koronka2012
28.09.25, 16:57
Oglądałam sobie "Pannę Austen" i naszła mnie pewna refleksja
Kolejny raz spotykam się z literacką sytuacją kiedy osoba rezygnuje z zamążpójścia argumentując to koniecznością opieki nad ojcem czy jak w tym przypadku - siostrą.
I nie jest to jedynie pretekst do odmowy, a głębokie przekonanie, że należy wyrzec się pragnienia zamążpójścia, bo byłoby to egoizmem w stosunku do bliskich.
Tak jakby założenie rodziny wykluczało relacje z rodziną pochodzenia.
Ciekawa jestem czy to tylko wymysł literacki czy przekonania danej epoki