Dodaj do ulubionych

Praca modych

    • feniks_z_popiolu Re: Praca modych 19.06.25, 10:10
      A wgle pierwsza praca córki to w wakacje między liceum a studiami w gastro niedaleko domu. Miała otworzyć lokal, rozłożyć ogródek i w zależności od ruchu albo kelnerować albo iść do domu i wrócić na "tabakę". Była bez umowy ale ponieważ mieszkała blisko i byla dyspozycyjna to właścielki płaciły bez ociągania i w dobrych kwotach.
      No i udział w napiwkach też był.
    • bazia_morska Re: Praca modych 19.06.25, 10:15
      W firmie, w której pracuję zatrudnia się sporo studentów (zaawansowana analityka), to głównie studenci informatyki, matematyki etc. Dużo pracy zdalnej, dobrze płatnej.
      Korepetycje, gastro, sklepy, call center, lotnisko, rzesy, paznokcie. Zazwyczaj nieco powyżej minimalnej plus ew napiwki.
      Dużo młodych pracuje.





    • lauren6 Re: Praca modych 19.06.25, 14:16
      > Kupa młodych ludzi zajmuje się handlem. Kilkanaście lat temu tego nie było - vintage, druga ręka, upcykling to w dużej mierze teraz domena młodych. Wiedzą czego szukać i co sprzedawać, bo szukają dla swojej grupy wiekowej. Targi, komisy, instagram, vinted i wiśta wio. Na vinted sprzedają nawet licealiści.

      Oczywiście, że w ten sposób ja i moi znajomi dorabialiśmy na allegro kilkanaście lat temu.
      • danaide2.0 Re: Praca modych 19.06.25, 19:58
        Powiedzmy, że kiedyś to panie po 40. robiły największy raban w lumpeksach, dziś to są młodzi mężczyźni.
        "Vintage" też mocno obstawiony przez młodych, w takim Bazarze Miejskim jest właśnie głównie oferta młodych sprzedawców z insta.
        Takie mam terenowe obserwacje, badań socjologicznych nie prowadzę.
    • escott Re: Praca modych 19.06.25, 16:33
      Ja uczę studentów i połowa z nich nie ma czasu normalnie studiować dziennie (chociaż takie studia wybrali), bo mają etat, stałe godziny pracy i żądają IOS, bo oni nie mają czasu chodzić na zajęcia. Znam mnóstwo konkretnych przypadków osób, które mogłyby doskonale pozostać na poziomie drobnych robót dorywczych na tym etapie życia, znam studentki/tów, którzy dostają dość na utrzymanie od rodziców itp. itd, ale po prostu chcą więcej kasy już natychmiast, bo wtłacza się im od 5 roku życia, że mają być przedsiębiorczy i kupowanie najważniejsze. Wychowywanie młodzieży w kulcie zarabiania kasy kosztem rozwoju, życia, wszystkiego nie wyjdzie nam na dobre, ale hej, to takie wspaniałe jak piętnastolatek nie ma wakacji bo poznaje wartość pieniądza. No pozna, pozna, jako dwudziestolatek będzie wolał dobrowolnie jak najszybciej wbić się w korpo niż myśleć o jakichś swoich możliwościach czy talentach.
      • tiffany_obolala Re: Praca modych 19.06.25, 17:01
        Zgadzam się, że student powinien zarabiać sobie "na waciki", ewentualnie na czesne. Z drugiej strony, przyszli prawnicy słyszą zewsząd (również od wykładowców), że jeśli nie pójdą do pracy w zawodzie podczas studiów (do PRACY, nie na praktykę), to potem zostaną im tylko stanowiska podreferendarzy w budżetówkach. Trochę mam wrażenie, że wracają tu dzikie lata dziewięćdziesiąte, tylko bez tych (urban)legendarnych zarobków studentów SGH...
        • volta2 Re: Praca modych 20.06.25, 14:24
          koledzy syna w trakcie studiów krzyczą że mają dychę na rękę. dla jemaki to na waciki kwota, no ale to są dzieciaki po 22 -24 lata (nie kończą tych studiów zbyt szybko, bo zajęci są robotą), to jak na polskie warunki uważam, ze źle nie jest. syn oczywiście takich sukcesów nie ma na koncie, no ale jak to on określił, nie jest typowym esgieszonem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka