danka88
08.04.25, 08:04
Poznałam swojego partnera rok temu. Jest on po ciężkim związku z osobą zaburzoną narcystycznie, związek ten zmienił go jako człowieka , można powiedzieć ,że na dzień dzisiejszy to wrak człowieka. Okradziony oszukany z poczuciem wartości równym zeru, psycholog stwierdził ,że ma zespół stresu pourazowego, ale ta diagnoza była już dawno zanim go poznałam. Teraz jest na etapie spraw sądowych które zakłada eks - alimenty i odebranie praw. Partner wielokrotnie mówił że poznanie mnie pomogło mu trochę . Jest on typem wrażliwej osobowości , bardzo się wszystkim przejmuje . Parę dni jest ok , później byle powód potrafi go roztrzaskać na kawałki. Dziś miał wyjazd o 5 rano na szkolenie, a wczoraj z nerwów już nic nie jadł , powiedział że nie chce mu się żyć i ma myśli samobójcze. Lekarz kazał mu brać w takich momentach Xanax. Jak mu można pomóc? Miał taki epizod że kupił już sznur , pojechał do lasu ( przed poznaniem mnie ) ale stchórzył . Siedzi teraz na tym szkoleniu i pisze do mnie wiadomości ze ma doła. Nie wiem jak pocieszyć nie wiem co powiedzieć , przecież nie będę ciągle mówić że ,, wszystko będzie dobrze głowa do góry ,, pogonić go do psychologa ?