie powiedziala po prostu "a szukamy kluczy" - no nie dziwne jesli od małego była uczona że każda błahostka może się obrócić przeciwko niej. Dziwne (nietypowe) byłoby, gdyby kobieta dorastająca w takim domu swobodnie i szczerze z tym ojcem rozmawiała o swoich zmartwieniach.
              • makurokurosek Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:38
                Skoro wiadome, że ojciec ma takie zagrywki, to jak najbardziej tego typu zwlekanie z pytaniem jest dziwne. Autorka nie jest małą dziewczynką tylko w raczej w wieku przedemerytalnym ( uwzględniając wiek ojca)
                • cegehana Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:41
                  Pewnie ma różne zagrywki.
                • wpore Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:43
                  Jestem trochę młodsza. Ojciec nie brał czyiś rzeczy tylko moje. Autem jeździ mąż i ojciec o tym wie. Mąż nie mowi po polsku, jest między nimi bariera językowa. Nie przypuszczałam że może zabrać jego kluczyki.
                  • bezmiesny_jez Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:46
                    >Nie przypuszczałam że może zabrać jego kluczyki.

                    No żodyn by się nie spodziewoł. Żodyn.
                  • berdebul Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 18:03
                    Wziął kluczyki męża, Twojego męża, jeżeli nie macie rozdzielności, to ten samochód jest tak samo Twój.
                  • makurokurosek Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 20:09
                    Nie spodziewać się to mogłabyś gdybyś miała lat naście, jako dorosła kobieta która miała kilkadziesiąt lat na poznanie zagrywek ojca, twoje tłumaczenie jest dziecinne.

                    Skoro samochodem jeździ zarówno twój mąż jak i twój ojciec to twoje zachowanie tym bardziej jest nielogiczne.
                    • bene_gesserit Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 20:13
                      ...ludzkie zachowania w dużej części są nielogiczne - to jest zupełnie normalne. Jakbyś się tak przyjrzała swoim zachowaniom, pewnie bus to dostrzegła

                      Nie bardzo rozumiem, jaki jest sens flekować bohaterkę wątku zamiast pomóc. Nawet w postaci odrobiny życzliwości.
                      • makurokurosek Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 21:20
                        Uświadomienie sobie, że samemu również popełniło się błąd, że można było inaczej rozwiązać sytuacje nie jest flekowaniem, dodatkowo uświadomienie sobie własnych błędów może uchronić nas przed ponownym ich popełnieniem
                        • bene_gesserit Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 21:28
                          Kwestia formy i empatii. Bohaterka wątku zaznaczyła w tytule, że chce się wyżalić. Czyli na miejscu jest empatia lub łagodnie podane sposoby rozwiązania sytuacji w przyszłości. Łagodnie, empatycznie.

                          W wątku obok ktoś określił zachowania empatyczne pogardliwie - że pikajace serduszka itd. Tymczasem wszystko zależy, po co się w ogóle odzywamy - czy po to, żeby sobie bezkarnie po kimś pojechać i przez to poczuc się lepiej, czy po to, żeby dotrzeć z przekazem. Nie sugeruje, że ty należysz do pierwszej grupy, postuluje jedynie, żebyś przemyślała, czy należysz do drugiej
                          • makurokurosek Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 00:29
                            Naprawdę uważasz, że zrzucanie na drugą osobę winy za swoje błędy lub ich niedostrzeganie, czy usprawiedliwianie ich jest w porządku?
                            Z samochodu korzystał zarówno mąż jak i ojciec autorki, tak więc oczywiste jest, ż kluczyki mógł mieć mąż, mógł mieć ojciec, mogły gdzieś upaść lub zostały przełożone.
                            Można doszukiwać się drugiego dna w tym fakcie tak jak zrobiła to autorka, co wcale nie oznacza, że faktycznie to drugie dno istnieje.
                            To tak jakby doszukiwać się złośliwości w tym, że żona wrzuciła klucze od domu do swojej torebki mimo, że wiedziała iż to mąż będzie wychodził szybciej i będzie ich potrzebował
                            • wpore Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 03:23
                              Samochód jest męża. Mieszkamy za granica. Ojciec nie ma samochodu.
                            • pseudo_stokrotka Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 07:24
                              Gdzie wyczytałaś, że samochodem jeździ również ojciec autorki posta? Strasznie się tego uczepiłaś, a to nieprawda.
                            • rita_s Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 17:28
                              A ta znowu o tym ojcu korzystającym z samochodu. Nigdzie nie było nawet mowy o tym.
                    • rita_s Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 17:28
                      Skąd w ogóle pomysł, że ojciec jeździ tym samochodem?
                      • chicarica Re: Chciałam się wyżalić -długie 29.12.24, 21:15
                        Obstawiam, że pojawiło się z automatu przekonanie, że skoro w ogóle ruszał kluczyki to pewnie chciał gdzieś jechać albo wręcz jechał. Po co osoba nie jeżdżąca danym autem w ogóle bierze kluczyki - też nie wiem.
      • alex_vause35 Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 16:44
        W pierwszej kolejności powinna martwić się i dbać właśnie o SIEBIE, jeśli zachowania ojca, nawet na podłożu demencyjnym, są dla niej przykre, złośliwe, naruszają jej granice.
        Osoba chora lub zaburzona wywróci twój świat do góry nogami, wyczerpie cię emocjonalnie, w przypadku demencji lepiej już nie będzie, a ty wyjdziesz z tego mega znerwicowana.
    • makurokurosek Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 16:24
      Zachowanie twojego ojca nie jest miłe ani dojrzałe, ale skoro zawsze tak robił to dziwi, że nie przewidziałaś rozwiązania sytuacji.
    • danaide2.0 Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 16:24
      Trochę pogubiłam się w historii, kto tu jest synem, i kogo, kto ojcem, i kogo, kto córką i skąd ty się tam wzięłaś, skoro twoje dzieci i ich ojciec wyjeżdżali (bez ciebie?), ale mniejsza. Akurat niedawno zastanawiałam się, czy ludzie, których do życia nakręca nie miłość i życzliwość tylko złośliwość i nienawiść jakoś dłużej żyją.
      • wpore Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 16:28
        Tak, dzieci i ich ojciec wyjeżdżali beze mnie. Jakoś to niejasno chyba napisałam. Ja jeszcze muszę tutaj zostać.
        • krisdevalnor Re: Chciałam się wyżalić -długie 29.12.24, 10:39
          wpore napisał(a):

          > Tak, dzieci i ich ojciec wyjeżdżali beze mnie. Jakoś to niejasno chyba napisała
          > m. Ja jeszcze muszę tutaj zostać.
          To dobrze wykorzystaj ten czas i pochowaj tacie kilka ważnych drobiazgów, do niektórych tylko tak można dotrzeć.
          • chatgris01 Re: Chciałam się wyżalić -długie 29.12.24, 13:50
            krisdevalnor napisała:

            > To dobrze wykorzystaj ten czas i pochowaj tacie kilka ważnych drobiazgów, do ni
            > ektórych tylko tak można dotrzeć.


            Popieram!
      • alex_vause35 Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 16:47
        Bo ci z zasobami miłości i życzliwości, z podejściem skierowanym na kogoś, nie na siebie, wykańczają się szybciej w zetknięciu z tymi małostkowymi, wrednymi i złośliwymi big_grin.
        • danaide2.0 Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:03
          Coś jest na rzeczy, prawda?
          • pade Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 18:24
            Zdecydowanie.
          • alex_vause35 Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 18:47
            No właśnie znalazłam historię z życia to potwierdzającą - news o pobitych pracownikach schroniska dla zwierząt.
            Dobry człowiek prędzej się wykończy wśród szui i gnojów, niż sam doczeka się czegoś dobrego.
            • bene_gesserit Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 20:18
              alex_vause35 napisała:

              > Dobry człowiek prędzej się wykończy wśród szui i gnojów, niż sam doczeka się cz
              > egoś dobrego.


              Gdyby tak było, to by już nie było tego świata, a w każdym razie ludzkości. Całkiem ostatnio jedna z moich przyjaciółek spotkało duże nieszczęście. Przyjaciółka to klasyczny i rzadki przypadek dobrego człowieka, serdeczna, kochana i w ogóle wybitna. I co ją spotkało w nieszczęściu? Wielkie wsparcie tych, którzy ją kochają, czyli większości tych, którzy ją znają. Codzienne wsparcie, oferty pomocy, pomoc, do znudzenia smile
            • nangaparbat3 Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 09:27
              E, nie. Nieszczęścia zwalają się na wszystkich, tych raczej dobrych i tych raczej złych albo wrednych. A potem decyduje poziom wańkowstańkowatosci - są ludzie, którzy po każdym ciosie potrafią dość szybko się pozbierać, zapomnieć, nie nurzać się w obwinianiu innych ani siebie (ci raczej dobrzy), nie szukać odwetu (ci niby źli), po prostu robią swoje i żyją dalej. Ci żyją najdłużej i w najlepszej formie, chociaż też w ogóle absolutnie na pewno nie ma żadnej reguły -
    • eilian Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 16:27
      Też bym się wkurzyła, ale z drugiej strony był czas przywyknąć. Lepiej też już nie będzie. Przytulam.
    • vivi86 Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 16:31
      Może hy jemu schować coś ważnego? I poczekać na pytanie? I wtedy powiedzieć nie wiem? Zobaczy jak to fajnie.
      • bene_gesserit Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:39
        vivi86 napisał(a):

        > Może hy jemu schować coś ważnego? I poczekać na pytanie? I wtedy powiedzieć nie
        > wiem? Zobaczy jak to fajnie.

        To jest jakiś plan, ale czy jest sens grać w jego grę? Podejrzewam, że efekt lusterka tu by raczej nie zadziałał. Wredny ojciec szybciutko w takiej sytuacji wymyśliłby piętrową racjonalizację swojego zachowania, a córkę zhejtowal.
        • vivi86 Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 21:15
          To ona zhejtuje jego.
    • panna_lila Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 16:39
      „ Rodzice a szczególnie ojciec dopytują się co sią stało, więc żeby ich nie martwić mówię że czegoś szukamy. ”

      I gdybyś w tym momencie odpowiedziała szczerze nie byłoby problemu
      • alex_vause35 Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 16:46
        Aha, ona jest winna, że nie spowiada się jak małe dziecko z każdej czynności, a nie złośliwy stary psychol, który zabrał celowo jej własność i sobie schował.
        • bezmiesny_jez Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:01
          >Aha, ona jest winna, że nie spowiada się jak małe dziecko z każdej czynności

          Powiedzieć ojcu: tato, szukamy kluczyków, nie widziałeś? - to jest SPOWIADANIE SIĘ? Dobre.

          >a nie złośliwy stary psychol, który zabrał celowo jej własność i sobie schował.

          Złośliwy stary psychol, to prawda, co nie wyklucza tego, że autorka zachowała się co najmniej dziwnie, nie mówiąc czego szuka.
          • cegehana Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:13
            Czemu dziwnie? W zdrowej relacji mówimy sobie co chcemy, a co nie chcemy to nie mówimy.
            • m_incubo Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:16
              No to zachowała się "zdrowo" - nie powiedziała czego szuka, żeby rodziców nie martwić (WTF).
              Aż tu u siebie poczułam ten powiew zdrowia.
              • alex_vause35 Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:53
                Wiesz, nie chce mi się tu robić przepychanek ani stawać do forumowego boju w cudzym imieniu - ale widać, że nie masz (na szczęście) pojęcia, na czym polega relacja z toksycznymi rodzicami/członkami rodziny najogólniej. Gdzieś tam wcześniej cegehana tłumaczy ten mechanizm, warto przeczytać.
                Co mnie teraz wkurza, to że autorkę z rozwiniętym syndromem ofiary jak zwykle złośliwy tatuś sponiewierał mentalnie, a teraz dodatkowo robią to pańcie z forum nie mające cienia wyobrażenia o tym, jacy potrafią być "bliscy".
                • m_incubo Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:55
                  Masz rację.
                  Może powinna do nich częściej jeździć z całą rodziną, w tym z tym zdezorientowamym mężem nie mówiącym słowa po polsku?
                • bezmiesny_jez Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 18:02
                  Może pańcie są po prostu dorosłe? I rozumieją, że jak w domu rodzinnym jest taki poziom toksyny, to się relacje ucina albo ogranicza do minimum np. umawia z rodzicami na kawę, a nie przyjeżdża na święta i robi dramat, że stary głupek zachował się tak jak zachowuje się od czasów sanacji. Kobieta ma męża i dzieci, mieszka za granicą, czyli jakoś się życiowo ogarnęła i nie jest zastraszoną 20-latką, która innego życia nie zna.
                  • cegehana Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 18:11
                    Dorosły człowiek też ma emocje. A to robi autorka ("chcę się wyżalić") jest całkiem mądrym sposobem na poradzenie sobie z tymi emocjami.
                  • alex_vause35 Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 18:11
                    Ok, nie będę tłumaczyć, bo mi się nie chce dzisiaj.
                    To, co proponujesz, to najsłuszniejsza rzecz na świecie, problem w tym, że zazwyczaj to nie działa u osób tresowanych od dzieciaka.
                    Kąśliwe uwagi nie sprawią, że autorka się odetnie od yebniętego tatusia, tylko jej samoocena jeszcze bardziej spadnie.
            • bezmiesny_jez Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:56
              >Czemu dziwnie?

              Bo jak się czegoś szuka (zwłaszcza, że nie mówimy o jakiejś rzeczy osobistej czy wstydliwej), to normalną rzeczą jest spytać otoczenia, czy jej nie widziało. Zwłaszcza w domu. Np. Tato, szukamy kluczyków. Synku, nie widziałeś mojej czapki? Widział ktoś moją bluzę?

              >W zdrowej relacji mówimy sobie co chcemy, a co nie chcemy to nie mówimy.

              No to nie powiedziała big_grin Baaaardzo zdrowa relacja jak widać.

              Jeszcze raz, bo nie wiem, czy trollujesz, czy ciężko ci się myśli po nadmiarze makowczyka: Tak, w zdrowej relacji nie zawsze mówimy bliskim wszystko, to dość oczywiste, że jak idę robić markery nowotworowe, to matce nie powiem, żeby się nie martwiła. Ale nie ukrywamy specjalnie dupereli typu: szukam kluczyków. Albo dzwoni matka, a człowiek akurat na zakupach. No to, odbieram i mówię, że oddzwonię z domu, bo zakupy robię. Takich dupereli w zdrowej relacji się nie rozkminia.
              • ponis1990 Re: Chciałam się wyżalić -długie 29.12.24, 14:21
                No nie. ja bym tez nie powiedziała kuzynce, że szukam kluczy, bo bałabym sie swego czasu, że znowu uslyszę coś w stylu ,,no tak, ty znowu czegoś szukasz! Wiecznie czegoś szukasz, cos gubisz, ty leb swoją niedługo zgubisz! I ty masz dziecko! przecież ty to dziecko na stracenie kiedyś poślesz! Kiedy ty sie w końcu ogarniesz! Beze mnie byś zginęła!" - i dletego trz bym sie nie przyznała, co zgubiłam.
                • tania.dorada Re: Chciałam się wyżalić -długie 29.12.24, 14:26
                  Mozna powiedzieć że jak nie ma niczego pomocnego do powiedzenia to niech nie komentuje
                • alex_vause35 Re: Chciałam się wyżalić -długie 29.12.24, 19:15
                  Jakbym moją mamę słyszała... big_grin
          • bene_gesserit Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:45
            bezmiesny_jez napisała:

            > Złośliwy stary psychol, to prawda, co nie wyklucza tego, że autorka zachowała s
            > ię co najmniej dziwnie, nie mówiąc czego szuka.

            Przecież ojciec, z kilkudziesięcioletnią historia takich zachowań, na prosto zadane pytanie wcale nie musiałby powiedzieć prawdy. Tylko przez dłuższy czas napawałby się własnym znaczeniem i sprytem oraz dawaniem nauczki czy czytam. Jakby się już nasycił, to dopiero wtedy mógłby ujawnić prawdę albo cichcem podłożyć klucz, żeby go znaleziono.

            Z zewnątrz relacje z toksykami wyglądają inaczej, niż ze środka. To, co tobie się wydaje dziwne, wcale dziwne być nie musi
            • alicia033 Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 18:11
              bene_gesserit napisała:

              > Przecież ojciec, z kilkudziesięcioletnią historia takich zachowań, na prosto zadane pytanie wcale nie musiałby powiedzieć prawdy.

              jak widać zapytany jednak odpowiedział prawdę, więc po kiego grzyba wymyślasz scenariusze, które się nie wydarzyły?
              • ichi51e Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 09:30
                No właśnie to że ojciec złośliwie schował też w sumie nie jest oczywiste. Leżało schował żeby się nie zgubiło. Nie wiedział że szukają.
                • chicarica Re: Chciałam się wyżalić -długie 29.12.24, 13:28
                  Raczej schował celowo. Ja tu widzę np. mojego dziadka, który zachowałby się dokładnie tak samo: schowałby i w duchu naśmiewałby się że wszyscy szukają i tak się martwią. Po co? Nie wiem, nie pytaj mnie, o nieracjonalnych zachowaniach takich ludzi można by książkę napisać.
                • alex_vause35 Re: Chciałam się wyżalić -długie 29.12.24, 19:16
                  No na miłość boską, przecież jak przełoży gdzie indziej, to na 100% jest pewne, że będą szukać.
        • berdebul Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:21
          Jest dorosła, pierdololo o martwieniu rodziców (chyba tym, że nie wyjadą…) i tracenie czasu na poszukiwania, jak wiedziała że ojciec tak robi, to granie w jego grę. Tak jak histeria i płacze, bo ojciec jej kiedyś coś chował - dorosła kobieta, kierunek terapia.
          • bene_gesserit Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:46
            Twój post jest toksyczny sad
            • berdebul Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:48
              Dorośli ludzie, którzy grają w toksyczna grę, dokładnie to samo przekazują swoim dzieciom. I jest to zdecydowanie bardziej toksyczne, niż niemiły post.
              • bene_gesserit Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 20:20
                Znowu.

                Całkiem poważnie i serio radzę - zastanów się nad sobą. Pietnujesz toksyczność w toksyczny sposób. Szkoda
                • berdebul Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 20:45
                  Autorka niech się nad sobą zastanowi, bo ani jej, ani dzieciom, ani mężowi nie było fajnie, a to ona zdecydowała o wyjeździe do swoich rodziców i graniu w grę. Pani pod 60, sądząc po wieku ojca. 🤷‍♀️
          • chicarica Re: Chciałam się wyżalić -długie 29.12.24, 13:31
            Niby tak a jednak nie. Przyjeżdża pewnie do matki, a w kontakcie z ojcem włącza się jej tryb dziecka z automatu. Pewnie że to wymaga terapii, ale pomimo terapii te schematy i tak będą wchodzić, a nie zawsze człowiek się zreflektuje że to znów gra, zwłaszcza jeśli stary się kamuflował i zachowywał przez jakiś czas przyzwoicie, usypiając czujność, albo kontakt jest rzadki.
            Wredny dziadyga, powinno się takich usypiać sanitarnie.
        • furiatka_wariatka Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:36
          Skoro napisała, że ojciec często tak robil, to też mnie dziwi, że nie powiedziała, że szukają kluczyków i czy przypadkiem nie widział. Cóż to za tajemnica, że szukają kluczyków. Z jednej strony pisze, że ojciec to kawał sk..., a z drugiej, że nie chciała to martwić. Najwyraźniej nadal gra w te grę.
          • bene_gesserit Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:47
            Niektórzy nie zostali wychowani tylko wytresowani. I nie można mieć tu pretensji do ofiar tresury
      • zawiera_zawartosc Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:22
        panna_lila napisała:

        > „ Rodzice a szczególnie ojciec dopytują się co sią stało, więc żeby ich nie ma
        > rtwić mówię że czegoś szukamy. ”
        >
        > I gdybyś w tym momencie odpowiedziała szczerze nie byłoby problemu

        Gdyby nie była wychowana przez kontrolujących rodziców to pewnie by odpowiedziała szczerze. Jest problem, ale on nie nie bierze z tego że nie odpowiedziała szczerze na pytanie ojca.
        • wpore Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:25
          W punkt. Niestety.
        • bezmiesny_jez Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 18:08
          Napisała, że nie chciała ich martwić, a nie że była nieszczera.
          • zawiera_zawartosc Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 18:10
            Co?
          • chicarica Re: Chciałam się wyżalić -długie 29.12.24, 13:32
            Raczej obstawiam że nie chciała wywoływać u dziadygi lawiny krytyki typu "ty niedojdo znów coś zgubiłaś". Przed takimi lujami trzeba ukrywać nawet że się chce do kibla, bo pójdą i zajmą na pół godziny.
      • zyciemniekocha2000 Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:28
        Moze nie chciala martwic ,moze nie chciala zrzedzenia; jaka to jest do dudy i wiecznie wszystko gubi. Stary psychol i tyle wkurzylabym sie i powiedzialala mu kilka przykrych slow.Zlosliwy dziadyga mam alergie na takie osoby
      • cegehana Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:36
        W sensie kradzież kluczy nie jest problemem?
      • anka_one_and_only Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:42
        Kaman, jej stary to idiota, problemu nie bedzie dopiero jak zejdzie z tego swiata.
      • ichi51e Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 09:27
        No właśnie ja też tego nie zrozumiałam.

        Ale różne są sytuacje - znałam rodzinę w której nic się nie mówiło żeby nie martwić (bo każda informacja faktycznie zaczynała fale narzekania i larum) tyle że kończyło się to dokładnie identycznie.
      • anorektycznazdzira Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 16:45
        Skoro ten ojciec jest właśnie taki jaki jest, zawsze był, a ona świetnie o tym wie, to nie rozumiem kompletnie dlaczego Was dziwi, że nie rozmawiała szczerze w nieszczerą osobą. Ktoś taki odpowie cokolwiek, bo inaczej "zabawa" się za szybko skończy.
        W ogóle wątpię, czy nie wiedział od początku czego szukają, on też mógł spytać czy czasem nie kluczyka, w końcu byli jedną nogą w aucie i mieli właśnie wyjeżdżać, a kluczyk był cały czas w jego kieszeni.
        Oczekiwanie normalnej odpowiedzi po takiej osobie to daleko posunięty optymizm.
    • galaxyhitchhiker Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 16:46
      Cóż, następnym razem po prostu powiedz czego szukacie, a jak tatusiowi się zbierze na głupie dowcipy, to go ochrzań. Dorosła jesteś, najwyższa pora przestać zachowywać się jak stłamszona pięciolatka. Czasu nie cofniesz i historii nie zmienisz, ale na to co tu, teraz i potem już możesz wpłynąć. Możesz płakać i czekać na... a możesz powiedzieć "a mam was dość" i zająć się swoimi sprawami. Jak rodzice sprawni, to naprawdę nie musisz koło nich skakać, zwłaszcza kosztem własnego dobrostanu.
      • alex_vause35 Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 16:49
        Ojciec jakby w ogóle nie powinien tego klucza zabierać, hm?
        Gdyby mi ktokolwiek dorosły w bliższym lub dalszym otoczeniu zrobił, poza ojcem mojego dziecka, bo to taki sam durny i wredny dziad, uznałabym to chyba za początek jakiejś choroby.
        • galaxyhitchhiker Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:00
          >Ojciec jakby w ogóle nie powinien tego klucza zabierać, hm?

          No nie powinien. Ale zabrał. A autorka się specjalnie nie dziwi, bo zawsze był taki. No to tym bardziej od razu powinno paść "ej, kto sprzątnął klucze ze stołu". W sumie ojciec ma rację, trzeba było zapytać.

          I tak, takie zachowanie może nieźle wkurzyć, no ale dorosła osoba to już chyba powinna sobie umieć radzić z takimi wyskokami.
          • alex_vause35 Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:55
            Czyli znowu, ona POWINNA, ona, ona, tylko ona.
            • berdebul Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 18:05
              Tylko ona może zdecydować o nieprzyjeżdżaniu na święta, mąż nie mówi słowa po polsku więc dla niego to żadna atrakcja, są spore szanse, że dla wnuków również umiarkowana. Na uj się męczyć?
            • bezmiesny_jez Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 18:13
              >Czyli znowu, ona POWINNA, ona, ona, tylko ona.

              Każdy człowiek może odpowiadać jedynie za siebie i swoje zachowanie, nie za innych (pomijam tu małe dzieci). I to nie znaczy, że ci inni są bez winy, tylko, że na tych innych nie masz wpływu. Wiesz, jak wierna żona np. rozpacza, że mąż ją zdradza, to on jest choojkiem, a ona jest niewinna. Ale ona na jego rozporek wpływu nie ma i można jej poradzić, że POWINNA się rozwieść. Tu ojciec jest winny chorych relacji i choojowych zachowań, ale ona tego nie zmieni, więc jeśli po wizycie u rodziców to ona płacze, a nie on, to ona powinna zerwać kontakty albo ograniczyć się do składania życzeń przez telefon, ograniczając się do: "Wesołych świąt, u nas dobrze, do usłyszenia za rok".
              • chicarica Re: Chciałam się wyżalić -długie 29.12.24, 21:19
                To prawda. Albo raz a dobrze zgłosić na policję czy dogadać się ze znajomym policjantem żeby przyszedł i postraszył starego luja że to kradzież i że za takie coś można zostać ukaranym. Przemocowe luje nie szanują jeśli się nie boją, więc trzeba zrobić tak, żeby się bał. Ma dostawać lekkiego rozwolnienia jak tylko zobaczy kluczyki czy cokolwiek innego i zaświerzbi go łapsko.
            • alicia033 Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 18:14
              alex_vause35 napisała:

              > Czyli znowu, ona POWINNA, ona, ona, tylko ona.

              a były w tej bajce smoki albo inne legendarne stworzenia? Nie? No to właśnie, zostaje nam autorka wątka.
              • bene_gesserit Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 20:22
                To jest tyleż kwestia treści, co formy.
            • galaxyhitchhiker Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 21:03
              Tak, ona, bo tylko ona ma wpływ na to jak reaguje na to, co robią inni.
            • kanna Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 10:48
              Wiesz dlaczego piszemy ciągle ONA?
              Bo ojciec Autorki się nie zmieni. Nie ma takiej opcji.

              Ale ONA (Autorka) może, bo widzi problem . Dlatego pokazujemy różne pomysły , ONA może wybrać, co jej pasuje i skorzystać.
              Lub nie.
              • alex_vause35 Re: Chciałam się wyżalić -długie 29.12.24, 19:18
                No i na pewno osobie zahukanej pomoże mówienie, że powinna to i tamto, i że coś zrobiła źle w danej sytuacji.
        • danaide2.0 Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:05
          Ja bym się przed takim starym schowała sama, z całą rodziną? Cyk - i nie ma nas.
          • alex_vause35 Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:56
            Ja bym następny raz pewnie nie przyjechała, ale do tego to trzeba dojrzeć i porządnie sobie przemeblować głowę.
    • lajtova Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 16:52
      W taki wieku to już niedługo kopnie w kalendarz. Odrobina cierpliwości i dziad będzie kwiatki od spodu wąchał.
      • tania.dorada Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 20:35
        lajtova napisał(a):

        > W taki wieku to już niedługo kopnie w kalendarz. Odrobina cierpliwości i dziad
        > będzie kwiatki od spodu wąchał.


        E, nie. Przecież ona (jeśli wąt to nie wkrętka) odziedziczyła ten styl komunikacji, sądząc po tym, że ukryła przed nim nie wiadomo po co fakt czego szukają, choć raczej normalne że kluczykom nie wyrosły nogi i same nie odmaszerowały tylko KTOŚ JE MUSIAŁ WZIĄĆ I GDZIEŚ PRZEŁOŻYĆ więc pytanie wszystkich jest najoczywistszą reakcją i sposobem na odnalezienie.
        • cegehana Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 20:41
          A kto będzie wtedy brał i przekładał?
          • tania.dorada Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 20:44
            A dobre pytanie, może następne pokolenie?
    • cegehana Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 16:53
      A nie wydaje ci się, że takie zachowanie jest z lekka żałosne? Człowiek z ogromną potrzebą kontroli i "atencji" jedyne co może to robić jakieś dziecinne żarty kluczami. Tak właśnie należy go traktować - jak niesforne dziecko, nie jak partnera do poważnej rozmowy. A swoje własne rany z dzieciństwa też lepiej omawiać z kimś innym, terapeutą albo choćby jakąś przyjaciółką.
    • bezmiesny_jez Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 16:59
      Wszyscy jesteście jacyś dziwni. I twój ojciec, który zachowuje się jak trzylatek, i wy z mężem, zamiast po prostu zapytać WSZYSTKICH w domu, czy kluczyków nie widzieli. Przecież to odruch, jak się szuka czegoś, co nagle zniknęło z oczu.

      >Rodzice a szczególnie ojciec dopytują się co sią stało, więc żeby ich nie martwić mówię że czegoś szukamy.

      Ale czym martwić? Zapodziane kluczyki od auta to nie choroba nowotworowa.
      • danaide2.0 Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:06
        Że zostaną.
    • m_incubo Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:06
      Rodzice a szczególnie ojciec dopytują się co sią stało, więc żeby ich nie martwić mówię że czegoś szukamy.

      Rozumiem, że jedyna logiczna odpowiedź, czyli "szukamy kluczyków", mogłaby ich zabić?
      Skoro tak, to też bym milczała jak grób i udawalabym, że gramy w dziwnego lidera, żeby nie martwić rodziców w te wspaniałe święta.
      Ja pier...lę...🤯
      • ta_jedna_karen Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:37
        Czego nie rozumiesz?? Nie chciała ich martwić, może u was w domu zgubienie kluczyków to nic takiego, u innych, takich rzeczy nie robi się rodzinie. Szczególnie w Święta Bożego Narodzenia.
        • m_incubo Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:50
          Tak, to prawda, autorka zresztą wyjaśniła, że na takie sytuacje rodzice reagują histerią i przerażeniem (jednocześnie ojciec z.zadowoleniem sam takie sytuacje generuje, ale to szczegół).
          • alex_vause35 Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:57
            Po prostu miała pecha i ma rodziców zyebów, bywa i tak.
    • nangaparbat3 Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:12
      Bardzo Ci współczuję i nie dziwię się, że czekasz na co czekasz, nie jesteś żadnym potworem.
      Jednak muszę napisać, że w Twoim poście zaskoczyło mnie, że ukrywaliście przed rodzicami, czego szukacie. U nas, rodzina też ze swoimi problemami i dziwactwami, szukając czegoś włącza się wszystkich. Przecież każdy mógł widzieć, przełożyć, cokolwiek. Ojciec chciał, żebyście go spytali, a Wy - baliście się pytać? I ciekawe co by zrobil, gdybyście ogłosili pewłnym głosem: tu leżały kluczyki i zniknęły, czy nikt nie widział?
      • wpore Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:22
        Nikt się nie bał pytać. Po prostu wyszliśmy z założenia że sprawa się zaraz załatwi, znajdziemy kluczyki i koniec. Moi rodzice przejawiają w takich sytuacjach histeryczne zachowanie, bo się po prostu martwią, co by nie pomogło nam w szukaniu. Z takiego założenia wyszliśmy. Może to był błąd.
        • nangaparbat3 Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:26
          Baliście się ich histerycznej reakcji.
          Ciężko masz z tymi rodzicami. Mieszają Wam wszystkim w głowach, Tobie oczywiście najbardziej.
          • berdebul Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:50
            Siła ich nie ściągnęli, autorka dobrowolnie przywiozła tam męża i swoje dzieci, żeby też wzięły udział w cyrku. Właśnie temu służy terapia.
            • nangaparbat3 Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 23:09
              Może ona kocha mamę, a dzieci dziadka?
              Jeśli wyobrażasz sobie, że terapia ma służyć zrywaniu więzi, to gratuluję.
              • wpore Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 03:26
                Tak właśnie jest. Z Mamą mam bardzo dobre stosunki.
                • nangaparbat3 Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 09:33
                  To zajrzyjcie prawdziwy sojusz. Namów mamę na terapię, to nieprawda, że można być "za starą". Z takim celem: jak chronić się przed wrednymi zagrywkami męża. Proponuje TSR, moim zdaniem żadna terapia, ale świetna pomoc psychologiczna. Krótkoterminowa, max 10 spotkań. Pracuje się nad problemem, z którym przychodzi klientka.
              • berdebul Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 10:52
                Terapia ma nauczyć stawiania granic, pozwolić na przepracowanie emocji - w tym żalu ze ojciec zawsze był przemocowy, oraz uniknąć życzenia komuś śmierci, bo to niezdrowe dla autorki.
        • 3-mamuska Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 03:45
          wpore napisał(a):

          > Nikt się nie bał pytać. Po prostu wyszliśmy z założenia że sprawa się zaraz zał
          > atwi, znajdziemy kluczyki i koniec. Moi rodzice przejawiają w takich sytuacjach
          > histeryczne zachowanie, bo się po prostu martwią, co by nie pomogło nam w szuk
          > aniu. Z takiego założenia wyszliśmy. Może to był błąd.


          Serio histeria z powodu kluczykow ktore to ojciec schował wiec by nie histeryzował. No ludzie.
    • berdebul Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:17
      Wiesz, że ojciec tak robi, a mimo to chodzisz i szukasz kluczyków po domu?
      Doczep breloczek reagujący na klaskanie/gwizdznie/airtaga i idź na terapię.
    • palacinka2020 Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:22
      I serio nie spytalas od razu tylko30 minut szukania??
      • wpore Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:24
        Nie chodzi tutaj o znalezienie kluczyków tylko o to że ojciec wziął męża rzecz po prostu do kieszeni. Spytanie się go nie rozwiązałoby tegonproblemu
        • danaide2.0 Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 18:14
          Może spytam - a co na to wszystko twój mąż? Sądzi, że to taka polska tradycja, czy jak?
          • wpore Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 18:20
            Mąż przeszedł nad tym do porządku dziennego. Zdrowa reakcja zapewne.
          • nangaparbat3 Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 09:42
            danaide2.0 napisała:

            > Może spytam - a co na to wszystko twój mąż? Sądzi, że to taka polska tradycja,
            > czy jak?

            🤣😂🤣
        • alicia033 Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 18:18
          wpore napisał(a):

          > Spytanie się go nie rozwiązałoby tegonproblemu

          rili?
          " w końcu ojciec wypytuje syna czego to szukamy i syn mu mówi. A wtedy ojciec dumny wyjmuje nasz klucz do auta z kieszeni i mówi że trzeba było go spytać.
          Masz rozdwojenie jaźni i nie kojarzysz, co twoje alter ego stworzyło w pierwszym poście?
          • cegehana Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 18:24
            No skoro tak powiedział to z całą pewnością tak było. Czemu nie wierzyć w slowa tak rzetelnego człowieka?
            • tania.dorada Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 20:33
              Wiesz, niespytany nie miał szansy odpowiedzieć.
              A jak się szuka czegoś takiego jak kluczyki do samochodu bo się właśnie gdzieś wyjeżdża to się na ogół, we wszystkich znanych mi przypadkach, pyta wszystkich domowników czy ich nie widzieli.
              • cegehana Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 20:46
                Miał szansę być uczciwy i życzliwy - nie skorzystał. Jeśli kradzież kluczy nie jest dowodem, że człowiek jest nieuczciwy to nie wiem co nim jest.
              • wpore Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 03:51
                Moim problemem nie jest to że nie mogliśmy ich znaleźć. Więc pytanie nie rozwiązało by problemu. Problemem jest to że ojciec wsadził sobie do kieszeni nie swoją rzecz i obserwował jak szukamy wiedząc że je ma w kieszeni
                • galaxyhitchhiker Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 07:45
                  Nie. Problemem jest to, że od dawna wiesz jaki jest ojciec, a wciąż nie umiesz na to zareagować.

                  >wsadził sobie do kieszeni nie swoją rzecz i obserwował jak szukamy wiedząc że je ma w kieszeni

                  A zdajesz sobie sprawę, że z boku wygląda to tak, że starszy pan widzi, że dzieci czegoś szukają, ale nie wie czego, bo mu nie powiedziały, a między sobą rozmawiają w języku, którego on nie rozumie? I nawet jeśli to było złośliwe, to gdybyś to miała tę relację przepracowaną, po prostu powiedziałabyś: "tata, oddaj klucze" i nie bałabyś się ochrzanić za głupie zachowanie?

                  I jesteś pewna, że relacje z mamą masz dobre? Ja bym miała żal, że pozwala ojcu traktować mnie tak, jak Twój traktuje Ciebie.
                  • wpore Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 07:50
                    Nie wpadłam na to, że ojciec schował sobie kluczyki do auta męża do kieszeni. No nie wpadłam.
                    • galaxyhitchhiker Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 08:09
                      >Nie wpadłam na to, że ojciec schował sobie kluczyki do auta męża do kieszeni. No nie wpadłam.

                      OK, a gdyby to były Twoje kluczyki, to przyszłoby Ci to do głowy?
                      Masz ojca jakiego masz, ewidentnie część życia już Ci schrzanił, nie pozwól, żeby to się ciągnęło. Naprawdę tylko Ty masz wpływ na to jak będziesz na jego wyskoki reagować. A z uwagi na jego wiek, te wyskoki mogą być jeszcze głupsze.
                  • wpore Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 07:52
                    Tak, jestem pewna, że mam z Mamą dobre stosunki, Mama jest słaba z charakteru ale nie jest złośliwa i toksyczna.
                    • galaxyhitchhiker Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 08:19
                      >Tak, jestem pewna, że mam z Mamą dobre stosunki, Mama jest słaba z charakteru ale nie jest złośliwa i toksyczna.

                      Aha. Mama całe lata toleruje "chowanie mi rzeczy, przekraczanie granic, czytanie pamiętników, ostre ingerowanie w przyjaźnie - przestrzeganie rodziców innych przede mną, wmawianie mi że jakieś moje działania były celowe", ale to absolutnie nie jest toksyczne, bo mama ma słaby charakter.
                      Idź na terapię, bo żyjesz w ułudzie.
                    • kachaa17 Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 08:29
                      Ale jeśli pozwalała ojcu Cię tak traktować to niestety ale też miała w tym swój udział.
                    • nangaparbat3 Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 09:44
                      wpore napisał(a):

                      > Tak, jestem pewna, że mam z Mamą dobre stosunki, Mama jest słaba z charakteru a
                      > le nie jest złośliwa i toksyczna.

                      Nie uwierzą. Dla połowy tego forum jest tylko czarne i białe. Nie przejmuj się tym.
                      • galaxyhitchhiker Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 10:43
                        > Nie uwierzą. Dla połowy tego forum jest tylko czarne i białe.

                        To nie jest kwestia wiary, tylko spojrzenia z boku i zauważenia czegoś, czego uczestnik danej sytuacji z jakiegoś powodu nie widzi. Jeśli dorosła córka nie potrafi zapytać rodziców czy nie widzieli kluczyków, które leżały na stole, bo obawia się ich nerwowej reakcji, to trudno nie wnioskować, że coś jest nie tak.

                        >Nie przejmuj się tym.

                        A to jest spychanie pod dywan. Można, ale lepiej wziąć pod lupę, rozważyć i wyciągnąć wnioski. I te wnioski wcale nie muszą być takie, że ta relacja jest zła. IMO ważne, żeby oceniać ją obiektywnie, a nie w kontekście złej relacji z ojcem. Jak kontrastujesz coś z czymś złym, to bardzo często włącza się myślenie, że skoro A jest złe, a B jest inne, to B musi być dobre. Tymczasem B może być bardzo różne, od tak samo złego po rewelacyjne. I fajnie jest umieć to rozpoznać.
                        • nangaparbat3 Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 10:54
                          Jakim cudem forum mogłoby obiektywnie ocenić czyjąkolwiek relację?
                          • galaxyhitchhiker Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 11:09
                            >Jakim cudem forum mogłoby obiektywnie ocenić czyjąkolwiek relację?

                            Nie forum, tylko strona relacji. Rozważając to, na co forum zwraca uwagę.

                            Jeśli dla autorki normalne jest nie zapytać o klucze, a forum kilkoma głosami dziwi się, że tego nie zrobiła, to IMO warto zastanowić się czy przypadkiem forum nie ma racji. Co nie oznacza, że się trzeba zaraz z tym forum zgodzić. My nie mamy wszystkich danych, odnosimy się tylko do tego czym nas karmią autorzy wątków i pewnie często wyczytujemy rzeczy, których tam nie ma. Ja we wpisach autorki widzę dziecko, któremu ojciec zdeptał poczucie wartości, którego matka nie zrobiła nic, żeby to deptanie zastopować. Mogłabym jeszcze dorobić teorię męża, który też chyba nie bardzo stoi po jej stronie, ale to już by było na siłę, bo mam za mało danych. Rzeczywistość może być zupełnie inna, to może ocenić tylko autorka. Ale fajnie jeśli zrobi to po rozważeniu różnych możliwości, a nie z automatu, przyzwyczajenia czy obowiązku.
                            • alex_vause35 Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 15:39
                              Mąż jest obcokrajowcem, nie rozumie języka - i założę, że z połowy autorka wątku mu nie mówi, z głębokiego zażenowania ku...skim charakterkiem tatusia.
                              • alicia033 Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 21:24
                                alex_vause35 napisała:

                                > Mąż jest obcokrajowcem, nie rozumie języka - i założę, że z połowy autorka wątku mu nie mówi, z głębokiego zażenowania ku...skim charakterkiem tatusia.

                                Litości! Starość jest podobnie nieudana bez względu na to, czy to Polska czy dowolny inny kraj, więc jakikolwiek by ów ojciec autorki wcześniej nie był, to mąż autorki, bez względu na swoje pochodzenie, powinien łapać, że dziewięćdziesięciolatki mogą mieć/mają różne zaburzenia demencyjne i żaden to powód dla bycia zażenowaną przez inne osoby. A zwłaszcza przez taką córkę, która rodzica wybrać sobie nie mogła.
                                • alex_vause35 Re: Chciałam się wyżalić -długie 29.12.24, 19:19
                                  Tylko, że ona wie, że to nie jest jedynie nieudana starość, bo ojciec był kut..sem przez cały czas, i jak każda ofiara się obwinia o ten stan rzeczy.
                  • cegehana Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 13:41
                    Gdyby miała relację przepracowaną, to może by teraz było jej mniej smutno, skupiłaby się na ważniejszych sprawach, ale niekoniecznie rozwiązałoby to problem kluczy, bo ochrzaniony ojciec zacząłby knuć zemstę, a grzecznie poproszony o klucze zacząłby szukać nowej zaczepki. Nawet w przedszkolu takie metody nie zawsze działają, jeśli nie masz u dziecka autorytetu.
                • nangaparbat3 Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 09:39
                  Znam takiego znam takie dwie osoby płci obojej, znałam takiego faceta, już nie żyje. Na szczęście nikt z nich nie jest z mojej rodziny. Aż drętwieje na myśl, że taka osoba może wychowywać dziecko.
                  Ale to chyba częstsze niż się zdaje. Ostatnio znajoma opowiadała mi, że rodzice nie pokazywali jej, jak coś zrobić, tylko obserwowali jak sama się z tym mierzy (do tego miejsca ok) wyśmiewając i złośliwie komentując.
                • alicia033 Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 09:58
                  wpore napisał(a):

                  > Moim problemem nie jest to że nie mogliśmy ich znaleźć.

                  oj, czyli jednak rozdwojenie jaźni.

                  > Więc pytanie nie rozwiązało by problemu.

                  ależ owszem, rozwiązało.
                • elieka Re: Chciałam się wyżalić -długie 29.12.24, 18:44
                  No nie. Przecież nie wiedział czego szukacie, bo się nie przyznaliście czego szukacie.
                  Owszem, nie powinien brać nie swoich kluczy. Ale ty powinnaś powiedzieć czego szukasz.
          • zawiera_zawartosc Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 20:34
            Jak pięknie w tym wątku wypływają toksyki..
        • palacinka2020 Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 20:14
          A spytalas ojca, dlaczego schowal cudze kluczyki do kieszeni?
          • wpore Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 03:27
            Żebyśmy się go spytali.
            • kachaa17 Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 08:32
              Jezu święty, no to jest nienormalne zachowanie ale też Ty powinnaś była powiedzieć czego szukacie. Przecież to nie było nic złego. No ale jak by nie patrzeć to ojciec jakiś psychol. Zabrał kluczyki, ludzie szukają a on stoi, patrzy na to i nic.
            • palacinka2020 Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 14:31
              Tak ci odpowiedzial? Ja rozumiem, ze ojciec powiedzial "trzeba bylo mnie spytac" a to ze schowal by byc spytanym to juz dopowiedzialas sobie sama.
              • taki-sobie-nick Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 21:16
                palacinka2020 napisała:

                > Tak ci odpowiedzial? Ja rozumiem, ze ojciec powiedzial "trzeba bylo mnie spytac
                > " a to ze schowal by byc spytanym

                To po co/dlaczego chował?
          • ichi51e Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 14:07
            Bo widział że leżą i nie chciał żeby zginęły?
            • taki-sobie-nick Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 21:17
              ichi51e napisała:

              > Bo widział że leżą i nie chciał żeby zginęły?

              I przez pół godziny milczał?
              • ichi51e Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 21:17
                A ślad miał wiedzieć czego szukają?
                • taki-sobie-nick Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 21:19
                  ichi51e napisała:

                  > A ślad miał wiedzieć czego szukają?

                  Z kontekstu sytuacyjnego.

                  Generalnie nie chowamy cudzych rzeczy do kieszeni. Najwyżej robimy uwagę "Jasiu, schowaj te kluczyki, bo ci się zapodzieją".
    • po_godzinach_1 Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:24
      wpore napisał(a):

      > Rodzice a szczególnie ojciec do
      > pytują się co sią stało, więc żeby ich nie martwić mówię że czegoś szukamy.

      Nie rozumiem czemu nie powiedziałaś prawdy - że szukacie kluczyków
      • wpore Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:24
        Napisałam wyżej
        • po_godzinach_1 Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:30
          wpore napisał(a):

          > Napisałam wyżej

          Tak, przeczytałam. Dalej nie rozumiem dlaczego nie powiedziałaś prawdy jeśli widzieli, że czegoś szukacie. To, że były to kluczyki a nie np. szalik ma jakieś znaczenie?
          • bene_gesserit Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 18:54
            Ma znaczenie to, że ojciec złośliwie i celowo schował kluczyki
            • tania.dorada Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 20:45
              bene_gesserit napisała:

              > Ma znaczenie to, że ojciec złośliwie i celowo schował kluczyki

              Nie ma. Kiedy szukali to tego nie wiedzieli.
    • wpore Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:29
      Jestem już chyba za stara na terapię. Dzięki za odzew. Problemem nie było zaginięcie kluczyków. Problemem było to, że znalazły się w kieszeni ojca. Mąż nie mówi po polsku. Był zdezorientowany całą sytuacją.
      • po_godzinach_1 Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:32
        wpore napisał(a):

        > Jestem już chyba za stara na terapię. Dzięki za odzew. Problemem nie było zagi
        > nięcie kluczyków. Problemem było to, że znalazły się w kieszeni ojca. Mąż nie
        > mówi po polsku. Był zdezorientowany całą sytuacją.

        Aha, jeśłi chodzi o to, że twój tato jest taki jaki jest i ty nie możesz tego znieść to faktycznie - niedługo to już potrwa.
      • zawiera_zawartosc Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:32
        Nie jesteś za stara, idź przede wszystkim dla siebie, ale też dla swoich dzieci
      • cegehana Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:34
        Nie jesteś za stara na terapię. Warto pracować nad sobą, właśnie po to żeby w wieku 90 lat nie musieć kraść kluczy dla chwili uwagi (tak w uproszczeniu).
      • afro.ninja Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:34
        Jeśli twój tata miał całe życie takie wyskoki, to na tak późny wiek, mogą się mu jeszcze nasilić. To jest bardzo stary człowiek, patrz na swoich rodziców przez ten pryzmat.
        Pewnie ci smutno bo nie wyjechałaś z rodziną i stąd to przeżywanie kluczyków. Jesteś w domu i traumy wracają.
      • alex_vause35 Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:58
        Nikt nie jest za stary na terapię smile.
        • alex_vause35 Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 18:14
          I podejdź to tego z tej strony, że ta terapia nie jest po to, żeby ciebie przerobić w kogoś innego, tylko nauczyć cię, jak bronić siebie, swojej osoby, przed takimi ludźmi, jak nie wchodzić w rolę ofiary. Świat jest niestety pełen podłych ludzi podnoszących sobie samopoczucie cudzym kosztem, nie musisz cierpieć z ich powodu, możesz się uzbroić przeciw takim zachowaniom.
          • nangaparbat3 Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 09:49
            Też tak uważam a nawet, że przydałaby się terapia Twojej Mamie. Jest warunek: terapeuta powinien być jeśli nie starszy, co przynajmniej niewiele młodszy od klientki. To bardzo ważne.
      • zyciemniekocha2000 Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 18:12
        Nie jestes za stara Nigdy nie jest za pozno ja na swoja poszlam w wieku 44 lat ( trwala 3 lata )
        • nangaparbat3 Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 09:51
          44? Młódka. Ja 67. I polecam, byle terapeuta nie był za młody/a.
      • tania.dorada Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 20:30
        I macie tylko jeden kluczyk do niego?
        • alicia033 Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 10:01
          tania.dorada napisał(a):

          > I macie tylko jeden kluczyk do niego?

          a ty jeździsz z zapasowymi kluczykami do samochodu?
          • berdebul Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 10:57
            Tak. Dzięki temu jak jedno idzie do łazienki, a drugie w tym czasie odsikuje psa, to możemy wrócić niezależnie i żadne nie stoi pod przy zamkniętym samochodzie.
          • tania.dorada Re: Chciałam się wyżalić -długie 29.12.24, 00:59
            alicia033 napisała:

            > tania.dorada napisał(a):
            >
            > > I macie tylko jeden kluczyk do niego?
            >
            > a ty jeździsz z zapasowymi kluczykami do samochodu?
            >
            >
            mój mąż ma zapasowe kluczyki do mojego więc gdybyśmy jechali razem, to tak, mielibyśmy dwa.
            • alicia033 Re: Chciałam się wyżalić -długie 29.12.24, 08:14
              tania.dorada napisał(a):


              > mój mąż ma zapasowe kluczyki do mojego więc gdybyśmy jechali razem, to tak, mielibyśmy dwa.

              a gdybyście jechali, jak autorka wątka, jego samochodem?
              • berdebul Re: Chciałam się wyżalić -długie 29.12.24, 14:23
                To wciąż lepiej mieć dwa kluczyki na miejscu, bo jak się jeden zapodzieje to wciąż można otworzyć samochód/odjechac.
    • feniks_z_popiolu Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:30
      Durny żart. Ale skoro ojciec miał tak zawsze to dziwię się że Ty wcześniej nie skojarzyłaś.
      • wpore Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:31
        Nigdy nie brał czyiś rzeczy tylko moje. Samochód jest męża.
        • afro.ninja Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:34
          A Twój nie?!
          • wpore Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:37
            Nie. Tym samochodem jeździ mąż.
            • afro.ninja Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:40
              I myślisz, że twój ojciec pod dziewięćdziesiątkę w ten sposób rozumuję?!
              • m_incubo Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:51
                Sporo ludzi przed 50 rozumuje dokładnie tak samo.
        • 3-mamuska Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 03:48
          wpore napisał(a):

          > Nigdy nie brał czyiś rzeczy tylko moje. Samochód jest męża.


          Samochod nie jest meza!!! jest wasz. Masz rozdzielność majatkowa?
          • wpore Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 04:28
            Jeżeli mówię że jest męża to jest męża.
            • nangaparbat3 Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 09:53
              Nieważne czyj samochód, ojciec chyba wiedział, że to mąż nim pojedzie, więc schował zięciowi.
            • 3-mamuska Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 23:49
              wpore napisał(a):

              > Jeżeli mówię że jest męża to jest męża.


              🤣🤣🤣🤣 no idetyczna jak tatus.
              • nangaparbat3 Re: Chciałam się wyżalić -długie 30.12.24, 06:35
                3-mamuska napisała:

                > wpore napisał(a):
                >
                > > Jeżeli mówię że jest męża to jest męża.
                >
                >
                > 🤣🤣🤣🤣 no idetyczna jak tatus.
                >


                Że co?
          • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 10:22
            3-mamuska napisała:

            > wpore napisał(a):
            >
            > > Nigdy nie brał czyiś rzeczy tylko moje. Samochód jest męża.
            >
            >
            > Samochod nie jest meza!!! jest wasz. Masz rozdzielność majatkowa?
            >

            Oczywiście gadasz bzdury. Wystarczy że to leasingowany samochód służbowy męża.
            • 3-mamuska Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 23:54
              jak_zwykle_wszystko_zajete napisała:

              > 3-mamuska napisała:
              >
              > > wpore napisał(a):
              > >
              > > > Nigdy nie brał czyiś rzeczy tylko moje. Samochód jest męża.
              > >
              > >
              > > Samochod nie jest meza!!! jest wasz. Masz rozdzielność majatkowa?
              > >
              >
              > Oczywiście gadasz bzdury. Wystarczy że to leasingowany samochód służbowy męża.

              Oczywiscie gadasz bzdury wysarczyoo napisac to sluzbowe auto.
              I skad przekonanie ze w ich kraju cos takiego istnieje.
              • taki-sobie-nick Re: Chciałam się wyżalić -długie 29.12.24, 00:09

                >
                > Oczywiscie gadasz bzdury wysarczyoo napisac to sluzbowe auto.
                > I skad przekonanie ze w ich kraju cos takiego istnieje.
                >
                Na pewno nie istnieje. To dziki kraj i jeżdżą na służbowych wielbłądach [facepalm].
              • alicia033 Re: Chciałam się wyżalić -długie 29.12.24, 08:13
                3-mamuska napisała:

                > I skad przekonanie ze w ich kraju cos takiego istnieje.

                znaczy wiesz, z jakiego kraju jest mąż autorki wątka? Aha.
                Oraz jaki mają majątkowy system małżeński? Aha.
              • balladyna Re: Chciałam się wyżalić -długie 29.12.24, 13:55
                "Oczywiscie gadasz bzdury wysarczyoo napisac to sluzbowe auto.
                I skad przekonanie ze w ich kraju cos takiego istnieje."

                A dlaczego ona ma cokolwiek wyjaśniać? Napisała, że męża i to powinno wystarczyć.
                • chicarica Re: Chciałam się wyżalić -długie 29.12.24, 14:02
                  Przede wszystkim istnieje sporo scenariuszy, w których dane auto MOŻE być odrębną własnością lub być w odrębnym użytkowaniu przez tylko jedno z małżonków, pomimo wspólnoty majątkowej (co do której również nie mamy żadnych informacji).
                  Po drugie, nawet jeśli auto prawnie jest wspólne, to może być "męża". My z mężem też mamy taki mentalny podział na moje auto i jego auto, nie widzę w tym nic dziwnego.
          • m_incubo Re: Chciałam się wyżalić -długie 29.12.24, 20:08
            3-mamuska napisała:

            >
            > Samochod nie jest meza!!! jest wasz. Masz rozdzielność majatkowa?

            A skąd ty na bogów możesz wiedzieć czyj jest samochód?
    • bene_gesserit Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:34
      Nie "zabrał go żeby być sprytnym", tylko zabrał go, bo jest złośliwym dziadem.

      To raz. Dwa - zachowanie tego czlowieka uruchomiło twoje wewnętrzne dziecko, wielokrotnie krzywdzone na wiele sposobów.
    • anka_one_and_only Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 17:40
      O matko, co za poeb ten twoj ojciec big_grin az trudno uwierzyc, ze tacy ludzie istnieja.
    • chicarica Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 18:02
      Głupi złośliwy stary ch. Wcześniej był taki sam, tylko nie był stary.
      Na pewno musisz tam zostawać? Nie lepiej jechać do domu?
    • bezmiesny_jez Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 18:05
      >Przecież ojciec, z kilkudziesięcioletnią historia takich zachowań, na prosto zadane pytanie wcale nie musiałby powiedzieć prawdy.

      Nie musiałby, ale mógłby.

      >Z zewnątrz relacje z toksykami wyglądają inaczej, niż ze środka. To, co tobie się wydaje dziwne, wcale dziwne być nie musi

      Aha. Czyli nic tu nie jest dziwne, a jednak laska płacze.
      • cegehana Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 18:14
        Można płakać z różnych powodów, nie tylko ze zdziwienia.
    • primula.alpicola Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 18:16
      Z tą psychiczną sprawnością ojca, to bym nie przesadzała.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka