Dodaj do ulubionych

50 lat, chcę iść uczyc

21.01.25, 18:33
do szkoły. Do tej pory doświadczenie w innych zawodach. Czy to ma sens?
Obserwuj wątek
    • bmtm Re: 50 lat, chcę iść uczyc 21.01.25, 18:39
      a kwalifikacje posiadasz?
      • tequ.1ila32 Re: 50 lat, chcę iść uczyc 21.01.25, 18:44
        Mam podyplomówke - uprawnienia pedagogiczne, i podyplomowe z chemii
        • asia_i_p Re: 50 lat, chcę iść uczyc 21.01.25, 20:58
          I do jakiej szkoły chcesz iść uczyć? Bo w liceum z chemią jest ten problem, że oczekiwanie jest, że przygotujesz uczniów do rozszerzonej matury, a jeżeli się znajdą zdolni, to i do olimpiady i nie wiem, czy po podyplomówce masz wystarczającą wiedzę. Z kolei w podstawówce nie wiem, czy ta chemia będzie jeszcze długo.

          Jezeli to jest twoje hobby, pasja, masz wiedze i w marzeniach ukladasz scenariusze lekcji chemiii, to idź. Ale jeżeli nie widzisz się w roli nauczyciela na rozszerzeniu, to się w to nie pakuj, bo szansa, że dasz radę uczyć tylko podstawę jest żadna.
          • alex_vause35 Re: 50 lat, chcę iść uczyc 22.01.25, 07:48
            Zawsze może poprosić o nieobsadzanie jej na początek w klasie maturalnej, czy nawet III i szlifować swoje umiejętności wraz z klasami, startując od I, II i niestety na żywym organizmie ucząc się, jak efektywnie pracować.
            • nangaparbat3 Re: 50 lat, chcę iść uczyc 22.01.25, 07:59
              Nauczyciel ZAWSZE się uczy na żywym organizmie, chyba wolę, żeby to robiła 50, a nie 25latka.
              • alex_vause35 Re: 50 lat, chcę iść uczyc 22.01.25, 08:08
                Zależy od bagażu, jaki niesie ze sobą 50-latka i od tego, jak mało zakompleksiona jest 25-latka wink.

                Mój ciężki bagaż okazał się plusem przy podjęciu w szkole pracy w wieku lat 49. Ja od lat nie ma za dobrze w życiu, wielu moich uczniów też, no i się rozumiemy wink.
                • sylwus34 Re: 50 lat, chcę iść uczyc 22.01.25, 08:48
                  Bardzo mi zaimponowałaś.
                  Trzymam kciuki.
                • nangaparbat3 Re: 50 lat, chcę iść uczyc 23.01.25, 18:28
                  alex_vause35 napisała:

                  > Zależy od bagażu, jaki niesie ze sobą 50-latka i od tego, jak mało zakompleksio
                  > na jest 25-latka wink.

                  Racja.

                  >
                  > Mój ciężki bagaż okazał się plusem przy podjęciu w szkole pracy w wieku lat 49.
                  > Ja od lat nie ma za dobrze w życiu, wielu moich uczniów też, no i się rozumi
                  > emy wink.
                  >
                  Szczerze się wzruszyłam, bardzo. W jakiej szkole uczysz?
            • asia_i_p Re: 50 lat, chcę iść uczyc 23.01.25, 19:08
              Poprosić zawsze może. Dyrektor się może nawet zgodzić. W momencie, kiedy mu doświadczony chemik pójdzie na urlop dla poratowania zdrowia/ zachoruje, ta zgoda nie zobowiązuje go do niczego.

              Moja koleżanka zrobiła podyplomową geografię, żeby uczyć geografii po angielsku, na potrzeby klasy dwujęzycznej. Kiedy pod koniec sierpnia dostała do ręki ostateczny przydział godzin, z przerażeniem skonstatowała że uczy normalnej geografii, na rozszerzeniu.
              • kazia4 Re: 50 lat, chcę iść uczyc 23.01.25, 20:01
                O to, to... Nasze dziecko uczy pan, który w identyczny sposób jest przygotowany - zatem po anglistyce i "dokształceniu" uczy geografii na rozszerzeniu. "Uczy", czyli zadaje do zrobienia po kilka-kilkanaście stron z "maturalnych kart pracy", wnerwia się, że "wy nic nie umiecie". A jako że szkoła "przyjazna", dzwonków nie ma, to przychodzi zawsze cokolwiek spóźniony i robi kartkówkę sad
        • taki-sobie-nick Re: 50 lat, chcę iść uczyc 21.01.25, 22:02
          Wyjaśnij mi, co to jest gramocząsteczka.
          • szarsz Re: 50 lat, chcę iść uczyc 22.01.25, 19:45
            Nikt tego nie używa od czterdziestu lat
            • taki-sobie-nick Re: 50 lat, chcę iść uczyc 22.01.25, 20:39
              Cóż, w mojej szkole używano do 92 włącznie.
              • alpepe Re: 50 lat, chcę iść uczyc 23.01.25, 17:11
                To jest odpowiednik mola, czyli taki tuzin w mikroskali.
        • cranberries1983 Re: 50 lat, chcę iść uczyc 23.01.25, 19:38
          czyli bez doswiadczenia
          trochę jak rodeo bedzie
          masz chociaż doswiadczenie w pracy z mlodzieza?
    • nena20 Re: 50 lat, chcę iść uczyc 21.01.25, 18:40
      Ma sens. Zanim się wypalisz odejdziesz na emeryturę.
    • simply_z Re: 50 lat, chcę iść uczyc 21.01.25, 18:43
      Odejdziesz po pierwszym semestrze.
      • alex_vause35 Re: 50 lat, chcę iść uczyc 22.01.25, 07:51
        Dlaczego?
        Ja nie odchodzę. Wręcz przeciwnie, zrobiłam nawet coś, czego w ogóle w życiu nie potrafię i wymaga to ode mnie strasznego przełamywania się - poszłam do dyrekcji, czy może mi przypisać kolejne klasy (w tym półroczu miałam tylko 15 godzin, bo zaczynałam).
        Mam nadzieję, że w tym konkretnym miejscu uda mi się z parę lat popracować.
        A całe życie broniłam się przed szkołą..,
        • jakornelia12345 Re: 50 lat, chcę iść uczyc 22.01.25, 19:01
          Te kolejne klasy to od nowego roku szkolnego, tak? I to wtedy, gdy nie będzie już nauczycieli z dłuższym stażem w placówce, aby ich tam obsadzić.
    • poszetka Re: 50 lat, chcę iść uczyc 21.01.25, 18:45
      Dlaczego chcesz uczyć ?
      • tequ.1ila32 Re: 50 lat, chcę iść uczyc 21.01.25, 18:48
        Bo nie mam alternatywy... Ani pomysłu co dalej że sobą zrobic
        • simply_z Re: 50 lat, chcę iść uczyc 21.01.25, 18:53
          I szkola ma byc alternatywa?prosze cie...nie w tym wieku i nie w obecnych warunkach.Mam nauczycieli w rodzinie, za doplata nie chcialabym robic w szkolnictwie.
          • nangaparbat3 Re: 50 lat, chcę iść uczyc 21.01.25, 19:36
            No ale są tacy co chcą i nawet się tym cieszą.
    • blasckbird13 Re: 50 lat, chcę iść uczyc 21.01.25, 18:52
      Jeśli masz trochę charyzmy i lubisz ludzi, to tak.
      • tequ.1ila32 Re: 50 lat, chcę iść uczyc 21.01.25, 18:55
        Pytanie czy ktoś będzie chciał mnie zatrudnić w tym wieku, znajomości w szkolnictwie nie mam.
        • little_fish Re: 50 lat, chcę iść uczyc 21.01.25, 19:05
          Pensja nauczyciela początkującego ci odpowiada?
          • tequ.1ila32 Re: 50 lat, chcę iść uczyc 21.01.25, 19:09
            a ile to jest? Na kakieś dodatki nauczyciel początkujący może liczyć?
            • elenelda Re: 50 lat, chcę iść uczyc 21.01.25, 19:15
              tequ.1ila32 napisała:

              > a ile to jest? Na kakieś dodatki nauczyciel początkujący może liczyć?

              5153,40 zł brutto. Dodatek stażowy i motywacyjny (w zależności od regionu, szkoły i dyrektora wynosi od 1 zł do 1500 zł).
              • autentyczka Re: 50 lat, chcę iść uczyc 21.01.25, 19:26
                Hej no i stażowe- do 20% jeżeli gdziekolwiek na umowę o prace pracowala
            • little_fish Re: 50 lat, chcę iść uczyc 21.01.25, 20:03
              Stażowy, jeśli masz udokumentowaną wcześniejszą pracę. To jedyny pewny dodatek. Reszta to loteria. Motywacyjny jest bardzo zróżnicowany. Ewentualnie za wychowawstwo jeśli ktoś Ci je powierzy na początku pracy.
        • nangaparbat3 Re: 50 lat, chcę iść uczyc 21.01.25, 19:40
          Oczywiście że Cię zechcą zatrudnić. Nauczycieli chemii brakuje.
          Nie wiem tylko, czy masz świadomość, że to ciężka praca - trzeba się naprawdę dobrze przygotowywać do lekcji, a prowadzenie ich wymaga bardzo intensywnego wysiłku, intelektualnego, ale w równej mierze emocjonalnego.
          Powiedziałabym: przygotuj się na najgorsze i próbuj! Ja będę trzymać kciuki 🥰
          • afro.ninja Re: 50 lat, chcę iść uczyc 21.01.25, 20:59
            Ciekawe co na to nauczyciele, którzy na lekcji odpalają jutuba...?!
            • nangaparbat3 Re: 50 lat, chcę iść uczyc 22.01.25, 08:02
              Wszystko jest względne. Wybranie sensownego materiału z YT też wymaga czasu a czasem nawet wysiłku. Ale oczywiście zdarzają się nauczyciele oblewający pracę albo w kryzysie, jasne.
        • fogito Re: 50 lat, chcę iść uczyc 22.01.25, 12:52
          Z pocałowaniem ręki biorą.
    • mama-ola Re: 50 lat, chcę iść uczyc 21.01.25, 19:11
      Jeśli masz do tego powołanie, to pewnie, że tak.
      Mój mąż myśli o tym, żeby pójść do szkoły, gdy będzie na emeryturze, więc jeszcze później niż Ty. I ja to spokojnie widzę oczami wyobraźni. Skoro chce i czuje sens i szansę powodzenia, to warto spróbować.
    • sylwus34 Re: 50 lat, chcę iść uczyc 21.01.25, 19:23
      Ma to sens tylko i wyłącznie wtedy, kiedy NAPRAWDĘ lubisz młodzież i lubisz uczyć.
      Jeśli wybór ten wynika z tego, że nie masz innej alternatywy, to nie jest to najlepszy pomysł.
      Szybko się wypalisz, a frustrację będziesz wylewałą na uczniów.
    • xstefciax Re: 50 lat, chcę iść uczyc 21.01.25, 19:26
      www.infor.pl/prawo/zarobki/6439577,nauczyciel-poczatkujacy-4908-zl-podwyzka-o-1218-zl-mianowany-5057-zl-1167-zl-dyplomowany-5915-zl-1365-zl-kwoty-brutto-zasadnicze-wynagrodzenia-w-2024-r.html

      Spróbuj, ale łatwo Ci nie będzie.
    • xstefciax Re: 50 lat, chcę iść uczyc 21.01.25, 19:30
      ofertypracy.edu.pl/?filter%5Brspo.voivodeship_id%5D=18&sort=published_at&per_page=25&search=1&page=1
    • pseudo_stokrotka Re: 50 lat, chcę iść uczyc 21.01.25, 19:31
      Z serca odradzam, ale oczywiście każdy robi jak uważa.
      Znajomości nie trzeba mieć, jak będę mieli etat, to cie zatrudnią. Kolejek do szkoły nie ma.
      Praca jest bardzo niewdzięczna, kasa niewielka.
      • sylwus34 Re: 50 lat, chcę iść uczyc 21.01.25, 19:40
        Praca jest wdzięczna tylko dla tych nauczycieli, którzy autentycznie lubią dzieciaki.
        • pseudo_stokrotka Re: 50 lat, chcę iść uczyc 21.01.25, 19:50
          Nie wszystkie dzieciaki dają się lubić. Ja pracuje w szkole średniej, mam wielu uczniów zaburzonych, czasaminwrecz niebezpiecznych. Jeśli sobie wyobrażasz, że wszystkich można uleczyć miłością, to... mylisz się. Ale spoko, wiele osób ma błędne wyobrażenie o pracy w szkole. Może w podstawowach i lepszych szkołach jest inaczej, ale są i gorsze, gdzie jest tak jak u mnie.
          • sylwus34 Re: 50 lat, chcę iść uczyc 21.01.25, 20:03
            Nauczyciel powinien chcieć dostrzec dobro w KAŻDYM uczniu, nawet trudnym.
            Ja nie mówię, że to jest proste i dlatego nie każdy nadaje się na nauczyciela.
            A piszę to ze swojego doświadczenia, a właściwie doświadczenia mojego 7 klasisty. W tym to roku szkolnym zmienił szkołę i stał się cud. Z ucznia dosć słabego, nie specjalnie przejmującego się nauką, nieznoszącym szkoły( z orzeczeniem) zmienił się w dobrego i mówiacego, że lubi szkołę.
            A wszystko to dzięki nauczycielom, którzy robią wszystko żeby wspierać, wspierać i jeszcze raz wspierać.
            A mój syn po miesiącu w nowej szkole, rozwalił system mówiąc: mamo, ja dopiero teraz czuję się szanowany przez nauczycieli, czuję że mnie lubią" . Musiał na to czekać aż 6 lat, ale się doczekał.
            I dało mu to takiego " kopa w górę", że jakby nie to że to doczyczy mojego syna, nigdy bym nie uwierzyła.
            • pseudo_stokrotka Re: 50 lat, chcę iść uczyc 21.01.25, 20:06
              Nie wiesz o czym mówię, więc wybacz, ale dyskusja z tobą wydaje mi się bezcelowa.
              Jak popracujesz trochę w szkole i uda ci się wydobyć dobro z każdego, to pogadamy.
              • taki-sobie-nick Re: 50 lat, chcę iść uczyc 21.01.25, 20:51
                Zgadzam się. Stokrotce chyba NIE CHODZI o normalnego, sfrustrowanego ucznia.

                A raczej na pewno nie chodzi...
                • pseudo_stokrotka Re: 50 lat, chcę iść uczyc 21.01.25, 20:57
                  No nie. Ale niektórzy po prostu nie mają pojęcia o współczesnej szkole. W sumie to im zazdroszczę...
                  • taki-sobie-nick Re: 50 lat, chcę iść uczyc 21.01.25, 21:09
                    Poza tym jeśli nauczyciel ma jednocześnie uczyć (chemii na przykład) i szukać dobra w każdym z 20 uczniów, i to na JUŻ! - bo inaczej jest złym nauczycielem, to ja nie mam więcej pytań.
              • nangaparbat3 Re: 50 lat, chcę iść uczyc 22.01.25, 08:06
                pseudo_stokrotka napisała:

                > Nie wiesz o czym mówię, więc wybacz, ale dyskusja z tobą wydaje mi się bezcelow
                > a.
                > Jak popracujesz trochę w szkole i uda ci się wydobyć dobro z każdego, to pogada
                > my.

                Jednak przypadki "złych" są naprawdę rzadkie. No i jeśli nauczyciel nie będzie przynajmniej " neutralny", nie ma szans.
                Przy czym im młodsze dzieci, tym ważniejsze, by je lubić. Naprawdę lubić, bo one wszelkie udawanie rozpoznają i okropnie się takich udających boją.
          • alex_vause35 Re: 50 lat, chcę iść uczyc 22.01.25, 08:00
            Ja mam o wiele gorsze wrażenia z krótkiego epizodu nauczania w szkole podstawowej i nie poszłabym tam. Dzieci są bardzo nadpobudliwe, trudno im wysiedzieć, są kompletnie niezaangażowane, brzydko mówiąc większość na wyebane na naukę, na przerwach jest mega hałas - takie jest moje doświadczenie ze zbiorczej podstawówki, klasy V. W porównaniu do szkoły niepublicznej, w której miałam wtedy dziecko na tym samym pozomie, przeżyłam ogromny szok in minus.
            Nastolatków traktuję jak dorosłych, jak ludzi mających potencjalnie całą skalę problemów życiowych poza szkołą, no i nie sprawiają mi problemów, nie ma pyskówek, utarczek, choć widzę, kto się miga od roboty, a kto robi, co trzeba. Weryfikacją i tak jest ocena, później matura, więc nie będę kopać się z koniem.
            Ludzi z opiniami z poradni mamy multum, teraz sporo jest z orzeczeniami o spektrum autyzmu. Ja mam na razie samych neurotypowych, w tym korzystających z psychoterapii. No i trochę dyslektyków.
      • palacinka2020 Re: 50 lat, chcę iść uczyc 21.01.25, 20:58
        Zalezy gdzie mieszka. Jest wiele miejscowosci w Polsce gdzie do pracy w szkole sa kolejki. Bo praca pewna i na karte nauczyciela.
        • moni_485 Re: 50 lat, chcę iść uczyc 22.01.25, 07:26
          Dokładnie. W mojej gminie wakatów nie ma. Wprost przeciwnie. Wielu nauczycieli ma mało godzin, nawet pełnego etatu nie mają.
    • sueellen Re: 50 lat, chcę iść uczyc 21.01.25, 19:38
      Jeśli czujesz powołanie i masz kwalifikacje to powodzenia. Potrzeba dobrych nauczycieli którym się chce
      • little_fish Re: 50 lat, chcę iść uczyc 22.01.25, 10:07
        Dość optymistyczne jest myślenie, że osoba która w wieku 50 lat chce uczyć w szkole, bo jak mówi "Bo nie mam alternatywy... Ani pomysłu co dalej że sobą zrobic" będzie dobrym nauczycielem, któremu się chce....
    • ekstereso Re: 50 lat, chcę iść uczyc 21.01.25, 19:46
      Zdaje się że Alex zaczęła niedawno uczyć i jest zadowolona. Ale kilka lat temu też próbowała i nie była, chyba, że coś mylę. Chyba musisz być odpowiednio nastawiona i trafić, jako zawsze.
      • alex_vause35 Re: 50 lat, chcę iść uczyc 22.01.25, 08:04
        Dokładnie, tak było!
        Nawet poszłam do dyrekcji na żebry po kolejne godziny, a mi takie rzeczy łatwo nie przychodzą wink.
        To jest kwestia dojrzałości psychicznej i nastawienia właśnie.
        No i trafiłam na takich nastolatków, z którymi rezonuję jakoś tam. I patrząc z perspektywy np. na 2 klasę mojej córki wiem, że moi mogliby prezentować naprawdę zachowania grubego kalibru, a tego nie robią, choć to typowo szkoła gromadząca słabszych uczniów czy przenoszących się.
        Mam też taką połówkę klasy, że jak miałam raz z całością, to od tamtej pory odmawiam w duchu modlitwę dziękczynną, jak zaczynam lekcję z moimi big_grin.
    • nuka_2 Re: 50 lat, chcę iść uczyc 21.01.25, 22:56
      Koleżanka zaczęła pracować w szkole-liceum w wieku ok 45 lat. Wczesnej robila doktorat i pracowała w korpo. Praca w szkole jej się podoba, ale bardzo narzeka na finanse.
      • little_fish Re: 50 lat, chcę iść uczyc 21.01.25, 23:22
        Jak się człowiek naczyta/nasłucha o "średnim wynagrodzeniu" to się potem może mocno zdziwić.
      • moni_485 Re: 50 lat, chcę iść uczyc 22.01.25, 07:32
        Jak każdy nauczyciel. I tradycyjnie straszą, że się zwolnią bo są zarobieni. Najbardziej znany nauczyciel kilku przedmiotów z tego przerobienia dodatkowo w głupawych programikach występował, a nawet posłem został.


        • little_fish Re: 50 lat, chcę iść uczyc 22.01.25, 08:45
          "Od 2025 roku najniższe wynagrodzenie będzie wynosić 4666 złotych brutto, czyli około 3511 złotych" plus ewentualnie dodatek stażowy, max 20%. Jeśli ją to satysfakcjonuje to będzie zadowolona.
          • alex_vause35 Re: 50 lat, chcę iść uczyc 22.01.25, 09:01
            Dodajmy, że to jest za 18 godzin przy tablicy, jak dostanie np. 27, to jednak już będzie inaczej to wyglądać.
            • little_fish Re: 50 lat, chcę iść uczyc 22.01.25, 09:29
              Oczywiście. Ale póki co to nie ma pewności że dostanie pełne 18.
              I jest jeszcze taka dodatkowa sprawa - to jak się pracuje w szkole bardzo dużo zależy od tego, jaka to szkoła. Jaka w niej panuje atmosfera, jacy uczniowie do niej uczęszczają, jaka jest ogólna "polityka wychowawcza " placówki.
              • little_fish Re: 50 lat, chcę iść uczyc 22.01.25, 09:33
                No i jako nauczyciel początkujący będzie obarczona dodatkowymi zadaniami, potrzebnymi (lub nie 😉) do uzyskania awansu. To dotatkowa robota bez dodatkowego wynagrodzenia.
                • ekstereso Re: 50 lat, chcę iść uczyc 22.01.25, 15:05
                  A to trzeba awans robić czy można stwierdzić, że blisko do emerytury i nie chce się?
                  • little_fish Re: 50 lat, chcę iść uczyc 22.01.25, 17:17
                    Mianowanie trzeba wg nowych przepisów.
                    • ekstereso Re: 50 lat, chcę iść uczyc 23.01.25, 19:55
                      Dzięki
                  • skumbrie Re: 50 lat, chcę iść uczyc 23.01.25, 19:29
                    Jeśli nie przeszkadza ci umowa zawierana na rok, to nie musisz robić mianowania.
                    • little_fish Re: 50 lat, chcę iść uczyc 23.01.25, 19:36
                      Oczywiście. Można się zatrudniać co roku i cały czas zarabiać najmniej. Ma to sens.
                      • skumbrie Re: 50 lat, chcę iść uczyc 23.01.25, 19:52
                        Pytanie było o to, czy trzeba, a nie o to, co to daje wink
                        • little_fish Re: 50 lat, chcę iść uczyc 23.01.25, 19:58
                          Główne pytanie tego wątku jest takie, czy jest sens iść do pracy w szkole w tym wieku. 😉
                          • skumbrie Re: 50 lat, chcę iść uczyc 23.01.25, 20:07
                            Ogarnij drzewko w takim razie, bo jak zwykle cię to przerosło wink
            • nangaparbat3 Re: 50 lat, chcę iść uczyc 23.01.25, 18:41
              alex_vause35 napisała:

              > Dodajmy, że to jest za 18 godzin przy tablicy, jak dostanie np. 27, to jednak j
              > uż będzie inaczej to wyglądać.
              >
              Ty pracujesz 15. U mnie są tacy, co mają po 27, ale to raczej rutyniarze, pracują od 20-30 lat, a i tak są po prostu zaharowany, że szkoda dla uczniów, siebie samych i swoich bliskich. Nauczyciele zarabiają beznadziejnie, a pensum 18 jest może idealistyczne, ale pozwalałoby naprawdę dobrze pracować. Ja jestem za pensum 15 plus obowiązkowo drugie tyle w szkole, na indywidualne konsultacje, projekty, rodziców, zebrania, szkolenia etc. I to wszystko za przyzwoita pensje.
              Zwróciłoby się państwu, na przykład w mniejszej liczbie dzieci z zaburzeniami lękowymi. Ale u nas się tak nie myśli.
              • skumbrie Re: 50 lat, chcę iść uczyc 23.01.25, 18:47
                >Nauczyciele zarabiają beznadziejnie,

                Tak beznadziejnie, że powpadali w drugi próg podatkowy 😉
                • little_fish Re: 50 lat, chcę iść uczyc 23.01.25, 18:52
                  Zwłaszcza ci początkujący powpadali 😁
                  • skumbrie Re: 50 lat, chcę iść uczyc 23.01.25, 19:28
                    W oświacie przecież najwięcej jest początkujących wink Średnia wieku wszak to 26 lat tongue_out

                    • little_fish Re: 50 lat, chcę iść uczyc 23.01.25, 19:34
                      No wiesz, watkodajka będzie akurat w średniej wieku, a jednak początkująca 🤣
                      A wątek jest jakby o tym czy pójście do szkoły w tym wieku ma sens...
                      • skumbrie Re: 50 lat, chcę iść uczyc 23.01.25, 19:51
                        A ta odnoga o rzekomo beznadziejnym zarabianiu nauczycieli wink
                        • little_fish Re: 50 lat, chcę iść uczyc 23.01.25, 20:00
                          No i sądzisz że ten początkujący z wątku założycielskiego, jak i znajoma nuki, jako nauczyciele początkujący będą zarabiać kokosy?
                          • skumbrie Re: 50 lat, chcę iść uczyc 23.01.25, 20:07
                            Misiu, odniosłam się do stwierdzenia nangi: "Nauczyciele zarabiają beznadziejnie". Otóż nie, skoro powpadali w drugi próg podatkowy, to sorry, nie zarabiają beznadziejnie.
                            Usiłujesz wmówić, że oświata stoi początkującymi nauczycielami? Przykro mi, tych jest promil.
                            • nangaparbat3 Re: 50 lat, chcę iść uczyc 23.01.25, 20:12
                              Powpadali ci, co pracują na dwa etaty, a w drugim roku takiej harówki nie mają już cierpliwości, odporności, siły.
                              • skumbrie Re: 50 lat, chcę iść uczyc 24.01.25, 08:44
                                >Powpadali ci, co pracują na dwa etaty,
                                I pracują 80 godzin tygodniowo czy jednak Karta Nauczyciela umożliwia im pracę i pobieranie odpowiedniej pensji?
                            • little_fish Re: 50 lat, chcę iść uczyc 23.01.25, 20:12
                              Niektórzy wpadli. Niektórzy, żabko.
                              • skumbrie Re: 50 lat, chcę iść uczyc 24.01.25, 08:45
                                Jassssne 🤦‍♀️
                                • little_fish Re: 50 lat, chcę iść uczyc 24.01.25, 09:16
                                  Pracuje na cały etat plus kilka ponadwymiarowych, dodatek motywacyjny plus najwyższy stażowy plus dodatki za trudne i uciążliwe warunki pracy plus nagroda dyrektora. Dyplomowany. Nie przekroczyłam drugiego progu podatkowego.
                                  Więc tak jassssne.
                                  • skumbrie Re: 50 lat, chcę iść uczyc 24.01.25, 12:06
                                    Biedactwo, a tobie zawsze wiatr w oczy...
                                    • little_fish Re: 50 lat, chcę iść uczyc 24.01.25, 12:34
                                      Przecież się nie skarżę. Ja generalnie jestem zadowolona ze swojej pracy. Tylko stwierdzam fakt. Ta sytuacja dotyczy większości nauczycieli.
                                      • little_fish Re: 50 lat, chcę iść uczyc 24.01.25, 12:36
                                        A swoją drogą jakże stereotypowo reagujesz - jak nauczyciel opisze jakiekolwiek zjawisko ze swojej pracy, to od razu odbierane jest jako narzekanie 😃
                                        • skumbrie Re: 50 lat, chcę iść uczyc 24.01.25, 12:46
                                          >A swoją drogą jakże stereotypowo reagujesz - jak nauczyciel opisze jakiekolwiek zjawisko ze swojej pracy, to od razu odbierane jest jako narzekanie 😃

                                          Oczywiście, jak zawsze masz rację 🤣🤣🤣
                                      • skumbrie Re: 50 lat, chcę iść uczyc 24.01.25, 12:47
                                        >Ta sytuacja dotyczy większości nauczycieli.
                                        Oczywiście. A ich średnia wieku to 28 lat 🤣🤣🤣
                                        • little_fish Re: 50 lat, chcę iść uczyc 24.01.25, 13:20
                                          Poproszę zatem o link do informacji że większość nauczycieli w Polsce wpadła w drugi próg podatkowy.
                                          • skumbrie Re: 50 lat, chcę iść uczyc 24.01.25, 13:26
                                            Po raz kolejny: ogarnij drzewko 😉
                                  • wapaha Re: 50 lat, chcę iść uczyc 24.01.25, 15:21
                                    little_fish napisała:

                                    > Pracuje na cały etat plus kilka ponadwymiarowych, dodatek motywacyjny plus naj
                                    > wyższy stażowy plus dodatki za trudne i uciążliwe warunki pracy plus nagroda d
                                    > yrektora. Dyplomowany. Nie przekroczyłam drugiego progu podatkowego.
                                    > Więc tak jassssne.

                                    A gdybyś była sama i bezdzietna?
                                    • little_fish Re: 50 lat, chcę iść uczyc 24.01.25, 16:18
                                      Wtedy możliwe że tak. Natomiast ja nie twierdzę że nie było takch nauczycieli. Tylko że z pewnością nie była to większość.
                                      Poza tym otrzymałabym chyba informację o przekroczeniu progu/ musiała zapłacić wyższy podatek i ewentualnie w rozliczeniu rocznym skorzystać z ulgi/zwrotu?
                                    • mari.sol Re: 50 lat, chcę iść uczyc 24.01.25, 17:08
                                      Ja jestem sama i bezdzietna. Nauczyciel dypolomowany, maksymalne stażowe, jeden z większych w szkole dodatków motywacyjnych, nagroda dyrektora, 1,5 etatu ( do sierpnia było nawet więcej o 1 godzinę + wychowawstwo) i nie wpadłam w drugi próg 🤷‍♀️
                          • nuka_2 Re: 50 lat, chcę iść uczyc 24.01.25, 09:28
                            Ta moja koleżanka co zdecydowla się pracować w szkole, jest singielką, nie była w stanie się utrzymać z samej pracy w szkole, więc albo dokłada z oszczędności albo bierze dodatkowe prace/zlecenia. Mówi że uwielbia młodzież i uczyć, ale finansowo duzy przeskok w porównaniu z pracą w korpo.
      • bospoltyr Re: 50 lat, chcę iść uczyc 22.01.25, 10:31
        Nooo... przeskok z wysokości płacy w korpo do płacy w "zwykłej" firmie albo jedn.publicznych może korpoludka zdziwić.

        Realnie znajoma nauczycielka w listopadzie przekroczyła próg podatkowy. Pracuje w jednym miejscu, bez dorabiania, jedynie dostaje dodatek za pracę z dziećmi niepełnosprawnymi.
        • little_fish Re: 50 lat, chcę iść uczyc 22.01.25, 10:49
          Tak. Dodatek może wynosić nawet 30%. Plus może być dyplomowana. Mieć nadgodziny. A najprawdopodobniej też wpadła jakaś nagroda.
          Watkodajka będzie pracować w szkole masowej jako nauczyciel poczatkujacy. Przekroczenie progu podatkowego na jednym etacie jeszcze długo jej nie grozi 😉
          • la_mujer75 Re: 50 lat, chcę iść uczyc 24.01.25, 15:15
            Dokladnie smile
    • bmtm Re: 50 lat, chcę iść uczyc 22.01.25, 19:47
      Chcę iść uczyć tak smutno zabrzmiało, niczym chcę iść na służbę.
    • stephanie.plum Re: 50 lat, chcę iść uczyc 23.01.25, 10:17
      Idź!

      to odmładza.

      jest duża szansa, że będziesz taką fajną, nieszablonową nauczycielką, właśnie dlatego, że nie tkwisz w tym systemie od lat.

      nie daj sobie wmówić, że nie ogarniesz materiału do matury...
      • nangaparbat3 Re: 50 lat, chcę iść uczyc 23.01.25, 20:14
        stephanie.plum napisała:
        >
        > jest duża szansa, że będziesz taką fajną, nieszablonową nauczycielką, właśnie d
        > latego, że nie tkwisz w tym systemie od lat.
        O właśnie!
        Ja w ogóle uważam, że powinien być zakaz pracy w szkole bezpośrednio po studiach. Żeby dojrzeć, trzeba na chwilę wyjść z systemu.
    • kochamruskieileniwe Re: 50 lat, chcę iść uczyc 23.01.25, 10:25
      W szkole syna geografii od tego roku uczy... emerytowany pułkownik. Z wykształcenia meteorolog. W końcu (sic!) zaczęli korzystać z map i atlasów., znaczy uczyć się czytać mapy ;
      Dzieciaki pana bardzo lubią i szanują. Jak mu się trafia zastępstwo z fizyki, normalnie uczy ich fizyki również.
      Pan powiedział, że nie chciał siedzieć w domu...i że zawsze chciał uczyć.
      Są i takie przypadki...
      • liliawodna222 Re: 50 lat, chcę iść uczyc 23.01.25, 16:33
        kochamruskieileniwe napisała:

        > Pan powiedział, że nie chciał siedzieć w domu...i że zawsze chciał uczyć.
        > Są i takie przypadki...

        Rewelacja! 👍
        • kochamruskieileniwe Re: 50 lat, chcę iść uczyc 23.01.25, 18:23
          Żebyś wiedziała! Dotychczasowe nauczanie geografii powodowało u mnie i u męża ogromny ból. Wdrożyliśmy naukę w domu, bo nie mogliśmy tego przezyć. A zawodowo oboje jesteśmy/byliśmy związani z naukami o Ziemii. Również przodkowie tak mieli. Sama rozumiesz, jak nas ta geografia uwierała...

          A pan był uczestnikiem różnych misji. Dzieciakom to imponuje, jak również sposób w jaki uczy. Okazało się, że geografia to ciekawy przedmiot...
      • nangaparbat3 Re: 50 lat, chcę iść uczyc 23.01.25, 18:42
        Fajnie to czytać. Proszę przesłać panu pozdrowienia.
      • taki-sobie-nick Re: 50 lat, chcę iść uczyc 23.01.25, 21:13
        koW końcu (sic!) zaczęli korzystać z map i atlasów.

        Yyyy która klasa?
        • elenelda Re: 50 lat, chcę iść uczyc 24.01.25, 15:42
          taki-sobie-nick napisała:

          > koW końcu (sic!) zaczęli korzystać z map i atlasów.
          >
          > Yyyy która klasa?

          Nie do mnie, ale się wypowiemsmile 6 klasa, uczeń na terapii opowiada o lekcji geografii. Okazało się, że mapy nie oglądał w szkole nigdy. Pani włącza tablicę multimedialną i wyświetla… fragment mapy do omawianego tematu.
          A zatem brak map i atlasów na lekcjach geografii już mnie nie dziwiuncertain
          • kochamruskieileniwe Re: 50 lat, chcę iść uczyc 24.01.25, 16:54
            Temat map i atlasów, nauki czytania powoduje u mnie wk..w nieziemski
            Niech to będzie mapa na tablicy multimedialnej. Ale cała! Tak by przedstawić fragment na tle całości..

            Ech. Już mi się ciśnienie podniosło...
    • cranberries1983 Re: 50 lat, chcę iść uczyc 23.01.25, 19:40
      a jaka szkoła?
    • la_mujer75 Re: 50 lat, chcę iść uczyc 24.01.25, 15:13
      Ja od niedawna pracuje jako nauczyciel wspomagający, więc troszeczkę inna bajka. W tym roku kończe 50 lat.
      Bardzo dobrze czuję się w tej roli.

      Akurat wczoraj kolezanka opowiadała o swojej poprzedniej pracy.
      Uczyła w prywatnym liceum i podstawówce- tam dzieciaki były grzeczne, zdyscyplinowane etc. Rodzice nastawieni na współpracę. Mowiła, że nauczanie tam to była sama przyjemność.
      Co ciekawe- odeszla z powodów finansowych.
      Tu uczy w podstawówce. To masowa szkoła.
      I mówiła, że jest potwornie zmęczona. Hałas, trudne dzieci i jeszcze trudniejsi rodzice. Ale woli w podstawówce, bo jednak praca w liceum jest bardziej odpowiedzialna i wymagająca. Ma pięcioletnie magisterskie kierunkowe studia z obu przedmiotow, ktorych uczy. Nie po dyplomówce. A jednak czasami (gdy uczyła w liceum) to trafiala na zagadnienia, nad którymi musiala "przysiąść". Na poziomie podstawówki nie musi dodatkow się wysilać. Dużo mniej ją to kosztuje.
      No, chyba, że pójdziesz do "słabego" liceum i będziesz uczyła chemii w podstawie, to wtedy jeszcze to jakoś ujdzie.

      P.S. W znajomym mi topowym liceum (znam wicedyrektora) nie zatrudniają nauczycieli, którzy są tylko po dyplomowce z danego przedmiotu i nie maja kierunkowego wykształcenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka