jacekkunat
19.01.26, 21:21
pozew rozwowydywy vs borderki złożony.Mam poważne podejrzenia,że zona jest borderką.Bez powodu wpada w złość, awantury są na porządku dziennym.Huśtawka nastrojów, krzyki,nienawiść, jest bardzo zaniedbana,mówi,że to moja wina,a co ja jej zabraniam dbać o siebie.Awantury urządza codziennie, o byle co.Ostatnio jechaliśmy razem autem, żona chciała abym podwiózł ją do sklepu, podjechaliśmy pytam się gdzie ją wysadzić,ona z wrzaskiem" to ty nie wiesz,gdzie masz mnie wysadzić" po czym oskarżyła mnie o wywołanie awantury. Sugerowałem lekarza,prosiłem nawet,że mogę ją umówić,bo powinna brać leki,ona z krzykiem że leki ja powinienem brać.Nie chce iść do lekarza,nie chce sobie dać pomóc. nie ma żadnej koleżanki,nikogo.Z siostrą jest pokłócona, z sąsiadami również.na corki wrzeszczy,córki są zastraszone.Czy to może być borderline?