Dodaj do ulubionych

Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u

29.12.24, 23:19
www.wroclaw.pl/dla-mieszkanca/nowe-przepisy-tekstylia-wroclaw
Pytanie do ematki, bo nigdy nie byłam: czy PSZOK jest obsługiwany przez pracownika?

Jeśli nie, to czy nie można PSZOK-ów zrobić więcej?


Bo jeśli w mieście stołecznym są 4, słownie cztery, pszoki, plus pewna ilość MSZOK-ów (PSZOK-ów mobilnych), czynnych zazwyczaj godzinę-półtorej dziennie,

a po wsiach i mniejszych miastach pszoki nie występują W OGÓLE,


to to jakiś absurd jest.
Obserwuj wątek
    • taki-sobie-nick Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 29.12.24, 23:22
      Ponadto powoduje to automatycznie refleksje: co będzie następne...? Ile docelowo ma być grup śmieci i dokąd mamy z nimi jeździć?
      • droch Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 29.12.24, 23:45
        Nie prowokuj, bo zaraz odpalą się entuzjastki sortowania na 12 frakcji 😂
        • dr.amy.farrah.fowler Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 10:33
          I trzymania kompostownika z robalami na balkonie.
          • szmytka1 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 23:20
            Nie musisz na balkonie, w zbiorxzym gnieździe śmieci masz kosz na bio i kompost za ciebie robi miasto, możesz sobie go potem odebrać, jeśli potrzebujesz, tylko nie używaj pod rośliny spożywcze.
            • ministra_prawdy Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 23:30
              szmytka1 napisała:

              > Nie musisz na balkonie, w zbiorxzym gnieździe śmieci masz kosz na bio i kompost
              > za ciebie robi miasto, możesz sobie go potem odebrać

              A czy "miasto" nie mogłoby tego kompostu robić gdzieś u siebie od początku, a nie korzystać z "mojego" blokowego śmietnika, w którym od tego syfu wali na kilometr? Obiecuję, że nie będę chciała tego kompostu nawet odbierać, mogą go sobie w całości zatrzymać i nawozić nim swoje monstery w urzędzie.
              • szmytka1 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 23:42
                Jeśli wrzucasz resztki bio poprawnie, czyli części roślinne, to od nich nie wali. Śmierdzą ci zmieszane. Jakbyś nie miala kosza bio, to byś płakała, że z ogryzkiem i garścią obierek musisz szukać pszok, a u ciebie na wsi nie ma, a w ogóle to w Warszawie jest 4. Nie ma źle, podstawili pod nos, jeszcze gorzej.
                • szmytka1 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 23:44
                  Wiem, że nie śmierdzi, bo ja robię swój własny kompost. Obecnie mam 4 kompostowniki. Nawet liście spod bloku ukradłam ostatnio, żeby sobie zwiększyć produkcję 😁
                • droch Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 00:34
                  Jeśli wrzucasz resztki bio poprawnie, czyli części roślinne, to od nich nie wali

                  Zapewniam ciebie, gnijący durian przeczy twojej teorii...
                • dr.amy.farrah.fowler Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 08:31
                  Wali. Gnijąca cebula okrutnie capi.
                  • 1matka-polka Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 09:23
                    dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

                    > Wali. Gnijąca cebula okrutnie capi.
                    >

                    To ją drobno pokroj przed wyrzuceniem. Szybciej sie rozłoży. Poza tym, jak czesto wyrzucasz cale warzywa, bo mnie sie to zdarza raz na pół roku...
                    • droch Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 10:40
                      To ją drobno pokroj przed wyrzuceniem.

                      Rozumiem. Z tego wątku można dowiedzieć się, że śmieci przed wyrzuceniem należy kroić, myć, prać... 😂
                      • little_fish Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 10:50
                        Ewentualnie zatłuścić 😉
                      • 1matka-polka Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 11:36
                        droch napisał:

                        > To ją drobno pokroj przed wyrzuceniem.
                        >
                        > Rozumiem. Z tego wątku można dowiedzieć się, że śmieci przed wyrzuceniem należy
                        > kroić, myć, prać... 😂

                        Jak ktos chce miec porzadny kompost, to musi o niego troszkę zadbać. 🤷🏼
                        • ministra_prawdy Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 11:52
                          1matka-polka napisała:


                          > Jak ktos chce miec porzadny kompost, to musi o niego troszkę zadbać. 🤷🏼

                          Ale jak to się ma do tego kubła wstydu w moim blokowym śmietniku?
                          • droch Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 11:53
                            Ale jak to się ma do tego kubła wstydu w moim blokowym śmietniku?

                            No tak, że gmina chce, żeby mieszkańcy bloków też mieli fajny kompost 😂
                            • ministra_prawdy Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 11:55
                              droch napisał:


                              > No tak, że gmina chce, żeby mieszkańcy bloków też mieli fajny kompost 😂

                              Nie wiem w sumie co mam zrobić z tym nadmiarem łaski pańskiej.
                          • 1matka-polka Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 12:10
                            Wiekszosci ludzi brakuje edukacji. Mniejszosc jest niereformowalna, jednostki naprawdę szkodzą. Takie zycie...
                            • ministra_prawdy Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 12:13
                              1matka-polka napisała:

                              > Wiekszosci ludzi brakuje edukacji.


                              Tobie chyba też brakuje, bo po postach widzę pewne przejawy obywatelskiej niesubordynacji, bo jakieś worki ci się nie podobają. Mają się podobać bez dyskusji, inaczej popełniasz grzech przeciwko Naszej Matce Gai.
                              • 1matka-polka Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 12:36
                                ministra_prawdy napisała:

                                > 1matka-polka napisała:
                                >
                                > > Wiekszosci ludzi brakuje edukacji.
                                >
                                >
                                > Tobie chyba też brakuje, bo po postach widzę pewne przejawy obywatelskiej niesu
                                > bordynacji,

                                To jest takie śmieszne, ze boki zrywać...
                                🙆‍♀️
                • 1matka-polka Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 09:21
                  szmytka1 napisała:

                  > Jeśli wrzucasz resztki bio poprawnie, czyli części roślinne, to od nich nie wal
                  > i.

                  Mój kompost też nigdy nie śmierdzi, ale stoi parę metrów od domu. Bo np. jesli wyrzucę, rzadko, resztki kompotu albo arbuza, to się muchy zlatują. Przy obierkach z warzyw juz nie ma tego problemu...
      • jolunia01 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 16:06
        W innym wątku pisałam, jak jest "u mnie" forum.gazeta.pl/forum/w,567,178325781,178325781,Cmentarz_mody.html?s=1#p178333784
        i pod spodem komorka25 napisała o czymś podobnym. Czyli DA SIĘ.
    • malaperspektywa Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 29.12.24, 23:26
      Jeżeli coś jest zatłuszczone to możesz wrzucić do mieszanych. Za radę nie trzeba dziękować.
      • taki-sobie-nick Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 29.12.24, 23:29
        I to jest absolutnie prościusieńkie - problem w tym, że prościusieńkich regulacji życia codziennego robi się milion do zapamiętania.

        [To nie pod twoim adresem, tylko a propos sprawy].

        A jak nie zatłuszczone, to jednak lecieć do pszok-u?

        A ad rem?
        • chatgris01 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 29.12.24, 23:35
          taki-sobie-nick napisała:


          > A jak nie zatłuszczone, to jednak lecieć do pszok-u?
          >

          To zatłuścić i problem solved.
      • karyna-z-radzymina Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 08:13
        malaperspektywa napisała:

        > Jeżeli coś jest zatłuszczone to możesz wrzucić do mieszanych. Za radę nie trzeb
        > a dziękować.


        Trzeba zatłuścić skarpetkę przed wywaleniem i będzie git? Ja chyba prędzej spale w ognisku
      • danaide2.0 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 16:50
        Kurczę, trzeba się będzie na serio wziąć do pastowania tych butów starymi skarpetkami.
        • chatgris01 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 21:11
          Ja od dawna starymi skarpetkami woskuję meble, wygląda, że jestem jasnowidzem big_grin
    • koronka2012 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 29.12.24, 23:30
      Czemu uważasz że na wsiach nie ma PSZOK?
      Ze wsi na której mam działkę do PSZOK (siedziba gminy) jest z 5km, za to jest czynne tylko w soboty do czternastej.

      W Warszawie takich dużych punktów jest kilka (są tam pracownicy), gdzie przyjmują duże gabaryty sprzęt materiały budowlane Itp, za to tych mobilnych kontenerów jest o wiele więcej
      • taki-sobie-nick Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 29.12.24, 23:31
        koronka2012 napisała:

        > Czemu uważasz że na wsiach nie ma PSZOK?

        Tak słyszałam, być może się mylę.
        • koronka2012 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 29.12.24, 23:33
          Rozglądałam się po okolicy kiedy szukałam możliwości pozbycia się resztek budowlanych - jest w każdej gminie
          • taki-sobie-nick Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 29.12.24, 23:38
            OK.
          • pseudo_stokrotka Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 09:51
            W gminie owszem, jest. Mój na przykład ponad 9 km ode mnie. Juz widzę te szmaty w lasach za chwilę 😭 a było już naprawdę dobrze...
        • angazetka Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 29.12.24, 23:33
          "PSZOK-i działają we wszystkich gminach w wersji stacjonarnej, a nawet mobilnej!"
      • taki-sobie-nick Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 29.12.24, 23:36
        koronka2012 napisała:

        > Czemu uważasz że na wsiach nie ma PSZOK?
        > Ze wsi na której mam działkę do PSZOK (siedziba gminy) jest z 5km

        Ergo na tej wsi nie ma pszok-u.



        > W Warszawie takich dużych punktów jest kilka (są tam pracownicy), gdzie przyjmu
        > ją duże gabaryty sprzęt materiały budowlane Itp, za to tych mobilnych konteneró
        > w jest o wiele więcej

        Dzielnic też mamy sporo.

        warszawa19115.pl/documents/20184/3718487/Harmonogram+MPSZOK+-+Zadanie+nr+2+-+LEKARO+-+od+31.01.2024.pdf/70f745ad-bc85-8feb-70b7-7ae4a80aaf9a?t=1706279018557
        • taki-sobie-nick Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 29.12.24, 23:37
          Np. na Bemowo przypada półtorej godziny mszoku w środę i półtorej w sobotę.
          • hrasier_2 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 10:27
            Wykonałem odejmowanie i zastanawiam się, co statystyczny Europejczyk robi rocznie z pozostałymi 15 kg odzieży? Ktokolwiek wie???
            Czekam aż dadzą znać, co z tymi wszystkimi skarpetkami, które tak pojedynczo giną.
            Powinni się tym zająć bo każdy by wiedzieć chciał.
      • mava12 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 15:41
        >za to tych mobilnych kontenerów jest o wiele więcej

        no nie za bardzo. U mnie w dzielnicy jest tylko jeden, czynny wyłącznie w sobotę, w godz12.00-14.00. W sobote gdzie wiele osób w ogóle opuszcza stolicę, to raz. Dwa, oni przyjmuja tylko rzeczy do 50 cm, czyli np. wiekszego tv czy monitora, nie oddasz.
        PSZOKi są usytuowane na obrzeżach Warszawy i dojazd tam to cała wyprawa. Ja, z Ursynowa, musze jechać do Piaseczna więc ciągle nie mogę tam dojechać a juz parę rzeczy sie nazbierało, wiekszych niz 50 cm.
        • taki-sobie-nick Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 21:58
          mava12 napisała:

          > >za to tych mobilnych kontenerów jest o wiele więcej
          >
          > no nie za bardzo. U mnie w dzielnicy jest tylko jeden, czynny wyłącznie w sobot
          > ę, w godz12.00-14.00. W sobote gdzie wiele osób w ogóle opuszcza stolicę, to ra
          > z. Dwa, oni przyjmuja tylko rzeczy do 50 cm, czyli np. wiekszego tv czy monitor
          > a, nie oddasz.
          > PSZOKi są usytuowane na obrzeżach Warszawy i dojazd tam to cała wyprawa.

          Jeden jest na Tatarskiej, to nie obrzeża.
    • angazetka Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 29.12.24, 23:31
      Myślę, że nie musisz tam jechać z jedną dziurawą skarpetką, możesz poczekać, aż ci się więcej zbierze (jak z praniem).
      • droch Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 29.12.24, 23:47
        Ja na ten przykład nie mam hobby mieszkania w składowisku odpadów...
        • angazetka Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 29.12.24, 23:49
          A kosz na śmieci masz czy z każdym papierkiem lecisz oddzielnie do śmietnika?
          • droch Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 29.12.24, 23:55
            Pewno nie uwierzysz, ale "zwyczajne" śmieci u mnie nie stoją dłużej niż 72h - pierwsza lepsza osoba wynosi je przy okazji wyjścia na zewnątrz.
            Nawet jakieś gabaryty - gminny kontener jest zazwyczaj w odległości do 500m. W przeciwieństwie do innych emam nie mieszkam w pałacu i szkoda mi przeznaczać części powierzchni użytkowej na permanentny śmietnik.
            • angazetka Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 29.12.24, 23:57
              Mieszkam na niewielkim metrażu, ale jednak jakaś jeden worek na śmieci na zużyte ubrania, gdzieś na górnej półce, nie wydaje mi się wielkim problemem. Nie większym niż jechanie gdzieś z jedną skarpetką.
              • karyna-z-radzymina Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 08:15
                Najmniejszym problemem jest wywalenie skarpetki na bieżąco
                • iwles Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 08:31
                  karyna-z-radzymina napisała:

                  > Najmniejszym problemem jest wywalenie skarpetki na bieżąco



                  Zużyte baterie też wyrzucasz ma bieżąco?
                  Każdą jedną?
                  Czy jednak odkładasz w jakieś miejsce aż uzbiera się trochę?


                  • pseudo_stokrotka Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 09:52
                    Ja wyrzucam każdą baterie od razu przy wizycie w Biedronce lub innym większym sklepie. Po co miałabym je magazynować?
                    • asia-loi Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 10:01
                      pseudo_stokrotka napisała:

                      > Ja wyrzucam każdą baterie od razu przy wizycie w Biedronce lub innym większym sklepie.

                      Ja też w Rossmannie. Czasami leżą kilka dni, bo zapominam zabrać.
                  • droch Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 10:30
                    Oczywiście, że na bieżąco. Do Rossmanna mam kilka minut spacerem. Jako miałby być cel zwlekania z wyrzucaniem?
                    Pominąwszy, że baterie zużywam jednak rzadziej niż odzież
                    • iwles Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 10:35
                      droch napisał:


                      > Pominąwszy, że baterie zużywam jednak rzadziej niż odzież

                      Serio?
                      No to ja odwrotnie.

                      I zbieram baterie, a wyrzucam jak zapełni mi się pudełko, przeznaczone do zbierania.


                      • droch Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 10:41
                        [i]Serio?[/]

                        Serio smile nawet w latarce mam akumulator, który można wielokrotnie ładować
                        • iwles Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 10:50

                          To ja mam częściowo akumulatorki, a częściowo baterie.
                  • dr.amy.farrah.fowler Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 10:49
                    Staram się wywalać na bieżąco, typu jadę na zakupy do miejsca, gdzie jest pojemnik, to biorę do kieszeni 2-3.
              • ministra_prawdy Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 11:18
                angazetka napisała:

                > Mieszkam na niewielkim metrażu, ale jednak jakaś jeden worek na śmieci na zużyt
                > e ubrania, gdzieś na górnej półce, nie wydaje mi się wielkim problemem.

                Zadbaj o kupno jakiegoś środka na mole, tylko naturalnego, bo planeta płonie.
                • iwles Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 11:38
                  ministra_prawdy napisała:


                  > Zadbaj o kupno jakiegoś środka na mole, tylko naturalnego, bo planeta płonie.

                  Masz z tym jakiś problem, dramatik? To mogę ci podesłać woreczki z lawendą, robię takie co roku.


              • mava12 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 15:44
                >Mieszkam na niewielkim metrażu, ale jednak jakaś jeden worek na śmieci na zużyte ubrania, gdzieś na górnej półce, nie wydaje mi się wielkim problemem

                moze u ciebie nie jest, u mnie jest.
                Poza wszystkim ja nie lubię składowiska śmieci w mieszkaniu. Wszystko jedno czy to "zmieszne" czy stare ubrania, papiery, plastiki.
                • angazetka Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 17:28
                  Strasznie szybko zużywasz ubrania, skoro robi ci się z nich składowisko śmieci.
                  • mava12 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 19:54
                    w ciągu roku, przy 4 osobach, w tym rosnace dzieci, w tym chłopcy kopiacy w gałę, to jednak troche sie uzbiera.
                    Ja sama nie zuzwam ubrań w nadmiarze, i nie kupuje w nadmiarze. Natmiast skarpetki i gacie lubia sie niszczyć, i to niezależnie od producenta. Kiedyś kupiłam skarpetki kaszmirowe (chyba, już nie pamietam dokładnie czy wyłącznie) i byłam szczęsliwa bo nareszcie moje stopy były otulone ciepłem. Niestety, skarpetki wytrzymały może 1 miesiąc i porobiły się dziury w piętach. A chodzę kapciach i pięty też raczej z tych normalnych a nie jakieś kostropate. I co? do wyrzucenia.
                    I tak, nie mam gdzie upychac worów ze zuzytymi tekstyliami (to także posciel, reczniki czy różne podobne zwierzece). I nie chcę ich nigdzie upychać, chcę wyrzucić i zapomnieć.
                • iwles Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 17:48
                  mava12 napisała:


                  > Poza wszystkim ja nie lubię składowiska śmieci w mieszkaniu.


                  Może zamień ilość w jakosc? To nie będą sie tworzyć składowiska śmieci z zużytych ubrań.



                  • freja08 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 08:33
                    Z dobrych jakościowo ubrań dzieci przestają wyrastać? Przecież ona pisze, że ma rosnących chłopców.
                    • memphis90 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 11:40
                      I tak tydzien w tydzien wyrastają z góry ubrań...? Ja robię przesiew pewnie z 2x w roku, zbieram wówczas te za małe i wywożę do kontenera na ubrania - w międzyczasie poprostu są w szafie, zadnych osobnych składowisk czy worów nie trzeba.
                  • dr.amy.farrah.fowler Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 01.01.25, 17:38
                    A skąd ma wziąć te ubrania dobrej jakości? Bo marka, cena, dotychczasowa renoma nie są już żadnym wyznacznikiem jakości.

                    Opinie z internetów? Przecież to przeważnie zapłacone opinie albo boty.

                    Opinie znajomych... oni mogą nosić co innego, mieć inne potrzeby oraz (last but not least) tyle razy już nadziałam się na zachwyty nad czymś, co było totalnym g...em, że dziękuję, postoję.
      • dr.amy.farrah.fowler Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 10:47
        Z jedną nie, ale dotąd naprawdę zużyte ciuchy tupu podarte gacie po prostu się wywalało i po sprawie. Większa ilość ciuchów (tu t-shirt, tu gacie, tu dżinsy). Jak ktoś stosuje zasadę 1 in, 1 out (bo tak lubi albo ma mało miejsca), to trzymanie tego jest dość wkurzające.
    • kk345 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 29.12.24, 23:43
      >Jeśli nie, to czy nie można PSZOK-ów zrobić więcej?
      Można. Tylko, że wtedy stworzysz oburzony post o horrendalnych cenach za śmieci w twojej gminie i że nie masz zamiaru płacić.
      • mava12 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 15:52
        Tylko, że wtedy stworzysz oburzony post o horrendalnych cenach za śmieci w twojej gminie i że nie masz zamiaru płacić.

        a jak nie stworzysz to każdy (no, prawie każdy) będzie wyrzucał jak popadnie. Co obserwuję w swoim smietniku.
        Zresztą ja od zawsze uważam, że lepiej stworzyć/powiekszyc profesjonalne sortownie, gdzie pracownicy doskonale wiedzą co gdzie do czego wyrzucic. I zapłacic im przyzwoite pieniądze, zamiast zmuszać ludzi do sortowania co i tak daje mierne rezultaty. Bo jedni mylą się (ja zresztą też) a innym nie chce się.
        Kiedyś były tylko 3 frakcje, wszystko było jasne i proste i nikt nie zastanawiał się, gdzie wyrzucić np. opakowanie po przyprawie. Resztę robili profesjonalni pracownicy sortowni. I grało.
    • droch Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 29.12.24, 23:51
      to to jakiś absurd jest

      Nie, to jest robienie z ludzi kretynów - nie będą odbierać nowej frakcji "to dodatkowy koszt dla mieszkańców". Za to jeżdżenie do wybranego PSZOK (jednego z dwóch na cały Wrocław) jest dla mieszkańca bezkosztowe. Już widzę, jak schorowani emeryci będą zamawiać taksówki, żeby pojechać do PSZOK i oddać stary szalik do utylizacji...
      • little_fish Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 00:39
        Wrzucą do kontenera PCK...
        • kubek0802 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 07:27
          No właśnie. Ten sam pomysł mi przyszedł do głowy w kwestii mojej narzuty na łóżko.
          • little_fish Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 08:02
            Ja od dawna tam wrzucam tekstylia. No jedną skarpetkę to nie 😀 ale jak będzie trzeba, to i skarpetkę wyrzucę
        • kamin Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 09:57
          no i bardzo dobrze. Po to są.
          • freja08 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 11:27
            Jest ich niestety coraz mniej, u mnie większość zniknęła. Został na osiedlu jeden i wszystko się z niego wysypuje.
    • marta.graca Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 07:54
      Tak, jest pracownik. Występują. W moim rodzinnym miasteczku jest. Godziny pracy PSZOK-ów:

      od poniedziałku do piątku: 11:00-19:00,
      w soboty: 9:00-17:00. Nie wystarczy ci?
      • paskudek1 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 11:30
        Tylko ja np nie mieszkam w twoim rodzinnym miasteczku. A słaby dostęp do PSZOK odczułam mocno, jak syn miał kontuzję nogi i trzeba było robić zastrzyki z heparyny. Jak czloweik świadomy chciałam wyrzucić te cholerne strzykaweczki zgodnie z zasadami. Nie dało się. ŻADNA apteka nie prowadzi zbiórki takich materiałów, do PSZOK mam daleko i nie ma tam onnego dojazdu jak samochodem, w końcu się wkurzyłam, zapakowałam to porządnie i wywaliłam do śmietnika. Trudno. Jak się ludziom nie ułatwia tylko utrudnia to tak będzie. Potem sobie doczytałam że są takie piękne miejsca, w których po prostu zamawia się w aptece specjalny pojemnik na takie odpady, wrzuca się tam to co nam zostaje i.... odnosi do apteki. Tadaam. Można. Przy czym ja robiłam te zastrzyki 10 dni, są ludzie, którzy to robią codziennie. Z różnymi medykamentami.
        • tilijka123 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 17:14
          paskudek1 napisała:

          > Tylko ja np nie mieszkam w twoim rodzinnym miasteczku. A słaby dostęp do PSZOK
          > odczułam mocno, jak syn miał kontuzję nogi i trzeba było robić zastrzyki z hepa
          > ryny. Jak czloweik świadomy chciałam wyrzucić te cholerne strzykaweczki zgodnie
          > z zasadami. Nie dało się. ŻADNA apteka nie prowadzi zbiórki takich materiałów,
          > do PSZOK mam daleko i nie ma tam onnego dojazdu jak samochodem, w końcu się wk
          > urzyłam, zapakowałam to porządnie i wywaliłam do śmietnika. Trudno. Jak się lud
          > ziom nie ułatwia tylko utrudnia to tak będzie. Potem sobie doczytałam że są tak
          > ie piękne miejsca, w których po prostu zamawia się w aptece specjalny pojemnik
          > na takie odpady, wrzuca się tam to co nam zostaje i.... odnosi do apteki. Tadaa
          > m. Można. Przy czym ja robiłam te zastrzyki 10 dni, są ludzie, którzy to robią
          > codziennie. Z różnymi medykamentami.
          >
          Podobno można próbować oddać w szpitalu lub przychodni mówiąc że to po chorym ale to już ich dobra wola czy przyjmą.
          Kupiłam kilka lat temu specjalny czerwony kubełek na igły bo miałam schorowanego psa, który wymagał wielu kroplówek i zastrzyków. Jeszcze jest w nim sporo miejsca, więc na razie trzymam go na strychu i wyciągam w razie potrzeby ale też zastanawiam się co z nim potem zrobić.
          • arthwen Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 18:43
            U nas strzykawki i igły można wrzucać do specjalnego pojemnika w pszoku.
        • arthwen Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 18:41
          Zastrzyki to drobiazg (też przerabiałam, tyle że zastrzyki robiłam sobie), ale ile się namordowałam z potłuczoną świetlówką to po prostu masakra. Bo w tych wszystkich punktach, pszoku również można oddać świetlówki, ale całe. A potłuczonej nie można. W końcu udało mi się znaleźć w necie, że jest jakiś jedna prywatna firma, która zajmuje się utylizacją takich rzeczy, ale jak do nich zadzwoniłam, to pani nie mogła wyjść ze zdumienia, że ja jedną sztukę chcę oddać. I w sumie to oni takimi małymi ilościami się nie zajmują i ogóle to pierwszy raz ktoś z czymś takim do nich dzwoni wink
          Ostatecznie wzięli to ode mnie bezpłatnie (normalnie się płaci za odbiór takich niebezpiecznych śmieci), bo pani stwierdziła, że z jedną świetlówką to więcej papierologii niż to warte, więc skoro już przyjechałam, to będę miała usługę gratis wink
    • tilijka123 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 07:54
      Podejrzewam, że w wielu miejscowościach zostaną ustawione pojemniki na zużyte ubrania, żeby ludzie nie musieli jeździć do PSZOKów. Dla mnie to nic nie zmienia. Nie wyrzucam tekstyliów do śmieci, tylko zbieram je do reklamówki i jak się napełni wrzucam do pojemnika na tekstylia przy mojej pracy.
      • taki-sobie-nick Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 21:15
        tilijka123 napisała:

        > Podejrzewam, że w wielu miejscowościach zostaną ustawione pojemniki na zużyte u
        > brania, żeby ludzie nie musieli jeździć do PSZOKów.


        No i to miałoby sens.

        Dla mnie to nic nie zmienia
        > . Nie wyrzucam tekstyliów do śmieci, tylko zbieram je do reklamówki i jak się n
        > apełni wrzucam do pojemnika na tekstylia przy mojej pracy.

        No ale masz taki.
        • pseudo_stokrotka Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 23:20
          grodzisknews.pl/grodzisk-od-teraz-wszystkie-pojemniki-na-odziez-w-jednym-miejscu/komentarze/

          W Grodzisku Mazowieckim wszystkie kontenery na odzież stoją w Pszoku. Niby "dla ułatwienia życia mieszkańcom". Mieszkańcy niezle się wkurzyli, czytałam dyskusje na lokalnych stronach.
          Jakim trzeba być bez mózgiem, żeby coś takiego wymyślić... 🙈
    • asia-loi Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 07:55
      Cała ta segregacja jest źle zorganizowana, źle wymyślona i bardzo uciążliwa (zwłaszcza szkło), i hałasujący żule. Chociaż segregujemy, to ciągle płacimy więcej i więcej.
      Ciągle wymyślane są nowe frakcje do segregacji, podczas gdy ze starymi ludzie mają problem. W różnych gminach, niektóre śmieci wrzuca się do różnych pojemników, bo tak sobie gminy ustaliły.
      W blokach nie ma możliwości sprawdzenia kto segreguje, a kto nie segreguje. Ci z domów jednorodzinnych swoje śmieci podrzucają blokowcom.
      • little_fish Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 07:59
        ". Ci z domów jednorodzinnych swoje śmieci podrzucają blokowcom." - po co i dlaczego mieliby to robić???
        • karyna-z-radzymina Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 08:20
          little_fish napisała:

          > ". Ci z domów jednorodzinnych swoje śmieci podrzucają blokowcom." - po co i dla
          > czego mieliby to robić???


          Mąż mówi że to sprawa lobby firm od wiat śmietnikowych, rozpuścili taka plotkę żeby osiedla zamawiały u nich apartamenty dla kubłów na śmieci. A prawda taka, że na wsi albo kogoś stać na opłaty i ma spokój a jak nie stać to tym bardziej nie pojedzie że śmieciami do miasta tylko spali, rzuci na pole, wykopie dziurę i do niej wsypie a najbardziej leniwi żyją na wysypisku
        • asia-loi Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 09:03
          little_fish napisała:

          > ". Ci z domów jednorodzinnych swoje śmieci podrzucają blokowcom." - po co i dla czego mieliby to robić???

          Mogą nie mieć koszy na śmieci, bo nie wypełnili żadnej deklaracji lub mają za mało koszy, za małe bo zadeklarowali mniej osób. Przecież tego nikt nie sprawdza. Każdego dnia widzieliśmy (jak nie było segregacji) i widzimy jak do naszych śmietników podjeżdżają auta i ludzie z bagażników wyciągają wielkie wory i wrzucają do naszych śmietników. Zero wstydu. Tyle okien, zawsze ktoś widzi. Żaden blokowiec nie trzyma wielkiego wora ze śmieciami w mieszkaniu, tylko śmieci wyrzuca na bieżąco. Są jeszcze Janusze biznesu, które firmowe śmieci też wrzucają do naszych śmietników. Ileś razy już widziałam, jak w sobotę po 22, podjeżdża auto dostawcze i jakiś facet wyciąga ciężkie, duże wory i wrzuca do śmietnika. Tak ciężkie, że ledwo niesie. Później jedzie w głąb osiedla, czyli w którymś bloku mieszka.
          • kamin Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 10:02
            U nas pojemniki na śmieci każdy sam kupuje według potrzeb. A jak nie kupi, to w dniu wywozu wystawia przed bramę śmieci w wiekich workach po 120 l i też śmieciarze zabierają. Nie wiem po co ktoś miałby się wozić na blokowisko ze śmieciami.
            Natomiast zdarzało mi się przywieźć śmieci ze swojej działki na początku sezonu, jak jeszcze nie mieliśmy pojemników wystawionych. Tylko w ogólnym rozrachunku to nie robi różnicy - gdybym była w domu też bym zjadła pierogi z pudełka i wyprodukowała śmieci
            • little_fish Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 10:35
              "Nie wiem po co ktoś miałby się wozić na blokowisko ze śmieciami."
              No ja właśnie też nie bardzo wiem. Płaci się za liczbę zameldowanych osób i tyle. Nikt nie rozlicza z ilość śmieci (przynajmniej u mnie w gminie). Więc też idea targania śmieci pod jakiś blok to dla mnie abstrakcja. Inaczej pewnie było, kiedy płaciło się od liczby wywiezionych kubłów - sami wtedy prowadziliśmy inną "politykę śmieciową " 😀
              • droch Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 10:38
                No ja właśnie też nie bardzo wiem

                Choćby po to, żeby nie sortować.
                • little_fish Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 10:45
                  A to ja chyba za leniwa jednak jestem na takie cyrki 😀
                • kamin Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 11:20
                  W domku też nie musisz sortować. Sąsiedzi nie sortują - wystawiają tylko puszkę ze zmieszanymi, w dniu odbioru plastików i papieru nie wystawiają nic. Ekipy obu śmieciarek raczej nie prowadzą zbiorczych zestawień żeby zauważyć niespójność.
                  • little_fish Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 11:25
                    Ale wiesz, że płacą jak za sortowane?
                    Bo może płacą za brak segregacji.
                    • kamin Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 21:31
                      Ale mnie nie interesują ich opłaty. Piszę tylko, że nawet jak się nie sotruje śmieci, to nie trzeba ich podr,ucać blokersom. Pozostałe po segregacji też zabierają spod domu, prościej wystawić przed bramę niż się z nimi wozić.
                      • taki-sobie-nick Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 21:32
                        kamin napisał(a):

                        > Ale mnie nie interesują ich opłaty. Piszę tylko, że nawet jak się nie sotruje ś
                        > mieci, to nie trzeba ich podr,ucać blokersom.

                        Dlaczego blokersom? I co masz do blokersów? Mieszkam w domu wielorodzinnym.
                • asia-loi Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 11:31
                  droch napisał:

                  > No ja właśnie też nie bardzo wiem
                  >
                  > Choćby po to, żeby nie sortować.

                  To też. Bo przecież nie wrzucają śmieci posortowanych. A poza tym to raczej nie podrzucają ci co mieszkają na wsiach, tylko z pobliskich domów jednorodzinnych. Bo trzeba wiedzieć, że jest blokowy, otwarty śmietnik z dobrym dojazdem.
                  Zresztą na przeciwko mojego bloku są dwa nowe, duże bloki wybudowane przez developera. Mój jest spółdzielniany. Oni mają malutki śmietnik, zamknięty na klucz, teren ogrodzony. I też nam śmieci podrzucają, bo u nich nie ma miejsca, a do naszego muszą przejść tylko kilkanaście kroków. To samo jest z parkingiem i placem zabaw. Oni mają malutki plac zabaw, żeby się nikt nie czepiał, że nie ma. Ich dzieci drą się pod naszymi oknami, a na ich plac nikt obcy nie może wejść, bo ogrodzony, zamykany na klucz i wywiesili tabliczkę: teren prywatny, wstęp wzbroniony. 😬🤨
                  Dopóki tych dwóch bloków nie było to nam nie brakowało miejsc na parkingu. Teraz brakuje, bo mieszkańcy tych bloków parkują u nas. Ich parking oczywiście ogrodzony
                  😬
          • karyna-z-radzymina Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 10:39
            Jak ktoś sam z siebie nie złoży deklaracji śmieciowej to Gmina mu nakłada opłaty wg swoich wyliczeń i tyle.
          • dr.amy.farrah.fowler Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 10:51
            Sprawdza. Jeśli u nas w gminie w ciągu 3 miesięcy od odbioru domu nie podpiszesz umowy na wywóz śmieci, dostaniesz karę.

            (Jasne, są tacy, którzy latami mieszkają bez, jednak na dłuższą metę uciążliwe).
    • anorektycznazdzira Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 08:09
      Niech się zajmą segregacją odpadów w regionach, powiedzmy, wiejskich,
      bo pszoki w średnich miastach potrafią przyjąć posegregowane śmieci, łącznie z chemią typu przeterminowane nawozy i środki ochrony roślin i wp^^^^ć je do jednego kontenera ze wszystkim innym
      widziałam na własne oczy
      niech tym się zajmą a nie odstawiają kabaret ze skarpetami
    • mika_p Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 08:10
      Gospodarowanie odpadami komunalnymi jest zadaniem własnym gminy.
      W związku z tym, problem PSZOKa we Wrocławiu interesuje tylko mieszkańców Wrocławia, a problem PSZOka w Warszawie - mieszkańców Warszawy.
      Czas najwyższy przyswoic to wreszcie i traktować wątki o konkretnych rozwiązaniach związanym z gospodarką odpadami komunalnymi jako lokalne i oznaczać nazwą gminy w temacie, tak jak "licea w Poznaniu", "fajne knajpki w Krakowie" i inne tego typu.

      O swój PSZOK zapytaj w urzędzie obsługującym twoją gminę
      • profes79 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 10:22
        Ale w Warszawie problem jest taki sam. Na terenie miasta są cztery PSZOK - do najbliższego mam 8 kilometrów i zerowe możliwości dojazdu komunikacją miejską bo jeździ tam autobus jeżdżący co kwadrans i wymuszający przesiadkę - lekko licząc w podróży tam spędzę dobrą godzinę minimum. Mobilny punkt na szczęście mam koło siebie; raz w tygodniu półtorej h...W soboty popołudniu - idealna godzina na siedzenie w domu, żeby skarpetkę wyrzucić.
        W Łodzi jest to samo; PSZOK mam dobrą godzinę drogi od domu i podjechanie tam, żeby wyrzucić jakieś większe elektrośmieci to zawsze jest całą wyprawa.
        Skończy się tak, że rzeczywiście będę to wywalał do kontenera PCK stojącego pod blokiem i niech się martwi PCK co zrobić z dziurawymi skarpetkami, starymi, zniszczonymi ubraniami itd.
        • droch Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 10:33
          Skończy się tak, że PCK zabierze ten kontener, a problem pozostanie
        • little_fish Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 10:36
          Przecież te kontenery do tego właśnie służą. Między innymi.
          • droch Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 10:40
            „Musisz jednak zadbać, by tekstylia umieszczane w kontenerach były czyste”

            Czyli pierzemy śmieci przed wyrzuceniem. Logiczne
            • little_fish Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 10:49
              Takiej informacji nie znalazłam, ale nie sądzę żeby "noszona" skarpetka była jakimś problemem 🫣
              • profes79 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 11:31
                To za przeproszeniem będą dziurawe skarpetki, dziurawe, znoszone gacie; dziurawe, znoszone t-shirty i podkoszulki - bo to są rzeczy które po prostu sa noszone najczęściej i najszybciej się niszczą.
                • little_fish Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 11:38
                  No to będą. Przecież teraz też ludzie nie wrzucają tam jedwabiu i wełny w doskonałej jakości.
                • angazetka Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 17:29
                  Tak jest i teraz.
                  • profes79 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 09:57
                    No nie. Bo jednak póki co nie miałem pomysłu, żeby tego typu rzeczy wywalać gdzieś indziej niż do kosza. Chociaż jak widać po reakcjach bywały i inne pomysły...
      • taki-sobie-nick Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 21:16
        mika_p napisała:

        > Gospodarowanie odpadami komunalnymi jest zadaniem własnym gminy.
        > W związku z tym, problem PSZOKa we Wrocławiu interesuje tylko mieszkańców Wrocł
        > awia, a problem PSZOka w Warszawie - mieszkańców Warszawy.
        > Czas najwyższy przyswoic to wreszcie i traktować wątki o konkretnych rozwiązani
        > ach związanym z gospodarką odpadami komunalnymi jako lokalne i oznaczać nazwą g
        > miny w temacie, tak jak "licea w Poznaniu", "fajne knajpki w Krakowie" i inne t
        > ego typu.
        >
        > O swój PSZOK zapytaj w urzędzie obsługującym twoją gminę

        Po co? Wiem, gdzie mam PSZOK. Mogę gminę zapytać, czy nie raczyłaby postawić pojemnika o nazwie "pojemnik na stare tekstylia".
        >
    • edka12 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 09:20
      Tak, na pszoku są pracownicy, którzy kierują do którego kontenera wyrzucić przywiezione śmieci.
    • gryzelda71 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 09:50
      Mieszkam obecnie na wsi i mam dwa pszoki, rozne gminy do wyboru w promieniu 10 km.Oraz kontener na wsi na te skarpetki. Ech.....
      Ale podpowiem ci, że tę jedną dziurawą wywal do zmieszanych. Przejdzie.
      • marta.graca Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 10:43
        No właśnie niby nie przejdzie. www.infor.pl/prawo/nowosci-prawne/6783791,od-1-stycznia-2025-r-nie-wrzucisz-juz-odziezy-do-pojemnika-na-odpady-zmieszane-nieprawidlowa-segregacja-bedzie-skutkowala-oplata-karna.html
        • little_fish Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 10:52
          Myślisz że pracownicy firmy wywożącej śmieci będą przeszukiwać worki w poszukiwaniu skarpetki czy pary majtek?
          • droch Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 11:07
            Czyli idziemy w narrację „możesz popełniać wykroczenia, o ile ciebie nie złapią”. Taki mechanizm obronny przeciwko głupiemu prawu?
            • little_fish Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 11:09
              Ja nie zamierzam popełniać wykroczeń. Ale jednocześnie nie wierzę w ściganie ludzi za jedną skarpetkę w zmieszanych śmieciach.
              • dr.amy.farrah.fowler Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 15:29
                Worki niedługo będą oznaczane chipami RFID, a więc całkowicie identyfikowalne. Totalnie wyobrażam sobie ich losowe sprawdzanie i walenie 500 złotych kary za jedną skarpetkę w zmieszanych.
                • little_fish Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 15:54
                  Każdy worek kupowany w sklepie czy te na surowce wtórne, dostarczane przez zgo?
                  • dr.amy.farrah.fowler Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 16:07
                    U nas nie odbiorą w kupionych w sklepie, musisz mieć te oficjalne z nadrukiem. Jak chcesz więcej, to ci dadzą.
                    • marta.graca Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 16:19
                      A skąd je brać, mieszkając w bloku?
                    • little_fish Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 17:27
                      No ale to te do wtórnych. Do zmieszanych u nas nikt żadnych worków nie dostaje . Zwłaszcza że chipem
                • ministra_prawdy Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 15:58
                  dr.amy.farrah.fowler napisał(a):


                  > Totalnie wyobrażam sobie ich losowe sprawdzanie i walenie 500 złotych kary za j
                  > edną skarpetkę w zmieszanych.

                  Ja również, kapitan państwo na rozkaz potrafi działać bardzo sprawnie i metodycznie, choć wielu udaje, że pewnego okresu w dziejach nie pamięta smile
        • gorzka.gorycz Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 11:32
          Pomoczyć w oleju z patelni i już będzie ok.
          • chatgris01 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 21:18
            gorzka.gorycz napisała:

            > Pomoczyć w oleju z patelni i już będzie ok.

            Dokładnie. Albo włożyć do kieszeni i wyrzucić do jakiegokolwiek kosza na śmieci na ulicy czy w centrum handlowym.
            • taki-sobie-nick Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 21:22
              chatgris01 napisała:

              > gorzka.gorycz napisała:
              >
              > > Pomoczyć w oleju z patelni i już będzie ok.
              >
              > Dokładnie. Albo włożyć do kieszeni i wyrzucić do jakiegokolwiek kosza na śmieci
              > na ulicy czy w centrum handlowym.
              >
              >
              Niemniej nawet obchodzenie przepisów w ten sposób to cyrk.
              • chatgris01 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 21:27
                Jak przepisy są durne, no to cusz.
                I tak to bardziej ekologicznie wyjdzie, niż specjalne jeżdżenie z jedną skarpetką (a nawet z całym tuzinem).
            • ministra_prawdy Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 22:18
              chatgris01 napisała:


              > Dokładnie. Albo włożyć do kieszeni i wyrzucić do jakiegokolwiek kosza na śmieci
              > na ulicy czy w centrum handlowym.

              Ktos w podobnym wątku niedawno przytoczył malowniczą wizję jak w skazanych na Shawshank, gdzie więźniowie robiący przekop wytrząsali ziemię z nogawek na spacerniaku. Tak samo można wytrząsać mimochodem dziurawe skarpetki i majciory 💪
              • chatgris01 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 22:24
                Mowa tu o jednej sztuce, nie o kilogramach...
            • alicia033 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 08:42
              chatgris01 napisała:

              > gorzka.gorycz napisała:
              > Dokładnie. Albo włożyć do kieszeni i wyrzucić do jakiegokolwiek kosza na śmieci
              > na ulicy czy w centrum handlowym.
              >
              a może jednak pogonić tę kastę próżniaczą, która zajmuje się stanowieniem debilnego prawa wyłącznie utrudniającego życie zwykłym Kowalskim?
              • ministra_prawdy Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 11:02
                alicia033 napisała:


                > a może jednak pogonić tę kastę próżniaczą, która zajmuje się stanowieniem debil
                > nego prawa wyłącznie utrudniającego życie zwykłym Kowalskim?

                Musielibyśmy najpierw pogonić silnych razem oraz sekty pisowskie. Czyli na przykład ciebie 🤷‍♀️
              • chatgris01 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 12:31
                Jak mam ich pogonić? I tak na nich nie głosuję, to z widłami mam jeszcze ruszyć? Nie mam wideł.
        • gryzelda71 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 12:22
          Ale jak mi udowodnić, że to moja skarpeta?
          • little_fish Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 12:42
            CSI, DNA...🤪
            • taki-sobie-nick Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 21:23
              Mmmm już widzę sortownię masowo wysyłającą skarpety do laboratoriów policyjnych.
              • chatgris01 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 21:28
                taki-sobie-nick napisała:

                > Mmmm już widzę sortownię masowo wysyłającą skarpety do laboratoriów policyjnych
                > .

                Z ulicznego kosza na śmieci tym bardziej nie znajdą.
                • dr.amy.farrah.fowler Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 08:29
                  Monitoring! I namierzanie po telefonie!
                  • chatgris01 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 12:30
                    dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

                    > Monitoring! I namierzanie po telefonie!
                    >

                    Można wyjść bez telefonu suspicious
                    A skarpetkę wcześniej zawinąć w papier albo chusteczkę higieniczną, nawet się nie zorientują tongue_out
                    • dr.amy.farrah.fowler Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 13:14
                      Tak, w masce Guya Fawkesa.
                      • chatgris01 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 13:47
                        Albo Anonimusa tongue_out

                        A najprościej by było w masce medycznej i czapce z daszkiem cool
            • taki-sobie-nick Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 21:40
              Policja nie ma mojego DNA.

              Już widzę, jak pobiera próbki wszystkim mieszkańcom.
              • dr.amy.farrah.fowler Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 08:29
                Na razie.
          • ministra_prawdy Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 12:45
            gryzelda71 napisała:

            > Ale jak mi udowodnić, że to moja skarpeta?

            Jakby mogli udowodnić, to jeździłaby karnie do kubła 10 kilometrów dalej 😄
            Nie wpadnie jej nawet do głowy koncepcja, że można być niegrzecznym (ojej!), a potem próbować walczyć o swoją rację w sądzie smile
            • gryzelda71 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 12:49
              O skarpete te rozprawy będą?
              • ministra_prawdy Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 15:51
                gryzelda71 napisała:

                > O skarpete te rozprawy będą?

                Jak cię złapią na gorącym uczynku to mandacik czy jakaś inaczej nazwana kara finansowa. Dlatego koniecznie musisz uważać, a najlepiej składować szmaty i potem jeździć z nimi do kubła na drugi koniec miasta, żeby broń cię Panie Boże przypadkiem nie zadrzeć z władzą smile
                • gryzelda71 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 17:14
                  Całe.scenariusze widze w glowie tworzysz.
                  • ministra_prawdy Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 17:33
                    gryzelda71 napisała:

                    > Całe.scenariusze widze w glowie tworzysz.

                    Samo życie dostarcza najbardziej szalone scenariusze. Monitorowanie tego, czy wrzucasz stare szmaty tam gdzie ci każą, pod groźbą wielomiesięcznego aresztu, jest o niebo mniej fantastyczne niż zakaz wstępu do lasów i interwencyjny skup chryzantem.
                    • iwles Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 17:45

                      Czyli każdy zakaz jest bezsensowny?
                      Serio w Rosji nie macie żadnych zakazów? 🤣
                      • droch Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 18:08
                        Czyli każdy zakaz jest bezsensowny?

                        Każdy zakaz niemożliwy w praktyce do przestrzegania ma wielki potencjał do bycia bezsensownym
                      • ministra_prawdy Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 18:13
                        iwles napisała:


                        > Czyli każdy zakaz jest bezsensowny?

                        Nie, miałam na myśli to, żebyś stanął w prawdzie i przestał w końcu udawać przeciętnego użytkownika forum.
                    • gryzelda71 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 20:24
                      Ojej to uwazaj z tymi skarpetami. Bo z pierdla nie popiszesz.
      • taki-sobie-nick Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 21:17
        gryzelda71 napisała:

        > Mieszkam obecnie na wsi i mam dwa pszoki, rozne gminy do wyboru w promieniu 10
        > km.Oraz kontener na wsi na te skarpetki. Ech.....
        > Ale podpowiem ci, że tę jedną dziurawą wywal do zmieszanych. Przejdzie.

        Nie ukrywam, że tytuł był nieco prowokacyjny.
    • irma223 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 10:09
      Są tam pracownicy, którzy otwierają i zamykają bramę wjazdową, możesz ich zapytać, do którego kontenera (numer kontenera oraz jego położenie na placu) możesz wrzucić czy wstawić to, z czym przyjechałaś. Ale osobiście w niczym ci nie pomogą.
    • aqua48 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 10:37
      W mojej okolicy w Krakowie nie ma żadnego pojemnika na niepotrzebne ciuchy, najbliższy jaki znam jest 15 przystanków tramwajowych i dodatkowo 20 minut na piechotę mojego miejsca zamieszkania, podobnie jest na mojej podkarpackiej wsi - tam w ogóle jest ciągły problem z odbieraniem śmieci, działa na zasadzie - nie pyskuj, płać i płacz, a do gminy mam 9 km.
      W sytuacji gdy ktoś jest niezmotoryzowany i dodatkowo nie może nosić ciężkich toreb, gromadzenie tych podartych skarpetek rajtek i ścierek i wywożenie ich w rękach staje się zupełnie niemożliwe i absurdalne. Gdyby była możliwa wystawka takich materiałów pod każdym śmietnikiem raz albo dwa razy w miesiącu tak jak starych mebli to już byłoby ok.
      Dla mnie i dla wielu ludzi ten nowy przepis to martwy przepis.
      • madami Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 11:30
        to własnie tak powinno być - raz w miesiącu wystawka przed dom niepotrzebnych ciuchów i miasto czy gmina powinna je odebrać, albo chodzić wystawiać pojemniki w jakiś okręgach
        • little_fish Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 11:31
          Być może gminy wpadną na takie rozwiązanie.
    • skumbrie Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 10:48
      Wincyj dbania o ekologię 😉🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️
      • aqua48 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 11:10
        skumbrie napisała:

        > Wincyj dbania o ekologię 😉🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️

        Tylko jak zwykle to "dbanie" zaczyna się od d.. strony, a zamiast sensownie ZORGANIZOWAĆ zbiórki odzieży użytecznej i nieużytecznej, przerzuca odpowiedzialność na mieszkańców.
    • chromatic Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 11:13
      Z PSZOK-iem jest taki problem że oprócz dostosowania się do bardzo ograniczonych godzin u mnie np. trzeba pojechać najpierw do urzędu miasta z wypełniona deklaracja co się wiezie do PSZOK i następnie dostać pieczątkę od pracowników. Dopiero po dopelnienu tego typu formalności, jedziemy do PSZOK i oddajemy śmieciu ku niezadowoleniu pana który tam pracuje.
      • irma223 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 13:25
        Co???? Gdzie to tak?
        • chromatic Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 13:50
          W mieście pod Warszawą.
          Jak mieszkasz w bloku to możesz dostać zaświadczenie od spółdzielni lub wspólnoty że płacisz za śmieci. Jak w domu to jedziesz do urzędu miasta. Tam oni sprawdzają czy płacisz a potem dokładnie musisz wpisać czego ile oddajesz.
          • little_fish Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 14:52
            To dość beznadziejna organizacja. U nas takie rzeczy sprawdzają w PSZOK. A dokładnie rozliczać trzeba się jedynie ze śmieci limitowanych.
    • gorzka.gorycz Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 11:24
      Występują, ale kawałek trzeba jechać.
    • madami Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 11:28
      Ja od lat szmaty wrzucam do pojemników na odzież - to teraz ich nie będzie?
      • taki-sobie-nick Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 21:41
        A gdzieś są?! Ad meritum: nie wiem.
        • little_fish Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 22:25
          Zapewne chodzi jej kontenery PCK czy tekstil. Te przecież są i chyba nie znikną
          • taki-sobie-nick Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 23:12
            Uhm. U mnie najbliższy 20 domów dalej.
          • advanced48 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 08:23
            Właśnie znikają masowo, u mnie zabrali wszystkie, wraz z pojemnikiem na elektrosmieci.
    • freja08 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 11:38
      Ja bardzo nie lubię regulacji typu konsument ma jechać na drugi koniec miasta oddać dziurawą skarpetę do PSZOKu, bo nie wolno jej wrzucić do kosza, za to producent czy sklep internetowy mogą sobie bezkarnie opakować skarpety w spięte plastikiem kartoniki, włożyć w folię, wyłożyć pudełko styropianem i dopiero w tak zapakowane wysłać klientowi. Kupuję kilka nowych, drobnych artykułów, śmieci z opakowań mam więcej, niż jakbym kupiła nową lodówkę.
      • little_fish Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 11:41
        Cóż. Cena za zakupy wysyłkowe - nie stracisz czasu biegając po sklepach, za to poświęcisz go na wycieczki do PSZOK 😉
        • skumbrie Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 12:55
          >Cena za zakupy wysyłkowe - nie stracisz czasu biegając po sklepach

          Do sklepów pakują jeszcze "staranniej" w kilometry streczu.
        • dr.amy.farrah.fowler Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 15:38
          Mój mąż stracił dziś pół dnia na szukanie po sklepach dość standardowych rzeczy: baterii do pilota, żarówki do samochodu. "Mogą być na jutro albo zapraszamy do sklepu internetowego".
      • black.emma Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 11:51
        Otóż to.
      • dr.amy.farrah.fowler Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 08:27
        Producent może opakować ciastka w plastikową wypraskę, to w zgrzewaną folię, a na końcu jeszcze w papierowe pudełko z plastikowym okienkiem i zapewne ja jako konsument mam potem z tego pudełka mozolnie to okienko wydzierać.

        Kupiliśmy ostatnio ptasie mleczko, którego całe opakowanie służyło przekonaniu konsumenta, że towaru jest tam więcej niż w rzeczywistości. Fantazyjne plastikowe wytłoczki, duże pudełko - czyli zużycie większej ilości surowca i wygenerowanie większego śladu węglowego (choćby przez to, że mniej się tego da przewieźć) tylko po to, żeby zrobić mnie w xuja.
        • 1matka-polka Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 09:26
          dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

          > Fantazyjne plastiko
          > we wytłoczki, duże pudełko - czyli zużycie większej ilości surowca i wygenerowa
          > nie większego śladu węglowego (choćby przez to, że mniej się tego da przewieźć)
          > tylko po to, żeby zrobić mnie w xuja.
          >

          Oczywiście, poki beda mogli produkować takie rzeczy i poki sklepy moga wyrzucac tony jedzenia, to ja mam wywalone na skarpetki i jakies wymyslne segregacje. Wszystko co nie wiem jak posegregowac, walę do zmieszanych.
          • 1matka-polka Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 09:34
            A, i jeszcze jedna rzecz. Plastikowe worki na kompost i inne odpady. Dopoki nie będzie wielorazowych kubłów na wszystkie odpady dla domkow jednorodzinnych. To tez mam to w dupie. Co tydzien dodatkowe tony plastikowych worow. A zwlaszcza kompost pakowany do tych brazowych, plastikowych workow, również przez zieleń miejską, jakby do koszow nie mogli tego ladowac, albo na wywrotke bezposrednio, to juz jest wyzsza szkola absurdu. 🙄
            • szmytka1 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 11:56
              U mnie jak wół stoi, że do pojemników na bio wrzucamy Bez opakowan. U mojej matki funkcjonuje to tak, że koło domu ma tylko pojemnik na zmieszane. Resztę niosą do gniazda zbiorczego, ma je tak że 30 m od domu. W połowie odległości między dwiema latarniami ulicznymi, trudno mi oszacować ile metrów, a to może da pojęcie.
              • kaskaz1 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 13:37
                Taa i wrzucasz rezztki warzuw do kubla wlasnego , latem po tygodniu smrod i robactwo . Myjesz go co tydzien? W gdyni tez hyl taki pomysl ale poniewaz kubly myja raz na pol roku - mieszkancy zaprotestiwali i wrzucamy do kublow w workach. Mieszkam w domu nie bloku
            • katriel Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 11:57
              > Dopoki nie będzie wielorazowych kubłów na wszystkie odpady dla domkow jednorodzinnych.

              Przecież są. Na bio (kompost) też. Tylko że w sezonie domek z ogrodem produkuje kilka razy więcej odpadów zielonych niż się w tym kuble mieści, no to reszta ląduje w workach. Jak moja mama kiedyś zatrudniła faceta, żeby jej ogródek obrobił (skosił, zgrabił liście, przyciął krzewy), to po jego wizycie wystawiłyśmy 14 worków oprócz pełnego kubła.
              • 1matka-polka Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 12:03
                U nas nie ma. Sa tylko worki.
              • 1matka-polka Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 12:06
                katriel napisała:

                > >
                > 14 worków oprócz pełnego kubła.
                >

                I po co to pakowalas do workow, nie masz kompostu? Po tygodniu z tego zielska bedzie połowa, a po miesiącu garść. A worki sie przez ten czas nie rozloza, nadal bedzie ich 14, a po jakims czasie zasilą wody i powietrze mikroplastikiem.
              • szmytka1 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 12:50
                I jest opcja, że jak masz własny kompostowniki, to ileś tam zł mniej płacisz za wywóz. Nie dużo co prawda, ale nie ma worków, zakładasz kompostowniki, robisz ten kompost, rozsypujesz sobie na trawniczek i nie ma problemu worków.
                • kamin Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 13:56
                  U nas zniżka za kompostownik wynosi 1 zł. Mamy mikoogrodki więc tym bardziej nikt jie chce trzymać rozkładającego się zielska koło tarasu.
            • dr.amy.farrah.fowler Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 17:37
              Przecież jest dość oczywiste, że segregacja generuje tony dodatkowego plastiku. Mam zbiorczy worek na plastiki. Pojemnik do segregacji wyłożony kolejnym workiem, bo przecież z tego się syfi, nie będę szorować opakowań po śmietanie i zużywać na to hektolitrów wody ani szorować kubełka (jest niewielki, bo gdzieś ten pierdylion frakcji muszę trzymać) po każdym wyniesieniu plastików do worka zbiorczego. Więc worki w worku, cała tona dodatkowego plastiku.
        • ministra_prawdy Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 11:00
          dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

          > Producent może opakować ciastka w plastikową wypraskę, to w zgrzewaną folię, a
          > na końcu jeszcze w papierowe pudełko z plastikowym okienkiem i zapewne ja jako
          > konsument mam potem z tego pudełka mozolnie to okienko wydzierać.

          Najlepsze jest to, że UE to w końcu rozwiąże, ale tak, że nakaże producentom zrezygnować całkowicie z opakowań i będziemy śledzie przenosić w gazecie, jak drzewiej bywało. Są już pierwsze jaskółki.

          businessinsider.com.pl/gospodarka/unia-europejska-przeciwdziala-nadmiernemu-zuzyciu-opakowan/pxp1hf6
          • 1matka-polka Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 11:34
            ministra_prawdy napisała:

            > dr.amy.farrah.fowler napisał(a):
            >
            > >
            > będziemy śledzie przenosić w gazecie, jak drz
            > ewiej bywało.

            https://img.joemonster.org/upload/rcu/16691077235b7c826196456_13336542934.jpg
            • ministra_prawdy Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 11:53
              Ta jest. A w restauracjach talerze i łyżki z aluminium przytwierdzone łańcuchami do blatów oraz pani sklepowa ze szmatą big_grin
              • 1matka-polka Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 12:13
                ministra_prawdy napisała:

                > Ta jest. A w restauracjach talerze i łyżki z aluminium przytwierdzone łańcucham
                > i do blatów oraz pani sklepowa ze szmatą big_grin

                Wystarczy likwidacja jednorazowych sztuccow i talerzy. Porcelana moze zostać.
                • ministra_prawdy Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 12:17
                  1matka-polka napisała:


                  > Wystarczy likwidacja jednorazowych sztuccow i talerzy. Porcelana moze zostać.

                  Ja bym raczej optowała za likwidacją ośrodków propagandowych, które na zlecenie określonych lobby biznesowych robią ludziom wodę z mózgu, że w tym całym ekologizmie i klimatyzmie chodzi o ekologię. Pod sąd i kara batożenia.
          • freja08 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 11:50
            Nie mam nic przeciwko, jak dla mnie plastikowe pojemniki na śledzie czy sałatki mogą być płatne. Ludzie się szybko nauczą chodzić z wielorazowymi. Dobrze, żeby zniknęła patologia typu pakowane w osobne folie ogórki czy papryki jak ze zdjęcia w artykule.
            • ministra_prawdy Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 12:02
              freja08 napisała:

              > Dobrze, żeb
              > y zniknęła patologia typu pakowane w osobne folie ogórki czy papryki jak ze zdj
              > ęcia w artykule.

              W Biedrze są papryki pakowane po trzy w folijkę i ogóreczki szklarniowe każdy z osobna z kondomie. Pomidorki - są luźne, ale też kilka rodzajów na tackach z foliami.
              Tak czy inaczej te luźne i tak pakuję we zrywki i mam absolutnie wywalone. Latamy k***a w kosmos, jak mają problem ogarnąć tak zwyczajną rzecz jak śmieci, to niech wysyłają je w przestrzeń kosmiczną, jest tej przestrzeni tyle, że przez następne 15 miliardów lat nie zdołamy zaśmiecić nawet promila z promila.
              • freja08 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 12:07
                Dlatego dobrze, żeby te zrywki w końcu zrobić płatne. To jest jedyną metoda, by oduczyć tych którzy "mają wywalone" pakowania każdego pomidorka, cebuli czy banana w osobną zrywkę.
                • szmytka1 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 12:10
                  Yyyyyy przecież są płatne, jesli uzywasz ich do pakowania czegos innego niz zywnosc luzem, 25 albo 29 gr, nie pamiętam dokładnie, ale jedna z tych dwóch kwot.
                  • ministra_prawdy Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 12:11
                    szmytka1 napisała:

                    > Yyyyyy przecież są płatne

                    Alutka wykłada jakieś swoje teorie big_grin
                  • little_fish Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 13:45
                    "Yyyyyy przecież są płatne, jesli uzywasz ich do pakowania czegos innego niz zywnosc luzem," pojemniczki plastikowe są zawsze płatne. Siateczki nie zawsze
                    • freja08 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 14:05
                      Nigdy się nie spotkałam z płatnym pojemnikiem na sałatkę na wagę czy płatnymi zrywkami w dziale warzywnym.
                      • little_fish Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 19:50
                        Od 1 stycznia 2024 pojemniki są płatne. Można przyjść ze swoim.
                        • little_fish Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 19:50
                          Sorry, słabo widać. 25 groszy dodatkowo za pojemnik
                          • freja08 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 19:56
                            Ja kupuję w Stokrotce oraz w Lidlu. W Stokrotce jest dział mięsny, ale nikt tam nie dolicza za opakowania, w obu sklepach nie liczą też dodatkowych opłat za zrywki.
                        • szmytka1 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 20:58
                          Oczywiście, a informacje o tym wisiały powszechnie w sklepach, w knajpkach do tej pory spotykam, że jeśli zechce zabrać na wynos, to doliczą opłatę, to aptopo wątku z tego tygodnia, że niby nie chcą pakować niedojedzonego
                    • szmytka1 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 20:57
                      Wg przepisów zawsze, informacja o tym wraz ze stosownym paragrafem wisiała jakiś czas temu powszechnie w sklepach.
                • ministra_prawdy Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 12:20
                  freja08 napisała:

                  > Dlatego dobrze, żeby te zrywki w końcu zrobić płatne. To jest jedyną metoda, by
                  > oduczyć tych którzy "mają wywalone" pakowania każdego pomidorka, cebuli czy ba
                  > nana w osobną zrywkę.

                  Żebym ja cię przypadkiem nie oduczyła pakowania się ze swoim sekciarstwem do moich siat.
                  • 1matka-polka Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 12:39
                    ministra_prawdy napisała:

                    > freja08 napisała:
                    >
                    > > Dlatego dobrze, żeby te zrywki w końcu zrobić płatne. To jest jedyną meto
                    > da, by
                    > > oduczyć tych którzy "mają wywalone" pakowania każdego pomidorka, cebuli
                    > czy ba
                    > > nana w osobną zrywkę.
                    >
                    > Żebym ja cię przypadkiem nie oduczyła pakowania się ze swoim sekciarstwem do mo
                    > ich siat.

                    Też bym chciała, zeby zrywki były płatne🤗
                    • ministra_prawdy Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 12:55
                      1matka-polka napisała:


                      > Też bym chciała, zeby zrywki były płatne🤗

                      Daleko z takim jak ty nie zajdziemy. Zamiast ŻĄDAĆ od władzy, aby za kasę, którą jej dajemy do dyspozycji, rozwiazała skutecznie kwestię śmieci bez mnożenia uciążliwosci dla obywateli, to ty schylasz kark i robisz wszystko, aby to władza miała jak najmniej uciążliwości. Jeszcze by się biedactwa spociły, gdybyśmy żądali od nich skuteczności i cywilizowanych standardów.
                      Musk codziennie wysyła na orbitę fefnaście rakiet, aby instalować na orbicie jakies g**na nie wiadomo po co, a co, gdyby tak dla odmiany, przeznaczyć te siły i środki na rozwiązanie bardziej palących i przyziemnych problemów? Na tym można by nawet zarabiać i moglibyśmy mu płacić, aby nasze śmieci wystrzeliwał w kosmos. No ale ani Musk, ani władza niczego nie muszą - wystarczy, że wmówią ciemnemu ludowi, że to on sam ma rozwiązywać kwestię odpadów i jeszcze za to władzy płacić. I ten sam lud mówi jeszcze coś o edukacji big_grin
                      • 1matka-polka Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 13:08
                        Pewnie wysylanie smieci w kosmos spowodowaloby nadmierne zanieczyszczenie powietrza. Bo te smieci musza poleciec dalej, nie moga zostac na orbicie, bo w koncu spadną...
                        • ministra_prawdy Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 14:08
                          1matka-polka napisała:

                          > te smieci musza poleciec dalej, nie moga zostac na orbicie

                          No oczywiście, ale w czym problem? Boisz się, że się władza znowu spoci, bo będzie musiała wziąć skądś na to pieniądze?
                      • 1matka-polka Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 13:17
                        No i cena też zaporowa: "Przykładowo w roku 2000 wyniesienie 1 kg na niską orbitę okołoziemską (LEO) biorąc pod uwagę rakiety nośne klasy średniej (MLV) i ciężkiej wiązało się z kosztem na poziomie 13 tys. USD. Od czasu pojawienia się Falcona 9 (SpaceX) wyniesienie 1 kg to wydatek zdecydowanie poniżej 3 tys. USD. Jeszcze lepsze „wyniki” uzyskamy patrząc na możliwości Falcona Heavy – około 1,5 tys. USD / 1 kg."

                        www.instalki.pl/news/technika/sektor-kosmiczny-bedzie-mial-wieksza-wartosc-niz-motoryzacyjny/
                        • ministra_prawdy Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 14:15
                          1matka-polka napisała:

                          > No i cena też zaporowa

                          No i mamy troskę o władzę, która będzie musiała się spocić smile

                          Pisałam ci, skąd Musk bierze kasiorkę na zabawę w instalowanie jakiegoś żelastwa na orbicie? Podpowiem - miedzy innymi od ciebie za to, że segregujesz za kogoś śmieci i jeszcze za to płacisz i że płacisz za CO2, dzięki czemu "ekologiczna" Tesla zarabia ciężki hajs. Tym opłacane są fantazje Muska o tym, żeby stworzyć własne państwo na Marsie, a ty za to masz kroić cebulę do kompostownika i myć kubeczki po jogurtach.
                      • advanced48 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 14:43
                        Przecież amerykańscy podatnicy płacą muskowi za te jego rakiety i inne zabawki.
                        • ministra_prawdy Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 17:38
                          advanced48 napisał(a):

                          > Przecież amerykańscy podatnicy płacą muskowi za te jego rakiety i inne zabawki.

                          Jasne, że głównie amerykańscy, ale to system naczyń połączonych. W Europie Tesla też sprzedaje, a przecież są dotacje na samochody elektryczne, żeby się szanownym produkcja jako tako opłacała. A kto płaci na te dotacje? Pan i pani płaci. W podatku za "powietrze".
                          I tymi różnymi rurkami wychodzi na to, ze opłacamy Muskowi fantazje o Marsie, przykręcając kaloryfery i krojąc cebulę do kompostownika, żeby nie capiło. I większość jeszcze jest zadowolona i jeszcze bardziej chce te kaloryfery przykręcać.
                          • droch Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 19:10
                            I większość jeszcze jest zadowolona i jeszcze bardziej chce te kaloryfery przykręcać.

                            Ale w pewnych granicach, bo ci sami są gotowi sprawdzać, czy we własnym mieszkaniu za bardzo nie przykręcasz big_grin
            • little_fish Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 13:43
              "jak dla mnie plastikowe pojemniki na śledzie czy sałatki mogą być płatne" - przecież są płatne 🙂
          • szmytka1 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 31.12.24, 11:53
            I to ludzi wkurza, m.in stąd głosy przeciwko Unii. UE to kropla producentów śmieci. Reszta świata ma to w dudzie i to ludzi wkurza.
    • ministra_prawdy Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 11:42
      Mnie szokuje niewolniczy mental ludzi, którzy są zmartwieni, że nie będą mieli możliwości wykonywania za darmo pracy sortowni śmieci, bo nie będą mieli jak dojechać do kubła na szmaty 😄
      • droch Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 12:08
        I jeszcze pocieszanki typu „przecież można jeden pokój przeznaczyć na mini sortownię odpadów”
        • ministra_prawdy Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 12:37
          droch napisał:

          > I jeszcze pocieszanki typu „przecież można jeden pokój przeznaczyć na mini sort
          > ownię odpadów”

          Nosili dobrowolnie maseczki dla dobra babci, to zupełnie nie dziwi, że będą teraz składować stare szmaty i karnie jeździć z nimi do kubła 10 kilometrów dalej.
        • dr.amy.farrah.fowler Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 15:44
          Mam wrażenie, że im bardziej ktoś g...wnianie mieszka, tym bardziej rwie się do pomysłów "ni wuja nie mam już na nic miejsca, bo mieszkam na 28 m2, ale ten piąty pojemnik do sortowania i kompostownik gdzieś upchnę".
    • 1matka-polka Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 12:51
      Uwaga ogólna. Polscy urzędnicy nie potrafią wyegzekwiwać rzadnego prawa, a co dopiero takich dupereli jak szmaty w śmieciach zmieszanych. 🤣
      • skumbrie Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 12:56
        A to swoją drogą. Martwy przepis będzie.
        • asia-loi Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 13:05
          skumbrie napisała:

          > A to swoją drogą. Martwy przepis będzie.


          Raczej odpowiedzialność zbiorowa dla blokowców. 😬
      • 1matka-polka Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 13:01
        *żadnego
      • ministra_prawdy Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 15:52
        1matka-polka napisała:

        > Uwaga ogólna. Polscy urzędnicy nie potrafią wyegzekwiwać rzadnego prawa, a co d
        > opiero takich dupereli jak szmaty w śmieciach zmieszanych. 🤣

        No nie wiem. Kobiecinę kilka miesięcy trzymali w areszcie za to, że na "kwarantannie" wyszła po bułki, dlatego na twoim miejscu już wygospodarowałabym miejsce w szafie na kolejną frakcję, tym razem starych gaci.
        • droch Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 16:33
          (…) wygospodarowałabym miejsce w szafie na kolejną frakcję, tym razem starych gaci

          Widzę w tym potencjał smile za jakiś czas frakcję odzieży trzeba będzie sortować kolorami jak do prania. Np. w poniedziałki PSZOK będzie przyjmować tylko białe itd…
          • ministra_prawdy Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 17:24
            droch napisał:


            > Widzę w tym potencjał smile za jakiś czas frakcję odzieży trzeba będzie sortować k
            > olorami jak do prania.

            Całkiem na serio uważam, że wprowadzą frakcję "naturalną" i poliestrową oraz będą poradniki, czy skarpety z 5% elastanu wrzucać do naturalnych, czy sztucznych.
    • eleanorrigby Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 13:07
      U mnie PSZOK jest czynny tylko od kwietnia do listopada, dwa dni w tygodniu i nie da się do niego dojechać komunikacją miejską. W dodaku za darmo mogę oddać do 200 kg odpadów, ale w PSZOK nie ma wagi, więc w praktyce można oddać coś raz do roku, niezależnie od wagi. Tekstylia wrzucam zazwyczaj do kontenera PCK, ale jest ich coraz mniej, bo gminy podobno wypowiadają umowy na te kontenery. Tak że ten...
    • iberka Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 15:46
      Taaa, też mnie to cieszy i już widzę jak ludzie z tymi skarpetkami lecą smile
      • advanced48 Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 16:58
        Nawer, gdy zbiorę worek starych tkanin do żadnego PSZOK nie pojadę, bo mam do najbliższego godzinę drogi i cztery przesiadki. A pojemniki PCK właśnie zlikwidowali...
        • ministra_prawdy Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 17:26
          advanced48 napisał(a):

          > Nawer, gdy zbiorę worek starych tkanin do żadnego PSZOK nie pojadę, bo mam do n
          > ajbliższego godzinę drogi i cztery przesiadki.

          Coś mi mówi jednak, że gdyby pojemnik byłby dwie ulice dalej, to na skrzydełkach byś leciała, żeby być przykładną i grzeczną obywatelką.
          • kamin Re: Z dziurawą skarpetką do PSZOK-u 30.12.24, 21:38
            Gdyby był w zasięgu spaceru to czemu nie? Od dawna wrzucam stare ubrania do pojemnika pck albo humana. Ale mam oba blisko pracy, wysiłek żaden.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka