Dodaj do ulubionych

Wońtek na piońtek

23.01.26, 08:30
Ciągle zimno. W tej chwili -7, do tego wiatr i takie marznące coś w powietrzu. Fuja.
Na śniadanie, pod wpływem forumki Pepsi.only serek wiejski z ogórkiem konserwowym w kosteczkę i papryką czerwoną tez w kosteczkę + pół grahamki. No i oczywiście z przyprawami. Bardzo pyszne i ładnie wyglądało. smile Dzięki, Pepsi!
Na obiad będzie kociołek cygański (wiem, nazwa niepoprawna obecnie i bardzo mi z tego powodu wszystko jedno). Niezbyt to dietetyczne, ale strrrasznie dawno nie robiłam, a wszyscy w domu lubią.
Wieczorem wypad z grupą przyjaciół - nie "impreza" jako taka, a po prostu piwo, może dwa, pizza i gadanie. Ale wszyscy lubimy i uskuteczniamy od czasu do czasu.
Wczoraj kupiłam bluzkę, chociaż zupełnie nie była mi potrzebna, tylko dlatego, że była ładna i dobrze w niej wyglądam.
Co u was? Jakie plany na weekend? Jakie pomysły na obiad - liczę na inspirację, bo w weekend grozi mi, że jedynym pomysłem będzie telefon do pizzerii... wink
Obserwuj wątek
    • mariola233 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 09:07
      Witaj piękna,ja wróciłam z crossfitu,teraz jem śniadanie,mąż z synem na weekend wyjeżdżają na męskim wypad,dwa dni temu syn zdał prawko za pierwszym razem,o 16 idę z Przyjacielem do weterynarza,pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego,spokojnego i pięknego dnia 🌷🌻🌺⚘️🌹
      • krwawy.lolo Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 09:12
        Piesio rządzi! Zdrówka piesiowi.
        • demodee Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 09:15
          Lolo, czy już wpłaciłeś na

          pomagam.pl/m36hce

          Ponadgatunkowa solidarność jajników rządzi!
      • kocynder Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 09:14
        Przyjaciel jest super! smile
      • homohominilupus Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 10:48
        A mialam właśnie watek zakładać z pytaniem gdzie Mariolka
        • mariola233 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 11:57
          Czytam Was codziennie ale ostatnio się nie udzielam,ale jestem z Wami kochana
          • alexis1121 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 13:25
            To dobrze Mariolu, bo też się zastanawiałam dlaczego jesteś nieaktywna. Przyjaciel jak zwykle cudowny 😍
            • a74-7 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 14:30
              Przyjaciel skradł show !
              smile
    • krwawy.lolo Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 09:17
      Ja odliczam już prawie godziny, nie dni. A wczoraj udało mi się nieoczekiwanie szybko załatwić międzynarodowy hitlerszajn. Fotkę zrobiłem sobie na modłę Alexis, z tym że nie w windzie a w lustrze w kiblu, na tle kafelków. Dałem sztucznemu idiocie do przeróbki na biometryczną fotkę, a on wymazał kafelki, wykadrował pysk i gotowe. Za wydruk w DM-ie zapłaciłem 27 centów. U fotografa kosztowałoby mnie to kilkanaście euro.
      • chlodne_dlonie Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 09:26
        Pomysłowy Dobromir wink
      • but.first.coffee Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 22:56
        Żebyś się później nie zdziwił, jak cię biometryczna bramka na lotnisku nie przepuści, bo AI poprawił ci twarz i się oryginał nie zgadza ze zdjęciem.
        • krwawy.lolo Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 23:04
          Nie zdziwię się, bo międzynarodowe prawo jazdy nie jest dokumentem sprawdzanym na żadnym lotnisku.
    • daniela34 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 09:17
      Zimno, zimno, minus 7, w dodatku zrobiło się wilgotno, więc mam wrażenie, że ten chłód od wczoraj jest bardziej odczuwalny niż większe mrozy z początku tygodnia.
      Na obiad udka z kurczaka i barszcz na zakwasie.
      Plan na weekend obejmuje wyjazd na wieś i okłady z golden retrieverów, wprawdzie będę pracować ale w jakich miłych okolicznościach.
      Z zakupów - odebrałam bluzkę, ale bez szału i chyba oddam. Czekam na odbiór swetra.
      Na poprawę nastroju mam żonkile
      • chlodne_dlonie Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 09:25
        Przepiękne te żonkile!!
        Aż mi się też zachciało..
        Dziś nie mam czasu na żaden shopping, ale chyba jutro popatrzę za jakimś hiacyntem w doniczce. Były w Lidlu, zdaje się..?

        ..ta żółć.bardzo energetyczna!
        Zastąpi słoneczko, bez którego poranek dzisiaj wystartował smile
        • daniela34 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 09:29
          No dla mnie to też zamiennik słońca, bo od wczoraj jest ponuro. Poprzednie (piękne, świeżutkie) żonkile miałam z Lidla, te akurat są ze Stokrotki. W Biedronce jeszcze brak.
          • kropkaa Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 12:22
            W biedrze dużo tulipanów, nawet -50% na drugi bukiet. Kuszą mnie bardzo, ale mam jeszcze dekoracje leśne w wazonie. Za tydzień rozbiorę choinkę, pożegnam iglaki, może wtedy.
            • daniela34 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 12:30
              Ja mam dekoracje świąteczne jeszcze wszędzie poza właśnie wazonami. Rozebrałam tylko choinki, bo się sypały. Reszta zniknie w nastepny weekend- jak u Ciebie.
          • aankaa Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 17:26
            wczoraj w Biedrze widziałam żonkile (a właściwie ich kiełki) w doniczce. Niestety nie miałam jak ich zabrać bo zamarzłyby w drodze do domu na kość sad
            • daniela34 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 17:30
              Ja dziś z Lidla przyniosłam miskę z hiacyntami a spod bloku gałąź kosodrzewiny na balkon (musiała się złamać pod śniegiem, zrobię z niej "klimat" ptaszkom wokół karmnika)
      • homohominilupus Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 10:49
        Okłady z golden retriverów brzmią wspaniale.
        Koleżanka byla kiedys na jodze ze szczeniakami 🤩
        • daniela34 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 11:34
          Joga bywa kontrowersyjna z uwagi na dobrostan szczeniaków (nie znam się zupełnie, więc się nie wypowiadam w jedną ani drugą stronę). Natomiast moje okłady z goldenów byłyby całkowicie dobrowolne i darmowe w dodatku 😀 goldeny by chciały to by okładały 😀😀😀 jak dotąd chcą

          Niestety właśnie dostałam telefon, że w domu goldenów panuje zapalenie oskrzeli 😭
          • homohominilupus Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 12:03
            Te maluchy wyglądały na zaopiekowane, absolutnie nie zmuszane do niczego i super zadowolone z ludzi leżących na podłodze, których można bylo lizać po twarzy i tarmosic za włosy 😉
        • kocynder Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 11:45
          Ja miałam we wtorek okład z landseerów. smile Też fajna sprawa, polecam na chandrę.
        • elinborg Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 17:11
          homohominilupus napisała:

          > Okłady z golden retriverów brzmią wspaniale.
          > Koleżanka byla kiedys na jodze ze szczeniakami 🤩
          >

          To jakiś koszmar dla tych zwierząt.
          I co się z nimi dzieje później?

          • primula.alpicola Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 17:13
            elinborg napisała:

            > homohominilupus napisała:
            >
            > > Okłady z golden retriverów brzmią wspaniale.
            > > Koleżanka byla kiedys na jodze ze szczeniakami 🤩
            > >
            >
            > To jakiś koszmar dla tych zwierząt.
            > I co się z nimi dzieje później?
            >

            To byłby koszmar dla mnie. Nie do wiary co ludzie robią jodze.
            • elinborg Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 18:08
              primula.alpicola napisała:

              > elinborg napisała:
              >
              > >
              >
              > To byłby koszmar dla mnie. Nie do wiary co ludzie robią jodze.

              No jasne że koszmar dla chcących normalnie cwiczyć. Psy sobie można poglaskać osobno, po co w to jogę mieszać?
              • alicia033 Re: Wońtek na piońtek 24.01.26, 12:06
                elinborg napisała:

                > No jasne że koszmar dla chcących normalnie cwiczyć.

                Tacy ludzie najzwyczajniej na świecie nie wybierają zajęć pt. "joga ze szczeniaczkami".
          • kocynder Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 17:16
            Żaden koszmar. Znajoma zabierała tak berneńczyki, w sensie psie dzieci. Szczeniak miały socjalizację i świetną zabawę, tyle ludzi, których można łapać za palce, podgryzać, którzy miziają, tarmoszą delikatnie i wszyscy na poziomie podłogi! Super! Po jodze zgarniała całe towarzystwo psie do samochodu i zabierała do domu, a z czasem - sprzedawała do ich nowych domów. Dlaczego to miałby być koszmar?
            • elinborg Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 18:05
              kocynder napisała:

              > Żaden koszmar. Znajoma zabierała tak berneńczyki, w sensie psie dzieci. Szczeni
              > ak miały socjalizację i świetną zabawę, tyle ludzi, których można łapać za palc
              > e, podgryzać, którzy miziają, tarmoszą delikatnie i wszyscy na poziomie podłogi
              > ! Super! Po jodze zgarniała całe towarzystwo psie do samochodu i zabierała do d
              > omu, a z czasem - sprzedawała do ich nowych domów. Dlaczego to miałby być koszm
              > ar?

              Ale zabranie swoich szczeniaków na jedną godzinkę to nie to samo co biznesik.
              Swoją drogą, nie dałabym swoich psów do zabawy nikomu obcemu.
              Ludzie są różni, psy też. Mogą nie mieć ochoty na zabawę, a tu ludzie zapłacili za "jogę że szczeniakami" i chcą miziać i przytulać.
              Zwierzęta i biznes to zawsze pole do naduzyć.

              >
              • homohominilupus Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 18:46
                Masz rację z tymi naduzyciami.
                Te psy nie wyglądały na straumatyzowane, jak pisałam wyżej. Nie wiem czy to byla jednorazowa akcja. Ze zdjęć i relacji wynikało, ze wszyscy (uczestnicy i szczeniaki) świetnie sie bawili
                • primula.alpicola Re: Wońtek na piońtek 24.01.26, 21:50
                  Ja też bym się świetnie bawiła, ale zupełnie nie praktykowałabym jogismile
                  • kocynder Re: Wońtek na piońtek 24.01.26, 23:57
                    Wiesz, myślę, ze większość osób w miarę znających życie idąc na "jogę ze szczeniaczkami" raczej się nastawia na zabawę, mizianie i obgryzanie przez szczeniaczka niż na koniecznie zgłębianie asan, pranajam i filozofii buddyzmu... wink
              • kocynder Re: Wońtek na piońtek 24.01.26, 09:35
                "Zwierzęta i biznes to zawsze pole do naduzyć"
                Zgoda z jedną poprawką: "Zwierzęta i biznes to zawsze MOŻE BYĆ pole do nadużyć". Może być a nie jest.

                "Ludzie są różni, psy też. Mogą nie mieć ochoty na zabawę, a tu ludzie zapłacili za "jogę że szczeniakami" i chcą miziać i przytulać."
                Ta moja znajoma sama tam akurat ćwiczyła jogę, wspomniała kiedyś po czy przed zajęciami, że ma miot szczeniaków i prowadząca zapytała, czy grupa by chciała zobaczyć, wszyscy ćwiczący wyrazili chęć, na następne zajęcia przywiozła szczeniaczki. Psiaki były wyspane i rozbudzone, właśnie w nastroju do zabawy. I super się bawiły. I nie, nie stało się to "stałym biznesem", w sumie żadnym biznesem, bo za "jogę ze szczeniaczkami" właścicielka szczeniaczków nie dostała ani złotówki, jedyną gratyfikacją była radocha wszystkich ćwiczących, nie wiem nawet jak by to miało wyglądać "na stałe", bo szczeniaczki mają to do siebie, że rosną...
                • homohominilupus Re: Wońtek na piońtek 24.01.26, 12:59
                  Tez tak to wyglądało
    • lilia_tygrysia Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 09:19
      Wróciłam wczoraj z trochę cieplejszych krajów i rano zmarzłam przy -10. Lodówka pusta po powrocie, więc na śniadanie płatki z mlekiem. Lecę do pracy i cieszę się, że zaraz weekendsmile

      Na obiad cebulowa/porowa z grzankami.
    • chlodne_dlonie Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 09:21
      Na śniadanko dziś 'nocna owsianka', uzupełniona świeżo pokrojonym jabłkiem, z żurawiną I nerkowcami - moja ulubiona smile
      Zaraz wskakuję w sportowe ciuchy i jazda na korty (debel przy piątku). A potem szybciutko z powrotem przed ekranik, do pracy. Tak mi zleci do wieczora wink
      Na obiadokolację będzie pieczeń z łopatki, pęczak i sałatka z selera i orzechów włoskich.
      A potem coś do obejrzenia, pokończylam wszystkie dotąd oglądane seriale..
      Może jakiś pomysł ktoś podrzuci..?
      smile
      Udanego piątku!
      • kocynder Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 09:27
        Z serialami nie pomogę, bo ja odświeżam starocie - jestem na 10 sezonie "Zabójczych Umysłów". wink
        • cudko1 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 09:32
          ja odswiezam Mentaliste wink
          poprosze przepis na kociolek cyganski jesli to nie problem smile
          • kocynder Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 09:58
            Przepis dość trudno podać, taki ścisły, bo w sumie dorzucam co wypadnie z lodówki. wink
            Co dodaję koniecznie: mięso (najlepiej mieszane: łopatka, karkówka, kurczak, indyk), kiełbaskę, ziemniaki, paprykę, pomidory (jeśli pomidory są "słabe" można dodać passatę albo wręcz koncentrat), cebula, marchew, czosnek. Niezbędne są też boczek i kapusta: boczkiem w plastrach i liśćmi kapusty dokładnie "wykładam" dno i boki gara, zaopatrzonego w szczelną pokrywkę. Warzywa myję, obieram kroję w plasterki (nie za cienko), paprykę w grubszą kostkę, cebul;ę w piórka. Mięso w kostkę ok 1cm, doprawiam do smaku, przesmażam (oczywiście osobno łopatkę, osobno kurczaka, ze względu na czas potrzebny do obsmażenia. Do ostatniego obsmażanego kurczaka kiedy "zbieleje"- dodaję cebulkę i czosnek, "dosmażam" aż zmiękną i zaczną się "szklić". W garze, na kapuście i boczku rozkładam "w miarę równo" warstwy warzyw, mięsa, i pomidorów. Zawsze na wierzchu muszą być pomidory. Jeśli całość jest bardzo sucha - można podlać bulionem (nawet takim z rozrobionej kostki rosołowej suspicious ). Zamykam gar i wstawiam na około godzinę do piecyka. Wychodzi genialny, eintopf, ja podaję z kleksem (dużym) kwaśnej śmietany. Można wzbogacać w sumie o wszystko. Można dodać pieczarki (jedno co ważne - pieczarki najpierw przesmażyć i odparować!), można dorzucić garść groszku konserwowego, kukurydzy, fasoli, można dolać chlust (albo i dwa) wina. I tak dalej. wink
            • cudko1 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 10:11
              dziekuje Kocynder smile troche podobne do mojego kociolka, sprobuje zrobic w sobote smile
              • kocynder Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 10:14
                A co ty robisz inaczej?
                • cudko1 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 11:44
                  taki podstawowy, to kielbasa, boczek, marchew, buraki (ja daje duuuuzzzzoooo) ziemniaki i kapusta, cebula, sol pieprz i papryka wedzona, jak ziola uwielbiam to do tego nie daje prawie wcale, czasami sypne majeranku, aha nic wczesniej nie przesmazam,
                  a nie podstawowy to tak jak u Ciebie, co z lodowki wypadnie,
                  tylko ze ja kociolek robie w ogorodzie na ognisku, wiec rzadko mi sie to udaje, sprobuje Twojej opcji w piekarniku
                  • kocynder Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 11:48
                    Od razu uprzedzam, że ogrodowy z ogniska lepszy! Ale z piekarnika też daje radę. A jak kiedyś mi piekarnik odmówił współpracy to wstawiłam normalnie na gazie, na mały ogień i tez wyszło - trochę inne niż z ogniska, inne niż z piecyka, ale tez dobre. Inna rzecz, że u mnie wszyscy lubią eintopfy.
            • piataziuta Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 12:12
              kocynder napisała:

              > Przepis dość trudno podać, taki ścisły, bo w sumie dorzucam co wypadnie (...)

              Wrzucisz zdjęcie?
              • kocynder Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 12:23
                Jeszcze czego! Żeby mi ematki skrytykowały, że nieładne, że mało czerwone, a papryka za grubo/za drobno pokrojona, a w nierówną kostkę, mięso za blade, za mocno obsmażone, kiełbasa za tania, a te gluty z lewej to co to jest?, brzydkie naczynie do zapiekania, blaty powinnaś wymienić, w życiu bym nie kupiła takich tandetnych talerzy, obrzydlistwo, do ust bym nie wzięła i tak dalej...? wink
                A serio - to nie jest potrawa "na wygląd, tylko na smak. smile
                • piataziuta Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 12:26
                  Takie danie nie może być "ładne" - tylko debil, może się przyczepić o takie rzeczy. To jak bigos.
                  A ja bym po zdjęciu wiedziała jak, mniej więcej, smakuje - jestem wzrokowcem.
                  Pliz, nie bądź taka miękka, żeby wstydzić się wyglądu jedogarnkowego dania!
                  • piataziuta Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 12:28
                    Z wrażenia przecinek się sam objawił - chyba jako zamiennik przekleństwa.
                  • kocynder Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 12:31
                    "tylko debil, może się przyczepić o takie rzeczy"
                    Ematka nie takie rzeczy potrafi.

                    "ja bym po zdjęciu wiedziała jak, mniej więcej, smakuje - jestem wzrokowcem"
                    Wgooglaj se. wink

                    "nie bądź taka miękka, żeby wstydzić się wyglądu jedogarnkowego dania"
                    Jak nie zapomnę to wstawię. Ale to później, do obiadu jeszcze kawał czasu. smile
                    • piataziuta Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 12:37
                      >Wgooglaj se

                      Yhy.

                      https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSJiGyHlSyBe7hv_UypKj5W82cCSpTDcgs_GPQEicP6yg&s=10


                      https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQss5GGmpfMEthkeDpQzL59TEnfb0iAtEaHZtNSvSQfkg&s=10

                      https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRU_cIPUy1BkV04LkYhtiSuN1kaL9m0jGrccbJ2kGzlhQ&s=10

                      https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQ1iAIVdKdBsCOQKMr1Q036Qu5eq-XlatwZSnqFCXCvNw&s=10
                      • kocynder Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 12:42
                        Na szybko z Googla, te co przypominają na wygląd mój:
                        • piataziuta Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 12:49
                          O, to już wiem, mniej więcej.
                          Ale trzymam za słowo, że będzie zdjęcie lajw i że nie będę, na zachętę, dla dodania odwagi, musiała wrzucać zdjęcia swojej dooopy. ;p
                          • piataziuta Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 12:50
                            Zdjęcie dooopy za talerz zupy
                            • kocynder Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 12:52
                              I co, wbijasz na obiad, czy raczej nie twoje klimaty? wink
                              • piataziuta Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 12:57
                                > I co, wbijasz na obiad, czy raczej nie twoje klimaty? wink

                                Jak nie dodasz bulionu z kostki, to wbijam.
                                A jak to doprawiasz?

                                Czuję, że kapusta jest tu ważna.
                                Majeranek? Kminek? Cząber?🤔
                                • kocynder Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 13:12
                                  Sól, pieprz (czarny i biały), ostra i słodka papryka, czosnek niedźwiedzi, ziele angielskie, listek laurowy. Kminku nie lubię. Majeranek świetnie pasuje, tymianek, można sypnąć bazylię, oregano, zioła prowansalskie... W sumie co tam komu w duszy gra. Ja akurat najchętniej robię "czystą", czyli tylko z tym, co w pierwszym zdaniu.
                                  Bulionu z kostki raczej nie daję, ale nadmieniłam, bo ktoś może. Ja wolę "swój" niż kostkowy, ale nie każdy musi mieć tak jak ja. To jak nie ma swojego to można z kostki, i tak słabo go czuć, bo to musi być mocno pomidorowo - paprykowo - mięsne. smile
                                  Kapusta jest ważna. I boczek. Niby tylko "wyściełają" gar, ale dają smak i takie coś. Nie wiem co, ale jak robiłam kiedyś bez "wyściółki" kapuściano - boczkowej to wyszło sporo gorsze.
                                  Wersji wege nigdy nie spotkałam, więc nie wiem czy dałoby się zrobić. smile
                                  • piataziuta Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 13:18
                                    >Kapusta jest ważna. I boczek. Niby tylko >"wyściełają" gar, ale dają smak i takie coś. >Nie wiem co

                                    Cygańską nutę smile
                          • kocynder Re: Wońtek na piońtek 24.01.26, 09:38
                            No i zapomniałam o fotce... sad Sorry, Pia... I zdjęcie twojej doopy niczego nie zmieni.
                            • piataziuta Re: Wońtek na piońtek 24.01.26, 12:24
                              I już wszystko zjedzone???
                              • kocynder Re: Wońtek na piońtek 24.01.26, 12:38
                                Niestety... sad Następną razą...
                                • piataziuta Re: Wońtek na piońtek 24.01.26, 13:14
                                  Ściemniarka. big_grin
                                  • kocynder Re: Wońtek na piońtek 24.01.26, 13:20
                                    Nie. Niestety u nas wszyscy lubią a tym razem jakoś mało wyszło.
                      • kocynder Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 12:45
                        A swoją drogą - zawsze mnie wkur... Denerwuje odpowiedź "wgooglaj sobie, jest pełno przepisów w necie" ma prośbę o konkretny przepis. No to Pia właśnie wykazałaś DLACZEGO mnie to kur... Denerwuje. big_grin
                        Serio, jeśli nie zapomnę to zrobię zdjęcie i wrzucę. smile
          • kocynder Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 10:10
            A, no i oczywiście doprawiasz do smaku solą, pieprzem, słodką i ostrą papryką, dowolnymi ziołami.
            • andallthat_jazz Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 11:57
              Ales mnie zbiesila tym kociolkiem! 🙄 chyba ugotuje cyganska zupe (tez mam w tylku nazwe a jak bym napisala, co mi sie snilo, to by podwojnie mnie dopadli 🤦‍♀️).
              • gajmal Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 12:10
                Ja jeszcze dodaję cukinię pokrojoną w kostkę, czasami kalarepę. Ziemniaki, jeśli ktoś chce to zalecam wcześniej ugotować i dodać pod koniec.
      • miurielamirsa Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 09:29
        Wróciłam ze spaceru z psem. Zimno jak diabli. I sypie śnieg.
        Pije kawę leniwie, na obiad udka z kurczaka z wczoraj.
        Ja będę w pracy po południu. Przed pracą idę odwiedzić przyszywaną ciocię seniorkę.
        I dzień zleci.
        Weekend w pracy.
      • eliszka25 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 09:41
        Co do serialu, to akurat uczę się włoskiego i oglądam wszystko, co jest po włosku na netflixie. Zależy, co lubisz i na co masz nastrój.

        Z obejrzanych, które mogłabym polecić, to „Prawo Lidii Poet” o pierwszej włoskiej prawniczce, „Nie z mojej ligi” - jak masz chęć na coś ckliwego i romantycznego.

        Mroczny i trochę w stylu „ryje banię” jest „Potwór z Florencji”, a teraz oglądam „The sea beyond” o młodocianych kryminalistach z Neapolu.

        Jak widać rozrzut niezły 😁
        • szarmszejk123 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 09:56
          "Mare fuori" tylko dwa pierwsze sezony, trzeci już taki naciągany że po trzech odcinkach porzuciliśmy.
          • szarmszejk123 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 09:57
            Lepiej sobie obejrzyj genialną przyjaciółkę po włosku, też Napoliwink i muszę przyznać, że oddali bardzo dobrze realia tamtych czasów.
            • szarmszejk123 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 10:02
              A, jeszcze w klimatach młodocianych gangusow spoko jest Suburra.
              • eliszka25 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 10:23
                I dzięki za podpowiedzi!
            • simply_z Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 10:05
              Serial podobal mi sie bardziej, niz ksiazkawink. Z wloskich to niezmienie Montalbano z napisami.
            • chlodne_dlonie Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 18:38
              szarmszejk123 napisał(a):

              > Lepiej sobie obejrzyj genialną przyjaciółkę po włosku, też Napoliwink i muszę prz
              > yznać, że oddali bardzo dobrze realia tamtych czasów.


              Wiem, że to do Eliszki było wink, ale podpiszę się pod poleceniem 'Genialnej przyjaciółki' - baaaardzo mi się podobało, książki zresztą też!
              • eliszka25 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 19:12
                chlodne_dlonie napisała:

                >
                > Wiem, że to do Eliszki było wink, ale podpiszę się pod poleceniem 'Genialnej przy
                > jaciółki' - baaaardzo mi się podobało, książki zresztą też!
                >
                >
                >
                W takim razie poszukam tej Genialnej przyjaciółki. Dziękuję!

                O damskiej przyjaźni fajny jest też serial Valeria, hiszpański.
          • eliszka25 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 10:23
            Jestem na pierwszy sezonie i póki co jest ok. Jak mi się przestanie podobać, to porzucę bez żalu.
            • szarmszejk123 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 10:26
              Pierwszy był super, drugi spoko a trzeci zleciał na łeb na szyję wg mnie.
              • eliszka25 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 10:29
                To wcale nie takie rzadkie w serialach, niestety. Niedawno oglądałam Absence. Pierwszy sezon był super, trzymał w napięciu do ostatniej chwili. Drugi zaczęłam oglądać i porzuciłam, bo jakoś im nie wyszedł.
                • szarmszejk123 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 10:36
                  No, to fakt. Genialna przyjaciółka trzyma poziom a po "Mare fuori" powinnaś rozumieć już trochę napoletano 😉 bo tam też sporo dialektu.
                  • szarmszejk123 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 10:38
                    W sumie, jakby nie patrzeć, to te dwa seriale pomagają w nauce dwóch języków na raz wink
                    • eliszka25 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 11:11
                      Tak, strasznie dużo mówią po neapolitańsku, ale po włosku też im się zdarza. Niemiecki poszedł u mnie mocno do przodu, jak zaczęłam oglądać seriale. Może we włoskim też mi ta metoda pomoże 😁
                      • szarmszejk123 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 11:38
                        Ja bardzo lubię neapolitański, najbardziej ekspresyjny ze wszystkich dialektów jakie zdarzyło mi się słyszeć 😁
                        • simply_z Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 12:06
                          Mnie sie nie podoba, wole czysty wloski.
                          • szarmszejk123 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 12:13
                            W wielu miejscach na południu, w codziennym życiu czysty włoski występuje rzadko, przez co rozumiem kilka dialektów dość dobrze a w jednym również mówię. Co robi wrażenie na lokalnej starszyźnie z centro storico wink No ale nie jest to neapolitańskiwink
                            • simply_z Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 12:33
                              Ale zawsze zapunktujeszwink. Podziwiam, mnie zwykly wloski wydaje sie trudny...gramatyka momentami jest straszna.
                              • szarmszejk123 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 12:41
                                A weź, ją do tej pory walę błędy, bo niektóre rzeczy są dla mnie kompletnie nielogiczne :p np. odmiana niektórych zwierząt:p
                                La mucca/le mucche i to jest jasne.
                                A potem
                                Il Lama/i Lama... I ja ciągle jak gdzieś jedziemy mówię " guarda, le lame!" co znaczy zupełnie co innego :p
                                • simply_z Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 13:11
                                  Daj spokoj pronomi combinati..gliela albo jakies dziwne czasy..O.o,
                                  • szarmszejk123 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 13:21
                                    😂
                                    Ja często męża pytam czy oni tam wszyscy na łeb upadli z tym językiem, tak sobie sami życie utrudniają:p dodatkowo mają tysiąc słów na określenie jednej rzecz/zjawiska, życia ci nie starczy żeby to wszystko ogarnąć.
                                    Ale pocieszające jest to, że i dla nich ich język jest trudny i upierdliwy i mało kto używa go tak całkiem prawidłowo wink
                                    • eliszka25 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 16:01
                                      O dzięki, że to napisałaś. Mnie się włoski też wydaje trudny i jakiś taki nielogiczny. Pocieszający jest więc fakt, że to nie tylko moje wyobrażenia 😄
                                      • szarmszejk123 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 16:40
                                        Na pewno nie tylko twoje wink
                                        Włoski do pewnego momentu jest dość łatwy a potem im dalej w las, tym więcej drzew ;p ja ciągle odkrywam jakieś nowe słowa których jeszcze nie słyszałam i to od mojego własnego męża. A on potem się dziwi, że nie znam i tak w koło Macieju :p
                                        • eliszka25 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 19:16
                                          No ja jestem dopiero na początku drogi, ale i tak trafiam na rzeczy niespecjalnie logiczne. Miałam nadzieję, że w końcu dotrę do poziomu, od którego zacznie być łatwo, a ty mówisz, że to raczej będzie odwrotnie 😱
                                          • szarmszejk123 Re: Wońtek na piońtek 24.01.26, 10:08
                                            Ej no, to może u ciebie będzie odwrotnie! 😘
                                            • szarmszejk123 Re: Wońtek na piońtek 24.01.26, 10:11
                                              A, na początku miałam też problem ze słowami typu divano, tappeto.. divano powinno być dywanem, nie kanapą a tappeto powinno być tapetą nie dywanem...
                                              • szarmszejk123 Re: Wońtek na piońtek 24.01.26, 10:40
                                                Aa i jeszcze bagno 😅 pierwszy raz widziałam to słowo na drzwiach kibla bardzo podrzędnego lokalu w zapomnianym przez Boga miejscu i sobie pomyślałam, że nasi tu byli i tak ostrzegają, bo syf tam był faktycznie bagienny 😂😂
                                                • eliszka25 Re: Wońtek na piońtek 24.01.26, 11:59
                                                  O tak, słownictwo jest strasznie mylące. Bagno akurat zapamiętałam praktycznie od razu z wyjazdów wakacyjnych. Też mi się z bagnem skojarzyło 🤣. Największy problem mam z caldo. Zawsze muszę wykonać pracę myślową, gdy mnie np. w restauracji pytają czy coś ma być caldo/calda. Po niemiecku kalt, to zimne, więc mi się ciągle myli 🤪
        • chlodne_dlonie Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 18:36
          Oo, dzięki za włoskie polecajki! Chętnie zobaczę coś nieanglojęzycznego smile

          A zna ktoś może coś wartego obejrzenia po portugalsku..??
          Tylko nie tasiemce z Brazylii pleeease!
          Ma być portugalski europejski smile
          • eliszka25 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 19:10
            Portugalskich nie znam, ale hiszpańskie seriale lubię. Szczególnie polecam Telefonistki i Entrevijas (Po złej stronie torów)
            • chlodne_dlonie Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 19:27
              eliszka25 napisała:

              > Portugalskich nie znam, ale hiszpańskie seriale lubię. Szczególnie polecam Tele
              > fonistki i Entrevijas (Po złej stronie torów)

              Ano właśnie..portugalskie z kontynentu są chyba dosyć niszowe a ja czuję potrzebę osłuchiwania się! Muzykę mam niemal non stop naturalmente wink ale fajnie by było mieć jeszcze taką filmową wprawkę..

              Ktoś coś..?
          • simply_z Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 19:24
            Jest taki serial o przemytnikach z Azorów ale akcent omg....
            • chlodne_dlonie Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 19:28
              Oo!
              A tytuł..?
              • simply_z Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 21:06
                Nie pamietam, musze poszukac.Btw na Maderze ogladalam tureckie seriale z portugalskim tlumaczeniem🤣🤣🤣
            • chlodne_dlonie Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 19:29
              Akcent wyspierski.. domyślam się! big_grin
              No ale dla samych krajobrazów obejrzałabym!
              • simply_z Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 21:05
                Taksmile
                • chlodne_dlonie Re: Wońtek na piońtek 24.01.26, 09:38
                  Jakby poszukać Ci się chciało, to będę 'dźwięczna'! smile
                  • simply_z Re: Wońtek na piońtek 24.01.26, 09:53
                    Rabo de peixe smile
                    • chlodne_dlonie Re: Wońtek na piońtek 24.01.26, 10:36
                      simply_z napisała:

                      > Rabo de peixe smile
                      >

                      Dzięki!
                      Idę szukać smile kiss
          • szarmszejk123 Re: Wońtek na piońtek 24.01.26, 10:33
            Jak chcecie coś śmieszniejszego, to polecam Skonfort Zone. Tyle, że tylko 6 odcinków.
            • chlodne_dlonie Re: Wońtek na piońtek 24.01.26, 10:35
              Oo, tym lepiej!
              Nie przepadam za tasiemcowymi serialami, choć oczywiście bywają wyjątki.. wink
      • panna_lila Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 14:15
        Z seriali Nocny recepcjonista, i już tu polecałam Słowo na r
    • eliszka25 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 09:29
      U nas też zimno. Rano było -6, ale teraz słoneczko zaczyna wychodzić zza gór i w dzień będzie pewnie lekki plus. Zaraz wstawię zmywarkę i pralkę, żeby wykorzystać prąd ze słońca, a potem pewnie pojadę na jakieś zakupy. Mam wolne w zwykły dzień, więc trzeba ten fakt wykorzystać 😁

      W porze obiadowej nikogo nie będzie w domu, ale na kolację planuje piersi kurczaka zapieczone ze szpinakiem i mozzarellą w szpinakowych płatach na lazanię.

      Konkretne plany, to tylko na jutro. Idę na festiwal światła w Luzernie. Już od kilku lat chciałam się wybrać i w tym roku mam nadzieję ten plan zrealizować.

      A, u nas dziś narodowy dzień ciasta, więc zjemy też upieczony przeze mnie sernik.
      • grey_delphinum Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 09:52
        Trzeci dzień siedzę w domu z infekcją, jestem totalnie zaglucona, wirus nie odpuszcza. . Poza tym juz 10 dni biorę antybiotyki zlecone na sorze, na który poszlam z powodu nietypowego i masywnego krwawienia i bolu przydatków - wciaz szukają powodu, teraz grana jest infekcja miednicy mniejszej. No może... Grzecznie biorę dwa antybiotyki, ale jest mi od nich okropnie niedobrze i slabo, wirusisko tez nie pomaga. Jeszcze inr szaleje 😔
        Dzisuaj samopoczucie kiepskie, mam jakies dziwne "odjazdy" (wrażenie jak przy naglym hamowaniu), ech...

        Na obiad żurek.
        • eliszka25 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 10:27
          Oj współczuję! Wirus mógł się przyplątać, bo ogranizm osłabiony antybiotykami i innymi dolegliwościami. Trzymam kciuki, żeby jak najszybciej udało się ustalić przyczynę i wyleczyć wszystko!

          Ja już drugi tydzień walczę z zapaleniem spojenia łonowego. Boli trochę jak zapalenie pęcherza, ale promieniuje do pachwin i utrudnia chodzenie. Drugi tydzień jestem na silnych lekach przeciwzapalnych i mam nadzieję, że w końcu zwalczę to cholerstwo.

          Zdrowia życzę!
          • homohominilupus Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 10:52
            O rany, auć, o czym Wy w ogóle piszecie? Nie słyszałam o takich przypadlosciach nigdy a teraz będę sie bała ze mnie dopadną

            Zdrowia!
            • eliszka25 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 11:09
              Ja o mojej też nigdy nie słyszałam, póki mnie nie dopadła
      • chlodne_dlonie Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 18:43
        eliszka25 napisała: .
        >
        > Konkretne plany, to tylko na jutro. Idę na festiwal światła w Luzernie. Już od
        > kilku lat chciałam się wybrać i w tym roku mam nadzieję ten plan zrealizować.

        Oooo, brzmi świetnie! Na festiwal światła też bym z chęcią się wybrala smile
        Ale póki co, byłam tylko jeden dzień, przejazdem w Luzernie - piękne centrum z jeziorem, bardzo mi się podobało.
        Dobrej zabawy i podziel się fotkami!

        >
        > A, u nas dziś narodowy dzień ciasta, więc zjemy też upieczony przeze mnie serni
        > k.

        Smacznego smile
        • eliszka25 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 19:21
          Ja bardzo lubię Luzernę. Jest pięknie położona: między górami nad rzeką i jeziorem, w mieście jest dużo zieleni, prosto z pociągu można się przesiąść na statek i w ogóle lubię szwendać się po mieście. Jest bardzo urokliwe.
    • hanusinamama Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 09:44
      Obie z młodszą córka jesteśmy chore. Siedzimy wiec w domu i się kurujemy.
      W weekend mąz obskoczy babcie i dziadków ze starszą, a my się kurujemy dalej.
      Na obiad pieczony łosoś, pieczone pyrki i sałata i zupa curry z pierożkami gyoza ( moja ulubiona ostatnio w takie mrozy)
      • kocynder Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 10:29
        Zdrowia dla was obu!
        • hanusinamama Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 10:49
          Dzięki. Młoda w poniedziałek się szykuje na konia smile wiec jakby nie zakładam innej wersji, ze wyzdrowieje do tego czasu.
          Przeszła z lonży na jazdę grupową i jest foch , ze akurat teraz musiała być chora.
          • chlodne_dlonie Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 18:46
            Rozumiem świetnie Twoją córkę smile
            Powodzenia w karierze hippicznej!

            Ja po wieelu latach przerwy wróciłam niedawno 'na koń' i zastanawiam się jak wytrzymałam tyle lat z dala od uwielbianej przeze mnie stajni.. wink
            • chlodne_dlonie Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 18:49
              smile
    • szarmszejk123 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 09:50
      Ja sobie myślałam rano" eee 5 stopni, ciepło" i tak mi prze*izgało łeb, że czuje dosłownie jak mi się kotłuje w zatokach 😐 strasznie zimny wiatr.
      Plany na weekend takie, że jutro jedziemy po lodówkę do chaty w NL a w niedzielę mamy Kinder party w sali trampolinowo-zabawowej, dziecina moja ma urodziny :p

      I widoczek :p
      • eliszka25 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 10:30
        Widok super! I sto lat dla dzieciny 🎂
        • szarmszejk123 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 10:54
          Dzięki! 😘
      • homohominilupus Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 10:54
        U nas tez potrafi tak pizgać ze przy +5 odczuwalna jest -10. Biegając marznę bardziej niż w Pl podczas zimy stulecia
    • aqua48 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 09:51
      Zimno ciemno i do domu daleko. Wczoraj wieczorem byliśmy na imprezie z okazji dnia babci i dziadka w szkole, dzisiaj lecimy zaraz do przedszkola na to samo. A następnie popołudnie z wnuczką. Na obiad mąż ma ziemniaczankę z wczoraj i naleśniki z serem i powidłami z dzisiaj, ja zjem z dziećmi smile Dziś po południu piekę ciasta na jutro bo mam gości imieninowych, a jutro rano jeszcze szybkie sprzątanie i jakieś zakupy, bo w niedzielę przychodzą dzieci na obiad. Dzień jak co dzień, zanieczyszczenie powietrza nadal bardzo duże...odliczamy niecierpliwie tygodnie do wyjazdu, choć wczoraj informacja o cyklonie na południu Europy nas nie zachwyciła. Książek do przeczytania stos rośnie i rośnie i jakoś nie mam na nic czasu. Przynajmniej się dziś odespałam porządnie, bo poprzedniej nocy zasnęłam dopiero o 3.00 nad ranem, wcześniej od północy przewracając się tylko z boku na bok.
    • heca007 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 09:59
      Dziś mam nadzieję sprzątnąć dwie półki w szafie. Ale wiadomo jak to bywa z nadzieją suspicious
      Najchętniej bym się z kotem zamieniła tongue_out
      Na obiad barszcz biały i polędwica z dorsza.
      • hanusinamama Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 10:08
        Mój kot dzisiaj udowadnia swym jestestwem istnienie czarnych dziur.
        • hanusinamama Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 10:08
          oł poszło bez zdjęcia
          • heca007 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 14:24
            big_grin
          • majenkirr Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 15:01
            🖤
        • szarmszejk123 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 14:54
          Taki dzień chyba, bo mój nawet głowy nie podniósł jak wróciłam do domu.. śpi między nogami świętego Mikołaja 😅
          • heca007 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 15:27
            Pies by cię przywitał w progu a kot jak to kot, mają nas w d.upie dopóki nie są głodne smile
            • szarmszejk123 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 15:28
              Pies to mi odstawia taniec radości nawet jak wracam ze śmietnika :p
              • heca007 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 15:59
                big_grin
                • szarmszejk123 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 16:24
                  A dziś odstawił taniec radości przed jakąś obcą, zaskoczoną kobietą 😅😅 tak mu się spodobała jakoś:p
      • kocynder Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 10:29
        Ej, ale "zamiana" to nieuczciwe wobec kota! Po prostu dołącz! Kot wygląda na zadowolonego.
      • krwawy.lolo Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 10:41
        W tle to chyba nie "prawdziwy" kominek?
        • simply_z Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 12:05
          Mysle, ze prawdziwy, piekny klimat! przytulnie.
        • alicia033 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 12:33
          krwawy.lolo napisał:

          > W tle to chyba nie "prawdziwy" kominek?

          a niby dlaczego miałby być nieprawdziwy? Kominki i ogrzewanie drewnem są O.K., lolo.
          • krwawy.lolo Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 12:40
            Za czysto wokół. I pod spodem i szyba czyściutka.
            • krwawy.lolo Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 13:02
              .
              • szarmszejk123 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 13:05
                Widać tylko kawałek, poza tym może te wszystkie podpałki trzyma w tym koszyczku albo gdzieś schowane i jej się nie walają. Też miałam czysto kiedy miałam kominek, wystarczy sprzątać :p szybę też się czyści przecież a jak się dobrze pali dobrym drewnem to się aż tak nie syfi.
                • krwawy.lolo Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 13:29
                  smile
                  Za cenę drewna, którym pali ten facet, taniej ogrzałbym chałupę pompą cieplną. smile
                  • alicia033 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 19:04
                    krwawy.lolo napisał:

                    > smile
                    > Za cenę drewna, którym pali ten facet, taniej ogrzałbym chałupę pompą cieplną.
                    > smile

                    Przebóg! Chętnie bym zobaczyła, jak ogrzewasz chałupę za te 10 zł.
            • alicia033 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 13:06
              krwawy.lolo napisał:

              > Za czysto wokół. I pod spodem i szyba czyściutka.

              Bo palić w kominku trzeba umieć.
              • krwawy.lolo Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 13:20
                Owszem, umiem. Mógłbym zrobić doktorat.
                Najważniejsze jest drewno. A i tak każda szczapa, każde polano ma swój charakter, swoją "osobowość". I odpowiednio do tych indywidualnych cech trzeba dozować dopływ powietrza, szturchać pogrzebaczem. Wpływ też mają warunki zewnętrzne, wiatr, temperatura, ciśnienie ...
                • krwawy.lolo Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 13:24
                  Mam też ładniejsze ujęcia. (Gazeta w rogu to nie podpałka. Wyczyściłem nią szybę.)
                  • alicia033 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 15:18
                    krwawy.lolo napisał:

                    > Wyczyściłem nią szybę.)

                    Czyli można. Brawo!smile
            • heca007 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 14:27
              To jest prawdziwy kominek smile Ale drewno już trzeci rok sezonowane i suche, liściaste. Poza tym ciąg jest bardzo dobry. My nim nie ogrzewamy tylko co kilka dni odpalamy dla klimatu wink
              • krwawy.lolo Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 14:38
                To wyjaśnia wszystko.
                Ja ogrzewam domek kominkiem. Ostatnio ekstremalnie. Poszło dużo drewna. To chyba ostatni raz, kiedy zamieszkaliśmy tam zimą.
                • krwawy.lolo Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 14:40
                  Normalnie przyjeżdżamy w drugiej połowie maja i palimy w kominku wieczorami, tak do dziesiątej wieczorem, mimo że siedzimy dłużej. Latem sporadycznie, jak jest naprawdę zimno.
        • piataziuta [...] 23.01.26, 12:43
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • kocynder Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 12:27
        A Kitaro gdzie?
        • heca007 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 14:30
          Kitaro pilnuje prania. Bluza nie do ruszenia dopóki nie wstanie 🫣
          • szarmszejk123 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 14:40
            O kufa, no ja bym też nie ruszała, wygląda na takiego, co lubi się mścić 😅
            • heca007 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 15:01
              On nie bierze jeńców wink Wysuwasz rękę po bluzę a w twoją dłoń bez ostrzeżenia wbija się łapa z pazurami uncertain
              • kocynder Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 15:06
                Przesada! Po prostu właściciel wszystkiego (w tym i niewolnika nickiem Heca) zan swoje prawa i jego (niewolnika) obowiązki. big_grin
                • heca007 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 15:29
                  A ja taka niegramotna big_grin " Podwładny w obliczu przełożonego winien mieć wygląd lichy i durnowaty, by swym pojmowaniem sprawy nie peszyć przełożonego"
          • majenkirr Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 15:03
            Haha, ale mina!
    • feniks_z_popiolu Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 10:07
      Za oknem bardzo ponuro. Choć na termometrze-5 to jest spory wiatr. Ostatnie dwa dni mialam wolne ale dzisiaj muszę pojawić się w pracy. Potem idę na USG.
      Na obiad spaghetti bolognese, mąż się już dopominał.
      W sobotę sprzątam mieszkanie z ozdób światecznych i ogólne ogarnięcie plus zakupy spożywcze.
      W niedzielę teatr i spotkanie ze znajomymi u nich.
      No i dowiedziałam się, ze ponownie zostanę ciociobabcią w rodzinie męża. Fajnie bo przyszłą mamuśkę bardzo lubię I po latach niezbyt udanych związków wreszcie dopłynęła do brzegu.
    • la_felicja Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 10:47
      Za oknem pochmurno, ale się przejaśnia.
      Mam dziś wolne z powodów reorganizacyjnych.
      Na obiad będą resztki z obiadu wczorajszego - pieczone tofu z bakłażanem w sosie z miso. Tzn to będzie lekki lunch, bo wieczorem przychodzą znajomi z pizzą.
      Miałam zamiar upiec ciasteczka serowo-jabłkowe według przepisu polecanego na ematce kilka dni temu, ale nie wiem, czy mi się chce - po twaróg musiałabym jechać do sąsiedniego miasta, potem to babranie...straciłam wprawę w pieczeniu. A jeszcze wczoraj zaczęłam czytać Zabić Drozda w oryginale - kiedyś czytałam w polskim przekładzie, ale to było dawno i dużo zapomniałam (a film mi się nie podobał), więc teraz bardzo mnie wciagnęło i kusi mnie, żeby przygotowania przedgościowe ograniczyć do minimum
    • piataziuta Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 10:48
      Bez przesady, minus siedem to nie minus piętnaście!
      Z minusów - razem z podwyższeniem temperatury znikło słońce.
      Jutro testuję oponę z kolcami na lód w rowerze. W jedną stronę wiatr będzie głównie w plecy, a z powrotem...zobaczymy. :p

      Poza tym, udało mi się zrobić wszystkie zęby, łącznie z usuwaniem ósemki (u fancy dentysty z fancy sprzętem i asystentką - tu pozdrawiam szmytkę, bo myślę o niej za każdym razem, gdy do niego chodzę, tak jak ona myśli o mnie, gdy musi iść do pracy), usunęłam trzy pieprzyki i zrobiłam botoks w lwią zmarszczkę.
      Teraz przekopuję się przez gów... Tfu! Uczę się nowej rzeczy potrzebnej mi do pracy. Idzie mi opornie, ale do przodu.
      Powinnam być z siebie dumna, ale niestety, obca mi taka emocja.

      Na obiad dzisiaj sałatka z tuńczykiem a la Meksyk. Jutro steki, karczochy po prowansalsku i czipsy z ziemniaków z piekarnika. W niedzielę knajpa.




      • hanusinamama Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 10:51
        U mnie akurat od kilku dni mocno wieje. Tydzien temu mróz był większy ale nie taki odczuwalny.
      • homohominilupus Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 10:58
        piataziuta napisała:

        > Bez przesady, minus siedem to nie minus piętnaście!


        My girl!


        > Z minusów - razem z podwyższeniem temperatury znikło słońce.
        > Jutro testuję oponę z kolcami na lód w rowerze. W jedną stronę wiatr będzie głó
        > wnie w plecy, a z powrotem...zobaczymy. :p

        Brawo.
        Moj chlop nie jezdzi na rowerze jak jest zimno. Opowiem mu o odważnej dziewczynie z Warszawy ktorej śniegi niestraszne
        >
        >
        • piataziuta Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 11:26
          >Moj chlop nie jezdzi na rowerze jak jest zimno. >Opowiem mu o odważnej dziewczynie z Warszawy >ktorej śniegi niestraszne

          Rok temu jeździłam do minus ośmiu i było spoko, tylko trzeba mieć bardzo ciepłe rękawiczki ( u mnie narciarskie bez palców), buty/wełniane skarpety i tłuszcz na twarzy.
          W tym roku napadało tyle białego goofna, że do tej pory nieodśnieżona i oblodzona jest połowa chodników w Wawie, a ścieżki rowerowe nie istnieją.
          Podsumowując:
          polecam rower w zimne dni - wspaniałe antidotum na zimowe spadki nastroju. Po warunkiem, że nie ma lodu - już się w tym roku raz wyyeb...łam. Pozdrów chłopa! smile
          • homohominilupus Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 12:05
            A dzięki, pozdrowię

            Gdybym mieszkala teraz w Pl to byłabym kontenta z aury tylko ten smog!
            • piataziuta Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 12:08
              Aj noł.
              Masz tu zdjęcie z wczoraj.

              • homohominilupus Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 13:46
                Cudownie!!!

                Jak obraz Witkiewicza

                Ziuta, czy Ty jeździsz z tymi strasznymi pedałami, w ktore wpina sie buty?!
                • piataziuta Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 14:04
                  Nie, absolutnie.
                  Jeżdżę na starym góralu. Mieciu tylko, co jakiś czas, eksperymentuje na mnie z rodzajem kół i opon. Z przodu górska, z tyłu miejska. Teraz z przodu będzie z kolcami - dopóki śnieg się nie rozpusci, czyli pewnie ze dwa tygodnie.
                  Ciągle mnie wszyscy namawiają (łącznie z Mieciem) na gravela, ale ja jestem nieugięta.
                  Po pierwsze pozycja. Po drugie, jeżdżąc sobie tylko rekreacyjnie po mieście, co jakiś czas wjeżdżam kołami w dziwne miejsca - a to błoto po kostki, a to śnieg, a to piaskownica. Gdybym wjechała w to gravelem, to chyba bym się popłakała, rzuciła rower w rów i zamówiła taksówkę - przynajmniej tak sobie mówię, jak wjeżdżam w to góralem. wink

                  Przede wszystkim, to ja nie znoszę jazdy bez celu - używam roweru jako środka transportu. W związku z tym, w jedną stronę, robię maksymalnie 20 km (raz na rok).
                  • homohominilupus Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 15:42
                    Koniecznie te kolce, weź.

                    Ze mnie taka rowerzystka jak z koziej d saksofon, ale tak sie zastanawiam czy - jeśli z jakichś powodów zarzucę bieganie, to może jednak rower. Ale tak konkretnie konkretnie, 2 h trening. Również w gorach. Tylko te straszne pedały mnie przerażają.

                    A tu proszę dla wszystkich spragnionych wiosny: maj w styczniu! Zawsze tak u nas jest w słoneczny zimowy dzień. Za to w górach klęska urodzaju. Albo sypie, albo pizga A teraz 4 stopień zagrożenia lawinowego
                    • piataziuta Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 18:01
                      > Ze mnie taka rowerzystka jak z koziej d saksofon, ale tak sie zastanawiam czy -
                      > jeśli z jakichś powodów zarzucę bieganie, to może jednak rower. Ale tak konkre
                      > tnie konkretnie, 2 h trening. Również w gorach. Tylko te straszne pedały mnie p
                      > rzerażają.

                      Ale te pedały potrzebne są tylko ludziom, którzy biorą udział w wyścigach. Ludziom niezaawansowanym są wręcz niewskazane, bo promują niewłaściwe przyruchy podczas jazdy - np. przy przeskokach. Przeskok - np. przez leżącą mikro gałązkę, wymaga techniki - odpowiedniego podciągnięcia roweru ciałem. Przyczepiane pedały zafałszowują ten ruch - sprzęt Cię ciągnie, a nie ciało. Bezpieczniej jest nie używać tych pedałów, gdy się nie jest zaawansowanym, zwłaszcza jeśli masz plany jeżdżenia po górach.
                      (Cytuję właśnie Miecia, który skacze hopki na MTB)


                      > A tu proszę dla wszystkich spragnionych wiosny: maj w styczniu! Zawsze tak u na
                      > s jest w słoneczny zimowy dzień. Za to w górach klęska urodzaju. Albo sypie, al
                      > bo pizga A teraz 4 stopień zagrożenia lawinowego

                      Zamieńmy się tymi krajobrazami!
                      • piataziuta Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 18:05
                        Dodatkowo, gdybyś poczuła się na tyle pewnie w tych górach, że zechciałabyś jednak te wpinane pedały - to można je z dnia na dzień wymienić w istniejącym rowerze.
      • krwawy.lolo Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 11:02
        Tylko nie testuj szyjki kości udowej, jak ja. tongue_out
        • krwawy.lolo Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 11:04
          .
          • szarmszejk123 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 11:06
            Mój mąż ma takie :pb
        • piataziuta Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 11:35
          krwawy.lolo napisał:

          > Tylko nie testuj szyjki kości udowej, jak ja. tongue_out

          Przetestowałam.
          Lata pakowania w gluteus medius i obżerania się dobrymi rzeczami, opłaciły się - nawet siniaka w tych okolicach nie miałam po upadku. Kolanko zamortyzowała mi solidna czwórka - tu został niewielki siniak, a porządnie dostało tylko jedno z niewielu chudych miejsc w moim ciele - kostka.
          • krwawy.lolo Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 11:37
            Z drugiej strony, jeśli waży się tyle co bardziej wyrośnięty kurczak ... wink
            • piataziuta Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 11:42
              Fakt, impet był mały, a upadłam miękko jak dzidziuś, bo lód wziął mnie z zaskoczenia.
              Ale potem zaczęłam jeździć strasznie spięta, ze strachu, że mi się znowu omsknie opona, więc lepiej by było się już nie wywalać w tym roku. :p
    • nenia1 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 10:49
      jak u innych, zimno, smog, stwierdziłam że dzisiaj nie wychodzę. Spotkania mam biznesowe, no ale to po 12-tej dopiero i pojadę autem. Tym bardziej, że niestety z psem pojawiły się pewne problemy, a sroczki zniknęły, już przez tydzień ich nie widzę, więc nawet mnie nie ciągnie na zewnątrz. Dzień więc taki sobie, musiałam jeszcze dodatkowo zwrócić uwagę pracownicy, klient się na nią wczoraj poskarżył. No i faktycznie miał rację. Niestety pracownik z serii "muchy w nosie". Do tego trudno przyjmuje zwrócone uwagi, zawsze odpiera i szuka usprawiedliwień poza sobą.
      Poszłam na solidniejsze śniadanie, bo obiad zjem pewnie później. Wołowina z wczoraj, po burgundzku, puree ziemniaczane i zielony groszek.
      Plany na weekend bardzo luźne, zależy też od tego czy smog zelżeje. W planach było spotkanie ze znajomymi, ale coś tam im dzieci zaczynają chorować, więc zobaczymy.
    • default Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 11:40
      Wczoraj mieliśmy wieczorem atak dzików - całe stado kotłowało się pod bramą, wyżarły ziarno wysypane dla ptaków, przewróciły kubeł ze zmieszanymi śmieciami i rozwlekły po całej drodze... 😠 Trochę zbierania było, niełatwo, bo mokre śmieci przymarzły.
      Śniadanie zjadłam jak zwykle w łóżku, w towarzystwie "Rodu Guinessów" - całkiem przyjemnie się ogląda.
      Na obiad indyk w sosie szpinakowym, z ryżem. Jutro naleśniki z mięsem.
      I może upiekę ciasto - chyba z brzoskwiniami, bo mam jeszcze słoiki zawekowane latem.
      • gunila7 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 13:10
        Współczuję, ja też już ze dwa razy zbierałam śmieci rozwleczone po całej okolicy, raz w ulewnym deszczu i miałam dość. Teraz robimy zabezpieczenie śmietnika jak na niedźwiedzie, zapieramy go deską o płot i jeszcze płyta betonowa na górę. Niestety trzeba pamiętać o likwidowaniu tych zabezpieczeń przed przyjazdem śmieciarki.
        • default Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 14:58
          Ja wstawiłam teraz kubeł za furtkę, na podwórko - no ale tez będę musiała pamiętać, żeby go wystawić na czas.
          Ale i ubaw mieliśmy, obserwując stado - znalazły miskę, na której wystawiamy żarcie bezdomnym kotom, widocznie zostały w niej jakieś pięknie pachnące resztki, bo turlały nią po całej drodze, szturchając się i pokwikując 😄 komicznie to wyglądało.
      • heca007 Re: Wońtek na piońtek 24.01.26, 11:51
        Znajomi ojca wystawili po świętach 12 worków z plastikami. Następnego dnia zbierali to po ulicy uncertain przez półtorej godziny...

        U nas na osiedlu częśc osób robi sobie na płocie taką podwieszaną półkę. I tam stawia worek, szczególnie jeśli to BIO.
    • malaperspektywa Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 11:45
      Moje drugie śniadanie. Bez warzyw, ale paprykę zjadłam wcześniej. Makaron podsmażony na patelni po smażeniu kurczaka. Kurczak podsmażony i uduszony z warzywami będzie na obiad. Makaron resztkowy z wczoraj.
      • piataziuta Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 11:47
        Panie jezu
      • krwawy.lolo Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 11:48
        Makaron z kokainą? Kul!
        • piataziuta Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 11:51
          big_grin
      • szarmszejk123 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 11:59
        A mówili, że mój gulasz źle wygląda 😅
        • piataziuta Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 12:03
          W sumie to makro ma lepsze, niż makaron z pesto...🫣
          • szarmszejk123 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 12:16
            Się czepilas tego pesto 😂 ja tam zazdroszczę moim włoskim koleżankom że ich dzieci lubią pesto, mają "obiad" w 10 minut a ja muszę gotować, bo moja młoda poniżej makaronu z domowym sosem pomidorowym nie schodzi 😅
            • hanusinamama Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 12:19
              To jest wygodne smile Mam w domu zawsze kilka słoiczków. Obie lubie 2 wybrane ( ale pewnie zjadłby inne). Tyle ze wtedy musze pilnować białka w innych posiłkach.
              Wczoraj młodsza dopchnęła orzechami a starsza krewetkami i makro się zgadzało
              • szarmszejk123 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 12:19
                No pewnie, że wygodne! A moja wyrodna Włoszka gardzi, nie lubi żadnego 😐
                • hanusinamama Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 13:55
                  Ale w sensie robionego w domu też nie?
                  Pocieszę- moja starsza córka (wyrodna Polka) nie lubi kanapek, chleba ogólnie ( chcoiaz zje jak musi)
                  A młodsza (wyrodna Polka) połowy polskich zup smile
                  Za to włoskie danie każde wciągną i to kazdej wersji ( "mamo ten makaron jest pyszny", "młoda on jest z kiełbasą, ty nie lubisz kiełbasy", "włoską lubię")
                  • szarmszejk123 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 14:04
                    Robionego w domu zwłaszcza 😂
                    Moja uwielbia azjatyckie wszelkie, od sushi przez podrzędną budę chińczyka po hinduskie :p pizzy nie kocha jakoś bardzo, jak ma wybór, to wybierze krewetki e tempurze:p a ostatnio jak zaczęła się zajadać brukselką to mąż się prawie obraził, to jego znienawidzone warzywo i dotąd miał w tym sprzymierzeńca, ale najwidoczniej młodej się ostatnio smaki zmieniają 😂
                    • hanusinamama Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 14:18
                      MOja starsza to jest dziecko, któe powinno mieszkać w Azji. Kocha włoskie ale mogłaby się żywić ryżem i daniami azjatyckimi. Natomiast na wyjazdach jemy zawsze...we włoskich restauracjach. Nie ważne czy to Paryż czy Norwegia, włoską knajpę łapiemy jako pierwszą.
                      Zmieniają się dzieciakom gusty. Starsza zje już prawie wszystko a była wybrednym dzieckiem. Wciąga ryby, owoce morza, steki. Jest na takim etapie ze wszystkiego spróbuje.
                      Młoda jest jeszcze na etapie "bleeee"...poczekam, minie jej smile
                      • szarmszejk123 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 14:19
                        Ile ma twoja młodsza? Moja w niedzielę kończy 9 smile
    • bramstenga Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 12:47
      Ta zima jest niesamowita, wynagradza te ostatnie z nawiązką! Kilka kadrów z Podlasia.
      • kropkaa Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 12:48
        Przepiękne! ❤️
      • szarmszejk123 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 13:06
        Jaki cudny żubr 😍😍
        Kilka lat temu widziałam świetne zdjęcie oszronionego bizona, od razu mi się przypomniało 🙂
        • krwawy.lolo Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 13:08
          szarmszejk123 napisał(a):

          > Jaki cudny żubr 😍😍

          Ale zamiast kawki sikorka. uncertain
        • bramstenga Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 13:09
          O tak, żubry dopisały, no i śniegu jest naprawdę mnóstwo!
          • szarmszejk123 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 13:14
            Masz więcej żubrów? Wrzucisz? Uwielbiam żubry ♥️
            • jottka Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 13:19
              to ostatnie zdjęcie to prawie Chełmoński i jego kuropatwysmile
              • bramstenga Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 13:38
                Strasznie się ucieszyłam z tych kuropatw, bo z roku na rok ich mniej.
            • bramstenga Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 14:41
              Nie ma sprawy. Na ostatnim jelenie.
              • szarmszejk123 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 14:43
                Dziękuję, cudne 😍😍 to grupowe jest świetne ale i jelenie fajowe!
                Ps. Nie odmrozilas tyłka w tym śniegu czatując? Ile czasu tak siedzisz w plenerze?
              • andaba Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 14:55
                Jeszcze, jeszcze!
                Przecudnie ci te zwierzęta wyszły, masz taki faktycznie super sprzęt, czy po prostu masz talent?
              • majenkirr Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 15:08
                Pokaż im wrony!
              • feniks_z_popiolu Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 16:43
                Zdjęcia jak zwykle przepiękne.
                Fantastyczne uchwyciłaś te żubry na przedostatnim zdjęciu 😀
                • mika_p Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 19:19
                  Zgadzam się, piękne żubry
              • mabel_mora Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 20:42
                jakie piekne zdjecia!!
      • andace Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 13:07
        Ale super! Świetne zdjęcia i jaki cudny żubr.
      • gunila7 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 13:12
        O rany, te kuropatwy jak obraz Chełmońskiego
      • kocynder Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 13:18
        Fantastyczne zdjęcia!
      • alexis1121 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 13:21
        Wspaniale robisz zdjęcia, zazdroszczę takich widoków.
      • andaba Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 14:33
        Fantastyczne zdjęcia
      • homohominilupus Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 15:47
        Myślałaś zeby zrobić konkurencję Wajrakowi i wydać kalendarz bramstengi?

        Przepiękne zdjęcia, gratuluję

        Wilka Ci sie nie udało podejść?
      • pade Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 22:19
        Dołączam do zachwytów. Masz dziewczyno talent!
      • mayaalex Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 22:56
        Przepiekne zdjecia!
      • chlodne_dlonie Re: Wońtek na piońtek 24.01.26, 09:41
        Fantastyczne widoki!
        No i zdjęcia!

        smile
    • kropkaa Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 12:47
      Zimno.
      Kupiłam sobie coś a la biokominek w formie świeczniko-lampy. Docelowo na balkon, na razie cieszę się w domu. Szkoda, że działa tylko ok. godziny i paliwo się kończy.
    • andace Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 13:06
      W Holandii zimno, ale słonecznie (niby +8 ale odczuwalna -1), od tygodnia wracam na “stare śmieci” bo przygotowuję mieszkanie do sprzedaży.
      Holenderskie dokładne sprzątanie przez specjalistyczną firmę zamówione przez najemcę, niestety nie pokrywa się z mają definicja dokładnego sprzątania, więc sprawdzam co jeszcze trzeba ogarnąć i sprzedaje meble.
      Przy okazji przypomniałam sobie dlaczego tak lubiłam tam mieszkać - uwielbiam wodę.
      • szarmszejk123 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 13:11
        Rotterdam 🙂 pierwsze holenderskie miasto w którym mieszkałam smile
        • andace Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 13:14
          Ja też, ale nie byłam z rok więc codziennie wysiadam stację metra wcześniej i idę przez most. Bardzo lubię to miasto.
          • szarmszejk123 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 13:15
            Oj, ja to dłużej, ostatnio to trzy lata temu jak po kota jechaliśmy, ale tylko przejazdem.
            • andace Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 13:25
              My nadal mamy mieszkanie w Rotterdamie, mąż ma pracę no i nadal mamy lekarza rodzinnego i dentystę.
              Ale zazwyczaj nie mam czasu na spacery, a teraz korzystam ze słońca i nie mogę nacieszyć się wodą 😎 wiec spaceruję po dzielni.
              • szarmszejk123 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 13:27
                My mieszkaliśmy tam krótko, wyprowadziliśmy się na wieś 😉 do Willemstad a potem do Herkingen. A potem to już Zeeland.
                • andace Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 13:37
                  Ja mieszkałam prawie 5 lat.
                  • andace Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 13:42
                    Rotterdam, a przynajmniej dzielnica w której mieszkałam wygląda zupełnie inaczej niż wyobrażałam sobie Holandię, nie przypomina zupełnie innych holenderskich miast. Miasto zostało zbombardowane przez Niemców w czasie 2 wojny światowej więc mało jest starych kamienic i zabytkowych dzielnic.
                    • szarmszejk123 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 13:45
                      Rotterdam jest najnowocześniejszym holenderskim miastem, i zdecydowanie ma swój urok smile a przy takiej pogodzie, to nic, tylko łazićsmile
                    • mika_p Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 19:20
                      Co to jest, to lustrzane UFO?
                      • szarmszejk123 Re: Wońtek na piońtek 24.01.26, 13:59
                        Muzeum emigracji 🙂
    • konsta-is-me Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 13:10
      Gotuje birysnini już widzę że przepis jest głupi bo ziemniaki i marchewką nie chcą się ugotować w sosie.
      Trwa to wieki.
      Na drugi raz ugotuje osobno.
      Potem idę do czegoś w rodzaju klubu i pogramy w gry.
      A potem z przyjaciółką na herbatkę i będę wykończona bo jestem typem introwertyka i wielogodzinne spotkania towarzyskie mnie męczą choć jednocześnie je lubię.
      Byleby nie za często .
      • konsta-is-me Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 13:11
        biryani*
      • homohominilupus Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 15:49
        konsta-is-me napisała:

        >
        > A potem z przyjaciółką na herbatkę i będę wykończona bo jestem typem introwerty
        > ka i wielogodzinne spotkania towarzyskie mnie męczą choć jednocześnie je lubię.
        > Byleby nie za często .

        Jejku, identycznie mam
    • alexis1121 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 13:18
      Tess zachorowała na parainfluenzę 😭 Z pobytu nadmorskiego pojechała prosto do weta, gdzie za syropek i antybiotyk zapłaciłam 305 zł 🤪 Nie żalę się, ale pierwszy raz byłam zaskoczona.
      Ja już po paznokciach i fryzjerze, przygotowuję się do weekendu. Wspaniałego piątku dla wszystkich ❤️
      • krwawy.lolo Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 13:54
        Spocznij! wink
      • chlodne_dlonie Re: Wońtek na piońtek 24.01.26, 09:42
        Biedna Tess - zdrówka!
        • chlodne_dlonie Re: Wońtek na piońtek 24.01.26, 09:43
          I jeszcze dopytam, pozwól - to żółte na drugiej fotce to..??
          • alexis1121 Re: Wońtek na piońtek 24.01.26, 21:25
            Pistacjowa latte 🤪
            • kropkaa Re: Wońtek na piońtek 24.01.26, 23:46
              Panienko przenajświętsza!
            • chlodne_dlonie Re: Wońtek na piońtek 25.01.26, 10:38
              Oo, okeyyyyyy
              wink
          • krwawy.lolo Re: Wońtek na piońtek 25.01.26, 10:42
            Ja myślałem, że powód wizyty u weterynarza.
    • gunila7 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 13:19
      U nas -10, byłam rano pozałatwiać kilka spraw w sąsiednim mieście i mało nie zamarzłam. Zrobiłam zakupy na weekend, nie za wiele jedzenia, bo dzieci nie będzie w sobotę i pół niedzieli. Na obiad kotleciki kurczakowe w panko z sosem czosnkowym i może jakaś sałata. Bestia mi się nudzi w oczekiwaniu na ocieplenie.
      • jottka Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 13:22
        no raczej zapowiada ci krótki żywot, jak każesz jej dłużej się nudzićsmile
      • szarmszejk123 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 13:27
        Wygląda na to, że wini ciebie za ten stan 😅
        • gunila7 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 14:37
          No nie, to jest przyjazna mina, przyszła się poprzytulać, jak jest zła to uszy do przodu, czoło zmarszczone, ale nie mogę takiego zdjęcia zrobić, bo jak na mnie matrzy, to od razu uszy kładzie smile
          • szarmszejk123 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 14:39
            Najwyraźniej jest ematką i ma rbf :p
      • kocynder Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 13:48
        Ale cudna Bestia!
      • eliszka25 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 16:06
        Matko, jaki piękny! 😍
    • kochamruskieileniwe Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 14:01
      Siedzę na SOR i czekam. karetka przywiozła mamę 4 godziny temu. Jeszcze nic nie wiem. Portzymajcie kciuki..
      Kurcze... bo zbyt długa przerwę od szpitali miałam. Jakieś półtora roku....
      • szarmszejk123 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 14:05
        Kciucze!!
      • andace Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 14:10
        Trzymam mocno kciuki! 🤞
      • kocynder Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 15:03
        KRIL, trzymam bardzo, bardzo mocno! Daj koniecznie znać jak się coś wyjaśni!
      • homohominilupus Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 15:50
        Trzymam!
      • lilia_tygrysia Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 16:08
        Trzymam!
      • majenkirr Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 16:10
        O kurcze, trzymajcie się❤️
      • kura17 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 19:02
        3mam kciuki bardzo mocno kiss
      • kochamruskieileniwe Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 21:43
        Podladowalam telefon. Nadal na SOR...ale już z mamą. Czekamy na decyzję co dalej. To nie był mikroudar. Uff... ale coś się dzieje.
        • krwawy.lolo Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 21:48
          Siedem godzin. Współczuję. Ja spędziłem z żoną sześć w Lęborku. Ale to było "jedynie" złamanie kości promieniowej.
          • kochamruskieileniwe Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 22:50
            Jeszcze siedzę .Przyszedł nowy lekarz i nie może znaleźć karty pacjenta. Chce powtarzać badania...ale bajzel. Zaraz wybuchnę.,😡🤬
            • kochamruskieileniwe Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 22:52
              A siedzę od 11 przed południem. Ku..a. dobrze, że kanapki kupiłam, jak bufet był czynny...
      • pade Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 22:17
        kochamruskieileniwe napisała:

        > Siedzę na SOR i czekam. karetka przywiozła mamę 4 godziny temu. Jeszcze nic nie
        > wiem. Portzymajcie kciuki..
        > Kurcze... bo zbyt długa przerwę od szpitali miałam. Jakieś półtora roku....

        Trzymam!
      • kocynder Re: Wońtek na piońtek 24.01.26, 09:44
        I...?
        • kochamruskieileniwe Re: Wońtek na piońtek 24.01.26, 14:19
          1:30 dzisiaj wypis. Jest ok. Dopiero się obudziliśmy...
          Już wiem, co się stało. Zażyta podwójna dawka leków, bardzo silnych* Na razie nie chce widzieć siostry, bo ja uszkodzę. Nie przypilnowala

          Mama ma pudełko z przegródkami. Poranną dawka była wzięta z piątku i soboty. To silne leki m.in. neurologiczne.
          • kocynder Re: Wońtek na piońtek 24.01.26, 21:41
            Uff... No to chwała Zeusowi i reszcie towarzystwa z Olimpu, że jest ok. Odpocznij i zrób sobie "leniwą niedzielę" - potrzeba, po stresie! smile
          • andace Re: Wońtek na piońtek 25.01.26, 10:51
            Ufff, nie dobrze że wzięła podwójną dawkę, ale dobrze że już jesteście w domu i że wszystko jest dobrze.
      • chlodne_dlonie Re: Wońtek na piońtek 24.01.26, 09:44
        Kciuki trzymam!
        Mocno!

        I Ty, trzymaj się!
        Znam to z autopsji niestety uncertain
    • budyniowatowe Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 14:11
      kocynder napisała:

      > Ciągle zimno. W tej chwili -7, do tego wiatr i takie marznące coś w powietrzu.
      > Fuja.

      U mnie -13 odczuwalna jak -24. Jutro jeszcze zimniej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka