Dodaj do ulubionych

Obolałe stopy

09.03.25, 20:26
Czym ukoić ból stóp. Wczoraj zrobiłam prawie 38 000 kroków. Dla takiego leniucha jak ja to liczba kosmiczna.
Do tego nie w jakichś super butach tylko w trampkach. Teraz czuje jak mnie stopy napieprzają jakbym jakieś narzędzie tortur miała wokół.
Jakaś "kąpiel"? Ale w czym?
Obserwuj wątek
    • mysiulek08 Re: Obolałe stopy 09.03.25, 20:36
      masz sol morska? jak nie to to taka zwykla tez sie nada
      idealny bylby siarczan magnezu albo chlorek ale z braku laku i sol dobra
      temp niezbyt wysoka, lepsza chlodniejsza niz mocno ciepla
      • lajtova Re: Obolałe stopy 09.03.25, 20:37
        Jeszcze dziś spróbuję.
        • mysiulek08 Re: Obolałe stopy 09.03.25, 20:44
          a po moczeniu (pol godz to minimum) wez jakis krem i wymasuj stopy

          swietnie robi elektrostymulacja pradami ift ale 'maszynki prądowej' raczej nie masz pod reka 😉 albo masaz 'cisnieniowy', alez jak jw
          • lajtova Re: Obolałe stopy 09.03.25, 23:31
            Zrobione. Ogolnie lepiej.
            Ale jeden paznokieć mi zszedlsmile)))
        • hrasier_2 Re: Obolałe stopy 09.03.25, 21:05
          lajtova napisała:

          > Jeszcze dziś spróbuję.
          >
          Najlepiej by ktoś Ci wymasował te nóżki. A najlepiej tabletkę przeciwbólową.
    • yenna_m Re: Obolałe stopy 09.03.25, 21:30
      W ktorym miejscu bolą te stopy?
      Nie nabawiłas sie aby zapalenia rozścięgna podeszwowego od przeciążenia?
      (Ból okropny, chodzisz krokiem zombiaka).
      • lajtova Re: Obolałe stopy 09.03.25, 21:37
        Nie podejrzewam czegoś takiego.
        To raczej wynik porwania się z motyką na słońce gdzie motyka to nieodpowiednie obuwie(nowe nie rozchodzone trampki).
    • dekoderka Re: Obolałe stopy 09.03.25, 21:38
      Gdy jutrzenka bladym światłem ziemię musnęła, a poranne mgły jeszcze wiły się w dolinach, tak rozpoczęła się podróż nieustraszonego wędrowca, którego stopy, choć znużone, kroczyć musiały dalej. Był to człowiek prosty, lecz serce jego płonęło niezłomną determinacją. Szedł, bo taka była jego powinność, jego los i przeznaczenie.

      Z każdym krokiem kamienie wbijały się w skórę, niczym ostrza starożytnych wojowników tnące wrogów na polu bitwy. Ból pulsował, przenikał kości, a jednak nogi nie ustawały, popychane siłą ducha i nadzieją na kres tej długiej drogi. Piasek pustyni parzył jak rozpalone węgle, a lodowate strumienie, choć dawały chwilowe ukojenie, pozostawiały po sobie zimne, przenikliwe dreszcze.

      Przez knieje i pustkowia, przez góry i doliny, przez wsie i miasta, wędrowiec niósł swoje zmęczenie niczym sztandar chwały. Na jego drodze pojawiali się ludzie – jedni ofiarowali wodę i chleb, inni zaś szydzili z niego, nie rozumiejąc, dlaczego nie spocznie, dlaczego nie zdejmie z siebie jarzma tej wiecznej tułaczki.

      Lecz wędrowiec nie zważał na to, albowiem wiedział, że jego podróż nie jest zwykłą wędrówką, lecz próbą, którą wyznaczyły mu gwiazdy. Jego obolałe stopy były symbolem – znakiem poświęcenia, walki i wytrwałości. Każdy odcisk, każda rana, każda kropla potu była świadectwem jego niezłomności.

      Aż wreszcie, gdy księżyc w pełni zalśnił nad światem, a niebo roziskrzyło się miliardem gwiazd, stanął u kresu swej podróży. Tam, na szczycie wzgórza, ujrzał to, co przez wszystkie dni i noce było jego celem – spokój. I w tym momencie pojął, że choć stopy jego krwawiły, a każdy mięsień drżał ze zmęczenia, to duch jego był silniejszy niż kiedykolwiek.

      I tak oto, obolałe stopy wędrowca stały się legendą – opowieścią o tych, którzy nigdy nie ustają, nie poddają się i kroczą dalej, aż do samego końca.
      • lajtova Re: Obolałe stopy 09.03.25, 21:45
        Hej Rainieri mój książe!
    • swiecaca Re: Obolałe stopy 10.03.25, 11:39
      rolowanie na piłeczce a najlepiej refleksologia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka