bene_gesserit
31.03.26, 16:52
Wiadomo - są takie okolice, gdzie bez auta ani rusz. Są takie sytuacje, w których auto bardzo pomaga - np posiadanie małego dziecka, albo tym bardziej dzieci. Ale po co komu, kto żyje w komunikacyjnym raju (czyli np w Wwie) autko?
Wątek zainspirowany wątkiem o bombelku, którego matka będzie podwozic, bo zabrali mu prawko, gdyż prowadził po pijaku. Żal żalem, konieczność pokuty koniecznością, ale nprzecuwz nie można dopuścić, żeby biedactwo popylało na uczelnię zbiorkomem z jakimś plebsem.