Dodaj do ulubionych

Pytanie o Pierwszą Obywatelkę

16.02.26, 20:39
Przyznam, że jestem zdegustowana i znudzona dyskusjami o żonach prezydenta. (Wiem, mogę nie czytać, nie oglądać i nie dyskutować).

Zarzuca się tym paniom, że są zbyt wyrafinowane, za mało wyrafinowane, za mało wykształcone, mówią za dużo lub za mało, źle się ubierają, mają złe makijaże i fryzury, za słaby angielski i polski.

Może trzeba by, oprócz wyborów prezydenta, robić wybory Pierwszej Obywatelki, co oznacza, że nie musi nią zostać żona prezydenta. Można by wybierać kobietę, która spełniałaby wyśrubowane standardy urodowo-modowo-edukacyjne. Taka kobieta byłaby opłacana z budżetu, miała swoją kancelarię i pracowników tejże, którzy dbaliby o jej wygląd itd. Mogłaby mieć poglądy inne niż urzędujący prezydent, jeśli taka byłaby wola wyborców.
Obserwuj wątek
    • amarantha Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 16.02.26, 20:44
      Proponuję rozszerzyć pomysł na reality show transmitowany w prime time w państwowej telewizji. Na oba stanowiska (Prezydenta i Pierwszej Damy) wybierać wyłącznie singli, a w dniu zaprzysiężenia robić im ślub od pierwszego wejrzenia.
      • demodee Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 16.02.26, 21:00
        Albo w ogóle usunąć ze sceny żonę prezydenta.

        Niech prezydent sam reprezentuje kraj. Ma żonę, czy nie ma, nieistotne. Sam wszędzie jeździ, sam podejmuje głowy innych państw itd.
        • demodee Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 09:04
          W końcu Putin jest rozwodnikiem i sam wszędzie jeździ. Hitler też sam jeździł i wszędzie występował solo.

          Ja wiem, ze to są przykłady postaci odrażających, ale to oznacza, że protokół dyplomatyczny na to pozwala (nie dokleja się na siłę jakiejś kobiety do prezydenta w rodzaju matki, siostry, teściowej, żeby reprezentowała "pierwiastek żeński" narodu).
      • taje Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 16.02.26, 21:06
        I do tego dołączyć Project Runway, gdzie projektanci ubierają kandydatów wink
      • kropkaa Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 16.02.26, 21:59
        A na tym statku miłości nie mogli od razu konkursu zrobić?
    • cegehana Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 16.02.26, 21:26
      Ja też. Uważam, że to jakiś feudalny anachronizm, w którym małżeństwo z kimś tam od razu podnosiło rangę małżonka w hierarchii. A w demokracji nie ma to racji bytu, bo żona prezydenta nie kandydowała, nikt na nią nie głosował, jej zdanie ma takie samo znaczenie, jak każdego z nas.
      • trampki-w-kwiatki Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 07:09
        Mam takie samo zdanie.
        Dać spokój żonom prezydentów.
        • iwles Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 08:04
          trampki-w-kwiatki napisała:


          > Dać spokój żonom prezydentów.


          Nie ma obowiązku przeprowadzania się do pałacu prezydenckiego razem z mężem. Mogła zostać w Gdańsku.


          • cegehana Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 08:59
            A co to za różnica gdzie się prywatna osoba przeprowadziła?
            • iwles Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 09:21

              Skoro przeprowadziła się do pałacu, który jest na utrzymaniu podatników, to już nie jest osobą prywatną.
              • cegehana Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 09:35
                Pałac został mu w drodze demokratycznego głosowania przekazany do użytku i może tam zaprosić kogo chce, tak zdecydowali podatnicy. Może zaprosić Trumpa a może też i żonę.
                • iwles Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 09:54

                  Oczywiście, a żona NIE MUSI tam mieszkać. Może, ale nie musi.
                  Skoro mieszka i przez kilka lat generuje dodatkowe koszty utrzymania przez podatnika, to powinna liczyć się z tym, że przestaje być prywatną osobą anonimową.
                  • demodee Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 10:23
                    > Skoro mieszka i przez kilka lat generuje dodatkowe koszty utrzymania przez podatnika,

                    Skoro obyczaj mieszkania rodziny prezydenta jest wliczony w jego pensję, to może należałoby wypłacać prezydentowi wyższe wynagrodzenie, jeśli w Pałacu Prezydenckim mieszka sam, a jego rodzina mieszka gdzieś indziej?
                  • cegehana Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 10:27
                    I tak przestaje być osobą anonimową jako żona prezydenta.
                    • demodee Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 12:11
                      > I tak przestaje być osobą anonimową jako żona prezydenta.

                      Ale to można by zmienić, przecież!

                      Mamy kandydata na prezydenta, głosujemy na niego. Zdobywa urząd. Jeździ i reprezentuje nasz kraj, żona czeka na niego we wspólnym mieszkaniu w bloku z obiadem. Po pracy żona idzie do kina albo uzupełnia wieczorowo wykształcenie bez towarzystwa BORowików.
                      • cegehana Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 12:23
                        Można ale po co? Mnie nic nie obchodzi czy żona czeka z obiadem czy robi co innego.
                        • demodee Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 12:44
                          Ale napisałaś, że żona prezydenta przestaje być osobą anonimową.

                          Skoro w konstytucji nie jest napisane, że żona prezydenta ma się ujawnić, równie dobrze może nie przestać być osobą anonimową.

                          Ciekawe, jaki wynik osiągnęłaby kandydatka na głowę państwa, która nie pokazywałaby swego zaplecza rodzinnego, a jaki wynik kandydat.
                          • cegehana Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 14:22
                            Może, ale jaki to ma związek z mieszkaniem w pałacu czy obiadem w bloku? W Pałacu można mieszkać anonimowo i publicznie gotować obiady.
                            • demodee Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 15:58
                              > W Pałacu można mieszkać anonimowo

                              No raczej się nie da. Za dużo ludzi pilnuje tego zabytku.
                              • cegehana Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 18:45
                                Tam codziennie kręci się kupa ludzi, nie każdego pokazują na pudelku, bo był w Pałacu w jakiejś sprawie.
                                • demodee Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 18:57
                                  > Tam codziennie kręci się kupa ludzi,

                                  Ale chyba jest strefa publiczna, gdzie kręcą się ludzie i strefa prywatna, przeznaczona do zamieszkania przez rodzinę prezydenta? I pracownicy Pałacu widzą, kto w tej strefie prywatnej przebywa - sam prezydent, czy z jakąś kobietą (żoną)?
                                  • cegehana Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 21:56
                                    Nie wiem i mnie to mało obchodzi po jakiej sferze chodzi rodzina prezydenta. Uważam, że to anachronizm jarać się takimi rzeczami w zdemokratyzowanym społeczeństwie.
                                    • demodee Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 18.02.26, 08:41
                                      > Uważam, że to anachronizm jarać się takimi rzeczami w zdemokratyzowanym społeczeństwie.

                                      Ale w długaśnym forumowym wątku o wywiadzie M.Nawrockiej w TVN24 brałaś udział, nieprawdaż cegeheno?
                                      • cegehana Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 18.02.26, 08:50
                                        I o ile pamiętam wypowiedziałam się w podobnym tonie.
          • nick_z_desperacji2 Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 14:40
            iwles napisała:

            > Nie ma obowiązku przeprowadzania się do pałacu prezydenckiego razem z mężem. Mo
            > gła zostać w Gdańsku.
            >
            >
            Dodajmy jeszcze, że te żony biorą aktywny udział w kampanii, a o sobie mówią "jako pierwsza dama będę coś tam i coś tam". Nie jest tajemnicą, na jakie stanowisko kandyduje mąż i że jako żona będzie brała udział w części reprezentacyjnej. Można się na tą rolę nie zgodzić i mąż niech wybiera: kariera, która angażuje też żonę albo żona.
            • demodee Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 16:01
              > Dodajmy jeszcze, że te żony biorą aktywny udział w kampanii,

              Do tej pory brały. Ale to przecież nie jest obowiązek.

              Mogą nie brać, normalnie pracować, a jak mąż dostanie posadę prezydenta, to gotować mu obiady, prasować koszule, jak każda normalna żona męża na stanowisku.
              • nick_z_desperacji2 Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 16:40
                Ale te, o których mówimy, brały, jak nie będą brać, to się będę zastanawiać. I nie kupuję wersji z ofiarą ambicji męża. Jeśli mąż w imię kariery unieszczęśliwia żonę, to się odchodzi.
                • demodee Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 18:28
                  > Jeśli mąż w imię kariery unieszczęśliwia żonę, to się odchodzi.

                  Ale kto tu pisze o unieszczęśliwianiu?

                  Mąż jest wysokim funkcjonariuszem państwowym, pracująca żona go wspiera gotując obiady i prasując koszule. Mąż postanawia kandydować na prezydenta, dzieli się tym pomysłem z żoną. Ona mówi: "Kochanie, przez całe małżeństwo Cię wspierałam i teraz też będę. Kandyduj, a będziesz miał najlepiej wyprasowane koszule ze wszystkich startujących na urząd. Tym ich pokonamy!".

                  Potem mąż zdobywa urząd, w tygodniu pracuje w Warszawie i mieszka w Pałacu Prezydenckim, żona mieszka w Gdańsku, on na weekendy zjeżdża do Gdańska, zjada obiad a w niedzielę wieczorem zabiera do stolicy walizkę z koszulami.

                  Dlaczego ta żona miałaby czuć się nieszczęśliwa i odchodzić od męża?
                  • nick_z_desperacji2 Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 20:24
                    Wiesz, że w przypadku prezydenta to nie wygląda "zjeżdża sobie, a potem wjeżdża"? Z nim jeździ ochrona, która żeby on zjadł niedzielny obiadek w Gdańsku musi np. prześwietlić sąsiadów. Ona też musi mieć w tym Gdańsku ochronę. Na dodatek to nie jest praca od poniedziałku do piątku. Zwyczajowo pierwsza dama pełni określone role, jest osobą publiczną, to nie jest tajemnica. Jak pani ta rola nie odpowiada, to zamiast cyrków z obiadkiem w Gdańsku informuje o tym męża w fazie zastanawiania się nad kandydaturą. Tak samo jak w przypadku rocznego kontraktu na Haiti czy innych planów wywracających do góry nogami życie rodziny.
                    • demodee Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 18.02.26, 08:21
                      > żeby on zjadł niedzielny obiadek w Gdańsku musi np. prześwietlić sąsiadów. Ona też musi mieć w tym Gdańsku ochronę.

                      Nic nie musi, o tym decyduje minister spraw wewnętrznych.

                      > Zwyczajowo pierwsza dama pełni określone role, jest osobą publiczną, to nie jest tajemnica.

                      No, ale mój watek jest właśnie o tym, że to jest zwyczaj, a nie wymóg konstytucyjny czy dyplomatyczno-protokolarny.

                      > Jak pani ta rola nie odpowiada, to zamiast cyrków z obiadkiem w Gdańsku informuje o tym męża w fazie zastanawiania się nad kandydaturą.

                      Tak, a mąż informuje o tym swój komitet wyborczy.

                      > Tak samo jak w przypadku rocznego kontraktu na Haiti czy innych planów wywracających do góry nogami życie rodziny.

                      Tu nie ma żadnego wywracania życia rodziny do góry nogami, normalnie, mąż ma wymagającą pracę, a wychowanie dzieci i prowadzenie gospodarstwa spoczywa głównie na barkach żony. Mało to takich rodzin?
                      • nick_z_desperacji2 Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 18.02.26, 12:26
                        demodee napisała:

                        > Nic nie musi, o tym decyduje minister spraw wewnętrznych.
                        Zapewnienie ochrony najbliższej rodzinie prezydenta to kwestia bezpieczeństwa państwa, ale od dawna wiadomo, że o takich sprawach nie masz pojęcia.

                        > No, ale mój watek jest właśnie o tym, że to jest zwyczaj, a nie wymóg konstytuc
                        > yjny czy dyplomatyczno-protokolarny.

                        No nie jest, ale zwyczaj jest w dyplomacji ważny. Jakby żonaty prezydent pojawiał sie na części spotkań cy uroczystości bez żony byłoby to dziwne, jeśli pojawiałby się z inną niż żona kobietą, byłoby dziwne do kwadratu, a rodzinie tej kobiety też należałoby zapewnić ochronę.

                        > Tak, a mąż informuje o tym swój komitet wyborczy.
                        Tak właśnie, więcej, jeśli żona nie chce, a jemu zależy bardziej na żonie niż stołku, to ten komitet nawet nie zostaje powołany, bo takie rzeczy uzgadnia się wcześniej. Jeśli bardziej na stołku, to ma pecha, bo świeży rozwód przynajmniej u części wyborców będzie kiepsko odebrany.
                        > Tu nie ma żadnego wywracania życia rodziny do góry nogami, normalnie, mąż ma wy
                        > magającą pracę, a wychowanie dzieci i prowadzenie gospodarstwa spoczywa głównie
                        > na barkach żony. Mało to takich rodzin?
                        Skoro to nie problem, to po co ta dyskusja? Nawrocka może się wypisać z obchodów państwowych, wizyt u papieża itp. i siedzieć w pałacu, gotować obiadki. Serio, jak ktoś bardzo chce, to można, najwyżej Batyr będzie wyglądał dziwnie na tych uroczystościach, będzie się tłumaczył, dlaczego na Westerplatte 01.09. był bez rodziny, ale chyba dla dobra rodziny może zaryzykować rysę na wizerunku?
                        • demodee Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 18.02.26, 16:24
                          > Zapewnienie ochrony najbliższej rodzinie prezydenta to kwestia bezpieczeństwa państwa

                          No, ale co z tego? O zakresie i rodzaju ochrony rodziny prezydenta decyduje minister spraw wewnętrznych, czyli może zdecydować, że nikomu nieznanej pani ani dzieci BOR nie będzie chronił, bo i po co?

                          > Jakby żonaty prezydent pojawiał sie na części spotkań cy uroczystości bez żony byłoby to dziwne, jeśli pojawiałby się z inną niż żona kobietą, byłoby dziwne do kwadratu

                          A jeśli prezydent pojawiałby się na wszystkich spotkaniach czy uroczystościach bez żony, to też byłoby to dziwne? W.Putin na wszystkich uroczystościach i spotkaniach pojawia się bez kobiety u boku i nikt nie robi z tego problemu.

                          > Jeśli bardziej na stołku, to ma pecha, bo świeży rozwód przynajmniej u części wyborców będzie kiepsko odebrany.

                          Taki świeży prezydent wcale nie musiałby się rozwodzić. Dla niektórych ludzi (np. mnie) stan cywilny funkcjonariusza państwowego nie jest istotny. Ma żonę taki prezydent, czy nie ma, ma męża, czy ma kochankę albo kilka, kochanka lub kilku - mnie jest wszystko jedno. Byleby był dobrym prezydentem.

                          > Nawrocka może się wypisać z obchodów państwowych, wizyt u papieża itp. i siedzieć w pałacu, gotować obiadki.

                          Już sobie wyobrażam te wątki na ematce, gdyby M.Nawrocka przestała się pojawiać na uroczystościach: "Płacimy jej, a ona siedzi w domu i gotuje obiadki, leniwa larwa, ja chodzę do pracy i ogarniam dom, męża i dzieci, a ona..." itp.
                          • nick_z_desperacji2 Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 18.02.26, 16:38
                            boszz...dla ciebie to będzie nieznana pani, zainteresowani będą wiedzieć nawet, czy sra przed czy po kawie.
                            Jeśli na wszystkich? Ok, ale to na wszystkich, a nie na wybranych. Czy do papieża też bez żony i dzieci.
                        • cegehana Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 18.02.26, 16:53
                          Nie byłoby "dziwnie" tylko inaczej. Tak przykładowo księżna Kate w czasie choroby wycofała się z życia i było to może jakaś sensacją dla brukowej prasy, ale nie przeszkodą w działalności jej męża. Co prawda nie znam się za dobrze na dyplomacji, ale myślę, że te spotkania różnią się od tradycyjnej polskiej wigilii, gdzie trzeba zapytać "a masz ty jakąś pannę na oku".
      • furiatka_wariatka Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 13:48
        Ja osobiście też uważam, że żona prezydenta powinna być po prostu niewidoczna, nie uczestniczyć ani w kampani, ani potem w sprawowaniu urzędu, nie powinna się pojawiać na żadnych spotkaniach, udzielać charytatywnie. Tak jak Dudziny nie było słychać, to jednak było ją widać. Ja bym więc poszła o krok dalej i zupełnie nie pokazywała żony prezydenta publicznie, bo i po co. Jak chce to niech pracuje w swojej starej pracy, jak nie chce pracować, to niech mąż ja utrzymuje i tyle.
        Jeśli kiedyś prezydentem Polski zostanie kobieta, w co wątpię, to te same zasady dotyczą jej męża.
        Ostatecznie głos się oddaje na konkretnego człowieka, a nie na jego współmałżonka.
    • geez_louise Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 16.02.26, 22:19
      Też uważam, że Batyr, a wcześniej Andrzejek dostarczali samodzielnie tyle materiału do załamywania rąk, że wciąganie w to jeszcze ich żon to przesada.
    • boggi_dan Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 16.02.26, 22:20
      Bo w żonę łatwo uderzyć. Im się wydaje że nadal jest jak w roku 2005 i 2010 że można rozpętać kampanię hejtu i przemysłu pogardy jak wtedy, jest jednak problem, bo celem nie jest teraz "Kaczyński" i "mohery", ale ponad połowa narodu w tym większość ludzi młodych oraz twardy facet który nie da sobie dmuchać w kaszę.Kto ma wyznaczać nowe trendy? Stara królowa, czy młoda prezydentowa?
      • mava12 Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 00:17
        >Bo w żonę łatwo uderzyć

        akurat w agatę mało kto uderzał bo milczała, głównie.
        Natomiast Maria była w porządku, stała z/a kobietami.
        Jolanta też nie zbierała negatywnych ocen.
        Więc to nie jest tak, że się "uderza". Jak nie ma powodu to się nie uderza.
        • dracaria Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 11:02
          mava12 napisała:

          > Jak nie ma powodu to się nie uderza.

          Dokładnie. Żona Komorowskiego była skrajnie zaniedbana zdrowotnie, ale nie było powodu w nią uderzać, bo była "nasza". Znaczy - wasza big_grin
          • mava12 Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 12:42
            >Żona Komorowskiego była skrajnie zaniedbana zdrowotnie

            była/jest gruba, jak połowa (co najmniej) ematek tu (ty też?). I te matki święcie się oburzają na dyskryminację ze względu na tuszę.
            Ale przynajmniej głupot nie gadała. Nic do rzeczy nie ma, nasza/wasza.
            Maria nie była "nasza" a wiekszosc ją szanowała. No może poza pewnym ojcem dyrktorem.
            • demodee Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 16:04
              > Maria nie była "nasza" a wiekszosc ją szanowała.

              A ja pamiętam ematkowe wątki o L.Kaczyńskim i co się przy okazji wylewało na jego żonę. Narracja zmieniła się po Smoleńsku, okazało się po śmierci, że M.Kaczyńska to prawie feministka była..
          • qrka Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 14:17
            Akurat po Komorowskiej też jeździli, właśnie że gruba. Po Kaczyńskiej, że reklamówki za mężem nosi. Po Wałęsowej, że kuchta. Kwaśniewskiej bezę też długo wypominali.
            No sorry, prezydentowa jest tak samo na świeczniku jak jej mąż, tak samo musi się liczyć z ocenami swojej osoby.
        • angazetka Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 18.02.26, 08:45
          W Agatę uderzano, bo się nie odzywała.
          W Marię Kaczyńską uderzano z obu stron - bo brzydka szara mysz z jednej i bo próbowała mieć własne, mniej prawicowe zdanie z drugiej.
          Kwaśniewska też musiała poczekać, by doczekać się uznania.
          • demodee Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 18.02.26, 08:58
            > W Agatę uderzano, bo się nie odzywała.

            A.Duda próbowała właśnie, moim zdaniem, wprowadzać nowoczesne pojęcie prezydenckiej żony, czyli - mąż robi swoje, ja robię swoje. Niestety, nie była w tym konsekwentna, bo chociaż na rynku wewnętrznym ograniczyła swoją rolę do składania świątecznych życzeń, to pokazywała się oficjalnie za granicą.
      • memphis90 Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 06:35
        Przecież gdyby nie kampania hejtu w internecie, to Batyr nie siedziałby dziś tam, gdzie siedzi… Jego małżonka wprost i jasno to powiedziała w wywiadzie 🤔
        • iwles Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 07:52

          Taniutki najwidoczniej nie słuchał Nawrockiej.
          Albo słuchał i, jak zwykle, nic nie zrozumiał.
        • dracaria Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 11:04
          memphis90 napisała:

          > Przecież gdyby nie kampania hejtu w internecie, to Batyr nie siedziałby dziś ta
          > m, gdzie siedzi… Jego małżonka wprost i jasno to powiedziała w wywiadzie 🤔

          Bardzo przytomna uwaga, a ktoś tu imputuje, że ona nie ma głowy na karku big_grin
    • alicia033 [...] 17.02.26, 08:36
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • raczek47 Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 08:48
        Najgorsze jest to, że ze zwykłej kobiety robi się na siłę autorytet tylko dlatego, że jej mąż został prezydentem. I niektóre próbują tę narrację ciągnąć.
        • kropkacom Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 09:42
          "W Polsce status pierwszej damy nie jest uregulowany prawnie
          . Oznacza to, że jest to funkcja o charakterze reprezentacyjnym i zwyczajowym. Małżonka Prezydenta RP nie jest urzędnikiem i nie otrzymuje pensji."

          Co oznacza, że żona, partnerka czy partner, mąż prezydenta lub prezydentki nie żadnych powinności. Nie musi być też autorytetem. smile
          • kropkacom Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 09:47
            Danuta Wałęsa nie przeprowadziła się do Warszawy i pozostała z dziećmi w Gdańsku. Ponoć podkreślała, że nie lubi określenia „pierwsza dama” i nie czuła się w tej roli komfortowo. Zdecydowała się na życie na dwa domy, nie chcąc zmieniać życia dzieciom.
          • trampki-w-kwiatki Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 09:57
            No więc jeśli nie płacimy "pierwszej damie" za jej "funkcję reprezentacyjną" to powinniśmy się od tych "dam" odpinkolić. Niech robią co chcą, niech sobie chodzą do pracy, bo to chore zabronić w XXI wieku zarobkowania. I niech się skończy ten cały festiwal komentarzy dotyczący tego czy pierwsza dama nie jest za gruba i czy ma odpowiednio modną sukienkę. To nie jest monarchia, żeby się głowy państwa parami wszędzie stawiały 🙄
            • kropkacom Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 10:05
              Nikt nie zabrania chyba pracy żonie prezydenta w Polsce. To ich wybór. Jeśli jednak mamy nie komentować to nie komentujmy nawet jeśli to nie nasza opcja polityczna.
              • demodee Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 10:40
                > Nikt nie zabrania chyba pracy żonie prezydenta w Polsce. To ich wybór.

                Chyba nie do końca.

                Rodzina prezydenta objęta jest ochroną rządową. Wyobrażasz sobie, że prezydentem zostaje mąż pracownicy supermarketu, ona nie chce rzucić pracy, bo zależy jej na składkach emerytalnych i własnych pieniądzach, a poza tym chce robić karierę w handlu detalicznym, więc przy jej kasie w zatrudniającym ją supermarkecie stoi uzbrojony funkcjonariusz BORu i ją chroni?

                Może należałoby zakładać każdej Pierwszej Obywatelce jakąś fundację, której ona by była automatycznie prezeską, a fundacja zajmowałaby się czymś, co daną żonę prezydenta interesuje, więc: warunki pracy w handlu, warunki pracy nauczycieli itd., ona zarabiałaby jako prezeska jakieś pieniądze, fundacja zatrudniałaby jakichś ludzi itd.

                Po zakończeniu kadencji taka żona wracałaby do pracy w branży, ale już nie jako kasjerka, tylko na lepiej płatne stanowisko, miałaby składki opłacane za czas przepracowany w fundacji, nie musiałaby reprezentować Narodu itd.
                • kropkacom Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 10:55
                  Nadal nie zabrania. Z czego jak najbardziej praktycznie jest aby była przy mężu. Tyle. Pamiętam jak niektórzy cieszyli się, że w końcu aktywna zawodowo kobieta jest żona prezydenta. Myślę o Agacie Dudzie. No i skończyło się jak skończyło...
                • iwles Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 10:57
                  demodee napisała:

                  > > Nikt nie zabrania chyba pracy żonie prezydenta w Polsce. To ich wybór.
                  >
                  > Chyba nie do końca.
                  >
                  > Rodzina prezydenta objęta jest ochroną rządową.


                  dzieci do szkoły też nie chodzą? surprised


                  • demodee Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 11:03
                    > dzieci do szkoły też nie chodzą?

                    Może mają ED?
                    • iwles Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 11:07

                      Wszystkie dzieci wszystkich prezydentów Polski?
                      Umiesz odpowiedzieć na pytanie? Czy jak zwykle - dyskusja z tobą jest o "gdybaniu", a nie o konkretach?
                      • demodee Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 11:18
                        > Wszystkie dzieci wszystkich prezydentów Polski?

                        Tak, wszystkie, szczególnie te dorosłe.
                        • iwles Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 11:27

                          Czyli nie umiesz odpowiedzieć na pytanie?
                          • demodee Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 11:53
                            > Czyli nie umiesz odpowiedzieć na pytanie?

                            Przyznaję się: Nie wiem, do jakich szkół chodzą Antek i Kasia.
                            • iwles Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 11:58

                              No więc jak zwykle - nie wiem, ale "rzucę jakimś goownianym" argumentem, a nuż trafię?
                              • demodee Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 12:22
                                > No więc jak zwykle - nie wiem, ale "rzucę jakimś goownianym" argumentem, a nuż trafię?

                                Iwles, po raz milion czwarty powtarzam Ci, że na ematce nie kreuję się na eksperta w żadnej dziedzinie, dyskutujemy tu sobie, przerzucamy się pomysłami, jak chcesz wiedzieć, jak chronione są dzieci głowy państwa, to sobie zajrzyj do internetu. Na przykład tu:

                                www.eska.pl/news/polityka/jak-panstwo-chroni-dzieci-prezydenta-byly-szef-bor-wyjasnia-aa-tx22-6HwN-2wGH.html

                                I bardzo Cię proszę, nie wprowadzaj wulgaryzmów do moich wątków.
                                • iwles Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 12:39

                                  No widzisz, jak chcesz to potrafisz znaleźć odpowiedź na WŁASNE pytania.

                                  A pisać będę tak, jak mi sie podoba, a jak tobie się nie podoba, to załóż sobie prywatne forum, bo emama - póki co - jest publiczna.
                            • furiatka_wariatka Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 15:42
                              demodee napisała:

                              > > Czyli nie umiesz odpowiedzieć na pytanie?
                              >
                              > Przyznaję się: Nie wiem, do jakich szkół chodzą Antek i Kasia.

                              Chodzą do katolickiej szkoły w Warszawie, prowadzonej przez jakieś zakonnicę, pisali o tym,chyba Nazaretanki
                • cegehana Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 18.02.26, 06:27
                  Niech się ochrona rządowa o to martwi jak ochronić pracownicę supermarketu. To ochrona a nie klawisze więzienni, którzy potrafią pilnować jedynie osób zamkniętych w celi.
                  • demodee Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 18.02.26, 07:00
                    > Niech się ochrona rządowa o to martwi jak ochronić pracownicę supermarketu.

                    Ale jeśli nikt, poza bardzo wąskim gronem osób, nie będzie wiedział, że pracownica supermarketu w Gdańsku jest żoną prezydenta urzędującego w Warszawie, to może ona wcale nie będzie potrzebować ochrony?
                    • cegehana Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 18.02.26, 07:49
                      O tym też najlepiej zadecydują doświadczeni funkcjonariusze. Przecież chronią ludzi w różnych warunkach np. na wiecach z udziałem tysięcy ludzi, na wyjazdach międzynarodowych w zupełnie obcych krajach, itd. myślę, że z supermarketem też by sobie poradzili.
                      • demodee Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 18.02.26, 08:12
                        > O tym też najlepiej zadecydują doświadczeni funkcjonariusze.

                        Zgadza się. O tym zadecyduje minister spraw wewnętrznych.
            • iwles Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 10:58
              trampki-w-kwiatki napisała:

              > bo to chore zabronić w XXI wieku zarobkowania.


              ???
              Nikt nie zabrania przecież.
              Nie ma takiego prawa, które zakazywałoby.
              • trampki-w-kwiatki Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 11:11
                To sobie spróbuj pracować z borowikowiem przy boku oraz tłumem paparazzi z telefonami w ręku. Ponadto co chwila gdzieś znikasz na urlop, bo "reprezentacja" 🙄
                • iwles Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 11:22
                  trampki-w-kwiatki napisała:

                  > To sobie spróbuj pracować z borowikowiem przy boku


                  Ochrona mogłaby być na tej samej zasadzie, co ochrona dzieci, chodzących do szkół.
            • qrka Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 11:17
              Wprost może nie płacimy, ale tych gustownych garsonek to raczej z własnej emerytury nie kupuje wink
              • trampki-w-kwiatki Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 11:43
                No i oby. Byłabym szczerze wściekła, gdybym została taką prezydentową. Nie dość, że oczekiwanoby ode mnie, że się przebiorę za arystokratkę to jeszcze miałabym to zrobić za własne pieniądze, ale nie pracując i nie zarabiając ich 🙄
                • iwles Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 11:53
                  trampki-w-kwiatki napisała:

                  > Byłabym szczerze wściekła, gdybym została taką prezydentową.

                  Zawsze myślałam, że decyzja o kandydowaniu na tak wysoko postawione stanowisko publiczne jest wspólna małżonków, nie wyobrażam sobie, że mąż kandyduje wbrew mojej woli, a nawet wbrew mojej szczerej wściekłości.
                  • alicia033 Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 12:51
                    iwles napisała:

                    > Zawsze myślałam, że decyzja o kandydowaniu na tak wysoko postawione stanowisko publiczne jest wspólna
                    > małżonków, nie wyobrażam sobie, że mąż kandyduje wbrew mojej woli, a nawet wbrew mojej szczerej wściekłości.

                    Ja nawet mogę sobie coś takiego wyobrazić, tylko w tym momencie zostałby małżonekiem ze sprawą rozwodową w toku, bo decyzją o kandydowaniu wbrew mojej woli pokazał, że wspólna droga życiowa nam się rozjechała w sposób uniemożliwiający dalszy związek.
    • kropkacom Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 08:48
      Jestem przekonana, że jechałeś po Komorowskiej.
    • maly_fiolek Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 12:48
      Tak, poziom żenady i bo ja wiem... buty - który wybił zwłaszcza w środowisku feministek (Waloch) jest wręcz porażający.
      I Wy się dziwicie że kobiety mają dość feministek, co z tonem wyższości odbierają innym kobietom prawo do głosu.
      • iwles Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 13:10

        Komu odebrano prawo do głosu?
        Mam wrażenie, że to pani prezydentowej partia wspierająca jej męża nie pozwoliła sie wypowiedzieć swobodnie o swoich poglądach.
        • dracaria Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 14:32
          iwles napisała:


          > Komu odebrano prawo do głosu?

          big_grin


          • iwles Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 14:50

            Ooooo dramatik chce odebrać wolność słowa?
            Paradne big_grin
            • taje Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 17.02.26, 16:04
              Przecież to Waloch chce odebrać Nawrockiej prawo wypowiedzi. A tu jak się z tego tłumaczy. Szczerze mówiąc, to nie sądzę by ta pani z nagrania wypadła podczas wywiadu lepiej niż Nawrocka. x.com/VonKappe/status/2023456020492939687?s=20
    • mia_mia Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 18.02.26, 18:27
      Prawda jest taka, że są to osoby, które utrzymujemy i płacimy za to krocie. Zupełnie bym nie miała problemu z poziomem tzw. Pierwszych Dam czy nawet całych rodzin, gdyby nie były wykorzystywane w kampaniach, a są
      • taje Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 18.02.26, 18:30
        Zawsze pierwsze damy są wykorzystywane w kampaniach.
      • demodee Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 18.02.26, 18:35
        > Prawda jest taka, że są to osoby, które utrzymujemy i płacimy za to krocie.

        Rzecz w ty, że nikogo nie utrzymujemy. Wypłacamy wynagrodzenie funkcjonariuszowi publicznemu (prezydentowi RP). Z tego wynagrodzenia ten człowiek utrzymuje swoją rodzinę, bo głupi zwyczaj jest, że żona prezydenta zawiesza na kołku swoją karierę zawodową.

        Uważam, ze powinniśmy przemyśleć rolę osoby partnerskiej prezydenta/tki RP, a zacznijmy od zdjęcia z niej tej głupiej nazwy "Pierwszej Damy".
        • trampki-w-kwiatki Re: Pytanie o Pierwszą Obywatelkę 18.02.26, 21:43
          Otóż to.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka