Dodaj do ulubionych

Przemoc ekonomiczna

23.03.25, 09:12
Co dla was oznacza? Czy kiedyś jej doświadczyłyście?
Obserwuj wątek
    • nena20 Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 09:15
      Całe szczęście nigdy nie miałam problemu. Nie wyobrażam sobie uzależnienia finansowego od kogokolwiek.
      • abecadlowa1 Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 15:57
        Nie jestem uzależniona finansowo od kogokolwiek, wręcz przeciwnie jestem hiperniezależna. Stałam się taka wskutek tego, że ojciec moich dzieci nigdy nie zapłacił zasądzonych alimentów. Jestem samodzielną
        finansowo jedyną żywicielką rodziny. Czuję się ofiarą przemocy ekonomicznej.
        • vivi86 Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 16:06
          Bo nią jesteś. Niealimentacja to przemoc ekonomiczna.
          • abecadlowa1 Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 16:18
            Wiem. Dlatego razi mnie gdy ktoś uznaje, że ofiarą przemocy ekonomicznej może stać się tylko osoba, która nie zarabia na własne utrzymanie.
          • cottonrose Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 16:28
            Wiesz co to zalezy.
            Znalazlam taka definicje
            Przemoc to zamierzone i wykorzystujące przewagę siły działanie przeciwko drugiej osobie, naruszające prawa i dobra osobiste, powodujące cierpienie i szkody.
            Jest intencjonalna: Przemoc jest zamierzonym działaniem człowieka i ma na celu kontrolowanie i podporządkowanie ofiary.
            Siły są nierównomierne: W relacji jedna ze stron ma przewagę nad drugą.
            Narusza prawa i prawa osobiste: Sprawca wykorzystuje przewagę sił, narusza podstawowe prawa ofiary (np. prawo do nietykalności cielesnej, godności, szacunku itd.)
            Powoduje cierpienie i ból. Sprawca naraża zdrowie i życie ofiary na poważne szkody. Doświadczenie bólu i cierpienia sprawia, że ma mniejsze zdolności do samoobrony

            I w ramach tej definicji sprawdzilam czy fakt, ze moj ex placil ( lub nie…) umownie smieszne alimenty miesci sie w powyzszym
            Jest intencjonalna – najpewniej tak
            Siły są nierównomierne/ wykorzystujące przewagę siły – niemozliwe, bo realnie bylam znaczaco lepiej sytuowana od niego, zatem o przewadze z jego strony byc mowy nie moglo
            Narusza prawa i prawa osobiste – nie przypominam sobie,zeby moj ex po rozwodzie byl w stanie naruszyc moje prawo do czegokolwiek 😊
            Powoduje cierpienie i ból- po to sie rozwodzilam, wlasnie zeby nie powodowal cierpienia i bolu…
            • tania.dorada Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 16:56
              Siły są nierówne jeśli jedna strona ma kasę należna drugiej i wie, ze może sobie pozwolić na zatrzymanie ich. Sytuacja ekonomiczna obu osób nie ma znaczenia.
              • cottonrose Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 17:00
                to co piszesz to swinstwo a nie przemoc smile
                • 152kk Re: Przemoc ekonomiczna 31.03.25, 07:41
                  Jak rozumiem alimenty były na dzieci. I to wobec nich ojciec stosował przemoc ekonomiczną.
                  To, że ty, dorosła osoba, emocjonalnie się uniezależniła, nie znaczy, że one tak samo. Niestety zły rodzic zostaje w człowieku na zawsze. Oczywiście nie znaczy to, że twoje dzieci będą , tego powodu mieć zawsze problemy, z cierpieniem z powodu złego rodzica zwykle można sobie poradzić, co nie znaczy, że tego cierpienia nie ma i nie było.
                • tania.dorada Re: Przemoc ekonomiczna 31.03.25, 22:30
                  Świństwo i przemoc się wykluczają?
                  • cottonrose Re: Przemoc ekonomiczna 31.03.25, 23:40
                    Nie wykluczaja sie, ale nie sa tozsame.
                    tyle ze, w przypadku kiedy nie mam mowy o przewadze, nie ma mowy o przemocy.
                    Jak mam wierzyciela Zenka, ktory mi nie oddaje pieniedzy, to mam nieuczciwego wierzyciela, a nie sprawce przemocy ekonomicznej.
                    Szczegolnie, jak obiektywnie mam wiecej kasy od Zenka i fakt nieoddawania mi tych pieniedzy, jest co prawda upierdliwy,ale nie powoduje mojego cierpienia lub bolu...
                    • tania.dorada Re: Przemoc ekonomiczna 01.04.25, 01:35
                      Jeśli jedna osoba wie, ze może nie dać kasy i powiedzieć „nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi”, to dlatego, ze ma przewagę. Ta przewaga nie musiwynikac z tego ze to ta osoba więcej zarabia. Moze zarabiać mniej.
                      • cottonrose Re: Przemoc ekonomiczna 01.04.25, 01:41
                        Jak zarabia ode mnie mniej to nie ma przewagi. smile ten brak przewagi mojemu ex tez sie nie podobal smile
                        • tania.dorada Re: Przemoc ekonomiczna 01.04.25, 22:40
                          Niekoniecznie. Przewaga jest wtedy kiedy się ma atuty które się umie wykorzystać.
                          • cottonrose Re: Przemoc ekonomiczna 01.04.25, 23:29
                            Najwyrazniej moj ex nie mial wystarczajacych atutow
                            (Mowie tu o finansowych 😉 )
                            • tania.dorada Re: Przemoc ekonomiczna 01.04.25, 23:33
                              Nie rozumiesz, nie pierwszy zreszta raz.
                • memphis90 Re: Przemoc ekonomiczna 20.04.25, 10:29
                  Aha, a jak osoba niższa bije wyższą albo chudsza bardziej umięśnioną, to też nie jest przemoc 🤔
            • memphis90 Re: Przemoc ekonomiczna 20.04.25, 10:27
              Alimenty są na dzieci, nie na Ciebie. Dzieci nie są lepiej sytuowane, dzieci , nie są w równowadze sił, dzieci odczuwają cierpienie, jeśli są intencjonalnie odrzucane przez jednego z rodziców. Ich prawa są zdecydowanie naruszane.
      • demono2004 Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 18:31
        nena20 napisała:

        > Całe szczęście nigdy nie miałam problemu. Nie wyobrażam sobie uzależnienia fina
        > nsowego od kogokolwiek.



        Nie musisz być zależna. Jest wiele przypoadków, gdzie kobiety pracujące, padają ofiarą przemocy ekonomicznej.
        • cottonrose Re: Przemoc ekonomiczna 01.04.25, 00:23
          Jedynie wtedy gdy sa zalezne inaczej : emocjonalnie, spolecznie ...
    • ritual2019 Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 09:29
      Przemoc ekonomiczna moze miec rozne formy, np kontrolowanie pieniedzy drugiej osoby poprzez monitorowanie wydatkow i uniemozliwianie wydawania na to co sie chce, zmuszanie do kupowania okreslonych rzeczy, tworzenie dlugow na nazwisko drugiej osoby, zmuszanie do udzielania pozyczek, uniemozliwianie otwarcia wlasnego konta bankowego albo zmuszanie do udostepniania danych do tego konta, uniemozliwianie pracy itp.
      Nie doznalam nigdy przemocy ekonomicznej.
    • hermenegilda_zenia_is_back Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 09:41
      Pomyśl sobie, że np właśnie urodziłaś dziecko, państwo wypłaca ci śmieszny zasiłek, bo jestes na jdg a twój mąż decyduje o tym jaką herbatę wolno ci pić i nie możesz kupić tej, która ci smakuje, bo jesteś „ darmozjadem”. Ot historia z bliskiego otoczenia, na szczęście dziewczyna niegłupia i się szybko rozwiodła . Przemoc ekonomiczna to nadużywanie i wykorzystywanie pozycji władzy wynikającej z dysproporcji finansowej między stronami, czy to w związku czy w innych konstelacjach.
      Sama nigdy nie doświadczyłam, raczej mogłabym być takim przemocowcem, bo u mnie to zawsze to ja utrzymywałam gospodarstwo domowe i zarabiałam znacznie więcej niż ta druga osoba.
      • ritual2019 Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 09:53
        Nie wynika to tylko z dysproporcji w dochodach. Para moze zarabiac podobnie a jedno nadal moze stosowac przemoc ekonomiczna np moze tworzyc dlugi na jej/jego nazwisko, moze ja zmuszac do wydawania jej/jego pieniedzy wbrew woli itp. Przemoc ekonomiczna ma wiele form i moze trwac nawet po rozstaniu np brak wsparcia finasowego dzieci itp.
      • stasi1 Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 10:21
        A czemu to niby państwo wypłaca ten śmieszny zasiłek? Akurat dość często jest tak że ta osoba mając w planach ciążę opłaca zdecydowanie wyższą składkę i tego śmiesznego zasiłku nie jedna kobieta na etacie zazdrości jej
        • la_felicja Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 11:08
          A co to ma do rzeczy?
        • hermenegilda_zenia_is_back Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 11:17
          Rozumiem, że wyobraźnia u ciebie nie ogarnia, że przepisy pozwalające na „ dopłatę” do składki i wysokości macierzyńskiego lub choćby „ dorabianie” w czasie urlopu macierzyńskiego nie obowiązują „ od zawsze”. Kobiety, które rodziły kilkanaście lat temu, „dostawały „ 1000 złotych i to wszystko, macierzyński trwał 5 miesięcy i tak, możliwe były różne patologie. Abstrahując od tego, obowiązku dopłaty do wyższej składki nie ma, więc twój komentarz zupełnie od czapy i bez związku z tematem wątku

          stasi1 napisał:

          > A czemu to niby państwo wypłaca ten śmieszny zasiłek? Akurat dość często jest t
          > ak że ta osoba mając w planach ciążę opłaca zdecydowanie wyższą składkę i tego
          > śmiesznego zasiłku nie jedna kobieta na etacie zazdrości jej
          • daniela34 Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 11:44
            Oraz dodajmy, że nawet teraz ZUS z wypłatą zasiłku przy jdg się nie spieszy.
            Koleżanka urodziła w ostatnim tygodniu sierpnia. Zasiłek wypłacono jej pod koniec lutego. Owszem, wstecznie. Tylko że od sierpnia do lutego trzeba było z czegoś żyć. Gdyby miała męża przemocowca, byłaby to doskonała okazja do stosowania przemocy ekonomicznej.
            • kitty4 Re: Przemoc ekonomiczna 24.03.25, 09:17
              W ZUS to chyba standard - urodziłam 8 lipca, zasiłek dostałam jakoś pod koniec marca - i zo z tego że jednorazowo duża kwota i byłam na umowie o pracę ? ZUS robi jak chce i moje pisemne monity nie robiły na nich wrażenia.
          • stasi1 Re: Przemoc ekonomiczna 30.03.25, 22:38
            Nie rozumiem czemu od czapy? Jeśli opłacam składkę od dochodu niby od 5 tys trudno wymagac aby ZUS chciał płacić tyle ile gdybys zarabiała 10 tyś. Spytaj sie kobiet które pracują na etat za minimalną krajową, wtedy zobaczysz czy to są takie kokosy.
            A z życia. Znajoma tak z 15 lat t emu wyszła zamąż. Stwierdziła że pewnie będzie w ciąży więc (to jej własne słowa) zaczałe na działalności większy zasiłek opłacać. Niestety nie zaszła w ciążę, interes u ojca kiepsko zaczął iść więc gdzieś na etat poszła. I zaszła w ciąże z bliźniakami. Czy miała z tego ogromne pieniądze tego nie wiem.
        • dr.amy.farrah.fowler Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 11:35
          Jak ją stać.
        • marta.graca Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 11:35
          Na tę wyższą składkę też trzeba mieć kasę.
          • stasi1 Re: Przemoc ekonomiczna 03.04.25, 09:17
            Skoro nie stać cię było na tą wyższą składkę więc wychodzi dla ciebie że ten zasiłek nie jest śmieszny. Śmieszny jest dla kogoś kto normalnie dysponuje po 10 tyś na miesiąc a później musi przeżyć za ten śmieszny zusowski. Dla takiego kogoś zapłacić kilka setek wiecej aby zyskać kilka tysięcy to nie problem
            • marta.graca Re: Przemoc ekonomiczna 03.04.25, 09:37
              Gdzie napisałam, że mnie nie stać? Jak to wyliczyłeś, że płacisz kilkaset złotych więcej, a zyskujesz kilka tysięcy?
              • stasi1 Re: Przemoc ekonomiczna 15.04.25, 20:03
                Vivi pisze że ta luka po której wpłacając kilka stówek przez miesiąc dawało kilka tysięcy co miesiąc juz jest zamknięta. Ale była i były dyskusje o tym. Teraz nie wiem jak to jest ale odpowiadałem na stwierdzenie że ZUS wypłaca śmieszny zasiłek macierzyński dla tych z JDG
                • marta.graca Re: Przemoc ekonomiczna 15.04.25, 20:06
                  Już od ładnych paru lat jest zamknięta.
        • vivi86 Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 11:58
          Ta luka już zamknięta.
      • tania.dorada Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 16:58
        Ależ bywają przypadki, nawet tu bywaly, ze to pani zarabiała więcej a pan jakoś tak wykręcał sytuacje ze ona była ofiara. Na przykład twierdzi ze ona jest nieodpowiedzialna i on będzie trzymał łapę na kasie.
        • yadaxad Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 17:04
          Przemoc ekonomiczna łączy się z przemocą psychiczną, bez siebie nie występują.
      • hanusinamama Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 19:12
        Ja znam przypadek gdzie facet zarabia na 5osobową rodzinę, żona do pracy się nie wybiera (dzieci już szkolne) a jemu ciągle wypomina ze za mało zarabia, że mają za niski status społeczny albo że ona myślała ze bedzie ją stać na więcej. Jak dla mnie chłop jest ofiarą przemocy ekonomicznej też
        • default Re: Przemoc ekonomiczna 31.03.25, 10:56
          Obserwuję podobną sytuację w dalszej rodzinie. Chłopina zasuwa jak galernik, na utrzymaniu żona i dwie córki - teraz już prawie dorosłe (starsza w szkole średniej). Żona zawsze zasłaniała się "opieką nad dziećmi", w końcu raz dała się namówić na podjęcie pracy - w sklepie, bo nie posiada żadnych kwalifikacji, ale popracowała tylko parę miesięcy, bo sklep został zlikwidowany, a jej się nie chciało już dalej nic szukać.
          A facet robi remonty, więc praca fizyczna, do śmierci nie da rady tego robić. Ciekawe z czego będą żyli, jak jemu zabraknie sił i zdrowia....
        • vivi86 Re: Przemoc ekonomiczna 20.04.25, 09:20
          Bo jest.
        • boogiecat Re: Przemoc ekonomiczna 20.04.25, 10:16
          Znam podobna sytuacje i tez uznaje ja za przemoc emocjonalno-ekonomiczna.

          Kobieta kompletnie zalezna od meza, ciagla wszystkiego i wszystkich ofiara, pracy nigdy bo cos tam, maz chodzi jak w zegarku na jej komende, a ona wciaz niezadowolona a bo to remont trzeba, a bo to okno jej sie zle otwiera, a bo to komary w ogrodku, a dom raz za duzy a raz za maly, oxujalabym. Przedziwny uklad.
          Choc niektorzy mezczyzni chyba czerpia z takich ukladow jakas dume.
          • boogiecat Re: Przemoc ekonomiczna 20.04.25, 10:30
            Aha, w domu on tez sprzata, gotuje i robi zakupy, sam sobie nic nie kupuje natomiast zona ma kosztowne potrzeby przerozne.

            Nie wiem juz czy to przemoc czy pasozytnictwo, a moze to milosc taka😬
            • chatgris01 Re: Przemoc ekonomiczna 20.04.25, 10:31
              O, typ Bogini (wg klasyfikacji Chmielewskiej). Jej matka taka była (choć w domu jednak robiła dużo).
              • boogiecat Re: Przemoc ekonomiczna 20.04.25, 15:00
                Moze i Boginii rzeczywiscie! Ci moi znajomi maja taka wersje, ktora powtarzaja razem chorkiem, ze pan zawdziecza pani to, ze skonczyl studia bo mial rozrywkowych kolegow, a pani ich odciela. A i chorkiem powtarzaja, ze pani nie mogla byc nauczycielka niemieckiego w liceum, bo to jest straszna praca przeciez, klasy na 30 uczniow, wiec juz zadnej innej nie podjela, co tez jej nie konweniuje poniewaz praca jest potrzebna do posiadania relacji spolecznych. No i w skrocie to wszystko jest wina tego pana bo on mogl ja przeciez bardziej zachecac do rozwijania jej ogromnego potencjalu.

                No mysle, ze ta Boginii tu pasuje jak ulal😬 *nie znam tego z Chmielewskiej
                • chatgris01 Re: Przemoc ekonomiczna 20.04.25, 15:04
                  Matka Chmielewskiej zrezygnowała po ślubie z pracy, bo stwierdziła, że jakiś tam idiota jej nie będzie wydawał poleceń big_grin
                  Niemniej, nie leżała i nie pachniała wyłącznie, dom był na jej głowie, a oprócz tego bardzo dużo zajmowała się wnukami.
    • ameliya_85 Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 09:43
      Moja babcia stosowala przemoc ekonomiczna wobec mojego dziadka. 'Musial' jej oddawac swoja pensje i potem ona mu wydzielala pieniadze i prosil ja jak np. potrzebowal na fryzjera. Zawsze takze mowila, ze dziadek zaluje nam pieniadze i nie chce dawac ... rowniez mieszkanie ktore odziedziczyl kazala mu przepisac na siebie w ramach darowizny. Babcia byla zawsze ta chojna dla nas wnuczat i dopiero teraz wiem, ze babcia dawala nam ICH wspolne pieniadze skoro i tak dziadka pensje przejmowala.
      • 71tosia Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 18:46
        Mój japoński kolega oddawał niemal cała profesorska pensje zonie, zostawiał sobie jedynie kieszonkowe. To był i w wielu rodzinach jest powszechny zwyczaj w Japonii, zona mimo ze często nie pracowała (akurat zona kolegi pracowała, była nauczycielka) to zarządzała wydatkami. Przemocą tego bym nie nazwała, po prostu ona prowadziła dom i zajmowała się rodzina znała lepiej jej potrzeby, mąż wychodził rano wracał wieczorem nie zawracał sobie głowy finansami.
        • ichi51e Re: Przemoc ekonomiczna 24.03.25, 09:33
          Tam jest trochę inny system np normalne jest ze wyjścia na wódkę i panienki pokrywa się z pieniędzy prądowych jeśli szef zaprasza.
          • ichi51e Re: Przemoc ekonomiczna 24.03.25, 09:33
            Pracowych
        • ameliya_85 Re: Przemoc ekonomiczna 27.03.25, 08:33
          Wiem, ze sa uklady gdzie odpowiada to malzenstwu i rzeczywiscie mezczyzna ODDAJE zonie swoja pensje by ona zarzadzala finansami. U mnie w rodzinie to byla przemoc. Dziadek nie mial dostepu do swoich i wspolnych pieniedzy. Jego zona (moja babcia) to osobowosc narcystyczna i inna przemoc tez stosowala. Nie odzywala sie do niego np. przez ponad pol roku.
    • milva24 Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 09:56
      Przemoc ekonomiczna dla mnie to wymuszanie posłuszeństwa poprzez groźbę pozbawienia dostępu do podstawowych dóbr materialnych lub pieniędzy na podstawowe rzeczy. Tak, doświadczyłam ze strony rodziców jako bardzo młoda dorosła osoba. Rodzice (po latach rozumiem, że intencje mieli dobre) uzależnili dotowanie mnie na studiach od życia zgodnie z ich światopoglądem. To były czasy wysokiego bezrobocia ale mimo to znalazłam pracę za śmieszne pieniądze ale pozwalającą mi przeżyć samodzielnie
      • la_felicja Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 11:11
        milva24 napisała:

        > Przemoc ekonomiczna dla mnie to wymuszanie posłuszeństwa poprzez groźbę pozbawi
        > enia dostępu do podstawowych dóbr materialnych lub pieniędzy na podstawowe rzec
        > zy.

        to chyba najbardziej trafna definicja.

        Tak, doświadczyłam ze strony rodziców jako bardzo młoda dorosła osoba. Rodz
        > ice (po latach rozumiem, że intencje mieli dobre) uzależnili dotowanie mnie na
        > studiach od życia zgodnie z ich światopoglądem. To były czasy wysokiego bezrobo
        > cia ale mimo to znalazłam pracę za śmieszne pieniądze ale pozwalającą mi przeży
        > ć samodzielnie

        To super, że sobie poradziłaś. Bardzo to ochłodziło stosunki z rodzicami? Kiedy im przebaczyłaś?
        • milva24 Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 11:44
          Ochłodziło bardzo ale kontakty nadal utrzymywałam, żeby wiedzieli że żyję. Przebaczyłam faktycznie a nie tylko pozornie jako osoba dorosła, gdy zaczęły się problemy z wychowaniem nastolatki. Zaczęłam faktycznie rozumieć dlaczego postąpili tak a nie inaczej. I to jest też powod dla którego nie jestem w stanie podobnie potraktować swojego dziecka w celu wymuszenia posłuszenstwa a tak mi doradzana.
          • milva24 Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 11:46
            *tzn cała ta sytuacja jest powodem dlaczego nie jestem w tanie tak potraktować.
    • eagle.eagle Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 10:06
      Na szczęście nie, choć zawsze żyło mi się finansowo lepiej jak miałam partnera niż tylko z mojej pensji.

      Moja mam chyba doświadczała, jak jej tata wymawiał że zarabia dużo mniej jak on, a ona wtedy chciała założyć własną działalność. Ale to był krótki okres, może się bał że jej się nie uda. Bo całe życie mniej zarabiała i przez większość życia nie było to problemem.
    • pepsi.only Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 10:12
      Tak, w pewnym sensie doświadczyłam.
    • sueellen Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 10:21
      Mmm.. nope. Jestem całkowicie samowystarczalna finansowo od wielu lat. Dorosły człowiek zależny finansowo od kogoś innego, choćby ukochanego to nie moja bajka. Czułabym się źle, jak w pułapce. Nawet gdyby to była fajna pułapka ładna miła i przytulna to nadal byłoby mi bardzo źle.
      • kropkacom Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 11:21
        Jak czytam takie testy w wątku o przemocy to oczyma wyobraźni widzę potencjalnego przemocowca.
    • freja08 Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 10:29
      Moja koleżanka była w związku z kimś takim, wszystko świetnie grało dopóki nie było dziecka, oboje pracowali, oboje dzielili się wydatkami po połowie. Dziecko się urodziło i zaczął się dramat, bo wyszły poważne nieprawidłowości rozwojowe, ostatecznie zdiagnozowano autyzm, co pan uparcie negował, nie przyjmował do wiadomości, że dziecko nie jest pełnosprawne, odmawiał jakiejkolwiek pomocy w terapiach, wizytach lekarskich, itp. Koleżanka musiała przejść na pół etatu, bo nie była w stanie pogodzić terapii z pracą i zaczęło się wydzielanie pieniędzy, odmawianie opłacenia np. wizyty u neurologa (na NFZ kolejki) czy gastrologa, odmowa finansowania terapii, których nie udało się załatwić w ramach wwr, nie zgodził się na wysłanie dziecka do prywatnego żłobka z małymi grupami, tylko kazał posłać do publicznego molocha z grupami po 25 dzieci, dużo tego było.
      Dziewczyna ostatecznie odeszła, ale wtedy zaczął się drugi dramat, bo dziecko z powodu zachowania zostało z dnia na dzień wydalone z przedszkola, miejsce w integracyjnym zaproponowano gdzieś na końcu miasta z 40-minutowym dojazdem w jedną stronę, co w przypadku zdrowego dziecka nie wchodziło w grę, a co dopiero autysty. Koleżanka musiała zrezygnować z pracy, przejść na zasiłek opiekuńczy, ojciec uparcie utrudniał co się da przewlekając w nieskończoność sprawy o alimenty oraz ograniczenie praw. Ostatecznie dziewczyna wyszła na prostą, ale dwa lata braku pracy, braku pieniędzy, problemów z wynajęciem mieszkania i zdrowiem dziecka przeorały ją tak, że w wieku 35 lat wygląda na 50-kę i zdrowie się sypie. Był taki moment, że musiała założyć zbiórkę, bo nie miała na życie. Jedyny pozytyw to że sąd ostatecznie zasądził dość wysokie alimenty. Facet do dziś czuje się oszukany przez system, diagnozę syna cały czas neguje mimo otrzymania dokumentacji od psychiatry, neurologa, z poradni psych-ped, opinii z przedszkola i pierdyliarda innych dokumentów. Jego zdaniem syn zdrowy, a matka próbuje z niego zrobić wariata. 🤦‍♀️
      • kocynder Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 13:04
        Wcale nie potrzeba do tego dziecka "dysfunkcyjnego". Koleżanka: dopóki z mężem oboje pracowali i na podobnych stanowiskach mieli w miarę podobne dochody - wszystko było ok i super. Ale pojawiło się dziecko, macierzyński, wychowawczy, nim wróciła z wychowawczego druga ciąża, znów to samo... A pan mąż uznał, że skoro TYLKO ON zarabia pieniądze to TYLKO ON może decydować o tym, kto jeździ samochodem (po co babie w domu auto, do sklepu i przedszkola może z buta), o tym czy kupić nową zmywarkę, skoro stara się zepsuła (po co babie zmywarka, jak siedzi na dudzie w domu to może pozmywać ręcznie), o tym że może w pojedynkę pojechać na urlop zagraniczny (po co babie wyjazd, skoro i tak siedzi w domu i ma dzień w dzień urlop a ON jest po pracy zmęczony i potrzebuje odpocząć). I nie, to nie działa tak, że jak wróciła do pracy to się znów wyrównało, bo zarówno jaśnie pan przywykł do 100% decyzyjności, jak i ich pensje zaczęły być dość zdecydowanie różne (jakby nie patrzeć kiedy ona chowała dzieci on cały czas pracował, rozwijał się, miał osiągnięcia, projekty, sukcesy)...
        • vivi86 Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 13:31
          po co babie w domu auto, do sklepu i przedszkola może z buta),

          po co babie wyjazd, skoro i tak siedzi w domu i ma dzień w dzień urlop a ON jest po pracy zmęczony i potrzebuje odpocząć).

          Pani z tych eko sreko? Bo jak tam to ku chwale planetki powinna iść z buta i wakajkować w miejscach gdzie dojdzie z buta z własnej inicjatywy.

          Co do zmywarki to samo no i bombelek nieekologiczny.
          • vivi86 Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 13:37
            Bo jak tak

          • kocynder Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 13:39
            Po pierwsze: może nie dość wyraźnie napisałam - to nie moja opinia, a tegoż pana. Pani nie z eko-sreko, pani po prostu będąc na wychowawczym, została przez pana sprowadzona do poziomu użytecznego sprzętu domowego. Bo tylko ON zarabia.
            • vivi86 Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 13:43
              Jeżeli nie eko-sreko to przemoc.

              Jeśli by była eko sreko to wypada żyć w zgodzie z własnymi poglądami. Pytałam bo wielu ekowzmożonych zawiesza te poglądy na kółku jak trzeba wziąść do autka i przejechać 500 m, polecieć na wakajki itp. A już hit jaki ktoś tu kiedyś opisał to forumka pyszcząca na za dużo dzieci i planetka cierpi 😀 sama okazała się być matka trójki. Ale jak fabryka zamknięta to można zmieniać poglądy :😀
              • vivi86 Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 13:45
                Na za dużo ludzi

                Wiem, że to poglądy pana. Jakby kolezanka była ekowzmozona to powinny być i jej poglądy. I powinno nie być bombelka bo nieekologiczny.
              • gru.u Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 15:58
                Obsesje się leczy
                • vivi86 Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 16:05
                  Wytknięcie hipokryzji to nie obsesja.
                  • gru.u Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 16:07
                    Co w tym opisie w ogóle zahaczało o poglądy na temat ekologii?
                    • vivi86 Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 16:13
                      Ja pytałam, a nie stwierdziłam.
                      • gru.u Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 17:06
                        I to pytanie świadczy o obsesji
                        • vivi86 Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 17:11
                          Nope. To pytanie świadczy o ciekawości jak jest w tym przypadku bo jak pisałam nader często eko sreko poglądy lądują na kołku jak do pokonania jest 500 m lub wakajki wymagające lotu. A na stałe się zmieniają jak madeczka 3 bombelków fabrykę zamknie (nie, że poglądy co do autka i samolotu - po prostu można pomstować jak to za ludzi za wiele i planetka płacze 😀) paradne
                          • gru.u Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 20:05
                            Świadczy o obsesji bo wszędzie wciskasz jeden temat
                            • vivi86 Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 20:25
                              Powszechny temat.
              • angazetka Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 20:32
                Weź coś zrób ze swoją obsesją.
                • vivi86 Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 20:33
                  Każdy ma swoją. Moja jest zakłamanie i hipokryzja.
                  • mocca25 Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 20:37
                    vivi86 napisał(a):

                    > Każdy ma swoją. Moja jest zakłamanie i hipokryzja.


                    tylko ci się tak wydaje
                    • vivi86 Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 20:37
                      😁

        • skumbrie Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 13:58
          I po doświadczeniach z pierwszego wychowawczego zdecydowała się na kolejną ciążęz przemocowcem? Podziwiam nieustannie.
          • kocynder Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 14:15
            Myślę, że to efekt gotującej się żaby. Bo on nie postawił tego cięciem noża, od razu. To było stopniowe, coraz bardziej... No i się ugotowała, żaba... sad
            • ritual2019 Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 15:19
              Mit gotujacej sie zaby juz dawno zostal wytlumaczony i wiadomo ze to nieprawda. Uwaga sluszna, bo to samo pomyslalam, pani nie miala dziecka z problemami ale zdecydowala sie na wychowawczy a potem kolejna ciaze i zdziwiona ze jej kariera zawodowa sie nie rozwija. Nie zauwazyla tez przez kilka lat ze jej partner stosuje przemoc ekonomiczna...
            • skumbrie Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 17:04
              Albo znali się bardzo krótko przed slubem, albo kompletnie ze sobą nie rozmawiali. Trudno mi uwierzyć, że poglądy: (po co babie zmywarka, jak siedzi na dudzie w domu to może pozmywać ręcznie), (po co babie w domu auto, do sklepu i przedszkola może z buta), czy ten o wyjeżdzie - wychodzą dopiero na wychowawczym.
              • vivi86 Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 17:13
                Mogą wyjść- studencki konkubinat od zawsze składał się na pół wiec ma vyc tak i teraz i po wieki wieków amen. Że po drodze był ślub, bombelki, wspólnota majątkowa i jak rozumiem uzgodniony bezpłatny wychowawczy to bywa, że różnicy nie robi.
                • kocynder Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 17:31
                  Otóż. Partycypowali w kosztach utrzymania mniej więcej pół na pół i było git. Shit się zrobił, jak koszty wzrosły (dzieci) a dochody pani zaczęły mocno odstawać od dochodów pana. No bo nagle się okazało, że TYLKO pan zarabia, przez co się czuje upoważniony do TYLKO on podejmuje decyzje. Owszem, pani może sobie kupić gacie w Lidlu czy Biedrze, ale "większe" wydatki, typu właśnie auto, zmywarka czy wakacje to już on sam i wyłącznie. I moim zdaniem to JEST przemoc ekonomiczna, mimo, że teoretycznie pani da radę bez samochodu, bez zmywarki i bez wakacji.
                  • waleria_bb Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 18:13
                    Dokładnie tak. Ustalony x lat temu układ może przestać sprawdzać się, kiedy pojawi się dziecko, kobieta zachoruje, zacznie uwidaczniać duża dysproporcja w zarobkach.
                    • marta.graca Re: Przemoc ekonomiczna 24.03.25, 08:24
                      Tylko kobieta może zachorować?
                  • ritual2019 Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 18:21
                    To jest przemoc ekonomiczna ale jednak symptomy da sie zauwazyc takze przed pojawieniem sie dzieci. Ponadto zawsze bledem jest rezygnowanie z pracy na rzecz wychowaczego.
                    • waleria_bb Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 18:30
                      Nie, nie zawsze się da.
                      • ritual2019 Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 18:52
                        waleria_bb napisał(a):

                        > Nie, nie zawsze się da.

                        Glownie gdy sie nie chce zauwazyc.
                    • mocca25 Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 18:40
                      Nie zawsze.smile
                    • vivi86 Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 19:33
                      Często się nie da. Po prostu 50/50 żadne nie potrzebuje "pomocy" drugiego.
                      • vivi86 Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 19:34
                        Tylko potem sytuacja się zmienią

                        Zdziwiłabyś się ilu ludzi nie jarzyn, że jak odpada jeden dochod to tego dochodu nie ma.
                      • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Przemoc ekonomiczna 20.04.25, 11:00
                        Da się. Przykład, z mojego życia i 50/50: druga osoba robi/kupuje coś na rzecz pierwszej i oczekuję zwrotu kasy. Przykładowo: pan zanosi buty pani do szewca i oczekuje zwrotu 50 PLN. Takie zachowania, po pojawieniu się dysproporcji w zarobkach, zaczną się tylko nasilać. Tyle, że na początku łatwiej to zignorować.
                        • kocynder Re: Przemoc ekonomiczna 20.04.25, 11:44
                          Nawet nie chodzi o takie ścisłe rozliczanie 50/50. Wystarczy, że zarabiając podobnie mięli umowę, że każde wkłada kwotę x do wspólnej kasy (rachunki, tzw. życie), a resztę ma "dla siebie" na swoje hobby itp. W sytuacji, w której jednemu się mocno zmieniają in minus zarobki - okazuje się nagle, że po włożeniu do wspólnej kasy kwoty x zostają w portfelu jakieś grosze, a równocześnie "partner" (cudzysłów nie przypadkowy!) nadal dysponuje większą kasą. Jeśli taka sytuacja trwa dłużej (jak w opisanym przykładzie - parę lat) dysproporcje robią się zdecydowanie duże, do tego dochodzi fakt, że osoba niepracująca zawodowo nie awansuje (trudno, żeby w firmie awansowali kogoś, kogo de facto nie ma) - partner pracujący zawodowo może w tym czasie realizować projekty, zlecenia, zaliczać stopnie kariery... I może się okazać, że gdy zawierali umowę - oboje zarabiali podobnie, a po paru latach jedno ma sporo kasy, a drugie w porównaniu jakieś drobne...
                  • skumbrie Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 18:38
                    >I moim zdaniem to JEST przemoc ekonomiczna, mimo, że teoretycznie pani da radę bez samochodu, bez zmywarki i bez wakacji.

                    Ależ zgadzam się, to jest przemoc ekonomiczna. Tyle że takie rzeczy wychodzą na jaw szybko. Dlatego powtórzę, albo krótki związek i szybko ślub, albo brak rozmów o istotnych sprawach.
                    • vivi86 Re: Przemoc ekonomiczna 24.03.25, 08:03
                      Niekoniecznie. Potrafią nie wyjść latami.
        • demodee Re: Przemoc ekonomiczna 31.03.25, 10:41
          > A pan mąż uznał, że skoro TYLKO ON zarabia pieniądze to TYLKO ON może decydować

          W kwestii zmywarki, to zgadzam się z tym mężem.

          Jeśli on jeden zarabiał na 4-osobową rodzinę, to tam się pewnie nie przelewało. Padła zmywarka, dlaczego niepracująca żona nie może zmywać ręcznie, zmywarek nie rozdają w sklepie za darmo.
          • vivi86 Re: Przemoc ekonomiczna 01.04.25, 22:53
            To może być odpuścić wakajki splo i już masz na zmywarkę za 3 k, która w dodatku obniży rachunki za wodę bo zużywa jej mniej?

            Ponadto pani nie poleciała niespodziewanie z roboty, oni się na ten model zdecydowali. Taki nie wymuszony model jedno w prscy drugie w domu nie jest dla tych, którym się nie przelewa.
            • vivi86 Re: Przemoc ekonomiczna 01.04.25, 22:58
              Wakajki solo
    • la_felicja Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 11:17
      Nigdy nie doświadczyłam, chociaż na studiach rodzice strasznie chcieli mnie upupiać, traktowali jak dziecko, w dodatku niezbyt bystre. Ale to były raczej desperackie próby zatrzymania czasu, zachowania własnej młodosci - tyle, że wkurzało straszliwie. A ja nie miałam szansy tego ukrócić - z wielu powodów. Dopiero ucieczka za granicę pomogła.
      • pepsi.only Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 14:25
        No i by wystarczyło, że zamiast za granicę, po studiach z akademika/mieszkania studenckiego wracasz do domu rodzinnego.
        Niby pracujesz, niby dbasz o swoje utrzymanie, ale mieszkasz w domu rodzinnym, i każdy twój zakup, wyjście, itp. mimochodem jest oceniane i komentowane.
        W dodatku w którejś tam kłótni o nic nieznaczące duperele nagle mama z tatą wykrzykują- tyle nam zawdzięczasz, tyle od nas dostałaś, jak długo mamy cię jeszcze utrzymywać?!

        No jak dla mnie przemoc.
        • gru.u Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 16:02
          Nic dziwnego że nie mają ochoty utrzymywać dorosłej osoby
          • chatgris01 Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 16:09
            No ale w opisanym przypadku przecież jej nie utrzymują
            Niby pracujesz, niby dbasz o swoje utrzymanie,
            • 35wcieniu Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 16:25
              Kwestia co znaczy to "niby".
              • chatgris01 Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 16:38
                Zrozumiałam to jako to, że partycypuje z rodzicami w kosztach utrzymania domu (a więc de facto się utrzymuje), a mimo to oni nadal kontrolują, wtrącają się i traktują jak dziecko na swoim utrzymaniu.
                • 35wcieniu Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 16:47
                  Ja zrozumiałam że dziecko "niby" pracuje, tzn ma na jakieś swoje wydatki, ale utrzymywane jest nadal przez rodziców.
                  • pepsi.only Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 17:22
                    Dobra, to po zastanowieniu się w 90% utrzymuje się samo-
                    ma swój samochód, i go utrzymuje, wszystkie sprawy związane z pierwszą pracą, za swoje, ma własną lodówkę, licznik na prąd, ubiera się za swoje, wyjścia i przyjemności, za swoje-
                    więc tak myślę, że pi razy oko 90% opłat robi ze swoich pieniędzy,
                    bo np. podatek, czy śmieci jest na właściciela budynku, prawda? acha, i zawołane na obiad je z wszystkimi domownikami.

                    I tu pada zdanie:
                    tyle nam zawdzięczasz, tyle od nas dostałaś, jak długo mamy cię jeszcze utrzymywać?!

                    Moim zdaniem granica została przekroczona. Wobec tej młodej osoby zastosowano przemoc.
                    • 35wcieniu Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 17:46
                      No czyli ma na swoje wydatki ale nie pokrywa kosztów mieszkania.
                      Pytanie może wyrażone bezpośrednio i nieprzyjemnie, ale wydaje się dość zasadne.
                      Ale przyznam że parsknęłam przy "bo podatek i śmieci są na właściciela budynku".
                      Takie "nic nie poradzę że musicie płacić" big_grin
                      • pepsi.only Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 22:19
                        No tak, czynszu jako takiego rodzice nie wyznaczyli, najwyraźniej powinni, przynajmniej sprawa byłaby jasna. Albo mogli by dopisać ją jako współwłaściciela tongue_out wtedy byłaby sprawa jeszcze bardziej oczywista tongue_out A tak ni członek rodziny i domownik, ni lokator.
                        I po co zapraszają na obiad, skoro dziewczyna ma swoją, jak twierdzi zaopatrzoną lodówkę, albo żywi się poza domem (np w pracy). Chyba po to by móc w trakcie kłótni wypomnieć, że ją utrzymują. I dziewczyna jest rozżalona na maksa, właśnie szuka alternatywy i szykuje się, by uciec jak najdalej od rodziców.
                        Kibicuję jej.
                        • 35wcieniu Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 22:28
                          A co tu jest do szukania. Niech się wyprowadzi i tyle.
                          I tak, owszem, jeżeli sytuacja rodzi takie napięcia a z jakiegoś powodu muszą mieszkać razem to oczywiście że powinna normalnie płacić za mieszkanie.
                          Gdyby chcieli ją utrzymywać i nie marudzili - ok, ich decyzja, spoko. No ale ewidentnie nie chcą i robią to wbrew sobie więc sprawa jest jasna. Albo płaci za siebie albo się wyprowadza.
    • kropkacom Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 11:18
      Przemoc ekonomiczna to przemoc jak każda inna, ale za pomocą środków finansowych. Przewaga wykorzystywana aby nad kimś mieć władzę, kontrolę.
    • eva_evka Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 11:38
      "Na co wydałaś / wydałaś pieniądze, które Ci dałam / dałem / lub wydane ze wspólnego konta. Dla mnie to juz by była przemoc ekonomiczna.
      • slonko1335 Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 11:49
        Dla byłaby to wydana dużą kwota z takiego wspolnego konta nie uzgodniona z drugą stroną , zatem pytanie o jej znikniecie uważam za dość oczywiste.
        • slonko1335 Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 12:04
          Dla mnie miało być
        • kropkacom Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 12:06
          Chodzi o drobne kwoty zapewne. Chciaż zapewne jeśli ktoś nie robi zakupów to przy obecnych cenach kwoty wydane na jedzenie tez pewnie komentuje. Ja bym wiec wysłała komentującego na zakupy. Ryzyko jest, że wróci z jedną bułkąa...
          • kropkacom Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 12:07
            Przepraszam za błędy.
          • vivi86 Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 12:18
            Albo z połową zakupów i powie, że tanio.
            • eva_evka Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 13:37
              Ja na takie tematy z mężem nie dyskutuję. Kiedyś zapytał: "wydałaś 1000 zł w markecie?" I od tamtej pory zazwyczaj go zabieram, pod pretekstem, że ciężko nosić to wszystko. W zasadzie taka jest prawda. Jeśli się nazbiera, bo np.kupujemy oprócz spożywki, wody wszystkie detergenty i proszki do prania, to na prawdę jest ciężko.
      • milva24 Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 11:50
        No widzisz to my oboje z mężem stosujemy wobec siebie nawzajem przemoc ekonomicznąbig_grin Konto mamy tylko jedno, wspólne i oboje mamy do niego równy dostęp choć aktualnie maz zarabia jakies 50% więcej (choć jak na ematkowe standardy to nadal skromnie).
      • vivi86 Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 12:03
        Zależy od kwoty..
      • gru.u Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 17:07
        Wydawanie wspólnej kasy z podejściem „nic ci do tego na co” to też jest przemoc ekonomiczna
        • ritual2019 Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 18:22
          gru.u napisała:

          > Wydawanie wspólnej kasy z podejściem „nic ci do tego na co” to też jest przemoc
          > ekonomiczna

          Owszem bo wszystko trzeba zbalansowac.
      • volta2 Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 17:28
        o, to w takim razie jestem przemocowcem ekonomicznym...
        nawet by mi nie przyszło do głowy, że mam się nie interesować, na co mąż kasę wydaje. i bardzo bym się dziwiła, gdyby mąż nie miał podobnych zainteresowań względem moich wydatków.
        na pewno nie oczadziałaś?
        • eva_evka Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 22:37
          To do mnie? Jeśli tak, to nie oczadziałam, tylko uważam, że każdy ma swój rozum i nie wydaje na głupoty.
    • cottonrose Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 15:22
      Sto lat temu zaczelam rozwazac rozwod z roznych powodow. Pewnego dnia moj obecny wtedy maz skomentowal fakt, ze uzywam kremu na noc i na dzien i taniej wyjdzie jeden krem.
      I tym krotkim ruchem potwierdzil zasadnosc rozwodu, ktory odbyl sie wkrotce.
      Nastepnie stwierdzil, ze bedzie dawal na dziecko alimenty kiedy bedzie mial. Poprosilam o zalatwienie tej sprawy z dzieckiem, bo jego alimenty ida na kieszonkowe dla dziecka, to dobrze jakby dziecko wiedzialo ile i kiedy moze sie spodziewac.
      Mysle, ze zle sie czul z faktem, ze nie moze mnie "przycisnac" ani zlotowka.
      • czerwonylucjan Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 16:31
        Mistrz matematyki..
        • cottonrose Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 16:54
          nie tak do konca, ten na noc byl jednak drozszy ...
    • wicehrabia_julian Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 16:00
      Przemoc ekonomiczna według kobiety jest wtedy, kiedy facet nie daje jej z jakichś powodów tyle pieniędzy, ile ta kobieta wymaga.

      Oczywiście działa to tylko w jedną stronę smile
      • iwles Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 16:05
        wicehrabia_julian napisał:

        > Przemoc ekonomiczna według kobiety jest wtedy, kiedy facet nie daje jej z jakic
        > hś powodów tyle pieniędzy, ile ta kobieta wymaga.


        A jednocześnie facet, dając ochłapy, wymaga od kobiety cudów (obojętne w jakiej dziedzinie), jakby dawał miliony.

        • cottonrose Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 16:10
          obawiam sie, ze wymaganie czegokolwiek za dostarczone pieniadze jest zarezerwowane dla transakcji ogolnospozywczych( w markecie), kulinarych (w restauracji), seksualnych (w burdelu ) itp...
          • wicehrabia_julian Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 21:11
            cottonrose napisała:

            > obawiam sie, ze wymaganie czegokolwiek za dostarczone pieniadze jest zarezerwow
            > ane dla transakcji ogolnospozywczych( w markecie), kulinarych (w restauracji),
            > seksualnych (w burdelu ) itp...

            sugerujesz zatem, że mężczyzna powinien przekazywać kobiecie pieniądze nie oczekując nic w zamian? xD
            • cottonrose Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 21:34
              Jezeli oczekuje czegos w zamian to raczej kupuje niz przekazuje.
              Owszem, mozna mi przekazac dowolna kwote pieniedzy lub obdarowac innymi dobrami. Jak sie ma taka ochote. I jak ja mam ochote to przyjac to przyjme. Moje "dziekuje" jest tu wystarczajace.
              Mozna rowniez nie przekazywac.
              Obawiam sie, ze ja i moje uslugi w zakresie domowym nie sa na sprzedaz.
              • wicehrabia_julian Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 21:55
                cottonrose napisała:

                > Obawiam sie, ze ja i moje uslugi w zakresie domowym nie sa na sprzedaz.

                "usługi domowe" są obowiązkiem obojga i nie rozumiem dlaczego masz sprzedawać za pieniądze coś, co powinnaś robić z urzędu
                • cottonrose Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 21:58
                  W moim domu ja z urzedu nic nie musze.
                  • wicehrabia_julian Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 22:07
                    cottonrose napisała:

                    > W moim domu ja z urzedu nic nie musze.

                    zakładam, że nie macie służby, więc ktoś musi gotować i sprzątać - powinniście dzielić się tymi obowiązkami i o to tu chodzi

                    współczesna kobieta odrzuca patriarchat ale chciałaby zachować nieograniczony dostęp do zasobów mężczyzny - współczesny mężczyzna uśmiecha się tylko pod nosem i wychodzi
                    • cottonrose Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 22:20
                      Widze, ze slusznym jest fakt, ze nie dzielimy domu.
                      Prowadze wlasny dom od ponad 40 lat. Zapewniam cie, ze od 40 lat ani nie odczuwalam braku higieny w domu, ani nikt z domownikow nie podnosil tej kwestii, ani nie musialam i musze nic robic z urzedu.
                      Pozwole spobie zatem przy tym modelu pozostac.
                    • gru.u Re: Przemoc ekonomiczna 24.03.25, 08:18
                      Współczesna kobieta ma swoje zasoby. Jeśli ludzie nie chcą zasobów łączyć nie zawierają małżeństwa lub zawierają je z rozdzielnością majątkową. Jeśli nie mają rozdzielności to mężczyzna ma nieograniczony dostęp do zasobów kobiety
                    • marta.graca Re: Przemoc ekonomiczna 24.03.25, 08:23
                      Jeśli jest wspólność majątkowa, to nie ma czegoś takiego jak "zasoby mężczyzny" i "zasoby kobiety".
    • waleria_bb Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 16:41
      Nie doświadczyłam, ale uważam, że każda z nas może paść ofiarą. Tu nie trzeba wcale steteotypowego układu: ona w domu z dziećmi, on dużo zarabia. Kobieta może radzić sobie finansowo lepiej niż dobrze, ale mieć kontrolę na każdym kroku (co kupiłaś, za ile, dlaczego tak drogo), może spotykać się z krytyką inwestowania w siebie i rozwój i z kwestionowaniem zasadności wydatków, które wykraczają poza niezbędne minimum. Jest to trudny temat, a często niepotrzebnie spłycany do kobieta sama sobie winna, byłaby niezależna i nie prosiłaby o kasę na podpaski. No nie
      • gru.u Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 17:09
        Dlaczego zakładasz że sprawca przemocy ekonomii może być tylko mężczyzna? Kobieta też może kwestionować jego wydatki powyżej minimum i żądać pełnej kontroli
        • volta2 Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 17:31
          zawsze kwestionuję wydatki małżonka, szczególnie głośno, jak słyszę o kolejnym kabelku ze złotem, w cenie tysiaka za metr. no nie kwituję takich planów uśmiechem czy wzruszeniem ramionami
          • cottonrose Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 17:37
            Melodika Brown Sugar tania nie jest, ale zapewnia dobry przesyl dzwieku. Czepiasz sie meza. Albo masz debowe ucho.
    • cottonrose Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 16:59
      Udalam sie do slownika PWN :
      przemoc «przewaga wykorzystywana w celu narzucenia komuś swojej woli, wymuszenia czegoś na kimś; też: narzucona komuś bezprawnie władza»
      Zatem jezeli nie ma przewagi ekonomicznej nie ma przemocy
      lub z powodu posiadania innej wladzy ( np rodzicielskiej) wymusza sie za pomoca narzedzi ekonomicznych okreslone zachowania.
      Zatem na tak uscislone pytanie, moja odpowiedz jest nastepujaca:
      Probowano podac mnie przemocy ekonomicznej z miernym skutkiem
    • 71tosia Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 18:57
      Czasami czytam tu posty ze jedna osoba w związku zarabia kilka razy więcej niż druga ale wszystkie koszty utrzymania łącznie z potrzebami dzieci dzieła po połowie. W rezultacie ta lepiej zarabiająca odkłada spore oszczędności ta gorzej głowi się skąd wziąć na buty dla dziecka. A wspólne wakacje to już dramat, pamiętam wpis na tym forum - mąż łaskawie zaproponował pożyczkę na taki wyjazd, który zona miała mu później spłacać a ona pytała czy to Ok? Jak trzeba być zdołowanym by nie widzieć w tym przemocy ekonomicznej?
      • waleria_bb Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 19:46
        Raczej na ematce przeczytasz, że kurczowe trzymanie się podziału 50/50 przy dużej dysproporcji w zarobkach jest chore. Oczywiście mam tu na myśli pary, które wspólnie mieszkają i w teorii razem prowadzą gospodarstwo.
      • gru.u Re: Przemoc ekonomiczna 23.03.25, 20:04
        Na forum to raczej obowiązuje interpretacja że jak strona zarabiającą mniej jest kobieta to jest to przemoc ekonomiczna a jak mężczyzna to niech zarobi więcej wink
    • kitty4 Re: Przemoc ekonomiczna 24.03.25, 09:29
      Doświadczyłam - tak jak wiele z nas ( nie wszystkie wiaodmo) w trakcie bycia na macierzyńskim i chwilę po macierzyńskim.
      Jestem już starszą Panią, bo dziecko urodziłam w czasach kiedy macierzyńskiego było 5 m-cy a potem radź sobie jak uważasz kobieto.
      Wtedy mój mąż wydzielał mi pieniadze - 50 pln dziennie na utrzymanie 3 osobowej rodziny . Ciężko było i tylko dzięki mojej mamie przeżyłam ten ciężki okres.
      Po powrocie do pracy, cieżko harowałam i role się odwróciły - ja zaczęłam zarabiać więcej i z premedytacją stosowałam to samo na tym u..ju, żeby zobaczył jak to jest. Ale tępy był i mało myślący i nie bardzo mu to wychodziło, to po wielu przemyśleniach i i głupotach które porobił - wywaliłam z mieszkania i się rozwiodłam.
      • vivi86 Re: Przemoc ekonomiczna 25.03.25, 09:59
        z premedytacją stosowałam to samo na tym u..ju, żeby zobaczył jak to jest.

        I jak zareagował? Zajarzył w ogóle, że to po prostu odwrócenie wcześniejszej sytuacji?
      • pupu111 Re: Przemoc ekonomiczna 01.04.25, 04:21
        Brawo!
      • eagle.eagle Re: Przemoc ekonomiczna 01.04.25, 05:32
        > Po powrocie do pracy, cieżko harowałam i role się odwróciły - ja zaczęłam zarabiać więcej i z premedytacją stosowałam to samo na tym u..ju, żeby zobaczył jak to jest. Ale tępy był i mało myślący i nie bardzo mu to wychodziło, ...>

        Co znaczy że był tępy? Nie chciał się poddać przemocy ekonomicznej?
        • vivi86 Re: Przemoc ekonomiczna 01.04.25, 09:11
          To nieco hipokryzja skoro sam wcześniej stosował.

          Ale obstawiam raczej, że OC dkiwał innego traktowania niż sam traktował innych i nie dostrzegał korelacji pomiędzy zachowaniem ex żony, a swoim własnym wcześniej.

          Ktoś dawno temu opisywał np jak to mąż nie chciał wspólnego konta, na wakajki sam., a kasy pilnował bo jego. Poglądy uległy drastycznej zmianie i stał soe wielkim zwolennikiem wspólnego konta w małżeństwie z momentem...utraty pracy.
          • vivi86 Re: Przemoc ekonomiczna 01.04.25, 09:11
            oczekiwał

    • pupu111 Re: Przemoc ekonomiczna 30.03.25, 22:46
      Co to za moda na te dziwaczne okreslenia? Chyba to ma słuzyc jakiemus odbieraniu dzieci, żeby mozna było każdy bzdet, chocby jak rodzic oszczędza bo się np. boi zeby mu starczyło do pierwszego, podciągnąc to pod jakies znęcanie się i przemoc?
      • vivi86 Re: Przemoc ekonomiczna 30.03.25, 23:12
        Nope.
      • ameliya_85 Re: Przemoc ekonomiczna 01.04.25, 09:43
        pupu111 przemoc ekonomiczna to nie oszczedzanie i nikt tutaj nie podpina bycia oszczednym czy braku wystarczajacych srodkow aby przezyc z miesiaca na miesiac pod przemoc
    • abria Re: Przemoc ekonomiczna 30.03.25, 23:25
      Przemoc ekonomiczna to docelowy stan, w który wejdą wyborczynie konfy, które oddadza swe watpliwe wdzieki konfiarzom plci meskiej
      • gru.u Re: Przemoc ekonomiczna 31.03.25, 10:53
        Wyborczynie tak ale polityczkom nie grozi, Konfa je dobrze ustawi
        • abria Re: Przemoc ekonomiczna 31.03.25, 13:31
          kto wie co tam sie dzieje, miejmy nadzieje ze chociaz lomot dostaja
    • default Re: Przemoc ekonomiczna 31.03.25, 11:15
      Na szczęście nie doświadczyłam, aczkolwiek sądzę, że gdybym kiedykolwiek w czasie naszego związku miała niedostatek własnych pieniędzy, to mój mąż by to wykorzystał. Była taka sytuacja z upragnionym przeze mnie remontem kuchni. Nie stać mnie było wtedy na sfinansowanie go wyłącznie z moich pieniędzy - a mąż miesiącami odmawiał współfinansowania, wymyślał różne dziwne powody, stawiał warunki itp. W końcu remont sfinansował sam - i fakt, że potem mi to czasem wypominał był jakąś formą przemocy. No ale to jeden taki przypadek w naszej "karierze", niemniej - daje do myślenia co by było, gdybym stała się zależna finansowo od niego.
      • gru.u Re: Przemoc ekonomiczna 31.03.25, 11:27
        Czy każda rozbieżność w planach finansowych to jest przemoc ekonomiczna? Jak jedna osoba chce remontu mieszkania a druga wolałaby te środki przeznaczyć na wakacje to kto wobec kogo stosuje przemoc?
        • default Re: Przemoc ekonomiczna 31.03.25, 13:26
          Ale to był inny przypadek - mąż nie miał innych planów finansowych, to było "nie, bo nie" 🙂 Napawał się sytuacją, w której spełnienie moich planów/ marzeń zależało od niego i do niego należała decyzja. To było brzydkie 😕
    • princesswhitewolf Re: Przemoc ekonomiczna 01.04.25, 00:33
      Tzn utrzymywalam pasozyta. Takie cos sie tez liczy
      • cottonrose Re: Przemoc ekonomiczna 01.04.25, 00:36
        Jak utrzymywalas dobrowolnie to nie smile
        To sie liczy jako fanaberia bogaczy smile
        • princesswhitewolf Re: Przemoc ekonomiczna 03.04.25, 09:59
          No nie. Nie jestem bogaczem. Jestem klasa srednia.

          Jesli zona uwaza, ze mas jej nie daje pieniedzy to jest to przemoc ekonomiczna - jak wywnioskowac mozna z powyzszych postów

          Ja mialam meza smierdzacego lenia (rodzaj takiej zony , jak wyzej, co sie jej niby nalezy).Na szczescie dzieci z nim nie mialam. Wystawilam walizki
    • tol8 Re: Przemoc ekonomiczna 03.04.25, 10:09
      Rozliczanie paragonów, zabieranie reszty, wydzielanie pieniędzy kobiecie.
      • gru.u Re: Przemoc ekonomiczna 03.04.25, 10:13
        A wydzielanie pieniędzy mężczyźnie?
        • la_felicja Re: Przemoc ekonomiczna 20.04.25, 10:19
          To było w serialu Fawlty Towers (w Polsce chyba Hotel Zacisze)
          Nie wiem, jak ja to kiedyś mogłam uważać za śmieszne, teraz nie jestem w stanie przebrnąć przez ani jeden odcinek, tak mnie wkurza to przemocowe babsko.
          A z reguły jestem feministką.
    • zerlinda Re: Przemoc ekonomiczna 20.04.25, 10:43
      Z miesiąc temu mąż odebrał paczkę, która zamówiłam. Skarpety z wełny, dwie pary, coś sto parę złoty. Dostałem smsa do pracy, coś w stylu, że to przesada kupować takie drogie skarpety na wiosnę. No przyznam, że się wkurzyłam i poczułam jak ofiara przemocy ekonomicznej. Mamy rozdzielność i ja zarabiam więcej. Mąż szybko się zreflektował, no ale zapamiętam to sobie. Szczególnie że on zamawia czasem jakieś bzdety dla siebie i dziecka a ja nigdy nie skomentowałam niczego w ten sposób. Wiec nie chciałabym nigdy byc na czymś utrzymaniu.
      • zerlinda Re: Przemoc ekonomiczna 20.04.25, 10:46
        I żeby nie było, to nie sytuacja, że nie mamy na buty dla dziecka a ja kupuje sobie skarpety, na które mnie nie stać.
      • snakelilith Re: Przemoc ekonomiczna 20.04.25, 15:39
        Trzeba było odpowiedzieć, że kupowanie acykliczne, czyli odzieży zimowej wiosną, a letniej jesienią jest formą oszczędności, bo kupuje się zwykle w promocjach. Dopóki więc nie dokształci się w prowadzeniu finansów, niech nie daje ci nic nie wartych rad ekonomicznych.
        A ja fazowo byłam na utrzymaniu męża, choć nie można tego tak do końca nazwać, bo mamy wspólny majątek, ale jednak nie miałam aktualnych dochodów. Mimo wszystko nigdy nie doznałam przemocy ekonomicznej z jego strony. Miałam ciągle swoje konto, na które on przelewał automatycznie pewną sumą do mojej dyspozycji.
        Już prędzej, gdy byłam niezależna finansowo i w (krótkim) związku z palantem, który kazał sobie oddawać połowę pieniędzy za benzynę, gdy do mnie przyjeżdżał, choć u mnie dostawał żarcie za moje, korzystał z wody, ogrzewania itd. To nie zależy więc od tego, czy jesteś na kogoś utrzymaniu, a od człowieka.
        • chatgris01 Re: Przemoc ekonomiczna 20.04.25, 16:12
          I oddawałaś mu?! surprised
          • snakelilith Re: Przemoc ekonomiczna 20.04.25, 17:06
            Tak. Byłam młoda i głupia, a on atrakcyjny, inteligentny i świetny manipulator. Typ arystokraty zamienionego w szpitalu na dziecko biedaka, ale w głębi duszy wiedzącego, że należy mu się od życia więcej, niż może sobie pozwolić. Ale tylko przez czas pierwszych hormonów. Jak namiętność opadła, to wrócił mi rozum.
            • chatgris01 Re: Przemoc ekonomiczna 20.04.25, 17:12
              Straszny bezczel.
              Nie rzucę kamieniem, też się dałam naciąć pasożytowi, jak byłam młoda i głupia (nawet dłużej to trwało, no ale on był mniej bezczelny), i też wyciągnęłam z tego życiową lekcję.
              • snakelilith Re: Przemoc ekonomiczna 20.04.25, 17:33
                chatgris01 napisała:

                > i też wyciągnęłam z te
                > go życiową lekcję.
                >

                O, dla mnie to też jest z perspektywy czasu fascynujące. On nie był dla mnie niedobry. Potrafił być bardzo słodki, komplementował, przynosił jakieś kiczowate prezenty w postaci ukradzionych pewnie komuś z ogródka kwiatów i pluszowych misiów. Przypuszczam, że te misie też miał skądś za darmo. A potem przypomniał, że jego (za drogi dla niego) sportowy samochód tyle kosztuje i jak nie podzielimy sobie wydatków na benzynę, to nie będzie mógł tak często przyjeżdżać. big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka