andallthat_jazz
30.12.24, 15:48
W "ferworze" sprzatania taka mysl zakielkowala. Pisalam, ze mam lek wysokosci. Wejscie na gore drabiny jest nie do przeskoczenia dla mnie a juz puszczenie sie jej nie wchodzi w rachube. Sufit wysoki. Niedlugo mam kominiarza. Nie bedzie glupio jak poprosze przy okazji o wymiane tej przekletej zarowki? Oczywiscie dam na "piwo". Obciach, czy nie? I tak bedzie uzywal drabiny. Drabine posiadam. Prosilyscie kiedys przypadkowe osoby o ekstra przysluge? Sasiadow sie wstydze, bo wiem jak moze byc odbrane (ze niby co chwile bede latac).