celandine
11.12.25, 10:50
Jest taki pies w schronisku przez którego nie spię od trzech tygodni. Nie wiem, dlaczego w ogóle go zobaczyłam, nie śledzę obecnie żadnych grup adopcyjnych, bo adoptowalam już dwa psy. A jednak wyszedł mi na fb, pewnie fb wie, że mam psa myśliwskiego już i mi znalazł kolejnego. Tego psa przyprowadził do schroniska myśliwy mówiąc, że pies jest bezużyteczny na polowaniu i jeśli go nie wezmą, to go zlikwiduje, pies był szkieletem, bo żeby go zmusić do polowania, ten typ go głodził. Siedzi w schronisku typu obóz koncentracyjny od trzech lat, nikt nigdy nie zapytał nawet o niego, w schronisku w niewyjaśnionych okolicznościach stracił też oko i teraz to juz w ogóle nikt go nie chce.
W zasadzie tak sobie myślę, że jak mam juz dwa, to co mi zmienia trzeci, jakoś wykarmię i zaszczepię, może byc gorzej w przypadku, gdy wszystkie zaczną chorować na cos kosztownego. I nie wiem, jak ze spacerami, bo to trudne chyba mieć trzy psy na smyczy, z czego jeden ciągnie mimo treningu. Chodzic na zmiany nie mam czasu, bo mój pies potrzebuje bardzo duzo ruchu i musi mieć codziennie długi spacer, ze 3 godziny. No i w ogóle to juz chyba by było szaleństwo. No i ten pies jest daleko ode mnie. Tak tylko chciałam się wygadać.