Dodaj do ulubionych

Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik

07.11.25, 20:19
Pamiętacie tę sprawę z 1997roku? Była bardzo głośna. Zabójstwo w butiku " Ultimo" , podobno do męża właścicielki strzela ekspedientka Beata Pasik. Tak przynajmniej twierdzi Anna Jaźwińska, ranna żona zabitego właściciela. Tylko na podstawie jej zeznań i zapachu z kasetki Beata zostaje skazana. Sądy I i II instancji ją uniewinniły, sąd III instancji skazał. Książka bardzo ciekawa. Ja nie bardzo wierzę, aby Beata strzelała, ciekawa jestem Waszego zdania..
Obserwuj wątek
    • taje Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 07.11.25, 20:26
      Podobno jakiś dziennikarz poddał Beatę Pasik testowi wariografu (zgodziła się) i niestety werdykt był taki, że kłamie.
      • debbiena Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 07.11.25, 20:31
        W książce jest wytłumaczenie tego faktu. Beata była pod bardzo silnym wpływem emocji związanych z tamtą sprawą. Nie wiem, czy jest winna czy nie. Nie rozumiem jednak, jak można skazać kogoś na podstawie tak bardzo wątłych dowodów?
        • 35wcieniu Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 07.11.25, 20:37
          Zeznania ofiary to jest na całym świecie bardzo mocny dowód.
          • awf-33 Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 08.11.25, 16:05
            35wcieniu napisał(a):

            > Zeznania ofiary to jest na całym świecie bardzo mocny dowód.
            >

            Ale przecież ona była w zupełnie innym miejscu w czasie zbrodni, podobnie jak Komenda.
            • natalia.nat Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 14.04.26, 18:07
              awf-33 napisała:

              > 35wcieniu napisał(a):
              >
              > > Zeznania ofiary to jest na całym świecie bardzo mocny dowód.
              > >
              >
              > Ale przecież ona była w zupełnie innym miejscu w czasie zbrodni, podobnie jak Komenda.

              Ofiara była w innym miejscu? A skąd taka informacja? Przecież obie były w jednym pomieszczeniu, stały naprzeciwko siebie.
              • awf-33 Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 15.04.26, 07:54
                natalia.nat napisała:

                > awf-33 napisała:
                >
                > > 35wcieniu napisał(a):
                > >
                > > > Zeznania ofiary to jest na całym świecie bardzo mocny dowód.
                > > >
                > >
                > > Ale przecież ona była w zupełnie innym miejscu w czasie zbrodni, podobnie
                > jak Komenda.
                >
                > Ofiara była w innym miejscu? A skąd taka informacja? Przecież obie były w jedny
                > m pomieszczeniu, stały naprzeciwko siebie.

                Chodzi o to chybotliwe alibi. Rodzice jej narzeczonego mówili o wspólnej kolacji. Więc tak myślałam, ale po obejrzeniu reportażu Olgi zmieniłam zdanie. To alibi to palcem po wodzie pisane. Ściema jak nic. Ten narzeczony najpierw gadał jedno, potem drugie. To jeżdżenie za nieszczęsnym papierem kancelaryjnym, zamówione kokardy i nieodebrane. Pełno luk czasowych.
                Na pytanie Olgi dlaczego nie odebrała kokard, Pasik powiedziała, że przecież została aresztowana. A to nieprawda. Miła dużo czasu na odbiór.
        • taje Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 07.11.25, 20:38
          To inna kwestia. Też nie rozumiem, dlaczego została skazana. Natomiast wariograf pokazuje, że kłamie (w jakiej kwestii, nie wiadomo).
        • mizantropka_20 Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 07.11.25, 20:40
          Zeznanie naocznego świadka/ofiary to wątłe dowody? Nie, żebym twierdziła, że Beata P. jest winna, nie mam w tej kwestii zdania.
          • debbiena Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 07.11.25, 20:45
            mizantropka_20 napisała:

            > Zeznanie naocznego świadka/ofiary to wątłe dowody? Nie, żebym twierdziła, że Be
            > ata P. jest winna, nie mam w tej kwestii zdania.
            >
            No nie wiem. Może z zemsty tak powiedziała?
            • mizantropka_20 Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 07.11.25, 20:50
              No nie wiem, może. Ale nie udowodniono, że kłamała. Poza tym za co się miała mścić, skoro widziała, kto zabił męża?
              • tanebo0001 Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 07.11.25, 20:56
                Pamięć świadków to najsłabszy dowód. Kumpel kiedyś miał wypadek. Wyjeżdżał z równorzędnej i uderzy w niego samochód. Jak zabierali go do szpitala to policjantom powiedział że to była mała ciężarówka. Okazało się że to był fiat panda. A on mówił mi że pamięta nawet kolor tej ciężarówki. Ludzka pamięć jest bardzo dziwna.
                • mizantropka_20 Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 07.11.25, 21:31
                  Tak, wiem. Gdzieś czytałam, że na którejś uczelni w USA zrobiono eksperyment, który polegał na tym, że w trakcie wykładów do auli wpada facet, grozi bronią wykładowcy i studentom oraz wypada. Później (oczywiście po wyjaśnieniu, że to była ustawka) wykładowca prosi studentów o opisanie wyglądu "terrorysty". Były znaczne rozbieżności w opisach.
                  Niemniej jednak, zeznanie świadka jest jednym z podstawowych dowodów w postępowaniu sądowym. Co prawda zeznanie świadka podlega ocenie sądu, ale pomimo kontrowersji związanej z zawodnością ludzkiej pamięci szczególnie w sytuacji PTSD stanowi (po akceptacji przez sędziego) dowód osobowy.
                  • analoga_niet Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 07.11.25, 21:53
                    Pomijając kwestie pamięci świadkowie mogą po prostu kłamać
                  • asia_i_p Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 11.11.25, 23:55
                    Ja słyszałam o jeszcze bardziej przerażającym eksperymencie. Ktoś napada na człowieka na ulicy, ktoś jest bardzo aktywny w obronie. Później świadkowie mieli wybrać spomiędzy zdjęć sprawcę, większość wskazała tego, który aktywnie bronił.
            • borsuczyca.klusek Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 07.11.25, 20:58
              Ale za co miałaby się mścić? Ona sama ledwo przeżyła
              • hanusinamama Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 15.04.26, 08:38
                Tam chyba były ewentualne jakieś porachunki i pomysł, ze zona bojąc się wskazać prawdziwego zabójce wskazała na Pasik. Nie mowie ze tak było ale o tym słuszałam...nie o zemscie
            • samawsnach Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 08.11.25, 06:26
              debbiena napisała:

              > No nie wiem. Może z zemsty tak powiedziała?

              Ktoś zabija jej męża, niemal zabija ją i zamiast szukać sprawcy, to z jakiejś " zemsty" oskarża kogoś ot tak? Sorry, ale brzmi wydumanie i nieprawdziwie.
          • bezmiesny_jez Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 08.11.25, 08:12
            >Zeznanie naocznego świadka/ofiary to wątłe dowody?

            No dosyć wątłe, zwłaszcza jak nie ma innych. Świadek moze kłamać, moze sie mylić.
        • panterarei Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 08.11.25, 06:19
          A skąd wiesz, jakie były dowody. Czytałaś akta sprawy?
        • dwa_kubki_herbaty Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 08.11.25, 13:46
          Jak jesteś pod bardzo silnym stresem to na pytanie jak masz na imię też wyjdzie stres, nie tylko na pyt. o morderstwo.
      • nangaparbat3 Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 07.11.25, 21:25
        Dziennikarz od wariografu? 🤣🤣🤣🤣
        • taje Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 07.11.25, 21:28
          Dokładnie tak i Beata Pasik się na to zgodziła.
        • taje Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 07.11.25, 21:43
          Tu możesz zobaczyć. Badanie od godziny 1:40. wyniki badań od 1:46

          www.youtube.com/watch?v=AJZgQqJJWxM
      • jakis.login Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 09.11.25, 09:06
        taje napisała:

        > Podobno jakiś dziennikarz poddał Beatę Pasik testowi wariografu (zgodziła się)
        > i niestety werdykt był taki, że kłamie.

        Skuteczność badań wariograficznych jest co najmniej bardzo wątpliwa (chyba najbardziej znany przypadek to wynik badania Gary’ego Ridgwaya, tzw Green River Killera, który podczas badania potwierdził dokonanie zabójstw, a wariograf zakwalifikował to jako kłamstwo), a już wiarygodność badania przeprowadzonego przez dziennikarza zapewne zbliżona jest do rzutu kostka.
        • anajustina Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 09.11.25, 09:44
          Są ludzie, którzy potrafią to urządzenie przechytrzyć.
          • jakis.login Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 09.11.25, 10:19
            anajustina napisała:

            > Są ludzie, którzy potrafią to urządzenie przechytrzyć.

            Nie, po prostu ludzkie organizmy z różną intensywnością reagują na stres.
            • taje Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 09.11.25, 15:15
              Owszem, badanie na wariografie nie jest wiarygodnym dowodem z punktu widzenia prawnego. Ale w obecnej sytuacji, kiedy pomimo skazania jest tyle wątpliwości, nic dziwnego, że ludzie szukają jakiegokolwiek potwierdzenia, że wyrok był słuszny (bądź nie). Ba, sama Beata Pasik się zgodziła na to badanie, co też wiele mówi. Natomiast ciekawe jest to, że wynik negatywny wyszedł tylko przy niektórych pytaniach - gdyby brać za dobrą monetę wyniki, to można by powiedzieć, że wskazują na to, że Beata Pasik wie, kto zamordował i zna okoliczności sprawy.
            • baenzai Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 09.11.25, 18:00
              Są ludzie, którzy potrafią tak kłamać, że nawet powieka im nie drgnie. Zatem badanie gangusów, marketingowców albo polityków na wariografie nie ma żadnego sensu. smile

              W przypadku randomów skuteczność wariografu jest raczej dość duża. Dobrze pokazują to różne eksperymenty w stylu random musiał wybrać jakąś kartę z talii i potem skłamać podczas badania jaką kartę wybrał.

              Moim zdaniem o ile w przypadku pojedynczej osoby badanie wariografem może być zwodnicze (bo nigdy nie ma pewności czy badany nie jest po prostu socjopatą) o tyle wynik badania kilku osób na okoliczność jednego zdarzenia powinien stanowi dość mocny dowód w danej sprawie.
    • pleszkazlasu Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 07.11.25, 20:39
      Nie chcę się wypowiadać w tej konkretnej sprawie, bo nie mam o niej pojęcia, ale jest coś takiego jak ślad prochowy, czyli pozostałości po oddanym strzale na rękach i ubraniu osoby strzelającej. Trudno uwierzyć, żeby tego nie sprawdzono… choć oczywiście wszystko może byc.
      • debbiena Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 07.11.25, 20:44
        Tam ponoć było sporo zaniedbań w śledztwie i niedoświadczony prokurator, który pierwszy raz w życiu zajmował się sprawą z art. 148 KK. Podobno zamordowany pracował jako ochroniarz, miał własną firmę ochroniarską i przebojem wszedł na rynek. To się mogło komuś nie spodobać, a pamiętać trzeba, że l.90 rzadziła mafia.
        • hanusinamama Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 15.04.26, 08:40
          To samo myśle.
      • mizantropka_20 Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 07.11.25, 22:09
        No tak, ale Jaźwińska wskazała Pasik dopiero na drugi dzień (po odzyskaniu przytomności) i tu następna kontrowersja gdyż:
        "Ślady prochu, zwane też {b}pozostałościami powystrzałowymi (GSR){/b}, mogą utrzymywać się od kilku godzin do kilku miesięcy, w zależności od czynników takich jak rodzaj prochu, warunki środowiskowe oraz działania na ślad (np. mycie rąk). Badania wykazały, że niektóre znaczniki chemiczne były widoczne nawet po czterech miesiącach, a pozostałości po umyciu rąk (nawet wielokrotnym) mogły być obecne przez ponad 9 godzin".
        Tak, że tak. Pasik miała sporo czasu na usunięcie śladów prochu, z drugiej strony, w zależności od różnych czynników mogły mogą się utrzymywać przez dłuższy czas.
        "Na skórze i ubraniach Pasik nie było śladów prochu ani krwi. W torebce też nic. Na pewno nie trzymała w niej broni. Żadnych śladów, które są charakterystyczne po wystrzałach.śladów prochu u Pasik nie stwierdzono".
        Czyli w zależności od czynników, po zmianie ubrania, torebki i dokładnym umyciu badania porównawcze mogły nie wykryć śladów prochu.
        • tanebo0001 Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 07.11.25, 22:13
          Tylko że brak śladów nie jest dowodem obciążającym.
          • mizantropka_20 Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 07.11.25, 22:17
            Wiem, wręcz przeciwnie.
      • awf-33 Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 08.11.25, 16:07
        pleszkazlasu napisała:

        > Nie chcę się wypowiadać w tej konkretnej sprawie, bo nie mam o niej pojęcia, al
        > e jest coś takiego jak ślad prochowy, czyli pozostałości po oddanym strzale na
        > rękach i ubraniu osoby strzelającej. Trudno uwierzyć, żeby tego nie sprawdzono…
        > choć oczywiście wszystko może byc.

        No przecież sprawdzono i nie miała śladów prochu.
      • no_name33 Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 14.04.26, 15:24
        pleszkazlasu napisała:

        > Nie chcę się wypowiadać w tej konkretnej sprawie, bo nie mam o niej pojęcia, al
        > e jest coś takiego jak ślad prochowy, czyli pozostałości po oddanym strzale na
        > rękach i ubraniu osoby strzelającej.

        Sprawdzono po 8 dniach. uncertain


        Trudno uwierzyć, żeby tego nie sprawdzono…
        > choć oczywiście wszystko może byc.
    • tanebo0001 Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 07.11.25, 20:51
      Nie wierzę w jej winę. Bo:
      1. Brak śladów prochu na Pasik. Strzelała podobno z rewolweru. Rewolwer ma jedną cechę - między bębenkiem a lufą jest szczelina. Inaczej bębenek by się nie obracał. Tylko nagan nie ma jej. A to nie był ten rewolwer. Dlatego zawsze na strzelcu jest dużo prochu. Oczywiście można powiedzieć że się umyła i zatarła ten ślad. Tylko że jest kilka kwestii. Po pierwsze czy sprzedawczyni by o tym wiedziała? Po drugie nawet jeśli to nie wystarczy po prostu się umyć. Tu w grę wchodzi raczej ostre szorowanie. A co z włosami. Nie obcięła ich więc ślady powinny zostać. Po trzecie - usuwanie śladów prochu to nie jest takie proste. Powiedzmy że kogoś zastrzeliłaś i chcesz usunąć te ślady. To nie jest jak zmycie krwii. Nie widać ich. Do końca nie wiesz czy już wszystko usunęłaś> trzeba by robić testy. Które nie są a przynajmniej wtedy nie były łatwo dostępne. Więc zawsz jest ryzyko że coś zostało. Raczj coś by zostało a nie ma.
      2. Skąd wzięła broń? To zwykłą sprzedawczyni. Nie mająca kontaktów w świecie przestępczym. A nawet wtedy na stadionie nikt nie prowadził sklepu z szyldem "zakapiory i spółka". Do takich rzeczy jak broń czy narkotyki zwykły człowiek z ulicy nie ma prostego dostępu. Trzeba wiedzieć do kogo uderzyć a nawet jeśli rozpytujesz to zostawiasz świadków.
      3. Ślady zapachowe. Powiedzmy że jestem na jej miejscu. Wchodzę do butiku. Wcześniej włożyłem rękawiczki żeby nie zostawić odcisków ani nie osiadł mi na rękach proch. Strzelam. I co dalej? Zdejmuję rękawiczki i sięgam do kasetki? Raczej nie ściągnąłbym tych rękawiczek. Zrobiłbym to w rękawiczkach. To w takim razie jak ślad zapachowy trafił na kasetkę? Przesiąknął przez rękawiczkę? To się kupy nie trzyma.
      4. Tam jest masa szczegółów choćby to że kobieta która nie trenował strzela jak John Wick - robi Mozambique Drill. I kwestia motywu - niby osobisty - zwolnienie a zabija na zimno i kradnie kasę. W dodatku małą.
      • kamkaklamka Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 07.11.25, 21:39
        Nawet jakby nie ona strzelała to miała związek z tą zbrodnią, tam zresztą w śledztwie były mocne tezy że chodziło o dwie osoby, Dariusz Loranty o tym mówił a miał info z pierwszej ręki swego czasu.
        • tanebo0001 Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 07.11.25, 21:49
          To ten który bronił skazania Komendy?
        • kamkaklamka Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 07.11.25, 21:50
          Mówił też że nie wszystko jest do publicznego wglądu a np z informacji niejawnych policji wynikało że ze świata przestępczego nie było cienia informacji o zemście mafii na mężu tej Anny, półświatek by o ty wiedział.
          • tanebo0001 Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 07.11.25, 21:59
            Bo mafia słynie z wewnętrznego przepływu informacji i polityki otwartych drzwi...
            • kamkaklamka Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 07.11.25, 22:05
              nic tam się nie ukryje a tym bardziej po jakimś czasie niektórzy lubią się wręcz chwalić wiedzą ale nawet jeśli się nie policja ma przecież dostęp do półświatka, skąd się urwałeś?
              • tanebo0001 [...] 07.11.25, 22:14
                Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                • kamkaklamka Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 07.11.25, 22:18
                  Aż tak jesteś zdezorientowany w świecie że tak zwykłych informacji nie przyswajasz?Tak, policja ma doświadczenie i ma dostęp.
        • tanebo0001 Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 07.11.25, 22:03
          Nie ma takiego przestępstwa jak związek ze zbrodnią.
          • kamkaklamka Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 07.11.25, 22:11
            Współudział ale ona na pewnym etapie nie wkopała jego, gdyby wkopała to by pociągnęła siebie i nie bylo by odwrotu a tak udaje poczciwą ciotke do dziś, teraz jeszcze na tym zarabia. To jest najbardziej prawdopodobne moim zdaniem.
            • tanebo0001 Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 07.11.25, 22:15
              To nadal musisz znaleźć sprawcę i udowodnić ten związek.
              • panterarei Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 08.11.25, 06:21
                Nic nie musi, bo p.Padik została prawomocnie skazana i odbyła karę.
        • hanusinamama Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 15.04.26, 08:41
          NIe musiała mieć. MOgła być kozłem ofiarnym. Zona mogła wskazać na nią bojąc się mafii
          • panterarei Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 15.04.26, 09:03
            To były lata 90, przepaść w porównaniu z naszymi czasami. Był motyw, były obciążające poszlaki, były zeznania ofiary. Trudno się dziwić skazaniu. Ofiara, jeżeli się bała, to mogła się zasłonić niepamięcią, nikt by się nie dzięki, bo to bardzo częste
      • baenzai Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 07.11.25, 22:04
        Ciekawą kwestią jest fakt, że początkowo obciążył ją jej ówczesny partner (później się z tego wycofał). Ale z drugiej strony alibi dali jej niedoszli teściowie, którzy do dzisiaj się upierają, że w momencie zabójstwa przebywała w ich towarzystwie.

        Bardzo dziwna sprawa.
        • tanebo0001 Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 07.11.25, 22:16
          Początkowo dał jej alibi ale potem odwołał gdy policjanci obiecali mu posadę.
          • baenzai Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 10.11.25, 13:57
            Kolejność tych zeznań nie ma kluczowego znaczenia.

            Istotny jest sam fakt, że ją jednak obciążył. Przypominam - to był jej ówczesny partner a nie były. Czemu to zrobił jeżeli była niewinna? Za samą obietnicę posady wrobiłby własną partnerkę w morderstwo?
            • tanebo0001 Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 10.11.25, 13:59
              Skoro ona mogła zabić to dlaczego on nie mógł jej wrobić?
              • baenzai Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 10.11.25, 14:17
                Ona jednak miała jakiś tam motyw (naciągany ale miała).

                Jaką on miałby mieć motywację?
                • tanebo0001 Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 10.11.25, 14:22
                  Dostanie się do policji.
                  • baenzai Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 10.11.25, 15:48
                    To musiałby być jakiś dziwny rodzaj socjopatii. Bo kto normalny niszczyłby w taki sposób bliską osobę w zamian za obietnicę średnio płatnej pracy?
        • elisabeth.nakatami Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 11.11.25, 16:18
          Imho ten film nie ma żadnej wartości merytorycznej, owszem, jest pełen półprawd, manipulacji, wyciągania słów czy zdań z kontekstu, ale ze strony AUTORA tego filmu. Bardzo źle się to ogląda. Wartości dowodowej nie ma kompletnie żadnej. A koło obiektywizmu to autor nawet nie przechodził z daleka.
    • profes79 Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 07.11.25, 21:46
      Była dyskusja na ten temat jakiś czas temu. Podstawowym problemem jest broń z której dokonano zabójstwa - nietypowa i nawet dzisiaj raczej nie walająca się dziesiątkami po Polsce - amerykański policyjny rewolwer 0.38.

      Jak pisano w jednym z artykułów:

      pod koniec lat 90. zarejestrowano w Polsce tylko dziewięć sztuk rewolweru Smith & Wesson, kalibru 39. [tu jest ewidentny błąd; nie ma takiego kalibru broni; jest 0.38 a potem 0.44 - odpowiednio 9,65 i 11,47 mm] Jak 23-letnia wówczas Beata Pasik miałaby wejść w jego posiadanie? To była wówczas broń trudno dostępna nawet dla zawodowców.

      Próbowałem znaleźć obecne statystyki, ale publicznie nie są dostępne (albo nie potrafię ich znaleźć) - niemniej jednak nawet dzisiaj podejrzewam, że służbowa broń policji amerykańskiej nie znajduje się w Polsce w tysiącach egzemplarzy. Gdyby zabójstwa dokonywał amator, to sięgnąłby chociażby po P-64 czyli powszechnie używany w służbach mundurowych poradziecki pistolet w którego nabycie na Stadionie X-lecia jestem w stanie bez problemu uwierzyć.
      • profes79 Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 07.11.25, 21:47
        Jeszcze jako dodatek - przy 9 sztukach broni nie było problemem zrobienie analizy balistycznej każdej z nich - tylko pytanie ile z nich znajdowało się w rękach odpowiednio postawionych ludzi.
        • apallosa Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 07.11.25, 22:23
          Tanebo0001 i profes79- macie rację, jak jasny gwint.
          Co do badania wariografem, to przepraszam najuprzejmiej, ale nie jest ono wiarygodne dla sądu.
          Przykład? Bliski znajomy opowiadał mi historię z wojska. Wiele lat temu skradziono tam jedną sztukę broni I wytypowano tam około 32 sztuk chłopa, którzy z ta bronią mieli lub mogli mieć jakikolwiek związek. Wszystkich wzięto na badanie autografem. Co wyszło? Duża figa z makiem, badanie u nich wszystkich nic szczególnego nie wykazało.
          Ja wierzę pani Pasik.
          Jeszcze jedna rzecz, na ktora tu nikt nie zwrócił uwagi...jakim cudem Anna J. złożyła zeznania z przestrzelonym gardłem? Przecież to się kupy nie trzyma.
          • kamkaklamka Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 07.11.25, 22:35
            Przecież jest ciąg zdarzeń, tam były między innymi groźby z interwencją policji.
            Ludzie dzisiaj cierpią na dziwną przypadłośc i widzę to w wielu miejscach, wybielają zło i zbrodniarzy bo faktycznie to nie takie znowu złe i nie wiadomo, jak np niektórzy mimo że znają historie nasłuchają się co złego na tym zgniłym zachodzie i na końcu dochodzą do wniosku że Rosja nie chce dla nas źle bo stoi na straży konserwatywnych wartości i zdrowia.
            • tanebo0001 Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 07.11.25, 22:38
              Nadal brak dowodów. Może ty zgłosisz się na ochotnika jako sprawca jakiejś zbrodni?
            • profes79 Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 07.11.25, 22:54
              Podałem Ci prosty i podstawowy problem - nie dowód na niewinność ale coś, co wymaga mocnego zastanowienia się. Nawet dzisiaj nie sądzę, żeby tego typu broń walała się setkami. Te dane nie są dostępne publicznie; podejrzewam że w razie potrzeby dałoby się je wyciągnąć z Policji tylko w tej chwili nie ma po co. Znacznie mniej wątpliwości bym miał gdyby uzyto broni bardziej powszechnie dostęnej, choćby wspomnianego przeze mnie P-64 czy na przykład Nagana; w latach 90-tych była taka wolna amerykanka, że kałacha można było kupić na Stadionie X-lecia, nie mówiąc o pistoletach policji/milicji polskiej. Ale nie broń stosowaną w zasadzie tylko w USA wówczas - i jak same dane policyjne podają dostępną wówczas w Polsce (a przynajmniej zarejestrowaną) w zawrotnej ilości 9 egzemplarzy.
              • zerlinda Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 08.11.25, 11:11
                Jak podają dane policyjne? A, to spoko. Nikt nigdy nie sprzedawał nielegalnie broni pochodzącej z USA, no tylko kalachy.
                • profes79 Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 08.11.25, 14:52
                  Naprawdę myślisz, że nabycie nielegalne policyjnej broni amerykańskiej dla za przeproszeniem nieco ponad 20-letniej gówniary (zdaje sie że nie miała nawet 25 lat w momencie zbrodni) to byłby pikuś? Gdzie w legalnym obiegu znajdowały się jakieś pojedyncze sztuki? W latach 90-tych w Polsce był kompletny bajzel i nabycie broni z zapasów posowieckich bądź polskich nie stanowiło większego problemu (a i tak raczej człowiek prosto z ulicy miałby z tym trochę zachodu bez jakiegoś kontaktu z półświatkiem). Zresztą pokazują to dosyć dobitnie porachunki gangsterskie tego okresu kiedy broni palnej używano radośnie i bez ograniczeń.
                  • panterarei Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 15.04.26, 09:06
                    A co za problem jak się ma partnera, który rozkręca biznes ochroniarski i ma ojczyma w policji? Ty tu widzisz jakiś problem?
                  • hanusinamama Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 15.04.26, 09:09
                    Dzisiaj to myślę, że jest wyczyn a wtedy. Zgadzam się z tym co piszesz profes
      • borsuczyca.klusek Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 08.11.25, 00:56
        Była nie jedna:

        forum.gazeta.pl/forum/w,567,177113556,177113556,Zbrodnia_w_butiku_Ultimo_winna_czy_niewinna.html

        forum.gazeta.pl/forum/w,567,172563446,172563446,Zabojstwo_w_ultimo_sprawa_Beaty_Pasik_.html
    • zerlinda Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 07.11.25, 22:26
      A ja uważam, że owszem, strzelała. Nigdy nie miałam wątpliwości.
      • debbiena Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 07.11.25, 23:00
        zerlinda napisała:

        > A ja uważam, że owszem, strzelała. Nigdy nie miałam wątpliwości.

        A skąd masz taką pewność?
        • anajustina Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 07.11.25, 23:23
          Ma i już.
        • zerlinda Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 08.11.25, 10:19
          Zeznania ofiary. Tylko tyle i aż tyle. Te dyskusjie w obronie pani, która zabiła męża Anny i ja też chciała zabić są okropne.
      • 35wcieniu Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 07.11.25, 23:19
        Ja też. Co więcej, uważam że ponowne nagłaśnianie tej sprawy spowoduje że prędzej czy później ktoś się za to weźmie do porządku i udowodni tę winę tak, że nie będzie wątpliwości.
        • anajustina Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 07.11.25, 23:24
          A ja uważam, że Gorgonowa nie zabiła, tylko Staś.
          • zerlinda Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 08.11.25, 10:21
            To zupełnie inna sytuacja. Tutaj osoba, która przeżyła rozpoznała sprawczynię. Jak Ci zgwałcą córkę m, ta rozpozna gwałciciela a otoczenie oskarży ja o kłamstwo, to to będzie ok?
            • tanebo0001 Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 08.11.25, 10:28
              OK. To dlaczego nie ma śladów prochu?
            • anajustina Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 08.11.25, 10:41
              Nie chodzi, że ofiara kłamała. Mogła się zakręcić przez traumatyczne wydarzenie.
            • baenzai Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 08.11.25, 11:20
              zerlinda napisała:

              > To zupełnie inna sytuacja. Tutaj osoba, która przeżyła rozpoznała sprawczynię.
              > Jak Ci zgwałcą córkę m, ta rozpozna gwałciciela a otoczenie oskarży ja o kłamst
              > wo, to to będzie ok?

              Oglądałaś ,,12 gniewnych ludzi''?
      • veryvery Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 08.11.25, 08:23
        A czy wyjaśniono w śledztwie jak i skąd zdobyła rzadko w Polsce spotykaną broń? Gdzie i kiedy się nią nauczyła posługiwać? Czy miała kontakty ze światem przestępczym albo znała osoby, które mogły jej pomóc zdobyć tę broń? Czy jej styl życia wskazywał że cierpiała na nadmiar gotówki żeby móc sobie szastać kasą na trefne pistolety?
      • no_name33 Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 14.04.26, 15:26
        zerlinda napisała:

        > A ja uważam, że owszem, strzelała. Nigdy nie miałam wątpliwości.

        Po przeczytaniu książki Olgi Herring też nie mam wątpliwości.
    • veryvery Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 08.11.25, 08:12
      Mnie bardzo ciekawi ta sprawa, są argumenty i za tym że zabiła, i za tym że nie. Chciałabym żeby to definitywnie wyjasniono
      • apallosa Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 08.11.25, 20:08
        Stawiam dolary przeciwko orzechom, ze Beata Pasik jest niewinna.
        Dlaczego? Bo najzwyczajniej w świecie nie dalaby rady.
        Zabity Daniel miał pozdzierana skórę na palcach dłoni, jakby się z kimś bil. Anna miała wybite zeby i jeszcze rozdarta podszewke w kurtce.
        Do tego podstawowe pytanie- w jaki sposób Beata Pasik miałaby się tam dostać? Anna by ja wypuściła, po świńskim podkablowaniu do szefa o rzekomej kradziezy ? Nie sądzę
        • borsuczyca.klusek Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 08.11.25, 20:44
          Moment a na jakiej podstawie twierdzisz, że kradzież była rzekoma?
          • apallosa Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 08.11.25, 23:04
            Bo tam chodziło o nie nabita na kasę fiskalna kwotę za zakupione spodnie. Pani Beata twierdziła,że to jeden z dwóch szefów tak jej kazał, a pamiętając ,,cudne lata 90- te, psia ich krew" świecie jej wierzę.
        • no_name33 Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 14.04.26, 15:28
          apallosa napisał:

          > Stawiam dolary przeciwko orzechom, ze Beata Pasik jest niewinna.
          > Dlaczego? Bo najzwyczajniej w świecie nie dalaby rady.
          > Zabity Daniel miał pozdzierana skórę na palcach dłoni, jakby się z kimś bil.
          > Anna miała wybite zeby i jeszcze rozdarta podszewke w kurtce.
          > Do tego podstawowe pytanie- w jaki sposób Beata Pasik miałaby się tam dostać?
          > Anna by ja wypuściła, po świńskim podkablowaniu do szefa o rzekomej kradziezy ?

          Tak. Anna ją wpuściła. Tak zeznała i sądzie. Tłumaczy też dlaczego.
    • heca007 Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 09.11.25, 18:24
      Przedziwna sprawa. Mnóstwo ludzi korzystało z tego butiku więc stała się jeszcze bardziej głośna. Czy BP jest winna trudno jednoznacznie powiedzieć. Jest tyle niewiadomych, dziwnych dowodów albo ich brak. Do tego zeznania niedoszłych teściów, podpisanie zeznania narzeczonego, który potwierdził, że przyznała się do zabójstwa a potem się z tego wycofał. Dziwaczna broń z jakiej zastrzelono mężczyznę (jakby nie można było dostać czegoś bardziej popularnego, prostszego w obsłudze tongue_out ). Całość wydaje się kuriozalna. I niedoszła cudem ocalała ofiara, która wskazuje BP. Wszyscy tam mają zniszczone życie. Jaźwińska, jej mąż nie żyje, B. Pasik. Przy czym obie strony udzielają wywiadów. Jak dla mnie sprawa nigdy nie zostanie rozstrzygnięta.
    • palacinka2020 Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 09.11.25, 19:35
      Czytalam o tej sprawie duzo i moim zdaniem Beata Pasik jest niewinna. Tak, sa zeznania swiadka, ale ten swiadek byl w szoku, sam byl ofiara, mozg i pamiec plataja roznie figle.

      Bardziej jeszcze dziwi mnie sadownictwo- myslalam, ze to jak w amerykanskich filmach, jak uniewinniaja to koniec, nie mozna tego odwrocic. Tymczasem w Polsce inaczej- III instancja nagle skazuje czlowieka.
      • baenzai Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 09.11.25, 20:11
        To nie była żadna trzecia instancja.

        Po prostu dwa poprzednie wyroki uniewinniające były uchylane przez sądy drugiej instancji. W trzecim procesie sąd pierwszej instancji (w innym składzie niż dwa poprzednie) wydał wyrok skazujący a sąd drugiej instancji to utrzymał w mocy.

        Z tego co pamiętam to nawet w tym trzecim procesie przewodnicząca składu orzekającego była za uniewinnieniem ale ławnicy ją przegłosowali.
        • anajustina Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 09.11.25, 21:41
          Ławnicy mogą przegłosować sędziego zawodowego? Myślałam, że takie cuda tylko w Ameryce.
          • taje Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 09.11.25, 21:52
            Polscy ławnicy to zupełnie inna kategoria niż amerykańska ława przysięgłych. Oczywiście, że ławnicy mogą przegłosować sędziego zawodowego, ich głos liczy się tak samo jak sędziego zawodowego. Przy czym ławnicy nie orzekają w drugiej instancji.
            • baenzai Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 09.11.25, 22:21
              Warto też dodać, że u nas ławnikami są ludzie typu emerytowany dyrektor szkoły a w USA sędzią przysięgłym może być student albo sprzątaczka.
              • profes79 Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 09.11.25, 22:43
                Przede wszystkim ławnik w systemie prawa kontynentalnym ro zupełnie coś innego niż ława przysięgłych w systemie anglosaskim. Plus nie chce mi się wierzyć, że w sprawie o zabójstwo w instancji odwoławczej orzekał sąd w składzie z ławnikami (aczkolwiek przed zmianami w 2007 mogło być różnie).
                • baenzai Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 09.11.25, 23:01
                  Ale ja miałem na myśli orzeczenie pierwszej instancji z trzeciego procesu. Tam jeden sędzia zawodowy był za uniewinnieniem czyli głosy ławników przeważyły skoro zakończyło się skazaniem.
              • magnoliaa50_50 Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 10.11.25, 14:07
                baenzai napisał:

                > Warto też dodać, że u nas ławnikami są ludzie typu emerytowany dyrektor szkoły
                > a w USA sędzią przysięgłym może być student albo sprzątaczka.


                Maja sąsiadka, która jest inkasentką była ławnikiem. Wymagania nie są wysokie. A dyrektor szkoły to nie zawsze światły i mądry człowiek.
                • baenzai Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 10.11.25, 14:26
                  Ale jest chociaż limit wiekowy (30 lat) oraz wykształcenia (co najmniej średnie). Do tego wyboru dokonuje rada gminy.

                  W USA jest po prostu losowanie spośród dorosłych i niekaranych obywateli. Może przy jakichś poważniejszych sprawach są jakieś obostrzenia (np. wiekowe) ale generalnie może sądzić cię licealista, który nawet legalnie nie może kupić sobie piwa.
      • bezmiesny_jez Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 10.11.25, 11:58
        >Bardziej jeszcze dziwi mnie sadownictwo- myslalam, ze to jak w amerykanskich filmach, jak uniewinniaja to koniec, nie mozna tego odwrocic. Tymczasem w Polsce inaczej- III instancja nagle skazuje czlowieka.

        I niektórzy dalej uważają WOS za "michałka" uncertain Nie ma w Polsce III instancji, są II instancje i ew. kasacja.
    • marooska Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 10.11.25, 08:32
      Bardzo współczuję obu paniom.
      Jestem przekonana, że p.Beata nie zabiła. Wszystkie argumenty przeciw już padły w tym wątku.
      Jestem także przekonana, że Anna mówi to, co "pamięta" i bardzo się dziwię, że zeznania tak poszkodowanej osoby są brane jako pewnik.

      Za każdym razem, gdy myslę o sprawie przypomina mi się wypadek brata mojej przyjaciólki sprzed dwudziestu kilku lat. Pijani, młodzi gnajac z dyskoteki doprowadzili do zderzenia czołowego z tym równie młodym bratem. Oni mocno poobijani wyszli z samochodu o wlasnych siłach, on zakleszczony z licznymi urazami w obrębie głowy. Miał nie przeżyć, a jednak. Swój wypadek "pamieta" jako... ciężkie pobicie. Do tej pory "pamięta" jak wsiada do samochodu, a potem ktoś go siłą wywleka i kopie brutalnie wielokrotnie po głowie aż do utraty przytomności.Ma nawet typy tych, którzy go "skatowali", "widział" twarze dwóch chlopaków ktorych pamiętał z LO, nie byli w konflikcie.
      Brat po latach funkcjonuje w miarę normalnie, skutki widoczne minimalnie, ale to, co "widział" się nie zatarło. Oczywiście na miejscu byli świadkowie, także jego dziewczyna ze złamaną nogą.
      Także ... tego... bardzo się dziwię w danie wiary temu, co widziała/"widziała" ciężko ranna pani Anna (podobno w stanie krytycznym).
      • zerlinda Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 10.11.25, 11:17
        Porównujesz pijanych przestępców drogowych z kobieta, która była współpracownica chciała zabić i której zabiła męża? No chyba to jednak zupełnie inna sytuacja. Skoro zeznania ofiary są dla niektórych nieważne, to tylko czekać, jak ktoś was napadnie, pobije, okradnie a sąd sprawcę uniewinni, bo przecież ofiara nie wie, co mówi. Może i komeda był niewinny, ale jednak nie wszyscy skazani też są niewinni. Jeżeli tak, to zlikwidujmy więzienia i wszystkich wypuśćmy. Jak przestępca zamieszka obok marooski czy innej nawiedzonej, to co najwyżej wyprodukuje wateczek na ematce a inne ematki napiszą, że przesadza.
        • tanebo0001 Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 10.11.25, 11:21
          Uważasz że szok nie ma wpływu na postrzeganie rzeczywistości?
        • iwoniaw Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 10.11.25, 12:00
          > Porównujesz pijanych przestępców drogowych z kobieta


          Moze przeczytaj jeszcze raz, co komentujesz? Pijani to wjechali na czolowe gosciowi, ktory "pamieta" cos zupelnie innego niz wypadek komunikacyjny, a świadkiem wypadku była m.in. jego dziewczyna - pasażerka jadąca z nim w jednym aucie... Ciezko tez raczej zalozyć, że zniszczenia samochodu/ów w czołowym zderzeniu (z ktorych z jednego poszkodowanych trzeba bylo wycinać) mają coś wspolnego z napadem i pobiciem

          Tak, niestety mozg w stresie (choc nie tylko) potrafi "pamietać" nieistbiejace zdarzebia i chetnie sobie uzupelnia sam to, czego nie jest w stanie odtworzyć - jest dużo badan nt. tzw. falszywych wspomnień
        • bezmiesny_jez Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 10.11.25, 12:53
          Strasznie się emocjonujesz, aż ci zalewa oczy i nie widzisz, co czytasz. Ona nie porównuje pijanych przestępców drogowych z tą ofiarą (gdzieś to wyczytała?), tylko pisze o przypadku młodego człowieka w szoku, który całkiem zatarł mu rzeczywistość. Ona nikogo z nikim nie porównuje w ogóle, opisuje sytuację, w której człowiek w traumie nie pamięta, co się stało, co więcej, pamięta rzeczy nieistniejące.

          Winę należy udowodnić ponad wszelką wątpliwość. Nie chodzi o to, że ofiara nie wie, co mówi, ale może być w szoku, może być zastraszona, może kłamać. Ciebie też jutro ktoś może oskarżyć o napaść i powiedzieć, że cię widział z nożem pod żabką. I co, dalej uznasz, że to wystarczy, żeby cię ukarać?
        • magnoliaa50_50 Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 10.11.25, 14:11
          zerlinda napisała:

          > Porównujesz pijanych przestępców drogowych z kobieta, która była współpracownic
          > a chciała zabić i której zabiła męża?


          Przeczytaj książkę. Kompletnie nic nie wskazuje na fakt, że to Pasik zamordowała.
          • zerlinda Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 10.11.25, 16:18
            Nie mam zamiaru czytać książki. Ja akurat się nie emocjonuję tamtą sprawą, ale wiele pan i panów tutaj i owszem. I czemu ma mnie ktoś jutro oskarżać, że byłam z nożem pod Żabka? Jak trzeba mieć chorą wyobraźnię i szemrane kontakty, żeby coś takiego komuś imputowac?
            • profes79 Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 10.11.25, 16:22
              "Ja akurat się nie emocjonuję tamtą sprawą"
              Najwyraźniej wystarczająco, żeby bezrefleksyjnie pisać że nigdy nie miałaś wątpliwości, że Pasik strzelała.
              • zerlinda Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 10.11.25, 16:29
                A musiałam mieć? Od sprawdzania faktów i wymierzania kary są inni, biorący za to pieniądze. Ty możesz mieć wątpliwości a mnie nie wolno nie mieć? Wiszę, że wmatka wkracza na wyzszy lewej jedynego, właściwego myślenia. Już to widać w wątkach politycznych, teraz tematyka się rozszerza.
                • profes79 Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 11.11.25, 12:15
                  Prokurator który oskarżał Komendę i sędzia który go skazał też nie mieli wątpliwości. Niestety nie zapłacili z własnej kieszeni 13 milionów złotych odszkodowania, inaczej pewnie mieliby czas przemyśleć swoje błędy.
            • bezmiesny_jez Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 11.11.25, 10:09
              Bardzo się emocjonujesz.

              >Jak trzeba mieć chorą wyobraźnię i szemrane kontakty, żeby coś takiego komuś imputowac?

              Lol. A jak ty wyżej piszesz o hipotetycznym gwałcie na czyjejś córce, to jaką ty masz wyobraźnię i kontakty? Widzisz, nawet prosty przykład, ze każdy z nas moze o cos zostać nieslusznie podejrzany z jakiegoś powodu bierzesz osobiście i przeżywasz.
              • zerlinda Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 11.11.25, 10:41
                Lecz się.
            • hanusinamama Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 15.04.26, 08:48
              Chyba jednak mocno się emocjonujesz, skoro nie przeczytałaś ze zrozumieniem.
        • mandre_polo Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 10.11.25, 15:38
          zerlinda napisała:

          > Porównujesz pijanych przestępców drogowych z kobieta, która była współpracownic
          > a chciała zabić i której zabiła męża? No chyba to jednak zupełnie inna sytuacja
          > . Skoro zeznania ofiary są dla niektórych nieważne, to tylko czekać, jak ktoś w
          > as napadnie, pobije, okradnie a sąd sprawcę uniewinni, bo przecież ofiara nie w
          > ie, co mówi. Może i komeda był niewinny, ale jednak nie wszyscy skazani też są
          > niewinni. Jeżeli tak, to zlikwidujmy więzienia i wszystkich wypuśćmy. Jak przes
          > tępca zamieszka obok marooski czy innej nawiedzonej, to co najwyżej wyprodukuje
          > wateczek na ematce a inne ematki napiszą, że przesadza.


          Bez pomyślenia za szybko odpowiadasz. Chodzi o to co mózg pamięta. Sny też są odzwierciedleniem emocji a nie odgrywaniem scen które miały miejsce
          • apallosa Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 10.11.25, 20:44
            Już tutaj kilka forumowiczów opowiedziało historię na temat pamięci mózgu i tego, co człowiek po wypadku/ niedotlenieniu czy długotrwałym odwodnienia chociażby wygrywać potrafi...
            Przytoczylam już wyżej argumenty i fakty ktore przemawiaja za niewinnoscia pani Pasik, a ze jakos nikt nie podjął merytorycznej dyskusji, no to trudno.
            • apallosa Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 10.11.25, 20:44
              Wygadywac - nie wygrywać.
        • hanusinamama Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 15.04.26, 08:47
          Chyba nie zrozumiałaś jej wpisu...
    • magnoliaa50_50 Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 11.11.25, 14:14
      Z racji tego, że książka jest ewidentnie stronnicza a pan autor dodatkowo cierpi na niczym nieuzasadnioną gigantomanię, oberzałam na YT film pt. Zbadaliśmy BP wariografem. Pomijając wariograf z filmu Olgi Herring wynika, że Głuszak ewdentnie manipuluje aktami sprawy, tak aby wyszło, że Pasik jest niewinna. Doszłam do wniosku, że nawet jeśli Pasik nie strzelała osobiście to jest w tą sprawę mocno zamieszana. Film na YT bardzo polecam, jeśli kogoś ciekawi ta sprawa. Książki nie polecam, jest nudna i napisana w mocno irytujący sposób.
      • tanebo0001 Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 11.11.25, 14:27
        To gdzie są ślady prochu?
        • magnoliaa50_50 Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 11.11.25, 15:17
          W tym filmie wszystko jest wyjaśnione. Wtedy można było znaleźć ślady max do 10 godzin, ona była sprawdzana po trzech dniach.
          • tanebo0001 Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 12.11.25, 00:05
            To się mylą. Ślady utrzymują się do miesiąca.
      • no_name33 Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 14.04.26, 15:31
        magnoliaa50_50 napisała:

        > ki nie polecam, jest nudna i napisana w mocno irytujący sposób.

        Książki Gkuszaka nie polecam, ale Olgi Herring już tak.
    • volta2 Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 14.04.26, 19:09
      książki czytać nie będę, ale pasik nigdy nie przyznała się do zabójstwa, odsiedziała prawie? cały wyrok, gdy mogła ugrać połowę przy współpracy i wyjściu na warunkowe - to dla niej na plus

      na minus? o jej charakterku mówi całkiem sporo fakt, że jakiejś tam koleżance w dniu jej ślubu wysłała wieniec pogrzebowy, w ramach zemsty. no jeśli u kogoś rodzą się takie numerki pod kopułą, to może się urodzic coś i znacznie gorszego (aczkolwiek to nie ten kaliber i to wiadomo)

      na plus dla niej - kwestia tego rewolweru i braku powiązań z kimś, kto do tego rewolweru by ją przyprowadził.

      ja zdania nie mam, mam jedynie problem z tym, że przy takich wątpliwosciach jednak ją posadzono.
      • baenzai Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 14.04.26, 19:32
        Przede wszystkim kluczowe są zeznania ówczesnego narzeczonego Beaty Pasik, który na drugi dzień po zabójstwie wprost wskazał, że to ona strzelała.

        Typek potem się z tego wycofał i finalnie odmówił składania zeznań (do czego miał prawo jako narzeczony oskarżonej) więc sąd nie mógł tych pierwszych zeznań wziąć formalnie pod uwagę ale to przecież to nie jest tak, że te pierwsze zeznania da się tak po prostu wyrzucić z pamięci i ,,odzobaczyć''.

        Czyli mamy de facto zeznania dwóch świadków, mamy motyw i mamy kiepskie alibi oskarżonej.
      • natalia.nat Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 14.04.26, 19:37
        volta2 napisała:


        > ja zdania nie mam, mam jedynie problem z tym, że przy takich wątpliwosciach jed
        > nak ją posadzono.

        Ofiara ją rozpoznała. Był ślad zapachowy. I motyw. I teraz wariograf.
        • volta2 Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 14.04.26, 20:03
          w sklepie w którym pracowała miało nie być śladów zapachowych? motyw? cóż to za motyw utrata pracy? choć szalonemu to i motywu nie trzeba...
          • baenzai Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 14.04.26, 20:18
            Myślę, że utrata całkiem niezłej pracy w centrum Warszawy w tamtych czasach to całkiem dobry motyw.

            W każdym razie na pewno Pasik miała lepszy motyw do zabójstwa Jaźwińskich niż Jaźwińska do fałszywego oskarżenia Pasikowej.
          • natalia.nat Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 14.04.26, 20:33
            BP nie pracowała w tym konkretnym sklepie. Ślad zapachowy był na kasetce, skąd zniknęły pieniądze po tym zabójstwie. Co do motywu, ludzie są różni przecież. Po pierwsze, ta praca była dla niej ważna. Po drugie, współpracownicy oceniali, że miała trudny charakter, była impulsywna, wybuchowa, wpadała w furię, kiedy zwracano jej uwagę (np. o spóźnianiu się do pracy), podobno wysłała wieniec pogrzebowy na ślub byłego męża. Dużo się klei. Polecam posłuchanie wywiadów z ofiarą u Olgi Herring na you tube.
            • hanusinamama Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 15.04.26, 08:46
              A nie było na niej sladów po wystrzale. Czyli w czasie strzlenia miała rekawiczki...a potem je zdjeła grzebać w kasetce? Kupy się nie trzyma
              • natalia.nat Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 15.04.26, 11:28
                hanusinamama napisała:


                > A nie było na niej sladów po wystrzale. Czyli w czasie strzlenia miała rekawicz
                > ki...a potem je zdjeła grzebać w kasetce? Kupy się nie trzyma

                Była badana 3 dni po zabójstwie, więc miała czas się się wielokrotnie umyć a ubrania do badania przekazała ona sama, więc to raczej mało prawdopodobne żeby to były te ubrania.
              • awf-33 Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 15.04.26, 15:15
                hanusinamama napisała:

                > A nie było na niej sladów po wystrzale. Czyli w czasie strzlenia miała rekawicz
                > ki...a potem je zdjeła grzebać w kasetce? Kupy się nie trzyma

                Wypadałoby się zapoznać szczegółowo ze sprawą. Nie masz pojęcia, a sie wypiwiadasz.
          • black.emma Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 14.04.26, 21:06
            Nie pracowała w tym konkretnym sklepie.
        • hanusinamama Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 15.04.26, 08:45
          Ona tam pracowała...zdziwiłabym sie gdyby nie była tam jej śladów.
          • black.emma Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 15.04.26, 09:36
            Nie pracowała w tym konkretnym sklepie. Ogarnij się hanusina, to straszne chamstwo, żeby nie znając podstawowych faktów, wtórnie wiktymizowac ofiarę i oczerniać jej nieżyjącego męża.
            • moni_485 Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 15.04.26, 11:29
              Dokładnie. Hanusina i apallosa nie znają podstawowych faktów. Wystarczy obejrzeć podkast Olgi Herring, żeby nie pisać od rzeczy.
    • black.emma Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 14.04.26, 19:50
      Zabity nie był właścicielem… nie znasz nawet podstawowych faktów, a próbujesz podważać wyrok sądu. Paradne.
    • yenna_m Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 14.04.26, 20:48
      Anna Jaźwimska zdecydowała się opowiedzieć w kilku miejscach o swojej tragedii.
      Całym sercem jestem za nią i wierzę jej.

      To przykre, że ofiarą musi przechodzić przez takie piekło, nawet tyle lat po zbrodni.
      • apallosa Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 15.04.26, 07:16
        A ja jej nie wierzę,ani trochę...
        Zastanawiające jest po pierwsze to, w jaki to sposób Anna składała zeznania tuż po przebudzeniu z narkozy z przestrzelonym gardłem?
        Mogła je od wielkiej biedy złożyć pisemnie.... ale zastanawiające jest użycie dwojga nazwisk Beaty w zeznaniach. Tak coś mi się widzi, że te zeznania to sam policjant napisał ,, na kolanie" a ona je podpisała tylko.
        Zeznała,że to Beata strzelała - to już w ogóle jest dowcip nad dowcipy. Drobna dziewczyna strzelała z rewolweru, który to daje niezłego ,,kopa" i do którego trzeba mieć mocne ramię, przedramię też no i być wytrawnym strzelcem, co przyznał sam biegły... Beata po takim strzale toby orła wywinela własnymi nogami się nakrywszy.
        Do tego te wybite zęby, rozdarta kurtka i zdarta skóra z palców denata? To wszystko jedna dziewczyna? To z niej istny Supermen smile
        • yenna_m Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 15.04.26, 08:33
          Gdy walczysz o zycie, przypływ adrenaliny moze spowodować przypływ sił.

          To wcale nie takie dziwne.

          www.nationalgeographic.com/science/article/extreme-strength-fight-flight-stress-muscle-power
        • natalia.nat Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 15.04.26, 11:50
          apallosa napisał:

          > Zastanawiające jest po pierwsze to, w jaki to sposób Anna składała zeznania tu
          > ż po przebudzeniu z narkozy z przestrzelonym gardłem?
          > Mogła je od wielkiej biedy złożyć pisemnie.... ale zastanawiające jest użycie
          > dwojga nazwisk Beaty w zeznaniach.

          A co jest w tym zastanawiającego. AJ wiedziała, że BP ma dwa nazwiska. Kobiety były na swoich ślubach. I po co by ją oskarżała, gdyby to nie była prawda?


          > Zeznała,że to Beata strzelała - to już w ogóle jest dowcip nad dowcipy. Drobn
          > a dziewczyna strzelała z rewolweru, który to daje niezłego ,,kopa" i do którego
          > trzeba mieć mocne ramię, przedramię też no i być wytrawnym strzelcem, co przyz
          > nał sam biegły... Beata po takim strzale toby orła wywinela własnymi nogami się nakrywszy.

          Nieprawda. Były robione symulacje podobną bronią. I jak najbardziej drobna kobieta nawet pierwszy raz strzelająca jest w stanie bez problemów wystrzelić i trafić.


          > Do tego te wybite zęby, rozdarta kurtka i zdarta skóra z palców denata? To wsz
          > ystko jedna dziewczyna? To z niej istny Supermen

          Wszystkie te rzeczy mogły zdarzyć się i powstać podczas strzelaniny i upadku, mężczyzna po pierwszym strzale jeszcze żył i być może mógł się ruszać a więc zedrzeć skórę z palców na posadzce. Zęby można wybić podczas nagłego upadku po stracie przytomności albo kiedy była szybka i intensywna intubacja przez pogotowie na miejscu w celu ratowania życia. A może zostało to zrobione celowo po zabójstwie, żeby upozorować bójkę. Nikt też do dziś nie wyklucza, że zabójczyni miała wspólnika.
      • borsuczyca.klusek Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 15.04.26, 11:54
        Ja też jej od zawsze wierzę i nie widzę żadnego jej interesu w tym, żeby miała kłamać w tej sprawie.
    • hanusinamama Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 15.04.26, 08:44
      Biorąc pod uwagę biznes tego faceta i okres w jakim działał to ja obstawiam mafię.
      Zona bojąc się mogła zrzucic winę na Pasik.
      Skad miała niby wytrzasnąc taką bron, brak śladów prochowych ( to cholernie trudno usunąc).
      • borsuczyca.klusek Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 15.04.26, 11:37
        hanusinamama napisała:

        > Biorąc pod uwagę biznes tego faceta i okres w jakim działał to ja obstawiam maf
        > ię.
        > Zona bojąc się mogła zrzucic winę na Pasik.

        Ale dlaczego miałaby to robić i jeszcze przez lata w to brnąć? To dla mnie nie ma sensu. Akurat pamiętam urywki z procesu i pani J. wydawała mi się bardzo poruszona i wiarygodna.

        > Skad miała niby wytrzasnąc taką bron, brak śladów prochowych ( to cholernie tru
        > dno usunąc).

        Akurat broń też niekoniecznie wskazuje na mafie tylko raczej jakieś zbiory prywatne typu dziadek wygrał w pokera.
        • yenna_m Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 15.04.26, 11:42
          borsuczyca.klusek napisała:

          > hanusinamama napisała:
          >
          > > Biorąc pod uwagę biznes tego faceta i okres w jakim działał to ja obstawi
          > am maf
          > > ię.
          > > Zona bojąc się mogła zrzucic winę na Pasik.
          >
          > Ale dlaczego miałaby to robić i jeszcze przez lata w to brnąć? To dla mnie nie
          > ma sensu. Akurat pamiętam urywki z procesu i pani J. wydawała mi się bardzo por
          > uszona i wiarygodna.
          >
          > > Skad miała niby wytrzasnąc taką bron, brak śladów prochowych ( to cholern
          > ie tru
          > > dno usunąc).
          >
          > Akurat broń też niekoniecznie wskazuje na mafie tylko raczej jakieś zbiory pryw
          > atne typu dziadek wygrał w pokera.

          Otóż to.
          Na tym jest parę ciekawych podcastów z ofiarą.
          Jest tez podcast, gdzie Pasik przechodzi test na wykrywacz klamstw ze skutkiem "winna".

          Warto obejrzeć.

          Imho historia o tym, jak zregenerowana jednostka zniszczył po calosci zycie ofierze, ktora cudem tylko opalała.
          • borsuczyca.klusek Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 15.04.26, 11:53
            Akurat dla mnie wykrywacz kłamstw to żaden dowód rozstrzygający. Bardziej ciekawostka.
      • natalia.nat Re: Zabójstwo w Ultimo. Książka o B. Pasik 15.04.26, 11:59
        hanusinamama napisała:


        > Biorąc pod uwagę biznes tego faceta i okres w jakim działał to ja obstawiam mafię.

        Jaki biznes i jaka mafia? W śledztwie zostało to wszystko wykluczone. A ty nadal masz swoje "teorie". Wynajmowali skromne mieszkanie, mieli dwa stare graty, byli na dorobku jak wiele podobnych młodych rodzin.
        Jeśli w ogóle brać pod uwagę jakiś inny wątek tej sprawy, to prędzej dotyczący właścicieli butiku, na pewno nie zabitej ofiary.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka