Już cena 7,50 za kulkę czy gałkę wydaje mi się wysoka, szczególnie że ta kulka w lodziarni obok mnie jakaś niewielka
Ale wczoraj widziałam za 9zł i to już jest dla mnie przegięcie. Za 17 złotych można kupić kilogram truskawek, gdzie nakład pracy jest moim zdaniem większy.
Ile płacicie za lody u Was? Też szaleństwo z cenami?
Ps. w jednej z lodziarni dziewczyny mają oko do porcji - ważą ale nigdy nie dokładają i nie odejmują z porcji 🤔