Dodaj do ulubionych

Ghosting część druga

21.10.25, 00:12
Pociągnę dalej. ... Moim zdaniem ghosting to temat trochę przesadzony. Wielce dramatyczne ostatnio zjawisko, podczas gdy w praktyce jest to po prostu brak kontaktu. mam wrażenie że ludzie interpretują to zbyt emocjonalnie, zamiast zwyczajnie przyjąć, że ktoś nie chce kontynuować znajomości. Nie odzywa się bo nie chce, bo mi z nami nie po drodze. Proste. Po co drążyć?

Każdy ma pełne prawo zakończyć znajomość lub ograniczyć kontakt z kimkolwiek, bez podawania wyjaśnień. Nie ma obowiązku tłumaczenia się ani odpowiadania na wiadomości. Jedynym wyjątkiem są sytuacje prawne, np. jeśli ktoś ma wobec ciebie zobowiązania finansowe, prawne czy zawodowe, rodzinne. Ale poza tym?

Zwykłe wycofanie się ze znajomości,l nagle stało się modnym tematem. Jak sądzicie?
Obserwuj wątek
    • kropkacom Re: Ghosting część druga 21.10.25, 00:24
      Pewnie, że każdy ma prawo. Lub po prostu zrobi co mu akurat odpowiada. W jednym przypadku zaproponowałam jednak spotkanie i po nim z ulgą (z mojej strony, nie wiem jak druga strona) się więcej nie kontaktowaliśmy.
    • nick_z_desperacji2 Re: Ghosting część druga 21.10.25, 00:29
      Mistrzowie tej gry, jak się w końcu dowiedzą, dlaczego kontakt został zerwany potrafią płynnie przejść z ghostingu do hejtu. A potem utwierdzą się w przekonaniu, że jesteś narcystycznym toksykiem. Tak to jest, jak się ludziom rzuca na łeb, że są pępkiem świata.
    • princesswhitewolf Re: Ghosting część druga 21.10.25, 00:36
      Zalezy od typu relacji. Jesli jest to znajomosc raczej luzna to naturalna rzecza jest ze moze spontanicznie zaniknac. I nie jest to ghosting tylko rozluznienie relacji albo zatrzymanie. I nie ma przymusu rozmow czy czegokolwiek. Raczej nie powinno tez byc zalu.


      Ale jesli kobieta randkuje prawie dzien w dzien i nagle facet znika, albo przyjaciolka jakas ultra bliska z ktora rozmawia sie prawie codziennie przez 10 lat i zawierza wszelakie sekrety i nagle ucina- no serio to nie jest normalne. Nalezy sie wyjasnienie raz jesli costam zostalo przekroczone i nie chce sie kontynulowac przyjazni czy relacji.

      Olivia Newton- John miala taka historie i szukala tego faceta swojego potem z policja. W koncu znalazla a on ja ghosted po prostu. Masakra 🤦🏼‍♀️
      • sueellen Re: Ghosting część druga 21.10.25, 15:40
        princesswhitewolf napisała:


        >
        > Olivia Newton- John miala taka historie i szukala tego faceta swojego potem z p
        > olicja. W koncu znalazla a on ja ghosted po prostu. Masakra 🤦🏼‍♀️

        Po pierwsze, nie wiadomo, czy on w ogóle żyje, bo został oficjalnie uznany za zmarłego. Tylko prywatni detektywi twierdzą, że może przebywać w Meksyku, ale nigdy nie zostało to w żaden sposób potwierdzone. Po drugie, nawet jeśli te doniesienia są prawdziwe, to on jej nie zghostował, tylko upozorował własną śmierć. Zrobił to, bo miał długi, zaległe alimenty i chciał całkowicie zniknąć z życia publicznego. Wygląda też na to, że pomogli mu w tym znajomi. To było zaplanowane oszustwo, a nie ghosting...
    • princesswhitewolf Re: Ghosting część druga 21.10.25, 00:39
      >. Każdy ma pełne prawo zakończyć znajomość lub ograniczyć kontakt z kimkolwiek, bez podawania wyjaśnień

      Czyli jesli twoj aktualny facet nagle by zniknal to ok, nie musiałby podawac informacji dlaczego, bylo minelo, nie zastanawiałabys sie przez sekunde dlaczego w domu chlopa nie ma?
      • sueellen Re: Ghosting część druga 21.10.25, 00:53
        princesswhitewolf napisała:

        >
        > Czyli jesli twoj aktualny facet nagle by zniknal to ok, nie musiałby podawac in
        > formacji dlaczego, bylo minelo, nie zastanawiałabys sie przez sekunde dlaczego
        > w domu chlopa nie ma?


        Odsyłam do postu startowego: Jedynym wyjątkiem są sytuacje prawne, np. jeśli ktoś ma wobec ciebie zobowiązania finansowe, prawne czy zawodowe, rodzinne. Ale poza tym?
        mój facet mieści się w tej kategorii.
        • princesswhitewolf Re: Ghosting część druga 21.10.25, 08:03
          No ale zalozmy ze nie macie dzieci ani wspolnego domu tylko randkujecie od lat.
          • sueellen Re: Ghosting część druga 21.10.25, 09:05
            princesswhitewolf napisała:

            > No ale zalozmy ze nie macie dzieci ani wspolnego domu tylko randkujecie od lat.

            No ale mamy bo jesteśmy blisko więc ghosting byłby właściwie niemożliwy. No chyba że wyszedłby po mleko i zniknął, ale wtedy musiałby zniknąć nie tylko dla mnie, ale dla wszystkich innych bliskich mu ludzi, opuścić pracę, dom... Trochę inna kategoria.
            • m_incubo Re: Ghosting część druga 21.10.25, 09:17
              Nie, zupełnie nie. Ghosting nie polega na tym, że znika się dla wszystkich bliskich ludzi i na opuszczeniu pracy i domu.
              To się nazywa zaginięcie i jedno z drugim nie ma nic wspólnego.
              • sueellen Re: Ghosting część druga 21.10.25, 09:38
                Toteż piszę, że to inna kategoria. Nie da się zghostowac kogoś z kim jest się naprawdę blisko i łączy sieć różnych powiązań.
                • m_incubo Re: Ghosting część druga 21.10.25, 10:52
                  Oczywiście, że się da, tyle że akurat wieloletni partner czy mąż mieszkający w tym samym domu siłą rzeczy nie mieści się w kategorii "ghosting".
                  Ale partner mieszkający w tym samym domu i śpiący w tym samym łóżku to naprawdę nie jedna możliwa bliska relacja w życiu.
                  • sueellen Re: Ghosting część druga 21.10.25, 11:15
                    m_incubo napisała:

                    > Ale partner mieszkający w tym samym domu i śpiący w tym samym łóżku to naprawdę
                    > nie jedna możliwa bliska relacja w życiu.
                    >

                    Rozróżniamy pewne kwestie.
                    Ghosting występuje w relacjach nieformalnych i łatwych do przerwania np w przyjaźniach, znajomościach czy relacjach romantycznych, w których nie ma żadnych zobowiązań poza emocjonalnym zaangażowaniem.. Kiedy emocjonalna potrzeba znika, a relacja zaczyna męczyć lub frustrować, jedna ze stron może się po prostu wycofać bez tłumaczenia i bez konfrontacji.

                    Zupełnie iaczej jest w relacjach, które mają dodatkowe powiązania. Np prawne, zawodowe, finansowe czy rodzinne. Tam istnieje współzależność, która uniemożliwia zniknięcie bez słowa. Nawet jeśli emocje się wypaliły, te relacje wymagają komunikacji, bo łączy je coś więcej niż tylko uczucia. W takich sytuacjach ghosting byłby niemożliwy.
                    • princesswhitewolf Re: Ghosting część druga 21.10.25, 11:18
                      No wlasnie nie moim zdaniem. W luznych relacjach nie ma mowy o ghosting bo nie ma jakichs wielkich emocji i przywiazania. Rozluznienie relacji jest naturalne.

                      Ghosting jest gdy byla intensywna relacja i nagle jedna strona znika.
                      • sueellen Re: Ghosting część druga 21.10.25, 11:29
                        princesswhitewolf napisała:


                        >
                        > Ghosting jest gdy byla intensywna relacja i nagle jedna strona znika.

                        .. ale nie ma żadnych innych powiązań (poza emocjonalnymi) czyli te osoby funkcjonują w świecie osobno i całkowicie od siebie niezależnie.
                        • princesswhitewolf Re: Ghosting część druga 21.10.25, 11:33
                          Moga byc wspolni znajomi

                          Ja uwazam ze gdy jest intensywna relacja z widywaniem sie dzien w dzien i zaiwrzaniu sekretów itd to nie nalezy tchórzyc by postawic sprawy jasno dlaczego sie nie chce kontynulowac relacji.

                          Jeśli luzna jakas- no to oczywiscie nie.
    • angazetka Re: Ghosting część druga 21.10.25, 00:42
      Widocznie nie padłaś ofiarą ghostingu.
      • sueellen Re: Ghosting część druga 21.10.25, 00:56
        angazetka napisała:

        > Widocznie nie padłaś ofiarą ghostingu.
        >

        Pytasz o to czy randkowalam i ktoś uciął nagle kontakt bez słowa wyjaśnienia? Było, było. Chyba każdy kto randkowal czegoś takiego doświadczył chociaż raz.
        • angazetka Re: Ghosting część druga 21.10.25, 00:59
          Ktoś, z kim nie "randkowałaś", a byłaś związana emocjonalnie. I ten ktoś nagle zerwał kontakt bez słowa.
          • sueellen Re: Ghosting część druga 21.10.25, 01:14
            Tak było, po około rocznej znajomości. I co ? I pstro. Zabolało, ale szybko poprawiłam koronę i poszłam dalej.
            Dlaczego tamten facet przestał się odzywać, domyślam się, ale prawdę mówiąc jego wyjaśnienia nie byłyby mi do niczego potrzebne. Po co mi wiedzieć że miał kogoś innego? Jestem prawie pewna że była inna kobieta i to ja wybrał gdy mu się zaczęło palić pod stopami i nie mógł ciągnąć podwójnego życia , ale po co mi to wiedzieć? Czy lepiej bym się z tym czuła? Absolutnie nie. .
            • princesswhitewolf Re: Ghosting część druga 21.10.25, 08:04
              I nie zastanawialas sie czy mu sie cos nie stalo?
              • princesswhitewolf Re: Ghosting część druga 21.10.25, 08:09
                A co by bylo gdyby w swoim domu juz gnil a policja sie potem dziwila co za znieczulica spoleczna, mial dziewczyne, mial przyjaciol i nikogo nie zainteresowalo co sie z nim dzieje. Nikt nie probowal przyjsc, dowiedziec sie..

                Nie no to nie jest normalne
                • sueellen Re: Ghosting część druga 21.10.25, 08:56
                  Nie dramatyzuj. Nie był na świecie sam jak palec. Miał przecież rodzinę, znajomych, pracę, social media na których coś się działo. przestał odpowiadać ale z SM mnie nie wyrzucił .
                  • princesswhitewolf Re: Ghosting część druga 21.10.25, 11:11
                    Dlaczego mowisz o dramatyzowaniu, przeciez to czysto hipotetyczna sytuacja jaka opisuje... Ja nie odnosze sie do twojej konkretnej sytuacji i konkretnego faceta tylko bonjak tak bedziemy analizowac to nie bedziemy rozmawiac o ogolach a taki jest cel tego watku tylko zmiennych tego jedynego przypadku.

                    Widzisz jeśli ghosting jest ok to dlaczego jacys znajomo mieliby do niego zapukac skoro norma jest ghosting czyli: nie dzwonil to nie pukamy do drzwi i nie wnikamy. A on nie dzwonil bo juz sie rozkladal....
                    • sueellen Re: Ghosting część druga 21.10.25, 11:45
                      Masz rację. Każdy kto przestanie odpisywać powinien od razu mieć ekipę poszukiwawczą pod drzwiami. LOL

                      Co innego, gdyby chodziło o osobę całkowicie samotną, bez żadnych kontaktów ani śladów aktywności, wtedy rzeczywiście można by się zaniepokoić. Ale w większości przypadków ghosting dotyczy ludzi, którzy funkcjonują normalnie, mają rodzinę, innych znajomych, pracę, konta w mediach społecznościowych więc jeśli są aktywne, nie ma powodu, by podejrzewać tragedię...

                      Jeśli jesteś blisko z kimś, a nagle przestaje się odzywać i nie odpowiada, to od razu wzywasz policję? A może najpierw pytasz wspólnego znajomego albo członka rodziny tej osoby, czy wszystko u niej w porządku, bo się nie odzywa i zaczynasz się martwić?
                      • princesswhitewolf Re: Ghosting część druga 21.10.25, 12:09
                        Nie miewam sytuacji gdzie ludzie sie odcinaja bez wiadomej przyczyny. Raz mialam taka sytuacje jako mloda osoba i bardzo mnie to zabolalo. Dopiero pare lat pozniej poznalam jej kolezanki ktore mi wyjasnily ze to zaburzona osoba i z wieloma osobami tak robila. W zasadzie z kazda osoba jaka poznaje
    • wapaha Re: Ghosting część druga 21.10.25, 09:07
      Japończycy jak mają dość innych to znikają i prawo zezwala by ich nie poszukiwać. Czytalam artykuł ,w którym pisano że są firmy specjalizujące się w takich zniknięciach i pomagające usunąć się z życia
      • 35wcieniu Re: Ghosting część druga 21.10.25, 09:25
        prawo zezwala by ich nie poszukiwać

        Nasze prawo też na to zezwala. Jeśli "zaginiony" przekaże policji ze nie życzy sobie kontaktu z bliskimi, to policja nie ma prawa ujawnić miejsca jego pobytu.
      • sueellen Re: Ghosting część druga 21.10.25, 09:50
        Piszesz o jōhatsu. Tylko trzeba zrozumieć, że Japonia to inna kultura. Tam utrata twarzy i wstyd są główną przyczyną wyparowania. Powodem może być jakaś porażka typu niezdarne egzaminy, rozwód, długi, utrata pracy. Zdarza się że robią tak starsze osoby by nie być ciężarem dla bliskich. Ma to związek z kulturą japońską gdzie wstyd i utrata twarzy bardzo silnie związane sa z honorem i reputacją. Lepiej zniknąć niż mierzyć się z ostracyzmem.
      • pleszkazlasu Re: Ghosting część druga 21.10.25, 12:53
        Ale na boga, nie mówimy o zniknięciu życia i rodziny, tylko o odcięciu się od od pojedynczych, konkretnych osób. Zachowujmy proporcje w tej dyskusji.
    • tiarav Re: Ghosting część druga 21.10.25, 09:59
      Mnie sie wydaje, ze takie zwyczajne zakonczenie znajomosci - po prostu coraz rzadszy kontakt, zdawkowe odpowiedzi raczej nikogo nie raza i nie nazywa sie tego ghostingiem. Nie ma przeciez obowiazku wysylania listu pozegnalnego czy umawiania sie na wyjasniajaca "ostatnia rozmowe" - co to w ogole za pomysl?... Bardziej chodzi o sytuacje bliskiego kontaktu, czeste rozmowy, randki, moze zwierzenia - jak to w przyjazni i nagly totalny brak kontaktu i brak jakiejkolwiek odpowiedzi. No bo to jednak nie jest normalne - takie nagle wygaszenie. Jak mi z kims nie po drodze to nie utrzymuje bardzo bliskich kontaktow. Jesli ktos nagle zrobilby cos, co uwazam, ze przekresla nasza relacje to bym to skomentowala i sie odsunela, zablokowala etc.
      Ghosting to dla mnie takie - jest fajnie, jest milo, chcemy to kontynuowac, i nagle bum - stop.
      Inna sprawa, ze ludzie czasem wyobrazaja sobie wiecej niz jest i moze cos co dla jednej osoby jest niezobowiazujacym gadaniem raz na jakis czas, dla innej zaczyna byc podstawa do marzen o wspolnej przyszlosci, no ale to rozmijanie sie oczekiwan i troche inny problem.
      • sueellen Re: Ghosting część druga 21.10.25, 10:36
        Wszystko sprowadza się do powodu. Czasem bywa on niejasny dla osoby ghostowanej, choć dla tej, która znika, był po prostu tą ostatnią kroplą, która przelała czarę.
        Przykład: Dwie przyjaciółki :jedna zawsze punktualna, druga wiecznie się spóźnia. Ta pierwsza, cierpliwa, nie chce robić z tego afery i znosi to w milczeniu. Aż do dnia, gdy wszystko się nałożyło. Była zmęczona, zmarznięta, przeziębiona, w kiepskim nastroju. Umówiła się z przyjaciółką u niej w domu na 18:00, chciała się wygadać. Tymczasem tamta poszła zakupy i straciła poczucie czasu. Punktualna dziewczyna stała więc pod domem przyjaciółki dwadzieścia minut w deszczu i na wietrze. Spotkanie ostatecznie się udało, ale następnego dnia rozchorowała się i zaczęła myśleć, po co jej to wszystko. Uznała, że przyjaciółka jej nie szanuje i urwała kontakt.
        Z zewnątrz wygląda to, jakby nie było powodu. W praktyce miała już dość. Wiedziała, że każda rozmowa zakończy się krótkotrwałą poprawą i potem znowu będzie to samo. Kobieta nigdy się nie zmieni. Uznała, że szkoda energii i lepiej zakończyć znajomość bez podawania przyczyny.
        • pleszkazlasu Re: Ghosting część druga 21.10.25, 10:56
          Pytanie, co byłoby po rozmowie. Czybkoelzbka spóźnialska umiałaby zrozumieć ten powód, czy byłaby drama „ojejku, wielkie mi co, pięć minut się spóźniłam a ty już wielce obrażona” i opowiadanie po koleżankach, jaka ta Oksinska wielka księżniczka.
          Moim zdaniem ten urojony „ghosting” bierze się stąd, że ludzie wolą unikać konfrontacji i takich scen.
          • sueellen Re: Ghosting część druga 21.10.25, 11:00
            pleszkazlasu napisała:


            > Moim zdaniem ten urojony „ghosting” bierze się stąd, że ludzie wolą unikać konf
            > rontacji i takich scen.


            Owszem, zgadzam się. Tylko czasem konfrontacja do niczego pozytywnego nie prowadzi, a może doprowadzić do kłótni. Tu już ghostujacy wie lepiej. Wybiera ciche oddalenie się bo nie chce inby. Bilans zysków i strat mówi mu że lepiej się oddalić.
            • pleszkazlasu Re: Ghosting część druga 21.10.25, 12:54
              No właśnie o tym mówię. Że czasem konfrontacja jest awanturą, więc no dziwnego, że lepiej jej uniknąć. Nie każdy umie przyjąć feedback na spokojnie.
          • princesswhitewolf Re: Ghosting część druga 21.10.25, 11:16
            >Moim zdaniem ten urojony „ghosting” bierze się stąd, że ludzie wolą unikać konfrontacji i takich scen.

            Dokladnie. Sa tchorzami

            A Oksinska obgada i tak ze ja zghostowala.
            • sueellen Re: Ghosting część druga 21.10.25, 11:24
              Nie są tchórzami tylko nie mają ochoty na kłótnie.
              • princesswhitewolf Re: Ghosting część druga 21.10.25, 11:35
                Tchorza. Informacje mozna przekazac bez klotni np emailem itd i nie czytac dalej. Z shitstorm watkow podobnie w pewnym momencie sie wychodzi i nie obchodzi cie co tam ktos pisze
                • pleszkazlasu Re: Ghosting część druga 21.10.25, 13:20
                  Ale PO CO mam to robić? Jeśli ktoś się sto razy spóźniał i miał mnie w d, to sorry, ale ja się nie czuję zobowiązana nic wyjaśniać ani domykać.
                  Jeśli będę miala ochote, to to powiem, a jak nie, to nie. Nie wiedze powodu, dla którego miałabym się naginać dla kogoś, kto wcześniej mnie systematycznie olewał.
                  • sueellen Re: Ghosting część druga 21.10.25, 13:37
                    pleszkazlasu napisała:

                    > Ale PO CO mam to robić? Jeśli ktoś się sto razy spóźniał i miał mnie w d, to so
                    > rry, ale ja się nie czuję zobowiązana nic wyjaśniać ani domykać.

                    Zgadzam się. Zwłaszcza gdy zerwanie nie niesie za sobą żadnych konsekwencji praktycznych bo ta osoba nie jest członkiem rodziny, nie macie wspólnych znajomych, nie pracujecie razem, nie mieszka obok ani nie łączy was żadne zobowiązanie. Wtedy wystarczy zablokować numer, usunąć kontakt i w praktyce skasować tę osobę z życia jednym przyciskiem.

                    Czy można to nazywać głęboką relacją??? Głębokie więzi przetrwają konfrontacje, wymagają wyjaśnień i wpływają na codzienne życie. Relacje, które znikają po jednym kliknięciu, były powierzchowne czy nam się to podoba czy nie.
                  • princesswhitewolf Re: Ghosting część druga 21.10.25, 13:49
                    No ale dlaczego nie czytasz uwaznie co napisalam? Po raz kolejny powtarzam: definicja ghosting jest tu przedmiotem rozmowy. A nie na mowy o ghosting jesli sto razy rozmawialas o tych spóźnieniach i w koncu urwalas kontakt. Ona dokladnie wie o co chodzi. Zaden ghosting. Ghosting jest gdy dzieje sie to nagle bez wyjasnienia o co chodzi
        • princesswhitewolf Re: Ghosting część druga 21.10.25, 11:15
          >Spotkanie ostatecznie się udało, ale następnego dnia rozchorowała się i zaczęła myśleć, po co jej to wszystko. Uznała, że przyjaciółka jej nie szanuje i urwała kontakt.

          Nadal uwazam ze powinna jej przed rozstaniem napisac ze ma dosc jej notorycznego spozniania sie i ze sie przez nia rozchorowala itd. Po tym stwierdzeniu mogkaby uciac relacje jesli taka jej wola. Ale tamta druga może w ogole nie wiedziec o co chodzi. Znam takich ludzi. Dziadek mojego syna jest przemilym staruszkiem wiecznie o godzine spoznionym na rodzinne imprezy. Luszie juz biora to pod uwagę i dla niego wyznaczona godzina zawszs jest o godzine wczesniej ( bo i tak sie spozni)
          • sueellen Re: Ghosting część druga 21.10.25, 11:22
            Nie każdy ma potrzebę tłumaczenia, wyjaśniania i domykania spraw. Dla niektórych osób wycofanie się z relacji bez rozmowy nie wynika z potrzeby ochrony własnego spokoju. Nie chcą po raz kolejny tłumaczyć, dlaczego coś im przeszkadza, ani słuchać obietnic poprawy, które i tak się nie spełnią.

            Może ta dziewczyna po prostu nie chce już analizować spóźnialstwa swojej koleżanki, udawać, że to drobiazg, ani wciąż dopasowywać się do jej tempa. Może woli nie mieć tej relacji niż mieć taką, w której ciągle czuje złość, zawód czy brak szacunku.
            • sueellen Re: Ghosting część druga 21.10.25, 11:23
              Miało być: Dla niektórych osób wycofanie się z relacji bez rozmowy wynika z potrzeby ochrony własnego spokoju.
            • princesswhitewolf Re: Ghosting część druga 21.10.25, 11:36
              >Nie chcą po raz kolejny tłumaczyć,

              No ale mowisz " po raz kolejny". A ja mowie: wyjasnic raz. Opisujesz sytuacje gdzie bylo to omawiane wielokrotnie. Totalnie nie rozumiesz mojego przekazu bo ty mowisz o sytuacji wielokrotnie objasnianej.
              • sueellen Re: Ghosting część druga 21.10.25, 11:59
                princesswhitewolf napisała:

                > >Nie chcą po raz kolejny tłumaczyć,
                >
                > No ale mowisz " po raz kolejny". A ja mowie: wyjasnic raz. Opisujesz sytuacje g
                > dzie bylo to omawiane wielokrotnie. Totalnie nie rozumiesz mojego przekazu bo t
                > y mowisz o sytuacji wielokrotnie objasnianej.


                Zakładasz sytuację, że nigdy wcześniej nie było żadnych sygnałów, że coś jest nie tak. W rzeczywistości w 99% przypadków takie sygnały istnieją, nawet jeśli nie przybierają formy głośnej kłótni pt bo ty zawsze się spóźniasz. W normalnych relacjach można je zauważyć w codziennych drobiazgach. Na przykład punktualna osoba może coraz słabiej ukrywać zniecierpliwienie , gdy widzi, że druga się spóźnia, pisać krótkie, zdawkowe wiadomości typu czy już jesteś w drodze?, czy będziesz na czas?, planuje spotkania tak, by spóźnienie drugiej osoby nie zaburzyło całego dnia, planuje osobny transport by nie być zależną od tej osoby. Czasem w rozmowach padają drobne komentarze typu wiem, że się spóźnisz, więc zrobię coś innego w międzyczasie itd itp... nie trzeba od razu przeprowadzać szczerej oficjalnej rozmowy i wyjaśniać. Jeśli jest więź emocjonalna to się takie sygnały wyłapuje, a jeśli się nie wyłapuje i potrzebny jest wykład na temat spóźnialstwa, to sorry ale ta znajomość nie była wcale tak głęboka.
                • princesswhitewolf Re: Ghosting część druga 21.10.25, 12:03
                  >Zakładasz sytuację, że nigdy wcześniej nie było żadnych sygnałów, że coś jest nie tak.


                  No tak. Wlasnie taka a nie gdzie wiadomo o co chodzi. Cala idea ghosting i definicja tego slowa odnosi sie do sytuacji gdy nie wiadomo o co chodzi a nie ze wiadomo bo notorycznie byly spory o wiadoma sprawe
                  • sueellen Re: Ghosting część druga 21.10.25, 13:28
                    princesswhitewolf napisała:

                    > >Zakładasz sytuację, że nigdy wcześniej nie było żadnych sygnałów, że coś j
                    > est nie tak.
                    >
                    >
                    > No tak. Wlasnie taka a nie gdzie wiadomo o co chodzi. Cala idea ghosting i def
                    > inicja tego slowa odnosi sie do sytuacji gdy nie wiadomo o co chodzi a nie ze w
                    > iadomo bo notorycznie byly spory o wiadoma sprawe

                    Tylko zwróć uwagę że taki ghosting dotyczy bardzo specyficznych znajomości, które opierają się wyłącznie na więzi emocjonalnej, bez żadnych dodatkowych zobowiązań czy powiązań. Najczęściej chodzi o relacje online, luźne przyjaźnie czy początki związków, czyli żadne ugruntowane relacje. W głębszych relacjach, które mają dodatkowe powiązania typu wzajemnie zobowiązania, rodzina, wspólne obowiązki ghosting nie występuje.
                    • princesswhitewolf Re: Ghosting część druga 21.10.25, 13:35
                      Suellen , mam wrazenie ze zle rozumiesz ta definicje. Ghosting dotyczy wlasnie relacji intensywnych a nie online z ludzmi ktorych na oczy nie widzialas i pare zdan zamienilas.

                      To nie dotyczy luznych znajomosci ale przyjazni - intensywnych relacji


                      Ghosting to nie tylko zjawisko internetowe — to każde nagłe zerwanie kontaktu bez wyjaśnienia, niezależnie od tego, czy relacja toczyła się online, czy w prawdziwym życiu.

                      Zapytalam sie o Ghosting AI. I mi odpowiedziało to:

                      ghosting wiele mówi o emocjonalnej dojrzałości (lub jej braku) tej osoby.
                      Oto psychologiczne powody, dlaczego ludzie ghostują:


                      ---

                      🧠 1. Unikanie konfrontacji

                      To najczęstszy powód.
                      Osoba, która ghostuje, boi się trudnych rozmów, odrzucenia lub emocjonalnej odpowiedzialności.
                      Zamiast powiedzieć: „Nie chcę kontynuować kontaktu” – po prostu znika.
                      To sposób ucieczki od dyskomfortu, ale dla drugiej strony zostawia ogromne poczucie zagubienia i braku szacunku.


                      ---

                      💔 2. Brak empatii lub dojrzałości emocjonalnej

                      Niektórzy ludzie nie rozumieją (albo nie chcą zrozumieć), że ich milczenie rani.
                      Mogą skupiać się wyłącznie na sobie — „nie mam ochoty, więc po prostu zniknę”.
                      To często wynika z niedojrzałości emocjonalnej, egoizmu lub narcystycznych cech.


                      ---

                      😔 3. Lęk przed odrzuceniem lub poczuciem winy

                      Paradoksalnie, niektórzy ghostują, bo nie chcą zranić drugiej osoby słowami.
                      Myślą, że „lepiej zniknąć, niż powiedzieć coś przykrego”.
                      W rzeczywistości to często większe zranienie, bo brak wyjaśnienia pozostawia drugą osobę w niepewności i poczuciu bezwartościowości.


                      ---

                      ⚡ 4. Przeciążenie emocjonalne

                      Czasem ghosting nie wynika ze złej woli, tylko z przeciążenia psychicznego – np. ktoś ma kryzys, depresję, wypalenie, problemy rodzinne.
                      Wtedy nie ma siły utrzymywać kontaktu, nawet jeśli mu na relacji zależało.
                      W takich przypadkach zniknięcie bywa niezamierzone lub tymczasowe.


                      ---

                      🪞 5. Potrzeba kontroli lub władzy

                      Niektórzy używają ghostingu jako formy manipulacji – by poczuć się silniejszymi, ważniejszymi, lub by karać drugą osobę milczeniem.
                      To szczególnie typowe u osób o cechach narcystycznych lub chłodnych emocjonalnie.


                      ---

                      💬 Co ghosting mówi o tej osobie?

                      Nie umie stawiać granic w sposób dojrzały.

                      Nie radzi sobie z emocjami – swoimi i cudzymi.

                      Brakuje jej empatii i szacunku do drugiego człowieka.

                      Często działa impulsywnie lub z lęku
                      • sueellen Re: Ghosting część druga 21.10.25, 13:40
                        princesswhitewolf napisała:

                        > Suellen , mam wrazenie ze zle rozumiesz ta definicje. Ghosting dotyczy wlasnie
                        > relacji intensywnych a nie online z ludzmi


                        Nie da się mieć intensywnej relacji którą można zerwać jednym przyciskiem.

                        Proponuję mniej AI i inwestycję w relacje głębokie 😊
                        • princesswhitewolf Re: Ghosting część druga 21.10.25, 13:51
                          >Nie da się mieć intensywnej relacji którą można zerwać jednym przyciskiem.

                          No właśnie sie da i ludzie to robia. Przywolywany przyklad Olivia Newton - John jest takim

                          >Proponuję mniej AI i inwestycję w relacje głębokie 😊

                          Tak bo u mnie AI zastepuje przyjaciol i rodzinę. Stuknij sie. To nie ja tu ghostuje ludzi. W zyciu tego nie zrobilam bez wyjaśnień bo mam empatis, a przyjaznje mam wieloletnie
                      • sueellen Re: Ghosting część druga 21.10.25, 14:43
                        princesswhitewolf napisała:


                        >
                        > Zapytalam sie o Ghosting AI. I mi odpowiedziało to:
                        >
                        > ghosting wiele mówi o emocjonalnej dojrzałości (lub jej braku) tej osoby.
                        > Oto psychologiczne powody, dlaczego ludzie ghostują:
                        >
                        >
                        >

                        Korci mnie, no za każdym razem mnie korci strasznie gdy wklejasz te wysrywy chata by napisać skrypt który automatycznie odpowiadałby twojemu AI na forum. 😈😈😈😈 Pogadaliby sobie 🤣🤣

                        I pewnie ktoś w końcu to zrobi choć mam nadzieję że ematka ma za małe zasięgi by to miało jakiekolwiek korzyści.
                        • princesswhitewolf Re: Ghosting część druga 21.10.25, 14:56
                          Co sobie tu racjonalizujesz takim gadaniem? Jestem na tyle asertywna ze mam wywalone co tam jaka mi ematka powie na forum.Toz to jakies bzdury.

                          Twoje zycie i twoje wybory. Pogadaj z tym coachem i przekonaj go ze ghosting jest ok i nie jest objawem czegokolwiek a AI sie myli...a nie mnie, bo ja nie mam znaczenia ani moja opinia.
                  • pleszkazlasu Re: Ghosting część druga 21.10.25, 14:04
                    A ja mam wrażenie, że w tym wątku, jak i w tym poprzednim, nie rozmawiamy o tym ghostingu, który JEST ghostingiem, czyli nagłym zniknięciem bez wyjaśnien i ostrzeżeń, tylko o tym, że ludzie każde odcięcie się i koniec relacji bez wyjaśniania przyczyn traktują jako ghosting, żeby wywołać poczucie winy.
                    Czyli masz z kimś normalny kontakt, ale jest jakiś problem, który narasta, powtarza się, i w końcu docierasz do punktu, że już nie masz ochoty ani na znajomość, ani na wyjaśnienia, więc się wycofujesz. A ta osoba wtedy krzyczy „ratunku, ghostują!”, tak żeby skupić się na tym, a nie na ich przewinach.
                    • princesswhitewolf Re: Ghosting część druga 21.10.25, 14:06
                      No to jesli tak podchodzic do tematu to masz racje, ludzie naduzywaja wszelakich terminów by nie wziac odpowiedzialnosci.
                      • sueellen Re: Ghosting część druga 21.10.25, 15:44
                        princesswhitewolf napisała:

                        > No to jesli tak podchodzic do tematu to masz racje, ludzie naduzywaja wszelakic
                        > h terminów by nie wziac odpowiedzialnosci.


                        No to tak jak Ty. Mieszasz ghosting z johatsu.
                        • princesswhitewolf Re: Ghosting część druga 21.10.25, 17:02
                          Nonsense. Tlumaczylam 150 razy co to jest ghosting. Dziwie sie ze mieszkasz w UK tyle lat i nie znasz powszechnie stosowanego określenia na ghosting. W UK nie ma kultury japonskiej i wyparowywania na skutek " utraty twarzy" na skutek rozwodu, zdrady itd

                          To zupelnie cos innego

                          Zupelnie juz opowiadasz rzeczy od czapy
                          • sueellen Re: Ghosting część druga 21.10.25, 17:10
                            princesswhitewolf napisała:

                            > Nonsense. Tlumaczylam 150 razy co to jest ghosting.

                            Masz rację. Moja fantazja nie sięga do poziomu upozorowania śmierci i nazywania tego ghostingiem...
                          • sueellen Re: Ghosting część druga 21.10.25, 17:17
                            princesswhitewolf napisała:

                            > Nonsense. Tlumaczylam 150 razy co to jest ghosting.

                            Nie Ty tylko twoje AI 🤣

                            Dziwie sie ze mieszkasz w U
                            > K tyle lat i nie znasz powszechnie stosowanego określenia na ghosting.

                            Rozumiem, doskonale rozumiem. W przeciwieństwie do Ciebie, potrafię odróżnić zwykły ghosting od faked death / intentional disappearance. Ale spoko, każdy ma swoje definicje. 😏


                • tiarav Re: Ghosting część druga 21.10.25, 12:12
                  Jesli ludzie sa ze soba blisko i irytujace sytuacje pojawiaja wciaz i zadna ze stron nie jest sklonna do ustepstw/ naprawy (przychodzenia na czas lub przymykania oczu na spoznienia) to ta relacja jest po prostu slaba. Jakby mnie przyjaciolka wystawila tak, ze czekalam na nia pol godziny, to refleksja mysle przyszlaby mi wczesniej niz po zaziebieniu sie dzien pozniej. Czy to spotkanie bylo mile? Jakos watpie. A jesli trzymam fason na czas spotkania, a pozniej sie mi ulewa, to.. troche jest w tym mojej winy, nie? Nie udaje ze cos mi pasuje, jesli mi nie pasuje. Ale tu sie pojawia kwestia unikania niemilych sytuacji i konfliktow, a w to wchodzic nie chce, bo juz raz dostalo mi sie, za pragnienie, zeby bylo milo wink

                  Swoja droga mialam w mlodosci sklonnosc to spozniania sie i zdarzylo mi sie w LO tak wlasnie kolezanke wystawic. Byla zla, calkowicie zrozumiale. Bylo mi glupio - to tez. Przeprosilam, ona powiedziala, ze ok, przyjmuje i.. przyjazn nie ucierpiala smile
                  • pleszkazlasu Re: Ghosting część druga 21.10.25, 14:19
                    Ale to było raz, tak? Raz czy co jakiś czas każdemu się może zdarzyć. Mówimy jednak o jakichś zachowaniach, które są ciągle, notoryczne, powtarzające się.
                    Gdyby ktoś zerwał znajomość pobieżnym spóźnieniu, na pewno ocena byłaby inna.
                    • tiarav Re: Ghosting część druga 21.10.25, 14:40
                      Raz tak bardzo, i reakcja byla adekwatna. Ja mam wrazenie, ze niektorzy dusza w sobie, to co im sie nie podoba, az urasta to do takiego problemu, na ktory nie widza rozwiazania innego niz klotnia, albo ucieczka...
                      Podobnym problemem moze byc niewyrazanie swoich oczekiwan - "domysl sie", a pozniej wybuch, albo obraza, jak mnie to wkurzalo w dziecinstwie. Kiedys to wypomnialam w rozmowie z rodzicami - oni tego absolutnie nie rozumieja, dostosowali sie, ale uwazaja za dziwactwo, ze niektore rzeczy trzeba jak "kawa na lawe". Takie zachowanie miedzy doroslymi pewnie moze prowadzic do "mam juz dosc, powinien/ powinna sie domyslic, ja sie obrazam i spadam"..
                    • princesswhitewolf Re: Ghosting część druga 21.10.25, 14:58
                      Jak mowilam zwiazek w ktorym zawsze jsst niezadowolenie o spóźnienia jest jasny. Wycofanie sie nie jest ghosting bo wiadomo bylo na czym spoznialska stoi.

                      ghosting jest ...bez wyjaśnienia.
    • pleszkazlasu Re: Ghosting część druga 21.10.25, 10:53
      Gdyby ci mistrzowie psychologii umieli dalej się zachować tzn przyjąć feedback, może mniej takich rozstań bez słowa by było. Niestety często tak jest, że po wyjaśnieniu, co nam się nie podoba w znajomości, rodzi się agresja czy jakieś kwasy, obrażanie, obgadywanie.
      Ja nie zrywam żadnej znajomości z błahego powodu, więc po drodze są na pewno czytelne sygnały. Jeśli ktoś ich nie umie dostrzec, to trudno.
      A czasem znajomość się po prostu urywa z powodu odległości, czasu, zmiany okoliczności życiowych. Co tu tłumaczyć?
      • iwoniaw Re: Ghosting część druga 21.10.25, 13:31
        Zgadza się. I jeszcze - jeśli ktoś ma kontakt do osoby, z ktora de facto nie utrzymuje relacji (tzn. nie widuja się, nie dzwonią ani nie piszą do siebie na codzień), jednak z jakiejś okazji (urodziny, święta) wysyla jej życzenia, a ta nie odpowiada nawet zdawkowym "dzięki", to jest to po prostu brak podjęcia sugestii odnowienia (nieistniejacej obecnie!) relacji, a nie żadne ghostowanie. I jak juz sie bawimy w etykietki, to takie namolne sugerowanie, że "między namincos jest, przeciez wysylam ci zyczenia, jak mozesz to ignorowac" to się nazywa stalking.
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Ghosting część druga 21.10.25, 11:10
      To zależy, gdybym z kimś się intensywnie spotykała, była w ciągłym kontakcie, nasze relacje były ciepłe i bliskie, i nagle z dnia na dzień ten ktoś by się przestał odzywać. To po pierwsze bym się zmartwiła, a gdyby okazało sie, że wszystko u niego w porządku i po protu przestałby się odzywać, no to byłoby mi przykro i chciałabym znać powód takiego stanu rzeczy.
      • tiarav Re: Ghosting część druga 21.10.25, 12:53
        Wtedy moze sie okazac, ze nie byly jednak tak bliskie dla tej drugiej strony, niestety... Albo tez, ktos mial inne wyobrazenie o relacji. To jak rasowa ematka powinnam opisac, ze rzesze meskich przyjaciol, ktorzy chcieli "czegos wiecej" big_grin (ale sie wstydzili tak bezposrednio i udawali przyjazn big_grin )
      • sueellen Re: Ghosting część druga 21.10.25, 13:14
        Tylko czy naprawdę chcesz znać prawdziwy powód? Ja na przykład nie chciałabym wiedzieć, że facet zniknął, bo miał żonę i prowadził podwójne życie. Czasem lepiej po prostu nie wiedzieć. W większości przypadków i tak można się domyślić na podstawie sygnałów, zbiegów okoliczności czy innych wydarzeń, które sugerowały, że coś jest nie tak. Nawet jeśli wtedy nie zwróciło się na to uwagi, po ghostingu można połączyć kropki i samemu sobie odpowiedzieć...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka