Dodaj do ulubionych

Darowizna a małżeństwo

08.06.25, 10:34
Rodzice jednego z młodych małżonków chcą podarować ale tylko jednemu z nich tzn swojemu dziecku sporą sumę pieniędzy na wykończenie domu. Darowizna MZ być sporządzona w formie aktu notarialnego tylko na jednego małżonka. Co w sytuacji gdyby ewentualnie kiedyś doszło do rozwodu i podziału majątku - czy darowizna na rzecz jednego z małżonków wpłynie na to że będzie on miał większy osobisty wkład w budowę domu (udział w budowie będzie na korzyść tego obdarowanego)?
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 10:35
      Ale przeciez będzie miał większy wklad osobisty czyż nie?
      • ddixiixxi Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 10:43
        No jeśli jeden z małżonków otrzyma sporą sumę od swoich rodziców tylko dla siebie to tak. Ale czy później w razie czego np przy podziale majątku będzie musiał udowodnić ( pokazując np akt darowizny) że jego wkład w dom był większy od współmałżonka ? Czy te pieniądze włączone do budowy przejdą sobie dla obojga małżonków czy tylko będą w puli jednego z nich ?
        • gryzelda71 Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 12:44
          Poczekaj na wypowiedzi pan zaznajomionych z tematem.
        • aqua48 Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 13:55
          Nie, nie udowodni swego większego wkładu pokazując tylko notarialny akt darowizny bo co z nią zrobił to jego sprawa, nie musiał wcale wydawać tych pieniędzy na dom, mógł sobie je np. wyrzucić w powietrze stojąc na moście. Większy wkład małżonek udowodnić może podczas podziału majątku pokazując także imienne rachunki - wyłącznie na siebie, za: kupno działki, projekt, materiały budowlane, robociznę fachowców, meble itp. To będzie dowód że faktycznie wydał tę darowiznę na dom.
          • koronka2012 Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 23:12
            Nieprawda. Rozliczyłam w trakcie podziału majątku nakłady z majątku odrębnego na majątek wspólny. Żadnych faktur nie prezentowałam.
            • mamkotanagoracymdachu Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 23:17
              koronka2012 napisała:

              > Nieprawda. Rozliczyłam w trakcie podziału majątku nakłady z majątku odrębnego n
              > a majątek wspólny. Żadnych faktur nie prezentowałam.

              No ale to Ty rozliczyłaś, a nie Twoja matka. Matka nic nie może zrobić jak już da. Jak da, to jest córki i ona może zadbać o to, żeby było to potem ewentualnie zaliczone do majątku odrębnego, a może nie chcieć tego zrobić i podarować połowę kasy mężowi. Ja bym tak na jej miejscu zrobiła.
    • imponderabilia20 Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 10:46
      A piszesz jako potencjalnie obdarowany czy współmałżonek potencjalnie obdarowanego?
      • iwles Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 10:50
        A wtedy przepisy są różne?
        • ddixiixxi Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 11:14
          Pisze jako mama tego małżonka, który ma być obdarowany. Do wspólnoty majątkowej daliśmy młodym działkę budowlaną. Teraz jeśli byśmy mieli dać do budowy to chcemy już dać tylko wtedy gdyby to było zaliczone tylko na poczet naszego dziecka.
          • ddixiixxi Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 11:21
            My działkę daliśmy dla obojga a teraz już nie chcemy dawać pieniędzy do majątku wspólnego.

            Moja kuzynka natomiast już działkę myśli zapisać w nierównych częściach na swoje dziecko więcej a na małżonka dziecka mniejszy udział.

            W życiu różnie bywa. Nie chcemy by później w razie czego nasze dzieci musiały z połowy majątku dokonywać spłaty swoich współmałżonków jeśli to my wnosimy w ich posągi duże sumy pieniędzy.
            • pffpffpff Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 12:33
              I dlatego najlepiej jest się dorabiać samemu 🤷‍♀️
              • peli81 Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 13:06
                no ale co cie boli, ze milosc to nie tylko motylki w brzuchu ale i rozliczenia?
                Rozwodzi sie dzis 50% malzenstw, zupelnie mnie nie dziwi chec zabezpieczenia sie w razie w.
                • pffpffpff Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 13:44
                  Mnie nie boli.
                  Sama nie wiem jakie emocje będę mieć przy okazji wyposażania potomstwa wchodzącego w stałe związki. Myślę, że dużo zależeć będzie od ogólnych odczuć co do partnerów.
                  Generalnie trudno jest pewnie dawać coś dziecku, wiedząc że może się tym podzielić. Dlatego myślę, że dobrze jest dawać tylko tyle, żeby w razie wu, nie czuć się stratnym. Czyli nie zastaw się, a postaw się i potem nie spij po nocach, bo dziecku zabiorą. Takie jest moje zdanie.
                  • pffpffpff Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 13:45
                    Zawsze mnie też zastanawia czemu to dziecko zazwyczaj dostaje coś od starych po ślubie. A nie po prostu na start w dorosłość.
                  • agniesia331 Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 14:39
                    A nie możecie np kupić samochodu synowi? Wtedy byłby jego. A mlodzi by się dorabiali wspólnie. Lub spisać umowę pożyczki do oddania ?
                  • hanusinamama Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 10:44
                    Uczucia to jedno, ekonomia to co innego
                  • volta2 Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 20:12
                    no to wystarczy zadbać, żeby dziecku nie zabrali i spać spokojnie.
            • anajustina Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 08:45
              Darowizna tylko i wyłącznie swojemu dziecku. Jak zięć będzie ok, to i tak będzie z tego korzystał, więc stratny nie będzie.
          • turbinkamalinka Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 12:42
            ddixiixxi napisała:

            > Pisze jako mama tego małżonka, który ma być obdarowany. Do wspólnoty majątkowej
            > daliśmy młodym działkę budowlaną. Teraz jeśli byśmy mieli dać do budowy to ch
            > cemy już dać tylko wtedy gdyby to było zaliczone tylko na poczet naszego dziec
            > ka.
            Wydaje mi się że dziecko będzie musiało udowadniać większe nakłady na budowę domu. Zasada jest taka że dom należy do właściciela działki. Skoro działka wspólna to i dom wspólny. Teraz to dziecku zostaje zbieranie faktur
            • ddixiixxi Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 13:46
              Jeśli ma moja darowizna iść do majątku wspólnego to nie zamierzam dokładać do budowy. Dałam już im działkę i nie zamierzam robić kolejnych prezentów dla zięcia.
              • ddixiixxi Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 13:48
                Ale czytałam że można zaznaczyć że darowiznę przekazuje tylko mojemu dziecku. Ale czy to wystarczy w razie godziny W że pokaże akt notarialny z umową darowizny i do jej majątku zalicza wtedy darowizne i nakłady małżonka wniesione do budowy będą mniejsze ?
                • aqua48 Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 13:56
                  Darowizna a rzeczywiste nakłady, to dwie odrębne sprawy.
                • agniesia331 Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 14:41
                  Głupio zrobiłaś z tą działka. Jeśli budowę też finansujecie to synową nieźle się wzbogaci kosztem Waszym i syna. Trzeba bylo jak finansujecie też budowę działkę dać synowi tylko.
          • zerlinda Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 13:51
            Do wspólnoty daliście działkę? To głupio zrobiliście.
            • peli81 Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 14:09
              ale z drugiej jesli facet ma chociaz 1 zl wylozyc na budowe domu, to nie powinien tego robic na nie swojej dzialce. Jesli cudza dzialka to tylko z domem albo kupna wlasna
            • ddixiixxi Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 14:12
              Dlaczego głupio? Nikt nie będzie się budował na nieswojej ziemi. Bo dom jest własnością właściciela gruntu. Teraz nie zamierzamy dawać jeśli ma iść tylko do wspólnoty. Lubimy zięcia ale znam za dużo przypadków rozwodów gdzie ktoś spłacał kogoś z darowizn od swoich rodziców które włączył do majątku wspólnego. Dałabym do wspólnoty gdyby jego rodzice też coś dali bo mogliby stać ich ale nie dają . My daliśmy działkę i jeśli coś damy do budowy to chcemy dać jeśli byłoby to na korzyść córki.
              • agniesia331 Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 14:46
                Nie dawaj
                Zatrzymaj ta kasę i kup za kilka lat córce np samochód. Ziec i tak dostał juz dużo. Jeśli mlodzi mogą sami wykończyć dom to nie dawaj. Lepiej dać mniej niż żałować. Chcesz pomóc córce to w momencie kiedy będą się urządzać wez ja do fryzjera, kup coś do domuco mozna wyniesc (np.kanape, fajny odkurzacz) rachunki bierz na siebie . Dawaj tylko tyle ile możesz stracić w razie rozwodu córki
                • ddixiixxi Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 14:52
                  Oni teraz do wykończenia będą brać kredyt coś ok 300-350 tys chyba więc gdyby od nas córka coś dostała ich kredy by się zmniejszył o połowę. My możemy rzeczywiście te pieniądze inaczej zainwestować ale też chciałabym pomoc córce.
                  • pffpffpff Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 15:02
                    Dobrymi chęciami piekło wybrukowane…
            • 71tosia Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 14:12
              Podążając za twoja logika gdyby działa należała tylko do córki autorki to jej mąż nie miałby żadnego interesu w budowaniu nie swojego domu i pewnie do dzis byliby bezdomni.
              • ddixiixxi Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 14:16
                Daliśmy działkę obojgu bo zdajemy sobie sprawę że właścicielem domu jest właściciel gruntu. Nie zaczynali by budowy gdyby działka nie była wspólna. Budowa zaczęta. Jego rodzice nic nie dali a przecież wiedzą że my obojgu zapisaliśmy ziemię. Nie zamierzam dawać kolejnych tak dużych prezentów do wspólnoty.
                • aqua48 Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 14:24
                  Ależ rodzice nie maja żadnego obowiązku dawać czegokolwiek. Ani jednej strony ani drugiej. Dają bo mają i chcą. Albo nie dają bo nie chcą, nawet jeśli mają. I tyle. Młodzi dostali działkę to już dużo, niech się teraz na budowę dorabiają razem.
                • pffpffpff Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 14:25
                  To nie dawaj?
                  • ddixiixxi Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 14:39
                    No właśnie nie dam skoro by to miało iść i tak do wspólnoty. Dam jeśli by było na wkład większy córki do tej budowy. Dlatego pytam czy ktoś miał lub ma podobną sytuację i się orientuje jak to jest. Np para kupuje mieszkanie gdzie 1/4 kosztu dają jedni rodzice w formie darowizny na jedno z małżonków młodych ludzi. Zatem czy przy podziale tego mieszkania kiedyś jest brane pod uwagę że rodzice dali 1/4 kosztów i przechodzi na rzecz tylko ich dziecka skoro darowizna była tylko na ich dziecko nie dla obojga.
                    • pffpffpff Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 14:41
                      A dlaczego nie dałaś córce działki i wkładu na budowę przed ślubem?

                      • ddixiixxi Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 14:54
                        Bo i tak by się nie budowali na tej działce gdyby nie był zięć wpisany. Wtedy daliśmy działkę. A by dać wówczas gotówkę nie mieliśmy . Teraz jak mamy to chcemy dać tylko dla córki lub wcale.
                        • pffpffpff Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 14:56
                          To by sprzedała i sama zdecydowała. I wtedy może by to uregulowali samodzielnie.

                          Mnie bardziej chodzi o to, dlaczego tej działki jej wcześniej nie daliście? Ma 19 lat?
                          • pffpffpff Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 14:59
                            Czy dopiero teraz działkę sami zdobyliście?

                            Pytam, bo moi rodzice mieli idiotyczne podejście do tematu finansowania mi czegokolwiek i jak się pojawiał temat kupna mieszkania na kredyt dla mnie jako singielki, w sensie wkładu własnego albo bycia współkredytobiorcą, to za wuja Wacława się nie godzili. Jak się pojawiła opcja wyjścia za mąż, to nagle się zgodzili.
                            • niemcyy Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 15:09
                              pffpffpff napisał:

                              > Czy dopiero teraz działkę sami zdobyliście?
                              >
                              > Pytam, bo moi rodzice mieli idiotyczne podejście do tematu finansowania mi czeg
                              > okolwiek i jak się pojawiał temat kupna mieszkania na kredyt dla mnie jako sing
                              > ielki, w sensie wkładu własnego albo bycia współkredytobiorcą, to za wuja Wacła
                              > wa się nie godzili. Jak się pojawiła opcja wyjścia za mąż, to nagle się zgodzil
                              > i.

                              Przykre uncertain
                              • pffpffpff Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 15:16
                                Durne przede wszystkim.
                              • ddixiixxi Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 15:18
                                Działkę mieliśmy i przepisaliśmy im jak się pobrali żeby już była nich wspólna. Córka nie chciała tej ziemi wcześniej by była tylko na nią. Nie chodziło o wyjście za mąż a o to by była na nich oboje bo zdaje sobie sprawę że zięć nie wkładał by pieniędzy w budowę na ziemi do której by nie miał praw.
                                • ddixiixxi Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 15:21
                                  Gdyby ziemia byla nawet wczesniej tylko na córkę to jakie by to miało znaczenie ? I tak by dopisała do ziemi męża. Na jedno wychodzi.

                                  A my i tak byśmy stali przed decyzją jak to zrobić teraz z darowizna pewnej sumy pieniędzy na rzecz córki.
                                  • ddixiixxi Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 15:22
                                    I jakbym zapisała ziemię tylko na córkę czy przed ślubem czy po ślubie jakie by to miało znaczenie ? Wręcz podejrzewam że zostałabym tu zbesztana że czemu nie dałam im obojgu.

                                    To nie ma znaczenia bo tak czy siak zięć by był dopisany.
                                  • is-laura Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 15:37
                                    Darowizna od teściów podlega opodatkowaniu, a od żony - nie.
                                    Czy zięć zapłacił podatek?
                                  • mamkotanagoracymdachu Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 19:55
                                    ddixiixxi napisała:

                                    > Gdyby ziemia byla nawet wczesniej tylko na córkę to jakie by to miało znaczenie
                                    > ? I tak by dopisała do ziemi męża. Na jedno wychodzi.
                                    >
                                    > A my i tak byśmy stali przed decyzją jak to zrobić teraz z darowizna pewnej sum
                                    > y pieniędzy na rzecz córki.


                                    A zdajesz sobie sprawę, że córka z darowizną gotówki też może zrobić co chce, na przykład podarować połowę mężowi?
                        • agniesia331 Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 15:04
                          ddixiixxi napisała:

                          Aby dać wówczas gotówkę nie mieliśmy . Teraz jak mamy to chcem
                          > y dać tylko dla córki lub wcale.

                          Tzn ze to wasza jedyna gotowka niedawno zarobiona. Zostawcie sobie na starość albo na przypadek,gdzie córka po rozwodzie bedzie musiała spłacić zięcia z połowy ziemi i połowy domu.
                          Daliście bduzo córce a teraz poczekajcie aż córkę bedzie miała np dzieci i wtedy dawajcie córce ( np samochód tylko na nią by mogła jeździć do pracy czy do przedszkola) czy na zajęcia dla wnuków. Jak macie dużo kasy to kupcie kawalerkę na wynajem.
                          • pffpffpff Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 15:15
                            Dokładnie.
                    • agniesia331 Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 15:00
                      ddixiixxi napisała:

                      > No właśnie nie dam skoro by to miało iść i tak do wspólnoty. Dam jeśli by było
                      > na wkład większy córki do tej budowy. Dlatego pytam czy ktoś miał lub ma podobn
                      > ą sytuację i się orientuje jak to jest. Np para kupuje mieszkanie gdzie 1/4 kos
                      > ztu dają jedni rodzice w formie darowizny na jedno z małżonków młodych ludzi. Z
                      > atem czy przy podziale tego mieszkania kiedyś jest brane pod uwagę że rodzice d
                      > ali 1/4 kosztów i przechodzi na rzecz tylko ich dziecka skoro darowizna była ty
                      > lko na ich dziecko nie dla obojga.

                      Trzeba to wpisać w akt notarialny mieszkania
                      • ddixiixxi Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 15:04
                        A w akt darowizny że darowuje córce pewną sumę z przeznaczeniem na budowę/ wykończenie domu ?
                        • wyprawa32768 Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 15:52
                          swoją drogą to się zastanawiam jakie masz podejście do zięcia. Chcesz dać córce ok 175 tyś zł, ale jeśli zięć zarabia więcej od twojej córki np o 3000 miesięcznie to po 5 latach małżeństwa jego wkład w małżeństwo przewyższy Twoją darowiznę. Więc z jakiej racji uznajesz że Twoja darowizna jest ważniejsza ? W razie rozwodu zięć może przed sądem powiedzieć że jego wkład w spłatę kredytu, w budowę domu był większy i w właściwie to wszystko sie wyrównuje. Czy w sumie nie będzie miał racji ?
                          • ddixiixxi Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 16:21
                            Zięć i córka mają jednakowe pensje mniej więcej mogą się różnić 200-300 zł w zależności od przyznanej w danym miesiącu premii. Pracują w tej samej firmie. A co gdy córka zmieni pracę i to ona więcej zarobi?
                            • wyprawa32768 Re: Darowizna a małżeństwo 10.06.25, 20:58
                              a jeśli pojawi się dziecko i pójdzie na urlop wychowawczy to nie będzie zarabiać i finansowy wkład zięcia będzie większy
                              • ddixiixxi Re: Darowizna a małżeństwo 10.06.25, 21:45
                                Zawsze zięć może iść na tacierzyński i wychowawczy zobaczyć jaki to cud miód a co za tym idzie ponownie wkład większy będzie miała żona
                                • ddixiixxi Re: Darowizna a małżeństwo 10.06.25, 21:47
                                  Akurat kwestii urlopu na wychowanie dziecka bym nie brała pod uwagę bo obecnie ojcowie też mogą zająć się domem i wychowaniem dziecka. Poza tym można wynająć nianie i oboje mogą pracować nie muszą iść na urlop wychowawczy. Nie każdy pracodawca miło patrzy jak mau pracownik zniknąć na taki urlop.
                                  • ddixiixxi Re: Darowizna a małżeństwo 10.06.25, 21:50
                                    Dzievko byłoby wspólne dlatego wspólnie podejmą decyzję co zrobi. Które by poszlo na urlop i wiadomo że wtedy jedno ma mniejszy wkład finansowy ale za to ma wkład w prowadzenie domu i wychowywanie dziecka a z tego co wiem to sąd takie kwestie bierze pod uwagę i zrównuje bo ktoś musi zająć się dziećmi. Więc to nikt tak że ten kto się zajmie to mniej wnosi i mniej mu się należy.
                        • black.imak Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 20:09
                          ddixiixxi napisała:

                          > A w akt darowizny że darowuje córce pewną sumę z przeznaczeniem na budowę/ wyko
                          > ńczenie domu ?
                          Też mi się wydaje że da się to tak zrobić notarialnie, żeby było zaznaczone, że pieniądze są tylko dla córki i idą na wykończenie. I ja cię rozumiem, też bym wolała dać teraz córce, żeby młodzi mieli mniejszy kredyt, bo to da im kolosalne oszczędności, niż kupować córce pierdoły, które się rozejdą typu fryzjer, meble, lekcje dla dzieci czy samochód, który straci na wartości.
                          Jak małżeństwo kupuje mieszkanie, w części sfinansowane ze sprzedaży panieńskiej kawalerki żony, to też chyba można zamieścić w akcie notarialnym informację o tym, i w przypadku rozwodu będzie to uwzględnione.
                          • imponderabilia20 Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 20:15
                            Też mi się wydaje że tak to działa. Mój brab wybudował się na działce rodziców i rodzice byli też inwestorami. Bratowa wniosła kilkadziesiąt tysięcy, czemu więc miałaby mieć jakies niewiadomo jakie prawa własności?
                    • wyprawa32768 Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 15:24
                      Darowizna na rzecz jednego małżonka zasadniczo nie wchodzi w skład majątku wspólnego chyba że akt darowizny stanowi inaczej.
                      Więc jeśli dasz córce pieniądze, to potem ona wydając je na wykończenie będzie musiała zbierać faktury które musza być wyłącznie na nią.
                      Jeśli kiedyś dojdzie do rozwoju, wtedy podczas podziału majątku będzie musiała zgłosić większe roszczenia do domu i jeśli mąż się nie zgadza, wynająć prawnika i przez pewien czas sie sądzić - nawet kilka lat. Przedstawiając akt notarialny i faktury mające potwierdzić większe zaangażowanie finansowe w przedmiot sporu. Sąd generalnie może się do tego przychylić, ale nie musi, bo jej mąż może także wytoczyć swoje działa - np. pokazać ile zarabiał przez czas małżeństwa i że jego wkład w tym czasie był odpowiednio większy. Nie masz 100% pewnego sposobu na zabezpieczenie tej darowizny. Na takich sprawach najlepiej zawsze wychodzą prawnicy.
                      • wyprawa32768 Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 15:27
                        *rozwoju = rozwodu
                        akt notarialny - chodzi o akt notarialny darowizny
          • agniesia331 Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 14:35
            Nie warto wszystkiego dawać na synową. Brawo ,ze myślicie. W ten sposób dorobek wasz tj działka i kwota na budowę po ślubie mogłyby stać się w polowie własnością synowej ,a przy rozwodzie Wasz syn musiałby ją splacacic z tej polowy
            • ddixiixxi Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 14:41
              Działkę już daliśmy. Ale nie zamierzamy dawać do budowy jeśli by to nie było w razie godziny W rozliczone że darowizna była tylko na nią to jej skład do budowy jest o ta darowizne większy.
              • pffpffpff Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 14:55
                Dobra, przeleciałam Twoje posty i wniosek:
                Wuj was strzela, bo chciałabyś z jednej, żeby córka się wybudowała, ale z drugiej strony nie chcesz być wykorzystana przez zięcia.

                Wniosek drugi - chcesz dać kasę, ale wuj cię strzela, że rodzice zięcia nie dają.

                I teraz pytanie: co o tym myślą twoja córka i zięć?
                • ddixiixxi Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 15:06
                  Nic mnie nie strzela. Dałam im obojgu ziemię nie patrząc i nie licząc że jego rodzice mają coś dawać. Ale teraz nie zamierzam znowu dawać im do wspólnoty. Córka i zięć chcieliby dostać te pieniądze , zięć wie że chcielibyśmy przekazać je w formie darowizny tylko na córkę i nie ma nic przeciwko. Cieszyłby się że wezmą o połowę mniej kredytu.
                  • ddixiixxi Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 15:08
                    On sam widzi że jego rodzice mogliby a nic nie dają. Nie ma więc nic przeciwko temu że my chcemy dać z zapisem tylko na córkę. I tak rozwodu nikt nie zakłada więc jeśli będą żyć razem w zgodzie to przecież nie ma znaczenia że udziały córki w budowie domu byłby większe jeśli by to było brane pod uwagę.
                    • pffpffpff Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 15:19
                      🙄 350 tys kredytu to nie jest dużo. Kredyty hipoteczne opłaca się często brać zamiast finansować całość z własnych środków. Kupiłabym za te 350 tys kawalerkę dla Was na wynajem (albo na córkę) i z tego mogłaby opłacać ratę kredytu.
                      • ddixiixxi Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 15:25
                        Dlaczego ja mam finansować im ratę kredytu ? Poza tym ja nie mam i nie zamierzam dać 350 tys a coś około polowy tego i nie kupię za tą sumę nawet kawalerki. Oni albo wezmą 350 tys kredytu albo mniej tzn ok 200 tys jeśli by od nas córka dostała jakąś sumę .
                        • pffpffpff Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 16:38
                          Nie masz finansować jej. Ale pomoc dana z ciągłym stresem co będzie, jeśli … nie prowadzi do niczego dobrego.
                    • pffpffpff Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 15:21
                      Pomyśl o sobie i mężu. Dziecko już dostało. Nie uzyskasz kasy od drugiej strony fochem czy szantażem emocjonalnym.
                      • ddixiixxi Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 15:28
                        Nie chcę nic uzyskać od zięcia czy od jego rodziców. Chce tylko zabezpieczyć przyszłość mojej córce. Już gdyby doszło go rozstania to on jest współwłaścicielem jej ziemi i to córka by musiała go z niej spłacić . To nie zamierzam im dokładać by w razie czego miała go spłacać jeszcze że swojej darowizny. To już lepiej nic nie dawać a kupić samochód na mnie lub męża i niech jeździ lub trzymać na zabezpieczenie.
                        • jolie Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 15:40
                          No to właściwe wiesz, co robić.
                        • pffpffpff Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 16:38
                          To kup jej mieszanie. Tylko na nią. Będzie zabezpieczona.
                          • ddixiixxi Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 16:51
                            Ok 150 tys nie wystarczy na mieszkanie.
                            • pffpffpff Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 16:59
                              To nie dawaj. Są dorośli. Dostali działkę, poradzą sobie.
                              Nie psuj im relacji.
                        • imponderabilia20 Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 17:07
                          ddixiixxi napisała:

                          > Nie chcę nic uzyskać od zięcia czy od jego rodziców. Chce tylko zabezpieczyć pr
                          > zyszłość mojej córce. Już gdyby doszło go rozstania to on jest współwłaściciele
                          > m jej ziemi i to córka by musiała go z niej spłacić . To nie zamierzam im dokła
                          > dać by w razie czego miała go spłacać jeszcze że swojej darowizny. To już lepie
                          > j nic nie dawać a kupić samochód na mnie lub męża i niech jeździ lub trzymać na
                          > zabezpieczenie.


                          Ja pitole. Nie wyobrażam sobie być golodupcem, dostać od teściów za friko działkę, a potem kazać się spłacać ....
                          • ashleybeza Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 17:16
                            Jestem młoda ale życia się nie przewidzi. W mojej rodzinie był przypadek że babcia przepisała dom na wnuczkę i jej męża, po kilkunastu latach ten mąż znalazł sobie kochankę i odszedł od żony domagając się spłaty z połowy domu .... Można? Kobieta musiała zaciągnąć ogromny jak dla niej kredyt na wiele lat by spłacić męża z domu jej babci . Inny przykład - sąsiadka zapisała swój dom też w darowiźnie na córkę i zięcia, po pary latach zięć odszedł a sprawy o majątek toczą się do dziś bo on domaga się spłaty a też nic nie wniósł, nawet nie chce swojej części darować dzieciom ! Gdyby mogła cofnąć czas zapisałaby dom tylko a córkę. Sąsiadka z córką i wnukami została w tym domu a były już mąż / zięć sąsiadki przychodzi z tupetem wręcz jak do siebie , korzysta z drugiego wejścia bo przecież pół domu jest jego !
                            Pani już dała młodym działkę więc nawet gdyby zięć zarabiał więcej to wkład się by wyrównał. Więc gotówkę albo darowiznę na córkę albo kupić jakieś sprzęty coś na córkę tylko ale nie wiem czy tak można rozgraniczyć jakieś agd codziennego uzytku bo też słyszałam że to wchodzi do korzystania dla obojga.
                            • ddixiixxi Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 17:55
                              To może rzeczywiście nic nie dawać a trzymać jako zabezpieczenie czy za jakiś czas kupić kawalerkę na na mnie i męża i mieć to w naszej rodzinie, córka zawsze odziedziczy czy będzie dla wnuków. A nie dawać tej darowizny pieniężnej no bo niby by młodzi chcieli ale też nie chce by później doszło do jakiś nieporozumień czy komentarzy rodziców zięcia że mogliśmy nie dawać że lepiej już jakby mieli wspólnie większy kredyt a wszystko wspólnie.
                              • imponderabilia20 Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 18:02
                                Nie dawaj. I tak dużo dostali (a zięć i tak jest sporo do przodu). Tak by siedzieli pewnie latami na wynajmie albo spłacali wiekszy kredyt.
                              • chatgris01 Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 18:58
                                ddixiixxi napisała:

                                > To może rzeczywiście nic nie dawać a trzymać jako zabezpieczenie czy za jakiś
                                > czas kupić kawalerkę na na mnie i męża i mieć to w naszej rodzinie, córka zawsz
                                > e odziedziczy czy będzie dla wnuków. A nie dawać tej darowizny pieniężnej no bo
                                > niby by młodzi chcieli ale też nie chce by później doszło do jakiś nieporozumi
                                > eń czy komentarzy rodziców zięcia że mogliśmy nie dawać że lepiej już jakby mie
                                > li wspólnie większy kredyt a wszystko wspólnie.


                                Moim zdaniem to najrozsądniejsze wyjście.
                                Działka to już bardzo dużo.
                              • zyciemniekocha2000 Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 18:28
                                Wiesz mnie wkurza takie wyskakiwanie przed szereg. Chcesz pomoc wlasnej corce zrob to i tyle i nie rozliczaj drugiej strony .Moi syn niedlugo zostanie ojcem mlodzi maja teraz duze wydatki .Dodatkowo synowa mniej zarabia ( przeszla na macierzynski 2 miesiace przed porodem) wczesniej miala jakies nadgodziny/ premie a teraz tylko gola pensje. Od czasu do czasu daje im jakos kase z przeznaczeniem na wnuczke ( oni najlepiej wiedza co kupic) .Ostatnio zafundowalam im weekend .To drobiazgi .Nie wiem co daje druga strona i nawet nie pytam . Przy jakies rozmowie wyszlo ze jej tata kupuje wozek . Jak beda zmieniac mieszkanie mam malo sumke odlozona na te okazje to sie dorzuce ale nie chce nawet wiedziec co zrobi druga strona. Bylabym bardzo zdziwiona gdyby synowa skarzyla sie na swoich rodzicow, jeczac ze nie pomagaja albo gdyby syn cos zaczal mowic na swoich tesciow . Wyobrazilabym sobie , ze sa rownie nielojalni w stosunku do mnie
                            • 152kk Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 11:09
                              Nie da się zabezpieczyć przed wszystkim, ale przede wszystkim - nie powinno się myśleć i decydować o zabezpieczeniu dzieci, jeśli są one dorosłe i samodzielne. To one powinny o tym myśleć i decydować.
                              A jeśli chodzi o twoje przypadki - załóżmy, że opisani rodzice byliby przezorni i zapisali dom tylko córce. To jak zabezpieczyli by siebie/córkę przed takimi scenariuszami:
                              1) zięć nie chce mieszkać w domu który jest wyłącznie żony, nie mogą się dogadać, więc się rozstają;
                              2) zięć nie chce mieszkać w domu żony, więc ja namawia do sprzedaży i zainwestowania w coś innego (może niekorzystnie):
                              3) córka i zięć mieszkają w domu córki, ale ona umiera i zięć żeni się ponownie, ale next nie chce mieszkać w domu zmarłej, więc wyprowadzają się 500 km dalej (bo taniej, a zięć tylko swojego nic nie ma, bo inwestował w dom zmarłej żony) Teraz niby zięc odziedziczyl dom wspólnie z dziećmi, ale na jego samodzielne utrzymanie go nie stać, a sprzedać się boi - bo co darczyńcy powiedzą? Opuszczony dom popada w ruinę, dziadkowie widują wnuki raz na ruski rok.
                              Itd itp scenariuszy niekorzystnych z punktu widzenia darczyńców może być wiele w każdej sytuacji.
                              Najlepiej więc dać tyle, ile się chce bez zastanawiania się co się z tymi darowanymi dobrami później może stać. Albo nic nie dawać, jeśli nie jest się w stanie wytrzymać bez takich głupich rozwazań.
                              • imponderabilia20 Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 11:26
                                Może to zabrzmi okrutnie - ale zazwyczaj więcej do gadania ma strona mocniejsza ekonomicznie, czyli bogatsza. Zięć może czegoś nie chcieć, ufnością się dumą, ale jaką ma alternatywę? Wymagać to możesz wtedy, gdy sam coś dajesz. Pewnie, mogą wziąć kredyt na 30 lat i wyzbywać się co miesiąc połowę pensji. Tylko po co? Przecież mąż i tak po żonie dziedziczy.
                                • 152kk Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 11:42
                                  Może to zabrzmi mało okrutnie - ale nie wyobrażam sobie żyć w związku, w którym pieniądze decydują kto "ma więcej do gadania".
                                  Z moim mężem ustalamy wspólnie kluczowe kwestie np. gdzie mamy mieszkać. I nie ma znaczenia, kto więcej w danej chwili zarabia, czy kto więcej dostał od rodziców.
                                  A jeśli ktoś pomyśli, że mam takie podejście dlatego, że to ja więcej zyskuję na tym finansowo, to się grubo pomyli.
                                  • imponderabilia20 Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 12:29
                                    A ja jednak uważam, że jak na starcie ktoś nie ma nic, a drugie jest w stanie sfinansować (chociażby za sprawą rodziców) praktycznie całą budowę - to tu nie ma i nie powinno być ''równości'' stron. Jeśli ktoś nie chce być stroną "słabszą'', to po prostu nie powinien przyjmować tak hojnych darowizn. Wtedy będzie miał coś do powiedzenia.
                                    • 152kk Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 13:50
                                      Każdy może mieć swoje zdanie i ponosić konsekwencje. Ja na swoim podejściu równościowym bardzo dobrze wychodzę, więc się tego trzymam. Przy czym jako równość rozumiem podejmowanie wspólnych decyzji w kluczowych kwestiach o których pisałam - m.in. miejsce wspólnego zamieszkania. Nie chodzi mi o decydowanie o nieswojej własności (jeśli małżonkowie mają odrębne majątki to sam wlasciciel decyduje, choć w dobrym związku bierze się też pod uwagę dobro całej rodziny,nie tylko swoje). Ale nie wyobrażam sobie nie wziąć pod uwagę zdania męża, gdyby źle się czuł w nieswoim mieszkaniu i proponował inne rozwiązanie, nawet mniej wygodne dla mnie.
                                      A gdyby mi teściowie czy mąż chcieli dać cokolwiek w zamian za bycie strona "słabszą" i ustępowanie w najważniejszych sprawach, bo druga strona jest bogatsza, to pewnie bym podziękowała za współpracę. Bo nie wchodzę w takie szemrane interesy. Ale jak zięć czy synowa wezmą, a się nie wywiążą, to wart pac palaca i wcale mi tych darczyńców nie żal.
                                  • droch Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 16:06
                                    Może to zabrzmi mało okrutnie - ale nie wyobrażam sobie żyć w związku, w którym pieniądze decydują kto "ma więcej do gadania"

                                    To żadne okrucieństwo - to wyprostowanie spraw, które ktoś z zewnątrz chce postawić na głowie.
                    • wbka2 Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 17:02
                      Co ty kolejny raz wyjeżdżasz z jego rodzicami. Nie muszą, nie mają takiego obowiązku, ani dobrze ani źle.
                      • ddixiixxi Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 17:58
                        Ty bys chciała dać ziemię dołożyć do budowy do wspólnoty małżeńskiej swojego dziecka ? Wiedząc że druga strona / teściowie mają dobrze im się wiedzie a nie dają nic. Nie muszą ale mogliby . Ile rodziców jak mają mogą to wspierają dzieci .
                        • pffpffpff Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 19:32
                          Nie, nie chciałabym. Zakładam, że są dorośli. Przestań nad nimi skakać.
                      • chatgris01 Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 19:03
                        wbka2 napisała:

                        > Co ty kolejny raz wyjeżdżasz z jego rodzicami. Nie muszą, nie mają takiego obow
                        > iązku, ani dobrze ani źle.

                        Absolutnie nie muszą ani nie mają obowiązku, ale skoro ich dziecko dostało taką dużą darowiznę od teściów, a nic od rodzonych rodziców (którzy mają, bo jak nie mają, to nie ma sprawy), to sytuacja jednak niezręczna, tym bardziej, że w razie rozwodu należałaby mu się połowa z tego od teściów, a jakby dostali od obu stron, to każde z młodych małżonków by odzyskało część od swoich własnych rodziców i nie byłoby kwasów.
                        • ddixiixxi Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 20:21
                          Dokładnie. Ja mam dawać bądź co bądź obcemu człowiekowi a jego rodzice ściskają pieniądze nie myśląc nic dać zero.
                          • pffpffpff Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 20:24
                            Jeeesuuuu… ale Cię boli, że tamci się nie angażują 🙄
                            Pewnie wolą sami korzystać z życia…
                            • ddixiixxi Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 21:07
                              Nie boli mnie bo gdyby bolało to nie dałabym działki ich synowi. Ale nie zamierzam dawać więcej im do wspólnoty. I tak dałam dużo i teraz albo tylko córce albo wcale. Zaczynam skłaniać się ku opcji wcale lub odkładać i zainwestować w jakąś inną nieruchomość mieszkanko lub działkę i to kupić na siebie i męża.
                              • pffpffpff Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 22:04
                                A nie jest tak, że dając liczyłaś na to, że tamci się dołożą i się przeliczyłaś rozczarowałaś?
                                • ddixiixxi Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 22:20
                                  Nie, nie liczyłam by coś dali. Ja dałam z mężem bo chcieliśmy wspomóc córkę na stracie .Teraz jednak nie będziemy oszczędności wydawać na zięcia . Możemy przeznaczyć na córkę lub na razie na nic czy zainwestować w coś innego.
                              • turbinkamalinka Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 08:52
                                To im pożycz te pieniądze. Bez oprocentowania i innych kosztów. Niech płacą połowę raty, tę która przypada na zięcia
                          • mamkotanagoracymdachu Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 20:43
                            Dajesz córce. Ale nie możesz zmusić jej żeby przeznaczyła te pieniądze formalnie na wykończenie domu. Może wydać na fryzjera, na życie, na wakacje, a na wykończenie wziąć wspólny kredyt. Darowizna polega na tym, że nie masz kontroli, na co zostanie przeznaczona. Więc może najpierw porozmawiaj z córką, czy będzie się czuła komfortowo biorąc faktury na płytki i meble, „w razie rozwodu”.
          • koronka2012 Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 23:15
            Teraz się martwisz o to żeby tylko twoje dziecko było zabezpieczone?
            Nie wiem co mam przyświecało robiąc tak kosmiczną głupotę -darowiznę działki na oboje, ale może niech już resztę sobie realizują na własny rachunek...
            To znacznie zdrowszy układ
            • ddixiixxi Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 23:24
              Jakbyśmy zapisali działkę tylko na córkę to i tak by włączyła męża do niej bo zrozumiałe jest że nie chciałby budować domu na ziemi której nie jest współwłaścicielem. Nie żałuję tej decyzji. Jednak nie chce już więcej dalej doposażać też zięcia.
              • imponderabilia20 Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 23:52
                Zrozumiałe dla niego. Powinien połowę tej ziemii odkupić.
                • droch Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 16:09
                  Powinien połowę tej ziemii odkupić.

                  Albo poszukać innej wybranki serca. Takiej z rodziną mniej wtryniającą się.
                  • imponderabilia20 Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 16:39
                    droch napisał:

                    > Powinien połowę tej ziemii odkupić.
                    >
                    > Albo poszukać innej wybranki serca. Takiej z rodziną mniej wtryniającą się.


                    No jasne, teściówka niech da, nic się nie odzywa, a ja córunie urobię....🤦🤣
                    • droch Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 16:43
                      Teściowa ma wolną wolę - chce, niech da, nie chce, niech nie daje. Ale jeśli daje, niech nie oczekuje uległości.
                      Prosty układ = dobry układ.
                • volta2 Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 20:33
                  nie powinien, ale też na odchodne powinien chcieć rozliczyć się tylko ze swojej części. czyli z domu, bez oczekiwań co do wartości działki.
                  matka chcąc ulżyć córce, nie mogła tego inaczej rozegrać. albo da obojgu i wtedy ulży córce i staną na nogi szybciej, albo nie da obojgu i córka sama bez męża nic nie zacznie, bo jej solo nie stać.
                  szach mat to się chyba nazywa?
              • pffpffpff Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 07:32
                Więc nie doposazaj.
              • mamkotanagoracymdachu Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 09:14
                A co na to Twoja córka?
              • mayoliijka Re: Darowizna a małżeństwo 10.06.25, 18:14
                A mnie ciekawi pytanie, ktore juz tu padlo i chyba pozostalo bez odpowiedzi. Czy ziec zaplacil podatek?
                • ddixiixxi Re: Darowizna a małżeństwo 10.06.25, 18:23
                  Tak my daliśmy na podatek
                  • mayoliijka Re: Darowizna a małżeństwo 10.06.25, 18:41
                    No to kupa kasy na podatek od darowizny wydana bez sensu. Lepiej bylo podarowac córce, a ona mogła potem darować mężowi.
                  • mamkotanagoracymdachu Re: Darowizna a małżeństwo 10.06.25, 20:34
                    ddixiixxi napisała:

                    > Tak my daliśmy na podatek

                    Po co????
                    Czemu nie podarowaliście całości córce, żeby ona mogła przepisać pół na męża, bez podatku?
    • beataj1 Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 15:40
      Co (dorosła) córka na to? Ona chce osobnej kady czy raczej chce coś zbudować wspólnie z mężem..

      Osobiście uważam że takie osobne dawanie czegos w małżeństwie to działanie na szkodę tego małżeństwa. Mam w głowie że slub polega na tym ze się tworzy rodzinę i zakłada że działa się tak by ta zbudowana rodzina miała się ok jako całość.
      A taki prezent rozchwiewa i tak zwykle delikatny układ dotyczący finansów rodziny. To raczej nie zadziała jako czynnik spajający taka rodzinę. To może być dla nich niedźwiedzia przysługa.
      I mówię to z punktu widzenia bardzo zadowolonej ze swoich zyciowych wyborow konkubiny z osobnym kontem i budżetem. Co oznacza że nigdy nie czychalam na majatak chlopa.
      Ale w małżeństwie takie prezenty tylko dla jednej strony wydają mi się mocno ryzykowne.
      • peli81 Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 16:23
        kiedys normalny to był posag i umowy malzenskie oprocz sakramentu. I co w tym bylo zlego? Rodziny trwaly
        • beataj1 Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 16:31
          Owszem, gdyby to było przed zawarciem małżeństwa nie mialambym cienia obiekcji. Osiby zainteresowane wiedza w co wchodza i na co sie godzą od poczatku. Natomiast to jest w trakcie trwania związku.
          Nie twierdzę że jestem fachowcem od malzenstw ale mam poczucie ze takie mieszanie w małżeństwie może być problematyczne.
          Ale może się nie znam jako stara konkubina.
          • pffpffpff Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 16:39
            Myślę podobnie.
          • ddixiixxi Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 16:53
            To gdybym dała przed ślubem córce w darowiźnie 100-150 tys to co by to zmieniło ? Łatwiej by udowodniła że włożyła te pieniądze w budowę ? Też by można było zarzucić że wydała na co innego.
            Czy zmieniło by to coś że dałabym przed ślubem ( hipotetycznie bo wtedy nie miałam by dać ) czy dam po ślubie w darowiźnie z zapisem w akcie że tylko dla niej ?
            • beataj1 Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 16:58
              Zmienia tylko to że jest czymś co może ich potencjalnie skłócić.
              Czy córka się godzi na taki rodzaj darowizy chce jej?

              Ja tak sobie myślę że w analogicznej sytuacji pierwsze co bym zrobiła to przepisala to jakoś na męża jako współwłaściciela (nie wiem czy tak się da), jako symbol wspolnoty. O ile związek byłby szczęśliwy. Bo jak nie jest to nie lepiej i bezpieczniej poczekać aż się rozwiodą i dać corce na nowe życie.
              • pffpffpff Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 17:55
                Na litość boską, budują razem dom. To chyba oczywiste, że nie budujesz domu z kimś, z kim nie jesteś szczęśliwa
                • beataj1 Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 18:01
                  Oj tam. Niejedno małżeństwo zakończyło się na budowie domu.

                  Ale zakładając że są szczesliwi to z kasą będą bardziej szczęśliwi. Matka kasę może dać jak chce, dorosła córka powinna zrobić tak by to posłużyło rodzinie.
                  Najlepszym wyjściem byłoby uwspólnienie kasy. Tylko nie wiem czy tak się da.
                  • imponderabilia20 Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 18:03
                    beataj1 napisała:

                    > Oj tam. Niejedno małżeństwo zakończyło się na budowie domu.
                    >
                    > Ale zakładając że są szczesliwi to z kasą będą bardziej szczęśliwi. Matka kasę
                    > może dać jak chce, dorosła córka powinna zrobić tak by to posłużyło rodzinie.
                    > Najlepszym wyjściem byłoby uwspólnienie kasy. Tylko nie wiem czy tak się da.
                    >


                    Najlepszym dla kogo? Dla golodupca z pewnością ....
                    • beataj1 Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 18:15
                      Nie ważne czy on jest golodupcem. Teraz są razem.

                      Oczywiście można zadbać o to by on pamiętał że jest golodupcem. Tylko dzięki temu szanse na to że będzie byłym golodupcem wzrastają.

                      Skoro go dziewczyna takiego brała to znaczy że jej to nieprzeszkadzalo.
                      Skupianie się na tym teraz jest żałosne.
                  • pffpffpff Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 19:24
                    Ale matka chce właśnie uniknąć uwspolnienia
                    • magdulecp Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 22:38
                      pffpffpff napisał:

                      > Ale matka chce właśnie uniknąć uwspolnienia

                      I słusznie. Głupota było już zapisanie działki pół na pół. W życiu bym tak nie zrobiła. Nie wnosisz nic to nie masz.
                • kachaa17 Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 19:17
                  pffpffpff napisał:

                  > Na litość boską, budują razem dom. To chyba oczywiste, że nie budujesz domu z k
                  > imś, z kim nie jesteś szczęśliwa

                  To wcale nie jest takie oczywiste. Znam
                  1 małżeństwo, które nie było ze sobą szczęśliwe a budowało dom, rok po budowie małżeństwo soe rozpadło i drugie, które się przymierza do budowy.
                  • pffpffpff Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 19:25
                    Przepisać działkę na zięcia, z którym córka jest nieszczęśliwa. 👍
                • imponderabilia20 Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 19:22
                  pffpffpff napisał:

                  > Na litość boską, budują razem dom. To chyba oczywiste, że nie budujesz domu z k
                  > imś, z kim nie jesteś szczęśliwa


                  Właśnie przypomniał mi się wątek tej córki co sprzedala mieszkanie babki i z golodupcem postawili sobie drewniany domek na zadupiu (na działce teściów) i dokoptowali babcie. (Swoją drogą, ciekawe co u nich)

                  Także tak, możesz być z kimś szczęśliwa, ale nie z każdym powinno się budować ten dom 🤣
                • koronka2012 Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 23:17
                  pffpffpff napisał:

                  > Na litość boską, budują razem dom. To chyba oczywiste, że nie budujesz domu z k
                  > imś, z kim nie jesteś szczęśliwa

                  Nie mam pojęcia skąd bierzesz te założenia, możesz się mocno zdziwić w życiu
                  • pffpffpff Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 07:34
                    Odnosilam sie do postu Beaty.
              • magdulecp Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 22:37
                A co byś Beatka zrobiła po rozwodzie? Wyprowadziła się i oddala mężowi? Czy może męża z kochanka byś przygarnęła? Czy też spłacała kupę forsy, która była twoja?
                • beataj1 Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 23:45
                  Pewnie bym kombinowała zs spłatą. Tak jak napisałam jestem w bardzo wygodnej sytuacji konkubinatu z osobnymi majątkami. Mieszkamy u mnie. U nas nie ma podziału majątku bo on jest cały czas oddzielny.
                  Ale przecież małżeństwo jest reklamowane jako superbezpieczną komunie dusz i majątków. I trochę tak to widzę. Ja nie mam na to ochoty to i slubu nie mam. Ci który tego chcą i widzą zyski biorą slub. Coś kosztem czegoś.
                  • hanusinamama Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 10:52
                    No to skoro tak masz to nie dordzaj innym inaczej.
                    Nie wiem gdzie tak jest reklamowane, moze w kosciele do którego nie chodzę.
                    Mozna być razem, wspólnie się dorabiać ale kasę odrębną też mieć
              • hanusinamama Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 10:50
                "Ja tak sobie myślę że w analogicznej sytuacji pierwsze co bym zrobiła to przepisala to jakoś na męża " głupia byś była. Małżeństwo to nie jest obowiazek oddawania wszystkiego co mam.
                Mam z mężem wspólne konta, to co zarabiamy jest wspólne. Jak dostałam darowiznę od babci a potem spadek po babci, to mąż wiedział ze to moje. Na pomysł kolegi, ze powinnam to wciągnać do wspólnego majątku popukał sie w czoło.
                • jolie Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 10:57
                  A jak się wciąga się coś do majątku wspólnego? Tak jest przy rozdzielności?
                  • hanusinamama Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 10:59
                    Nie wiem, nie myśleliśmy nawet o tym. Bbcia mi dała zeby mnie zabezpieczyc. Mamy córki, mąz to rozumie
                    • jolie Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 11:35
                      A przy wspólnocie majątkowej ma to znaczenie? Chyba trzeba zaznaczyć wtedy.
                      • hanusinamama Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 16:14
                        Przy wspolnocie takie darowizny oraz spadki są wyłączną włanościa obdarowanego/spadkobiercy
                  • mayoliijka Re: Darowizna a małżeństwo 10.06.25, 18:21
                    Możesz rozszerzyć współwłasność na swoj majatek odrębny u notariusza.
                • droch Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 16:13
                  Ale czy molestowałaś męża o budowę domu na działce, która w 100% należy do Ciebie? Bo jeśli nie, to przypadek z lekka inny...
                  • hanusinamama Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 21:43
                    Ale tutaj młodzi budują dom na wspólnej działce. Autorka wątku dała młodym działkę.
            • 152kk Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 07:48
              Problem jest nie w tym, komu dajesz i co, tylko w tym, ze ty ciągle chcesz mieć wpływ na decyzje swojego dorosłego dziecka i strzela cię, że formalnie niewiele możesz.
              Jak nie chcesz dawać zięciowi to nie dawaj. Jak nie chcesz dawać córce to nie dawaj. Ale uzależnianie dawania od tego, co oni później z tym zrobią, to jest toksyczne wtrącanie się w decyzje dorosłych ludzi i może bardzo źle wpłynąć na ich związek.
              • imponderabilia20 Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 07:53
                Problem w tym, że nie da się dać tak, żeby zięć nie skorzystał. A że to nie są male pieniądze, to ciężko nie rozumiec logiki autorki, że chce zrobić tak, że zieciu korzystać może i będzie jako mąż, ale w razie "W' nic z tego nie będzie miał.
                • pffpffpff Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 08:00
                  Logika jest słuszna i zrozumiała. Z tym, że zasłania ją narastającą żółć, złość, bezsilność, lęk i frustracja.

                  Powiem tak: autorko wątku, przestań przejmować się i zamartwiać rzeczami, na które nie masz wpływu.

                  Kasę odłóż. I odkładaj dalej. Na wszelki wypadek. W razie wu będzie na spłatę zięcia / miękkie ładowanie córki.

                  Przestań uprawiać czarnowidztwo i pluć sobie w brodę. Odpuść. Sobie i tej drugiej stronie. Może kiedyś coś młodym dadzą, może nie.

                  Daj młodym cieszyć się życiem.
                  I zrób tak, żeby córka wiedziała, że w razie rozwodu ją przytulicie, a nie zaczniecie serię wypominania, że tyle kasy w piach.
                  • jolie Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 08:39
                    Zgadzam się z Shellerką. A życie bywa bardzo przewrotne i gdy wydaje się, że coś kontrolujesz, ono pokazuje, że wcale nie.
                  • imponderabilia20 Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 09:09
                    Co wy z tym spłacaniem zięcia? Jak im nie wyjdzie to sprzedadzą dom i zieciu powinien dostać tylko to co włożył realnie.
                    • pffpffpff Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 09:14
                      No niestety to tak nie działa.
                      • pffpffpff Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 09:15
                        Albo stety. Zależy 🙃
                • 152kk Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 09:56
                  Problem w tym, że autorka skupia się nie na tym, na czym powinna. Niech liczy swoją kasę (i wydaje ją na co chce), a nie zastanawia się co zrobić, żeby zięć nie skorzystał gdyby kiedyś się młodzi zostali. To drugie ( czy i jak się zabezpieczyć na wypadek rozwodu) to jest sprawa córki, a nie matki. Takie wtrącajace się mamusie to przekleństwo.
                  • jolie Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 10:33
                    Wtrącanie mamusi wtrącaniem, ale przytulić podarowaną działkę to już spoko? A ta działka to naprawdę spora hojność. Cytując klasyka - miłość przychodzi i odchodzi, a ziemia zostaje 😉, tak było, jest i będzie. Shellerka dobrze napisała, autorka nie jest gotowa na kolejne podarunki.
                    • 152kk Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 14:03
                      "przytulić podarowaną działkę to już spoko?"
                      A dlaczego nie spoko? Pierwsze słyszę, że przyjmowanie darowizn jest niemoralne.
                      Owszem - gdyby zięć lub córka wykazali się rażącą niewdzięcznością wobec darczynców, to darowiznę można odwołać. Ale ddixlixxi nic o czymś takim nie pisze, więc o co ci chodzi?
                      Ze shellerką się zgadzam - jak ktoś nie jest gotowy na podarunki, to niech ich nie daje.
                      • imponderabilia20 Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 14:16
                        Dla mnie jest niemoralne, np. w przypadku gdy jedno żadą dopisania do własności argumentujac to tym, że ''nie będzie się czuł jak u siebie'' i nie będzie nic przy tym domu robił (a przecież mieszkając gdziekolwiek, nawet na wynajmie ponosisz koszty jakiegoś sprzątania/odświeżenia/amortyzacji mimo, że to nie twoje). I do tego taka osoba często zapomina, że mieszkając nawet ''u kogoś'' przez lata zaoszczędza kupę kasy, bo nie musiała wydawać na własne/spłacać kredytu/płacić za wynajem.

                        Więc summa summarum taki gołodupiec nawet w takim układzie jest finansowo na plusie. A nie daj Boże pożyje dłużej niż współmałżonek....
                        • 152kk Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 21:24
                          A gdzie tu zięć się czegokolwiek domagał/żądał/szamtazował? Wątkodajka wyraźnie napisała, że córka nie chciała przyjąć darowizny tylko na siebie, i to oni - darczyńcy czy wątkodajka i jej mąż, a nie zięć, zdecydowali, że podarują dla obojga.
                          A poinformowanie żony/męza, że chce się mieszkać we wspólnym, a nie w jej/jego mieszkaniu, jest uczciwym postawieniem sprawy, to żaden szantaż. Poinformowana żona/mąż nie musi przecież niczego darować (a tym bardziej nie muszą teściowie). Jest multum innych rozwiązań.
                          Nie rozumiem dopatrywania się złego w zięciu, musi być jakiś szantaż w tle, nie można bez talich chorych akcji funkcjonować w rodzinie?
                      • jolie Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 14:25
                        152kk napisała:

                        > "przytulić podarowaną działkę to już spoko?"

                        No pewnie, że spoko, kto by nie przytulił. Wtedy wtrącanie mamusi nie przeszkadza.

                        > A dlaczego nie spoko? Pierwsze słyszę, że przyjmowanie darowizn jest niemoralne
                        >
                        Jakie niemoralne? Ja pisałam raczej o pewnej hipokryzji.
                        .
                        > Owszem - gdyby zięć lub córka wykazali się rażącą niewdzięcznością wobec darczy
                        > nców, to darowiznę można odwołać. Ale ddixlixxi nic o czymś takim nie pisze, wi
                        > ęc o co ci chodzi?

                        Napisałam wyżej - o hipokryzję w rozumowaniu, jakie to wtrącanie się mamusi jest be. . Potencjalną hipokryzję właściwie, jak młodzi się zachowują, nie mam pojęcia, piszę ogólnie.

                        > Ze shellerką się zgadzam - jak ktoś nie jest gotowy na podarunki, to niech ich
                        > nie daje.

                        Dokładnie tak.
                        • imponderabilia20 Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 14:43
                          Po prostu nie każdy nadaje się do tego typu związku....równościowego. Ja wiem, że ja się nie nadaje, bo czułabym się wykorzystywana. Być może dla kogoś jest ok jak dopisze partnera do mieszkania czy ojcowizny na poczet dobrych relacji ale ja chyba tego typu osobą nie jestem. ..
                          • 152kk Re: Darowizna a małżeństwo 10.06.25, 10:22
                            Jakie dopisywanie na poczet dobrych relacji? To jest właśnie chore - myślenie, że darowanie czy nie darowanie to jest po to, żeby mieć dobre relacje albo po to, żeby ten drugi nie poczuł się zbyt pewnie w związku. Jak nie podaruję, to będę górą, a jak podaruję - to przegram. Albo na odwrót - jak podaruję to druga osoba będzie zobowiązana, hak nie podaruję - to będa pretensje. Wymuszanie, manipulacje, szantaże. To jest chore.
                            Dobre relacje to można mieć tak samo żyjąc w totalnej wspólnocie majątkowej, jak i mając wszystko oddzielnie. Tak samo można mieć złe. Dobry związek ma sie bowiem nie wtedy, gdy się tylko walczy o swoje albo tylko ustępuje, tylko wtedy, gdy jest równowaga i ważne decyzje podejmuje sie wspólnie/zgodnie z ustalonymi wspólnymi priorytetami, bez wtrącania się osób trzecich. Gdy ja jestem ważna, ale równie ważna jest drugą osoba. Jeśli na pozycję w związku/ prawo do wypowiadania się i decydowania mają znaczący wpływ pieniądze (kto ma, kto nie ma, kto zarabia i ile), to dobrze nie będzie, choćby oboje byli krezusami.
                            • imponderabilia20 Re: Darowizna a małżeństwo 10.06.25, 10:29
                              To jest możliwe jak ludzie są na podobnym poziomie - albo obydwoje gołodupcy i się sami dorabiają albo wnoszą po równo.

                              Wystarczy przejrzeć pobieżnie grupy porad prawnych - mnóstwo jest zapytań typu - żona żąda dopisania do kawalerskiego mieszkania, bo ''chce się czuć pewnie". Albo mam spadek, jak go zabezpieczyć na wypadek rozwodu. Niestety, pieniądze mają wpływ na wszystko, nawet jak nam się wydaje że nie.
                        • 152kk Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 21:43
                          "No pewnie, że spoko, kto by nie przytulił. Wtedy wtrącanie mamusi nie przeszkadza"
                          Oczywiście, że wtrącanie przeszkadza i może rozwalić małżeństwo. Próby sterowania dorosłym dzieckiem czy zięciem są toksyczne, bez względu na metody, za pomocą pieniędzy także.
                          "Jakie niemoralne? Ja pisałam raczej o pewnej hipokryzji."
                          Po pierwsze - to hipokryzja jest twoim zdaniem moralna? No cóż - co do tego się na pewno nie zgodzimy
                          po drugie: na pewno to rozumiesz znaczenie słowa "hipokryzja"? Hipokryzja to gdy dana osoba usiłuje narzucić innym postępowanie/ postawę, której sama nie praktykuje, inaczej: obłuda fałszywość, dwulicowośc. Gdzie tu "potencjalna hipokryzja w rozumowaniu" i czyja? Czy to zięcia uważasz za hipokrytę (ale niby dlaczego, co on zrobił? 😳)? Czy ja jestem hipokrytką w rozumowaniu (ojoj, ale czemó)?
              • hanusinamama Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 10:49
                Tylko ze za 2-3 lata dojdzie do rozwodu, zięć zgrnie połowe majątku i młoda będzie poszkodowana.
          • hanusinamama Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 10:48
            Dostałam poniądze od babci juz wczasie trwania małżeństwa. To sa moje pieniadze i mąż ani przez chwile tego nie kwestionował.
            To co zarabiamy jest wspólne ale ta kasa jest moja.
      • imponderabilia20 Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 17:11
        Dlatego lepiej, aby łączyły się że sobą osoby na podobnym stopniu (pod względem intelektualnym, poglądowym, finansowym). A tak to mezalians ...
      • nena20 Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 19:27
        A ja wręcz odwrotnie, uważam że majątek osobisty to osobisty. Około 30% czy jeszcze więcej małżeństw się rozpada a później płacz. Mam swój majątek osobisty i dobrze mi z tym.
        • hanusinamama Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 10:47
          Dokładnie.
      • hanusinamama Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 10:46
        Co w tym złego? Tu dziewczyna dostała działkę, dostanie też kasę.
        Będa mieli 2 dzieci i pan sie ulotni do nowej partnerki i dziewczyna ma pod most isc ?
        Kupilismy córkom mieszkanie. Swoim córkom kupowałam nie cudzym dzieciom
        • ekstereso Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 19:13
          A one jak najbardziej mogą uwspólnić mieszkanie. Ja bym tak zrobiła, gdyby to mial być nasz dom. Dane to dane, nie ma sensu kontrolować.
          • hanusinamama Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 21:44
            Ja nie. MOzna mieszkać w mieszkaniu jednej osoby, odkładac na większe.
    • dwa_kubki_herbaty Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 16:38
      Liczą się udziały w nieruchomości, ty moze nie dostałas kasy od rodziców bo ją masz na koncie bo zrobiłaś, jak kupujecie nieruchomość na współwłasność małżeńską to macie 1/1 oboje, jak w udziałach, to tak jak sobie wpiszecie.
      Co innego gdy np. zadatek wpłaca młody z kasy od rodziców, a na resztę bierzecie kredyt i mozna to udowodnić, przy rozwodzie że jego jest 1/2 + np. 100 tyś. zadatku.
    • gru.u Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 18:18
      A musi być akt notarialny w ogóle? Przecież darowizna na jednego z małżonków i tak pozostaje jego majątkiem odrębnym.
    • nena20 Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 19:23
      Chyba oczywiste jeśli darowizna od rodziców to jest majątek osobisty.
    • memphis90 Re: Darowizna a małżeństwo 08.06.25, 19:49
      smile
      • dzwoneczki.niebieskie Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 10:24
        teraz kiedy już powiedziałaś młodym,że chcesz im dać chcesz sie wycofać?
        gratuluję...teraz to naprawdę włozyłas kij w ich mrowisko.
        Jako mama mocno dorosłych juz dzieci nie wahalabym się ,zeby ich obdarować.A ty troche chcesz ale nie do konca.na swoich warunkach. Błędem bylo obdarowanie dwojga na starcie.podatek zięcia.
        • hanusinamama Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 10:53
          Ona chce obdarować swoje dziecko. Nie wiem co w tym złego.
          Oboje dostali działkę to jest dużo.
          • dzwoneczki.niebieskie Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 11:18
            to w tym złego,ze robi wyprawę na Marsa z całej sytuacji.Chcesz to daj z uśmiechem .To jest prosty przelew z dobrym tytulem dla US.a nie deliberacje.
            • hanusinamama Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 16:15
              Ja bym przede wszystkim o takie coś pytała u osób zajmujących się tym zawodowo nie e-matki, bo mozna zostać wprowadzonym w błąd.
              Natomiast nie widzę nic złego w ofiarowaniu kasy wyłącznie swojemu dziecku.
    • swiecaca Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 10:56
      nie musi być aktu notarialnego, nawet przy przelewie na wspólny rachunek darowizna jest dla twojego dziecka o ile nie zaznaczysz inaczej.
      natomiast wydanie tych środków na budowę domu musi być udokumentowane. przy nabyciu nieruchomości jet łatwiej - zaznacza się że kwota x pochodzi z majątku odrębnego jednego z małżonków.
      • droch Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 16:16
        (...) nawet przy przelewie na wspólny rachunek darowizna jest dla twojego dziecka o ile nie zaznaczysz inaczej

        Skąd takie założenie? Wysyłam na konto wspólne małżonków przelew o tytule "przelew", na jakiej podstawie uznajesz, które z małżonków jest obdarowanym?
        • swiecaca Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 16:31
          adresat przelewu
          • droch Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 16:45
            I teraz ma to sens smile darowizna będzie na dziecko, jeśli dziecko zostanie jednoznacznie wskazane jako odbiorca przelewu.
            • agnesx Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 17:15
              Miałam bardzo podobną sytuację w rodzinie. Działkę dali młodym nie rodzice ale była kupiona przez chłopaka przed ślubem ( z pieniędzy rodzinnych). Po ślubie przed budową dopisał żonę jako współwłaściciela ale wiem że w razie rozwodu może udowodnić że pierwotnie działka była tylko jego i może domagać się roszczenia z tego tytułu że wniósł majątek osobisty do wspólnego. Musi mieć oczywiście akt notarialny zakupu tej działki. Dodatkowo właśnie jego rodzice dali wówczas do budowy 100 tys zł i spisali akt darowizny tylko na syna i zapisane jest w akcie że to tylko dla niego i z przeznaczeniem na budowę. Mógł być taki zapis. Dodatkowo notariusz zalecał przelew na jego konto lub jeśli wspólne to z opisem że darowizna tylko dla niego do majątku odrębnego. Zalecane też było by na tą sumę posiadał faktury tylko na siebie. W razie rozwodu może domagać się roszczenia też z wkładu w budowe. Oboje małżonkowie zgodzili się na takie zapisy i układ bo żona zdawała sobie sprawę że działkę nabył za swoje pieniądze i to jego rodzice dali ta sumę pieniędzy a ona nie dołożyła tutaj nic. Więc dlaczego miałaby byc zła i rościć sobie prawa do tego co on miał przed ślubem czy dostał w darowiźnie po ślubie. Pozostałe wydatki pokrywali wspólnie, faktury na nich oboje . W razie ewentualnego rozwodu podział bylby przecież sprawiedliwy - taki jaki był wkład taki podział. Zresztą nikt nie zakłada rozwodu. No ale to pokaźne sumy koszt działki i te 100 tys gotówki by później chłopak miał z tego spłacać żonę . Nie biorą pod uwagę zarobków bo owszem on też przy okazji więcej zarabia ale go w domu nie ma i ona sama w tym czasie wychowuje dziecko i zajmuje się innymi obowiązkami domowymi.
              • imponderabilia20 Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 17:24
                I tak powinno to wyglądać. Ale jest też kwestia tego, co wielu porusza, mianowicie - inwestowaniu w ''nie swoje''. Bo pewne rzeczy żona może zabrać ze sobą, ale przecież nie wszystko (kable, farby, okna, drzwi, wbudowany sprzęt AGD, elementy stałe w domu, instalacje - to wszak spore koszty).

                No i rzecz kolejna - po ewentualnym rozwodzie, jeśli kobieta nic swojego czy od rodziny nie ma - to zostanie z połową małżeńskich oszczędności (jeśli takowe będą) i przedmiotami użytku domowego, na które ma FB - to pewnie będzie max. kilkadziesiąt tysięcy. A z domu będzie musiała się wynieść.
                • agnesx Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 17:35
                  On ma wkładu więcej wartość działki w chwili zakupu ok 160 tys zł i te 100 tys darowizny. Więc automatycznie w razie rozwodu jest na plusie 260 tys i prawdopodobnie rzeczywiście to on by musiał spłacić żonę z tego co wspólnie wnieśli w budowę. Ale to przecież naturalne. Czemu miałby ja spłacać z tego co sam zakupił dostał? Czemu ona miałaby wyciągać rękę po te pieniądze wiedząc że nie były wspólne ? Tu nie ma powodu by się obrażać a po prostu takie jest życie. Cieszyć się że była działka i było wsparcie finansowe co pozwoliło im obojgu zaoszczędzić. Sami przyznali że gdyby nie ta działka i wsparcie od jego rodzicow to budowali by się jeszcze z 5 lat lub z kredytem większym! Bo wniósł on 260 tys a przy kredycie tylko ta kwota z odsetkami by była ok 300 tys . Wziąć 200 tys a 500 tys to chyba różnica. Za to też powinni być wdzięczni jego rodzicom (oni przepisali na niego nieruchomość którą mógł sprzedać i kupić działkę, a później dali mu 100 tys).
                • agnesx Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 17:37
                  Dziewczyna inwestuje w swoje , w to co wspólnie z pensji kupowali materiały do budowy, sprzęty - za to przecież dostałaby spłatę.
                  • imponderabilia20 Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 18:59
                    agnesx napisała:

                    > Dziewczyna inwestuje w swoje , w to co wspólnie z pensji kupowali materiały do
                    > budowy, sprzęty - za to przecież dostałaby spłatę.


                    I co za te spłatę kupi po ewentualnym rozwodzie? Nawet na pół kawalerki nie starczy.
                    • agnesx Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 19:27
                      A że ona ewentualnie po rozwodzie nic nie kupi to czy to jest wina chłopaka i jego rodziców ? Tak samo jak autorki córka uwspólniła działkę i dostanie od rodziców pieniądze to skoro ten mąż czuje się pokrzywdzony niech nic nie buduje jak nie chce. Jego własni rodzice mają a nic mu nie dadzą to obcy ludzie teściowie mają mu dać ? Czemu ma mieć pretensje do żony czy teściów że w razie rozwodu dostanie mniej ? To tak samo jakby teraz miał mieć pretensje że jego rodzice nie chcą mu nic dołożyć. Jakby mu dołożyli nie byłoby problemu nierównego podziału w przypadku rozwodu.
                      • ddixiixxi Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 19:43
                        Ja nie mam roszczeń w stosunku do zięcia czy jego rodziców. Nie komentuje że nic nie dokładają a mogliby. To czemu zięć miałby mieć roszczenia w związku z większym wkładem w budowę przez naszą córkę? To że przy ewentualnym podziale majątku dostałby mniej nie moja wina. Rozmawialiśmy z córką i zięciem i oboje zgadzają się na zapisanie darowizny tylko na córkę. Nie wiedziałam tylko że można to konkretnie zapisać że dajemy do budowy czy wykończenia. Czym ma być zięć niby urażony ? Czy moja córka ma być urażona że dopisała go do ziemi a jego rodzice nie dali nawet złotówki ? Nie dali to nie dali tak jak ja mam prawo dać tylko córce, moja wola.
                        • magata.d Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 21:52
                          Jak go dopisała do ziemi?
                          • ddixiixxi Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 21:58
                            W tym sensie dopisała że chciała by darowizna działki była na nich oboje. Bo mogła być zapisana tylko na córkę .
                            • magata.d Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 22:43
                              Rozumiem. Czyli żeby weszła do wspólnoty majątkowej małżeńskiej. No to trzeba się liczyć z tym, że podczas rozwodu to zostanie podzielone na pół. Jeżeli darowizna od matki żony będzie zrobiona na małżonków razem, to wejdzie do wspólnoty małżeńskiej i tez przy rozwodzie będzie podzielona na pół. Oczywiście tak zrobi sąd. Natomiast małżonkowie mogą w trakcie rozwodu sami podzielic majątek, jak chcą.
                              • agnesx Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 22:51
                                Ale w przypadku z mojej rodziny rodzice zaznaczyli w akcie darowizny że pieniądze przekazują tylko synowi więc z tego tytułu przysługuje mu w razie rozwodu roszczenie że miał większy wkład. Dopisując żonę do swojej ziem stała się ona wspólna żona ma 1/2 tej ziemi ale w przypadku rozwodu jemu przysługuje również roszczenie o zwrot poniesionych nakładów.
                • magata.d Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 21:51
                  imponderabilia20 napisała:

                  > I tak powinno to wyglądać. Ale jest też kwestia tego, co wielu porusza, mianowi
                  > cie - inwestowaniu w ''nie swoje''. Bo pewne rzeczy żona może zabrać ze sobą, a
                  > le przecież nie wszystko (kable, farby, okna, drzwi, wbudowany sprzęt AGD, elem
                  > enty stałe w domu, instalacje - to wszak spore koszty).
                  >
                  > No i rzecz kolejna - po ewentualnym rozwodzie, jeśli kobieta nic swojego czy od
                  > rodziny nie ma - to zostanie z połową małżeńskich oszczędności (jeśli takowe b
                  > ędą) i przedmiotami użytku domowego, na które ma FB - to pewnie będzie max. kil
                  > kadziesiąt tysięcy. A z domu będzie musiała się wynieść.
                  Jeżeli kobieta wprowadziła się do domu męża lub domu wybudowanym na ziemi męża to oprócz tego, co napisałaś dostanie połowę nakładów poniesionych na dom w trakcie trwania małżeństwa (jeżeli mieli współność majątkwą).
                  • ddixiixxi Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 21:56
                    A jak kobieta wprowadza się do domu męża tam że wspólnego majątku robią np remont to też w razie rozwodu może domagać się nakładów poniesionych na remont i odchodzi z niczym. Wiele przypadków jest ze małżonek zamieszkuje w domu rodzinnym czy mieszkaniu należącym do rodziny współmałżonka i nikt nie dopisuje go / jej jako współwłaściciela i wiadomo w razie rozwodu zostaje z niczym.
                    • agnesx Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 22:09
                      Dokładnie. Ktoś wcześniej napisał że kobieta która mniej wniosła do budowy przy podziale majątku dostanie tyle że nie wystarczy jej na mieszkanie - ale czemu ma dostać więcej skoro ona i jej rodzina wniosła mniej. Sprawiedliwie przecież gdy podział następuje proporcjonalnie do wkładu jeśli jeden z małżonków miał jakiś posag przed ślubem czy dostał coś w posagu od swoich rodziców po ślubie. A co jeśli kobieta wprowadzi się do domu teściów i tam mieszka dostając np piętro domu, ale teściowie przecież nie dopisują jej nie podarowują części domu a może tylko zamieszkiwać to ma rościć sobie prawo do pozostania tam po rozwodzie ? Ma winić teściów / byłego męża za to że nie dostanie spłaty i nie ma dokąd iść ?
                      • magata.d Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 22:32
                        Co masz na mysli mówiąć, że kobieta mniej wniosła do budowy domu? Jeżeli po ślubie małżonkowie kupują i remontują dom lub budują ten dom, to niezależnie kto ile z nich zarabia i wnosi do współnej kasy i wydatków, podział będzie przy rozwodzie równy. Jak działka była przed ślubem jednego z małzonków, to przy podziale ta działka i dom są w całości tego małzonka. A dzieli sie na pół nakłady poniesione na dom w trakcie trwania małżeństwa.
                        • agnesx Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 22:39
                          Tak niezależnie od tego kto ile zarabia i wnosi do budowy domu nakłady dzielone są na pół. Jednak w sytuacji która miała miejsce w mojej rodzinie o czym dziś pisałam było że chłopak kupił ziemię przed ślubem, po ślubie dopisał żonę ale w razie rozwodu może dochodzić roszczenia finansowego z tytułu nabycia ziemi przed ślubem. Jego rodzice parę lat temu dali mu 100 tys w akcie notarialnym darowizny w którym zapisano że dają tylko synowi i na budowę / wykończenie domu. Zatem jeśli by doszło do rozwodu to on jest na plusie 260 tys a resztę nakładów dzieła na pół. Rodzice chłopaka zanim spisali darowiznę dowiedzieli się u notariusza że można zrobić taki zapis i że może om w razie rozwodu ubiegać się o roszczenie z tytułu darowizny. Zatem w sytuacji podobnej do autorki również nakłady na dom nie byłyby równe i co za tym idzie przy podziale majątku jej córka dostaje roszczenie z tytułu darowizny działki od jej rodziców i z tytułu darowizny pieniężnej jeśli rodzice zapiszą w akcie że darowizna jest tylko dla niej na budowę.
                          • agnesx Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 22:43
                            Jeśli para kupi ziemię na pół od razu czy żadne z nich nie otrzyma pieniędzy do budowy w akcie darowizny od swojej rodziny tylko na siebie wówczas nikogo nie interesuje kto ile zarabiał a cały dom wraz z wartością działki w razie rozwodu dzielony jest na pół. Jednak inaczej się to ma właśnie gdy jedna strona może udowodnić większe nakłady na majątek wspólny z majątku osobistego typu darowizna tylko na nią.
                            • magata.d Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 22:52
                              Tak, zgadza się. Tylko nie rozumiem, tego że kupił ziemię przed slubem i po ślubie dopisał żonę. Jeżeli kupił ziemię przed ślubem to jest to jego majątek osobisty, dom wybudowany na tej ziemi też. Ale co oznacza dopisanie zony? Że to juz nie jest jego osobisty majątek tylko wspólny? Czy co?
                              • agnesx Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 22:59
                                Dopisanie żony było po to by dom był wspólny bo właścicielem domu jest właściciel gruntu. Więc oboje są współwłaścicielami. Jednak w przypadku rozwodu on może udowodnić że ziemia była jego i z tego tytułu dochodzić roszczenia finansowego. Tak samo może dochodzić roszczenia z tytułu darowizny która była w formie aktu notarialnego tylko na niego w dodatku z wpisaniem do aktu że rodzice dają mu to na budowę.
                                Gdyby nie dopisał żony do ziemi cały dom by był jego to też by nie było w porządku skoro budowali też ze wspólnych pieniędzy oraz wspólnie zaciągniętego kredytu. Owszem gdyby żona nie była współwłaścicielem działki to zawsze mogłaby dochodzić się o zwrot nakładów poniesionych na dom - a co za tym idzie dostałaby tylko tyle połowę tego ile by udowodniła że wydali razem.
                                • magata.d Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 23:06
                                  Darowiznę środków na budowę domu od rodziców rozumiem. Ale z tą ziemią nie bardzo. To była jego ziemia do momentu jak nie przypisał do niej tez zony jako współwłaścicielki. Od momentu jak ona została współwłaścicielką to to już jest wspólne i podlega podziałowi jak rzecz wspólna. Nie jest tak?
                                  • magata.d Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 23:10
                                    Bo jakby żona sprzedała swoje przedmałżeńskie mieszkanie i pieniądze uzyskane zainwestowała w dom, to wtedy oczywistym jest że ten nakład by był tylko jej i nie ulegał by podziałowi. Ale ziemia jest związana z domem, więc nie wiem.
                                  • agnesx Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 23:13
                                    Tak , gdy dopisał żonę nie ma znaczenia że ziemia była jego bo staje się wspólna sle on w razie rozwodu może dochodzić się roszczenia nakładów poniesionych na nieruchomość w tym na działkę. Ja kiedyś też tego nie wiedziałam, że tak można.
                        • agnesx Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 22:46
                          Kobieta mniej wniosła bo działka była przed ślubem jej męża, dopisał ja ale w przypadku rozwodu może dochodzić się roszczenia z tego tytułu. Tak samo skoro on dostał 100 tys w darowiźnie z zaznaczeniem że tylko dla niego i na budowę to również może wystąpić o roszczenie z tego tytułu że wniósł więcej. Bo nie był to wspólny dorobek.
                          • magata.d Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 23:22
                            Darowizna tak. Ale jak działka i dom są ich wspólne to przy rozwodzie podzielą wartość tego na pół i już. O jakich roszczeniach piszesz? Może chodzi o to, że tę ziemię wniósł do wspólnoty ze swojego majątku osobistego? chyba tak. Bo nakłady sa potem już wspólne, więc każdy ma prawo do połowy.
                            • magata.d Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 23:27
                              W sumie, to nie wiem czy na to samo by nie wyszło, gdyby tej żony by do tego domu nie dopisywał. Wartość ziemi jest jego, darowizna jego a wszystkie nakłady na budowę, wyposażenie itp. domu dzieli się na pół. No chyba, że jakaś super lokalizacja tego domu.
                              • agnesx Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 23:35
                                Żona nie chciała się też budować nie będąc dopisana. Że nie będzie pakować pieniędzy w dom który by był całkowicie jego. Gdyby nie była wpisana mogłaby w razie rozwodu dochodzić się o zwrot poniesionych nakładów ale jest to dużo trudniejsze do udowodnienia bo by musiała zbierać faktury tylko na siebie a jak zbierać na siebie skoro budowali z pieniędzy wspólnych. Łatwiej coś uzyskać w razie rozwodu będąc współwłaścicielem i jedynie pomniejszyć podział o te roszczenia z tytułu nakładów.
                                • magata.d Re: Darowizna a małżeństwo 10.06.25, 20:21
                                  Nieprawda, nie musiałaby zbierać żadnych faktur na siebie. Budowali że wspólnych pieniędzy, więc osobie która nie jest właścicielem należy się połowa wspólnie poniesionych kosztów/nakładów. Żadnych faktur nie trzeba, bo sąd powołuje rzeczoznawcę, który wycenia koszt na bieżacy moment (a nie że bierze fakture sprzed 10 lat np.). A jak są współwłaścicielami obydwoje to po prostu dzielą na pół wartość domu. Ewentualnie rozliczane jest jeszcze to, jak ktoreś z nich do wspólnego domu/remontu dorzuciło się zeswojego osobistego majątku.
                                  • magata.d Re: Darowizna a małżeństwo 10.06.25, 20:25
                                    Miałam na myśli sytuację, że małżonek niebędący właścicielem ponosi nakłady z majątku własnego osobistego na majątek osobisty małżonka - właściciela domu.
              • kachaa17 Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 17:50
                agnesx napisała:

                > Miałam bardzo podobną sytuację w rodzinie. Działkę dali młodym nie rodzice ale
                > była kupiona przez chłopaka przed ślubem ( z pieniędzy rodzinnych). Po ślubie p
                > rzed budową dopisał żonę jako współwłaściciela ale wiem że w razie rozwodu może
                > udowodnić że pierwotnie działka była tylko jego i może domagać się roszczenia
                > z tego tytułu że wniósł majątek osobisty do wspólnego. Musi mieć oczywiście akt
                > notarialny zakupu tej działki. Dodatkowo właśnie jego rodzice dali wówczas do
                > budowy 100 tys zł i spisali akt darowizny tylko na syna i zapisane jest w akcie
                > że to tylko dla niego i z przeznaczeniem na budowę. Mógł być taki W
                > razie ewentualnego rozwodu podział bylby przecież sprawiedliwy - taki jaki był
                > wkład taki podział. Zresztą nikt nie zakłada rozwodu. No ale to pokaźne sumy ko
                > szt działki i te 100 tys gotówki by później chłopak miał z tego spłacać żonę .
                > Nie biorą pod uwagę zarobków bo owszem on też przy okazji więcej zarabia ale go
                > w domu nie ma i ona sama w tym czasie wychowuje dziecko i zajmuje się innymi o
                > bowiązkami domowymi.


                Nikt nie zakłada rozwodu ale róbmy wszystko tak jakby ten rozwód jednak miał być.
                • agnesx Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 18:08
                  Łatwo jest pisać, mówić, radzić jak kogoś bezpośrednio taka sytuacja nie dotyczy. My też się początkowo dziwiliśmy że darowizna tylko na tego chłopaka itd ale w sumie to była wola jego rodziców i chłopak wraz z żoną mógł odmówić zdecydować że skoro nie do wspólnoty to nie chcą. A jednak chcieli!
                  Trzeba rozumieć dwie strony - ci co dają mają prawo dać jak i komu chcą ( zwłaszcza jak u autorki ci drudzy rodzice mogliby bo mają ale nie chcą nic dać co też jest dla mnie osobiście nieco dziwne - bo nie mam to okej nie daje nie będę się zapożyczać ale jak mam to dlaczego mam nie wspomóc dziecka ? Samemu mając nic nie dawać, a oczekiwać że autorka da do wspólnoty to jest ładnie? ).
                  • agnesx Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 18:14
                    Nikt nie zakłada rozwodu i jeśli go nie będzie to kto ile wniósł nie ma znaczenia. A jeśli dojdzie do rozwodu to chyba zrozumiałe że nikt by nie chciał spłacać byłego małżonka z własnych wkładów nabytych przed ślubem czy w formie darowizny. Czemu kogoś dziwi że strona dająca więcej dostanie w razie rozwodu więcej ? A wyciąganie ręki po nie swój wkład już jest pozbawione krytyki? Dużo jest małżeństw spisujących intercyzy czy ktoś tu pisał że zna przypadek że babcia przepisała dom na obojga a później współmałżonek domagał się spłaty bez honoru ! By osoba której zawdzięczał dom musiała zaciągać kredyt by spłacić go z jej jakby ,, ojcowizny ,, to jest w porządku ?
    • barattolina Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 15:35
      Darowizna po ślubie na jednego z małżonków nie wchodzi w majątek wspólny tylko jest majątkiem osobistym.
      Czyli, jeśli obdarujesz tylko córkę to nie będzie oznaczało tego, że połowa tej darowizny będzie własnością zięcia.

      Budowa domu na wspólnej działce powoduje to, że dom będzie obojga małżonków.
      Przy rozwodzie jednak i podziale majątku trzeba będzie udowodnić jaki udział w budowaniu domu miało każde z małżonków. Czym innym jest wniesienie wkładu z majątku osobistego, a czym innym ze wspólnego. To wszystko ma znaczenie potem na rozprawie i sąd weźmie to pod uwagę - że córka wniosła wkład z majątku osobistego.





      • magata.d Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 21:44
        Jeżeli mają wspólnotę majatkową, to wartość domu i nakładów dzieli się na pół. Nie trzeba udowadniać jaki wkład kazdy z małzonków wniósł.
        • agnesx Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 22:02
          Tak jeśli kupili działkę wspólnie oraz żadne z nich nie otrzymało darowizny na cele budowlane tylko na siebie od swojej rodziny. Wtedy wszystko dzielone jest na pół. Jeśli jedno z małżonków miało osobisty wkład i to udowodni to wówczas jego wkład wniesiony jest większy i może domagać się roszczenia z tego tytułu.
          • magata.d Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 22:37
            Jeżeli jeden z małzonków wniosło wkład z osobistego majątku to ta kwota nie podlega podziałowi. No własnie, tu trzeba zapytać jak to wygląda prawnika. Czu tylko odlicza sie na korzyść jednego z małzonków te kwotę, czy jakis udział sie bierze. Bo przeciez sąd bierzę wyceny bieżace.
            • magata.d Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 22:38
              Zawsze małżonkowie mogą sami sie w tej kwestii dogadać przy podziale. No ale podczas rozwodu różnie to bywa.
    • magata.d Re: Darowizna a małżeństwo 09.06.25, 21:41
      Pieniądze podarowane jednemu małżonkowi wchodzą do jego majątku osobistego i w przypadku rozwodu nie wchodzą do podziału majątku wspólnego. Natomiast jeżeli małżonkowie mają wspólność majątkową i budują dom w trakcie trwania małżeństwa to podczas rozwodu wszystkie nakłady, wartość domu zostaną podzielone na pół. Tak mi się wydaje. Prawnikiem nie jestem, ale jestem w temacie po jestem świeżo po rozwodzie i podziale majątku. I jeszcze istotną rzeczą jest to, czy ziemię na które stawiają dom tez kupili razem po ślubie.
      • wyprawa32768 Re: Darowizna a małżeństwo 10.06.25, 11:21
        Masz rację. Klasycznie ustawowo jest podział na pół. Z tym że jedna strona może zgłosić roszczenie i zażądać innego podziału - np 2/3 dla niej przedstawiając np. akt darowizny od rodziców oraz faktury wyłącznie na siebie które potwierdzą że darowiznę wydała na dom, wtedy wynajmuje prawnika i się sądzi. I sąd może sie przychylić ale nie musi. Nie takie batalie sądowe sie odbywają.
        • droch Re: Darowizna a małżeństwo 10.06.25, 11:32
          Nie takie batalie sądowe sie odbywają

          Za to koszty wieloletniego dochodzenia się mogą przekroczyć wnioskowaną kwotę...
          • ddixiixxi Re: Darowizna a małżeństwo 10.06.25, 17:32
            Rozmawiałam z córką i zięciem . Córka nie uwspolni darowizny. Zięć nawet tego nie oczekuje. W dodatku teraz się okazało że jego rodzice pakują pieniądze w jego siostrę, sytuacja ta dotknęła go - w sensie niesprawiedliwości rodziców względem obojga dzieci.
            • anajustina Re: Darowizna a małżeństwo 10.06.25, 17:36
              Dopóki małżeństwo będzie trwało, to i tak będzie jakby jego.
          • magata.d Re: Darowizna a małżeństwo 10.06.25, 20:41
            droch napisał:

            > Nie takie batalie sądowe sie odbywają
            >
            > Za to koszty wieloletniego dochodzenia się mogą przekroczyć wnioskowaną kwotę..
            > .
            Dokładnie. Najlepiej dogadać się przed rozwodem i podpisać ugodę u notariusza a nie zostawiać podział majątku sądowi. I zamiast od razu urządzać się w nowej sytuacji, toczyć wieloletnią walkę w sądzie, kosztowną i teżz niepewnym rezultatem.
        • magata.d Re: Darowizna a małżeństwo 10.06.25, 20:32
          wyprawa32768 napisał:

          > Masz rację. Klasycznie ustawowo jest podział na pół. Z tym że jedna strona może
          > zgłosić roszczenie i zażądać innego podziału - np 2/3 dla niej przedstawiając
          > np. akt darowizny od rodziców oraz faktury wyłącznie na siebie które potwierdzą
          > że darowiznę wydała na dom, wtedy wynajmuje prawnika i się sądzi. I sąd może s
          > ie przychylić ale nie musi. Nie takie batalie sądowe sie odbywają.

          To co opisałaś, to jest nakład z majątku osobistego jednej ze stron (darowizna) na majątek osobisty drugiej strony lub na majątek wspólny. Jeżeli jest to do udowodnienia to dobry adwokat powinien sobie z tym poradzić.
    • wyprawa32768 Re: Darowizna a małżeństwo 10.06.25, 11:24
      Dałaś już działkę zięciowi i to na razie powinno wystarczyć. Ja proponuję poczekanie z darowizną, niech zbudują dom na kredyt, pomieszkaja, pożyją, a jak zobaczysz że dobrze się między nimi układa i tworzą trwałe małżeństwo, to zrób im darowiznę celową na spłatę części kredytu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka