Od rana z różnych miejsc dociera do mnie to, co jeden celebryta napisał na temat BATYRA.
Wiecie co?!...toż to szok...
WYKAPANY OJCIEC?
Podobieństwo może być przypadkowe, choć po Gdańsku uporczywie krąży plotka, że jednak nie jest.
Ten po lewej to legendarny Nikodem Skotarczak szef Trójmiejskiej mafii samochodowej. Zastrzelony we własnym lokalu w Gdyni o nazwie Las Vegas.
Nikoś, bo tak mówiono w Wybrzeżu na Skotarczaka, cieszył się zasłużoną sławą złodzieja samochodów. Miał pod sobą sprawną organizacje ok 250 ludzi, którzy w hurtowych ilościach kradli w Niemczech i w Polsce samochody.
Miał opinię sprytnego złodzieja. W latach 80. uciekł z więzienia w Berlinie zamieniając się ubraniem z bratem, który przyszedl go odwiedzić w celi. Gdy się zorientowano, że siedzi nie ten co powinien, brata wypuszczono z ciupy.
Doszło nawet do tego, że był kimś w rodzaju celebryty. Przez krótki czas sponsorował Lechię Gdańsk i trafił do zarządu klubu. Gdy słaba Lechia nagle awansowała, otrzymał od komunistycznych władz tytuł "zasłużonego dla miasta" obywatela. W latach 90. tak rozwinął skrzydła, że zagrażał dużym organizacjom przestępczym z Pruszkowa i Łodzi. Do dziś nie wiadomo, kto zlecił jego zabójstwo.
W czasach PRL był informatorem Służby Bezpieczeństwa. Pułkownikom z SB załatwiał kradzione mercedesy i miał święty spokój. Gdy pomniejsi milicjanci chcieli wsadzać Nikosia za kratki otrzymywali szybko telefon z samej "góry", że Nikoś to nasz agent i jest nie do ruszenia.
W latach 80. nie było też żadnej współpracy między policją z Niemiec i Polski. Nikoś i jego ludzie mogli swobodnie kraść auta w Niemczech i uciekać z nimi do Polski, bo nie było przepisów o ekstradycji.
Trzeba przyznać, że gang Nikosia był bardzo pomysłowy i stałe udoskonalał techniki kradzieży samochodów. Polowano głównie na niemieckie marki aut, które w tamtych czasach cieszyły się najlepszą opinią.
Do legendy przeszła historia, gdy wysokiej rangi funkcjonariusze policji z Niemiec przyjechali w latach 90. do Gdańska mercedesami na konferencję dotyczącą przestępczości zorganizowanej. I podczas tej ważnej konferencji skradziono im auta z policyjnego parkingu.
Nikoś już za życia trafił do pop kultury. Wystąpił nawet w roli epizodycznej w filmie, który sam sponsorował. Jego gang nie tylko kradł samochody i fajnie wypadał w filmach. Chłopcy Nikosia handlowali także narkotykami, prowadzili burdele, terroryzowali restauratorów i przedsiębiorców, brali haracze od pomniejszych gangów w Trójmieście np.trudniący się włamaniami zlodzieje musieli dawać działkę Nikosiowi.
Organizacja Skotarczaka nie znosiła także konkurencji. Dziwnym trafem wrogowie Nikosia ginęli w tajemniczych okolicznościach. Jednego z nich zastrzelono przed blokiem na Przymorzu z karabinu maszynowego. Inny wyleciał w powietrze w samochodzie pułapce w Sopocie. Kilku tak zostało dobrze zakopanych, że szukają ich do dzisiaj.
Nikoś był kochliwy. Uwielbiał kobiety. Był żonaty, ale sie rozwiódł. Potem ożenił drugi raz. Miał wiele kobiet, które notorycznie zdradzał.
Ten po prawej to Karol, który za chwilę będzie prezydentem. Pod pseudonimem Tadeusz Batyr napisał książkę o Nikosiu pt. "Spowiedź Nikosia zza grobu". W książce wyraźna jest fascynacja Autora nie tylko całym światem przestępczym, ale także głównym bohaterem. Batyr choć pisze przecież o przestępcy i kryminaliście, to trudno mu ukryć sympatie i podziw do opisywanej osoby.
Plotki krążą, pewnie NIC nie znaczą, ale jest faktem, że Karol Nawrocki słabo podobny jest do swojego ojca, o którym wypowiada sie mało, a jeśli już to twierdzi, że ojciec był stałe nieobecny, bo dużo pracował i często wyjeżdżał z domu.
Dorosły Nawrocki jest podobny za to bardzo do dawnego szefa mafii Nikosia. Mam nadzieję, że to tylko podobieństwo fizyczne, które nic nie znaczy. Wierzę, że charaktery mają jednak bardzo różne. Choć pomysłowość, spryt i pewna twardość charakteru jest niezaprzeczalnie wspólna.
Mam też nadzieję, że Karol Nawrocki jako prezydent będzie zarządzał Polską w innym stylu niż Nikoś swoją organizacją. 😀