Dodaj do ulubionych

Przyjaciółka

13.01.26, 17:39
To może głupie że stara baba coś przeżywa ale coś zobaczyłam i nie daje mi to spokoju. Mam koleżankę , bliską, znamy się od ponad 20 lat. Ostatnio byłyśmy na kawie i kiedy wyszła do toalety zostawiła telefon. I póki ekran się nie ściemnił zobaczyłam że mój numer. Nazwany jest gruba Baśka. Nie nazywam się Basia ale po słowie gruba jest moje imię. Nie jestem szczupła, ale nie otyła. Bycie gruba z jednej strony mnie jakoś tam nie uraza ale w telefonie bliskiej koleżanki zrobiło mi się przykro. Ja nie mam tak zidentyfikowanych ludzi w tel. W ogóle ich tak nie określam. Czy wam byłoby przykro gdyby ktoś wasz numer tak zapisał. Typu gruba Iza , nochata Kaśka
Obserwuj wątek
    • kowalcia53 Re: Przyjaciółka 13.01.26, 17:41
      A i żeby było jasne nie szperalam w tel. Rozmawiała z kimś i zostawiła tel z rejestrem połączeń i tak zobaczyłam się w jej telefonie. U mnie funkcjonuje jak Kasia 😁
      • aankaa Re: Przyjaciółka 13.01.26, 18:01
        a co cię podkusiło żeby w ogóle spoglądać w jej telefon? Masz za swoje tongue_out
    • sarah_black38 Re: Przyjaciółka 13.01.26, 17:57
      Przyklejanie etykietek ludziom to dla mnie wyższy poziom chamstwa. Mam w telefonie imiona koleżanek lub imię i nazwisko osoby, ewentualnie tytuł naukowy np. mojego lekarza.
    • mava12 Re: Przyjaciółka 13.01.26, 18:07
      zapisz ją w telefonie jako "głupia/kretynka/dowolne wstaw, Kaśka" czy jak tam ma na imię, i następnym razem zostaw telefon na stoliku, idac do kibla. To bedzie satysfakcjonująca zemsta, moim zdaniem.
    • obrus_w_paski Re: Przyjaciółka 13.01.26, 18:16
      Przykre
    • ta.z.wroclawia Re: Przyjaciółka 13.01.26, 18:39
      A to nie ta sama koleżanka której kuchnie rozpoznałaś?
      • kowalcia53 Re: Przyjaciółka 13.01.26, 19:22
        Nie. Nie czytałam tego wątku. Odezwałam się w wątku od menopauzy bo nie dość że gruba to stara 😄. Wcześniej się w zasadzie nie udzielalam. Cudze kuchnie mnie interesują jak są ładne i można coś miłego o nich napisać. Ja nie z tych co każdemu dowalą
        • iwles Re: Przyjaciółka 13.01.26, 20:32
          kowalcia53 napisała:

          > Nie. Nie czytałam tego wątku.


          Tego, to znaczy którego?

      • pepsi.only Re: Przyjaciółka 15.01.26, 21:59
        ta.z.wroclawia napisała:

        > A to nie ta sama koleżanka której kuchnie rozpoznałaś?


        OCH... NIE... Ależ skąd, to nie o mnie (tym razem) ten watek! smile)))
        Pomijam fakt, że telefon mam na dnie torebki, wyciszony, zablokowany, i nikt nie zajrzy do niego.
        To tak się składa, że przyjaciółki, oraz bliskie znajome, i znajomości od 20lat, i w ogóle i w szczególe, zapisane mam siakoś tak:

        Madzia(˶˃ ᵕ ˂˶)
        Agunia (˶′◡‵˶)
        Olcia (*ᴗ͈ˬᴗ͈)ꕤ*.゚
        itd
        I nawet bardzo starych znajomych, np ze studiów, z którymi od lat jesteśmy w kontakcie dość sporadycznym (ach ten brak czasu) , ale lubiliśmy się, no to mam (powaga!) zapisanych jako ... Rysio, Izunia, Grzesiu
        big_grin
        Na pewno żadnej z bliskich mi osób nie nazwałabym per Baśka, w dodatku gruba gruba Baśka, nawet jeśli jest gruba... no litości!

        Nie, to nie ja.
    • taki-sobie-nick Re: Przyjaciółka 13.01.26, 19:34
      Nawet gdybyś faktycznie była gruba, nie zapisałabym cię tak w telefonie, to chamstwo i absurd.
    • szmytka1 Re: Przyjaciółka 13.01.26, 19:41
      Pewnie tak, bo mnie jest przykro nawet jak moja matka używa nie zdrobniałej formy mego imienia. Kiedyś nie zwracałam na to uwagi, ale mój mąż mówi tylko zdrobnieniem do mnie i podkręcił standardy 😉
    • yenna_m Re: Przyjaciółka 13.01.26, 19:52
      Dobrze, ze nie "idiotka".

      Schudnąć zawsze mozna. I nos mozna zoperować (chociaż to ryzykowne, biorąc pod uwagę zniszczoną karierę aktorki z Dirty Dancing przez idealny, zaparowany nos).

      Ale IQ podnieść sie nie da operacją czy dietą wink

      Olać.
      • yenna_m Re: Przyjaciółka 13.01.26, 19:52
        Zoperowany*
    • nenia1 Re: Przyjaciółka 13.01.26, 19:59
      Serio przyjaciółka cię wpisała w telefonie jako gruba Baśka? Dziwne to. Ja czasem dodaję różne określenia do nowo poznanej osoby, ale to dotyczy nowych osób. Póki sobie nie utrwalę a nie mam szansy czy możliwości dopytać o nazwisko. I nie piszę gruba bo grubych ludzi jest coraz więcej wink Bardziej - Zdzisław który nie spieprzył remontu, Heniek z pogryzionym jamnikiem albo Jadzia pyszne pierogi z serem. Ale przyjaciół od 20 lat to się chyba pamięta?
      • kowalcia53 Re: Przyjaciółka 13.01.26, 20:25
        I dlatego jestem w szoku. Jestem stara baba i mam poczucie jakby mi ktoś serce złamał. Już myślałam że przesadzam.
        • asia.sthm Re: Przyjaciółka 13.01.26, 20:37
          Zapisz jà jako głupia Kaśka i pokaż. Co ci szkodzi odpłacić pięknym za nadobne.
          Pośmiejecie się i po sprawie. Albo nie i wtedy po koleżance krótki żal.
        • healios Re: Przyjaciółka 14.01.26, 10:14
          Nie przesadzasz, jesli traktowalas ja jak przyjaciolke to podwojny cios. Okreslanie cie w taki sposob nawet jako dalekiej znajomej by zabolalo, ale przyjaciolka to jest wyzszy level.
    • princy-mincy Re: Przyjaciółka 13.01.26, 19:59
      Jeśli to nie jest jakiś wasz wewnętrzny żart to jest to bardzo słabe zachowanie koleżanki.
    • zerlinda Re: Przyjaciółka 13.01.26, 20:23
      Nadal uważasz babsko za przyjaciółkę? Ja bym po czymś takim zerwała kontakt z chamką.
      • yenna_m Re: Przyjaciółka 13.01.26, 20:28
        zerlinda napisała:

        > Nadal uważasz babsko za przyjaciółkę? Ja bym po czymś takim zerwała kontakt z c
        > hamką.

        Otóż to.
        Trzeba się szanować.
    • m_incubo Re: Przyjaciółka 13.01.26, 20:35
      Przykro to nie wiem, może w pierwszej chwili tak, ale podejrzewam, że raczej zauważyłabym już wcześniej, że moja koleżanka jest wieśniarą. Przez 20 lat zdążysz poznać się na czyimś specyficznym poczuciu humoru/jego braku/prostactwie/chamstwie/totalnym braku obycia czy wyczucia.
      Najprawdopodobniej od razu bym jej powiedziała, że widziałam tę grubą Baśkę i poczekałabym na reakcję.
    • yenna_m Re: Przyjaciółka 13.01.26, 20:37
      kowalcia53 napisała:

      > Ty pu gruba Iza , nochata Kaśka

      Moze starannie dobieraj znajomych?
      Ta sytuacja to dla mnie totalna abstrakcja.
      Imię, nazwisko. Ew jesli fachowiec to "dobry elektryk" itp

      Nie rozumiem ludzi, ktorzy nie wyznaczają granic, gdy spotykają sie z ch...mstwem.
      Warto zawalczyć o siebie, o swoją godność i po prostu zainwestować czas w kogoś fajnego i lojalnego.
      • m_incubo Re: Przyjaciółka 13.01.26, 20:39
        A jak się wyznacza granicę zaglądając przypadkowo komuś w rejestr połączeń? Przecież minutę wcześniej (ani 20 lat wcześniej) jeszcze o tym nie wiedziała.
        • yenna_m Re: Przyjaciółka 13.01.26, 20:50
          Ale teraz wie i czas sie pożegnać.
          Nie warto tracić życia na takich ludzi, ktorzy udają przyjaciół a tak naprawdę ciebie nie szanują.
          Szacunek to naprawdę podstawa w każdej relacji.
          Rozumiem, ze gdyby w towarzystwie miała ksywę"Gruba", na te ksywe sie godzi i z tą ksywą funkcjonuje od lat. No to ok. Ale tak, po prostu bo tak?
          No jednak sie żegnamy bez zalu i inwestujemy czas w kogoś, kto sie sprawdzil i jest lojalny.
        • yenna_m Re: Przyjaciółka 13.01.26, 20:51
          Btw wiktymizujesz ofiarę.
          • m_incubo Re: Przyjaciółka 13.01.26, 21:55
            Nie, za to ty jak zwykle odlatujesz.
            Trudno wyznaczać granicę, gdy się o czymś dowiadujesz nagle, przypadkowo i do tego nawet bez obecności drugiej strony.
            • yenna_m Re: Przyjaciółka 13.01.26, 22:07
              Czy mozesz nie stosować biernej agresji? Dziękuję.

              Nie. Po prostu, jeśli uwazam kogoś 20 lat za przyjaciółkę (duze slowo) a nie znajomą, to wyznaczam granicę.
              O zdradzie tez ludzie dowiadują sie przypadkiem a jednak ja wyjaśniają z zainteresowaną osobą. Przeciez to normalna, ludzką reakcja.

              Nie zapytałaś mnie, co mam na myśli pisząc o wyznaczania granicy.

              Po prostu schlodzilabym relację i powolutku bym się z niej wycofała.

              Chyba, ze bym bardzo poważnie traktowała te relacje, byłaby dla mnie naprawdę bardzo wazna, to bym po prostu o to wprost zapytała.
              W takich sytuacjach bardzo cenię szczere rozmowy.
              Chociaz moje doświadczenie życiowe wskazuje, ze nie warto w cos takiego inwestować.
              Takie kolezanki to wszędzie na pęczki...
              • m_incubo Re: Przyjaciółka 14.01.26, 06:55
                Czy mozesz nie stosować biernej agresji? Dziękuję.

                Nie mogę i nie zamierzam.
                Musisz wyznaczyć granicę, a jeszcze lepiej skupić się na tym, co czytasz. Stwierdzenie, że zajrzała przypadkowo w rejestr połączeń oznacza to, co napisałam - że zajrzała przypadkowo w rejestr połączeń. Nie jest to sugestia, że sama jest sobie winna, że grzebie w telefonie, że jest wścibska.
                Przy czym znaj proporcje i może zachowaj szastanie ofiarami i wiktymizacjami na lepsze okazje, w których zaczniesz uderzać w wysokie tony.

                Nie zapytałaś mnie, co mam na myśli pisząc o wyznaczania granicy.

                Ależ zapytałam. W poście, na który odpowiadasz bez ładu i składu. Może naprawdę skup się na tym, co czytasz, a nie tylko na tym, co piszesz? Przy czym odpowiedź zdecydowanie nie interesuje mnie na tyle, żebym miała powtórzyć pytanie, tu jest moja granica przebijania się przez słowa bez treści 🤷🏻‍♀️
                • yenna_m Re: Przyjaciółka 14.01.26, 10:35
                  m_incubo napisała:

                  > Czy mozesz nie stosować biernej agresji? Dziękuję.
                  >
                  > Nie mogę i nie zamierzam.
                  > Musisz wyznaczyć granicę, a jeszcze lepiej skupić się na tym, co czytasz.

                  No to papa.
                  Cenię merytorykę i chętnie porozmawiam merytorycznie, ale nie bede robić za worek treningowy, jesli deklarujesz, ze zamierzasz stosować bierna agresję.
                  Miłego dnia.
                  • m_incubo Re: Przyjaciółka 14.01.26, 11:18
                    Cenię merytorykę i chętnie porozmawiam merytorycznie

                    Ale że od teraz? big_grin
    • snakelilith Re: Przyjaciółka 13.01.26, 21:28
      Ja osobiście bym pomyślała, że moja bliska koleżanka ma guza mózgu, początek demencji, albo jakąś neurodegeneratywną chorobę, albo może ciężką depresją wykazującą się negatywnym stosunkiem do całego świata, bo jak znam kogoś dobrze 20 lat i ten ktoś jest podobno bliski, to wiem o tym kimś sporo, także o jego stosunku do mnie. Zapytałam więc wprost, czy dobrze się czuje, bo widzę dziwe rzeczy. I jeżeli miałaby coś poważnego, to owszem, byłoby mi przykro.

      Ale zauważyłam też, że wiele ludzi nazywa bliskimi koleżankami nawet powierzchowne, przypadkowe znajomości. To że trwają już 20 lat wiele nie znaczy, czasem tylko to, że lecą sobie siłą przyzwyczajenia i nigdy nie były zweryfikowane. Nie każda długa znajomość jest bliska.
      Jeżeli więc kobieta do czegoś jest ci potrzebna, robi ci np. "pyszne" pierogi na święta, to trzymaj tą znajomość, wiele sobie jednak po niej nie obiecując i nie za dużo inwestując. W innym przypadku nie zajmuj się nią, nie rozkminiaj i już z nią nie spotykaj. I nie planuj zemsty, bo po co? Nie wszyscy muszą nas szanować i lubić. I tu nie, nie byłoby mi przykro.
      • m_incubo Re: Przyjaciółka 13.01.26, 21:56
        Dokładnie to samo pomyślałam.
        Autorka uważa babkę za przyjaciółkę, tymczasem z dużym prawdopodobieństwem jest dla niej zwykłą znajomą, jedną z czterech Basiek i dla odróżnienia - tą grubą.
      • kowalcia53 Re: Przyjaciółka 14.01.26, 10:52
        Masz rację. Nie robi mi "pierogów " i w ogóle nie jestem od niej zależna. Ani ona ode mnie. Tak wiedziałam że potrafi traktować ludzi bez szacunku i jak widać ta ogólna reguła że dotyczy też mnie. Absolutnie nie zamierzam ani robić awantur ani się mścić. Znajoma spada do ligi znajomych i tyle.
        • yenna_m Re: Przyjaciółka 14.01.26, 10:54
          kowalcia53 napisała:

          > Masz rację. Nie robi mi "pierogów " i w ogóle nie jestem od niej zależna. Ani o
          > na ode mnie. Tak wiedziałam że potrafi traktować ludzi bez szacunku i jak widać
          > ta ogólna reguła że dotyczy też mnie. Absolutnie nie zamierzam ani robić awant
          > ur ani się mścić. Znajoma spada do ligi znajomych i tyle.

          No i brawo. Bardzo dobre rozwiązanie.
          Tego kwiata jest pół świata wink
        • chicarica Re: Przyjaciółka 16.01.26, 09:05
          Przeważnie jest tak, że jeśli ktoś przy Tobie obgaduje innych ludzi za plecami albo nie ma do nich szacunku, to gdy Ty się odwrócisz, robi to samo w stosunku do Ciebie.
          Znajomą przesunęłabym do ligi dalekich znajomych, takich z którymi kontakt to dzień dobry na ulicy i starczy.
    • tania.dorada Re: Przyjaciółka 13.01.26, 21:34
      🎶🎶🎵
    • furiatka_wariatka Re: Przyjaciółka 14.01.26, 10:58
      Przykra sprawa, o ile to prawdziwa historia. A jesteś pewna, że dobrze przeczytałaś? Pewnie to było do góry nogami, może coś źle przeczytałaś. Koleżanka wyraża się tak o innych osobach?
    • nena20 Re: Przyjaciółka 16.01.26, 08:48
      Jeśli to prawda to żadna przyjaciółka . Za to określenie powinna być skreślona. Na dodatek bym jej wprost o tym powiedziała i wyszła ze spotkania. Nigdy więcej nie odzywając się do kogoś takiego.
    • chicarica Re: Przyjaciółka 16.01.26, 09:03
      To nie jest przyjaciółka. Przykro mi. To się zdarza. Znajomość do zrewidowania na podstawie tego co właśnie zobaczyłaś.
    • vessss Re: Przyjaciółka 16.01.26, 09:04
      Mogłabym tak zapisać kogoś, kogo nie lubię lub nie szanuję, na pewno nie bliską osobę.
      Nie chciałabym już więcej mieć z nią kontaktu a z tego spotkania szybko bym wyszła
      Jest takie powiedzonko: nie podsłuchuj i nie podglądaj, bo możesz zobaczyć lub usłyszeć więcej niż byś chciał. Wielu rzeczy mało pozytywych o naszych bliskich nie wiemy, stety lub niestety.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka