Dodaj do ulubionych

Tym razem to chyba moja wina

22.02.25, 13:05
Było tak. W urzędzie, gdzie pracuję od 3 lat była babka na zastępstwo. Super pracownica. Szybka, bystra, bezproblemowa i przyjazna. Dlatego aż przez 3 lata wymyślano jej kolejne zastępstwa, bo nie chciano jej się pozbywać. Tutaj uwaga dla nieznających realiów pracy w urzędach. Żeby mieć umowę na stałe (a najpierw na czas określony), trzeba wziąć udział w rekrutacji i zdać egzamin. Jeśli się go nie zda, można być tylko na zastępstwo (nie dotyczy stanowisk stricte administracyjnych czy niekiedy eksperckich). Jak wspomniałam świetna pracownica i koleżanka, ale głowy do nauki przepisów i testów nie ma. Dlatego nigdy w konkursach nie startowała. Na jej stanowisku (obsługa klienta) potrzebne zresztą to nie jest. W końcu razem z przyjaciółką namówiłyśmy ją, żeby wzięła udział w oficjalnej rekrutacji na stanowisko zbliżone do tego, które zajmuje w naszym urzędzie i podeszła do testu. Zrobiła to i... nie zdała. W efekcie nie wiadomo co dalej. Mam nadzieję, że nie będzie miała problemów, ale czuję się fatalnie. Chciałam dobrze, a nie powinnam się wtrącać. Zastanawiam się czy nie iść do naczelnika i porozmawiać informując o sytuacji i swoim w niej udziale. Myślicie, że to dobry pomysł?
Obserwuj wątek
    • aankaa Re: Tym razem to chyba moja wina 22.02.25, 13:08
      niedźwiedzia przysługa, nie ma co...
    • z_lasu Re: Tym razem to chyba moja wina 22.02.25, 13:12
      > Zastanawiam się czy nie iść do naczelnika i porozmawiać informując o sytuacji i swoim w niej udziale. Myślicie,
      > że to dobry pomysł?

      Nie. Co naczelnik miałby zrobić z tą wiedzą? Koleżanka jest dorosła i to ona podjęła decyzję o podejściu do egzaminu.
    • ardzuna Re: Tym razem to chyba moja wina 22.02.25, 13:24
      Nie ma potrzeby, ale może testy są za bardzo szczegółowe, jeśli dobry, sprawdzający się na swoim stanowisku pracownik ich nie przechodzi?
      • hugo43 Re: Tym razem to chyba moja wina 22.02.25, 13:28
        Testy mogą być zexszxzegolowej znajomości ustaw
        • ardzuna Re: Tym razem to chyba moja wina 22.02.25, 13:56
          Tak, ale po co? Testy powinny być dostosowane do wykonywanych zadań. Jeżeli szczegółowa znajomość konkretnych ustaw nie jest na danym stanowisku potrzebna, to nie powinny jej obejmować. Pewnie, że lepiej mieć pracownika z wiedzą ekspercką do obsługi klienta, ale do obsługi klienta potrzebne są także i inne kwalifikacje, których takie testy nie badają.
      • aankaa Re: Tym razem to chyba moja wina 22.02.25, 13:29
        nigdy w konkursach nie startowała. Na jej stanowisku (obsługa klienta) potrzebne zresztą to nie jest. W końcu razem z przyjaciółką namówiłyśmy ją, żeby wzięła udział w oficjalnej rekrutacji na stanowisko zbliżone do tego, które zajmuje w naszym urzędzie i podeszła do testu. Zrobiła to i... nie zdała

        może tu jest pies pogrzebany?
    • ritual2019 Re: Tym razem to chyba moja wina 22.02.25, 13:42
      Mysle ze twoja koelzanka jest dorosla osoba i ostateczna decyzje podjela samodzielnie
    • abecadlowa1 Re: Tym razem to chyba moja wina 22.02.25, 14:15
      Tak idź do naczelnika upupić jeszcze bardziej swoją koleżankę. Co jej nie zabiją, to ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka