Dodaj do ulubionych

Defewątek na wątkowypierwtorek

13.01.26, 13:34
Przyszłam do Was siać defetyzm.

Kur...ile można?
Giń biała siło nieczysta! Odejdź do homohominilupusa NA ZAWSZE!

Ścieżki rowerowe nie istnieją. Chodniki też częściowo zasypane. Nie jeżdżę więc* i palma mi odbija.
Nie mam pomysłu na neat, poza odklepaniem - od czasu do czasu - męko-spaceru przez białe gufno przez 30 min.
Bieżnia/rower stacjonarny odpada - nie mam aż tyle samozaparcia, żeby biegać jak mysz w klatce.
Na wadze kilogram na plusie - yeeey, serdecznie witamy!
W perspektywie pewnie przerwa od siłowni, bo jutro mi wycinają pieprzyki. Ktoś wie, ile nie będę mogła ruszać żelaza?

Podsumowując, od dzisiaj (jutra? 🤔)zaczynam pilnować michy.
Policzcie paciorki w mojej intencji.

Proszę o dietetyczne, sycące przepisy i jakieś słowa, ku inspiracji.

Na obiad biała fasola w piwie, z cebulą, jabłkiem, pancettą i chorizo. :p Odsączyłam tłuszcz. :p


Co słychać?
NARZEKAJCIE!

*już się raz wywaliłam na lodzie i tak se zbiłam kostkę, że do tej pory mam ślad.


PS
Wiecie co odpyer....łam ostatnio?🤦

Wracam sobie samochodem z pracy. W głowie totalne siano i luz. Z radia leci muzyczka.
Na trasie szybkiego ruchu gęsto, przypuszczam, że będzie korek wokół najbliższego centrum handlowego. Jadę więc bocznymi drogami, przez osiedle - trasą, którą jeżdżę rowerem.
Rowerem skracam sobie trochę trasę - najpierw jadę uliczkami, potem zjeżdżam w jednokierunkową i wjeżdżam na chodnik.
...i tak też zrobiłam samochodem...
Obudziłam się z przednimi kołami na tym chodniku, z uciekającą już myślą "zmieszczę się? zmieeeeszczę..."

Kto da więcej!?
Obserwuj wątek
    • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 13:36
      Zapomniałam dodać zdjęcie.

      Przy okazji, do dziewczyn, które korzystają z biegówek (Gru?): macie swoje czy wypożyczacie?
      • szarmszejk123 Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 13:44
        Ale pięknie!
      • hermenegilda_zenia_is_back Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 14:39
        Do łyżwy mam swoje, do klasyka jeszcze wypożyczam , bo rzadziej wybieram ten styl
        • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 14:51
          Co to znaczy?
          • hermenegilda_zenia_is_back Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 15:15
            To znaczy, że na biegówkach jeździ się na 2 różne sposoby i używa różnych nart biegowych. Więc najpierw musisz wiedzieć, jak chcesz na tych nartach jeździć. Przy śniegu po pas raczej tylko styl klasyczny wchodzi w grę, czyli przesuwanie nogami przód tył. A nie jazda jak na rolkach Tekst linku
            • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 15:26
              A to widziałam jak jeden gościu stawiał narty po skosie, jak na rolkach, i się zastanawiałam czy mu się nie pomyliło.

              Który styl jest fajniejszy i dlaczego?
              • hermenegilda_zenia_is_back Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 14.01.26, 08:01
                To jest subiektywne, Lyzwa jest trudniejsza i bardziej energochłonna, ale szybsza. Klasyk to ruch naturalny, łatwiej zacząć i jechać. Co kto lubi
                • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 14.01.26, 10:50
                  Czyli dla mnie klasyczne.
                  Dzięki!
                • mikams75 Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 16.01.26, 07:31
                  tylko jak sie jedzie w takich przygotowanych rowkach, wyslizganych, oblodzonych, z gorki na zakrecie, to sie pieknie wylatuje z toru. A mialo byc tak latwo i bezpiecznie uncertain
                  • trampki-w-kwiatki Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 16.01.26, 07:39
                    No, a potem się człowiek zbiera z ziemi z tymi długimi nartami 😜
      • kochamruskieileniwe Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 16:26
        Swoje. I nie biegówki a coś, co się kiedyś nazywało śladowymi a teraz country cross ski.
        Te polecam na ruch po trasach nieprzygotowanych do biegówek. Czyli w zasadzie większości, przynajmniej na Mazowszu.
        • kochamruskieileniwe Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 16:29
          Aha. One są szersze, mają rybia łuskę i wzmocnione metalem brzegi. Buty też są z odpowiednią (typu traktor) podeszwa. Można używać techniki telemarkowej.
        • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 17:21
          Pliz, nie mów do mnie szyfrem!

          Co to znaczy, że można ruszać się po trasach nieprzygotowanych do biegówek?
          Czy to znaczy, że dotarłabym na nich do pracy, gdzie częśc trasy jest odśnieżona, część ma gruby śnieg, a na części jest prawie sam beton posypany piachem?
          • kochamruskieileniwe Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 18:43
            Generalnie do biegówek klasycznych przygotowuje się trasy. Tzn są ubite. Dużo takich jest w Sudetach. Nie jeździ się po kopnym śniegu.
            Dobrze się jeździ po "uczęszczanych" duktach leśnych. Gdzie śnieg jest troszkę ubity.
            • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 18:44
              A do country cross? 🙄
              • kochamruskieileniwe Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 18:51
                Nie umiem wstawić linka do allegro, a tam mi wyskoczyło zdjęcie tych nart.
                Back country

                allegro.pl/oferta/zestaw-backcountry-do-turystyki-narciarskiej-alpina-discovery-68-wyoming-13956435166
                • kochamruskieileniwe Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 18:52
                  Zdjęcia miało być. Link się wstawił.
                  One mają inne wiązania, inne buty.

                  Te chyba nie mają wzmocnień na rantach.
                  Są też wersje nie proste na całej długości, a rozszerzone u góry.
              • kochamruskieileniwe Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 18:55
                Można po kopnym.
                Dlatego je lubię. I używam. Rzadko kiedy mam tracę biegowa przygotowana. A tak, w ramach spaceru na narty mogę wyskoczy. Tereny " dzikie'" mam blisko. Nawet górki (wydmy) są i fajnie się po nich zjeżdża.
            • kochamruskieileniwe Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 18:47
              A w odpowiedzi na pytanie- raczej po betonie i piachu nie pojedziesz. Ale jeśli wybierzesz trasę tylko z ubitym śniegiem - owszem. Tylko, jeśli masz pracę nie w szeroko pojętym centrum.
              Ja, gdybym pracowała np w Otwocku lub Aninie mogła się bym dostać do pracy na biegówkach.
          • kochamruskieileniwe Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 14.01.26, 11:26
            tu masz przygotowaną trase biegowa - teraz. W Kampinosie.
            (zdjęcie ze strony KPN)
            • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 14.01.26, 11:44
              Dzięki
    • daniela34 Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 13:37
      Narzekam: głowa mnie boli.
      • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 13:52
        Dałabym Ci aspiryny, ale mam tylko nimesil (nie wiem co to, ale przypuszczam, że mocne, bo dostałam od mojego dentysty, który ze wszystkim przesadza).
        Chcesz?
        • daniela34 Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 14:03
          Dzięki. Liczę że mi przejdzie bez leków (ja dość mało lekowa jestem).
          Ładnie jest, ale chyba od tej śnieżycy mnie głowa boli.
          • aqua48 Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 14:42
            Tak to chyba pogoda. Mnie też boli głowa. Rano jechałam do roboty i siedząc w tramwaju za motorniczą co chwilę wysłuchiwałam na jakich trasach jest nieprzejezdna droga, gdzie się co wykoleiło, które rondo nieczynne itp. Na szczęście dojechałam na czas. I wróciłam do domu też bez większego problemu więc teraz mogę spoglądać na piękny zaśnieżony krajobraz za oknem. Baśń Andersena po prostu. Ale ślisko jak wszyscy diabli.
            • daniela34 Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 14:59
              Też to słyszałam, jechałam tą starą jedenastką, tam wszystko słychać z kabiny.
      • eva_evka Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 17:47
        I mnie boli głowa, ale nie cały dzień na szczęście. A nie boli mnie nigdy. Myślę, że pogoda, choć zaczęlo się w sobotę od wizyty w piaseczyńskiej castoramie, może to też miało wpływ tongue_out
    • szarmszejk123 Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 13:43
      Daj mi białe goofno! Homo miała więcej, ja tylko jeden dzień!
      Trzasnelam sobie młotkiem w palca, ciekawe czy mi paznokieć zejdzie;p

      Na obiad ryż zapiekany z dynią, bo mam ryż i dynię:p

      Ziuta, może ty z buta powinnaś chodzić, bo w samochodzie jesteś niebezpieczna :p
      • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 13:46
        Zabieraj sobie.
        Jest wszędzie przynajmniej po łydki.

        >Ziuta, może ty z buta powinnaś chodzić, bo w >samochodzie jesteś niebezpieczna :p

        Tak tak.
        • szarmszejk123 Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 14:43
          Piechota po śniegu to prawie jak rower, przemysl to :p
          • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 14:54
            Szłam już piechotą z pracy. Zajęło mi to...godzinę czterdzieści.
            Raz na jakiś czas, w desperacji - ok, ale nie na co dzień.
      • homohominilupus Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 15:35
        szarmszejk123 napisał(a):

        > Daj mi białe goofno! Homo miała więcej, ja tylko jeden dzień!

        I to jeszcze nie koniec! Wreszcie super warunki na narty mamy!

        Totutotam, bajada con antorchas przesunięta na luty, gdzieś mi mignęło
        Moze sie wybierzesz?

        > Trzasnelam sobie młotkiem w palca, ciekawe czy mi paznokieć zejdzie;p
        >
        > Na obiad ryż zapiekany z dynią, bo mam ryż i dynię:p
        >
        > Ziuta, może ty z buta powinnaś chodzić, bo w samochodzie jesteś niebezpieczna :
        > p
      • turzyca Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 15:53
        >Na obiad ryż zapiekany z dynią, bo mam ryż i dynię:p

        Daj przepis! Mam dynię hokkaido, nawet dwie, i nie mam weny.
        • aqua48 Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 16:16
          Ja wydrążam dynię, gotuję ryż, podsmażam cebulkę, mieszam na patelni ryż z cebulką, ząbkiem czosnku przyprawiam, dodaję wnętrze z dyni pozbawione pestek, można dodać trochę przecieru pomidorowego, lub podsmażonego boczku albo szynki, wypełniam tym połówki dyni i piekę, pod koniec pieczenia posypuję obficie startym serem żółtym i jeszcze chwilę zapiekam.
          • szarmszejk123 Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 16:22
            A nie, to ja robię inaczej, robię ryż z dynią, nie dynie nadziewana ryżem :p

            Dynie w kostkę podsmażane chwilę z cebulą i ząbkiem czosnku, na to suchy ryż i zalewamy bulionem. Gotuję toto az ryż prawie wchłonie płyn i jest ugotowany tak na 3/4.
            Dorzucam do tego mozzarellę w kostkę, natkę pietruszki i tarty parmezan, doprawiamy pieprzem i gałką, przekładam do natłuszczonego naczynia żaroodpornego, posypuję z góry jeszcze jakimś serem i do piekarnika:p
            Czasem dorzucam tam jakaś wędlinę jak mam albo chorizo czy wędzony boczek.
            • nenia1 Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 16:31
              Ja też dynie robię w kostkę, ale bez ryżu, za to dodatkowo z serem, również w kostkę. Ryż do środka za to ląduje czasem w paprykach. Koleżanka z kolei robiła pomidory nadziewane kuskusem, bardzo dobre.
              • szarmszejk123 Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 16:35
                Ryż do środka to i u mnie ląduje w paprykach a czasem w bakłażanach albo kabaczkach :p
                • nenia1 Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 16:39
                  szarmszejk123 napisał(a):

                  > Ryż do środka to i u mnie ląduje w paprykach a czasem w bakłażanach albo kabacz
                  > kach :p

                  zawsze mi się pieprzy bakłażan z kabaczkiem. Ale połówki faszerujesz, tak?
                  • szarmszejk123 Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 16:45
                    Bakłażany połówki ale kabaczki czasem "na stojąco" w sensie kroję cały na części i wyrążam środek tak, że powstaje rurka 🙂
                    • nenia1 Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 16:55
                      A ok, to wypróbuję, bo brzmi smakowicie.
                  • turzyca Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 17:26
                    >zawsze mi się pieprzy bakłażan z kabaczkiem.

                    Bryk: istnieje kolor bakłażanowy czyli ciemny fiolet, prawie czarny, a nie ma koloru kabaczkowego.
                    • nenia1 Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 17:37
                      turzyca napisała:

                      > Bryk: istnieje kolor bakłażanowy czyli ciemny fiolet, prawie czarny, a nie ma k
                      > oloru kabaczkowego.
                      >

                      He, he, ale jest miętą i kolor miętowy. Można się zdziwić.
                      • turzyca Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 22:17
                        >He, he, ale jest miętą i kolor miętowy. Można się zdziwić.

                        Chyba nie napisałam wyraźnie, o co mi chodzi - metodą na to, żeby nie mylić bakłażana/oberżyny z kabaczkiem/cukinią jest myślenie o kolorze bakłażanowym. Wtedy od razu wskakuje, które to jest tym fioletowym cudakiem, a które próbuje udawać ogórka.
            • turzyca Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 22:34
              Dziękuję. Zakładam, że bez sera na wierzchu też wyjdzie? Bo ja mam jednego takiego dziwaka, który nie lubi zapiekanego sera.
              • szarmszejk123 Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 14.01.26, 07:52
                Jasne smile
            • wena-suela Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 14.01.26, 10:58
              Ja podobnie. Tyle, że w ryżowarze (kocham). Dynię, ale może tez być cukinia, bakłażan, a w szczególności boczniaki podsmażam, dorzucam czosnek, szczypior, trochę sosu sojowego i buch w ryżowar. Można oczywiście chorizo, szynkę, zapiekać, ale to głównie córka je a ona wege i pilnująca kaloriiwink Lubię skropić olejem sezamowym, dosypać gochugaru i sezam.
    • alpepe Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 13:45
      Byłam wczoraj u ortopedy. Boli mnie pięta, a osobliwie w środku nocy. Przedstawiłam się, mówię, że boli gdzieś od miesiąca, w dzień praktycznie nie boli, a w ramach wywiadu medycznego objaśniam, że codziennie robię rano z buta 7 km z moim psem. Ortopeda nie chciał oglądać starego ciała, tylko dyskretnie, proszę zdjąć skarpetkę. Nie zainteresował się, czym-em garbata. Ok. Zrobił mi usg pięty. Jednej pięty, tej pięty. Powiedział, że po co tyle chodzę, że wystarczyłoby dziennie robić 10 k kroków, a nie jak ja, średnio 20 k. No i rozwiązał problem: nie ruszaj się tyle. Super. Zrobił mi taping, dziś mnie dla odmiany zaczęły tam boleć palce. Ta sama stopa.
      • szarmszejk123 Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 13:47
        To mi przypomniało, jak mąż poszedł do lekarza z dziwnymi objawami ze strony układu pokarmowego a lekarz mu na to, żeby nie jadł tego co mu szkodzi 😅
        • alpepe Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 13:59
          Lata temu poszłam do ortopedy, bo miałam ograniczoną ruchomość szyi. W Polsce. Ortopeda na to: proszę nie ruszać szyją, po co Pani rusza.
          Autentyk.
          • bazia_morska Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 14:52
            Pozostając w klimatach orto, chwaliłam wszem i wobec mojego doktorka magika od spraw beznadziejnych. Niestety nie dopytałam o rehabilitację po operacji. Rozpiskę otrzymałam po operacji i znieczuleniu, więc mój umysł ogarniał tylko to, że przeżyłam, a na rozpisce była informacja, że po 6 tygodniach lekki bieg i spacer. Na wizycie doktorek: „No, no, 4 tygodnie stracone, musimy nadrabiać, bo coś tam pani przyrośnie i będą kłopoty”. Ku* mać. Chleb z margaryną będę jeść przez pół roku, bo mnie zdrenował do zera, a takie podejście… mało profesjonalne.
          • wapaha Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 16:39
            alpepe napisała:

            > Lata temu poszłam do ortopedy, bo miałam ograniczoną ruchomość szyi. W Polsce.
            > Ortopeda na to: proszę nie ruszać szyją, po co Pani rusza.
            > Autentyk.
            >

            ortopedzi nie są od takich rzeczy, pani kochana suspicious
            do fizjoterapeuty idź
            i może przyjrzyj się swojemu obuwiu - czy się nie starło, uklepało, udeptało itp
            • alpepe Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 18:53
              30 lat temu.
              A co do reszty, wszystko obskoczone, natomiast nie zrobię sobie sama ani usg pięty ani innych badań diagnostycznych, a wykluczyć jakichś złamań zmęczeniowych albo zapalenia ścięgna bez tego i bez wykształcenia w tym kierunku nie miałam jak. Ja chodzę tak: pięta zewnętrzna krawędź, palce, wewnętrzna krawędź, więc w sumie chyba najergonomiczniej, cały czas jest smarowanie, ale jednak tu coś się zadziało.
              • pani.asma Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 18:54
                A miałaś jakiś uraz stopy kiedyś nawet w dzieciństwie ?
              • wapaha Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 19:02
                jak będziesz u mamy w świnoujściu to podskocz do szczecina na usg i do jakiegos fizjo ( mogę polecić)
            • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 14.01.26, 19:26
              >ortopedzi nie są od takich rzeczy, pani >kochana

              W sumie to od czego są ortopedzi? suspicious
              • wapaha Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 14.01.26, 19:34
                piataziuta napisała:

                > >ortopedzi nie są od takich rzeczy, pani >kochana
                >
                > W sumie to od czego są ortopedzi? suspicious

                mam wrażenie, że głównie od leczenia operacyjnego dużych struktur aparatu ruchu i sa w tym świetni- gdy w grę wchodzi problem złożony mięśniowo-nerwowo-powięziowy albo konieczność wdrożenia dłuższego procesu naprawczego - ustępują pola fizjoterapeutom
                • andace Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 14.01.26, 20:03
                  Mój ortopeda jest świetnym diagnostą a nie tylko operatorem, sam robi USG i decyduje co ma robić fizjoterapeuta. I nie rwie się do operowania, najpierw fizjoterapia, ćwiczenia, ew leki przeciwzapalne lub zastrzyki.
              • snakelilith Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 14.01.26, 19:52
                piataziuta napisała:


                > W sumie to od czego są ortopedzi? suspicious

                Od nakładania gipsu. I piszę to całkiem serio.
        • wena-suela Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 14.01.26, 16:33
          A mój poszedł do ortopedy ze sztywnym palcem, a ortopeda: dlaczego Panu tak zależy na tym żeby się ruszał?smile)
          • wapaha Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 14.01.26, 19:36
            wena-suela napisał(a):

            > A mój poszedł do ortopedy ze sztywnym palcem, a ortopeda: dlaczego Panu tak zal
            > eży na tym żeby się ruszał?smile)

            no właśnie, wypisz wymaluj
            zbyt błahy i mały problem jak dla ortopedy- żadnego złamania, pilowania,nastawiania wink suspicious
      • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 13:48
        Przynajmniej ketonalu nie przepisał, jest postęp!
        • alpepe Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 13:58
          Zaproponował kontrolę w piątek, rozbijanie, nie wiem, co to Stoßwellen, ale nie chce mi się patrzeć, jakimiś falami robiącej się ostrogi piętowej, albo akupunkturę. Tyle dobrego, że to nie jakieś straszne zapalenie ścięgna Achillesa.
          • szarmszejk123 Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 14:13
            Miałam ostrogę robiona falami, to boli jak cholera 😐 ale ostroga też boli jak cholera, więc cusz :p
            • bazia_morska Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 14:54
              Dzięki, Szarm, nie pocieszyłaś. Mam to przepisane na łokieć tenisisty...
              • szarmszejk123 Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 14:56
                Może na łokciach nie boli! 😘
                • bazia_morska Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 16:38
                  Taaak, na bank! 😘
              • beata985 Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 15:57
                bazia_morska napisała:

                > Dzięki, Szarm, nie pocieszyłaś. Mam to przepisane na łokieć tenisisty...


                Jestem świeżo po falach na ostrogę.
                Dobrze znaleźć terapeutka ktora dobiera stopniowo moc. Zazwyczaj się nie pieprzą i zaczynają na dzień dobry pie...ieciem na najwyższych mocach...wcale się nie dziwię, ze to boli...ja nawet do tych najwyższych nie doszłam a przyjemnie nie było...tylko trzeba się liczyć wtedy z większą ilością zabiegów a co za tym idzie...kasa kasa
            • aankaa Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 15:22
              kwestia osobnicza - miałam serię fali na ostrogę i nic nie bolało. Raczej wrażenie, jakbym po gęstym dywaniku fakira chodziła big_grin
              • bazia_morska Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 16:40
                Bo sa dwa typy aparatów, jeden ma falę skoncentrowaną, wytwarzaną przez piezo coś tam, a drugi slabszą, rozproszoną, więc zależy na co trafisz. Mnie doktorek kazał iść na tą, jak pisze Beata z pie...dolnięciem.
                • szarmszejk123 Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 16:43
                  To ja też miałam ta z pie.dolnieciem 😫
      • swiecaca Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 13:58
        alpepe napisała:

        Zrobił mi taping, dziś mnie dla odmiany zaczęły tam b
        > oleć palce. Ta sama stopa.
        >
        przeciągnął zło tymi taśmami z pięty do palców big_grin
      • kanna Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 14:13
        U mnie to była ostroga... pogorszyło się, jak ostro musiałam podbiec do autobusu.
        Najbardziej pomaga spersonalizowana wkładka, jak robisz tyle kroków, to koniecznie sobie spraw smile
      • pani.asma Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 18:53
        Ej to coś chyba z kręgosłupem
        Promieniuje ci po prosu
        A stopę wklej do Chat gpt i dokładnie napisz objawy

        Wierzenie że lekarz coś może ze starym ciałem trzeba porzucić
      • turzyca Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 22:13
        >w ramach wywiadu medycznego objaśniam, że codziennie robię rano z buta 7 km z moim psem.

        A przypadkiem na te spacerki nie latasz stale w tym samym obuwiu? Bo mnie się tak robi, jak za długo pochodzę w tym samym modelu buta, nawet jeśli jest to kilka par. Noszenie tylko jednej pary przyspiesza ten proces dramatycznie. Jak stosuję obuwniczy płodozmian, to twardsza podeszwa, to miększa, to trochę wyższy obcas, to zupełnie na płasko, to problem nie występuje.

        Rozważ jeszcze rozciąganie po tych spacerach, też pomaga. Ortopedzi za to pomagają rzadko, znałam tylko jedną babkę, która miała sensowne pomysły.
    • bywalec.hoteli Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 13:45
      brawo
    • hanusinamama Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 13:50
      Moje marsze zrobiły się bardziej kardio...brnę przez śnieg w raczkach, zieję jak smok smile

      Szukam wioślarza (kto ma doradzi).

      A serio co odpierdzieliłam: zamknęłam kota na stryszku. Małpa uparcie tam chciała wleźć no i jej się udało. Siedziała tam 6 godzin prawie Ja słyszałam ze płacze ale nie wiedziałam gdzie...może się oduczy

      Na obiad kurczak butter chiken z ryżem jaśminowym, chlebkami nan i surówka z kapusty

      • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 13:55
        >serio co odpierdzieliłam: zamknęłam kota na stryszku. >crying...) Siedziała tam 6 godzin prawie

        Nasuwa mi się tu podobna historia o kocie, tylko drastyczna... Oszczędzę...
        • hanusinamama Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 14:04
          Wiesz ona się nie darła tylko troche płakała. A ona tak np płacze jak córek nie ma w domu. Siedzi na srodku pokoju jednej i płacze....myślałam, że właśnie żale wylewa.
          Jak zaczełam szukać...to odnalazłam smile
        • bazia_morska Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 16:41
          Pralka?
          • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 17:26
            Nie.
            Kot przybłęda, zamknięty przez przypadek w domu letniskowym na tydzień. O dziwo przeżył, ale słaby był.

            Innego kota przyjechałam busem.
            Nie przeżył.
            Wystrzelił jak głupi z pola i wbiegł pod jadący samochód pomiędzy przednie koła, a tylnie.
            Trzask miażdżonych kości pamiętam do dziś...
            • szarmszejk123 Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 17:32
              W dzieciństwie na moim osiedlu był kot lubiący mocne wrażenia. Czaił się przy poboczu na nadjeżdżające samochody i pod nimi przebiegał. O dziwo dożył bardzo sędziwego wieku....
            • hanusinamama Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 14.01.26, 10:58
              MOi rodzice mają działkę w lesie. Dziadkowie tam pojechali na grzyby. Mama mowiła, ze uwazali na koty bo się pchają do domu szczególnie jesienia. No i wlazła kotka, któa sie okociła a domek zamkniety.
              Na szczęscie sąsiad przyjechał 4 dni później i drabinę chciał pozyczyć ( ma klucze)....
      • szarmszejk123 Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 14:15
        Mam zwykłego z Decathlonu ( Domyos) już parę lat ( 4 czy 5) jest bardzo spoko do domowego użytku.
        • hanusinamama Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 14:41
          NO włąsnie mysla o takim składanym Domyos. W ławeczkę się skłąda...bardzo by mi to pasowało.
          • szarmszejk123 Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 14:50
            Nasz się składa do góry, mało miejsca zajmuje złożony.
    • swiecaca Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 13:56
      wyjątkowo nie mam na co narzekać. byłam na imprezie roku, wytańczyłam się, podbiłam sobie ego, schudłam 1kg, lubię śnieg i akurat świeci słońce.
    • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 13:57
      Przy okazji:

      jaki prezent dla męża, który ma wszystko?


      Nowy odkurzacz może? 🤔
      • alpepe Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 14:03
        Kup mu latarkę. Ja ostatnio znalazłam na plaży, małe gó... Wuben G5. Radochę mam, niepotrzebne mi to wcale.
        • hanusinamama Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 14:17
          Mój by sie sieszył z latarki jak dziecko...ale latarki to jego guilty pleasure
      • nenia1 Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 15:41
        piataziuta napisała:

        > Nowy odkurzacz może? 🤔

        oj tak, tylko koniecznie z laserowym światełkiem, takim co podświetla podłogę i widać każdy pyłek. Mój jak to pierwszy raz włączył i zobaczył ILE JEST PYŁKÓW, których przed chwilą nie było widać, to wołał mnie z takim przejęciem jakby na balkonie ktoś robił rozbierany performance roku.
        Widzę, że go to bardzo fascynuje. Są pyłki...nie ma. Są...nie ma.
        I tym sposobem chata wysprzątana na błysk.


        • szarmszejk123 Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 16:41
          Kurna, mojego światełko nie kreci i bezprzewodowy rusza z odrazą:p za to przytargal klamota kablowego z domu w NL I teraz mi pokazuje jak to on lepiej ciągnie, więc w sumie cel i tak został osiągnięty, odkurzone jest 😂
          • nenia1 Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 16:58
            Obawiam się, że mój się w końcu znudzi.
    • yenna_m Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 14:06
      Bardzo zadowolona. Udało mi się ruszyć pewną niezwykle ważną sprawę, z punktu widzenia dobrostanu zwierząt. Nie mam powodów do narzekania, raczej mam poczucie dużej sprawczości i skuteczności, co mnie naprawdę cieszy i podnosi na duchu.
      W związku z tym czuję się mocno zainspirowana i spróbuję pociągnąć kolejny dobrostanowy temat. Trzymajcie, proszę, kciuki.
    • analoga_niet Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 14:13
      Nie wiem czy Cię to pociesza, ale przed chwilą wyniosłam śmieci i rozwalił mi się na klatce schodowej worek pełen różnorakiego syfu. Zbierając to, rozcięłam rękę stłuczoną szklanką…

      A to że jest biało to cudowne. Ile się nabiegałam z sankami w zeszłym tygodniu! A w weekend pierwszy raz na biegówkach, fajna rzecz. Pilnowanie michy wymaga wyrzeczeń bo mam u boku feedersa który mnie ciągle po knajpach ciąga 🙄 muszę nadrabiać dodatkowym cardio na bieżni
      • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 14:17
        Nie pociesza.

        Wypożyczałaś biegówki, czy kupiłaś?
        • analoga_niet Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 14:25
          Wypożyczone, musiałam sprawdzić, czy to w ogóle fajne. Mogłabym kupić ale cholera wie jak często da się używać przy naszym klimacie - może jakieś używane żeby nie przepłacać. I pewnie przydałaby mi się jakaś lekcja z instruktorem żeby ogarnąć technikę porządnie.
          • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 14:32
            I fajne? suspicious

            Wypożyczałaś na godziny czy doby? Jak to wygląda?
            Korci mnie.
            • analoga_niet Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 14:35
              Bardzo fajne. Na dwie godziny to było minimum, akurat na taki pierwszy spacerek idealnie. Spróbuj to może guffffno pokochasz. Mnie korciło od dawna, tylk owsa pod uwagę że jak jest taka pogoda to czasami w wypożyczalniach są kolejki, w niektórych trzeba rezerwować wcześniej.
            • abasia0 Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 14:43
              Parę spraw w centrum miasta musiałam ogarnąć i tam już nie ma śniegu tylko brudna breja. Buty przemoczone.
              Ortopedę mam wkrótce, może mi objaśni wynik badania osteoporozy / wiem, że nie mam bo mi po badaniu powiedzieli/ i czy kwas hialuronowy w kolanko to hit czy kit.
              Krówki z Wawelu kupiłam, migdałowe, niestety dobre są cholery.
              • alpepe Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 14:45
                Ścigaj mysiulka, ona wie wszystko o takich sprawach.
              • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 14:56
                >czy kwas hialuronowy w kolanko to hit czy >kit.

                Kit, o ile nie jesteś podatna na placebo za niemałe pieniądze.
                Chyba, że z osoczem, to lepiej.
                • swiecaca Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 15:31
                  osocze mi odradził super spec ortopedii polecany również tu na forum. a kwas hialuronowy brałam ale nie pomógł.
                  • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 15:34
                    Dlaczego odradził?
                    I który to superspec?
                    • swiecaca Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 15:42
                      mówił że nie ma badań potwierdzających skuteczność (nie sprawdzałam). jeden z lekarzy w Carolina
                      • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 17:27
                        swiecaca napisała:

                        > mówił że nie ma badań potwierdzających skuteczność (nie sprawdzałam). jeden z l
                        > ekarzy w Carolina

                        Bo nie ma.
                        Na kwas hialuronowy też nie ma.
                  • aqua48 Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 15:46
                    Mój mąż bierze co pół roku serię kwasu i pomaga.
              • kocynder Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 16:43
                Krówki migdałowe, mówisz? Mmmm... Brzmi bosssko...
                I po cholerę to mówiłaś?! sad Ja miałam schudnąć! A tu serniczek, krówki...
    • trampki-w-kwiatki Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 14:18
      Ja myślę tylko o urlopach, które sobie zaplanowałam na najbliższe 8 miesięcy i przez to o niczym innym, więc jestem zupełnie bezużyteczna 😁
      • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 14:20
        Ja mam za...3 tygodnie urlop :p
        Ale nie mogę o tym myśleć jakoś :p
        • trampki-w-kwiatki Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 15:02
          Tez mam za 3 tygodnie urlop i myślę tylko o tym smile Że śnieg, że świeże powietrze, że narty, że fajnie, że las. Nic kompletnie nie mam pod kopułą tylko to. Juz bym chciała jechać 😁
          • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 17:28
            Nie chcę nic mówić, ale tytuł wątku zobowiązuje:
            wiesz ile może się wydarzyć prze trzy tygodnie? (Tfutfutfu)
            :p
            • trampki-w-kwiatki Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 14.01.26, 12:41
              Ja tylko myślę o tym, żeby przeżyć ten czas pomiędzy urlopami 🤣
    • snakelilith Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 14:24
      Nie pomogę, bo u mnie tak jak niżej. Białe goowno się stopiło i jest już 10 na plusie. Ale rozumiem, bo od świąt byłam przez śliskie drogi praktycznie uwiązana w domu i czuję się teraz jakby mnie wypuścili z więzienia. Prawie przez cały czas siedzenia w domu bolały mnie kości i stawy, w pewnym wieku, kto się zatrzymuje, zostaje leżąc i już nie wstaje.
      Kilograma wte czy wewte na wadze nawet nie rejestruję, to nie jest warte uwagi. Nie ważę się nawet tak często, by coś takiego zauważyć. Ostatnio ważyłam się w listopadzie, planują zważyć się w marcu. Do tego czasu wrócę do mojej zwykłej ruchowej rutyny.
      Z tym odsączaniem tłuszczu nie byłabym też taka pewna, bo w zeszłym roku zaczęłam jeść wyraźnie więcej tłuszczu w postaci oliwy, awokado, orzechów, tłustych ryb, tłustych produktów mlecznych (creme fraiche i grecki jogurt) i schudłam. Chyba dlatego, że miałam zdecydowanie mniej ochoty na słodkie.
      • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 14:31
        "Więzienie" - dokładnie tak!
        Już nawet nic nie mówię, że jest co chwila minus 15, ale ten śnieg pyer...ny...

        Ja wolę widzieć ile tyję, bo łatwiej wyregulować 1-2 kg, niż 5.
        Co do tłuszczu, mam straszliwą, niekończącą się fazę na śledzie w oleju lnianym, które zagryzam pastą z makreli albo tuńczyka, więc mi tłuszczu nie brakuje.
    • andallthat_jazz Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 14:51
      Nic nie odpier... na razie. A moglam bardzo, bo widzialam z okna leca wielkie grudy sniegu z dachu. Wychodzac z domu czailam sie jak na wojnie. 🙄

      Szefowa obudzila mnie telefonem, czy nie zechcialabym zostac w domu dzien dluzej a za to wziac nocke za kolege. No przelamalam sie i zgodzilam. 🤪 Nocka "dzien" pozniej + 130 eur w bonusie za wskoczenie mnie przekonalo.

      U lekarki reklama wlewek witaminowych. Cudo to jedna infuzja=150 euro. Pytalam na recepcji ile tych mikstur trzeba niby wziac mrugajac do mnie i sie smiejac, stwierdzila, ze dwie w dwa tygodnie. To sie sama usmialam. Niezle kroja. Moze skusze sie i poprosze kolege, ktory ostatnio namawial, ze zrobi mi koktail. 🤔😉
      • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 18:46
        >Nic nie odpier... na razie

        Czekamy, czekamy... smile
    • abria Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 14:54
      jest pięknie i oby padało cały miesiąc
      • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 14:58
        https://media.tenor.com/BoHbKD0uFBMAAAAM/exorcism-father-mulvehill.gif
    • homohominilupus Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 15:18
      Zapieprz mam ostatnio

      Tak, poproszę zimę, każdą ilość śniegu przyjmę

      Ej, super sie biega po bialym g. Nie szukaj wymowek
      • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 15:32
        > Ej, super sie biega po bialym g. Nie szukaj wymowek

        Tak?
        Przy minus 11-15? suspicious
        • homohominilupus Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 15:45
          Tak!
          Żebyś wiedziała.
          I wieczorem.

          Po ok 3 km zdejmowałam rękawiczki

          Bardzo tęsknię za zimowym bieganiem.
          • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 18:59
            Ja od czterech tygodni bronię się przed chorowaniem na sezonówki.
            Czają się z każdej strony - a to dzień spędzony w domu dzieci mojej siostry, a to wieczór spędzony w domu naszych znajomych, których bąbelek był chwilę wcześniej ciężko chory (domy, w których wychowują się dzieci są najgorsze - siedlisko najgorszej zarazy, mało kiedy wietrzone, bo "dzieciom będzie zimno" i bo ogrzewanie molocha kosztuje...).
            W okolicach świąt byliśmy już chorzy prawie dwa razy (jakoś się wybroniliśmy - być może świeża kurkuma z imbirem, pieprzem i sokiem z pomarańczy działa - od miesiąca sobie pijemy takie szoty). Potem przez kilka dni pływaliśmy na kajcie w Bałtyku (woda daleko od brzegu 4 stopnie, przy brzegu blisko zera, powietrze od 5 do minus 2), w tym w śnieżycy.
            Po powrocie miałam ochotę biegać, ale w planach usuwanie ósemki (+antybiotyk), a po bieganiu w zimie (nie jestem zahartowana), bywam osłabiona.
            Takie wymówki! wink
            • homohominilupus Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 19:19
              No to po usuwaniu zęba i podobnych wygibasach trzeba z wysiłkiem fizycznym odczekać ze 2 tygodnie

              Poza tym uwazam ze zimowe bieganie pomaga sie zahartować, podobnie jak kajt na zimowym Bałtyku czy tam zatoce P
            • wapaha Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 19:20
              piataziuta napisała:


              > Po powrocie miałam ochotę biegać, ale w planach usuwanie ósemki (+antybiotyk),
              > a po bieganiu w zimie (nie jestem zahartowana), bywam osłabiona.
              > Takie wymówki! wink

              nie wymówki tylko mądre podejście
              bieganie przy takich temperaturach i w śniego osoby niebiegającej cżesto to proszenie się o kłopoty : z jednej strony większe ryzyko kontuzji bo paradoksalnie ale nadmierne uważanie powoduje inną mechanikę ruchu, pracę innych mięsni, inne obciążenia, nienaturalną pracę całego układu ruchu. Z kolei temp. - 15 st nie jest korzystna dla układu oddechowego i może wpływać na jego uszkodzenie
            • wapaha Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 20:12
              piataziuta napisała:

              > Ja od czterech tygodni bronię się przed chorowaniem na sezonówki.
              >
              - potwierdzone naukowo -przy pierwszych objawach infekcji-tcynk do ssania ( u dr parola)

              - my chyba nie pisałyśmy po moim kursie trenera oddechu -teraz mi siię przypomniało, bo mieliśmy wykład m.in. nt odporności organizmu vs oddychania. No i właściwe oddychanie ( tor nosowy) z jednoczesnym "mruczandem" -powoduje wydzielanie większej ilości tlenku azotu, który ma wpływ m.in na układ odporności ( oraz na serce, ciśnienie krwi,układ oddechowy i in) - jest on produkowany podczas oddychania przez nos

              - udowodnione naukowo, że wyższa temp ( 37)w nosie wpływa na produkcję białka przeciwirusowego a w niskiej temp naturalne mechanizmy obronne ulegają osłabieniu ( zatem wszelkie kominy, szale, osłony nosa są mile widziane) ( u prof.ciesielskiej-szuster)
              • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 20:30
                > - potwierdzone naukowo -przy pierwszych objawach infekcji-tcynk do ssania ( u d
                > r parola)

                Szukałam w aptekach ze dwa/trzy miesiące temu - nigdzie nie było.
                Teraz jest? suspicious


                > - my chyba nie pisałyśmy po moim kursie trenera oddechu

                Nie, nie pisałyśmy.


                -teraz mi siię przypomn
                > iało, bo mieliśmy wykład m.in. nt odporności organizmu vs oddychania. No i właś
                > ciwe oddychanie ( tor nosowy) z jednoczesnym "mruczandem" -powoduje wydzielanie
                > większej ilości tlenku azotu, który ma wpływ m.in na układ odporności ( oraz n
                > a serce, ciśnienie krwi,układ oddechowy i in) - jest on produkowany podczas odd
                > ychania przez nos
                >
                > - udowodnione naukowo, że wyższa temp ( 37)w nosie wpływa na produkcję białka p
                > rzeciwirusowego a w niskiej temp naturalne mechanizmy obronne ulegają osłabieni
                > u ( zatem wszelkie kominy, szale, osłony nosa są mile widziane) ( u prof.ciesie
                > lskiej-szuster)


                Aaaaeeeee... Co mi chcesz powiedzieć dokładnie? suspicious
                Nawiązujesz do mojego pytania o bieganie z oddychaniem tylko przez nos?

                Szale/kominy/osłony szyi po nos - bardzo sobie cenię. Jak tylko robi się zimno, muszę to mieć osłonięte. A w nocy kołdra po szyję (nogi i dooopa mogą być na wierzchu), inaczej będę chora.
                • wapaha Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 21:15
                  piataziuta napisała:


                  >
                  > Szukałam w aptekach ze dwa/trzy miesiące temu - nigdzie nie było.
                  > Teraz jest? suspicious
                  >
                  nie wiem
                  kupiłam na allegro (olmed)

                  >

                  > >

                  >
                  >
                  > Aaaaeeeee... Co mi chcesz powiedzieć dokładnie? suspicious
                  > Nawiązujesz do mojego pytania o bieganie z oddychaniem tylko przez nos?

                  przy okazji
                  bardziej mówię o naturalnym i łatwym sposobie wzmocnienia odporności poprzez oddychanie


                  >
                  > Szale/kominy/osłony szyi po nos - bardzo sobie cenię. Jak tylko robi się zimno,
                  > muszę to mieć osłonięte. A w nocy kołdra po szyję (nogi i dooopa mogą być na w
                  > ierzchu), inaczej będę chora.

                  wink
            • infinitypool Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 15.01.26, 08:05
              piataziuta napisała:


              > a po bieganiu w zimie (nie jestem zahartowana), bywam osłabiona.
              > Takie wymówki! wink

              I bdb! Nie ma sie co tlumaczyc bo to rozsadne podejscie, tzn niebieganie przy -11.
              Ja od kiedy (oprocz cwiczen na silowni od dawna) wprowadzilam duzo elementow spokojniejszych - czyli np spacery zima a nie jakies tam bieganie i generalnie daje cialu czesciej niz wczesniej odpoczac - nie choruje wcale. Just slow down, mowie ci Ziuta, dobrze twoja odpornosc na tym wyjdzie
              • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 15.01.26, 10:38
                Gdyby nie te zaplanowane zabiegi, na które nie mogłam pójść chora, to bym się tak przed tym bieganiem wcale nie broniła.
                Osobiście, nie widzę nic złego na wystawieniu się czasami na mniej przyjazne warunki.
                • infinitypool Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 15.01.26, 18:24
                  A ja widze za duzo kobiet ktore zyja w blogim wdupiemaniu wychodzenia z comfort zone i zyja jak paczki w masle i tez sa w fenomenalnym zdrowiu. Ale wiadomo, kazdy robi jak uwaza
                  • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 15.01.26, 18:30
                    Myślę, że obie wersje są w porządku, o ile sprowadza się to do stałej, konsekwentnej aktywności fizycznej.
                  • snakelilith Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 16.01.26, 11:23
                    infinitypool napisał(a):

                    > A ja widze za duzo kobiet ktore zyja w blogim wdupiemaniu wychodzenia z comfort
                    > zone i zyja jak paczki w masle i tez sa w fenomenalnym zdrowiu. Ale wiadomo, k
                    > azdy robi jak uwaza

                    Może u nich ta lawa z niekorzystnym wpływem na zdrowie zbiera się wolno pod skorupą i kiedyś wybuchnie? wink Nie znasz przypadków ludzi, którzy zdrowi, zdrowi, a potem nagle zawał, czy cukrzyca, prawie jak cios z nieba?
                    Ja też się czasem dziwię, jak żyje mój sąsiad pode mną. Regularnie pije, pali jak smok, na nadwagę i w wieku 40 plus jeszcze żyje. wink
                    Z drugiej strony, gdzieś tam u mnie w prasie był ostatnio artykuł, że żaden z tych zdrowych, bardzo długowiecznych nie był nigdy na siłowni, więc może ta moda na trening siłowy jest jednak trochę przesadzona. big_grin
                    • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 16.01.26, 11:55
                      > Z drugiej strony, gdzieś tam u mnie w prasie był ostatnio artykuł, że żaden z t
                      > ych zdrowych, bardzo długowiecznych nie był nigdy na siłowni

                      Żaden z tych bardzo długowiecznych, nie korzystał też przez większość życia ze smartfona, co nie znaczy, że smartfony powodują wczesne umieranie.
                      • snakelilith Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 16.01.26, 14:16
                        piataziuta napisała:


                        > Żaden z tych bardzo długowiecznych, nie korzystał też przez większość życia ze
                        > smartfona, co nie znaczy, że smartfony powodują wczesne umieranie.


                        Argument z tej samej kategorii, co ten o statystycznych trzech nogach na spacerze. Niezgodny z założeniami, na których statystyka bazuje. big_grin
                        Nikt nie mówi przecież, że korzystając z siłowni skracasz życie, a możliwe tylko, że nie jest ona potrzebna do jego przedłużenia.
                        • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 16.01.26, 14:26
                          "Nikt nie mówi przecież, że korzystając z siłowni skracasz życie, a możliwe tylko, że nie jest ona potrzebna do jego przedłużenia."

                          Nic nie zrozumiałaś.
                          Pokolenie, które uważa, że chodzenie na siłownię jest tak samo ważne jak sen i odżywianie, nie zestarzało się jeszcze na tyle, żeby można było porównywać jego żywotność do żywotności pokolenia, które z tej siłowni nie korzystało.

                          Nie możesz powiedzieć, że moda na siłownię jest przesadzona, bo w poprzednim pokoleniu ci, którzy dożyli późnego wieku, z siłowni nie korzystali.
                          To jakby porównywać pięść do nosa.
                          • snakelilith Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 16.01.26, 16:11
                            piataziuta napisała:


                            > Nic nie zrozumiałaś.
                            > Pokolenie, które uważa, że chodzenie na siłownię jest tak samo ważne jak sen i
                            > odżywianie, nie zestarzało się jeszcze na tyle, żeby można było porównywać jego
                            > żywotność do żywotności pokolenia, które z tej siłowni nie korzystało.

                            Ołołołoł. Jesteś w bardzo niebezpiecznych rejonach. Nie ma żadnych, ale żadnych wskazówek na to, że "pokolenie siłownia", cokolwiek to znaczy, będzie miało przez to korzyści polegające na przedłużeniu życia i zdrowia, w relacji do pokoleń, które mogą się już pochwalić długowiecznością przez to, że ją osiągnęli.
                            Siłownia jest jakby wyrównaniem tego, co ludzie robili wcześniej automatycznie - więcej chodzili, pracowali więcej fizycznie, nosili ciężary. Nawet prace domowe wymagały kiedyś więcej wysiłku.
                            Nie jestem pewna, czy siłownia 2-3 razy w tygodniu zrekompensuje siedzącą pracę i wygodę samochodu/windy/innych oszczędzaczy wysiłku, przez resztę czasu. Na forum niektóre dostają histerii, gdy proponuje się ciasto drożdżowe zagniatać mikserem ręcznym, a nie w Thermomixie, bo trzymanie miksera przez kilka minut zmęczy im rączkę. A czwarte piętro bez windy uważają za dopust boży, bo jak to wnosić siatkę z białkowymi odżywkami tak wysoko? Ramię się przecież urwie i od tego jest i tak przecież kurier. To po pierwsze.
                            A po drugie, aktywny tryb życia to nie tylko siłownia.
                            • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 16.01.26, 17:21
                              > Ołołołoł. Jesteś w bardzo niebezpiecznych rejonach. Nie ma żadnych, ale żadnyc
                              > h wskazówek na to, że "pokolenie siłownia", cokolwiek to znaczy, będzie miał
                              > o przez to korzyści polegające na przedłużeniu życia i zdrowia,

                              Oczywiście, że jest.
                              Budowanie mięśni przeciwdziała sarkopenii - od dawna to wiadomo.


                              > Siłownia jest jakby wyrównaniem tego, co ludzie robili wcześniej automatycznie
                              > - więcej chodzili, pracowali więcej fizycznie, nosili ciężary. Nawet prace do
                              > mowe wymagały kiedyś więcej wysiłku.
                              > Nie jestem pewna, czy siłownia 2-3 razy w tygodniu zrekompensuje siedzącą prac
                              > ę i wygodę samochodu/windy/innych oszczędzaczy wysiłku, przez resztę czasu.

                              Sprowadzasz teraz retorykę do absurdu. Wszystko po to, żeby rozmydlić babola pt. "siłownia jest przereklamowana, bo ci co długo żyli, na siłownię nie chodzili".
                              Nie wiadomo co by było, gdyby chodzili.
                              A oranie pola to też trening siłowy.


                              > Na forum niektóre dostają histerii, gdy proponuje się ciasto drożdżowe zagniata
                              > ć mikserem ręcznym, a nie w Thermomixie, bo trzymanie miksera przez kilka minut
                              > zmęczy im rączkę. A czwarte piętro bez windy uważają za dopust boży, bo jak to
                              > wnosić siatkę z białkowymi odżywkami tak wysoko? Ramię się przecież urwie i od
                              > tego jest i tak przecież kurier. To po pierwsze.
                              > A po drugie, aktywny tryb życia to nie tylko siłownia.

                              Gdy piszę, że trening siłowy przeciwdziała sarkopenii, nie mam na myśli osób udających, że trenują.
                    • infinitypool Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 16.01.26, 12:23
                      Alez ja nie postuluje zeby sie utuczyc i nie cwiczyc, ja tylko pisze ze nie ma po co wychodzic ze strefy komfortu -(w kontekscie biegania przy minus 15, morsowania i innych). Mozna byc fit i zdrowym nie wychodzac z comfort zone. Moim zdaniem nie ma sie co spinac chcac wiecej/szybciej/bardziej tzn mizna jak sie chce oczywiście ale rownie dobrze mozna miec to w d.. i tez jest ok
                      • snakelilith Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 16.01.26, 14:25
                        infinitypool napisał(a):

                        > Mozna byc fit i zdrowym nie wychodzac z comfort zone. Moim zda
                        > niem nie ma sie co spinac chcac wiecej/szybciej/bardziej tzn mizna jak sie chce
                        > oczywiście ale rownie dobrze mozna miec to w d.. i tez jest ok

                        Jak najbardziej. Problem tylko w definicji comfort zone. Dla niektórych wejście na 4 piętro po schodach to już jest wyjściem z comfort zone, a inni nie traktują tego w ogóle jako wysiłek warty zastanowienia i wyjściem z comfort zone jest dopiero wspinaczka w wysokich górach.
                        • wapaha Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 16.01.26, 15:05
                          snakelilith napisała:

                          >
                          > Jak najbardziej. Problem tylko w definicji comfort zone. Dla niektórych wejści
                          > e na 4 piętro po schodach to już jest wyjściem z comfort zone,

                          tak jak dla donżuana forum -niemożliwym jets 50km na rowerze lub 10km biegu na czczo wink
    • celandine Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 15:27
      Właśnie się wywaliłam na spacerze na żołędziach i stłukłam tyłek, jakiś facet mnie ratował. Miałam trzy psy na smyczy ale sama się wywaliłam bez ich udziału. Córka wróciła ze szkoły rzygając i jak znam życie za dwa dni wszyscy będziemy rzygać.
      • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 17:30
        Współczuję.
        Moja bliska rodzina ma akurat jelitówkę życia. Ledwo żyją.
    • nenia1 Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 15:28
      Zimo, nie odchodź big_grin Jesteś piękna. I potrzebna. I piękna. I cieszę się szalenie że w końcu jest prawdziwa zimaaaaaa. Yupi!!!!

      Narzekam - łączę się w bólu 1 kilograma. Żarłam na Sylwestrowym wyjeździe i teraz mam. I nie spadło. Dzisiaj na obiad rybna z halibuta i kotlet z cukinii. Liczę że coś drgnie.
    • kocynder Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 16:02
      Białe gufno leży. Nikt się nie bawi w odśnieżanie, co ludzie rozdepczą to się da przejść, co nie to już ich problem. Ogólnie nie jest źle, ale... Dziś faktycznie mam powód do narzekania. I to taki po kokardki. Otóż ze dwie godziny temu przyszedł mail, że osoba, która miała rozliczyć ubiegłe półrocze z przyczyn (oczywiście) niezależnych nie może bo gdyż albowiem. I że mam to zrobić ja. Noooo, ooook, damy radę. Samo rozliczenie to tam godzinka. Telefon do osoby która miała na zasadzie "Weź mi przyślij opisy, bo to rozliczenie jutro do 14:00 trzeba wysłać - Aaaale ja nie zrobiłam, a teraz nie mogę...". Zgadniecie kto będzie dziś do nocy siedział i rzeźbił? sad Nie znoszę takich sytuacji. Gdybym od początku wiedziała, ze to moja działka - to co innego. Jedno dobre, to że szef widząc mój wnerw powiedział, ze mam się zmywać i rzeźbić w domu. Owszem, zapłacą dodatkowo, ale i tak nie lubię tak na galop i ostatnią chwilę.
      Na obiad rosół, rolada wołowa, kluski śląskie i buraczki. Wiem powinna być modro kapusta, ale mi się nie chce, a buraczki mam gotowe. Na deser nabyłam sernik z musem wiśniowym z bardzo dobrej cukierni.
      Przyszła zamówiona bardzo fajna sukienka, taka z grubego trykotu, bardzo fajna "podomkowa", ale przy dekolcie ozdobiona trzema guziczkami. I te guziczki - tragedia! Obrzydliwe, bijące w oczy plastikiem i żółte, a sukienka w takim ciepło - brunatnym kolorze. To kupiłam inne guziczki w pasmanterii i sobie przeszyję, chociaż nie lubię szyć. Kupiłam też potrzebną mi koniecznie (acz nie do sukienki) farbkę akrylową, taka złamana biel. Musiałam jeszcze kilka punktów zaliczyć, w pewnym momencie zorientowałam się, że nie mam tejże farbki. Cofając się po punktach w których byłam doszłam do sklepu, w którym kupiłam i była. Pani przy kasie mnie rozpoznała i oddała. Zastanawiam się czy wypić kawę czy iść nadać paczkę na Pocztę? Na kawę mam ogromną ochotę, a paczkę nadać muszę, ale mogę też jutro.
    • andace Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 16:08
      U mnie pada, jest błoto i 11 stopni na plus.

      W piątek na Śląsku było -13, na trasie w Niemczech podobnie i burza śnieżna, więc czuję się prawie jak w tropikach, ponad 20 stopni różnicy w 2 dni. Ubrałam się na spacer ciepło i warstwowo jak w Polsce w zeszłym tygodniu, wygodne ciepłe zimowe buty, przez pierwsze 10 min tak się spociłam że musiałam się rozbierać 🤣

      To już wolę -10 i śnieg, dużo przyjemniej chodzi się po śniegu niż w ulewie.

      W Warszawie mimo mrozu robiliśmy dziennie po 10-15 tys kroków, dziś wyszłam na spacer i odechciało mi się po 20 minutach.

      Niemcy w weekend vs wtorek w Holandii.

    • wapaha Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 16:36
      od końca

      1.nie umiem narzekać, chyba po prostu nie mam tego trybu
      2. na obiad pieczone warzywa ( ziemniak+cukinia+kalafior+marchew+brukselka), miruna pieczona, 3jaja sadzone +ogórki kiszone
      3. nie mam niestety przepisów dietetycznych, nie cierpię diet tongue_out -u mnie też na + -efekt świąt a raczej dni wolnych - więcej czasu wolnego to więcej jedzenia + fazy na...kaszę mannę. No dramat jakiś, w weekend na śniadanie i obiad. jak były mrozy to do pracy zrobiona dzień wcześniej taka gęsta do krojenia i rozpuszczona w ciepłym mleku+banan+borówki ( ew wiśnie) + orzechy, przepadłam uncertain
      4. szkoda, że nie lubisz bieżni, doceniam bardzo w takich ekhm...goofnianych warunkach
      • bene_gesserit Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 16:45
        wapaha napisała:

        > od końca
        >
        > 1.nie umiem narzekać, chyba po prostu nie mam tego trybu


        Nieno, to tak, jakbyś nie lubiła majonezu - odbiera ci to prawo do nazywania się Polką.
        • wapaha Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 17:12
          bene_gesserit napisała:


          >
          >
          > Nieno, to tak, jakbyś nie lubiła majonezu - odbiera ci to prawo do nazywania si
          > ę Polką.
          >
          > boże
          i co ja mam teraz zrobić ? uncertain
          • analoga_niet Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 18:49
            Dołączam do grona zdrajców niegodnych polskości. Jak raz ponarzekałam to mi forum do dziś darować nie może taki to był szok 😀
            • wapaha Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 18:57
              analoga_niet napisała:

              > Dołączam do grona zdrajców niegodnych polskości. Jak raz ponarzekałam to mi for
              > um do dziś darować nie może taki to był szok 😀
              >
              i co teraz ?
              jakieś getto ? suspicious
      • nenia1 Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 17:02
        wapaha napisała:

        > + fazy na...kaszę mannę. No dramat jakiś, w weekend na śniadanie i obiad. jak
        > były mrozy to do pracy zrobiona dzień wcześniej taka gęsta do krojenia i rozpus
        > zczona w ciepłym mleku+banan+borówki ( ew wiśnie) + orzechy, przepadłam uncertain

        o mniam....właśnie sobie przypomniałam że mam wszystkie te składniki w domu, włącznie z kaszą
        manną. Kiedy jeść jak nie zimą.

        • szarmszejk123 Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 17:04
          Ja mam ostatnio fazę na cynamonową kaszę mannę z Lidla 😅 nie wiem czego tam dosypują, ale nie mogę przejść obojętnie :p
          • primula.alpicola Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 17:06
            A ja na bułkę z mascarpone i dżemem porzeczkowym. Codziennie na śniadanie, od ponad tygodnia.
            • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 17:32
              Ja na śledzie w oleju lnianym. Też codziennie!
              • nenia1 Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 17:41
                A ja żurek. Najlepiej z ziemniaczkami. Takimi ciepłymi. Puree to już cymes. I jeszcze trochę boczku.
                • daniela34 Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 17:46
                  Mam żurek. Z ziemniakami. Bez boczku, bo się nie rozmroził
                  • nenia1 Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 17:52
                    Daniela, jestem więcej niż pewna że twoja praprapraprzodkini była wężem w rajskim ogrodzie. Jak nie ciastka to żurek...z ziemniaczkami do tego.
                • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 18:43
                  Puree z ziemniaków tak ostatnio ucieszyło mój brzuszek (a tak strasznie rzadko jadam!), że trafiło do szuflady z comfort foodem.
      • wapaha Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 17:17
        aaa
        W perspektywie pewnie przerwa od siłowni, bo jutro mi wycinają pieprzyki. Ktoś wie, ile nie będę mogła ruszać żelaza?

        się zgrałyśmy -ja jutro jeden, i za 2 tyg dwa - już planuje i kombinuje jak to wpleść w treningi tongue_out
        i
        • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 17:36
          > się zgrałyśmy -ja jutro jeden, i za 2 tyg dwa - już planuje i kombinuje jak to
          > wpleść w treningi tongue_out

          Siostro!
          Ja się wycwaniłam i za jednym razem podejrzany pieprzyk + dwa wkooor...ce włókniaki. Jak szybko pójdzie, to poproszę jeszcze kilka pypci - niech idą w wuj!
          Daj znać jutro, jakie perspektywy na treningi u Ciebie, a ja napiszę co mnie powiedział.

          Niemniej, będę jechać przygotowana. Dwie siłówki z trzech, już w tym tygodniu odklepałam. Jutro odklepię trzecią.
          • wapaha Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 18:08
            piataziuta napisała:


            >
            > Siostro!
            > Ja się wycwaniłam i za jednym razem podejrzany pieprzyk + dwa wkooor...ce włókn
            > iaki.

            wycinasz-wymrażasz czy wypalasz ?
            ja robię na nfz -chyba dlatego (?) tylko jeden


            Jak szybko pójdzie, to poproszę jeszcze kilka pypci - niech idą w wuj!
            > Daj znać jutro, jakie perspektywy na treningi u Ciebie, a ja napiszę co mnie po
            > wiedział.

            ja nawet nie będę pytać tongue_out suspicious
            4-5 dni bez basenu a potem podwójne zabezpieczenie ( opatrunek w spray wodoodporny + opatrunek wodoodporny) -jutro zabieg więc w czwartek bieżnia tongue_out, w piątek wolne - w sobotę siłowę albo bieganie
            >
            > Niemniej, będę jechać przygotowana. Dwie siłówki z trzech, już w tym tygodniu o
            > dklepałam. Jutro odklepię trzecią.
            • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 18:39
              > wycinasz-wymrażasz czy wypalasz ?
              > ja robię na nfz -chyba dlatego (?) tylko jeden

              Ja robię prywatnie. Znalazłam takiego, co jest jednocześnie chirurgiem, chirurgiem plastykiem i robi specjalizację w chirurgii onkologicznej.
              Miecia ojciec wysłał mnie do diamentowego plastyka, ale ceny tego plastyka, tak bardzo nie zmieściły mi się w pejzażu wewnętrznym, że zamroziło mnie to na 6 miesięcy.
              Coz


              > Jak szybko pójdzie, to poproszę jeszcze kilka pypci - niech idą w wuj!
              > > Daj znać jutro, jakie perspektywy na treningi u Ciebie, a ja napiszę co m
              > nie po
              > > wiedział.
              >
              > ja nawet nie będę pytać tongue_out suspicious
              > 4-5 dni bez basenu a potem podwójne zabezpieczenie ( opatrunek w spray wodoodpo
              > rny + opatrunek wodoodporny) -jutro zabieg więc w czwartek bieżnia tongue_out, w piątek
              > wolne - w sobotę siłowę albo bieganie
              > >
              > > Niemniej, będę jechać przygotowana. Dwie siłówki z trzech, już w tym tygo
              > dniu o
              > > dklepałam. Jutro odklepię trzecią.
              • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 18:40
                Cóż* (kontynuując, bo za szybko poszło) będzie rybka albo pipka.

                > ja nawet nie będę pytać tongue_out suspicious
                > 4-5 dni bez basenu a potem podwójne zabezpieczenie ( opatrunek w spray wodoodpo
                > rny + opatrunek wodoodporny) -jutro zabieg więc w czwartek bieżnia tongue_out, w piątek
                > wolne - w sobotę siłowę albo bieganie

                Odważnie!
                Co masz do usunięcia i gdzie?
                • wapaha Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 18:53
                  piataziuta napisała:

                  > Cóż* (kontynuując, bo za szybko poszło) będzie rybka albo pipka.
                  >
                  > > ja nawet nie będę pytać tongue_out suspicious
                  > > 4-5 dni bez basenu a potem podwójne zabezpieczenie ( opatrunek w spray wo
                  > doodpo
                  > > rny + opatrunek wodoodporny) -jutro zabieg więc w czwartek bieżnia tongue
                  > _out, w piątek
                  > > wolne - w sobotę siłowę albo bieganie
                  >
                  > Odważnie!
                  > Co masz do usunięcia i gdzie?

                  przy kręgosłupie, okolice th10-th11
                  pan doktor stwierdził, że to nie kwalifikuje się nawet na l4-więc skoro nie na l4 to reszte tez mogę suspicious
              • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 18:41
                Ten na cycku wycinam.
                Reszta - nie wiem.
                • szarmszejk123 Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 18:46
                  Pamiętam jak lata temu wycinałam pieprzyk na plecach. Leżałam na tym stole z głową na bok a na ścianie wisiało wielkie lustro i w tym lustrze widziałam jak tam w tym grzebią 😅
                  • wapaha Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 18:55
                    szarmszejk123 napisał(a):

                    > Pamiętam jak lata temu wycinałam pieprzyk na plecach. Leżałam na tym stole z gł
                    > ową na bok a na ścianie wisiało wielkie lustro i w tym lustrze widziałam jak ta
                    > m w tym grzebią 😅

                    mniam big_grin
                    • szarmszejk123 Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 14.01.26, 11:22
                      Najlepszy był moment, jak już cały okrojony dookoła podnieśli do góry pesetą ( czy jak to się nazywa, taka pęseta tylko większa) i sobie oglądali 😂
                      A zdarzyło się to w szpitalu onkologicznym na Strzałowskiej w Szczeciniewink
                      • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 14.01.26, 11:25
                        Fuj!
                        Musiałaś akurat dziś!?
                        • szarmszejk123 Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 14.01.26, 11:27
                          Sorry, nie wiedziałam żeś taka brzydliwa 😅 dla mnie to było interesujące doświadczenie, 16 lat miałam :p
                          • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 14.01.26, 15:52
                            szarmszejk123 napisał(a):

                            > Sorry, nie wiedziałam żeś taka brzydliwa 😅

                            Ale wiesz, że według staropolskiego "brzydliwy" to "budzący odrazę", a nie "łatwo ulegający obrzydzeniu"? suspicious

                            Zawsze mi się wydawało, że się mało czego brzydzę, dopóki nie zaczęłam oglądać (ze spokojem i ciekawością) swojej kości wewnątrz rozciętego palca i nagle zaczęło mnie odcinać.
                            Mam też syndrom białego fartucha.
                • wapaha Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 18:58
                  piataziuta napisała:

                  > Ten na cycku wycinam.
                  > Reszta - nie wiem.

                  na cycku super - można sporo zrobić bez szkody dla tej części ciała
                  • snakelilith Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 19:03
                    wapaha napisała:


                    > na cycku super - można sporo zrobić bez szkody dla tej części ciała

                    W siłowym treningu nic nie przeszkadza. Opatrunek i ciasny sportowy stanik.
                    Jakiego spraju wodoodpornego używasz na rany? Kurcze, ja się ciągle zacinam nożem na paluchu i jak chodzę z tym na basen to długo się goi.
                    • wapaha Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 19:24
                      akutol
                      (używałam juz jako dziecko,) -
                      na takie rany na dłoniach jest idealny, tak samo jak na miejsca, w których trudno jest przykleić opatrunek np.płatek ucha
                      • snakelilith Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 20:26
                        wapaha napisała:

                        > akutol

                        Dzięki.
                    • kochamruskieileniwe Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 19:42
                      snakelilith napisała:

                      > wapaha napisała:
                      >
                      >
                      > > na cycku super - można sporo zrobić bez szkody dla tej części ciała
                      >
                      > W siłowym treningu nic nie przeszkadza. Opatrunek i ciasny sportowy stanik.
                      > Jakiego spraju wodoodpornego używasz na rany? Kurcze, ja się ciągle zacinam noż
                      > em na paluchu i jak chodzę z tym na basen to długo się goi.
                      >
                      Dobra jest "drugą skora" stosowana w przypadku stomii. Używałam tego i u mnie się sprawdzało. Dodatkowo, przyspieszało gojenie.
                      Nie znałam tego, ale podpatrzyłam ten środek u bliskiego stomika
                      produkty.coloplast.pl/coloplast/stomia/brava/brava-barrier/brava-rodek-ochronny-do-pielgnacji-skory-woko-stomii/
                      • wapaha Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 20:20
                        fajny środek ale nie jest wodoodporny
                        • kochamruskieileniwe Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 21:30
                          Jest.
                          • wapaha Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 21:37
                            kochamruskieileniwe napisała:

                            > Jest.

                            nie chce mi się kłócić ruskie -po prostu ten produkt nie był produkowany z myślą o działaniu wodoodpornym ( tylko chroniącym przed wilgocią)
                            • kochamruskieileniwe Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 22:25
                              Ulewanie z otworu mmoczu lub tresci jelitowej nie jest tylko wilgocią. No ale skoro utrzymujesz, że nie jest wodoodporny to pewnie wiesz lepiej. Ja go używałam w wodzie słonej i działał. Widocznie się mylę.
                              • wapaha Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 14.01.26, 07:41
                                kochamruskieileniwe napisała:

                                > Ulewanie z otworu mmoczu lub tresci jelitowej nie jest tylko wilgocią. No ale s
                                > koro utrzymujesz, że nie jest wodoodporny to pewnie wiesz lepiej. Ja go używał
                                > am w wodzie słonej i działał. Widocznie się mylę.

                                Gdyhy byl,to by producent tak go określił🤷‍♀️
              • wapaha Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 18:51
                piataziuta napisała:


                >
                > Ja robię prywatnie. Znalazłam takiego, co jest jednocześnie chirurgiem, chirurg
                > iem plastykiem i robi specjalizację w chirurgii onkologicznej.
                > Miecia ojciec wysłał mnie do diamentowego plastyka, ale ceny tego plastyka, tak
                > bardzo nie zmieściły mi się w pejzażu wewnętrznym, że zamroziło mnie to na 6 m
                > iesięcy.
                > Coz
                >
                jaka to cena ?
                szkoda, że takich nie ma na nfz wink - u mnie najpierw dermatolog, potem chirurg 1raz, wycięcie chirurg 2raz, szwy chirurg 3raz wink -kolejnego mam już u chirurga plastyka -też na nfz, koleś ma mega opinie ( polecany jest prywatnie)



                • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 19:09
                  > jaka to cena ?

                  U tego polecanego przez mieciowego ojca: 500 konsultacja, a usuwanie znamion "od 2200".

                  U tego co wybrałam, konsultacja 350, za wycięcie pieprzyka i pozbycie się dwóch włókniaków około 1000.
                  Da się pominąć konsultację, ale akurat byłam półtora tygodnia przed wyjazdem na sylwestrowego kajta i mi mocno odradził usuwanie w tym czasie (będę wciągać piankę, szarpać się z nią).

                  > szkoda, że takich nie ma na nfz wink - u mnie najpierw dermatolog, potem chirurg
                  > 1raz, wycięcie chirurg 2raz, szwy chirurg 3raz wink -kolejnego mam już u chirurga
                  > plastyka -też na nfz, koleś ma mega opinie ( polecany jest prywatnie)

                  Dermatolog też u mnie był wcześniej.
                  Zdjęcie szwów po dwóch tygodniach.
                  Potem dopiero plastyk? Dlaczego?
                  • wapaha Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 19:27
                    piataziuta napisała:

                    > > jaka to cena ?
                    >
                    > U tego polecanego przez mieciowego ojca: 500 konsultacja, a usuwanie znamion "o
                    > d 2200".
                    >
                    ło pani, na bogato
                    u mnie usunięcie prywanie znamienia u mikrochirurga na twarzy ( 7szwów) -1500zł w tamtym roku


                    > U tego co wybrałam, konsultacja 350, za wycięcie pieprzyka i pozbycie się dwóch
                    > włókniaków około 1000.

                    to juz bardziej przystepne ale i tak sporo- zobaczę na IKP na ile mi nfz wyceni koszt tej procedury




                    > Zdjęcie szwów po dwóch tygodniach.
                    > Potem dopiero plastyk? Dlaczego?
                    u mnie tez po 14 dniach
                    bo plastyk już inne będzie usuwał
                    • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 19:33
                      >ło pani, na bogato
                      >u mnie usunięcie prywanie znamienia u >mikrochirurga na twarzy ( 7szwów) -1500zł >w tamtym roku

                      Aj noł. Płaci się za renomę specjalisty z tefałenu. Dlatego tak mnie to wstrzymało.

                      > U tego co wybrałam, konsultacja 350, za wycięcie pieprzyka i pozbycie się dwóch
                      > włókniaków około 1000.

                      to juz bardziej przystepne ale i tak sporo- zobaczę na IKP na ile mi nfz wyceni koszt tej procedury




                      > Zdjęcie szwów po dwóch tygodniach.
                      > Potem dopiero plastyk? Dlaczego?
                      u mnie tez po 14 dniach
                      bo plastyk już inne będzie usuwał

                      Ok!
            • wapaha Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 18:45
              p.s.

              a jakich opatrunków używałaś ?
              ja mam zamiar tuż po a potem w dni niebasenowe używac ze srebrem , żeby sie gooofno jak najszybciej zagoiło
      • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 17:31
        Fajny obiad i według mnie dietetyczny.
        Mało węgli jak na Ciebie!
        • wapaha Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 18:03
          piataziuta napisała:

          > Fajny obiad i według mnie dietetyczny.
          > Mało węgli jak na Ciebie!

          tak wyszło, standardowo ( w ujęciu dziennym) ciągle podobnie ( ok 4-4,5g), próbuję zwiększać białko ale i tak za każdym razem przekonuję się, że to nie moja bajka wink -tzn do 1,7-1,8 g jest ok, ale więcej nie daję rady

          a obiad fajny, wszyscy wszystko zjedli i chwalili, dobrą rękę dzisiaj miałam wink
          • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 18:33
            >próbuję zwiększać białko ale i tak za każdym >razem przekonuję się, że to nie moja bajka

            A czemu próbujesz? suspicious
            • wapaha Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 18:55
              bo potrzebuję mieć siłę
              • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 19:11
                wapaha napisała:

                > bo potrzebuję mieć siłę

                Hmmm.
                Nie masz? :p
                Sory, za te pytania, ale...sama wiesz. big_grin
                • wapaha Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 19:27
                  mam smile ale potrzebuje jej więcej niz mam smile
          • analoga_niet Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 21:28
            Czasem myślę że nie ma ilości białka jakiej nie byłabym w stanie zjeść 🙄
            • wapaha Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 21:38
              analoga_niet napisała:

              > Czasem myślę że nie ma ilości białka jakiej nie byłabym w stanie zjeść 🙄
              >
              nie wiem czy kiedyś tak mi się uda ale i tak jest już lepiej niż kiedyś- może to kwestia wieku albo kij wie czego ale jest dużo lepiej niż było bez uczucia "spuchnięcia"
            • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 21:45
              analoga_niet napisała:

              > Czasem myślę że nie ma ilości białka jakiej nie byłabym w stanie zjeść 🙄
              >

              Mam tak samo.
              Ale Wapaha od zawsze miała inaczej.
              Ja z kolei węgli za dużo nie przejem (o ile to nie jest chleb z masłem).
              • wapaha Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 14.01.26, 07:45
                piataziuta napisała:

                > analoga_niet napisała:
                >
                > > Czasem myślę że nie ma ilości białka jakiej nie byłabym w stanie zjeść 🙄
                > >
                >
                > Mam tak samo.
                > Ale Wapaha od zawsze miała inaczej.
                > Ja z kolei węgli za dużo nie przejem (o ile to nie jest chleb z masłem).

                Albo pitca 😁
                • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 14.01.26, 10:55
                  Moja ulubiona pitca ma tak cienkie ciasto, tak mokre od sosu pomidorowego i mozzarelli di bufala z wody, że...można powiedzieć, że to sałatka. :p
    • bene_gesserit Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 16:43
      Cusz, może być gorzej.
      Czyli przyjdą roztopy, rozpuszcza część zasp, potem wróci mróz i wszystko będzie pokryte lodem. Golec i zamiecie. Sąsiad już złamał nogę
    • primula.alpicola Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 17:10
      Wydawało mi się, że tu napisałam, ale nie widzę, chyba nie kliknęłam "wyślij".
      No więc, zimy nie znoszę, wyczekuję wiosny. Narzekam na zimno, ciemno, i na śnieg. Aeroby ogarniam poprzez spacery a bardziej w klubie na maszynach, słucham czegoś, albo czytam kindla albo gadam, jak jest z kim.
      Siłowe po pieprzykach, to myślę że po zdjęciu szwów?
      Dobrze że sobie czegoś nie urwałaś na tym krawężniku.
      • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 17:46
        > No więc, zimy nie znoszę, wyczekuję wiosny. Narzekam na zimno, ciemno, i na śni
        > eg. Aeroby ogarniam poprzez spacery

        Dobrze, że to piszesz, choć i tak nie zmienia to faktu, że czuję się jak przegryw. :p
        Właśnie idę do piekarni, żeby nabić żałosne tysiąc kroków więcej. :p

        a bardziej w klubie na maszynach, słucham
        > czegoś, albo czytam kindla albo gadam, jak jest z kim.

        Echhh...

        > Siłowe po pieprzykach, to myślę że po zdjęciu szwów?

        Myślę, że wcześniej. ;p

        > Dobrze że sobie czegoś nie urwałaś na tym krawężniku.

        Nie ma tam krawężnika.
        A nawet jakby był, to zatrzymałam się na sekundę przed.
        Ta myśl, czy się zmieszczę mnie na szczęście obudziła w ostatniej chwili. :p
        • snakelilith Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 18:02
          piataziuta napisała:


          > Myślę, że wcześniej. ;p


          To przecież zależy co ci i gdzie tam ciachają. Jak masz małego pypcia z jednym szwem, czy nawet bez ( mi tam małe rzeczy stemplowali i był tylko plaster), to to przecież w ogóle nie przeszkadza w treningu. Tylko pod prysznic odpowiedni wodoodporny plaster.
          Jak masz szwy na wiele kilometrów, to wiadomo, że mogą się rozejść, ale z reguły pieprzyki i włókniaki dają rany małe, płytkie i powierzchowne.
          • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 18:29
            Najważniejszy - ten który powinien być usunięty chirurgicznie, jest na cycku, ale ma tylko 3 mm.
            Zobaczymy...
        • primula.alpicola Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 19:47
          Nie czuj się jak przegryw, to nie ma sensu i obniża wibracje!
        • homohominilupus Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 22:42
          piataziuta napisała:


          >
          > Dobrze, że to piszesz, choć i tak nie zmienia to faktu, że czuję się jak przegr
          > yw. :p

          Jessoo, dlaczego jak przegryw? Weź no. Daj sobie prawo do słabości i odpuść (jak i mi radziłaś)

          > Właśnie idę do piekarni, żeby nabić żałosne tysiąc kroków więcej. :p

          Te kroki na nic by sie nie zdaly jak ha bym poszla do pl piekarni (wróciłabym z pysznosciami). W Es tak nie kusi.
          >
          > a bardziej w klubie na maszynach, słucham
          > > czegoś, albo czytam kindla albo gadam, jak jest z kim.
          >
          > Echhh...
          >
          > > Siłowe po pieprzykach, to myślę że po zdjęciu szwów?
          >
          > Myślę, że wcześniej. ;p
          >
          > > Dobrze że sobie czegoś nie urwałaś na tym krawężniku.
          >
          > Nie ma tam krawężnika.
          > A nawet jakby był, to zatrzymałam się na sekundę przed.
          > Ta myśl, czy się zmieszczę mnie na szczęście obudziła w ostatniej chwili. :p

          Ostatni raz tak weszłam w zakręt z fasonem na kursie prawa jazdy. Instruktor mało sie nie pos*ał. Oni muszą mieć nerwy ze stali
    • pani.asma Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 18:58
      Rozumiem doskonale
      Na szczęście u mnie śnieg była rzadko
      Wieki plus akurat nie mieszkania w Polsce dla mnie

      Pamiętam jeszcze zimy w Warszawie takie że śnieg jak spadł w listopadzie to były korytarzyki na chodniku do kwietnia

      Boszze miej was w opiece
    • m_incubo Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 13.01.26, 21:48
      Kur...ile można?
      Giń biała siło nieczysta! Odejdź do homohominilupusa NA ZAWSZE!


      Ale dlaczego? Tegoroczna zima jest fantastyczna.

      >NARZEKAJCIE

      Ale na co?
      • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 14.01.26, 11:04
        Już nie udawaj, że nie czekasz na 30 stopni na plusie! :p


        To zimowe zatrzymanie (nie tylko więzienie i brak roweru, w pracy też przestój) obnaża słabość mojego stanu mentalnego.
        • m_incubo Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 14.01.26, 11:16
          Czekam!
          Nie znoszę zim, niskich temperatur, syfu, błota i ciemności, ale tegoroczna zima jest bajkowa. Spędziłam na śniegu chyba więcej czasu niż moje dziecko big_grin
          • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 14.01.26, 11:24
            Mnie się przez chwilę też podobało.
            Ale już wystarczy.

            Z pozytywów: dzień jest już o 24 minuty dłuższy, od najkrótszego w roku.

          • andace Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 14.01.26, 20:08
            To tak jak ja, nie znoszę zimna i zimy, ale w tym roku spacery po zaśnieżonej Warszawie, w słońcu i mrozie były super, gdzie mogłam to chodziłam pieszo.
            Co z tego że u mnie dziś 14 stopni jak leje, wieje i jest ciemno, to już wolę mróz.

            A mam wrażenie Ziuta, że słabość stanu mentalnego obnaża Ci każda pogoda, nigdy jeszcze nie czytałam pozytywnego i optymistycznego i radosnego Twojego wpisu.
            • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 14.01.26, 20:21
              > A mam wrażenie Ziuta, że słabość stanu mentalnego obnaża Ci każda pogoda, nigdy
              > jeszcze nie czytałam pozytywnego i optymistycznego i radosnego Twojego wpisu.

              Bo to nie mój stajl.
              Jeszcze się nie zdarzyło, żebym mając pozytywne, radosne i optymistyczne momenty, spędzała czas na forum.
              Od pierwszego posta (a minęło już ze 22 lata), pełni/ło dla mnie funkcję przeczyszczająco/zatwardzającą. wink
              • snakelilith Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 14.01.26, 20:34
                piataziuta napisała:


                > Bo to nie mój stajl.

                Nie tłumacz się. Andace też nie napisała jeszcze ani jednego dobrego słowa o holenderskiej pogodzie. W ogóle jest tam prawdopodobnie za karę. big_grin
                Swoją drogą, na zdjęciu pokazanym przez ciebie nie widzę żadnego słońca, a u mojej mamy na Śląsku też nie ma. Są za to nieodśnieżone chodniki z zagrożeniem wywrócenia się i smog. Przelotny deszcz (bo nigdzie w Niderlandach nie padało dziś przez cały dzień) przy mocno plusowych temperaturach wraz ze świeżym wiatrem jest jakby lepszą opcją.
                Ja dziś przy 10 stopniach zrobiłam długi marsz, ubrana w połowę tego, co jeszcze tydzień temu. Powietrze na twarzy było prawie ciepłe, przyjemnie wilgotne, można oddychać pełną piersią. A słońce też ma jutro wyjść, w wielu regionach Niderlandów zresztą też. Mrozy nie muszą już wracać.
                • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 14.01.26, 20:45
                  W Wawie dzisiaj nasypało śniegiem na grubo. Zanim odśnieżarki zdążyły wyjechać na główne drogi, zaczął padać na to deszcz.
                  Żeby dotrzeć na drugi koniec miasta na usuwanie pieprzyka, wyjechałam dwie godziny przed wizytą, a to tylko 15 km. Dotarłam pół godziny przed czasem, żeby się dowiedzieć, że nierozgarnięta panienka z recepcji anulowała moją wizytę, bo jakaś piąta ziuta zadzwoniła do niej anulować wizytę z powodu złych warunków dojazdu. Tylko, że to nie byłam ja.
                  Z dziesięć minut idiotka mierzyła mnie wzorkiem, czekając aż powiem: "A tak, faktycznie, anulowałam wizytę dwie godziny temu, tylko po to, żeby jednak przyjechać i zrobić wszystkich w balona! Hahaha!"

                  Może jutro nie pojadę do pracy? 🤔
                  • snakelilith Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 14.01.26, 21:06
                    piataziuta napisała:


                    > Może jutro nie pojadę do pracy? 🤔

                    Tak! I zamiast tego idź sobie pospacerować po mrozie i słońcu. big_grin

                    • piataziuta Re: Defewątek na wątkowypierwtorek 14.01.26, 21:41
                      Racja...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka