senin1
17.12.25, 08:52
Mam na mysli mobbing, dokuczanie w szkole, wsrod znajomych, czy gdzie tam jeszcze.
Nurtuje mnie to, bo dosc czesto czytam o gnebieniu dzeciakow/ nastolatkow przez ich kolegow, znajomych w szkole czy poza nia. Ostatnio watek o zabojstwie dziewczynki bardzo mnie poruszyl. Ogladam tez dosc czesto seriale "szkolne" i mobbing tam pokazywany jest wprost porazajacy.
I naszla mnie refleksja, ze ja to mialam dobrze, bo przez caly okres mojej edukacji (w szkole podstawowej i sredniej, a nawet pozniej) niczego takiego nie doswiadczylam, z tego co wiem, moje kolezanki/koledzy tez nie.
Ale pomyslalam sobie, ze moze to dlatego, ze mieszkalam w malym miasteczku, pochodzilam z bardzo przecietnej rodziny, nie bylo Internetu, itd. Moze dzieciaki w duzych miastach mialy przerabane.
Moja szkola podstawowa to lata 60 -70 te. Ciekawa jestem, czy sa tu tacy "dziadersi" jak ja i czy maja podobne doswiadczenia