00zxc00 15.06.25, 10:19 Z obserwacji widzę że wdowy mają w mieszkaniu jak w pudełeczku a wdowcy odwrotnie- zapuszczone mieszkanie, brud i syf. Z czego to wynika? Macie podobne spostrzeżenia? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bmtm Re: Wdowy a wdowcy 15.06.25, 10:27 Ilu znasz wdowców by twoje opinie były obiektywne? Stosunek wdowców do wdów wynosi w Polsce 19 do 81- statystycznie na jednego wdowca przypada pięć wdów. Wątpię byś dobrze znała życie codzienne więcej niż kilku wdowców więc takie obserwacje są nieobiektywne. Odpowiedz Link Zgłoś
ophelia78 Re: Wdowy a wdowcy 15.06.25, 10:30 No dokładnie. Znam z 5 wdów i ani jednego wdowca. A odpowiadając na pytanie startowe: zapewne dlatego ze obecnie wdowieje pokolenie gdzie tradycyjnie to kobiety zajmowały sie domem, w tym sprzątaniem. Faceci w najlepszym razie pomagali. Więc dalej te panie sprzątają i dbają. A panowie jak owdowieja to nagle muszą zajmować sie czymś czym sie zazwyczaj przez większość życia jednak nie zajmowali i wobec tego umowarkowaie im to wychodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
bmtm Re: Wdowy a wdowcy 15.06.25, 10:40 Dodaj do tego statystykę. Kobiety statystyczni żyją średnio 83 lata a mężczyźni 75. Załóżmy, że mąż był trochę starszy (2 lata) i taka kobieta średnio zostaje wdową około 71-73 roku życia- na wiele lat przed śmiercią i w okresie względnej sprawności. Mężczyzna np. traci żonę w wieku 71-73 lat czyli raptem na kilka, a nie kilkanaście lat przed śmiercią, gdzie na wiele spraw może mieć już "wywalone" jak to się mówi. Odpowiedz Link Zgłoś
00zxc00 Re: Wdowy a wdowcy 15.06.25, 10:43 Dlatego nie pytam o statystyki tylko o konkretne osoby z waszego otoczenia. Ja mam takie obserwacje, ty możesz mieć inne, o to pytam. Odpowiedz Link Zgłoś
al_sahra Re: Wdowy a wdowcy 15.06.25, 13:45 bmtm napisał(a): > Mężczyzna np. traci żonę w wieku 71-73 lat czyli raptem na kilk > a, a nie kilkanaście lat przed śmiercią, gdzie na wiele spraw może mieć już "wy > walone" jak to się mówi. To jest błąd w rozumieniu statystyk. To, że mężczyźni żyją średnio 75 lat, nie oznacza, że mężczyźnie w wieku 71-73 lat zostało statystycznie tylko parę lat życia (w rzeczywistości zostało mu kilkanaście). Wystarczy poczytać tabele używane do wyliczania emerytur albo ubezpieczeń. Średnia to jest oczekiwana długość życia w momencie urodzenia, a oczekiwana dalsza długość życia zmienia się dynamicznie w miarę upływu lat. Pomijam już fakt, że to, czy ktoś “ma wywalone” po koniec życia, to złożone zjawisko psychologiczne i nie wynika z czytania statystyk. Odpowiedz Link Zgłoś
bmtm Re: Wdowy a wdowcy 15.06.25, 14:18 W Polsce żyją statystycznie 8 lat krócej od kobiet (75 vs 83). Nie mam dostępu do statystyk, ale wg artykułu w "Polityce" z 2023 wdów jest nawet 7 razy więcej od wdowców*. O ile przekroczenie 80 roku życia jest u kobiet normą, u mężczyzn jest to w dalszym ciągu pewnego rodzaju wyczyn. Gdyby statystyki były inne to wdów nie byłoby 5-7 razy więcej od wdowców. www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/2203034,1,wdowy-polskie-jest-ich-siedem-razy-wiecej-niz-wdowcow-wycofuja-sie-z-zycia.read Odpowiedz Link Zgłoś
al_sahra Re: Wdowy a wdowcy 15.06.25, 14:24 bmtm napisał(a): > W Polsce żyją statystycznie 8 lat krócej od kobiet (75 vs 83). Nie mam dostępu > do statystyk, ale wg artykułu w "Polityce" z 2023 wdów jest nawet 7 razy więcej > od wdowców*. O ile przekroczenie 80 roku życia jest u kobiet normą, u mężczyzn > jest to w dalszym ciągu pewnego rodzaju wyczyn. Gdyby statystyki były inne to > wdów nie byłoby 5-7 razy więcej od wdowców. > > www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/2203034,1,wdowy-polskie-jest-ich-siedem-razy-wiecej-niz-wdowcow-wycofuja-sie-z-zycia.read To nie ma nic wspólnego z tym, co napisałam powyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
00zxc00 Re: Wdowy a wdowcy 15.06.25, 10:44 Też myślę to z tego wynika. Stare dziady to syfiarze. Odpowiedz Link Zgłoś
bmtm Re: Wdowy a wdowcy 15.06.25, 11:37 Ale Ty nie pytałaś o starszych mężczyzn tylko o wdowców. Kawalerów i rozwodników też masz na myśli? Odpowiedz Link Zgłoś
hrasier_2 Re: Wdowy a wdowcy 15.06.25, 12:20 00zxc00 napisał(a): > Też myślę to z tego wynika. Stare dziady to syfiarze. Określasz ludzi wedle swoich kryteriów. Szukasz jakiegoś wdowca do życia.. U mnie jedna wdowa i dwie rozwódki. I nie szukają chłopów na stałe. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Wdowy a wdowcy 15.06.25, 11:41 Ponieważ długo z wdowcem mieszkałam, to mam inne obserwacje. Bylo czysto bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
hrasier_2 Re: Wdowy a wdowcy 15.06.25, 12:22 bmtm napisał(a): > Ja dwóch i mieli straszny syf. Sam sobie zaprzeczasz. W jednym wątku piszesz tak, w drugim siak. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.lolo Re: Wdowy a wdowcy 15.06.25, 11:52 Z obserwacji, powiadasz. Mam prawie sześćdziesąt cztery lata, i do tej pory "zaobserwowałem" ze dwie, gòra trzy wdowy. Jesteś grabareczką? Odpowiedz Link Zgłoś
lella_two Re: Wdowy a wdowcy 15.06.25, 12:12 Może po prostu mieszka w kraju, gdzie żyje jej rodzina i ma styczność z ludźmi w różnym wieku? Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Wdowy a wdowcy 15.06.25, 11:55 Zależy od człowieka. Mój cioteczny dziadek miał w domu chyba jeszcze czyściej niż jak ciotka żyła. Skąd się bierze bałagan u tych co go mają? Z nieumiejętności utrzymania porządku braku dobrych nawyków obojetnosci Odpowiedz Link Zgłoś
lella_two Re: Wdowy a wdowcy 15.06.25, 12:09 Mój przyklad to dwóch wdowców po bardzo dobrych związkach- obaj mają porządek. Zakładam, że mój mąż też by miał, bo ogarnia syf automatycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
madame_edith Re: Wdowy a wdowcy 15.06.25, 12:31 Albo ktoś jest syfiarzem albo nie. Za życia żon po syfiarzach sprzątały żony i wyszło szydło z worka po ich śmierci. U ludzi lubiących porządek żadnej zmiany nie ma albo jest na lepsze, łatwiej sprzątać po 1 osobie. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wdowy a wdowcy 15.06.25, 12:40 Ja uważam, że samotni starsi panowie generalnie idą w dwa przeciwstawne ekstrema - albo totalny syf, albo wszystko wylizane pod linijkę. Ten drugi typ ofc dużo rzadziej spotykany. Odpowiedz Link Zgłoś
subskrybcja Re: Wdowy a wdowcy 15.06.25, 13:07 00zxc00 napisał(a): > Z obserwacji widzę że wdowy mają w mieszkaniu jak w pudełeczku a wdowcy odwrotn > ie- zapuszczone mieszkanie, brud i syf. Z czego to wynika? Macie podobne spostr > zeżenia? Wychowanie. Dziewczynki byłhy wychowywane do zbierania talerzy po obiedzie, chłopcy wstawali od stołu i ganiali po osiedlu. Dziewczynka miała posprzątać mieszkanie, odkurzyć, zetrzeć kurze, chłopak - matka się cieszyła, że wrzucił chociaż skarpetki do pralki. Pogderała , ze nie sprzątał, on sie uśmiechnął, mamuś, póżniej posprzątam - ona pomyslała, w sumie tak, posprząta później, jakie to złote dziecko ten mój Mareczek. Mareczek oczywiście pózniej nie posprzątał, ale to matce umknęło. A córka Justyna dostała burę, że zapomniała odkurzyć parapety i nie domyśliła sie, ze trzeba jeszcze poukładać talerze w szafkach. To za 60 lat mamy co mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Wdowy a wdowcy 15.06.25, 15:09 nie, u mojego ojca jest jak w pudełeczku, on zawsze pedant był, o czym donoszą źródła postronne, znające go już jako 17 latka. i tam mu zostało. ja niestety, odziedziczyłam skłonność do bałaganu po matce i żadne wdowieństwo moje tego nie zmieni. będę siedziała w moim autorskim bałaganie i oby nikt się nie czepiał (dzieci w sensie, bo już mnie strofują, no jak ta łazienka wygląda? to o moich kosmetykach, co robią tu te ciuchy? to o mojej nei do końca rozpakowanej walizce, mogłabym mnożyć) Odpowiedz Link Zgłoś
ta Re: Wdowy a wdowcy 15.06.25, 18:30 Znam pana (dalszy kuzyn), który owdowiał w wieku 47 lat i do dzisiaj, a upłynęlo już 25 lat od odejścia żony utrzymuje idealny porządek w dużym mieszkaniu i ogrodzie, z piwnicami, strychem i garażem włącznie. Nie związał się z nikim, sam gospodaruje, gotuje, piecze, pierze i świetnie prasuje, jest zadbany i świetnie zorganizowany. Jeden minus, na co narzekają jego dzieci - nie pozwala niemal niczego zmienić w mieszkaniu po śmierci żony, chyba, że sprzęty, które bezwzględnie odmówiły posłuszeństwa jak pralka, lodówka czy telewizor. Ciągle są te same meble. takie same i w tych samych miejscach kwiaty, ten same (!) już nieco wyszczerbione serwisy, kubeczki, sztućce itp. Trochę to jest ponury i depresyjny skansem. Dopiero cztery lata temu po długo bezowocnych rokowaniach pozwolił wreszcie odremontować łazienkę, która była w strasznym stanie technicznym, ale zawsze czysta! Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Wdowy a wdowcy 17.06.25, 20:16 Trochę to jest ponury i depresyjny skansem. Odp...olić się od wdowca, być może dzięki temu nie zwariował bez żony. Odpowiedz Link Zgłoś
ta Re: Wdowy a wdowcy 17.06.25, 20:46 ta napisała: > Trochę to jest ponury i depresyjny skansem. taki-sobie-nick napisała: > Odp...olić się od wdowca, być może dzięki temu nie zwariował bez żony. — Nikt włącznie ze mną się do tegoż wdowca nie przyp…, rodzina go lubi i szanuje. Opisuję sytuację, gdy wdowiec radzi sobie wyśmienicie z samodzielnym utrzymaniem porządku i siebie latami. Odpisuję forumce, która założyła wątek, podejrzewam, że mi wolno Przy okazji napisałam o pewnym dziwactwie, które rodziny zdaniem wcale nie pomagało zakończyć żałobę i uczyniło z mieszkania skansen późnej komuny. I nie, nikt z dalszej rodziny kuzyna nie poucza, nie strofuje i nie pytany mu nie radzi. Dorosłe dzieci mają z nim swoje relacje i reszcie rodziny nic do tego. A teraz proszę nie klepać do mnie swoich urojonych treści. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Wdowy a wdowcy 17.06.25, 20:50 > A teraz "Ponury i depresyjny skansen" to jest OCENA NEGATYWNA, ergo przyp... się. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Wdowy a wdowcy 17.06.25, 20:54 t > Przy okazji napisałam o pewnym dziwactwie, które rodziny zdaniem A zdaniem wdowca być może pozwoliło mu w ogóle ptrzetrwać. Odpowiedz Link Zgłoś
ta Re: Wdowy a wdowcy 17.06.25, 21:09 Powiem ci tak - nie przepuścisz okazji, by doczepić się do mnie upierdliwie jak mucha przed burzą, dorobiłam się stalkerki.. Ostrzegam życzliwie - wiem jak i potrafię sobie ze stalkerem poradzić skutecznie. Roisz sobie coś i sama z tym dyskutujesz. Udaj się możliwie szybko w kierunku dowolnym. Odpowiedz Link Zgłoś
kaki11 Re: Wdowy a wdowcy 15.06.25, 19:52 Nie mam takich obserwacji, ale wdowy i wdowcy których znam na tyle by ich odwiedzać (czyli rodzina) mieszkają z kimś z rodziny, więc potencjalnie to może mieć wpływ. Odpowiedz Link Zgłoś
kochamruskieileniwe Re: Wdowy a wdowcy 15.06.25, 20:00 No nie. Nie mam w domu jak w pudełeczku. Gorzej. Mam w miarę czysto, ale...porządku nie ma. I nie będzie przez najbliższy czas. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8t Re: Wdowy a wdowcy 15.06.25, 20:16 Jak to z czego ? Z tego ze mieli super zone ktora o nich dbala. Odpowiedz Link Zgłoś