Dodaj do ulubionych

Kto płaci

08.06.25, 11:55
Jest watek o płaceniu za pizzę/lody itp w sytuacji gdy wychodzą dwie nastolatki. A jak to powinno być gdy wychodzi dziewczyna z chłopakiem ( para )Te same zasady?
Obserwuj wątek
    • ada16 Re: Kto płaci 08.06.25, 11:59
      Jezeli chlopak pracujący to zaprasza, ale rewanz tez mizliwy. Jezeli uczen/ student wiwczas kazdy za siebie
    • ritual2019 Re: Kto płaci 08.06.25, 12:01
      Ta dziewczyna z chlopakiem w sensie jako para na randce czy para znajomych/przyjaciol? W kazdym razie, jak by nie bylo to zalezy od nich, czyz nie?
      • kasiaasia1 Re: Kto płaci 08.06.25, 16:59
        Para na randce. Dziewczyna studentka, w dobrej sytuacji finansowej na utrzymaniu rodziców, dorabia w weekendy na swoje wydatki plus ma stypendium za dobre wyniki w nauce ). Generuje małe koszty ( mieszka z rodzicami w mieście uniwersyteckim ). Chłopak starszy, pracuje ale na zasadzie " co zarobię to wydam ). Pracuje na część etatu bo sporo czasu przeznacza na hobby
        • ritual2019 Re: Kto płaci 08.06.25, 18:28
          Jak im pasuje.
    • beataj1 Re: Kto płaci 08.06.25, 12:03
      Uważam że dziś nie powinno być odgórnie narzuconych zasad.
      To że wychodzi chłopak z dziewczyną wcale nie znaczy że to randka. Czyli każdy płaci za siebie, albo dziś place ja nastepnym razem ty. Albo dzielimy się na pół. Cokolwiek pasuje do tej relacji.
      To że to jest randka wcale nie znaczy że dziewczyna ma mieć ochotę by za nią płacono. I ze chłopak ma miie ochotę by płacić.
      Jeżeli któreś nie ma ochoty to każde płaci za siebie i oboje biorą na klatę to ze kolejnej randki może nie być no podejście drugiego do kasy jest inne. Lepiej sibie podziękować na początku niż ciągnąć taka relacje i zbierać złe emocje.
    • gryzelda71 Re: Kto płaci 08.06.25, 12:07
      Zależy od relacji, sytuacji, i możliwości. Wszystkie warianty dopuszczalne. Oby i dziewczynie i chłopakowi pasowało.
    • po_godzinach_1 Re: Kto płaci 08.06.25, 12:08
      Bezpieczniej jest gdy każdy płaci za siebie, bo zgoda na to, że jedno płaci za drugie może być zrozumiana jako zobowiązanie i może być później kłopot
      • kasiaasia1 Re: Kto płaci 08.06.25, 17:03
        Ale tak już zawsze ma być?
        • hanusinamama Re: Kto płaci 08.06.25, 21:14
          A czemu nie?
        • kasiaasia1 Re: Kto płaci 08.06.25, 21:28
          Bo takie ciągle pilnowanie żeby nie być zobowiązaną może w okresie kiedy np dziewczyna będzie w ciąży czy zajęta opieką nad malym dzieckiem być szkodliwe dla niej
          • hanusinamama Re: Kto płaci 08.06.25, 22:13
            Ciągłe nie. Ale znowu uwazanie ze facet jest od płacenia też nie jest ani ok ani bezpieczne.
            Dwoje ludzi tworzy związek, dwoje płaci za wyjscia
        • po_godzinach_1 Re: Kto płaci 09.06.25, 10:12
          kasiaasia1 napisała:

          > Ale tak już zawsze ma być?

          Mówimy o relacji chłopak - dziewczyna, czyli niezobowiązującej.

          Jeśli relacja wejdzie na wyższy poziom, poziom zobowiązań, może to się zmienić zgodnie z tym co ludzie między sobą ustalą
    • freja08 Re: Kto płaci 08.06.25, 12:15
      W przypadku nastolatków na utrzymaniu rodziców moim zdaniem każdy powinien płacić za siebie. Później to już zależy od pary. Za mnie płacono na randkach, ale to było w czasach prehistorycznych, wiadomo. Teraz sporo się pozmieniało i dziewczyny chyba nawet wolą płacić za siebie, ale nie mam córki, więc nie mam pewności.
      • kasiaasia1 Re: Kto płaci 08.06.25, 17:03
        A twoi synowie płacą czy pół na poł?
        • freja08 Re: Kto płaci 08.06.25, 18:56
          Są jeszcze za młodzi na umawianie się z dziewczynami.
        • hanusinamama Re: Kto płaci 08.06.25, 21:15
          A co w tym złego ico się tak dziwujesz? Wychowujesz córki na utrzymanki?
    • turbinkamalinka Re: Kto płaci 08.06.25, 12:27
      A to randka na którą zaprasza chłopak? Jeśli tak powinien zapłacić chłopak. Jeśli np na spacerze wpadają na pomysł kawy/lodów/zgłodnieją to powinni płacić na pół lub każde za siebie.
    • sandy_cheeks Re: Kto płaci 08.06.25, 12:52
      Na początku związków zawsze płaciłam za siebie, czasami po naleganiach dawałam sobie postawić piwo czy lody. Teraz w związku mamy wspólne konto, najczęściej konkubin płaci za wspólne rachunki. Czasem z naszego konta, czasem z prywatnego...
    • tanebo0001 Re: Kto płaci 08.06.25, 13:02
      Zawsze płaciłem za kobietę. W czym problem?
      • baenzai Re: Kto płaci 08.06.25, 13:10
        tanebo0001 napisał:

        > Zawsze płaciłem za kobietę. W czym problem?
        >

        Przecież nie byłeś nigdy w związku.

        Wątek nie jest o tak zwanych spotkaniach zapoznawczych tylko o wspólnych wyjściach partnerów.

        Swoją drogą na tych spotkaniach zapoznawczych każdy powinien płacić za siebie. No chyba, że jedna strona mocno się upiera przy wyjściu do jakiejś eleganckiej knajpy.
        • tanebo0001 Re: Kto płaci 08.06.25, 13:15
          Wypraszam sobie! Byłem w związku i płaciłem.
          • baenzai Re: Kto płaci 08.06.25, 13:25
            tanebo0001 napisał:

            > Wypraszam sobie! Byłem w związku i płaciłem.
            >
            O związkach nieskonsumowanych też tu chyba nie jest mowa. smile
            • tanebo0001 Re: Kto płaci 08.06.25, 13:28
              Czyli jeśli nie ma w związku seksu (choćby przez ciążę albo słabe libido) to pani płaci za siebie??? Ciekawe...
              • po_godzinach_1 Re: Kto płaci 08.06.25, 13:30
                a co ty, dojrzały, starszy facet masz wspólnego z randką dziewczyny i chłopaka?

                jesteś pewien, że zrozumiałeś post założycielski?
                • tanebo0001 Re: Kto płaci 08.06.25, 13:32
                  Ale kiedyś byłem młody...
                  • po_godzinach_1 Re: Kto płaci 08.06.25, 13:32
                    tanebo0001 napisał:

                    > Ale kiedyś byłem młody...
                    >
                    trudno uwierzyć
            • majenkirr Re: Kto płaci 08.06.25, 15:39
              baenzai napisał:
              > O związkach nieskonsumowanych też tu chyba nie jest mowa. smile



              A dlaczego nie? W życiu nie płaciłam na żadnej randce, a randkowałam dużo, co nie znaczy, ze ze wszystkimi szlam do łóżka🙄
      • imponderabilia20 Re: Kto płaci 08.06.25, 13:10
        Odpowiedz godna e-matka 🤣
      • kasiaasia1 Re: Kto płaci 08.06.25, 17:10
        Albo się to zmieniło albo w opisanym przypadku dziewczyna jest wykorzystywana
        • tanebo0001 Re: Kto płaci 08.06.25, 20:53
          kasiaasia1 napisała:


          dziewczyna jest wykorzystywana

          ????????????????????????????????
          • kasiaasia1 Re: Kto płaci 08.06.25, 21:04
            W pewnym sensie myślę że tak. Bo chłopak narzuca duże tempo platnych wyjść. On zaprasza w środę, on płaci. W czwartek naciska żeby w piątek wyjść do gruzińskiej i jej kolej na płacenie. W niedzielę zaprasza bo jest głodny i nie da rady dotrzeć do domu ( jej domu) gdzie mozna zjeść kanapki. W poniedziałek zaczyna rozmowę w stylu musimy iść znowu do tej gruzińskiej bo było smacznie. I tak to się toczy
            • stasi1 Re: Kto płaci 08.06.25, 21:22
              To może córka powinna mówić że jej faktycznie nie stać na tyle jedzenia na mieście?b Że on stawia na mieście a ona robi obiad w domu
              • kasiaasia1 Re: Kto płaci 08.06.25, 21:30
                Tylko że tak naprawdę ją stać. Jest po prostu bardziej oszczędna i woli mieć odłożone pieniądze a nie wszystko wydać. Tyle tylko że czasami przyjmuję argumenty chłopaka że żyje się raz i jak nie teraz to kiedy
                • jolie Re: Kto płaci 09.06.25, 09:13
                  kasiaasia1 napisała:

                  > Tylko że tak naprawdę ją stać. Jest po prostu bardziej oszczędna i woli mieć od
                  > łożone pieniądze a nie wszystko wydać. Tyle tylko że czasami przyjmuję argumen
                  > ty chłopaka że żyje się raz i jak nie teraz to kiedy

                  Ale dlaczego ona nie powie mu wprost, że lubi oszczędzać? Rozumiem ją bardzo dobrze, też zawsze lubiłam 😀. I owszem, zdarzało mi się powiedzieć, że szkoda mi na coś kasy, jeżeli już kogoś dłużej znałam.
                • stasi1 Re: Kto płaci 10.06.25, 07:32
                  Skoro ją stać to praktycznie nie ma problemu. W pary łączyć się powinny mniej więcej dwie takie same osoby. Pracusiem z pracusiami, pisowcy z pisowcami. Po co mają sobie coś zarzucać. Więc twoja córka musi zmienić poglądy na życie albo rozstać się.
              • stasi1 Re: Kto płaci 08.06.25, 22:22
                I ten chłopak ma całe życie pracować na minimum? Czy chce mieć rodzinę dzieci? Czy dzięki tej dorywczej pracy miałby takie średnie dochody?
                • tanebo0001 Re: Kto płaci 08.06.25, 22:38
                  Może po prostu woli work life balance zamiast zaharowywania się?
                  • beneficia Re: Kto płaci 09.06.25, 09:00
                    > Może po prostu woli work life balance >

                    To ma oznaczać knajpę co drugi dzień?
                    • memphis90 Re: Kto płaci 10.06.25, 09:34
                      Może dla niego to oznacza… 🤷‍♀️
                  • stasi1 Re: Kto płaci 11.06.25, 07:50
                    to ile godzin w miesiącu można pracować aby się nie zaharować?
    • dni_minione Re: Kto płaci 08.06.25, 13:53
      Jeśli to para nastolatków, których utrzymują rodzice, to raczej wiadomo, że każde płaci za siebie. Trudno żeby rodzice jednego z dzieciaków wzięli na siebie pełne finansowanie rozrywek cudzemu dziecku. Ja bym pewnie była skłonna dać synowi więcej kasy przy pierwszej randce, gdyby on zaprosił jakąś dziewczynę, ale potem, jeśli chcą się umawiać i rozrywać, to już nie ma sponsoringu.
      • gru.u Re: Kto płaci 08.06.25, 13:57
        Rodzice niczego nie muszą finansować, dają kieszonkowe i jak sobie nim dziecko dysponuje to już jego sprawa
        • po_godzinach_1 Re: Kto płaci 08.06.25, 14:55
          gru.u napisała:

          > Rodzice niczego nie muszą finansować, dają kieszonkowe i jak sobie nim dziecko
          > dysponuje to już jego sprawa

          Kieszonkowe to jest przeciez finansowanie dziecka
    • wyprawa32768 Re: Kto płaci 08.06.25, 14:48
      Wszystko zależy od stopnia tego związku. Jeśli to nie jest randka to każdy płaci za siebie, chyba że jedna strona wyraźnie potwierdziła że to ona płaci, np "chodź na obiad, ja stawiam".

      Jeśli to randka - to jest już inaczej. Chłopak chce pokazać się w świetle męskich cech potrzebnych w przyszłości to stworzenia trwałego związku. Dziewczyna również będzie chciała pokazać to samo , tylko z punktu widzenia cech kobiecych.
      Nie rozwodząc się nad tym wszystkim, tylko skupiając na samym płaceniu, jaka jest najlepsza strategia postępowania: chłopak powinien zaproponować że zapłaci całość, a dziewczyna powinna zaproponować że zapłaci za siebie. To jest najlepszy ruch z obu stron.
      Jeśli chłopak zaproponuje że zapłaci całość, a dziewczyna nic nie zaproponuje, to chłopak może poczuć się wykorzystany, a jeśli jeszcze sporo sobie pozamawiała to już wogóle jest czerwona flaga. Jeśli dziewczyna zaproponuje że zapłaci za siebie, to nawet jeśli w końcu stanie na tym że chłopak zapłaci całość nie będzie on miał poczucia wykorzystania.
      Jeśli chłopak nie zaproponuje zapłacenia całości i od razu będzie oczekiwał że każdy za siebie, to jest ostrzeżenie że w przyszłości może nie być w stanie zadbać o finansowe zabezpieczenie rodziny, gdy ona jest mniej dysponowana zawodowo np będąc w ciąży lub po urodzeniu dziecka.
      Podsumowując: jeśli to Twój syn idzie na randkę, poradź mu żeby zaproponował zapłacenie całości i obserwował zachowanie partnerki. Jeśli to Twoja córka idzie na randkę - poradź jej żeby zaproponowała że zapłaci za siebie i niech obserwuje reakcję partnera. Potem niech sobie to przemyślą.
      • grey_delphinum Re: Kto płaci 08.06.25, 15:03
        Syn dostaje kieszonkowe, jak je rozdysponuje, to jego sprawa, ale generalnie uczę, by na randkach płacił za dziewczynę, bo nienawidzę skapych facetów.
        Z tego, co wien, jego dzieqczyna czasami daje się zaprosic, a czasami nalega, by zapłacić za siebie i ro jest wg mnie batdzo ok.


      • gru.u Re: Kto płaci 08.06.25, 16:18
        Po co proponować zapłacenie całości jeśli nie chce się tego robić?
        • wyprawa32768 Re: Kto płaci 08.06.25, 17:40
          Jeśli nie chce, to niech nie proponuje. On powinien tego chcieć i być na to gotowy. Jeśli chce zwiększyć swoje szanse na fajną dziewczynę.
          • gru.u Re: Kto płaci 08.06.25, 17:43
            No więc jeśli chce to dlaczego druga strona ma odrzucić propozycję? Bez sensu są takie gierki.
            • wyprawa32768 Re: Kto płaci 08.06.25, 22:44
              kto powiedział że ma odrzucać ? Gierki to są tylko z pozoru, to są poważne interakcje między płciami. Jeszcze nie takie gierki będą pomiędzy nimi na drodze do trwałego związku.

              Chłopak jeśli chce się pokazać jako silny, odpowiedzialny, opiekuńczy powinien zaproponować że zapłaci całość rachunku. Jeśli dziewczyna zaproponuje udział w rachunku, okazuje mu szacunek oraz swoją niezależność. Jeśli nie zaproponuje - możliwe jest że chce go wykorzystać. Oczywiście to nie jest żadna reguła, ale możliwość. Nawet nie ma znaczenia kto finalnie zapłaci. Chyba że ta propozycja jest "pro forma" i gdy okaże się że chłopak przyjmie tą propozycję to ona się obrazi. To byłoby też ostrzeżenie. Ale oczywiście wszystkiego to nie mówi i są jeszcze inne "gierki".

              Z p. widzenia dziewczyny: ona proponuje że zapłaci za siebie, i jeśli on się zgodzi od razu to może być sygnał że nie jest nią mocno zainteresowany, albo nie jest odpowiedzialny ani opiekuńczy. Ale jeśli powie że on płaci całość, to jest sygnał że jest odpowiedzialny i opiekuńczy ale może chce pokazać dominację co może się podobać lub nie, więc jeśli ona nadal się upiera przy płaceniu za siebie to może chcieć okazać niezależność. Może też być tak że on uznaje że podział rachunku stawia go jakoś niemęsko. Różnie bywa.

              Tak to są takie "gierki" ale nie są one wcale bez sensu, bo zwykle coś niecoś mówią o danej osobie.
              Strategie postępowanie podane przeze mnie są znakomite do pewnej oceny.
              • gru.u Re: Kto płaci 08.06.25, 23:07
                Owszem, to są gierki. Jak ktoś mnie zaprasza i proponuje zapłacenie to zakładam, że tak właśnie chce zrobić. Jak ja proponuję zapłacenie za siebie do rąk własnej chcę zrobić i dlaczego ktoś ma to odrzucać? Mam zaproponować coś tylko po to, żeby druga strona się nie zgodziła?
                Te gierki mówią tylko o tym, że ludzie nie potrafią się otwarcie komunikować. Nie znoszę, nie uznaję, nie stosuje
                • wyprawa32768 Re: Kto płaci 08.06.25, 23:31
                  nie rozumiem o czym piszesz, nigdzie nie mówię żeby proponować po to żeby ktoś odrzucał, nie wiem skąd to bierzesz.
                  • gru.u Re: Kto płaci 08.06.25, 23:35
                    Piszesz że dziewczyna proponuje że zapłaci za siebie ale jak chłopak się zgodzi to źle
                    • wyprawa32768 Re: Kto płaci 08.06.25, 23:45
                      Za bardzo upraszczasz. Jeśli się chłopak zgodzi od razu, to tylko sygnał że nie jest nią mocno zainteresowany, albo nie jest odpowiedzialny ani opiekuńczy, może nie chce inwestować w związek. Ale to pojedynczy sygnał. Może nie chciał jej okazać nacisków, dominacji czy odbierać poczucia niezależności. Nie wiadomo na czym jej zależy. To jest tylko pojedynczy sygnał.
                      • gru.u Re: Kto płaci 08.06.25, 23:51
                        Mocno zainteresowany olewa zdanie dziewczyny? Ciekawa koncepcja
                        • wyprawa32768 Re: Kto płaci 08.06.25, 23:54
                          inna propozycja do nie jest olewanie zdania.
                          • hanusinamama Re: Kto płaci 09.06.25, 08:07
                            Jezeli ona mowi ze zapłąci a on swoje to jest olewanie.
                        • tanebo0001 Re: Kto płaci 09.06.25, 00:16
                          gru.u napisała:

                          > Mocno zainteresowany olewa zdanie dziewczyny? Ciekawa koncepcja


                          Witamy w męskim świecie. "Weź się domyśl"...
                      • hanusinamama Re: Kto płaci 09.06.25, 08:07
                        Mierzysz zainteresowanie chęcia płacenia?
                        • wyprawa32768 Re: Kto płaci 09.06.25, 10:59
                          pierwsze randki między słabo znającymi sie osobami zawsze są jakimś testem, młodzi dopiero zaczynają sie poznawać, swoje poglądy na życie, na związek. Płacenie jest jednym z nich.
      • 3-mamuska Re: Kto płaci 09.06.25, 00:24
        Jeśli chłopak zaproponuje że zapłaci całość, a dziewczyna nic nie zaproponuje, to chłopak może poczuć się wykorzystany,

        Chłopak jeśli chce się pokazać jako silny, odpowiedzialny, opiekuńczy powinien zaproponować że zapłaci całość rachunku.

        🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️
        Wychodzę z założenia ,że jak ktoś proponuje to wie co mowi i mnie nie testuje. Wiec nie wiem czy bym zaproponowała ze zaplace. Choc nawet bedac z mezem place “za nas” swoja karta bo kasa i tak jest wspolna małżeńską.
        A moze to biedy student ktorego narazie nie stać na zaplacenie bo ma biedna rodzine i sam musi się utrzymać na studiach. Jak je skończy bedzie dobrze zarabiającym fachowcem w swojej dziedzinie…
        • wyprawa32768 Re: Kto płaci 09.06.25, 10:55
          rozmowa nie dotyczy małżeństw, tylko pierwszych randek pomiędzy osobami które słabo się znają. Wtedy każda taka randka jest swego rodzaju testem.
    • 3-mamuska Re: Kto płaci 08.06.25, 14:57
      Kazdy za siebie lub na zakładkę. (Raz jedno ,raz drugie)
    • karmello29 Re: Kto płaci 08.06.25, 15:43
      kasiaasia1 napisała:

      > Jest watek o płaceniu za pizzę/lody itp w sytuacji gdy wychodzą dwie nastolatki
      > . A jak to powinno być gdy wychodzi dziewczyna z chłopakiem ( para )Te same zas
      > ady?

      Jeśli to pierwsza randka to ja za siebie -nie cierpię poczucia zależności od faceta.
      Jeśli to para to zależy od ustaleń wewnątrz związkowych -raz ona ,raz on albo tylko on jeśli obojgu to pasuje,tu serio nie ma sztywnych zasad.
      • engine8t Re: Kto płaci 08.06.25, 18:49
        karmello29 napisała:

        > kasiaasia1 napisała:
        >
        > > Jest watek o płaceniu za pizzę/lody itp w sytuacji gdy wychodzą dwie nast
        > olatki
        > > . A jak to powinno być gdy wychodzi dziewczyna z chłopakiem ( para )Te sa
        > me zas
        > > ady?
        >
        > Jeśli to pierwsza randka to ja za siebie -nie cierpię poczucia zależności od fa
        > ceta.
        > Jeśli to para to zależy od ustaleń wewnątrz związkowych -raz ona ,raz on albo t
        > ylko on jeśli obojgu to pasuje,tu serio nie ma sztywnych zasad.

        Nawet jak zajdziesz w ciaze i urodzisz to tez nie zniesiesz zaleznosci od faceta? W koncu decyzja o ciazy i urodzeniu dziecko to Twoja decyzja (my body my choice) wiec sama sobie dasz rade i tutaj?
        • witamina_d_3 Re: Kto płaci 08.06.25, 19:25
          W Polsce mamy urlopy macierzyńskie.
          • jolie Re: Kto płaci 09.06.25, 09:16
            witamina_d_3 napisał(a):

            > W Polsce mamy urlopy macierzyńskie.

            Owszem, ale są wychowawcze. Bezpłatne. Wtedy można jak najbardziej zależeć finansowo od mężczyzny. Doświadczyłam przez pół roku i wspominam bardzo średnio, przede wszystkim przez to, że brak jednej pensji był odczuwalny.
            • jolie Re: Kto płaci 09.06.25, 09:18
              *są też wychowawcze
        • 152kk Re: Kto płaci 08.06.25, 20:54
          A czemu miałabym być zależna od faceta z powodu urodzenia dzieci? Ja mam dzieci i nigdy nie byłam zależna. Oczywiście ich ojciec, a mój mąż, utrzymuje swoje dzieci, ale nie było powodu,żeby utrzymywał mnie, po prostu każde wkłada do wspólnego tyle, ile w danej chwili moze. Gdyby był taki powód, żebym była w całosci na utrzymaniu męża (np. ciężka choroba) - to oczekiwałabym jak najbardziej takiego wsparcia
          Ale to działa w obie strony - i ja bym pomogła mężowi w takiej sytuacji bo to jest najbliższa mi osoba i jej to przysięgałam, nie ze względu na płeć.
          • wyprawa32768 Re: Kto płaci 08.06.25, 22:52
            szczególnie w końcowej fazie ciąży i tuż po porodzie z pewnoscią byłaś niezależna... Biologii nie oszukasz choćby w mediach trąbili non stop o równości i takich głupotach.
            • gru.u Re: Kto płaci 08.06.25, 23:08
              W czym byłam zależna od faceta na końcówce ciąży albo po porodzie?
              • wyprawa32768 Re: Kto płaci 09.06.25, 00:24
                leży w łóżku obolała kobieta i powtarza jak to jest niezależna.... jasne...
                • memphis90 Re: Kto płaci 09.06.25, 07:12
                  Jak leżałam w łóżku po porodzie, to zajmował się mną personel szpitalny… 🤔 Chociaż „zajmował się” i „leżałam w łóżku” to dużo powiedziane…
                • gru.u Re: Kto płaci 09.06.25, 07:15
                  Ale na czym polegała ta zależność od faceta? Gdyby coś się działo to bardziej bym potrzebowała lekarza czy pielęgniarki. A że nie działo się nic to po porodzie po prostu sobie leżałam z dzieckiem i tyle
                • ematkaincognito Re: Kto płaci 09.06.25, 09:05
                  Co Ty pieprzysz? O 21:00 miałam cięcie, o 1 byłam pod prysznicem i na te jedyne 15 minut prysznica oddałam dziecko pielęgniarkom. Potem byłam cały czas z nim, de facto nie potrzebowałam żadnej pomocy, jedyne co to mąż po nas przyjechał żeby nas zawieźć do domu, ale moja przyjaciółka normalnie na 3 dobę po porodzie zapakowała dzieciaka w fotelik, do auta i sama usiadła za kierownicę i odwiozła się do domu na dokładnie drugi koniec miasta, ponad 10km.
                  Dalej nie wiem o jakiej zależności mówisz?
                  Tydzień przed porodem jeszcze miałam dyżur konsultacyjny pod telefonem…
                  • angazetka Re: Kto płaci 09.06.25, 09:24
                    Zazdroszczę. Ja kilka dni po CC ledwo pełzałam.
                    • ematkaincognito Re: Kto płaci 09.06.25, 11:00
                      Powiedzmy że miałam „szczęście „ do anestezjologa który po cięciu pozakładał mi odpowiednie blokady, które ładnie trzymały nawet do 18h i właściwie nie wiem co to ostry ból pooperacyjny.
                      Potem wspomagałam się jakimiś tabletkami, wiadomo, ale właściwie nie miałam żadnych ograniczeń ruchowych i w funkcjonowaniu.

                      Jednak znieczulenie do cięcia i blokady przeciwbólowe mają ogromne znaczenie. a nie robi się ich masowo bo…. Nie ma czasu. Bo już następna babka jest w pokoju przygotowawczym i szybko szybko robimy żeby się wyrobić ze wszystkim do xxxgodziny.
                      Sama pamiętam że jako młody lekarz zbierałam opierdol za to że robię kobietom blokady przeciwbólowe po cięciu i „specjalnie” przedłużam i przeze mnie nie zmieścimy się z planem…


                      Life… cytując klasyka.
              • 3-mamuska Re: Kto płaci 09.06.25, 00:40
                gru.u napisała:

                > W czym byłam zależna od faceta na końcówce ciąży albo po porodzie?


                Od podniszenia 10 l mleka. Do bagażnika auta. 🤪

                Rozumiem ze w 24h po porodzie juz pracowałaś musiłaś sama robić zakupy i sprzątać.
                A z porodówki wróciłaś sama.
                • gru.u Re: Kto płaci 09.06.25, 07:16
                  Ale to nie ja byłam zależna od faceta tylko porządek w domu jak już 😀 Poza tym mowa była o niezależności finansowej.
                  • 3-mamuska Re: Kto płaci 09.06.25, 09:14
                    gru.u napisała:

                    > Ale to nie ja byłam zależna od faceta tylko porządek w domu jak już 😀 Poza tym
                    > mowa była o niezależności finansowej.


                    Niekoniecznie tylko finansowej ,niektore kobiety potrzebuja zapiekowania. To ze na ematce same feministki w nocy rodza a w dzien juz w polu to tylko tutaj.
                    Dom wymagal zaopiekowania ? Czyli mozesz zyc w syfie az sama go ogarnisz? Mąż zrobi polowe reszta ty skoro na pol.
                    Eh i tu nie chodzi ze wie cos dzieje i potrzeba lekarza. Z jedej strony uwazasz ze nie potrzeba ci zaopiekowanie , ale na randki latasz do faceta i pozwalasz zeby to on wszystko “szykował” płacił obmyślał.
                    Cos dziwne to twoje myślenie.
                    • gru.u Re: Kto płaci 09.06.25, 09:31
                      Ciekawa koncepcja, że jak kobiety rodziły i szły w pole to miało to coś wspólnego z feminizmem 🙄Wzajemne wsparcie w relacji jest czymś normalnym o nie oznacza, że jedna strona zależy od drugiej. Jak ja nie posprzątam połowy domu to jestem zależna od faceta? To znaczy, że jak kobieta sprząta cały dom to mężczyzna jest od niej zależny.
                      Co do reszty to mylisz różne rzeczy - bardzo mi dobrze z tym, że obecnie jestem zaopiekowana, zaspokojona, mam wszystko zaplanowane za mnie. Nowy etap w życiu, nowa ja, nowe potrzeby wink Ale to nie jest zależność
                    • angazetka Re: Kto płaci 09.06.25, 09:35
                      Pol na pół nie oznacza, że sprzątam dwie półki w szafie i dwie mąż. Tylko równomierne obciążenie obowiązkami. Ja karmię dziecko i liżę rany po porodzie, mąż ogarnia dom. Mąż ma złamaną nogę, to ja biorę na siebie więcej.
                • angazetka Re: Kto płaci 09.06.25, 08:53
                  To współdziałanie w domu jest zależnością od kogoś?
                  • wyprawa32768 Re: Kto płaci 09.06.25, 16:30
                    żona nie wymieni kranu, a mąż wymieni
    • vivi86 Re: Kto płaci 08.06.25, 16:10
      Licealiści lub studenci każdy za siebie, jak zaprasza pracujący chłopak to chłopak
      • imponderabilia20 Re: Kto płaci 08.06.25, 17:12
        vivi86 napisał(a):

        > Licealiści lub studenci każdy za siebie, jak zaprasza pracujący chłopak to chło
        > pak


        A jak chłopak z tej pracy opłaca studia, wynajem i utrzymanie? To ma wziąć 2 etat?
        • vivi86 Re: Kto płaci 08.06.25, 19:28
          Podejrzewam, że to wyjście to nie aż taka skala wydatków
      • gru.u Re: Kto płaci 08.06.25, 17:16
        A jak oboje pracują? A jak zaprasza pracująca dziewczyna?
        • vivi86 Re: Kto płaci 08.06.25, 19:28
          To dziewczyna
    • alexis1121 Re: Kto płaci 08.06.25, 18:23
      Płaci zawsze facet i takich manier powinno się uczyć już za młodu (tzn rodzic powinien to wytłumaczyć dziecku).
      • gru.u Re: Kto płaci 08.06.25, 18:46
        A jakieś uzasadnienie?
        • engine8t Re: Kto płaci 08.06.25, 18:52
          gru.u napisała:

          > A jakieś uzasadnienie?

          Od poczatku musi pokazac ze jest czlowiekiem odpwiedzialnym i ze jego rola jest utrzymanie swojej kobiety i rodziny bo tak role przypisala mu juz natura.
          • gru.u Re: Kto płaci 08.06.25, 19:05
            Pieniądze to element cywilizacji a nie natury.
          • vivi86 Re: Kto płaci 08.06.25, 19:12
            Żeby to bylo takie proste...No to w Polsce marnie, gros rodzin bez również kobiecej pensji kit z okien by jadła.
            • kasiaasia1 Re: Kto płaci 08.06.25, 19:38
              Może dopowiem: w opisanym przypadku chłopak proponuje wyjścia i oczekuje zaplaty pół na pół. Dziewczyna ma możliwości zapłaty bo tak jak pisalam wyżej ma niskie koszty utrzymania plus dorabia plus stypendium. Chłopak z kolei pracuje ale tylko tyle by kończyć miesiąc na zero. I czy to teraz normalne czy jednak powinna to być red flag dla dziewczyny
              • ritual2019 Re: Kto płaci 08.06.25, 19:50
                Dlaczego konczy miesiac na zero? To raczej powinno byc red flag.
                • kasiaasia1 Re: Kto płaci 08.06.25, 20:43
                  Bo ma taką pracę na umowę zlecenie. Wpisuje w grafik ile godzin będzie w danym tygodniu. I jak widzi że została mu kasą z poprzedniego tygodnia to nie wpisuje się w grafik albo wpisuje jeden/dwa dni. Resztę czasu poświęca na hobby
                  • ritual2019 Re: Kto płaci 08.06.25, 20:50
                    kasiaasia1 napisała:

                    > Bo ma taką pracę na umowę zlecenie. Wpisuje w grafik ile godzin będzie w danym
                    > tygodniu. I jak widzi że została mu kasą z poprzedniego tygodnia to nie wpisuje
                    > się w grafik albo wpisuje jeden/dwa dni. Resztę czasu poświęca na hobby

                    Czyli mu nie zalezy zeby zarabiac wiecej, zadowala sie na 0, zadnych oszczednosci. To dla mnie jest red flag.
                    • kasiaasia1 Re: Kto płaci 08.06.25, 21:07
                      Właśnie tak jest. Nie zależy mu. Ma na wszystkie podstawowe potrzeby a nawet więcej ( pomoc rodziców) i nie chce brać udziału w "zapierdalu" ( jego słowa)
                      • ritual2019 Re: Kto płaci 08.06.25, 21:23
                        kasiaasia1 napisała:

                        > Właśnie tak jest. Nie zależy mu. Ma na wszystkie podstawowe potrzeby a nawet wi
                        > ęcej ( pomoc rodziców) i nie chce brać udziału w "zapierdalu" ( jego słowa)

                        Czyli kolejna czerwona flaga. Taka postawa nie woozy dobrze na przyszlosc
              • imponderabilia20 Re: Kto płaci 08.06.25, 19:55
                Może proponuje bo dziewczyna nic sama nie potrafi wymyśleć i nie wykazuje inicjatywy? Ale to nie znaczy, że chłopak ma za wszystko płacić.
                • kasiaasia1 Re: Kto płaci 08.06.25, 20:46
                  Wymyśla ale nie tak często. Jeżeli chodzi o statystyki to ona wymyśla zdecydowanie częściej tylko że jest to raczej spacer, rowery czy inne aktywne i często za darmo. On woli mniej aktywne czynności i pewnie dlatego te częste propozycje jedzenia poza domem
                  • kamin Re: Kto płaci 08.06.25, 21:10
                    Niepokojące jest, że dla młodego w końcu człowieka podstawową rozrywką jest jedzenie.
                    • kasiaasia1 Re: Kto płaci 08.06.25, 21:32
                      Ma jeszcze jedną rozrywkę która jest jego hobby ale to też bardzo statyczne hobby
                      • hanusinamama Re: Kto płaci 08.06.25, 22:15
                        Kim ty jesteś w tym związku?
                  • turbinkamalinka Re: Kto płaci 09.06.25, 07:42
                    kasiaasia1 napisała:

                    > Wymyśla ale nie tak często. Jeżeli chodzi o statystyki to ona wymyśla zdecydowa
                    > nie częściej tylko że jest to raczej spacer, rowery czy inne aktywne i często z
                    > a darmo. On woli mniej aktywne czynności i pewnie dlatego te częste propozycje
                    > jedzenia poza domem

                    Dziwne jest dla mnie że dorosła dzieczyna daje się tak wmanewrować. Jeśli nie chce tak często chodzić do knajpy albo wolałaby mniej wydawać to powinna to chłopakowi powiedzieć. Jeśli nie chce wprost to niech mu powie że oszczędza na coś i nie ma kasy aby tak często jadać na mieście, chodzić do kina czy na drinki.
                    Bardzo niepokoiłoby mnie że chłopak jej kasę traktuje jak swoją, nie liczy się z dzieczyny zdaniem a sam jakoś wziąć się do roboty nie chce
              • memphis90 Re: Kto płaci 09.06.25, 07:14
                Normalne. Jak nie chce tak często jeść na mieście, to ma buzię i powinna określić swoje stanowisko.
                • tanebo0001 Re: Kto płaci 09.06.25, 07:44
                  To nie wchodzi w grę. Kobieta musi być tajemnicza.
                  • gru.u Re: Kto płaci 09.06.25, 08:04
                    Bzdury i przepis na katastrofę
          • memphis90 Re: Kto płaci 09.06.25, 07:13
            >bo tak role przypisala mu juz natura.
            Jaka natura…? W jakim społeczeństwie i kulturze taka zasada biologiczna obowiązuje…?
        • alexis1121 Re: Kto płaci 08.06.25, 20:53
          Nie, wyniosłam to po prostu z domu.
      • baenzai Re: Kto płaci 08.06.25, 19:39
        alexis1121 napisał(a):

        > Płaci zawsze facet i takich manier powinno się uczyć już za młodu (tzn rodzic p
        > owinien to wytłumaczyć dziecku).

        Ale mowa o płaceniu tylko za wyjścia czy za wszystkie rozrywki i jedzenie ,,z miasta''?

        W sensie facet ma płacić za kino oraz pizzę w pizzerii ale abonament Netflixa i pizzę z dowozem do chałupy opłacamy już pół na pół? Czy za to drugie chłop też ma jednak płacić? big_grin
        • alexis1121 Re: Kto płaci 08.06.25, 20:53
          Nie wiem, nie mieszkałam nigdy z nikim bez ślubu. Nie wiem jakie są ustalenia w tego typu relacjach.
          • kamin Re: Kto płaci 08.06.25, 21:11
            A po ślubie?
          • hanusinamama Re: Kto płaci 08.06.25, 21:16
            A po slubie?
      • hanusinamama Re: Kto płaci 08.06.25, 21:16
        Manier? Czy uczyć ze panienka to utrzymanka?
      • angazetka Re: Kto płaci 08.06.25, 22:54
        alexis1121 napisał(a):

        > Płaci zawsze facet i takich manier powinno się uczyć już za młodu (tzn rodzic p
        > owinien to wytłumaczyć dziecku).

        Nie zamierzam uczyć tego córki.
      • memphis90 Re: Kto płaci 09.06.25, 07:18
        A jeśli moja córka zwiąże się z kobietą, wychowaną w podobnej manierze, to co…? Płaci ta, która doliczy się więcej włosków nad górną wargą/akurat założyła spodnie czy zwyczajnie po posiłku razem cichcem spier… z kanajpy bez płacenia…? 🤔
        • alexis1121 Re: Kto płaci 09.06.25, 07:53
          Kurczę dziewczyny, trzeba się znaleźć w danej sytuacji po prostu, ciężko mi teraz wyrokować. Wspaniałego dnia ❤️
          • memphis90 Re: Kto płaci 09.06.25, 17:42
            „Znaleźć się” czyli oczekiwać, że facet zawsze za wszystko zapłaci…. No nieeeee…
    • a.ajri Re: Kto płaci 08.06.25, 19:57
      Każdy za siebie. Ewentualnie raz jedno, innym razem drugie
    • ga-ti Re: Kto płaci 08.06.25, 20:12
      U moich dzieci jest tak że w parze długotrwałej większe wydatki dzielą, mniejsze różnie, raz jedno, raz drugie, raz każdy za siebie, niby częściej chłopak, ale dziewczyna np karmi w domu, mniej więcej wychodzi sprawiedliwie (oboje zarabiają okazjonalnie).
      W parze mniej zżytej każde płaci za siebie, czasem chłopak zapłaci za dwie kawy, czy lody, ale większe typu obiad każde za siebie. Wyjątek to wyjścia z okazjii np urodzin.
      Bywa też że pary się umawiają w ten weekend ja płacę, bo akurat mam kasę, w przyszły Ty. Za obopólną zgodą.
      • kasiaasia1 Re: Kto płaci 08.06.25, 20:56
        Ile mają lat i jak długo są w związku?
    • stara-a-naiwna Re: Kto płaci 08.06.25, 20:26
      Na pierwszej randce płaci chłopak / mężczyzna
      potem na zmianę (lub dzielą rachunek)

      Zakładając, ze oboje są na podobnej stopie finansowej.

      Nie wyobrażam sobie, żeby moja córka żerowała wiecznie na kimś - była ciągle zapraszana a się nie rewanżowała.
      I też bym nie chciała, żeby mój syn był wiecznym sponsorem.

      Bo prawdziwe życie tak nie wygląda.
      Bo chciała bym, żeby relacje które stworzą były fair i partnerskie.


      Nie wiem jak rozwiązać sytuację jeśli jest BARDZO duża rozbieżność finansowa.




    • jakornelia12345 Re: Kto płaci 08.06.25, 21:00
      Kto zaprasza, ten płaci.
    • kamin Re: Kto płaci 08.06.25, 21:04
      W zamierzchłych czasach pierwszych randek placił chłopak przy pierwszym wyjściu. Ale jak już byliśmy parą to płaciliśmy po połowie, albo ma zmianę. Ewentualnie na zasadzie zrzutki - ile kto miał.
      • jakornelia12345 Re: Kto płaci 08.06.25, 21:38
        Bo byliście parą.
        A nie na zasadzie: "zapraszam Cię gdzieśtam, ale zapłać za siebie".
        • memphis90 Re: Kto płaci 09.06.25, 07:19
          Ile razy zaprosiłas mężczyznę na pierwszą randkę?
    • sueellen Re: Kto płaci 09.06.25, 00:44
      Każdy za siebie.
    • kropkacom Re: Kto płaci 09.06.25, 07:52
      Jak sobie sami ustalą. Co do utrzymywania nastolatków i studentów to nie umiem sobie wyobrazić, że się w temacie wtrącam.
      • ga-ti Re: Kto płaci 09.06.25, 09:46
        Nie chodzi o wtrącanie, po prostu rozmawiamy, razem mieszkamy, dzieci mają kieszonkowe i wiadomo, czy im starcza, czy nagle wydatki wzrosły 😉
        A wtrącić bym się wtrąciła, gdybym widziała znaczną dysproporcję w fundowaniu, niezależnie od płci dziecka. Nawet do studenta, jeśli byłby w znacznym stopniu na moim utrzymaniu.
        • gru.u Re: Kto płaci 09.06.25, 09:51
          A po co się wtrącać? Skończą się środki to się skończy fundowanie, wystarczy nie dokładać
          • hanusinamama Re: Kto płaci 09.06.25, 10:14
            Szczególnie, że takie złote rady od rodzica zazwyczaj wpadają jednym uchem, drugim wypadają.
            Jak nie ma kasy i na coś brakuje to zdecydowanie lepiej się pamięta potem
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Kto płaci 09.06.25, 09:27
      Albo każdy za siebie, albo po połowie (jak np. zamawiają jedną pizzę), albo ktoś za kogoś, a następny raz zamiana. Jak dziewczyna z chłopakiem to ta samo.
    • asia_i_p1 Re: Kto płaci 10.06.25, 10:07
      Płacą tak, jak sobie ustalą, zależy kto ma kasę i chce ją wydawać w tym momencie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka