alexis1121
06.04.26, 10:59
W Wielką Sobotę, siedząc jeszcze na fotelu fryzjerskim i ćwierkając sobie z panią X, dostałam smsa od mamy o treści, czy wykupię jakiejś cioci receptę w Niemczech. Od razu odpowiedziałam krótko- „nie”. Moja mama nie przyjęła tego na spokojnie i po dłuższej wymianie zdań postawiłam sprawę na ostrzu noża komunikując, że w takim razie zamiast przyjechać do domu rodzinnego, jedziemy nad morze. To zmiękczyło ją momentalnie i stwierdziła że już nie muszę jechać do Niemiec, tylko błaga mnie bym przybyła do domu.
Następnie całe święta przebiegły w harmonii, aż do wczorajszego wieczoru, gdzie została mi nagle wręczona koperta z receptą i pieniędzmi na lek😅 Czyli uwaga- moja mama zgodziła się na pomoc za moimi plecami na zasadzie- jasne, Olusia pojedzie ci po medykament! I mimo, że twardo odmawiałam pomocy, to i tak będę jutro dyndać do niemieckiej apteki, zamiast spędzić dzień na luzie (w planach miałam tylko spotkanie w Sowie i wyjście na modelowanie). Odmówić na tym etapie nie mogę, bo o leku wie mój ojciec, a jego boję się bardziej niż mamy 😬
Co byście zrobiły? Bo ja mam ochotę zostawić tę receptę podczas wyjazdu, ale wiem że postawię wtedy rodziców z kiepskiej sytuacji.