Dodaj do ulubionych

Pierwsza dama

22.06.25, 14:17
o Pani Kwaśniewskiej to jej bardzo daleko
Obserwuj wątek
    • homohominilupus Re: Pierwsza dama 22.06.25, 14:29
      Pani Kwaśniewska też potrzebowała czasu i stylistów/ specjalistow od wizerunku. Wyrobi się pewnie.
      • bmtm Re: Pierwsza dama 22.06.25, 14:31
        Będzie polską Obamą.
      • kk345 Re: Pierwsza dama 22.06.25, 14:32
        Niektóre się nie wyrobiły przez 2 kadencje...
      • husky_cat Re: Pierwsza dama 22.06.25, 15:59
        Kwaśniewska to był od początku inny poziom pod każdym względem, niezależnie od stylizacji.
        Tylko że to po były lata 90...
      • borsuczyca.klusek Re: Pierwsza dama 22.06.25, 16:12
        Kiedyś czytałam z nią artykuł i ona podeszła do sprawy bardzo zadaniowo. Zmieniła fryzurę i garderobę, obserwowała inne pierwsze damy itd.
      • hanusinamama Re: Pierwsza dama 23.06.25, 11:08
        Dudowej sie wyrobił?
        • misterni Re: Pierwsza dama 23.06.25, 13:52
          Oj nie. A szkoda, bo był potencjał. Świetna figura, niebrzydkie rysy. Ale niestety, fryzura i styl ubierania mocno ją postarzają. Taka elegancka pani, starsza o dwie dekady od siebie samej.
          • berdebul Re: Pierwsza dama 27.06.25, 07:32
            Raczej typowa nauczycielka tongue_out i to ułożenie rąk. Brrr. Od razu słyszę „wyciągajcie karteczki”.
            • primula.alpicola Re: Pierwsza dama 27.06.25, 17:56
              berdebul napisała:

              > Raczej typowa nauczycielka tongue_out i to ułożenie rąk. Brrr. Od razu słyszę „wyciąga
              > jcie karteczki”.

              Proszę mi pokazac przykłady typowych nauczycielek. Chcę sprawdzić czy się utożsamiam
              • taje Re: Pierwsza dama 27.06.25, 20:01
                No Dudowa właśnie
              • tania.dorada Re: Pierwsza dama 29.06.25, 03:44
                A mówisz "wyciągamy karteczki"?
          • palacinka2020 Re: Pierwsza dama 30.06.25, 11:57
            Może i się postarzała, ale ubierała się elegancko i stosownie do sytuacji.
    • mabel_mora Re: Pierwsza dama 22.06.25, 14:31
      nie będzie to ani moj prezydent, ani pierwsza dama
      zwisa mi jej wygląd, gorzej z jej poglądami i wartościami
      no i nie wiem jak powiedziec to delikatnie, ale w pewnych kręgach dba się o zdrowie dziecka
      • kanna Re: Pierwsza dama 22.06.25, 14:39
        Niestety są leki, które powodują, ze dzieci przybierają na wadze uncertain
        • alpepe Re: Pierwsza dama 22.06.25, 14:48
          Ta, ale od kiedy to czipsy i słodycze są lekami?
          • gorzka.gorycz Re: Pierwsza dama 22.06.25, 17:46
            Czyli już wiesz, że to o chipsy i słodycze chodzi? Z pierwszej ręki ta wiedza?
            • alpepe Re: Pierwsza dama 22.06.25, 17:53
              Sama własnoręcznie ją pasłam.
        • hanusinamama Re: Pierwsza dama 23.06.25, 11:09
          Tak i prawie 30% dzieci w PL jest na lekach powodujących nadwagę...
      • imponderabilia20 Re: Pierwsza dama 22.06.25, 14:52
        A wśród elyt nie ma grubych dzieci?
        • mabel_mora Re: Pierwsza dama 22.06.25, 15:05
          ...no właśnie, zalezy jaka elyta...

          ja czasem widzę takie elyty: torebka od projektanta, droga biżuteria supermodne i ładne ubranie, takie samo auto, zrobione rzęsy, usta, twarz....a w ustach jak warszawa w '45 - nie są to normalne ubytki, kamień, przebarwienia, ale widoczne lata zaniedbań, łącznie z tragicznym, nieleczonym zgryzem, że nawet turecki bonding się nie utrzyma..
      • gru.u Re: Pierwsza dama 22.06.25, 15:07
        Moglibyście się wreszcie odpier… od tego dziecka?
        • imponderabilia20 Re: Pierwsza dama 22.06.25, 15:09
          No nie da się, przecież ewidentnie widać, że źle stawia lewą stopę, nie po ematkowemu...🤦
        • inaccessible_rail Re: Pierwsza dama 22.06.25, 15:11
          ❤️
        • milva24 Re: Pierwsza dama 22.06.25, 15:44
          gru.u napisała:

          > Moglibyście się wreszcie odpier… od tego dziecka?

          Dołączam, też mnie to wpienia.
        • husky_cat Re: Pierwsza dama 22.06.25, 16:06
          Zaraz po tym jak ojciec tego dziecka odpie... się od mojego kraju. To już nawet nie jest wstyd i kompromitacja, to prawdziwa katastrofa dla Polski
          • gru.u Re: Pierwsza dama 22.06.25, 16:19
            Jaka odpowiedzialność dziecko ponosi za ojca? Jesteś obrzydliwa, tacy jak ty akurat zasługują na takiego prezydenta, kibole też atakują dzieci
            • husky_cat Re: Pierwsza dama 22.06.25, 16:22
              To dziecko mnie nie obchodzi. Obchodzi mnie Polska, o która walczyli moi przodkowie
              Nie przenos tutaj swoich traum bo nie są istotne i mnie z pewnością nie obchodzą . Tu chodzi o nasz kraj
              • gru.u Re: Pierwsza dama 22.06.25, 16:36
                No świetnie, to walcz o kraj. Chamstwem wobec dzieci kraju nie poprawisz
                • husky_cat Re: Pierwsza dama 22.06.25, 16:47
                  Powtarzam, nie histeryzyj, mnie twoje traumy nie obchodzą.
                  To dziecko tez mnie nie obchodzi i z całą pewnością nie rozumiem tego poszczekiwania z tego powodu. Zwłaszcza w świetle tego co się stało z Mikołajem Filiksem
                  • gru.u [...] 22.06.25, 16:53
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • husky_cat Re: Pierwsza dama 22.06.25, 17:02
                      Ja? To ty przenosisz tutaj swoje traumy ☺
                      • gru.u Re: Pierwsza dama 22.06.25, 17:11
                        Nie przenoszę żadnych traum
                        • husky_cat Re: Pierwsza dama 22.06.25, 17:27
                          Najwyraźniej masz skoro tak histeryzujesz z byle powodu ☺
                          • gru.u Re: Pierwsza dama 22.06.25, 17:35
                            Zdefiniuj histerię
                            • husky_cat Re: Pierwsza dama 22.06.25, 18:09
                              Przeczytaj swoje wpisy, rzucasz się zupełnie bez powodu i sensu ☺
              • borsuczyca.klusek Re: Pierwsza dama 22.06.25, 16:47
                husky_cat napisała:

                > To dziecko mnie nie obchodzi.

                To dlaczego atakujesz dziecko?
                • husky_cat Re: Pierwsza dama 22.06.25, 16:48
                  W którym miejscu ja atakuje to dziecko?
                  Atakuje histeryczki, które znalazły sobie nowe powołanie
                  • borsuczyca.klusek Re: Pierwsza dama 22.06.25, 16:57
                    Najbardziej to ty histeryzujesz
                    • husky_cat Re: Pierwsza dama 22.06.25, 17:03
                      Ach, czyli nie znalazłas potwierdzania dla swoich zarzutów i uznalas, że lepiej zaatakować niż przeprosić? ☺
                    • lella_two Re: Pierwsza dama 23.06.25, 08:10
                      Ale wiesz, ona histeryzuje dla Polski, wtedy to nie jest babska, trywialna histeria, tylko bohaterskie trwanie na szańcu🤣
                      I zgadzam się z gruu, jeżdżenie po tym dzieciaku jest mega słabe.
                      • hanusinamama Re: Pierwsza dama 23.06.25, 11:55
                        Co to jest babska trywialna histeria?
                  • infinitypool Re: Pierwsza dama 23.06.25, 15:45
                    husky_cat napisała:

                    > W którym miejscu ja atakuje to dziecko?
                    > Atakuje histeryczki, które znalazły sobie nowe powołanie

                    W innym watku atakowalas to dziecko nazywajac je grubym i dziwnym
                    • ardzuna Re: Pierwsza dama 29.06.25, 18:42
                      Ja tylko przypominam, że za otyłość dziecka w tym wieku, nieobarczonego chorobami rzadkimi, są odpowiedzialni rodzice, więc stwierdzenie pewnego faktu nie uderza w dziecko, tylko w jego rodziców. Również rodzice powinni zadbać. żeby dziecko było wystarczająco wytrenowane w publicznych wystąpieniach, żeby uczestniczyło w tak ważnych wydarzeniach, kiedy są na nie skierowane oczy wszystkich Polaków.

                      Do tej pory żaden z liczących się kandydatów na prezydenta nie zabierał ze sobą w takiej chwili tak małych dzieci. Nawet gdyby je miał, nie byłoby to uznane za stosowne.
                      • cegehana Re: Pierwsza dama 30.06.25, 06:55
                        Uderzanie w rodziców zawsze uderza w dziecko, dla którego system rodzinny jest podstawową potrzebą. To bardzo ważne, by to podkreślić, bo wielu ludziom wydaje się, że robią coś dobrego i szlachetnego jadąc po rodzicu,zwłaszcza kiedy zrobił on coś złego np. porzucił rodzinę, upił się itd. Tymczasem dziecko niekoniecznie jest gotowe emocjonalnie na staniecie po przeciwnej stronie barykady niż rodzic - w jakiejkolwiek sprawie i nie robi mu dobre stawianie go w takiej sytuacji.
                        • ardzuna Re: Pierwsza dama 30.06.25, 20:59
                          cegehana napisała:

                          > Uderzanie w rodziców zawsze uderza w dziecko, dla którego system rodzinny jest
                          > podstawową potrzebą. To bardzo ważne, by to podkreślić, bo wielu ludziom wydaje
                          > się, że robią coś dobrego i szlachetnego jadąc po rodzicu,zwłaszcza kiedy zrob
                          > ił on coś złego np. porzucił rodzinę, upił się itd. Tymczasem dziecko niekoniec
                          > znie jest gotowe emocjonalnie na staniecie po przeciwnej stronie barykady niż r
                          > odzic - w jakiejkolwiek sprawie i nie robi mu dobre stawianie go w takiej sytua
                          > cji.

                          Mylisz real wraz z bezpośrednim oddziaływaniem na dziecko z dyskusjami netowymi. Według twojej logiki nie można na forum wypowiadać się o żadnym dzieciatym dorosłym choćby z nutką krytyki, bo uderzamy w jego dzieci, które niekoniecznie są gotowe na stanięcie po przeciwnej stronie barykady niż rodzic - w jakiejkolwiek sprawie i nie robi mu dobre stawianie go w takiej sytuacji. To czysty, żywy absurd.
                          • cegehana Re: Pierwsza dama 01.07.25, 07:02
                            To co piszemy w internecie może być zupełnie prawdziwą krzywdą w realu, a nutkę krytyki można wypowiedzieć bez używania do tego celu dziecka i jego relacji rodzinnych, co polecam. Może i jesteśmy na forum internetowym, ale to są żywi ludzie a nie awatary, warto o tym pamiętać.
                            • ardzuna Re: Pierwsza dama 01.07.25, 22:59
                              cegehana napisała:

                              > To co piszemy w internecie może być zupełnie prawdziwą krzywdą w realu

                              Owszem, ale nie widziałam tu bluzgów na temat tego dziecka ani jego rodziców. Swoją opinię można wypowiadać, byle kulturalnie. Jest kilka wyjątków, ale dosłownie kilka, bo wolność słowa jest wartością nadrzędną. W tym przypadku największą krzywdą jest niestety przekarmianie dziecka. Gdyby nie ono, nie byłoby tematu. Gdyby dziecko nie zostało użyte dla ocieplenia wizerunku, też by nie było tematu.
                      • gru.u Re: Pierwsza dama 30.06.25, 10:14
                        Trening udziału w publicznych wystąpieniach polega na udziale w publicznych wystąpieniach. Tak samo jak u dorosłych zresztą.
                        Co do reszty to nie widzę nic dziwnego w tym, że w bardzo ważnej chwili bierze udział cała rodzina.
                        A o uderzaniu w rodziców już tu pisałam: naprawdę sądzisz, że komentarze „ale to dziecko jest grube” wygłaszane obok mnie nie dotykały mnie tylko moich rodziców?
                        • ardzuna Re: Pierwsza dama 30.06.25, 21:21
                          gru.u napisała:

                          > Trening udziału w publicznych wystąpieniach polega na udziale w publicznych wys
                          > tąpieniach. Tak samo jak u dorosłych zresztą.

                          Tak. Najpierw na małych i mało ważnych, potem coraz większych, a potem, jeśli dziecko umie się zachować, na bardzo dużych. Trening skoków z mamuciej skoczni nie polega na postawieniu delikwenta na tej skoczni i wyrzucenia go do skoku, bo się zabije.

                          > Co do reszty to nie widzę nic dziwnego w tym, że w bardzo ważnej chwili bierze
                          > udział cała rodzina.

                          Poważka? Gdyby kandydat na prezydenta miał niemowlaka, powinien wystąpić z płaczącym dzieckiem wiszącym u szyi matki? A odbierając odznaczenie państwowe od prezydenta Węgier powinien pójść z siedmiolatką za rączkę? A na wykład noblowski z dzieckiem z buntem dwulatka? Po odbiór Oscara z nastoletnią córką? Dzieci nie są zabierane na estradę/podium/w światło jupiterów na większość ważnych dla ojca czy matki wydarzeń. Dzieci z babcią, ciocią czy inną nianią mogły sobie siedzieć wśród publiczności.

                          > A o uderzaniu w rodziców już tu pisałam: naprawdę sądzisz, że komentarze „ale t
                          > o dziecko jest grube” wygłaszane obok mnie nie dotykały mnie tylko moich rodzic
                          > ów?

                          Kolejna, która myli real z forum. Pewnych rzeczy się nie mówi nikomu na głos, ale zakazywanie publicznego dyskutowania o problemie w neutralnej przestrzeni to już cenzura. Można organizować konferencje o problemie otyłości wśród dzieci? Można. O otyłości dziewczynek krytycznie wypowiadał się pewien minister szkolnictwa wyzszego i nauki, linki w wątku są. Czy może taką wypowiedź przeczytać otyłe dziecko i poczuć się dotknięte, bardziej zakompleksione, smutne? Niestety może, ale zakazanie organizacji konferencji, rozwijania obesitologii to szkodliwa społecznie cenzura.

                          Wystawianie dziecka na świecznik i instrumentalizowanie go w celu kształtowania swojego wizerunku kończy się tak, że zachowanie i wygląd dziecka będą komentowane i nie można mieć o to pretensji. Pretensje można by mieć, gdyby rodzice zachowali prawo dziecka do prywatności.
                          • angazetka Re: Pierwsza dama 30.06.25, 21:35
                            > Można organizować konferencje o problemie otyłości wśród dzieci? Można

                            Można. Ale nie sądzę, by na takiej konferencji przeszedł referat pt. "Kasia Nawrocka jest gruba". Raczej się operuje dużymi liczbami oraz historiami zanonimizowanymi.
                            • makurokurosek Re: Pierwsza dama 30.06.25, 22:16
                              "angazetka
                              Re: Pierwsza dama
                              30.06.25, 21:35
                              > Można organizować konferencje o problemie otyłości wśród dzieci? Można

                              Można. Ale nie sądzę, by na takiej konferencji przeszedł referat pt. "Kasia Nawrocka jest gruba". Raczej się operuje dużymi liczbami oraz historiami zanonimizowanymi."

                              Tylko tu rodzice sami wystawili dziecko na ocenę publiczną.
                              Nie trzeba być geniuszem, aby wiedzieć, że wieczór publiczny wiąże się z emocjami.
                              • angazetka Re: Pierwsza dama 30.06.25, 22:28
                                ... i że te emocje zostaną wyładowane na siedmiolatce?
                                • ardzuna Re: Pierwsza dama 30.06.25, 22:50
                                  Musieli się z tym liczyć. Są przecież inteligentnymi ludźmi.
                              • cegehana Re: Pierwsza dama 01.07.25, 08:58
                                A żeby rozumieć, że dziecko ma uczucia trzeba być geniuszem? Dziecko widziane w internecie a nie w realu - też.
                            • ardzuna Re: Pierwsza dama 30.06.25, 22:27
                              angazetka napisała:

                              > Można. Ale nie sądzę, by na takiej konferencji przeszedł referat pt. "Kasia Naw
                              > rocka jest gruba". Raczej się operuje dużymi liczbami oraz historiami zanonimiz
                              > owanymi.

                              Wątki i portale plotkarskie, czy tego chcemy, czy nie, poświęcone są omawianiu osób publicznych (co jednak różni się od mówienia pewnych rzeczy ludziom w twarz), a konferencje są na temat danych uogólnionych. Najlepszy sposób na to, żeby dziecko nie było omawiane plotkarsko albo żeby można było być na to słusznie oburzonym jest nieczynienie z niego osoby publicznej.

                              Zapraszam do wątku PAT(r)OLE na granicy, w którym padły niegodziwe wypowiedzi na temat syna posłanki Filiks. Będziesz miała tam pole do popisu w zakresie moralnego oburzenia.
                          • gru.u Re: Pierwsza dama 30.06.25, 21:45
                            Gdybym miała zostać prezydentem na pewno moje dzieci byłyby przy mnie w dniu ogłoszenia wyników - gdyby tylko chciały, bo to jest moment wyjątkowy i w zasadzie niepowtarzalny. Jak już pisałam - po Nobla dla Wałęsy pojechała jego żona z synem, więc owszem, odbiera się ważne nagrody z dziećmi i to nie jest nowy wynalazek. Już nie mówiąc o dzieciach no. takiej Angeliny Jolie która je ciągała po różnych gałach od małego.
                            Mam wrażenie że Obamowie też pokazywali się z córkami na scenie. A miały wtedy jakieś 8-10 lat.

                            Kto Ci zakazuje dyskutować o problemie albo nawet pisać że jakieś dziecko jest grube? Jakaś kara za to jest? Czy może po prostu nie podoba Ci się, że ktoś to negatywnie ocenia?

                            Owszem, można mieć pretensje o chamstwo i nawet powinno się je mieć. Ciekawe że jak jest mowa o krytycznych uwagach dotyczących. Wyglądu to jest wrzask, że wolność słowa i jak się pokazujesz to musisz się z tym liczyć. Ale jak nazwiesz kogoś chamem, prostakiem i człowiekiem pozbawionym poczucia przyzwoitości to już płacz że cenzurują bo nie można tak mówić. A to jest to samo - wypowiadasz się publicznie to możesz być na podstawie tych wypowiedzi oceniana
                            • makurokurosek Re: Pierwsza dama 30.06.25, 22:14
                              "gru.u
                              Re: Pierwsza dama
                              30.06.25, 21:45
                              Gdybym miała zostać prezydentem na pewno moje dzieci byłyby przy mnie w dniu ogłoszenia wyników - gdyby tylko chciały, bo to jest moment wyjątkowy i w zasadzie niepowtarzalny."

                              To znaczy, że masz dość krótkowzroczne myślenie, nie uwzględniające uczuć kilkuletnich dzieci w chwili porażki rodzica.

                              • gru.u Re: Pierwsza dama 30.06.25, 22:17
                                Uważam że jest bardzo cenną rzeczą widzieć rodzica jako autentyczną osobę, która ponosi porażki i wiedzieć, jak sobie z tym radzi, a nie tylko jako ideał z samymi sukcesami. Moje dzieci doskonale wiedzą, że nie zawsze mam sukcesy, normalnie o tym rozmawiamy, że jest mi smutno bo na czymś mi zależało a nie osiągnęłam tego. To jest ludzkie, żaden temat tabu
                            • ardzuna Re: Pierwsza dama 30.06.25, 22:46
                              gru.u napisała:

                              > Gdybym miała zostać prezydentem na pewno moje dzieci byłyby przy mnie w dniu og
                              > łoszenia wyników - gdyby tylko chciały, bo to jest moment wyjątkowy i w zasadzi
                              > e niepowtarzalny.

                              To osobliwa decyzja, do ostatnich wyborów żaden kandydat na prezydenta tego nie robił.

                              Jak już pisałam - po Nobla dla Wałęsy pojechała jego żona z
                              > synem, więc owszem, odbiera się ważne nagrody z dziećmi i to nie jest nowy wyna
                              > lazek. Już nie mówiąc o dzieciach no. takiej Angeliny Jolie która je ciągała po
                              > różnych gałach od małego.
                              > Mam wrażenie że Obamowie też pokazywali się z córkami na scenie. A miały wtedy
                              > jakieś 8-10 lat.

                              I te wszystkie dzieci też nie umiały się zachować? A mamy wydawały oświadczenia, że nie wolno się wypowiadać na ich temat?

                              > Kto Ci zakazuje dyskutować o problemie albo nawet pisać że jakieś dziecko jest
                              > grube? Jakaś kara za to jest? Czy może po prostu nie podoba Ci się, że ktoś to
                              > negatywnie ocenia?

                              Nie podoba mi się nagły oburz wszystkich i to, ze jest to jedyne dziecko w Polsce na przestrzeni lat, co do którego wszczęto takie larum, że nie wolno nic napisać na jego temat, "BO TO DZIECKO". O innych jakoś można było, z ujawnianiem danych ofiary pedofila włącznie. Co się skończyło tragicznie.

                              > lność słowa i jak się pokazujesz to musisz się z tym liczyć. Ale jak nazwiesz k
                              > ogoś chamem, prostakiem i człowiekiem pozbawionym poczucia przyzwoitości to już
                              > płacz że cenzurują bo nie można tak mówić. A to jest to samo - wypowiadasz się
                              > publicznie to możesz być na podstawie tych wypowiedzi oceniana

                              Nie, zupełnie nie o to chodzi, tylko o pojawienie się świętych krów. Innych dzieci w Polsce nie ma. Przy tym w wątku nie zauważyłam żadnych hejterskich wypowiedzi (wbrew ostrym słowom o rzekomym hejcie).
        • homohominilupus Re: Pierwsza dama 22.06.25, 16:27
          Podpisuję się
        • ivaz Re: Pierwsza dama 23.06.25, 13:02
          Czarnkowi też się to nie podobało, będzie mógł sie wykazać
          oko.press/minister-czarnek-mowi-polskiej-nastolatce-jestes-gruba-musisz-sie-odchudzac-rozmowa
        • alex_vause35 Re: Pierwsza dama 01.07.25, 19:51
          Chyba raczej chodzi im o mamuśkę-patusiarę, a nie o dziecko.
      • mag-la-swag Re: Pierwsza dama 22.06.25, 16:12
        Moze do Lidla szla ?
      • hrasier_2 Re: Pierwsza dama 22.06.25, 17:43
        mabel_mora napisała:

        > nie będzie to ani moj prezydent, ani pierwsza dama
        > zwisa mi jej wygląd, gorzej z jej poglądami i wartościami
        > no i nie wiem jak powiedziec to delikatnie, ale w pewnych kręgach dba się o zdr
        > owie dziecka
        A skąd ty wiesz jak dba o dziecko. Żałosne to twoje stwierdzenie.
      • niemcyy Re: Pierwsza dama 22.06.25, 23:57
        Ona jest z takich kręgów, że wyszła za gościa spędzającego niedziele na ustawkach i nazywającego je szlachetnymi arenami walki.
    • aankaa Re: Pierwsza dama 22.06.25, 14:32
      może z czasem się ogarnie...
    • alpepe [...] 22.06.25, 14:36
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • angazetka Re: Pierwsza dama 22.06.25, 14:43
        Co konkretnie?
        • alpepe [...] 22.06.25, 14:46
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • angazetka Re: Pierwsza dama 22.06.25, 14:51
            Nienawiść ci wzrok popsuła. Tak, mała jest pulchna. Jak połowa jej rówieśników.
            • anajustina Re: Pierwsza dama 22.06.25, 15:04
              Pewnie po ojcu. Też byłby okrąglutki, gdyby nie trenował.
            • mabel_mora Re: Pierwsza dama 22.06.25, 16:02
              nie, tak nie wygląda połowa jej rówieśników, a jeżeli by tak wyglądała to znaczy, że jest problem...

              jeżeli w VIII klasie , cała klasa by jarała fajki, to też nie znaczy, że to normalność, bo tak robią wszyscy

              tu masz pierwsze z wyszukiwarki zdjecia klasowe cały przekrój SZP - nie widze, ani jednego dziecka bardzo grubego
              torun.salezjanie.pl/galeria-zdjec-klasowych-2024-2025/
            • husky_cat Re: Pierwsza dama 22.06.25, 16:08
              Serio? Sama mam w domu siedmiolatke, więc często widuję dzieci w tym wieku i jakoś nie zauważyłam

              angazetka napisała:

              > Nienawiść ci wzrok popsuła. Tak, mała jest pulchna. Jak połowa jej rówieśników.
              >
              >
            • livia.kalina Re: Pierwsza dama 22.06.25, 16:30
              Zdecydowanie uważam, że dziecka nie powinniście w politykę wciągać, natomiast stwierdzenie, że połowa dzieci w jej wieku jest pulchną jest zwyczajną nieprawdą. Przychodzą do mnie (w ramach moich obowiązków służbowych) dzieci w jej wieku i na całe szczęście tak nie jest. W klasie mojego trzynastoletniego syna, w zwyczajnej rejonowce, nie ma ani jednego pulchnego dziecka.
            • primula.alpicola Re: Pierwsza dama 22.06.25, 17:03
              angazetka napisała:

              > Tak, mała jest pulchna. Jak połowa jej rówieśników.
              >
              >
              Na szczęście to nieprawda. Na pewno nie połowa.
            • niemcyy Re: Pierwsza dama 23.06.25, 00:02
              angazetka napisała:

              > Tak, mała jest pulchna. Jak połowa jej rówieśników.

              Bez kitu, na szczęście nie połowa.

              Raport Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) wskazał, że nadwagę i otyłość odnotowano u 32% polskich dzieci w wieku 7-9 lat.
              pacjent.gov.pl/aktualnosc/otylosc-u-dzieci-same-z-niej-nie-wyrosna
          • kotejka Re: Pierwsza dama 22.06.25, 14:51
            alpepe napisała:

            > Tuczenie, jakby mieli zamiar zaprowadzić ją do chatki Baby Jagi.
            >

            big_grin
            • angazetka Re: Pierwsza dama 22.06.25, 14:53
              A, to teraz śmianie się z wagi innych, zwłaszcza dzieci, jest ok?
              • kotejka Re: Pierwsza dama 22.06.25, 14:57
                angazetka napisała:

                > A, to teraz śmianie się z wagi innych, zwłaszcza dzieci, jest ok?
                >
                To do mnie? W nosie mam kasie, a nad calym panstwem nawroctwem chce mi sie plakac a nie smiac. Rozbawilo mnie zabawne okreslenie alpepe
            • homohominilupus Re: Pierwsza dama 22.06.25, 16:28
              kotejka napisała:

              > alpepe napisała:
              >
              > > Tuczenie, jakby mieli zamiar zaprowadzić ją do chatki Baby Jagi.
              > >
              >
              > big_grin


              Nie no, boki zrywać normalnie
          • imponderabilia20 Re: Pierwsza dama 22.06.25, 14:54
            Byłaś ostatnio nad polskim morzem? To idź na plażę w pierwszej lepszej rodzinnej miejscowości to zobaczysz mnóstwo takich Kasiek.
          • hrasier_2 Re: Pierwsza dama 22.06.25, 17:44
            alpepe napisała:

            > Tuczenie, jakby mieli zamiar zaprowadzić ją do chatki Baby Jagi.
            >
            Już coraz gorzej z tobą. I te wpisy pełne nienawiści. Nie da się czytać ciebie ostatnio.
        • mabel_mora [...] 22.06.25, 14:57
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • imponderabilia20 Re: Pierwsza dama 22.06.25, 15:02
            Normalnie stawia lewą nogę. A jak powinna ja stawiać? I jak po jednym zdjęciu można oceniać czyjs chód? Szczególnie, że każdy ma inny....
            • arthwen Re: Pierwsza dama 22.06.25, 17:18
              Na zdjęciu widać, że przekrzywia stopę - tyle że po jednym zdjęciu takie "analizy" to są o kant potłuc, może akurat takie ujęcie, może źle przypadkiem stanęła, może cokolwiek. Takie rzeczy ocenia ortopeda albo rehabilitant i nie na podstawie zdjęcia z netu.
          • imponderabilia20 Re: Pierwsza dama 22.06.25, 15:08
            Ja jestem z chłopstwa, z części Polski tej plebejskiej (rodziny wielodzietne), choć sama mieszkam w tej elytarnej - i nikt nie jest otyły ani szczerbaty. Wszyscy piśmienni.
            • mabel_mora Re: Pierwsza dama 22.06.25, 15:12
              to super! widocznie dbacie o zdrowie, albo wygraliście na loterii genowej
              a ci którzy tak super nie mają - to zawczasu prowadzą dziecko np. na basen zamiast na boże ciało
              • imponderabilia20 Re: Pierwsza dama 22.06.25, 15:31
                Jaki basen? Kury nakarmić, jajka zebrać, drzewa narąbać. Tanio i zdrowo.
          • angazetka Re: Pierwsza dama 22.06.25, 15:20
            Jak stawia tę nogę???
            • szmytka1 Re: Pierwsza dama 22.06.25, 16:51
              Chodzi o koślawość. Stopa uklada się nieprawidlowo do środka, słabe mięśnie, bo dziecko ciężkie. Jest to wada postawy do leczenie gimnastyka korekcyjna, odpowiednim obuwiem, wkładkami może.
              • angazetka Re: Pierwsza dama 22.06.25, 19:27
                I diagnozujecie to na podstawie jednego zdjęcia, więc siłą rzeczy nie w ruchu. Gratuluję, it's so 2010.
                • szmytka1 Re: Pierwsza dama 22.06.25, 20:01
                  Pytałaś o co chodzi to ci wyjaśniłam. Gratulacji nie potrzebuję. Jak nie chciałaś wyjaśnień, tylko się.dopierdolic do osoby, która ci odpisze, to też gratuluję. Cel osiagniety
                • ardzuna Re: Pierwsza dama 29.06.25, 18:48
                  angazetka napisała:

                  > I diagnozujecie to na podstawie jednego zdjęcia, więc siłą rzeczy nie w ruchu.

                  To zdjęcie przedstawia pewną fazę ruchu. Mam nadzieję, że dziecko jest ogarniane zdrowotnie pod tym kątem, bo chodzenie w ten sposób + waga parę lat później mogą zaowocować naprawdę poważnymi konsekwencjami dla układu ruchu. Nieraz się widzi też bardzo zaniedbanych pod tym względem dorosłych i mam wrażenie, że lekarze pierwszego kontaktu nie zwracają na to za bardzo uwagi.
                  • cegehana Re: Pierwsza dama 30.06.25, 10:01
                    Skąd wiesz, skoro nie widzisz ruchu?
                    • ardzuna Re: Pierwsza dama 30.06.25, 21:01
                      Ta noga nie jest tam zabetonowana, ona została konkretnym ruchem postawiona w tym miejscu. To ustawienie nogi jest szkodliwe, a nie sam ruch, który do niego doprowadził. Jeśli nie jest to zdjęcie wykonane w trakcie, gdy dziecku się noga powijała, to jest co robić w kwestii ortopedii. Dla dobra dziecka.
                      • cegehana Re: Pierwsza dama 01.07.25, 07:03
                        Jakim konkretnym ruchem? Przecież nie widzimy żadnego ruchu, skąd wiesz że był to ten ten konkretny?
                        • ardzuna Re: Pierwsza dama 01.07.25, 22:55
                          Tak, mógł być niekonkretny, jeśli sobie życzysz. Wadliwe jest ustawienie nogi. Ruch to sprawa wtórna.
      • gru.u [...] 22.06.25, 15:12
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • mabel_mora Re: Pierwsza dama 22.06.25, 15:32
          po co tak niegrzecznie? dlaczego udawać, że jest cudownie i wspaniale, czasem rodzice nie znają zdrowotnych konsekwencji niby drobnostek, mam pacjentkę, której rodzice nie przypilnowali - sama o tym mówiła - prostego (u dziecka) leczenia ortodontycznego, teraz zostaje jej tylko operacyjne leczenie, kosztowne i bolesne
          • gru.u Re: Pierwsza dama 22.06.25, 15:33
            Bo może do jednego czy drugiego pustego łba trafi jak krzywdzące za takie uwagi i jakoś mogą mieć konsekwencje.
            • mabel_mora Re: Pierwsza dama 22.06.25, 16:08
              tak, zgadzam sie, takie szydzenie, szeptanie czy fałszywa troska jest koszmarne, ale może choć jedna osoba przeczyta...."kurde, tyle osób o takiej fajnej dziewczynce piszą, że gruba, moje dziecko też tak wygląda, to może faktycznie jest coś nie tak.."
              • gru.u Re: Pierwsza dama 22.06.25, 16:20
                Rodzice grubych dzieci wiedzą że one są grube
                • primula.alpicola Re: Pierwsza dama 22.06.25, 17:02
                  gru.u napisała:

                  > Rodzice grubych dzieci wiedzą że one są grube

                  I niestety często nic z tym nie robią. Poczekają parę lat aż dziecko dorobi się zaburzeń, i wtedy może się samo ogarnie i schudnie.
                  • gru.u Re: Pierwsza dama 22.06.25, 17:12
                    Tyle że widząc grube dziecko nie masz pojęcia czy rodzice coś z tym robią czy nie
                    • primula.alpicola Re: Pierwsza dama 22.06.25, 17:17
                      gru.u napisała:

                      > Tyle że widząc grube dziecko nie masz pojęcia czy rodzice coś z tym robią czy n
                      > ie

                      Z obserwacji i doświadczeń- większość nie robi.
                      Miałam kiedyś ucznia, mocno otyły. Rodzicami wstrząsnęły wyniki badań i wtedy podjęli wysiłek. Sanatorium, dietetyk, sport, zmiana diety całej rodziny.
                      Chłopak ma teraz 23 lata i ma ciało jak Adonus, wiem bo chodzi dovtej samej siłowni co ja.
                      Boi się przytyć, uważa na jedzenie, trenuje. Zaburzony? Pewnie tak.
                      • gru.u Re: Pierwsza dama 22.06.25, 17:20
                        Czyli jednak nie pomagało mówienie im że mają grube dziecko?
                        • primula.alpicola Re: Pierwsza dama 22.06.25, 17:22
                          gru.u napisała:

                          > Czyli jednak nie pomagało mówienie im że mają grube dziecko?


                          Pomogło, kiedy to usłyszeli od lekarzy. Pielęgniarka szkolna i wychowawcy też mówili (i mówią nadal wielu rodzicom), grochem o ścianę.
                          Ci opisani to wyjątek. Mnóstwo innych wyrasta na otyłych dorosłych.
                          • gru.u Re: Pierwsza dama 22.06.25, 17:35
                            I prawidłowo bo o zdrowiu powinien wypowiadać się lekarz a nie sąsiedzi czy panie w sklepie
                            • primula.alpicola Re: Pierwsza dama 22.06.25, 17:38
                              gru.u napisała:

                              > I prawidłowo bo o zdrowiu powinien wypowiadać się lekarz a nie sąsiedzi czy pan
                              > ie w sklepie

                              Niektórzy już się obawiają, no zarzuca im się fatfobię, lekceważenie potrzeb pacjenta i złe leczenie.
                • ardzuna Re: Pierwsza dama 29.06.25, 18:05
                  gru.u napisała:

                  > Rodzice grubych dzieci wiedzą że one są grube

                  Znam taką rodzinę: gruby ojciec, gruba matka,
                  gruby sąsiad i sąsiadka... wróć. Gruby ojciec, gruba matka, gruby syn. Wiedzą, że są grubi, ale nie przeszkadza im to na tyle, żeby coś z tym zrobić, np. pójść do dietetyka, zmienić dietę, włączyć trochę ruchu... Matka w wieku ematkowym, już po jakichś historiach wczesnonowotworowych (otyłość sprzyja nowotworzeniu) z problemami z chodzeniem (ścięgna Achillesa w obu nogach). Z czasem raczej nie będzie się jej poprawiać, a gruby nastolatek sam z siebie na szczupłego nie wyrośnie.
              • cegehana Re: Pierwsza dama 22.06.25, 16:34
                A może dla dobra ogółu poświęć się sama, tzn. wklej zdjęcia swoich mankamentów oczywiście nie anonimowo, a ja (oczywiście dla dobra dzieci) będę je komentować i rozpowszechnianiac. Dobro dzieci to bardzo szczytny cel.
              • borsuczyca.klusek Re: Pierwsza dama 22.06.25, 16:50
                Tak prawdziwe z was troskliwe misie 🙄
              • angazetka Re: Pierwsza dama 22.06.25, 19:27
                > ak, zgadzam sie, takie szydzenie, szeptanie czy fałszywa troska jest koszmarne

                To może jej zaprzestań?
            • husky_cat Re: Pierwsza dama 22.06.25, 16:11
              Sorry, ale ważniejsze jest to jakie konsekwencje będzie miała ta prezydentura.
              • gru.u Re: Pierwsza dama 22.06.25, 16:20
                A jaki jest związek prezydentury z dzieckiem?
                • husky_cat Re: Pierwsza dama 22.06.25, 16:24
                  Żaden, po prostu to nie ma znaczenia w obliczu katastrofy jaka czeka nasz kraj
                  • gru.u Re: Pierwsza dama 22.06.25, 16:37
                    Dla mnie jako matki ma znaczenie czy moje dzieci żyją w kraju w którym są gnojone za niepasowanie do czyichś wymogów estetycznych czy nie
                    • husky_cat Re: Pierwsza dama 22.06.25, 16:51
                      No popatrz, to już twój problem.
                      Ja patrzę na to szerzej
                      • gru.u Re: Pierwsza dama 22.06.25, 16:54
                        Tak, gnojenie dzieci to mój prywatny problem
                        • husky_cat Re: Pierwsza dama 22.06.25, 17:07
                          Najwyraźniej tak.
                          I najwyraźniej nie zauważyłaś, że nikogo z tamtej strony by nie interesowało hejtowane dziecko kogoś z KO, Mikołaj popełnił samobójstwo i nikogo w pis to nie obeszło.
                          Gdybyś stanęła im na drodze to rzuciliby się na twoje dzieci, a pisie matki by to pochwalaly.

                          Jak już koniecznie chcesz być pożyteczna idiotka to chociaż miej tego świadomość ☺
                          • gru.u Re: Pierwsza dama 22.06.25, 17:13
                            Czy ta dziewczynka jest w PiS? Za to ty może się zapisz bo wygląda na to że ich wartości i styl są ci bliskie
                            • husky_cat Re: Pierwsza dama 22.06.25, 17:29
                              A Mikołaj był w KO?
                              Nie zamierzam zapisywać się do pis i nie zamierzam się tez osmieszac broniąc kogokolwiek z tamtej strony
                              • gru.u Re: Pierwsza dama 22.06.25, 17:36
                                Ja nie bronię nikogo z tamtej strony
                                • husky_cat Re: Pierwsza dama 22.06.25, 18:10
                                  Ależ jak najbardziej
                                  • gru.u Re: Pierwsza dama 22.06.25, 23:39
                                    A kogo z tamtej strony bronię?
                                    • husky_cat Re: Pierwsza dama 23.06.25, 00:07
                                      Ty masz początki demencji czy imprezujesz cały wieczór?
                          • arthwen Re: Pierwsza dama 22.06.25, 17:21
                            Może i tak. Co nie znaczy, że to jest zachowanie, które należy pochwalać, czy naśladować.
                            Ta dziewczynka nie jest winna temu, że jej ojciec dostał tyle głosów ile dostał. Ba, nie jest winna nawet temu, że jej ojciec jest bandytą, biorącym udział w kibolskich ustawkach. Nie jest też winna temu jak wygląda.
                            • arthwen Re: Pierwsza dama 22.06.25, 17:22
                              To do husky_cat było, mogłam zacytować, bo widzę, że tu już drzewo spłaszczone.
                            • husky_cat Re: Pierwsza dama 22.06.25, 17:31
                              Mikołaj także nie był winny.
                              Ależ ja nie mówię by hejtowac, ale już histerie w obronie uważam za przesade.
                              Pisiory obronia siebie i swoich sami. My skupmy się na obronie tego co jest ważne
                          • cegehana Re: Pierwsza dama 22.06.25, 17:23
                            Ciebie też chyba za bardzo nie obeszło, skoro chcesz nadal stosować te metody. Jesteś w PiS?
                            • husky_cat Re: Pierwsza dama 22.06.25, 17:33
                              Ależ obeszło i właśnie dlatego, że mnie to obeszło nie widzę powodów by stawać w obronie kogokolwiek z tamtej strony.
                              Ponieważ mam absolutna pewność, że ich śmierć Mikołaja nie obeszla, zrobiliby to drugi raz i nikt nie stanąłby w jego obronie.
                              • cegehana Re: Pierwsza dama 22.06.25, 17:52
                                Tak, obeszło cię i wywnioskowałas, że należy należy ich naśladować. Pozazdrościlas czy jak?
                                • husky_cat Re: Pierwsza dama 22.06.25, 18:12
                                  Nie, wystarczy nie grać w ich grę, w której będąc katami zawsze robią z siebie ofiary.
                                  • cegehana Re: Pierwsza dama 22.06.25, 18:26
                                    No nie wystarczy. Trzeba jeszcze dosrać jakiejś małej dziewczynce w necie. A może wcale nie było trzeba tylko zrobiłaś to z własnej inicjatywy?
                                    • husky_cat Re: Pierwsza dama 22.06.25, 19:21
                                      Nic nie zrobiłam, to dziecko mnie nie obchodzi.
                                      W tym wątku tylko szydze z głupoty jej obronczyn
                                      • cegehana Re: Pierwsza dama 22.06.25, 21:01
                                        Żeby się nie za pewnie czuły stając w jej obronie?
                                        • husky_cat Re: Pierwsza dama 22.06.25, 21:11
                                          Żeby nie były pozytecznymi idiotkami pisu
                                          • cegehana Re: Pierwsza dama 22.06.25, 22:02
                                            I nie broniły dziecka że strachu przed określeniem "pożyteczna idiotka"? Przecież to tylko słowo, dorosły wie, że słowo obcej baby z neta go nie definiuje.
                                            • husky_cat Re: Pierwsza dama 22.06.25, 22:23
                                              Żeby nie robiły z siebie pożytecznych idiotek pisu
                                              • paskudek1 Re: Pierwsza dama 23.06.25, 09:35
                                                husky_cat napisała:

                                                > Żeby nie robiły z siebie pożytecznych idiotek pisu

                                                Zośka, obrona dziecka przed hejtem to jest ealsnei odwrotność wartości pisu.
                                                • husky_cat Re: Pierwsza dama 23.06.25, 11:02
                                                  A broń sobie kogo chcesz, będziesz miała powody do dumy jak pisiory twoje zaszczuja.
                                                  I możesz być pewna, że nikt z tamtej strony nie stanie w obronie
                                                  • paskudek1 Re: Pierwsza dama 23.06.25, 14:04
                                                    husky_cat napisała:

                                                    > A broń sobie kogo chcesz, będziesz miała powody do dumy jak pisiory twoje zaszc
                                                    > zuja.
                                                    > I możesz być pewna, że nikt z tamtej strony nie stanie w obronie

                                                    Nie mam c odo tego wątpliwości. Co więcej, nie mam cienia watplwiosci że moje też byś opluła. Tym się różnimy że ja mogę się z tobą całą sobą nie zgadzać, ale twoich dzieci nie ruszam. Ty plujesz na moją rodzinę non stop. Jak i na innych, którzy vi się nie podobają.
                          • angazetka [...] 22.06.25, 19:28
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                            • husky_cat [...] 22.06.25, 20:11
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                              • cegehana Re: Pierwsza dama 22.06.25, 21:05
                                Przecież sama grasz w grę PiSu, tylko na innym dziecku. Trudno mówić o zasadzie wzajemności kiedy obrywa niewinny.
                                • husky_cat Re: Pierwsza dama 22.06.25, 21:16
                                  Ja nie gram w żadną grę tylko szydze z tych, które to robią.
                                  Pisiory z zimną krwią zadreczyly Mikołaja, bez wahania zrobiliby to z każdym dzieckiem kogoś z KO, twoim czy każdym innym. I nikt z ich grona nie staje w obronie takich dzieci.
                                  Gdy natomiast chodzi o kogoś z ich grona podnoszą krzyk, a pożyteczni ich w tym wspierają. Co tylko upewnia pisiorow, że im wolno więcej natomiast oni są nietykalni.

                                  To jest właśnie granie w ich grę.
                                  Brawo ty i kilka innych pożytecznych
                                  • cegehana Re: Pierwsza dama 22.06.25, 22:10
                                    Szydzenie to właśnie gra w tę grę, nie stawanie po stronie ofiary to też gra w tę grę. Wycieranie sobie gęby zmarłym nie sprawi, że twoje zachowanie będzie mniej krzywdzące czy raniące dla innych.
                                    • husky_cat Re: Pierwsza dama 22.06.25, 22:25
                                      Nie, ponieważ druga strona NIGDY nie stanie w obronie "naszych" dzieci.
                                      Nigdy
                                      Zasada wzajemności
                                      Na razie to pis rozgrywa was jak tylko chce
                                      • cegehana Re: Pierwsza dama 22.06.25, 23:11
                                        Tak, bo druga strona właśnie narzuciła ci którzy reguły, do których się stosujesz. Jakby stanęli w obronie "naszych dzieci" to też byś to zrobiła? A jakby zaczęli chodzić w majtkach na głowie też byś chodziła, bo skoro PiS coś tobi to też musisz? Czy jednak nie wszystko z PiSu kopiujesz tylko sobie akurat to wybrałaś?
                                        • husky_cat Re: Pierwsza dama 23.06.25, 00:08
                                          Po prostu w życiu stosuje zasadę wzajemności i bardzo to wszystkim polecam ☺
                                          • cegehana Re: Pierwsza dama 23.06.25, 06:44
                                            Jeszcze raz: nosilabys majtki na głowie gdyby w PiSie tak robili? Tak w imię zasady wzajemności?
                                            • husky_cat Re: Pierwsza dama 23.06.25, 09:19
                                              Ale to co ty opisujesz to jest nasladowanie, a nie zasada wzajemności. Może doczytaj definicje ☺
                                              • cegehana Re: Pierwsza dama 23.06.25, 12:42
                                                Przecież ty ich naśladujesz, nazywając to zasadą wzajemności.
                                                • husky_cat Re: Pierwsza dama 23.06.25, 12:46
                                                  Doczytaj definicje ☺
                                                  • cegehana Re: Pierwsza dama 23.06.25, 14:02
                                                    Naśladownictwo - powtarzanie i powielanie zachowania innych osób. Wypisz wymaluj.
                                  • danaide2.0 Re: Pierwsza dama 22.06.25, 22:12
                                    A ty teraz będziesz wyżywać się na innym dziecku?
                                    Weźmiesz na siebie odpowiedzialność jeśli temu dziecku za kilka lat coś się stanie?

                                    Mikołajowi to życia nie wróci.
                                    • husky_cat Re: Pierwsza dama 22.06.25, 22:26
                                      Akurat ja nic złego na jej temat nie piszę.
                                      Szydze tylko z pożytecznych obrończyn
                                    • ardzuna Re: Pierwsza dama 29.06.25, 18:27
                                      danaide2.0 napisała:

                                      > Mikołajowi to życia nie wróci.

                                      Masz rację. Przy okazji przypomnij mi protesty Nawrockich przeciwko upublicznianiu danych Mikołaja, pełne gniewu oświadczenia o tym, jaką świętością są dzieci i jak nie wolno ich tykać.
                                  • angazetka Re: Pierwsza dama 22.06.25, 22:25
                                    Ale tu nikt nie podniósł krzyku, to stado niepożytecznych idiotek samo z siebie ochoczo rzuciło się na siedmiolatkę. Brawo. Imponujące. Ogrom odwagi, tak się zwalcza PiS - obrażając dziecko.
                                    • husky_cat Re: Pierwsza dama 22.06.25, 22:29
                                      Należy zwalczać pis i przestać grać w ich grę.
                                      Oni grają ofiary, którym wolno więcej. Co nie przeszkadza im w zaszczuwaniu innych
                                      A ty się tak w tym pięknie odnajdujesz
                                      • angazetka Re: Pierwsza dama 22.06.25, 22:30
                                        Nie gram. Nie zaszczuwam, po prostu.
                                        • husky_cat Re: Pierwsza dama 22.06.25, 22:44
                                          No popatrz, ja też nie.
                                          Ja po prostu nie atakuje z tego powodu ludzi
                                          • paskudek1 Re: Pierwsza dama 23.06.25, 09:37
                                            husky_cat napisała:

                                            > No popatrz, ja też nie.
                                            > Ja po prostu nie atakuje z tego powodu ludzi

                                            Owszem, atakujesz. Atakujesz KAŻDEGO kto się z tobą nie zgadza. Nawet osoby broniące DZIECKO atakujesz. Bo to jest nie takie dziecko wg ciebie
                                            • husky_cat Re: Pierwsza dama 23.06.25, 11:04
                                              Po prostu nie zgadzam się na atakowanie ludzi i histerie z byle powodu ☺
                                              • arthwen Re: Pierwsza dama 23.06.25, 11:31
                                                Przecież ty właśnie jesteś specjalistką od odstawiania histerii z byle powodu i atakowania ludzi, tylko dlatego, że mają nie takie poglądy, czy nie taki kolor skóry.
                                                • husky_cat Re: Pierwsza dama 23.06.25, 11:34
                                                  Ale to nie są byle powody ☺
                                                  • arthwen Re: Pierwsza dama 23.06.25, 16:19
                                                    Kolor skóry to nie jest byle powód? Wygląd to nie jest byle powód?
                                                    No jednak nie, to najbardziej bzdurne z powodów, jakie mogą istnieć.
                                              • paskudek1 Re: Pierwsza dama 23.06.25, 11:40
                                                husky_cat napisała:

                                                > Po prostu nie zgadzam się na atakowanie ludzi i histerie z byle powodu ☺
                                                Przecież TO TY ATAKUJESZ ludzi. I to ludzi, którzy BRONIĄ dziecka. Bo to dziecko nie takiej osoby jak ty lubisz. Różnimy się tym Zośka, że ja będę tj dziewczynki bronić, niezależnie od tego jak źle myślę o jej tatusiu.
                  • infinitypool Re: Pierwsza dama 23.06.25, 15:48
                    husky_cat napisała:

                    > Żaden, po prostu to nie ma znaczenia w obliczu katastrofy jaka czeka nasz kraj

                    No wiesz, pod rzadami RT twoj migracyjny koszmar napewno by sie ziscil wiec w sumie powinnas sie cieszyc ze wygral Nawrocki
                    • niemcyy Re: Pierwsza dama 23.06.25, 16:33
                      infinitypool napisał(a):

                      > No wiesz, pod rzadami RT twoj migracyjny koszmar napewno by sie ziscil wiec w s
                      > umie powinnas sie cieszyc ze wygral Nawrocki

                      Na pewno.
                      Nie pleć głupot, bo już się wydało, że niezależne od nadwagi jakiegoś dzieciaka to pisowcy sprzedali na lewo wiele tysięcy wiz i wpuścili więcej migrantów niż 2x większe Niemcy w tym samym czasie.
          • homohominilupus Re: Pierwsza dama 22.06.25, 16:30
            mabel_mora napisała:

            > po co tak niegrzecznie? dlaczego udawać, że jest cudownie i wspaniale, czasem
            > rodzice nie znają zdrowotnych konsekwencji niby drobnostek, mam pacjentkę, któ
            > rej rodzice nie przypilnowali - sama o tym mówiła - prostego (u dziecka) lecze
            > nia ortodontycznego, teraz zostaje jej tylko operacyjne leczenie, kosztowne i b
            > olesne


            Mabel, mogłabyś się wreszcie zamknąć?
        • black_halo Re: Pierwsza dama 22.06.25, 16:39
          Scenicznym szeptom? Jestesmy w podobnym wieku, wystrzelabym te paniusie co do jednej za ich "no jak jak nie powiem glosno to nikt nie powie". Zadna nigdy nie zamknela starego, pomarszczonego ryja, zawieszonego na pelnej zwisow szyi.
          • gru.u Re: Pierwsza dama 22.06.25, 16:55
            Niektóre oczywiście pyszczyły głośno, te ich wredne głosiki „o mamusia cię dobrze karmi” normalnie lać po mordzie i patrzeć czy równo puchnie
            • black_halo [...] 22.06.25, 21:50
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • alpepe [...] 22.06.25, 18:26
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • alpepe Re: Pierwsza dama 22.06.25, 18:27
            Aha, gruu, no offence, ale wreszcie poznałam źródło twoich nieprzepracowych kompleksów. Spina się.
            • gru.u Re: Pierwsza dama 22.06.25, 23:44
              Nie wiesz, jakie mam kompleksy i nie wiesz, jakie jest ich źródło.
          • angazetka [...] 22.06.25, 19:29
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • borsuczyca.klusek Re: Pierwsza dama 22.06.25, 16:49
        Ważne, że "dobre ciocie" się zainteresowały. Od takiego głupiego gadania na pewno jej się polepszy 🤦
        • gru.u Re: Pierwsza dama 22.06.25, 16:55
          Może się polepszy na tyle, że za kilka lat przestanie jeść żeby nie psuć ludziom humoru swoim nieestetycznym ciałem
          • angazetka Re: Pierwsza dama 22.06.25, 19:30
            A nawet nic nie mów, od tego wątku moje wieloletnie zaburzenia odżywania uszami klaszczą ze szczęścia.
            • alpepe Re: Pierwsza dama 22.06.25, 19:37
              O, też się spina.
              • angazetka Re: Pierwsza dama 22.06.25, 19:50
                A twój brak kultury z czym ci się spina?
              • hrasier_2 Re: Pierwsza dama 22.06.25, 22:27
                alpepe napisała:

                > O, też się spina.
                >
                Niewiarygodne jaką przeszłaś przemianę na tym forum. Bez kozery powiem. Że 500 łapek ci nie dam.
      • krajanka.pl Re: Pierwsza dama 22.06.25, 18:57
        Zgłoś, na co czekasz.
    • princesswhitewolf Re: Pierwsza dama 22.06.25, 14:50
      Zupelnie normalna kobieta i matja Ja rozumiem nie lubic Nawrockiego ale czepiac sie wygladu zony? Co to ma byc, lala do ogladania?

      Nie lubilam Lecha Kaczyńskiego ale bardzo lubilam Pania Marię Kaczyńska. Byla to kobieta ktora nie miala przewrócone w glowie " wizerunkiem" i subtelnie sie podsmiechiwala z protokolu ze nie moze włozyc tych samych butow na inne wielkie wyjscie. Super inteligentna babka i miala odwage by miec odmienne zdanie np w kwestii aborcji niz jej maz.

      Dajcie szanse Nawrockiej.
      • princesswhitewolf Re: Pierwsza dama 22.06.25, 14:51
        *matka
      • angazetka Re: Pierwsza dama 22.06.25, 14:52
        Nie zamierzam dawać jej szansy, ale wysyłanie opieki społecznej na zwykłe dziecko uważam za chore.
        • princesswhitewolf Re: Pierwsza dama 22.06.25, 14:57
          Pytanie co i na ile jest prawda...poczekac nalezy na rewelacje po kampanii wyborczej bo w trakcie to Hilary podobno zywe dzieci pożerała i byla pedofilka, a Hamerykanie uwierzyli i wybrali Trumpa🤦🏼‍♀️
      • misiamama Re: Pierwsza dama 22.06.25, 15:57
        Dodam ze pani Kaczyńska potrafiła z reklamówka do samolotu - chyba jakieś kanapki czy inne zdrowe żarcie zabierała, czego jej nie omieszkano wytknąć. I tak mi się przypomniała maja sablewska i jej pokaz jak należy się ubrać i jaka torbę wziąć do warzywniaka 😀
      • husky_cat Re: Pierwsza dama 22.06.25, 16:14
        Nigdy nie bylo mi po drodze z pisem, ale porównywanie Marii i Lecha do batyrow jednak obraża tych pierwszych
      • bmtm Re: Pierwsza dama 22.06.25, 16:24
        Odnoszę wrażenie, że na postać Marii Kaczyńskiej patrzy się przez pryzmat tragicznej śmierci. Za życia nie wzbudzała (być może niestety) specjalnych emocji.
        • misiamama Re: Pierwsza dama 22.06.25, 16:51
          Wzbudzala tyle ze po drugiej stronie. Od czarownic które powinny się same poddać aborcji(??) to kogo wyzywali ?
          • bmtm Re: Pierwsza dama 22.06.25, 17:03
            Znana była właśnie z tej sytuacji oraz z faktu, że się odmłodziła o 7 lat (koleżanki z liceum ją "podkablowały"). Nie wzbudzała specjalnej ekscytacji swoją aktywnością.
        • princesswhitewolf Re: Pierwsza dama 22.06.25, 20:14
          No ja ja za zycia lubilam. To ze potrafila sie postawic i ze miala poczucie humoru i.luz
      • hanusinamama Re: Pierwsza dama 23.06.25, 11:10
        Zupełnie normalna kobieta nie wychodzi za mąz za alfonsa i pana lubiącego ustawki lesie...
        • taje Re: Pierwsza dama 25.06.25, 20:21
          No nie wiem. Gdybym była nastoletnią matką i inny atrakcyjny dla mnie mężczyzna się mną zainteresował i zaakceptował moje dziecko, to pewnie byłoby to ważniejsze niż jego zamiłowanie do ustawek 🤷‍♀️ Jakem krytyczna wobec Nawrockiego, to muszę przyznać, że zaakceptowanie przedmałżeńskiego dziecka młodziutkiej (jeśli nie nastoletniej) żony jednak działa na jego korzyść.
          • arthwen Re: Pierwsza dama 25.06.25, 22:23
            A dla mnie nie. Nawet mając gorsze perspektywy na związek nie rozważałabym kandydata o kryminalnych popędach, a już ZWŁASZCZA mając dziecko.
            Natomiast tak, jak najbardziej się zgadzam, że jest to plus dla Nawrockiego, że zaakceptował przedmałżeńskie dziecko żony.
            • taje Re: Pierwsza dama 25.06.25, 22:37
              Zamiłowanie do ustawek (a o tym pisała Hanusina) to jednak kwestia innej wagi niż zamiłowanie do przejmowania mieszkań starszych osób. Być może ze sobą powiązane, ale to widać dopiero z perspektywy. Młoda zakochana kobieta mając do czynienia z mężczyzną, który akceptuje jej przedmałżeńskie dziecko z czasów nastoletnich ma większą tolerancję na zachowania, które 10 lat później stanowiłyby czerwoną flagę. Uczciwie przyznam, że wolałabym partnera dobrego dla dziecka mimo, że z kibolskimi powiązaniami niż takiego, który charakterologicznie wydaje się być aniołem, a mojego dziecka nie lubi i źle je traktuje.
              • niemcyy Re: Pierwsza dama 25.06.25, 23:24
                Kto wie, jak to dziecko traktował. W historycznej ustawce 70:70 brał udział w okolicach zostania biologicznym ojcem, więc to niekoniecznie tatuś zmywający statki po niedzielnym obiedzie i udający się na rodzinny spacer.
                • angazetka Re: Pierwsza dama 26.06.25, 01:26
                  Jednakowoż go usynowił. Naprawdę, jest milion powodów, by się czepiać Nawrockiego, można sobie darować czepianie się tego, co zrobił dobrze.
              • arthwen Re: Pierwsza dama 26.06.25, 01:06
                Dla mnie kibolstwo to jest skreślenie takiego kandydata natychmiastowo. Nie będę się licytować co gorsze, cwaniactwo czy branie udziału w ustawkach, ale tak czy siak nawet na kogoś takiego bym nie spojrzała. Obecna pani Nawrocka najwyraźniej standardy ma niższe, bywa.
                • daniela34 Re: Pierwsza dama 26.06.25, 08:51
                  arthwen napisał(a):

                  > Dla mnie kibolstwo to jest skreślenie takiego kandydata natychmiastowo.


                  Otóż. Jestem w wieku Nawrockiej i mieszkałam wtedy (oraz mieszkam teraz) w mieście dotkniętym dzialanością kiboli jak miasto Nawrockiej. Nie mam demencji, wiem jak to wtedy wyglądało. Jak sie jechało do Krakowa starą 4 i widziało autokary na poboczu, zatrzymane do kontroli i maczety, noże, siekiery poukładane na poboczu, zdarzało mi sie jeździć pociągami, w których awanturowali się kibole i czytac/słyszeć jak w kolejnych starciach a to ktoś mlody stracił rękę a to życie. No i od wielu wielu lat jasne jest ze kibole = narkobiznes.

                  Moze jednak nie dla każdego kibol akceptujący dziecko jest takim atrakcyjnym partnerem. Także dlatego, że kibolska działalność werbunkowa obejmuje również dzieci (fakt, nie dwulatki, dwulatka nie da sie wystawić na czaty, trzeba poczekać aż będzie mial tak z 12 lat)
              • livia.kalina Re: Pierwsza dama 26.06.25, 23:44
                Przecież kibolstwo, którego jedną z aktywności są ustawki, to przede wszystkim handel narkotykami, handel ludźmi, sutenerstwo, przerzuty nielegalnych imigrantów. To, pod przykrywka sportu, zorganizowane grupy przestępcze, które brutalnie walczą między sobą o dominację na rynku narkotyków i prostytucji. W tych walkach co chwile giną jacyś ludzie. To jest totalna patologia i dno. Nie wiem jak można dobrowolnie w coś takiego wchodzić a już wciąganie w to własnego dziecka to dla mnie całkowita dyskwalifikacja matki.
                • kandyzowana3x Re: Pierwsza dama 27.06.25, 06:50
                  To przynajmniej premier z prezydentem powinni na tym polu nic porozumienia znalezc. Jest nadzieja.
                  • arthwen Re: Pierwsza dama 27.06.25, 11:19
                    O Tusku można różne rzeczy powiedzieć, ale akurat nie to, że brał udział w ustawkach kibolskich. Niby w jakim punkcie miałby znaleźć nić (no chyba, że to nie była literówka, i faktycznie nic) porozumienia z kibolem?
                    • kandyzowana3x Re: Pierwsza dama 27.06.25, 16:03
                      sportowefakty.wp.pl/pilka-nozna/1094304/tusk-jezdzil-na-wyjazdy-i-chodzil-do-mlyna-do-dzis-kraza-o-nim-legendy
                      Wyznania premiera zdaje sie z 2007 roku o byciu kibicem Lechi z mlyna i jezdzeniem na mecze z metalowym wezem od prysznica pod kurtka .
                      Art z 2023 roku
                      • arthwen Re: Pierwsza dama 27.06.25, 16:11
                        I serio nie widzisz różnicy między kibicowaniem (i bronieniem się przed napaścią), a kibolstwem i chodzeniem na ustawki?
                        • kandyzowana3x Re: Pierwsza dama 27.06.25, 16:25
                          Alez oczywiscie to zupelnie inna sytuacje, kibicowanie w mlynie to prawie chearliderki a metalowy waz mial przy sobie bo babci po meczu prysznic naprawial . I z duma o tym opowiadano, bo to takie meskie bylo.



                          • arthwen Re: Pierwsza dama 27.06.25, 17:36
                            Opowiadał nie Tusk, a ktoś tam inny i w kontekście, że ich otoczono, a Tusk wyjął ten wąż, żeby się bronić. Nie słyszałam, żeby z dumą o tym ktokolwiek opowiadał.
                      • margit49 Re: Pierwsza dama 27.06.25, 16:35
                        Owszem, Tusk wyznał o grzechach młodości, może to były czasy szkoły średniej.
                        Bo na studiach włączył się w działalność opozycyjną/WZZ, NZS/ i takie tam.
                        W latach 80tych to była raczej szarpanina z ZOMO niż gówniarskie ustawki kiboli
                  • livia.kalina Re: Pierwsza dama 27.06.25, 13:16
                    Na jakim polu Tusk ma się dogadać z Nawrockim? Tusk streczył kobiety, handlował ludźmi albo narkotykami??
                    • tania.dorada Re: Pierwsza dama 27.06.25, 14:39
                      Zdaje się że grał z wnukami w piłkę
                • margit49 Re: Pierwsza dama 27.06.25, 12:16
                  livia.kalina napisała:

                  . W tych walka
                  > ch co chwile giną jacyś ludzie. To jest totalna patologia i dno. Nie wiem jak m
                  > ożna dobrowolnie w coś takiego wchodzić a już wciąganie w to własnego dziecka t
                  > o dla mnie całkowita dyskwalifikacja matki.
                  >
                  Trza ufać 😎 Nastąpi pokój ponad podziałami.
                  Nowogrodzki zrobi kibolstwu ponowny zlot na Jasnej/Brunatnej Górze, wyposaży w krzyże, różańce i zapanuje powszechna zgoda. Nawet w tych "wspólnych interesach", żadnej rywalizacji, żadnej kosy👆
                  Zgoda, zgoda, a bóg wtedy rękę poda!

                • ichi51e Re: Pierwsza dama 27.06.25, 13:37
                  Kiedyś jechałam z takim pociągiem (tak dowcip „koło kogo chciałbyś siedzieć podczas lotu Tokyo New York ma sens) i co mnie najbardziej zaskoczyło to brutalność tego wszystkiego z której nie każdy sobie zdaje sprawę - te bijatyki to nie są takie zwykłe bijatyki - oni mają pały, kastety, meczety, noże…
                  • ichi51e Re: Pierwsza dama 27.06.25, 13:38
                    Maczety big_grin
                    • jakornelia12345 Re: Pierwsza dama 27.06.25, 22:39
                      Kiedyś jechałam pociągiem z mężem i córką, wtedy circa trzynastoletnią, do Łodzi. Już na dzień dobry jeden wagon był zarezerwowany dla tych zwierząt, aka kiboli i pilnowany przez policję z bronią. Jedno zwierzę (przepraszam moje kochane koty, bo porównanie tych dzikusów do zwierząt jest dla zwierząt obraźliwe), wymknęło się spod "ochrony" i wtargnęło do wagonu dla ludzi, drąc ryja i waląc w drzwi przedziałów. Na szczęście ta rzecz została szybko spacyfikowana.
                      Ale, w związku z tym, czy nie powinno się zakazać kibolstwu żadnych "występów" publicznych? A szczególnie korzystania z publicznych środków transportu?
                      Ale rozumiem, że następny "prezydent" zawetuje każde rozwiązanie, które może zagrozić dobrostanowi kibolstwa, sutenerstwa i gangsterki.
                      Polacy, nic się nie stało.
      • tania.dorada Re: Pierwsza dama 27.06.25, 03:52
        ale szanse na co? ona potrzebuje jakichś naszych szans?
    • imponderabilia20 Re: Pierwsza dama 22.06.25, 14:52
      No i co z tego. Niech każdy wygląda jak chce. Ona akurat swoim wyglądem nikogo nie obraża.
      • arthwen Re: Pierwsza dama 22.06.25, 17:24
        No jednak nie.
        Jak się pełni funkcję reprezentacyjną, za którą płacimy wszyscy, to wszyscy możemy wymagać.
        Tyle, że Nawrocka ma czas jeszcze do sierpnia tongue_out
      • jakornelia12345 Re: Pierwsza dama 22.06.25, 22:27
        No cóż, wygląd jak wygląd, każdy ma swój. Zapewne, o ile nie będzie jakoś szczególnie twardogłowa, to styliści zrobią swoje. Bardziej przeszkadza mi jej hipokryzja. Zafundowałam sobie dzieciaka w wieku nastoletnim, bo musiałam się p..ścić (powtrzymałam się od wpisu o swędzeniu), a teraz taka święto...bliwa katoliczka jestem.
        A i wybór małżonka też o czymś świadczy. Dobrali się, jak w korcu maku. Jedna branża.
        • angazetka Re: Pierwsza dama 22.06.25, 22:29
          > Zafundowałam sobie dzieciaka w wieku nastoletnim, bo musiałam się p..ścić (powtrzymałam się od wpisu o swędzeniu

          Nie powstrzymałaś się tongue_out
          • jakornelia12345 Re: Pierwsza dama 22.06.25, 22:37
            A masz z tym problem, bo?
            Naprawdę taką pierwszą damę widzisz, jako wizerunek Polski?
            • angazetka Re: Pierwsza dama 22.06.25, 22:40
              Bo pisanie, że kogoś "swędzi", jest na poziomie magla.
              • jakornelia12345 Re: Pierwsza dama 22.06.25, 23:09
                "Bo pisanie, że kogoś "swędzi", jest na poziomie magla."
                Przyznaję, że to stwierdzenie było mało kulturalne. Przepraszam osoby, które poczuły się urażone.
                Dalej jednak twierdzę, że pani Nawrocka nie jest odpowiednią osobą do bycia Pierwszą Damą RP. Szczególnie, że wartości, które, podobnoż kultywuje, nie są kompatybilne z jej życiorysem. Hipokrytka i tyle.
            • jakornelia12345 Re: Pierwsza dama 22.06.25, 22:54
              I dodam jeszcze coś,. Gdyby ta istota powiedziała, że każdy ma prawo do decyzji o swoim życiu seksualnym i swoim ciele, np. decyzja kobiety o aborcji, to będę ją szanować. Ale pani sama sobie, jako, niepełnoletnia, zadecydowała o swoim życiu seksualnym, co poskutkowało nielegalnym w myśl nauk KK poczęciem, a teraz stara się uchodzić za promotorkę katolickich wartości. Przecież chyba zna doktrynę, jaką wyznaje?
              No, skoro zaciążyła, bez więzła małżeńskiego ,to jaka z niej katoliczka?
              Hipokrytka.😡
              • malgosiagosia Re: Pierwsza dama 22.06.25, 23:10
                jakornelia12345 napisała:


                > No, skoro zaciążyła, bez więzła małżeńskiego ,to jaka z niej katoliczka?
                > Hipokrytka.😡

                Niiekoniecznie. Przeciez Maryja tez zaciazyla bez wezla.
                Zadna tam hipokrytka, Zwykla kobieta, ktora facet namowil na seks, a potem porzucil.
                • jakornelia12345 Re: Pierwsza dama 22.06.25, 23:36
                  No, podobnoż Maryję to nie jakiś randomowy facet namówił na seks. Ponoć Duch Święty... A naiwny Józef dał się nabrać.
                  • malgosiagosia Re: Pierwsza dama 23.06.25, 01:09
                    jakornelia12345 napisała:

                    > No, podobnoż Maryję to nie jakiś randomowy facet namówił na seks. Ponoć Duch Św
                    > ięty... A naiwny Józef dał się nabrać.

                    A Nawrocki jak ten Jozef.
                    • jakornelia12345 [...] 25.06.25, 19:59
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • kachaa17 Re: Pierwsza dama 25.06.25, 21:14
                        Ale Józef nie był mężem Maryji jak doszło do niepokalanego poczęcia.
                        • anajustina Re: Pierwsza dama 25.06.25, 22:18
                          A nawet Maryi nie był.
                      • angazetka Re: Pierwsza dama 25.06.25, 23:00
                        Jest obrzydliwe, jak piszesz o tym, że Nawrocka ma panieńskie dziecko. No ma. Nawrocki nie musiał niczego udawać - krótki rzut oka na wiki i wiadomo, że związali się ze sobą, gdy syn (jeszcze nie) Nawrockiej miał dwa latka. Facet po prostu nie miał nic przeciwko pannie z dzieckiem z nastoletniej wpadki. To akurat jedyny plus dla niego, a ty piszesz o tym w sposób obleśny. Każdego faceta wiążącego się z kobietą z dziećmi tak obrażasz czy tylko tych, których nie lubisz?
                        • jakornelia12345 Re: Pierwsza dama 27.06.25, 22:03
                          Szczególnie nie lubię hipokrytów. To, że pani zaciążyła w wieku nastoletnim nie jest godne pochwały, ale ona nie pierwsza i nie ostatnia. Hipokryzją jest dla mnie, że nie stosowała się do zasad swojego Kościoła, a teraz udaje pierwszą niewinną i wzorzec Matki Polki. Porównywanie jej do ikony KK "Maryi Zawsze Dziewicy", a i nazywanie Nawrockiego Józefem, z jego "dorobkiem zawodowym" powinno być raczej dla katolików obraźliwe.
                          Ale to tylko świadczy o polskiej wersji katolików i w ogóle tych, którzy na taką kandydaturę głosowali.
                          Jeżeli pani Nawrocka powie publicznie cos w tym stylu: "Nikt, nawet KK, nie może narzucać swojej wizji życia ludziom, każdy ma prawo do swojego wyboru, tak jak ja wybrałam i w pełni popieram prawo kobiet do decydowania o swoim ciele, tak ja zdecydowałam i nikomu nic do tego", to tę kobietę będę szanować.
                          Tylko, na razie to kolejna kościółkowa hipokrytka.
                          • kachaa17 Re: Pierwsza dama 28.06.25, 08:03
                            Nie chcę jej bronić ale to, że zaszła w ciążę jak była nastolatką nie przekreśla tego, że teraz może żyć pobożnie. Ale czy tak jest to nie wiem.
                            • jakornelia12345 Re: Pierwsza dama 28.06.25, 09:55
                              Ja też nie wiem, czy teraz żyje pobożnie. Może sobie żyć. Ale prywatnie. Skoro zgodziła się firmować swoją twarzą kościelno - pisowską kampanię swojego męża, to z całą odpowiedzialnością. Liczy się całe jej życie. A ono nie jest zgodne z "naukami" KK. Ale dla KK są równi i równiejsi.
                              Karierowiczka i hipokrytka. Sama pozwalała sobie w wieku nastoletnim na wiele, na tyle, ze nawet zaciążyła, a teraz wiele popiera "nauki" KK, że można tylko po ślubie. Gdzie konsekwencja?
                              • margit49 Re: Pierwsza dama 28.06.25, 13:26
                                jakornelia12345 napisała:

                                > Ja też nie wiem, czy teraz żyje pobożnie. Może sobie żyć.

                                Teraz tak😀
                                Gra w tę grę i nie będzie podcinać gałęzi, na której siedzi
                                I nigdy nie wypowie tych słów - "... każdy ma prawo do swojego wyboru, tak jak ja wybrałam i w pełni popieram prawo kobiet do decydowania o swoim ciele, tak ja zdecydowałam i nikomu nic do tego"
                                Nie wiem, czy ona wybrała, czy po prostu nie miała wyjścia.
                                Jakoś nie wierzę, by nastolatka cieszyła się z ciąży
                                Aborcja nielegalna to wysoki koszt - albo wyjazd za granicę, albo podziemie aborcyjne
                                A może było za późno, przeoczyła objawy lub zaklinała rzeczywistość i stąd kinder niespodzianka

                                Małżonka swego poślubiła 15 lat temu, gdy była w kolejnej ciąży. A wcześniej mieszkali razem
                                Batyr w jakimś wywiadzie napomknął - gdy Marta wprowadziła się do nas..
                                • jakornelia12345 Re: Pierwsza dama 29.06.25, 00:56
                                  Mogę zrozumieć nastolatkę zaklinającą rzeczywistość i udającą, że nic się nie stało. Ale, jeżeli to, to co piszesz o zamieszkaniu przed ślubem i ślubem w ciąży to fakty, to ta kobieta ma tyle wspólnego z katolicyzmem, co ja i islamem.
                                  Chociaż tak po namyśle. Ona prawdopodobnie jest bardzo gorliwą katoliczką. W końcu podstawą katolicyzmu jest hipokryzja. Duszpasterze zobowiązują się do celibatu. Wierni zobowiązani są do powstrzymania się od seksu pozamałżeńskiego.
                                  A co z tego wynika? Każdy widzi.
                                  No cóż, katolicy wybrali swoją pierwszą damę. Pytanie tylko, gdzie stała latarnia?
                                  • gru.u Re: Pierwsza dama 29.06.25, 07:48
                                    Katolik Donald Tusk aż 27 lat żył w grzechu zanim sobie przypomniał przed wyborami o sakramencie małżeństwa 😀
                                    • margit49 Re: Pierwsza dama 29.06.25, 09:37
                                      A katolik Kosiniak-Kamysz przez lata tkwił w sakramentalnym związku, ale jałowym - takim na próbę🤣
                                      Po 7 latach rozwiódł się, ożenił ponownie i rozmnożył 👏 To znaczący wpływ na demografię kraju. Doczekał się trójki dzieci i pewnie ostatniego słowa w tej kwestii nie powiedział
                                      Ale teraz - jako szczęśliwy rozwodnik i katolik - nie wyraża zgody na ułatwiony tryb rozwodów😆
                                      w szczególności rozwodów małżeństw bez dzieci, co w konsekwencji wpłynie negatywnie na demografię kraju" -
                                      • anajustina Re: Pierwsza dama 29.06.25, 10:49
                                        Errata - jego pierwsza żona go porzuciła, nie że on ją na próbę potraktował. Odeszła babka po prostu do innego.
                                        • margit49 Re: Pierwsza dama 29.06.25, 12:23
                                          Chłopu zależało tylko na karierze, ani rodzina, czy tam prokreacja nie była mu w głowie

                                          Zanim 42-latek znalazł miłość w ramionach Pauliny, to przez 7 lat był mężem Agnieszki. Ostatecznie z powodu kilku różnic związek ten nie przetrwał próby😀 czasu.
                                          Do rozpadu ich związku przyczynił się natłok obowiązków szefa, praca w polityce. Władek bardzo to przeżywa. A Agnieszka chyba już nawet kogoś ma


                                          Min. rozwoju i technologii Krzysztof Paszyk/ Peezel/ ocenił, że rozwody „na żądanie” mogą prowadzić do zawierania związków „na próbę” i pogłębić problemy demograficzne.
                                          • anajustina Re: Pierwsza dama 29.06.25, 12:29
                                            Wiesz, odzywam się, bo np żona Każą też się rozwiodła, a to jednak różnica rozstać się z kimś, kto totalnie się nie sprawdził, a samemu aktywnie rozwalił związek. Być może pierwsza żona Kosiniaka też miała swoje powody. Tyle wiemy, ile w gazetach napiszą
                                            • margit49 Re: Pierwsza dama 29.06.25, 18:10
                                              anajustina napisała:

                                              Tyle wiemy, ile w
                                              > gazetach napiszą

                                              Ok, ja to rozumiem i tak naprawdę wcale mnie to nie obchodzi, ale wkurza mnie hipokryzja Kosiniaka.
                                              Rozwiódł się szybko i bezboleśnie, ale innym chce to utrudnić.
                                              Innym - będącym w podobnej sytuacji.
                                              Nie powinien zabierać głosu w tej sprawie, tym bardziej, że nie leży w jego kompetencjach.
                                              Jest ministrem od obrony i niech tego się trzyma
                                    • makurokurosek Re: Pierwsza dama 29.06.25, 17:23
                                      "Katolik Donald Tusk aż 27 lat żył w grzechu zanim sobie przypomniał przed wyborami o sakramencie małżeństwa"

                                      O ile się nie mylę nie ma obowiązku ślubu kościelnego, mają ślub cywilny. Na szczęście jeszcze żyjemy w państwie świeckim.
                                    • ardzuna Re: Pierwsza dama 29.06.25, 18:17
                                      gru.u napisała:

                                      > Katolik Donald Tusk aż 27 lat żył w grzechu zanim sobie przypomniał przed wybor
                                      > ami o sakramencie małżeństwa 😀

                                      Zauważyłaś, żeby czynił sztandar z wartości katolickich, w każdym przemówieniu cytował Biblię i obrażał innych z powodu ich niekatolickości? Bo ja nie.
                                      • gru.u Re: Pierwsza dama 30.06.25, 10:20
                                        Po co informował publicznie w czasie kampanii wyborczej o przyjęciu sakramentu? Jak najbardziej machał sztandarem, a sposób dość żenujący bo nagle go po 27 latach naszło na nawrócenie, pewnie duch święty zstąpił z okazji kampanii
                    • ardzuna Re: Pierwsza dama 29.06.25, 18:14
                      malgosiagosia napisała:

                      > A Nawrocki jak ten Jozef.

                      Ty serio to wypisujesz? A które dziecko Nawrockich porównasz do Pana Jezusa? A może wszystkie i zaraz się od ciebie dowiemy, że przyszła pierwsza dama jest nadal dziewicą, będąc trzykrotną matką (to nawet lepiej od Maryi?). Nie krępuj się, od razu zamiast "Zdrowaś Maryjo" zacznij zmawiać "Zdrowaś Marto".
                • ardzuna Re: Pierwsza dama 29.06.25, 18:10
                  malgosiagosia napisała:


                  > Niiekoniecznie. Przeciez Maryja tez zaciazyla bez wezla.

                  Świętokradcze to porównanie przyszłej pierwszej damy do Dziewicy Marii.
              • gru.u Re: Pierwsza dama 23.06.25, 11:19
                Dla ścisłości - czy sama zdecydowała czy nie sama to nie wiemy
                • primula.alpicola Re: Pierwsza dama 23.06.25, 11:27
                  gru.u napisała:

                  > Dla ścisłości - czy sama zdecydowała czy nie sama to nie wiemy

                  Dotyczy i Nawrockiej, i Maryi.
                  • gru.u Re: Pierwsza dama 23.06.25, 11:43
                    Ale jedna żyje a druga to postać z bajki
                    • anajustina Re: Pierwsza dama 25.06.25, 22:19
                      Wtedy co druga kobitka tam nazywała się Miriam, więc jakaś pewnie była.
              • gorzka.gorycz Re: Pierwsza dama 28.06.25, 09:21
                Ale zdajesz sobie sprawę, że człowiek może się zmienić? Czemu to, co zrobiła w młodości, ma świadczyć o tym, jaka jest dziś? Dziecko urodziła, wychowała, postąpiła konsekwentnie.
                • kachaa17 Re: Pierwsza dama 28.06.25, 12:09
                  No właśnie, nie usnęła.
                  • makurokurosek Re: Pierwsza dama 29.06.25, 02:34
                    "No właśnie, nie usnęła"

                    Sugerujesz, że Daniel Nawrocki jest dzieckiem z gwałtu, że pani Nawrocka mogła rozważać aborcję?
                    Przypomnę, że w 2001 od dawna obowiązywał kompromis aborcyjny, tak więc pani Nawrocka zgodnie z prawem NIE MIAŁA MOŻLIWOŚCI DOKONANIA ABORCJI.
                    To, że urodziła nie jest więc żadną jej zasługą czy wyborem, a koniecznością wynikającą z obowiązującego prawa.
                    • cegehana Re: Pierwsza dama 29.06.25, 07:14
                      To co napisałaś capslockiem to oczywista bzdura, zresztą do znudzenia obalana przez środowiska feministyczne (proaborcyjne) - aborcję się dzieją niezależnie od stanu prawnego, co jakiś czas publikowane są całkiem pokaźne liczby aborcji przeprowadzanych w Polsce, a kto żył około 2001 r. doskonale pamięta, że w każdej wsi była osobą, o której się plotkowało, że miała aborcję. Możliwości były i są.
                      • makurokurosek Re: Pierwsza dama 29.06.25, 17:17
                        "To co napisałaś capslockiem to oczywista bzdura, zresztą do znudzenia obalana przez środowiska feministyczne (proaborcyjne) - aborcję się dzieją niezależnie od stanu prawnego, co jakiś czas publikowane są całkiem pokaźne liczby aborcji przeprowadzanych w Polsce, a kto żył około 2001 r. doskonale pamięta, że w każdej wsi była osobą, o której się plotkowało, że miała aborcję. Możliwości były i są."

                        Mówimy o stanie prawnym, a nie o tym co można zrobić łamiąc prawo.
                        Idąc twoim tokiem rozumowania wielkim osiągnieciem jest to, że nie zadźgała swoich rodziców, czy nie była prostytutką.
                        Prawo jest prawem. Zgodnie z prawem w jej przypadku nie miała innej alternatywy niż dziecko urodzić. Tak więc robienie z niej świętej i wciskanie, że mogła złamać prawo i dokonać aborcji, jest po prostu śmieszne.
                        • gru.u Re: Pierwsza dama 30.06.25, 10:21
                          Mogła zrobić aborcje w innym kraju, nie było zakazu wyjazdu
                          • makurokurosek Re: Pierwsza dama 30.06.25, 11:18
                            "gru.u
                            Re: Pierwsza dama
                            30.06.25, 10:21
                            Mogła zrobić aborcje w innym kraju, nie było zakazu wyjazdu

                            Nie, nie mogła zrobić aborcji w innym kraju. Nieletnia nawet mając paszport bez rodziców granicy przekroczyć nie mogła.
                            Nawet w obecnej chwili jest to opcja dla dorosłych kobiet mających zaplecze finansowe.

                            Zgodnie z obowiązującym prawem pani Nawrocka była zobligowana do urodzenia dziecka i gdyby nie rodzice pani Nawrockiej, których tak tu oczerniasz, Daniel Nawrocki byłby wychowankiem domu dziecka.
                            Tak więc skończ pier... lić, że Nawrocka miała możliwość dokonania aborcji i sugerować, że jej rodzice nakłaniali ją do nielegalnego przerwania ciąży.
                            • cegehana Re: Pierwsza dama 30.06.25, 11:22
                              To też nieprawda. Jakie zobligowana? Nawet wtedy przerwanie własnej ciąży nie było przestępstwem. Po co tworzyć jakąś alternatywną rzeczywistość.
                              • makurokurosek Re: Pierwsza dama 30.06.25, 11:36
                                "cegehana
                                Re: Pierwsza dama
                                30.06.25, 11:22
                                To też nieprawda. Jakie zobligowana? Nawet wtedy przerwanie własnej ciąży nie było przestępstwem. Po co tworzyć jakąś alternatywną rzeczywistość."

                                W 2001roku, nie było dostępu do legalnej aborcji na życzenie.
                                Nie wiesz czym jest kompromis aborcyjny i od którego roku obowiązuje ?

                                Podziemie aborcyjne jak najbardziej istniało tak samo jak istniał czarny rynek na którym można zakupić trefny towar, ale ani pierwsze ani drugie legalne nie jest, a sugestia, że państwo Smoleń nakłaniali i chcieli zapłacić za aborcję córki jest argumentem obraźliwym.
                                • cegehana Re: Pierwsza dama 30.06.25, 11:46
                                  To, o czym piszesz nie jest tożsame ze zobligowaniem kogoś do urodzenia dziecka. Czegoś takiego w tym okresie w Polsce (na szczęście) nie było. Ciąża niezakończona porodem nie była karana ani nielegalna, nikt tego nawet nie sprawdzał - rejestr ciąż jest pomysłem o wiele późniejszym.
                            • gru.u Re: Pierwsza dama 30.06.25, 11:24
                              Rodzice nie musieli jej nakłaniać do niczego nielegalnego mogli z nią pojechać na legalny zabieg w innym kraju
                              • ardzuna Re: Pierwsza dama 30.06.25, 21:03
                                gru.u napisała:

                                > Rodzice nie musieli jej nakłaniać do niczego nielegalnego mogli z nią pojechać
                                > na legalny zabieg w innym kraju

                                U niepełnoletniej bez udzielenia zgody przez rodziców zabieg nie zostałby wykonany w żadnym cywilizowanym kraju.
                        • cegehana Re: Pierwsza dama 30.06.25, 10:38
                          Napisałaś o możliwości a nie o stanie prawnym. Prawo jest prawem a możliwości możliwościami. Nic nie pisałam o osiągnięciach i świętych, bo nie uważam się za autorytet w ocenie czyichś decyzji życiowych, prostuję tylko nieprawdę.
                      • makurokurosek Re: Pierwsza dama 29.06.25, 17:41
                        I jeszcze jedno. W sprawie pierwszej ciąży Nawrockiej , to jedynymi zasługującymi na uznanie są jej rodzice, bo to oni wzięli prawna odpowiedzialność za dziecko nieletniej. Zgodnie z prawem nie musieli tego robić.
                    • kachaa17 Re: Pierwsza dama 29.06.25, 07:45

                      > Przypomnę, że w 2001 od dawna obowiązywał kompromis aborcyjny, tak więc pani Na
                      > wrocka zgodnie z prawem NIE MIAŁA MOŻLIWOŚCI DOKONANIA ABORCJI.
                      > To, że urodziła nie jest więc żadną jej zasługą czy wyborem, a koniecznością wy
                      > nikającą z obowiązującego prawa

                      Mogła zrobić ro bezprawnie lub zgodnie z prawem w innym kraju.
                      • makurokurosek Re: Pierwsza dama 29.06.25, 17:21
                        "
                        Mogła zrobić ro bezprawnie lub zgodnie z prawem w innym kraju."

                        Tak samo jak mogła złamać prawo, zamordować, sprzedać dziecko, zostać prostytutką. Tak więc należy postawić jej pomnik, że nie złamała prawa.

                        Czy sugerujecie, że pani Nawrocka jest tak zdemoralizowana, że wielkim wyczynem jest iż w tym przypadku prawa nie złamała ?
                      • makurokurosek Re: Pierwsza dama 29.06.25, 23:17
                        "kachaa17
                        Re: Pierwsza dama
                        29.06.25, 07:45

                        > Przypomnę, że w 2001 od dawna obowiązywał kompromis aborcyjny, tak więc pani Na
                        > wrocka zgodnie z prawem NIE MIAŁA MOŻLIWOŚCI DOKONANIA ABORCJI.
                        > To, że urodziła nie jest więc żadną jej zasługą czy wyborem, a koniecznością wy
                        > nikającą z obowiązującego prawa

                        Mogła zrobić ro bezprawnie lub zgodnie z prawem w innym kraju."

                        Przypominam, że w 2001 roku nie tylko cały czas obowiązywał zakaz aborcji, więc pani Nawrocka nie mogła dokonać aborcji, to dodatkowo Polska nie była jeszcze członkiem UE , tak więc nastolatka nie mogła samodzielnie udać się na aborcję za granicę.

                        Tak więc wasze sugestie uderzają w rodzinę Smoleń. Sugerujecie w ten sposób, że rodzice pani Nawrockiej nakłaniali ją do nielegalnej aborcji.
                        Jak to się ma do tego, że przyjęli prawną opiekę nad wnukiem( zaznaczę, że nie byli do tego zobligowani prawem, natomiast Nawrocka jak najbardziej była prawnie zobligowana do donoszenia ciąży).
                        Z ludzi którzy zdecydowali się zaopiekować wnukiem zrobiliście przestępców, nakłaniających córkę do aborcji, a z nastolatki, która zaszła w ciążę na samiutkim początku 1 klasy Lo zrobiłyście świętą. Jest to oburzające i to za takie sugestie uderzające w dobre imię jej rodziców pani Nawrocka powinna kierować sprawy do sądów.
                        • kachaa17 Re: Pierwsza dama 30.06.25, 11:09
                          Ale ja nic nie pisałam o nakłanianiu, już sobie dopowiadasz. Odpowiedziałam tylko na ten wpis, że nie miala innej możliwości niż urodzić.
                          "Mogła zrobić ro bezprawnie lub zgodnie z prawem w innym kraju" - to jest cytat mojej wypowiedzi. Nie wiem co masz w głowie, że tak przekręcasz czyjeś słowa.
                          • makurokurosek Re: Pierwsza dama 30.06.25, 11:27
                            "kachaa17
                            Re: Pierwsza dama
                            30.06.25, 11:09
                            Ale ja nic nie pisałam o nakłanianiu, już sobie dopowiadasz. Odpowiedziałam tylko na ten wpis, że nie miala innej możliwości niż urodzić."

                            W Polsce obowiązywał kompromis aborcyjny, przerwanie ciąży mogło być możliwe tylko gdy zagrożone było życie kobiety, z powodu wad genetycznych płodu oraz gdy ciąża pochodziła z gwałtu.
                            Pani Nawrocka nie łapała się, na żadne z tych kryteriów . Skoro twierdzisz, że mogła dokonać aborcji czyli jasno sugerujesz, że państwo Smoleń do aborcji ją nakłaniali i za nielegalną aborcję byli skłonni zapłacić.
                            W 2001 Polska nie była w UE, tak więc przekroczenie granic przez nieletnią w celu dokonania aborcji nie było proste, do tego dochodzi kwestia finansowa.
                            Tak więc do obrony pani Nawrockiej użyłaś argumentu podważającego uczciwość ludzi, którzy wzięli odpowiedzialność za jej dziecko, dzięki którym to dziecko nie trafiło do domu dziecka. Brawo.
                            • kachaa17 Re: Pierwsza dama 30.06.25, 11:45
                              Nie, ja nic takiego nie sugeruję, to sugeruje Twoja chora głowa. Ja piszę o możliwości. Kończę tę dyskusję bo widzę, że masz klapki na oczach.
                              • makurokurosek Re: Pierwsza dama 30.06.25, 17:32
                                "kachaa17
                                Re: Pierwsza dama
                                30.06.25, 11:45
                                Nie, ja nic takiego nie sugeruję, to sugeruje Twoja chora głowa. Ja piszę o możliwości. Kończę tę dyskusję bo widzę, że masz klapki na oczach."

                                W Polsce obowiązuje zakaz aborcji, tak więc o jakiej możliwości przerwania ciąży piszesz. W alternatywnej rzeczywistości mieszkasz, gdzie jest swobodny dostęp do aborcji na żądanie .
                            • cegehana Re: Pierwsza dama 30.06.25, 12:15
                              Przekroczenie granic przez nieletnią w celu dokonania aborcji było tak samo proste jak w celu turystycznym. Sprawdzano czy ma ważny paszport a nie w jakim celu jedzie.
                              • makurokurosek Re: Pierwsza dama 30.06.25, 17:59
                                "Przekroczenie granic przez nieletnią w celu dokonania aborcji było tak samo proste jak w celu turystycznym. Sprawdzano czy ma ważny paszport a nie w jakim celu jedzie."

                                Paszport i kasa , której niepracujaca nastolatka nie ma . No chyba , że sugerujesz , że pani Nawrocka była jedna z galerianek stąd na nielegalna aborcję miała kase.
                                Nastolatka w przeciwieństwie do dorosłej, pracującej kobiety, która stać na wyjazd za granicę i zapłacenie za aborcję, nie ma wyboru co do przerwania ciąży, chyba , ze ten wybor umozliwia jej rodzice.
                                Tak więc wasz argument uderza tylko i wyłącznie w rodziców pani Nawrockiej .
                                • cegehana Re: Pierwsza dama 30.06.25, 19:53
                                  Znowu sobie dopowiadasz jakieś historie. Każda nastolatka dysponuje inną sumą na swoje potrzeby (wysoką lub niską), tak też było w początkach XXI w. Nastolatki z zamożnych domów to nawet mogły mieć całkiem pokaźne oszczędności a z biednych wcale. I - choć może o tym nie słyszałaś - mogły zarabiać w innych zawodach niż galerienka. A w dzikich latach 90. było to nawet powszechne (praca w rejonach dotkniętych bezrobociem to był rarytas). O rodzicach pani Nawrockiej piszesz tylko ty, ja o nich nic nie wiem. Wiem mniej więcej jak wyglądało życie na przelomie wieków i o tym piszę. Było inaczej, pod wieloma względami ciężej, ale żadnej obligacji do donoszenia ciąży nie było. Aborcja była tabu, było wstyd się przyznać do aborcji i nie było socjal mediów, w których można było znaleźć bańkę kobiet które mają podobne doświadczenia i się podzielą, stąd w kręgach kosciolkowych powstało złudzenie, że aborcji nie ma, a to nie była prawda.
                                  • makurokurosek Re: Pierwsza dama 30.06.25, 21:47
                                    "Znowu sobie dopowiadasz jakieś historie. Każda nastolatka dysponuje inną sumą na swoje potrzeby (wysoką lub niską), tak też było w początkach XXI w. Nastolatki z zamożnych domów to nawet mogły mieć całkiem pokaźne oszczędności a z biednych wcale. I - choć może o tym nie słyszałaś - mogły zarabiać w innych zawodach niż galerienka"

                                    Przypomnę, że pani Nawrocka zaciążyła na początku października 1 klasy Lo, przypomnę również , ze w 2002 roku był kryzy na rynku pracy, tak więc gimnazjalistka za dużych możliwości zarobkowych nie miała.

                                    "O rodzicach pani Nawrockiej piszesz tylko ty, ja o nich nic nie wiem"

                                    Piszę tylko to co jest ogólnie wiadome, czyli że podjęli się prawnej opieki nad dzieckiem ich niepełnoletniej córki. Zgodnie z kodeksem rodzinnym i opiekuńczym pani Martcie Nawrockiej jako osobie niepełnoletniej nie przysługiwała władza rodzicielska. Tak więc gdyby nie dziadkowie, którym tu sugerujecie nakłanianie do aborcji ( wszak skoro według was pani Marta miała taką opcję, to musieli jej ją zapewnić rodzice) Daniel Nawrocki byłby wychowankiem domu dziecka.
                                    • cegehana Re: Pierwsza dama 01.07.25, 07:07
                                      Widzę, że masz dużą wiedzę, może mieszkasz u nich w schowku na miotły, z tym nie będę polemizować: nie wiem co się działo u nich w domu i ile kto miał pieniędzy, wiem że bycie nastolatką ok. 2001 r. w Polsce nie obligowało do donoszenia ciąży i nie wykluczało aborcji, to prostuję.
                                      • makurokurosek Re: Pierwsza dama 01.07.25, 15:57
                                        "z tym nie będę polemizować: nie wiem co się działo u nich w domu i ile kto miał pieniędzy, wiem że bycie nastolatką ok. 2001 r. w Polsce nie obligowało do donoszenia ciąży i nie wykluczało aborcji, to prostuję."

                                        Skorzystanie z nielegalnej aborcji w podziemiu aborcyjnym wiązało sie z kosztami, natomiast wyjazd za granice wiązał się nie tylko z kosztami, ale ze względu na to, że Polska nie była jeszcze w UE , wyjazd nieletniej bez rodziców był nie możliwy.
                                        Obydwie opcje zakładają pomoc rodziców. Tak więc swoim argumentem jakoby pani Nawrocka miała alternatywę sugerujesz , że państwo Smoleń nakłaniali ją do aborcji. Jest to sugestia obrzydliwa, zwłaszcza, że to państwo Smoleń sprawowali prawną opiekę nad wnukiem.
                                        • gru.u Re: Pierwsza dama 01.07.25, 16:08
                                          Nie musieli jej nakłaniać. Mogli dać jej wybór i powiedzieć że ją wesprą w każdej decyzji
                                          • makurokurosek Re: Pierwsza dama 01.07.25, 16:19
                                            "Nie musieli jej nakłaniać. Mogli dać jej wybór i powiedzieć że ją wesprą w każdej decyzji"

                                            Czyli nadal sugerujesz, że państwo Smoleń chcieli zapłacić Nawrockiej za aborcje.
                                        • cegehana Re: Pierwsza dama 01.07.25, 16:15
                                          Zatrzymałam się na ,, obydwie opcje zakładają pomoc rodziców ". Sugerujesz, że ludzie, którzy rodziców nie mają, nie jeżdżą za granicę i nie miewają aborcji? Albo że nie mogą mieć pieniędzy? Przecież to bzdura. To ty sugerujesz jakiś udział tych rodziców, nie wiem skąd ta wiedza, może znasz blisko rodzinę, ja nawet nie wiem czy Nawrocka ma rodziców - od ciebie się dowiedziałam o ich istnieniu.
                                          • makurokurosek Re: Pierwsza dama 01.07.25, 17:03
                                            "Zatrzymałam się na ,, obydwie opcje zakładają pomoc rodziców ". Sugerujesz, że ludzie, którzy rodziców nie mają, nie jeżdżą za granicę i nie miewają aborcji?"

                                            Sugeruję, że jesteś młoda skoro uważasz, że w 2001 roku w dobie ogromnego bezrobocia, kryzysu wszyscy mieli kasę i jeździli za granicę.
                                            Zapewne sama urodziłaś się w okolicy roku 2000 stąd całkowity brak znajomości sytuacji społeczno-ekonomicznej Polski przełomu 90-2000 roku.
                                            • cegehana Re: Pierwsza dama 01.07.25, 17:16
                                              Gdybym była młoda to bym nie prostowała tego co piszesz. Nawet będąc z biednej rodziny, której nie stać było na wyjazdy, można było zauważyć, że wyjazdy zagraniczne istnieją. A zwłaszcza było to zauważalne z perspektywy właśnie tych lat 90/00 - dla ludzi pamiętających jeszcze nieźle PRL konieczność wyrobienia sobie paszportu nie była straszna, może się wydawać taka dzisiaj, komuś kto wychował się już w UE. Ogromne bezrobocie było dodatkową zresztą motywacja do tych wyjazdów. A także do oferowania na rynku usług, na które jest popyt - takich jak np. aborcja w kraju z kompromisem aborcyjnym. I kasety z filmami porno.
                                              • makurokurosek Re: Pierwsza dama 01.07.25, 17:44
                                                "A zwłaszcza było to zauważalne z perspektywy właśnie tych lat 90/00 - dla ludzi pamiętających jeszcze nieźle PRL konieczność wyrobienia sobie paszportu nie była straszna,"

                                                Na paszport wtedy czekało się miesiąc, tak więc jeżeli nastolatka go wcześniej nie posiadała i dodatkowo nie pochodziła z zamożnej rodziny to za granicę mogła pojechać palcem po mapie.

                                                "A także do oferowania na rynku usług, na które jest popyt - takich jak np. aborcja w kraju z kompromisem aborcyjnym. I kasety z filmami porno."

                                                Sugerujesz, że tym właśnie zajmowała się Nawrocka , wówczas Smoleń, będąc w gimnazjum.
                                                • cegehana Re: Pierwsza dama 01.07.25, 17:58
                                                  A jeśli posiadała paszport to...
                                              • makurokurosek Re: Pierwsza dama 01.07.25, 17:44
                                                I jeszcze jedno nie wiem w jakich kręgach półświatka się obracałaś, że twoi znajomi na pornolach zarabiali.
                                                • cegehana Re: Pierwsza dama 01.07.25, 18:16
                                                  Moze z perspektywy młodej osoby tak się wydaje, że trzeba w niewiadomo jakim półświatku się obracać, żeby coś widzieć nielegalnego. Lata 90. to czas dzikiej wolności gospodarczej, zakupy robiło się za gotówkę i bez paragonu (wiesz co to znaczy w kontekście aborcji?). Państwo nie przeszkadzało za bardzo, bo nie miało pomysłu na tę biedę i bezrobocie - wolało przymykać oko jak sobie obywatel w ogóle jakoś radził. A jak ktoś doświadczył bezrobocia i potem mógł zarobić na pornolach to się cieszył - dzisiaj możesz sobie kręcić nosem, że cię hańbi, że wstyd, że coś tam się nie podoba, więc pewnie nie rozumiesz perspektywy ludzi z tamtych lat. Plus ciekawość, bo wszystko z zachodu było nowinką. A popyt na aborcję był. Po kompromisie aborcyjnym jeszcze większy. I wyobrażasz sobie że w kraju dotkniętym biedą i bezrobociem nikt nie zechce zarobić na takich nieporadnych małolatach? Oczywiście, że wielu chciało. I znów - państwo przymykalo oko, bo lepszego pomysłu nie miało. Myślisz, że dokuczasz moim znajomym? Pokazujesz po prostu brak znajomości realiów.
                                                  • makurokurosek Re: Pierwsza dama 01.07.25, 18:45
                                                    Doskonale znam lata dziewięćdziesiąte, doskonale znam biedę, bo w niej w pewnym momencie po śmierci ojca żyłam, tak więc doskonale zdaje sobie sprawę, że aby cokolwiek załatwić potrzeba kasy, a gdy kasy brak to albo zaciskasz pasa albo tak jak ty i twoi znajomi zarabiasz w półświatku.
                                                    Nic dziwnego, że tak bronisz Nawrockiej i Nawrockiego, wszak w tym samym biznesie co on robiłaś. Pozna swój swego.
                                                    Co do realiów tamtych lat i tego czy faktycznie większość nastolatek bez problemu opływała w kasie najlepiej pokazuje dokument " Ballada o lekkim zabarwieniu erotycznym ", czy film galerianki. Jak rozumiem według ciebie bohaterowie tych filmów pałali się takimi zajęciami dla rozrywki.
                                                    Gdańsk to nie Warszawka, tak jak większość polskich miast mocno odczuł przemiany i w 2001 roku była tam taka sama bieda jak w innych miastach przemysłowych w których fabryki uległy likwidacji.
                                                  • cegehana Re: Pierwsza dama 01.07.25, 19:00
                                                    Tak, tak, znasz biedę i lata 90. ale o aborcji to wtedy nie słyszałas i jesteś zdziwiona. Film, o którym piszesz jest niezły, ale pokazuje tylko jedną branżę, a były też inne. Np. aborcyjna. Zapomniana, owszem, bo wokół aborcji było tabu, paradokumentow o tym nie kręcili, ale może właśnie dlatego warto ten kawałek naszej historii czasem wspomnieć, a nie udawać, że go nie było.
                                                  • makurokurosek Re: Pierwsza dama 01.07.25, 19:21
                                                    Jeszcze raz napisze, bo widać ciągle ci to umyka . Zarówno na nielegalna aborcję jak i na wyjazd za granicę potrzebna była kasa.
                                                    Tak więc zarówno podziemie aborcyjne jak i wyjazdy w tym celu do sąsiadów zarezerwowane były dla osób które kase miały, a nie dla ogółu społeczeństwa, która w tamtych latach walczyła o miskę ryżu.
                                                  • cegehana Re: Pierwsza dama 01.07.25, 19:32
                                                    No trochę się wycofałas, bo wcześniej osoba w ciąży miała być "zobligowana" i. nie mieć praktycznej możliwości, teraz widzisz małą szparkę, przez którą wpada światło. Może jeszcze kiedyś odkryjesz, że pieniądze znajdowały się nie tylko w galerii.
                                                  • makurokurosek Re: Pierwsza dama 01.07.25, 20:04
                                                    "No trochę się wycofałas, bo wcześniej osoba w ciąży miała być "zobligowana"

                                                    Brak dostępu do legalnej aborcji to jak najbardziej prawne zobligowanie do rodzenia .
                                                    Ja rozumiem , że pracując w półświatku granicą między tym co legalne , a nielegalne ci się zatarła, stąd twoje przekonanie , że podziemie aborcyjne i nielegalne zabiegi są legalne.

                                                    Miliony ludzi brało udział w straju kobiet ,a zgodnie z twoja teoria aborcja w Polsce jest legalna i ogolniedostepna.
                                                    Albo jesteś tak zaburzona psychicznie albo faktycznie pracujesz w półświatku.
                                                  • cegehana Re: Pierwsza dama 01.07.25, 20:17
                                                    Ale jak to, dopiero co pisałaś, że były dla kogoś tam zarezerwowane. To jak w końcu było? Ludzie byli zobligowani do rodzenia i zarazem mieli zarezerwowaną aborcję?
                                                  • taje Re: Pierwsza dama 01.07.25, 20:32
                                                    Nie wypowiadam się co do motywów Nawrockiej i czy urodzenie dziecka to wyraz przywiązania do wartości chrześcijańskich ale nie udawajmy, że nastolatka pochodząca z niebogatej rodziny (ani nawet taka z bogatej) miała w latach 2000. realne prawo wyboru. Nie miała. Jeśli coś jest nielegalne i/lub drogie to nie jest powszechnie dostępne i trudno uznać „decyzję” nastolatki za autonomiczny wybór podyktowany kwestiami etycznymi, często to efekt konieczności/przymusu ekonomicznego.
                                                  • cegehana Re: Pierwsza dama 01.07.25, 21:07
                                                    Tylko, że my (może oprócz makurokuroska), nie znając dziewczyny nie, nie możemy wiedzieć jakie były jej realne możliwości wyboru. Wiedza, że była nastolatką i mieszkała w Polsce to o wiele za mało.
                                                  • makurokurosek Re: Pierwsza dama 01.07.25, 22:02
                                                    "cegehana Re: Pierwsza dama 01.07.25, 21:07
                                                    Tylko, że my (może oprócz makurokuroska), nie znając dziewczyny nie, nie możemy wiedzieć jakie były jej realne możliwości wyboru.
                                                    ."

                                                    Obowiazywał kompromis aborcyjny więc wyboru nie miała.
                                                    To , że Ty jak sama napisałaś obracasz się w świecie sexbiznesu więc i dostęp do podziemia aborcyjnego masz , nie oznacza , że jest to legalne czy dostępne dla wszystkich. aorcja w Polsce jest nadal nielegalna.

                                                    "Wiedza, że była nastolatką i mieszkała w Polsce to o wiele za mało."

                                                    Wiemy również, że w 2002 szalało bezrobocie , a Gdańsk należał do jednych z tych miast gdzie przemysl padl , a nowe zaklady jeszcze nie powstaly. Więc w przeciwieństwie do Warszawki sytuacjatak jak we wszystkich miastach przemysłowych była zła.
                                                    Natomiast Pani Marta zaciążyła chwilę po skończeniu gimnazjum więc możliwości zarobkowe miała słabe .
                                                    Udowadnianie , że w czasach kryzysu gdzie bezrobocie sięgało 20 % , a państwo, żeby umożliwić młodym ludziom wejście na rynek pracy wprowadziło staże bezpłatne lub za wynagrodzenie 1/2 najniższej krajowej, wszyscy mieli oszczędności i mogli skorzystać z usługi podziemia aborcyjnego lub wyjechać za granicę jest po prostu śmieszne.
                                                    Minęło ledwo 25 lat , a ty już tak pięknie zmieniłaś czasy największego kryzysu na rynku pracy w czasy mlekiem i miodem pynace.

                                                    Bardzo ciekawe , że o możliwości aborcji mowia tylko zwolenniczki Pisu. To tylko pokazuje hipokryzja zarówno tej partii jak i jej zwolenników.
                                                  • cegehana Re: Pierwsza dama 01.07.25, 22:30
                                                    No i dobrze: dochodzimy do porozumienia, zmieniłaś brak możliwości na nielegalność i z tym się chętnie zgodzę - aborcja nie była legalna, masz rację. Rozumiem, że osobiste przytyki do mnie mają odwrócić uwagę od tematu, mam się tak wkurzyć, że zapomnę, o czym piszemy, ale akurat ten numer jest stary na ematce.
                                                  • makurokurosek Re: Pierwsza dama 01.07.25, 23:16
                                                    "cegehana
                                                    Re: Pierwsza dama
                                                    01.07.25, 22:30
                                                    No i dobrze: dochodzimy do porozumienia, zmieniłaś brak możliwości na nielegalność "

                                                    Nielegalność jest dla mnie jednoznaczna z brakiem możliwości.
                                                    Tak samo zresztą jak dostęp do pewnej usługi tylko i wyłącznie za słoną opłatą, co sprawia, że ta usługa staje się niedostępna dla większości społeczeństwa.

                                                    "Rozumiem, że osobiste przytyki do mnie mają odwrócić uwagę od tematu, mam się tak wkurzyć, że zapomnę, o czym piszemy, ale akurat ten numer jest stary na ematce."

                                                    Zacznijmy od tego, że to ty zaczęłaś mówić o swoich powiązaniach z seks biznesem, ja takowych powiazań nie mam.
                                                    Skończyłam studia i weszłam na rynek pracy w 2003 roku tak więc doskonale pamiętam ten " raj", bezpłatne staże lub inne formy wyzysku., dlatego wk... mnie twoje bajeczki o tym jak w latach kryzysku, każda nastolatka swobodnie mogła sobie pozwolić na wyjazd za granicę tudzież zapewnić aborcję na miejscu. Skoro pracowałaś w takiej branży to zapewne miałaś dostęp do aborcji ale przeciętna mieszkanka Polski już nie, a tym bardziej nastolatka.
                                                  • cegehana Re: Pierwsza dama 02.07.25, 07:02
                                                    Dla ciebie może, w rzeczywistości jest inaczej - nie wystarczy czegoś zdelegalizować, zeby to zniknęło, może szkoda. I nie - nie wystarczy napisać o mnie czegoś oburzającego, żebym zapomniała, co pisałaś.
                                                  • cegehana Re: Pierwsza dama 01.07.25, 19:45
                                                    A tak w ogóle nie zastanawialas się nad tym jak to możliwe, że dotkniętym bezrobociem i biedą kraju, gdzie społeczeństwo walczyło o miskę ryżu ceny aborcji były tak wywindowane? Ja myślę, że dlatego, że ludzie w desperacji jednak płacili te kwoty, inaczej cenę trzeba by było spuścić, żeby mieć klienta. Takie czary.
                                                  • makurokurosek Re: Pierwsza dama 01.07.25, 23:29
                                                    "Ja myślę, że dlatego, że ludzie w desperacji jednak płacili te kwoty, inaczej cenę trzeba by było spuścić, żeby mieć klienta. Takie czary."

                                                    Znam tylko jedną dziewczynę, która w tamtych latach miała aborcję i to wykonaną legalnie.
                                                    Na aborcję mogli się zdecydować ci co kasę mieli, a jak wiemy lata 90-2000 to były lata ogromnej biedy i ogromnych przekrętów. Ci którzy kasy nie mieli , na aborcję również nie mieli.
                                                    W moim mieście w tamtych latach ogrom ludzi popełniało samobójstwa jak rozumiem według ciebie z dobrobytu, a nie z powodu długów czy utraty pracy. Tak więc na pewno ci ludzie, skoro nie mieli na opłacenie czynszu, czy jedzenie mieli na nielegalną aborcję.
                                      • makurokurosek Re: Pierwsza dama 01.07.25, 16:18
                                        " wiem że bycie nastolatką ok. 2001 r. w Polsce nie obligowało do donoszenia ciąży i nie wykluczało aborcji, to prostuję."|

                                        Jeszcze jedno bo widzę, że albo zapominasz o historii Polski, albo świadomie ją ignorujesz.
                                        Polacy dopiero od 1990 mogli swobodnie starać się o paszport, jednak zbiegło się to z ogromnym kryzysem w Polsce. Przypomnę, że przemiany to nie tylko zmiana ustroju Polski ale również gospodarki, ogrom zakładów pracy szło do likwidacji. Rok 2003 to rok największego odnotowanego bezrobocia.
                                        Tak więc wprowadzony kompromis aborcyjny i skrajna bieda praktycznie uniemożliwiły nastolatką możliwość przerwania ciąży.

                                        Tak więc o jakim swobodnym dostępnie do aborcji mówisz.
                                        Jak rozumiem ty pochodzisz, z zamożnej rodziny, tudzież jesteś tak młoda, że nie pamiętasz biedy lat 90-2000, stąd wydaje ci się, że to co mamy teraz było i 25 lat temu.
                                        • cegehana Re: Pierwsza dama 01.07.25, 16:29
                                          Historię pamiętam dlatego prostuję - niektórych nie było stać na wyjazd, innych tak - przerwanie ciąży było dla wielu kobiet trudne, ale na pewno nie "praktycznie uniemożliwione". Jak już czytasz o tych czasach, to poczytaj, że niektórzy jednak jeździli. I fakt, że wielu ludzi ma mało pieniędzy nie wykluczal tego, że ktoś mógł mieć dużo (stałe lub okresowo). O swobodnym dostępie nic nie mówię (straciłam rachubę który raz piszesz nieprawdę). Między swobodnym dostępem a "praktycznie niemożliwym" i "zobligowaniem" do urodzenia dziecka jest spora przestrzeń, którą niektórzy wykorzystywali a niektórzy nie.
                                        • ichi51e Re: Pierwsza dama 01.07.25, 16:32
                                          W latach 90 byłam w liceum i przerwały ciążę co najmniej 2 z moich koleżanek. W Półce nikt za granicę nie jeździł za pieniądze nie takie znowu wielkie.
                                          • volta2 Re: Pierwsza dama 01.07.25, 21:05
                                            w końcówce lat 90ych moja koleżanka dostała od faceta ofertę na wyjazd do tajlandii by usunąć tam ciążę i połączyć ze zwiedzaniem świata. odmówiła, dziecko się urodziło, ojciec na dziecko przekazał kasę z niewykorzystanej "tajlandii" i się stlenił nie dając nawet nazwiska.
                                            ale było to możliwe, miasteczko małe, pan był z warszawy ale pracował u nas pod.
                                            druga akcja była słynna na cały kraj, czli małżeństwo wpadło, uskładali kasę na aborcję, nie udała się, pani mama nie przeżyła zabiegu, tata został wdowcem z roczniakiem na ręku. z biedy tę aborcję robili... jak ktoś bardzo chciał się pozbyć ciąży, to kredyt brał, u znajomych pożyczał, ale robił...
                                            • makurokurosek Re: Pierwsza dama 01.07.25, 23:31
                                              ".. jak ktoś bardzo chciał się pozbyć ciąży, to kredyt brał, u znajomych pożyczał, ale robił..."

                                              Najpierw trzeba było mieć te możliwości pożyczki, nastolatka raczej takich możliwości nie miała, a mowa przecież o nastolatce.
                                        • szmytka1 Re: Pierwsza dama 01.07.25, 16:53
                                          Muszę, bo mam przeczulicę na om-ą, popraw.
    • gru.u Re: Pierwsza dama 22.06.25, 15:08
      Daleko w czym? Pomijam tutaj zupełnie kwestie polityczne, ale jeśli chodzi o wizerunek to ja tu widzę normalną kobietę w sytuacji codziennej, nie jest to zdjęcie z oficjalnej wizyty. Nie wiem, czego tu się czepiać
      • furiatka_wariatka Re: Pierwsza dama 22.06.25, 17:07
        gru.u napisała:

        > Daleko w czym? Pomijam tutaj zupełnie kwestie polityczne, ale jeśli chodzi o wi
        > zerunek to ja tu widzę normalną kobietę w sytuacji codziennej, nie jest to zdję
        > cie z oficjalnej wizyty. Nie wiem, czego tu się czepiać

        To zdjęcie z procesji smile wystroić się jak stróż w Boże Cialo nabiera nowego znaczenia
        • 35wcieniu Re: Pierwsza dama 22.06.25, 18:28
          No i co że z procesji? Jest ubrana niestosownie? Ma żakiet, nie ma golizny, normalne spodnie. Czy gustownie? Może nie, ale normalny strój na taką okazję, wygląda jak większość kobiet na takich wydarzeniach.
          Nawrockiego nie trawię, przypierdzielanek do wyglądu żony nie rozumiem.
          • furiatka_wariatka Re: Pierwsza dama 22.06.25, 18:56
            Do stroju "pierwszej damy" zawsze się wszyscy przypierdzielali i przypierdzielac będą. Dziwne, że ludzi to dziwi. Jeśli liczyła, że wszyscy będą nad nią wpadać w zachwyt, to jednak się chyba rozczaruje.
            • 35wcieniu Re: Pierwsza dama 22.06.25, 20:32
              Ale ona nie jest pierwszą damą póki co.
              I nikt nie każe wpadać w zachwyt, po prostu ubolewania nad zupełnie normalnym strojem są śmieszne.
            • ivaz Re: Pierwsza dama 23.06.25, 13:10
              Na pewno pierwsza "dała" a nie dama
    • bi_scotti Re: Pierwsza dama 22.06.25, 15:16
      Moderacjo, ze wzgledu na comments odnosnie dziewczynki, ten watek naprawde powinien poleciec albo co najmniej niektore wpisy. C'mon, jakies poczucie przyzwoitosci warto zachowac no matter co sie mysli o wyborze KN. Life.
      • eliszka25 Re: Pierwsza dama 22.06.25, 15:38
        Podpisze się
      • taje Re: Pierwsza dama 22.06.25, 15:39
        Zgadzam się, dajcie spokój dziecku. A co do stroju Nawrockiej to szczerze mówiąc wolę taką stylówkę niż ulizaną Stepford wife w wykonaniu Dudowej (spodnie bym jednak doradziła zdecydowanie inne).
      • milva24 Re: Pierwsza dama 22.06.25, 15:48
        Zgadzam się, wkurza mnie hejt na dziecko bo się nie lubi jego rodziców.
      • angazetka Re: Pierwsza dama 22.06.25, 15:55
        I niech jeszcze któraś powie, że to był wymyślony hejt nakręcony przez Mateckiego. Takie mamy elity, po prostu.
        • gru.u Re: Pierwsza dama 22.06.25, 16:21
          Jakie elity? Przecież tu nie ma elit
          • angazetka Re: Pierwsza dama 22.06.25, 19:30
            No wiesz, wykształcone i wielkomiejskie ematki, Polska A, górnych kilka procent społeczeństwa.
        • livia.kalina Re: Pierwsza dama 22.06.25, 16:34
          Przepraszam cię ale żeby odwzorować sytuację, to zdjęcia i filmy z dzieckiem Nawrockich powinny latać po wszystkich stacjach telewizyjnych głównego nurtu i wpisach prominentnych polityków rządu na wszystkich mediach społecznościowych. Chyba jednak widzisz różnicę?
      • bezmiesny_jez Re: Pierwsza dama 22.06.25, 16:51
        Prawda, choć okazuje się, że wybór to za dużo powiedziane, Nawrocckiemu przypisywano głosy rywala.
        • anajustina Re: Pierwsza dama 01.07.25, 07:15
          I vive versa jak się okazuje.
      • hrasier_2 Re: Pierwsza dama 22.06.25, 17:46
        bi_scotti napisała:

        > Moderacjo, ze wzgledu na comments odnosnie dziewczynki, ten watek naprawde powi
        > nien poleciec albo co najmniej niektore wpisy. C'mon, jakies poczucie przyzwoit
        > osci warto zachowac no matter co sie mysli o wyborze KN. Life.
        >
        Znowu hejt na rodzinie i na dziecku. Przypadku Nawrockiej można sobie popisać jak zwykle.
      • alpepe Re: Pierwsza dama 22.06.25, 17:50
        O, nie uwiera cię, że jesteś zakłamana?
    • kaki11 Re: Pierwsza dama 22.06.25, 15:33
      Wyglądała podobnie jak większość kobiet na tej procesji. Ona jeszcze nie jest pierwszą damą, a to nie było oficjalne spotkanie, tylko rodzinne wzięcie udziału w uroczystości. Dziwne by się miała w tej sytuacji ubierać pod media, skoro wie, że hejterków i tak nie przekona, kto jej nie lubi i nie umie tego oddzielić i tak skrytykuje, czy za niewystarczający strój czy za ten sam, założony po raz drugi, a ci z drugiej strony i tak ją będą lubić i chwalić, więc skoro jeszcze może, ubiera się ,tak jakby ubrała się rok temu. 
    • starczy_tego Re: Pierwsza dama 22.06.25, 15:36
      No co chcesz, swojska taka, na procesji w czwartek byś pelno podobnych znalazła. Tak wygląda ten kraj i jego elity
      • ga-ti Re: Pierwsza dama 22.06.25, 16:10
        O, wypraszam sobie 😉 u mnie na procesji panie były w przeważającej większości w sukienkach, spódnicach, a jeśli spodnie to jasne. Czerwcowe południe, nawet jeśli chłodno było z rana to jednak lato 🙂

        Pani na zdjęciu bardziej jak na spacerek z dzieckiem, zakupy, zabawę na placu zabaw, rowerek, ot przeciętna matka.
        • nieboraczek-raczek Re: Pierwsza dama 26.06.25, 00:09
          nie pamietam co ja założyłam,
          sukienka nie, bo nie ogoliłam nóg
          jasne spodnie tez nie, bo w srode miałam miesiączkę


          wiem, jeansy
          teraz patrze, bo jeszcze sie suszą (nie schowałam) na krześle,
          padał deszcze i mokre były od kolan w dół
    • alexis1121 Re: Pierwsza dama 22.06.25, 15:38
      Zwyczajnie nie ma gustu, ale na pewno przydzielą jej stylistkę więc na oficjalnych wyjściach nie będzie straszyć.
      • alex_vause35 Re: Pierwsza dama 01.07.25, 19:53
        Pani Dudowej za bardzo to nie pomogło...
    • misiamama Re: Pierwsza dama 22.06.25, 15:54
      Mam jej wiele do zarzucenia i akurat brak stylu jest mi obojętny. Pisze żeby przypomnieć ze pani Kwasniewska miała fatalny styl, uwielbiała opięte minisukienki i spodniczusie, za małe bluzeczki i głębokie dekolty. Trochę się wyrobiła w drugiej kadencji natomiast obecny wygląd zawdzięcza pracy w TVN. Dopiero tam ja wystylizowali i od tej pory jedt dyżurna ikona stylu.
      • abasia0 Re: Pierwsza dama 22.06.25, 18:17
        Piszesz nieprawdę. Znajdź jedno zdjęcie w przykrótkiej sukienusi i za małej bluzeczce z cycem na wierzchu.
        • misiamama Re: Pierwsza dama 22.06.25, 22:06
          Akurat panowanie pani Kwaśniewskiej doskonale pamiętam, jej idiotyczne teksty jak to jej mąż jest pomazańcem bożym, a z większego kalibru, rozmówki o numeracji obuwia też. Rozumiem, że z dzisiejszej perspektywy Jolanta Kwaśniewska wydaje się szczytem elegancji i powiewem wielkiego świata, ale nie, nie miała ani gustu, ani klasy, ani rozumu. Na plus jej liczę, że z wiekiem zmądrzała.
          Przykrótkie sukienki/ spódniczki to był przecież jej znak rozpoznawczy, ona na spotkaniu z królową Elżbietą pokazała kolana.
        • mandre_polo Re: Pierwsza dama 23.06.25, 16:45
          Mini, chustki zrzucone na plecy, mocny makijaż. Medycyna estetyczna zrobiła porządek z jej ostrymi rysami twarzy. Pracowała jako agentka nieruchomości a mąż podał nie prawdziwa inf że skończył studia
    • mag-la-swag Re: Pierwsza dama 22.06.25, 16:10
      Stylowe faux pas.
    • ichi51e Re: Pierwsza dama 22.06.25, 16:12
      Wyrobi się jak wszystkie
    • nenia1 Re: Pierwsza dama 22.06.25, 16:26
      Czemu? Swojska taka, naturalna, spójna ze swoim pierwszym wywiadem, w którym "kopara jej opadła". Nie czas na elegancję, to dobre dla elit. A jej elektorat nie lubi elit oderwanych od życia zwykłych Polaków.
    • demono2004 Re: Pierwsza dama 22.06.25, 16:46
      Normalna, prosta kobieta. Kwaśniewska za to była oderwana od rzeczywistości. Nie pamietasz już, jak Jola wysyłała emerytów w Alpy/nauczała Polaków, jak jeść bezę?
    • primula.alpicola Re: Pierwsza dama 22.06.25, 17:00
      Kompletnie nie ma gustu, ale wyrobi się przy pomicy stylistek. Może.
      Natomiast nawet wyrobiona, ona i jej mężuś prezydent-to dramat.
    • krwawy.lolo [...] 22.06.25, 17:01
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • mizantropka_20 [...] 22.06.25, 17:27
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • joana.mz Re: Pierwsza dama 22.06.25, 18:18
      Nie odchorowałam jeszcze wyborów... i to chyba najgorsza stylówka Nawrockiej.
      Ale kobieta potrafi się ubrać i pewnie z całym zapleczem będzie przyzwoicie się stylizować.
      Myslę też, że będzie zdecydowanie lepszą prezydentową tym bardziej, że poprzeczka przy obecnej jest bardzo nisko postawiona...
    • makurokurosek [...] 22.06.25, 19:21
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • 35wcieniu Re: Pierwsza dama 22.06.25, 20:32
        A skąd wiesz, naczelny hejterze, że zdrowe?
        • 18lipcowa3 Re: Pierwsza dama 22.06.25, 22:12
          Jakie to ma znaczenie?

          Tyje od nadmiaru kalorii , zdrowie nie mam znaczenia
          • hrasier_2 Re: Pierwsza dama 22.06.25, 22:31
            18lipcowa3 napisała:

            > Jakie to ma znaczenie?
            >
            > Tyje od nadmiaru kalorii , zdrowie nie mam znaczenia
            >
            Tyje się od czego? Jeszcze raz. Czynniki genetyczne. Z brzydkiego kaczątka ładne dziewczę. Matka się lepiej. Proszę zapytać za 5 lat prezydentury Nawrockiego.
            • hrasier_2 Re: Pierwsza dama 22.06.25, 22:32
              Wie.
            • makurokurosek [...] 22.06.25, 22:58
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • ardzuna Re: Pierwsza dama 29.06.25, 18:21
              hrasier_2 napisał:

              > Tyje się od czego? Jeszcze raz. Czynniki genetyczne.

              Żadne czynniki genetyczne bez nadmiaru kalorii nie wywołają otyłości.
        • makurokurosek [...] 22.06.25, 22:27
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • 18lipcowa3 [...] 22.06.25, 22:12
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • gorzka.gorycz Re: Pierwsza dama 22.06.25, 22:23
        Wiesz, po pierwsze gruby schudnie, a głupi raczej nie zmądrzeje. Poza tym, zdaje się, sama byłaś grubawa, więc nie krytykuj.
        • makurokurosek Re: Pierwsza dama 22.06.25, 22:28
          Ta dziewczynka to raczej z tygodnia na tydzień coraz bardziej tyje.
          • angazetka Re: Pierwsza dama 22.06.25, 22:32
            A ty z tygodnia na tydzień tak samo piękna i mądra.
          • hrasier_2 Re: Pierwsza dama 22.06.25, 22:33
            makurokurosek napisała:

            > Ta dziewczynka to raczej z tygodnia na tydzień coraz bardziej tyje.
            Daj sobie spokój i wrzuć fotkę z dzieciństwa. Swoją.
            • makurokurosek Re: Pierwsza dama 22.06.25, 22:49
              Ja to akurat byłam dzieckiem szczupłym i drobnym. Przy Kasi Nawrockiej wyglądałabym jak krasnalek , więc oszczędzę tego porównania bo dziewczę wyszłoby jeszcze bardziej niekorzystnie.
          • gorzka.gorycz Re: Pierwsza dama 22.06.25, 22:33
            Nawet jeśli, to od dziecka należy się odczepić. Bo to wszystko to hejt pod płaszczykiem niby troski.
            • hrasier_2 Re: Pierwsza dama 22.06.25, 22:41
              Ciekawe to najbardziej aktywne co dzieci nie mają. Dzieci chronimy. "Dzieci nie myślą ani o tym, co było, ani o tym, co będzie, ale cieszą się chwilą obecną, tak, jak mało kto potrafi." – Jean de La Bruyère
            • makurokurosek Re: Pierwsza dama 22.06.25, 22:53
              To nie jest hejt tylko stwierdzenie faktu.
              I od zawsze dzieci pod względem wagi jak i wzrostu były oceniane. Zarówno te poniżej 3 centyli jak i te powyżej 95 centyli były kierowane do lekarzy.
              Dziecko to nie prosie by je tuczyć.
              • gorzka.gorycz Re: Pierwsza dama 22.06.25, 23:55
                Nie. To jest hejt. Akurat w tej sytuacji to jest hejt.
                • makurokurosek Re: Pierwsza dama 23.06.25, 00:02
                  Dziecko jest grube.
                  Jest to stwierdzenie faktu, a nie hejt.

                  Hejtem byłoby napisane, że to dziecko wygląda jak wieloryb, lub użycie innych ubliżających porównań.

                  Za chwilę dojdziemy do zakazu tworzenia bilansów przez lekarzy rodzinnych, wszak to również hejtowanie grubych dzieci.
                  • taje Re: Pierwsza dama 23.06.25, 00:18
                    >Dziecko jest grube.
                    >Jest to stwierdzenie faktu, a nie hejt.

                    W ogóle nie wyczuwasz sytuacji ani tego co jest w relacjach społecznych stosowne, a co nie. Jeżeli to o wadze to neutralne stwierdzenie faktu i nie stoi za tym żaden przekaz, to dlaczego nie dzielisz się innymi podobnie neutralnymi stwierdzeniami typu: o Kasia ma 7 lat, ma na sobie sukienkę, ma kucyki, etc? Po drugie, publiczne komentowanie wyglądu ciała dzieci: chude, grube jest po prostu niestosowne. Gdy będzie miała 14 lat to będziesz komentować rozmiar jej biustu?

                    >Za chwilę dojdziemy do zakazu tworzenia bilansów przez lekarzy rodzinnych, wszak to >również hejtowanie grubych dzieci.

                    Nie jesteś lekarzem i twoje zdanie na temat wagi dziecka Nawrockiego nie ma żadnego medycznego uzasadnienia. Służy tylko tylko hejtowi.
                    • gru.u Re: Pierwsza dama 23.06.25, 11:10
                      Dokładnie! Kilka razy mi jakaś paniusia wyskoczyła z tekstem że moja córka jest niska i chuda. Za każdym razem wielka obraza jak zaczynałam głośno opisywać jej wygląd.
                  • angazetka Re: Pierwsza dama 23.06.25, 00:23
                    >
                    Hejtem byłoby napisane, że to dziecko wygląda jak wieloryb

                    Tego rodzaju wyrażenia już w tym wątku padły.
                  • gru.u Re: Pierwsza dama 23.06.25, 11:09
                    Jesteś lekarzem? Od kiedy w dobrym tonie jest publiczne omawianie stanu zdrowia obcych dzieci?
                    • makurokurosek Re: Pierwsza dama 23.06.25, 15:35
                      Pierwszy post tego wątku świadczy o tym, że jest to luźny wątek plotkarski.

                      Pan Nawrocki jeszcze nie został prezydentem ale już zakazane stało się wypowiadanie swojej opinii na temat wyglądu jego i jego rodziny.
                      Cenzura pełną gębą.
                      • angazetka Re: Pierwsza dama 23.06.25, 15:41
                        Mylisz cenzurę z kulturą.
                        • ania357 Re: Pierwsza dama 23.06.25, 15:56
                          To jest forum dyskusyjne. Pisujemy tu o dowolnych pierdolach i jak dotad nie zauwazylam, zeby byly tu jakies tematy tabu. Zmasowana obrona tego dziecka jest nieskuteczna i tylko nabija liczbe wpisow w tym watku (i tym samym wzrasta prawdopodonienstwo, ze mala rezolutna Kasia go przeczyta).
                          • angazetka Re: Pierwsza dama 23.06.25, 15:59
                            Nie lubię przyzwalać na chamstwo, przepraszam.
                          • aankaa Re: Pierwsza dama 23.06.25, 16:43
                            ania357 napisała:

                            > Zmasowana obrona tego dziecka jest nieskuteczna i tylko nabija liczbe wpisow w tym watku (i tym samym wzrasta prawdopodonienstwo, ze mala rezolutna Kasia go przeczyta).

                            mała rezolutna Kasia spędza wolne chwile na ematce...
                          • gru.u Re: Pierwsza dama 23.06.25, 17:16
                            Dzieci zawsze były tematem tabu i forumki które się rzucały na dzieci dyskutantek w ferworze polemiki były bardzo negatywnie oceniane
                        • paskudek1 Re: Pierwsza dama 23.06.25, 17:17
                          O wyglądzie DOROSŁEJ kobiety sobie pisz, na temat dziecka zamknij twarz
                      • pursuedbyabear Re: Pierwsza dama 23.06.25, 17:15
                        Głupoty pieprzysz, nie po raz pierwszy zresztą. Każdy może wypowiadać się o wyglądzie Nawrockiego, facet jest dorosły, sam się pchał na afisz, jego żona również. Atakowanie za wygląd dziecka - które sobie ojca nie wybrało, ani też nie wybrało tego, jak wygląda - świadczy o głębokim buractwie, by nie rzec brzydziej. Jest to dość ohydne, że dorosłe kobiety zachowują się jak szkolne prześladowczynie. I nie ma w tym żadnej cenzury, to kwestia kultury po prostu. Ale trudno jej oczekiwać od przodujących w jeżdżeniu po tej dziewczynce, bo raczej z dobrego wychowania czy taktu słyną na forum.
                      • gru.u Re: Pierwsza dama 23.06.25, 17:15
                        Nie ośmieszaj się, cenzura to jest wtedy kiedy za nieprawomyślne wypowiedzi jest kara. To, że ktoś Twoja wypowiedź uważa za głupia, niewłaściwa, chamska czy prymitywna to nie cenzura
              • kachaa17 Re: Pierwsza dama 23.06.25, 11:45
                Zwłaszcza ostatnie zdanie nie jest hejtem.
    • migafka357 Re: Pierwsza dama 22.06.25, 22:53
      Fajna ta mała, taka zawsze jest przejęta tym, co się dookoła dzieje. Dajcie spokój z tym wytykaniem tuszy, strasznie to się przykro czyta.
      • makurokurosek Re: Pierwsza dama 22.06.25, 23:06
        Sądzisz, że dla te dziewczynka jest głupia i nie wie, że jest gruba.
        Taka otyłość nie jest ani ładna, ani zdrowa.
        Rozumiem, że można być zwolennikiem Nawrockiego, ale udawanie, że otyłość u dziecka jest fajna i słodka jest nie tylko szkodliwa ale i głupia.
        • homohominilupus Re: Pierwsza dama 22.06.25, 23:45
          Dlatego należy ją zglanować. Niech zna swoje miejsce a nie pcha się bezczelnie tam, gdzie jej nie chcą.
          • makurokurosek Re: Pierwsza dama 22.06.25, 23:58
            Po pierwsze nikt jej nie glanuje.
            Jeżeli sam fakt stwierdzenia, że dziecko jest grube uważasz za hejt, to należy uznać, że wszyscy lekarze są hejterami. Wszak obowiązkiem lekarza rodzinnego jest określenie na podstawie siatki centylowej czy dziecko rozwija się prawidłowo. O mój Boże należało by również wszystkie książki medyczne uznać, za propagujące hejt, wszak dzielą dzieci na otyłe.

            Dla jasności zgodnie ze słownikiem synonimów słowo "gruby" jest synonimem słowa "otyły"
            sjp.pwn.pl/slowniki/oty%C5%82y.html

            Tak więc słowniki PWN tak jak i książki medyczne należy spalić.
            • gorzka.gorycz Re: Pierwsza dama 23.06.25, 00:23
              Jest różnica - ty nie jesteś lekarzem i nikt cie o zdanie nie pyta. Poza tym lekarz przekazuje swoją opinię indywidualnie, a nie dzieli się nią w internecie z ilomaś obcymi osobami. To, co robisz, to jest hejt.
              • makurokurosek Re: Pierwsza dama 23.06.25, 00:33
                "Jest różnica - ty nie jesteś lekarzem i nikt cie o zdanie nie pyta."

                Idąc tym tokiem rozumowania nikt nie powinien reagować na przemoc za ścianą u sąsiada, czy na ulicy wszak nie jest policjantem.
                Nikt nie powinien reagować gdy ktoś na ulicy zemdleje wszak nie jest lekarzem.
                Nikt nie powinien ratować tonącego dziecka wszak nie jest ratownikiem.
                Nikt nie powinien reagować na wulgarne czy agresywne zachowanie innych dzieci, wszak nie jest ich rodzicem.


                • paskudek1 Re: Pierwsza dama 23.06.25, 09:54
                  Właśnie reafujemu na przemoc. Przemoc słowną wobec tego dziecka
                • cegehana Re: Pierwsza dama 24.06.25, 17:09
                  @makurokurosek jeśli "reakcja na przemoc u sąsiada" oznaczarozgłaszanie plotek "a bo wiecie że Kowalską mąż bije" to oczywiście że należy takiej reakcji zaniechać. Właściwą reakcją jest zgłoszenie sprawy na policję i/lub zaoferowanie pomocy ofierze. A tego zdaje się nikt z zatroskanych o zdrowie dziecka nie zrobił.
                  • makurokurosek Re: Pierwsza dama 24.06.25, 18:39
                    "@makurokurosek jeśli "reakcja na przemoc u sąsiada" oznaczarozgłaszanie plotek "a bo wiecie że Kowalską mąż bije" t"

                    Jeszcze raz napiszę uważam, że całą sytuację można przerobić na coś dobrego. Zamiast udawać, że to dziecko nie jest grube, zamiast straszyć ludzi prokuraturą, należy sytuacje wykorzystać do walki z otyłością, do promocji zdrowego trybu życia, do stworzenia ogólnodostępnych zajęć ruchowych dla dzieci, jak również obowiązkowych dla rodziców konsultacji z dietetykiem, zadbania o wartościowe jedzenie oferowane w szkołach.

                    • iwles Re: Pierwsza dama 24.06.25, 18:56
                      makurokurosek napisała:


                      > Jeszcze raz napiszę uważam, że całą sytuację można przerobić na coś dobrego. Za
                      > miast udawać, że to dziecko nie jest grube, zamiast straszyć ludzi prokuraturą,
                      > należy sytuacje wykorzystać do walki z otyłością, do promocji zdrowego trybu ż
                      > ycia, do stworzenia ogólnodostępnych zajęć ruchowych dla dzieci, jak również ob
                      > owiązkowych dla rodziców konsultacji z dietetykiem, zadbania o wartościowe jedz
                      > enie oferowane w szkołach.


                      Gdyby ktoś w taki sposób wykorzystał wizerunek, mojego dziecka, zabiłabym gołymi rękami. Serio.
                    • cegehana Re: Pierwsza dama 24.06.25, 19:42
                      Zaproponowalas analogię do przemocy u sąsiada, więc trzymajmy się jej: czy słysząc u sąsiada awantury wykorzystalabyś tę sytuację do walki, promocji, organizacji zajęć ruchowych... czy też innych działań skierowanych do osób postronnych, lekceważąc ofiarę? Ja postąpiłabym inaczej: najpierw starałabym się pomóc ofierze (osobiście lub z pomocą służb, w zależności od sytuacji) a potem prosiłabym ją o zgodę na wykorzystywanie jej wizerunku i historii w jakichkolwiek akcjach społecznych, jeżeli zechce. Że nie wspomnę o tym, że o jedzenie w szkołach i konsultacje z dietetykiem naprawdę nie musi dbać siedmiolatka, jest dość dorosłych, którzy lepiej od niej ogarną temat.
                    • niemcyy Re: Pierwsza dama 24.06.25, 21:59
                      Prezydentowa N. zaangażowana w taką akcję byłaby kompletnie niewiarygodna.
            • angazetka Re: Pierwsza dama 23.06.25, 00:24
              Czy jesteś lekarzem tego dziecka? Nie? To siedź cicho.
              A synonim to wyraz bliskoznaczny. Blisko. Nie tosamoznaczny.
              • makurokurosek Re: Pierwsza dama 23.06.25, 00:36
                synonim
                1. «każdy z pary wyrazów mających takie samo znaczenie»
                2. «symbol lub odpowiednik czegoś»

                sjp.pwn.pl/sjp/synonim;2525784.html

                Tak więc jak najbardziej słowo "gruby" można stosować zamiennie ze słowem "otyły"
                • migafka357 Re: Pierwsza dama 23.06.25, 01:16
                  Ludzie, którzy wytykają innym wady, robią to po to, żeby się lepiej poczuć. Robienie tego kosztem dziecka jest żałosne. Otyłość bierze się z dwóch powodów: problemów ze zdrowiem (hormony, sterydy) albo problemów z emocjami. Wykorzystywanie takich rzeczy, żeby dokopać nielubianemu politykowi jest żałosne. Nawrockiego jest za co krytykować, nie trzeba do tego wykorzystywać dziecka.
                  • makurokurosek Re: Pierwsza dama 23.06.25, 01:30
                    żałosne to jest zakłamywanie rzeczywistości i twierdzenie, że otyłość jest fajna.
                    • malgosiagosia Re: Pierwsza dama 23.06.25, 01:34
                      makurokurosek napisała:

                      > żałosne to jest zakłamywanie rzeczywistości i twierdzenie, że otyłość jest fajn
                      > a.


                      Otylosc nie jest fajna, ale wysmiwanie otylych, tez nie jest fajne.
                      • makurokurosek Re: Pierwsza dama 23.06.25, 01:56
                        Stwierdzenie, że dziecko jest grube nie jest wyśmiewaniem tylko stwierdzeniem faktu.
                        Wyśmiewaniem byłoby wulgarne czy ubliżające stosowanie porównań, a nie stwierdzenie faktu, że jest otyła.

                        Zakłamywanie rzeczywistości nie zmieni tej rzeczywistości.
                        To rodzice są odpowiedzialni za nawyki żywieniowe dziecka, za zdrową dietę , za zapewnienie odpowiedniej dawki ruchu jak również za leczenie dziecka.
                        Tak jak ktoś powyżej napisał, otyłość już wpłynęła na nieprawidłowy sposób poruszania się tego dziecka (na co zwróciłam uwagę dopiero po tym komentarzu) , to też nazwiesz fajne
                        • malgosiagosia Re: Pierwsza dama 23.06.25, 02:12
                          makurokurosek napisała:

                          > Stwierdzenie, że dziecko jest grube nie jest wyśmiewaniem tylko stwierdzeniem f
                          > aktu.
                          > Wyśmiewaniem byłoby wulgarne czy ubliżające stosowanie porównań, a nie stwierdz
                          > enie faktu, że jest otyła.
                          >
                          > Zakłamywanie rzeczywistości nie zmieni tej rzeczywistości.
                          > To rodzice są odpowiedzialni za nawyki żywieniowe dziecka, za zdrową dietę , za
                          > zapewnienie odpowiedniej dawki ruchu jak również za leczenie dziecka.

                          Po co stwierdzac, ze jakies dziecko jest grube, skoro to rodzice sa odpowiedzialni? Przypierniczanie sie do nieswojego dziecka ma na celu ublizanie jego rodzicom, poza plecami, wysmiewanie, i dzieck,a i jego rodzicow.
                          Przeciez to oczywiste.
                        • angazetka Re: Pierwsza dama 23.06.25, 06:26
                          Uwielbiam stwierdzanie nieprawidłowego sposobu poruszania się po nieruchomym zdjęciu. Charakter też umiesz tak zdiagnozować?
                        • kropkacom Re: Pierwsza dama 23.06.25, 06:38
                          Nie twój problem. Zajmij się swoimi dziećmi.
                          • makurokurosek Re: Pierwsza dama 23.06.25, 10:23
                            Tak masz rację nie mój problem , jednak przypomnę, że to partia PIS czuje się uprawniona do wchodzenia i oceniania prywatnego życia Polaków.

                            To szczyt hipokryzja zarzucać hejt osobie, która stwierdza fakt otyłości u dziecka , przy jednoczesnym poklasku lub przemilczeniu hejtu jaki stosowala partie Pis i Marta Kaczyńska przy debacie o pigulce po sugerującego, że polskie gimnazjalistki są nastolatkami lekkiego prowadzenia.
                            • kropkacom Re: Pierwsza dama 23.06.25, 10:30
                              Tylko, że ta dziewczynka nie jest częścią jakieś dyskusji politycznej. Jakiejkolwiek. Po prostu jest. Z czego jakby była częścią to też nie uważam za powód hejtowania jej.
                              • makurokurosek Re: Pierwsza dama 23.06.25, 10:40
                                Czyli politycy mogą hejtować i obrażać nastolatki przeciętnego Kowalskiego, natomiast Kowalski nie ma prawa stwierdzić fakt, że dziecko polityka jest grubę.

                                Szczyt hipokryzji. O ile większość nastolatek to nie k... i nie stosują tak jak zarzucali im politycy Pis pigułki po jak dropsów, o tyle córka Nawrockiego jest gruba ,nie jest to sugestia czy kłamstwo tylko fakt.
                              • ardzuna Re: Pierwsza dama 29.06.25, 18:29
                                kropkacom napisała:

                                > Tylko, że ta dziewczynka nie jest częścią jakieś dyskusji politycznej.

                                Gdyby nie była na wieczorze wyborczym jako ocieplenie wizerunku, na pewno nie byłaby częścią żadnej dyskusji.
                            • angazetka Re: Pierwsza dama 23.06.25, 11:00
                              Masz jakiś plan, że musisz ileś razy dziennie powiedzieć, że młoda Nawrocka jest gruba? Oraz czy ludziom na ulicy też mówisz, że są grubi?
                              • makurokurosek Re: Pierwsza dama 23.06.25, 11:27
                                Oj samej ci się to wymsknęło. Przestań hejtować
                                • angazetka Re: Pierwsza dama 23.06.25, 11:29
                                  Piszę tak, żebyś zrozumiała. Więc jak, ganiasz za obcymi ludźmi i mówisz, że są grubi?
                            • komorka25 Re: Pierwsza dama 24.06.25, 00:29
                              Marta K. to rzeczywiście autorytet. Zna temat z autopsji.
                        • gru.u Re: Pierwsza dama 23.06.25, 11:14
                          Kto napisał, że otyłość jest fajna? Po co stwierdzać takie fakty? Wysokiemu mówisz że wysoki, chudemu że jest chudy?
                • angazetka Re: Pierwsza dama 23.06.25, 06:25
                  Synonimem słowa "kobieta" jest i "dama", i "babsko". Można ich używać wymiennie w ograniczonym zakresie.
            • gru.u Re: Pierwsza dama 23.06.25, 11:13
              Lekarz mówi „dziecko jest grube”? Czy diagnozuje nadwagę?
              Kolejna rzecz - jesteś lekarzem? Na ulicy też tak się zachowujesz, że mówisz głośno: o, a ten człowiek to ma zespół downa, o widzę że pani z otyłością, o proszę, a tutaj ewidentnie lordoza?
              • ardzuna Re: Pierwsza dama 29.06.25, 18:32
                Był taki kandydat na prezydenta Warszawy, który miał dziecko z zespołem Downa i również występowało ono w kampanii, ocieplając jego wizerunek. Czy za naganne uważasz stwierdzenie, że to dziecko ma zespół Downa?

                Jest ogromna różnica między omawianiem czegoś na forum a bieganiem za kimś na ulicy, żeby wyrecytować mu treść postu. Znaczna część treści z forum nie nadaje się do wypowiedzenia na głos przed ludźmi spotkanymi na ulicy.
        • gru.u Re: Pierwsza dama 23.06.25, 11:11
          A kto uważa że choroba jest fajna?
        • arthwen Re: Pierwsza dama 23.06.25, 11:41
          Otyłość u dziecka nie jest fajna ani słodka, ale wytykanie w sieci zupełnie obcemu dziecku tej otyłości to zwyczajne chamstwo i jak najbardziej podpada pod hejt.
          Bo niby po co to robisz?
          Myślisz, że to dziecko to przeczyta i spłynie na nie oświecenie? Bo sama nie wie, jak wygląda? Bo jej rodzice nie wiedzą jak wygląda, albo co gorsza są jakąś odmianą feedersów? I pojechanie po dziecku nagle sprawi, że na nich też to oświecenie spłynie?
          Może to zaniedbanie, a może inne przyczyny. Nawroccy, cokolwiek by o nich nie mówić, nie żyją w buszu i dziecko ma raczej kontakt z lekarzem, niech ten lekarz rozmawia z rodzicami na temat zdrowia i wagi ich dziecka.
          • homohominilupus Re: Pierwsza dama 23.06.25, 11:59
            Święte słowa ale to jak grochem o ścianę.
            A juz w przypadku chorejj z nienawiści lady husky/ zocha to tym bardziej szkoda się produkowac. Nie warto.
            • gru.u Re: Pierwsza dama 23.06.25, 12:47
              Ale można napisać że jest zaburzona, z troski oczywiście o jej stan zdrowia
    • kropkacom Re: Pierwsza dama 23.06.25, 06:37
      Kościółkowa, małomiasteczkowa elegancja. Po zdjęciach z kampanii bym jej nie poznała. A córka ma geny po tatusiu. Jak zaliczy skok wzrostowy to wyszczupleje. Pewnie jednak nigdy nie będzie drobna. Naprawdę nie ma co roztrząsać i popisywać się w tej dyskusji własną głupotą.
      • gru.u Re: Pierwsza dama 23.06.25, 11:11
        Nie masz pojęcia, jak będzie wyglądała i z jakiego powodu wygląda tak.
      • ania357 Re: Pierwsza dama 23.06.25, 13:12
        kropkacom napisała:

        > Kościółkowa, małomiasteczkowa elegancja. Po zdjęciach z kampanii bym jej nie po
        > znała. A córka ma geny po tatusiu. Jak zaliczy skok wzrostowy to wyszczupleje.

        Powielasz szkodliwe bzdury. Statystycznie to otyle dziecko ma ogromna szanse stac sie otylym doroslym, a nie magicznie wyszczuplec w wyniku skoku wzrostowego. Fatalne nawyki zywieniowe (bo jednak pozostane przy ostatnio niepopularnym stanowisku, ze to na ogol one (a nie jakies tajemnicze schorzenia, na ktore masowo zapada 30% populacji) powoduja otylosc) nabyte w dziecinstwie tez raczej pozostana na dlugo i nie pomoga.
        • gru.u Re: Pierwsza dama 23.06.25, 13:57
          Tak, tyje się z nadmiaru kalorii. Zjada się za dużo bo; 1. Złe nawyki 2. Trudności emocjonalne 3. inne choroby
          W żadnym z tym przypadków szydzenie z kogoś, wytykanie go palcami nie pomaga. Wręcz przeciwnie, może prowadzić do dalszego zajadania stresu i emocji
          • ania357 Re: Pierwsza dama 23.06.25, 15:16
            Oczywiscie tylko niepotrzebnie zakladasz, ze intencja osob wypowiadajacych sie na forum dyskusyjnym nt dowolnej celebrytki jest niesienie pomocy.

            Mi np. dobrostan przyszlej (oby nie) prezydentowny jest doskonale obojętny i przypuszczam, ze czesci innych forumowiczek rowniez.

            Od stwierdzenia na forum dyskusyjnym, ze ktos jest otyly, do hejtu droga daleka i dziwia mnie histeryczne reakcje niektorych w tym watku (Twoja akurat jest zrozumiala w swietle wszystkiego co tutaj prezentujesz).
            • angazetka Re: Pierwsza dama 23.06.25, 15:22
              A to powiedz, jaki jest twój cel pisania, że ta "celebrytka" (siedmiolatka, przypominam) jest gruba? Chęć bezinteresownego dowalenia?
            • gru.u Re: Pierwsza dama 23.06.25, 17:17
              Co wy z tą histerią? To jakieś nowe modne słowo?
          • ardzuna Re: Pierwsza dama 29.06.25, 18:34
            gru.u napisała:

            > Tak, tyje się z nadmiaru kalorii. Zjada się za dużo bo; 1. Złe nawyki 2. Trudno
            > ści emocjonalne 3. inne choroby

            Dzieci jednak najczęściej zjadają za dużo niezdrowych i kalorycznych rzeczy, bo są one w domu, kupione przez rodziców, i bo rodzice nie kontrolują wystarczająco diety swoich milusińskich.
            • gru.u Re: Pierwsza dama 30.06.25, 10:18
              Żeby przytyć trzeba jeść za dużo, natomiast można jeść rzeczy bardzo zdrowe. Tak samo można jeść bardzo niezdrowe ale w bilansie kalorycznym i nie przytyć.
              • ardzuna Re: Pierwsza dama 30.06.25, 21:07
                gru.u napisała:

                > Żeby przytyć trzeba jeść za dużo, natomiast można jeść rzeczy bardzo zdrowe.

                Nie ma rzeczy "bardzo zdrowych", bo wszystko jedzone w nadmiarze jest niezdrowe. Zdrowa dieta to dieta zbilansowana i odpowiadająca zapotrzebowaniu kalorycznemu.

                Ta
                > k samo można jeść bardzo niezdrowe ale w bilansie kalorycznym i nie przytyć.

                Samo nieprzytycie nie jest wartością, bo ważne jeszcze, żeby taka dieta nie była niedoborowa, co jest praktycznie niewykonalne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka