Dodaj do ulubionych

Jazda na nartach

28.12.24, 14:07
Czy są tu osoby które mimo prob nie nauczyły jeździć się na nartach?
Ja mam chyba coś z ośrodkiem ciężkości/ rownowagi i nie wiem czy jeszcze. Jakąś blokadę mam. Mimo lekcji i 3 dni prob poziom jazdy to jest parę minut nie stromym zboczem w stylu pług.
Nie ma opcji wjazdu na stok ze nie wspomnę o zeskoczeniu z krzesła.
Zal mi d ściska bo wszyscy śmigali a ci co nie umieli to się nauczyli w dzień.
Obserwuj wątek
    • heca007 Re: Jazda na nartach 28.12.24, 14:11
      Ja jeżdżę słabo. Bo mam lęk przestrzeni i chore kolano wink Więc ani zbyt szybko ani zbyt ostro. Są osoby, które szybko załapują i są takie, które nigdy się nie nauczą.
      • koko8 Re: Jazda na nartach 28.12.24, 14:22
        Tak jak ja. Czerwona trasa to szczyt moich możliwości. Zjeżdżam sobie choinką, we własnym tempie, i mam wywalone na narciarskich śmigaczy. I raczej już swoich umiejętności nie poprawię.
        • heca007 Re: Jazda na nartach 28.12.24, 15:14
          Na czerwonej też choinką i do tego klnę pod nosem za każdym razem co mi do tego łba strzeliło tongue_out
      • alfa36 Re: Jazda na nartach 28.12.24, 22:13
        Ja szybko złapałam (a byłam już przed 40), a po urazie ( nie na nartach ale leczenie było długawe), zaczęłam być bardzo ostrożna. I tak niby jeżdżę , z naciskiem na niby😁. Tak, że oduczyć też się da😁
    • gymbeam Re: Jazda na nartach 28.12.24, 14:11
      Ja się nie nauczyłam i nie nauczę.
      Totalnie nie moja zabawa, w dodatku na starość kolan już żal.
      Moje dzieci mają tak samo, ostatnio powiedziały, że stanowczo na ferie wolą jechać gdziekolwiek, byle nie na narty.
    • marta.graca Re: Jazda na nartach 28.12.24, 14:16
      3 dni to krótko, może jeszcze poćwiczysz?
      • enia17 Re: Jazda na nartach 28.12.24, 14:30
        Właśnie jescxe się boję szybkości i przestrzeni.
        Najlepiej aby nikogo nie było i wtedy powolutku swoim tempem bym może coś poprawiła.
        Instruktorka powiedziała że blokadę mam.
        • marta.graca Re: Jazda na nartach 28.12.24, 14:32
          Nic dziwnego, ledwie początki. Nie musisz jeździć szybko. Na pewno się rozkręcisz 🙂
    • profes79 Re: Jazda na nartach 28.12.24, 15:23
      Mam taki problem z łyżwami. Narty w stopniu podstawowym opanowałem; łyżwy przestałem próbować
      • enia17 Re: Jazda na nartach 28.12.24, 15:41
        Lyzwy też beznadziejnie
        Po prostu jestem łamaga

        Ale to musi być super uczucie umieć jeździć i cieszyć się tym.
      • heca007 Re: Jazda na nartach 28.12.24, 17:15
        Nienawidzę łyżew. Rodzice mnie próbowali zachęcić ale ja bardzo nie lubię tracić równowagę. I upadać na cholernie twardy lód. A już to czego najbardziej nie lubię to twarde, wysokie, niewygodne buty łyżwiarskie. Wiązane w cholerę wysoko. Sztywne, uwierające a przede wszystkim... zimne. Nigdy mi tak w niczym stopy nie marzły jak w łyżwach. Fuj!
      • hrasier_2 Re: Jazda na nartach 28.12.24, 17:21
        Łyżwy to frajda. Jak są blisko lodowiska. Wcale nie jest trudne. Bardziej narty. A na początek polecam łyżwy saneczkowe😁
    • primula.alpicola Re: Jazda na nartach 28.12.24, 15:34
      Uczyłam się jako ok 40- latka, niechętnie, bo nigdy mnie nie ciągnęło do nart. Nawet nieźle mi szło, instruktorzy chwalili koordynację, wyczucie, kondycję i silne nogi.
      No ale nie polubiłam, odpuściłam. Nie wszystko muszą wszyscy.
    • leyla76 Re: Jazda na nartach 28.12.24, 15:35
      Tak z ciekawości, w jakim jesteś wieku?
      Ja zaczęłam się uczyć 10 lat temu mając prawie 40 lat. Bez żadnego instruktora, biorąc na początku narty córki i próbując na dziecięcych górkach, gdzie był dostępny tzw. magic carpet.

      Swoje własne narty kupiłam jakoś po 2 latach takiego jeżdżenia na nartach córki.

      Jakoś na początku mojej kariery narciarskiej dziwnie upadłam i zerwałam więzadło w lewym kolanie. Był to koniec sezonu, w przyszłym już z powrotem jeździłam na nartach.

      Mimo 10 lat jazdy na nartach, jeżdżę naprawdę źle .
      Jeżdżę powoli, bo dosłownie boje sie jechac szybko. Mam stracha jak są zatłoczone stoki. Jak jest możliwość to wybieram niebieskie, ale czerwonym tez zjadę.
      Bardzo stronę stoki (niektóre czerwone takie są, na czarne nie wchodzę) pokonuje czasami ślizgając sie bokiem w dół, tak do połowy stoku .
      Stresuje mnie głębszy śnieg, wole stok juz dość dobrze ubity. Nie cierpię stoków, na których pod koniec dnia robią sie bruzdy, które trzeba pokonywać slalomem.

      Bardzo słabo skręcam w lewo, pewnie z powodu tego kolana. Jeżdżąc cały czas nadmiernie używam prawej nogi, nawet skręcając w lewo napieram prawa noga, a lewa musz lekko podnieść, aby ja dostawić równolegle do prawej . Przez to na stromych stokach nie jestem w stanie zrobić szybkiego slalomu, musze sie wnet zatrzymać, żeby skręcić.

      Dzieci nie chcą ze mba jezdzic, bo jestem za wolna. Jedynie mąż zawsze czeka na dole, aż dojadę swoim tempem do niego.

      A poza tym , to uwielbiam narty, bycie w górach, na wysokości i zaluje, ze nie miałam możliwości aby zacząć narty wcześniej, albo przynajmniej pare lekcji z instruktorem, bo obecnie jest cieżko zmienić nawyki.

      Napisałam to wszystko dla pocieszenia, ze 3 dni to jednak bardzo krótko.
      • swiecaca Re: Jazda na nartach 28.12.24, 17:05
        Zdecydowanie polecam parę lekcji z instruktorem, jak najbardziej da się zmienić nawyki.
        • zaspasniegowa Re: Jazda na nartach 28.12.24, 17:19
          Również polecam. Pół dnia z instruktorem da więcej niż te 10 lat bez instruktora.
      • heca007 Re: Jazda na nartach 28.12.24, 17:17
        No właśnie, kolano. Nie mogę go forsować więc nie szaleję, nie obciążam nadmiernie. I przez to używam nart krótkich. Takich, które pozwalają na łatwe skręty wink
      • eliszka25 Re: Jazda na nartach 28.12.24, 17:44
        Jeździsz źle, bo tak naprawdę nigdy się nie nauczyłaś. Chociaż kilka lekcji z instruktorem poprawiłoby twoją technikę i jazda sprawiałaby ci więcej frajdy. Skoro lubisz narty, to zdecydowanie polecam choć pół dnia z instruktorem, to naprawdę dużo daje.
        • leyla76 Re: Jazda na nartach 28.12.24, 19:14
          Masz zapewne rację.
          Ja sama miałam wrażenie, że dam rade sama. W końcu podglądałam instruktora jak moje dzieci trenował 😉
          Teraz dzieci próbują dawać mi lekcje , zwłaszcza najmłodszy , po własnych zajęciach z instruktorem.

          Na początek musze wzmocnić lewa nogę, no bo w sumie skoro w prawo skręcam jak pro (słowa syna) to dlaczego nie robię tego samego w lewo.
    • kozica111 Re: Jazda na nartach 28.12.24, 15:46
      Nauczyłam się szybko, tez się nauczysz tylko próbuj.
    • zaspasniegowa Re: Jazda na nartach 28.12.24, 17:22
      3 dni to nic. Prywatne lekcje będą lepsze niż grupa. Ja uczyłam się w wieku 40 lat i długo mi zajęło zanim nauczyłam się zjeżdżać z wyciągu bez przewracaniasmile Ale jak już zaskoczyło to nie mam problemów. Jeżdżę powoli ale daje mi to wielką radość. Co roku biorę prywatną lekcje dla przypomnienia i poprawienia błędów.
    • marooska Re: Jazda na nartach 28.12.24, 17:32
      Nie pocieszę, nie nauczyłam się. Poziom motywacji miałam bardzo duży, bo bylam wtedy w gronie osób, które na stoku czuły się jak ryba w wodzie. Próbowałam, wstyd się przyznać, 2 sezony. Mieszkałam wtedy w Krakowie, więc w górki mieliśmy rzut beretem.
      Potem próbowałam jeszcze na snowboardzie, bo przyjaciółka się uparła, że tym którym narty nie pasują pasuje s. Figa z makiem.
    • andallthat_jazz Re: Jazda na nartach 28.12.24, 17:35
      Moj pierwszy maz jest z Voralberg (Alpy, gdyby ktos nie czail). Probowal mnie nauczyc i okazalo sie, ze jestem mistrzem w lezeniu na sniegu. Gdyby byla taka dyscyplina olimpijska, wygrywam w cuglach. Ale za to udalo mi sie zjechac ze stoku stojac z tylu na nartach bylego szwagra. To mi sie nawet podobalo, czy bylemu szwagrowi tez, nie mam pojecia. Zjezdzalismy tempem dostojno-emeryckim. 😂 Udalo mi sie nie wywalic.
    • marianna1960 Re: Jazda na nartach 28.12.24, 17:38
      Jak ktoś chce połamać nogi to jeździ na nartach
    • eliszka25 Re: Jazda na nartach 28.12.24, 17:55
      Uczyłam się jeździć jako 25-latka. Nauczyłam się i lubię, ale jeżdżę wolno, bo szybko się boję. No i ze względu na kolana. Dzieci uczyły się jako kilkulatki i nie mam szans ich dogonić. Po prostu ja jeżdżę swoim tempem, zwykle na łatwiejszych trasach i co jakiś czas spotykamy się na stoku.

      Wbrew pozorom takich jeżdżących wolniej wcale nie jest tak mało. Jeśli chcesz się nauczyć, to weź jeszcze kilka dni z instruktorem. Trzy dni, to mało, zwłaszcza dla dorosłego. Ja potrzebowałam tygodnia z instruktorem sam na sam żebym zaczęła jako tako jeździć.
    • joana.mz Re: Jazda na nartach 28.12.24, 17:56
      spóbuj z innym instruktorem, czasem to jest strzał w 10
      • heca007 Re: Jazda na nartach 28.12.24, 18:05
        Warto też wziąć lekcje z dwoma instruktorami. Bo czasem z pierwszym nie złapie się kontaktu, nie każdy ma zdolności nauczycielskie wink
    • feldmarszalek.duda Re: Jazda na nartach 28.12.24, 18:16
      Ja akurat szybko załapałam, wcześniej umiałam dobrze jeździć na łyżwach. Ale uważam, że narciarstwo zjazdowe to u nas sport schyłkowy, w dodatku dość obciążający zarówno dla środowiska, jak i kolan narciarza (znam 2 osoby po artroskopii kolana właśnie po nartach, oczywiście prywatnie, bo na NFZ zapomnij). Obczaj sobie biegówki, jak masz koniecznie ciśnienie na narty, jest łatwiej. Są w Polsce całkiem fajne trasy i nie jest się uwiązanym do wyciągów, nie czeka w kolejce itd. Właśnie mój syn wrócił z Karkonoszy, podobno dało się pojeździć, mimo rekordowo ciepłego grudnia.
    • sueellen Re: Jazda na nartach 28.12.24, 19:34
      Ja się niby nauczyłam ale nigdy nie polubiłam. Sama z własnej woli na narty? Nigdy. Pierwsze dwa dni jeździłam, trzeci praktycznie przesiedziałam w knajpie czekając na resztę towarzystwa i gadając z przypadkowo poznanymi turystami którym też się szybko znudziło. . Resztę wyjazdu robiłam wszystko by nie jechać z resztą znajomych na stok. Czwartego dnia poszłam do spa na cały dzień, piątego zwiedzać miasteczko i na zakupy , szóstego do kina i na basen... No wszystko byle tylko nie jeździć na nartach. To był mój pierwszy i ostatni wyjazd w Alpy na narty. Wcześniej uczyłam się w dzieciństwie na małych górkach.
      • grey_delphinum Re: Jazda na nartach 29.12.24, 11:48
        Nie nauczyłam się mimo wielkich chęci i jazd pod okiem instruktora. Po prostu to nie moja bajka (maz i dzieci jeżdżą calkiem dobrze, wszyscy uczylismy sie w tym samym czasie).

        Ja mam coś z osrodkiem ruchu, nie jestem w stanie załapać, o co chodzi w tej jeździe (od razu sie wywalam albo jadę na krechę jak Bridget Jones 😉).
    • szarmszejk123 Re: Jazda na nartach 29.12.24, 11:55
      Ja. Ale ja nie potrafię jeździć na niczym, gdzie mi się nogi rozjeżdżają:p odpadają narty, łyżwy, wszelkie rolki i wrotki. Daje radę skateboard/snowboard ale nie, żeby to były kiedykolwiek moje ulubione rozrywki :p
    • lilia-anna Re: Jazda na nartach 29.12.24, 14:46
      A ja nigdy nart nie próbowałam... Tak samo jak rolek. Umiem za to jezdzic na lyzwach i wrotkach smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka