Moja wina

Zapomniałam wyczyscić wyciskarkę przed wyjazdem. Wiem, obrzydlistwo. Zdarzyło mi się pierwszy raz, na usprawiedliwienie nie mam nic, poza tym, że wyjeżdżałam maksymalnie zestrrsowana (praca, wyjazd słuzbowy). Po powrocie wyczyściłam dokładnie z 5 razy... po każdym, na częściach wyciskarki pojawia się bialy "nalot". Czy te resztki pomarańczy przez tydzień zdążyły wejść w reakcję z plastikiem? Czy to poczucie prostu osad, który mogę doczyścić. Błagam, pomocy....