turkusowozlota
05.09.25, 17:34
Mam takie pytanie, może glupie, ale co tam, nie mam kogo o to zapytać.
Pytanie brzmi - po co kobiety przedłużają sobie, a raczej doczepiają włosy?
Pewnie pomyślicie sobie od razu - po to, żeby mieć więcej włosów, albo dłuższe.
Chyba jednak nie do końca tak jest, bo po pierwsze te swoje włosy mają zazwyczaj krótsze i to widać, jest różna długość włosów. Po drugie jak wiatr zawieje to nie ma siły, żeby nie odsłonił tych łączeń. Po trzecie, takie doczepianie BARDZO, ale to BARDZO niszczy naturalne włosy.
Obejrzałam juz nie wiem ile filmikow z różnych salonów gdzie robią doczepy i zawsze te włosy na których się trzymają doczepy są mega zniszczone, wyrwane wręcz, albo robi się na nich jeden wielki kołtun.
Naturalne włosy są tak połamane i osłabione, że ta kobieta w życiu nosząc doczepy nie odratuje tych swoich naturalnych włosów. Czy tym kobietom nie szkoda jest swoich włosów? Przecież im się robią wręcz łyse placki! I nie, nie ma dobrej i bezpiecznej metody, bo juz sie naogladalam wszelkich z różnych salonów, każda niszczy naturalne włosy.
Jeśli te kobiety chcą mieć piękne I długie włosy to chyba nie tędy droga? Nie porzez doczepy, bo nigdy nie zapuszcza swoich zdrowych i długich włosów.
Waszym zdaniem po co te kobiety to sobie robią?