Dodaj do ulubionych

Osoby towarzyszące

21.04.26, 21:09
Nie chcę zaśmiecać wątku andaby, ale pytanie mam - na jakie imprezy w waszym otoczeniu zaprasza się osoby towarzyszące?
Bo szczerze mówiąc motyw osoby towarzyszacej na komunii mnie lekko zdziwił. Wśród rodziny i znajomych "osoby towarzyszące" zapraszane są na imprezy tańczone (wesele/osiemnastki/huczne jubileusze). Na imprezy rodzinne, zwłaszcza w typie "nasiadówka" nikt nie zaprasza "osób towarzyszących ". Nie oznacza to oczywiście, że dziewczyna kuzyna czy chłopak siostrzenicy zaproszenia nie dostaną - owszem, dostać mogą, ale jako goście po prostu. Jako osoby znane i lubiane przez świętującego.
A jak to wygląda u was?
Obserwuj wątek
    • slonko1335 Re: Osoby towarzyszące 21.04.26, 21:27
      Przecież z opisu andaby wynika, że jej córka jest tam zaproszona jako gość a nie osoba towarzyszącą właśnie...podobnie moje dzieci zapraszają na swoje urodziny kuzynostwo z połówkami które znają i lubią.
      • little_fish Re: Osoby towarzyszące 21.04.26, 21:28
        Z opisu owszem, dla mnie dziewczyna jest gościem. Natomiast ona sama określiła się właśnie jako "osoba towarzysząca". Stąd moje pytanie.
        • little_fish Re: Osoby towarzyszące 21.04.26, 21:31
          Żeby doprecyzować - nie tylko córka andaby tak uważa. Część forumek w tamtym wątku też pisze o osobie towarzyszącej 🙂
    • iwles Re: Osoby towarzyszące 21.04.26, 21:33

      Osoba towarzyszącą w tym konkretnym przykładzie, oznacza, że nie byłaby zaproszona ona jako ona, a jest zaproszenia tylko dlatego, że jest dziewczyną osoby zaproszonej. Gdyby zerwali ze sobą w międzyczasie, to nie przyszłaby na komunię (a właściwie na przyjęcie po komunii).
      • little_fish Re: Osoby towarzyszące 21.04.26, 21:40
        A jakby byli po ślubie, a przed komunią się rozwiedli, to byłaby zaproszona? Czy żona to zawsze "osoba towarzysząca " na imprezach rodzinnych od strony męża? I vice versa oczywiście...
        • iwles Re: Osoby towarzyszące 21.04.26, 21:54
          Żona (kuzyna, wujka, brata itp) to powinowata, a powinowactwo trwa nadal, mimo rozwodu.
      • ga-ti Re: Osoby towarzyszące 21.04.26, 21:40
        No ale wiesz, gdybym się rozstała z mężem to raczej nie sądzę, że jego ciotka, kuzynka, by mnie zapraszały do siebie. Jednocześnie zapraszana teraz nie czuję się jako osoba towarzysząca.
        • mgla_jedwabna Re: Osoby towarzyszące 22.04.26, 07:16
          Wtedy najlepiej by było, żeby zaprosiła każde z rozwodników z osobna, najlepiej niech każde przyjdzie z (nową) osobą towarzyszącą 😉
      • slonko1335 Re: Osoby towarzyszące 21.04.26, 21:41
        Dla mnie osoba towarzyszącą oznacza, że zapraszam Jana Nowaka z osobą towarzyszącą i jest mi dokładnie obojętne kto to będzie. Jeżeli zapraszam parę która znam i lubię to zapraszamtd konkretną Annę Wiśniewską z tym konkretnym Frankiem Kowalskim.
        • little_fish Re: Osoby towarzyszące 21.04.26, 21:45
          Ok. To jeśli uznamy taką właśnie definicję - na jakie imprezy zapraszasz takie osoby towarzyszące? Na komunię? Urodziny babci? Wesele?
          • slonko1335 Re: Osoby towarzyszące 21.04.26, 21:51
            Na wesele jak najbardziej, urodziny (swoje) o ile to nie jest kameralna nasiadowka w najblizszym gronie, babcia niech sobie sama zaprasza kogo tam chce.
            • little_fish Re: Osoby towarzyszące 21.04.26, 22:07
              No właśnie. Ja podobnie. Chociaż na kameralne urodziny typu kolacja w domu nie zapraszałabym osób towarzyszących.
              • slonko1335 Re: Osoby towarzyszące 21.04.26, 22:10
                Ja też nie zapraszam.
      • little_fish Re: Osoby towarzyszące 21.04.26, 21:42
        No właśnie pytanie - czy została zaproszona tylko dlatego, że jest dziewczyną kuzyna? Dlaczego w takim razie? Czy została zaproszona, bo chłopiec idący do komunii ją lubi i mają dobre kontakty?
        • andaba Re: Osoby towarzyszące 21.04.26, 21:52
          Została zaproszona głównie dlatego, że jest dziewczyną kuzyna. A że przy okazji główny zainteresowany ją zna i lubi, to na pewno wolał, żeby przyszli oboje, niz żeby kuzyn przyszedł sam lub wcale. Oni sa razem juz dość długo i raczej wszyscy traktują ich jak trwałą parę, na ile to możliwe w takim wieku (dodam, że w dzisiejszych czasach, bo kilkadziesiąt lat temu takie pary z reguły sie pobierały zaraz po skończeniu przez delikwenta 21 lat, przynajmniej w moim środowisku). Ja sie do wizji trwałości tego związku nie przyzwyczajam, przynajmniej dopóki nie zobaczę pierścionka na palcu (choc to tez o niczym nie przesądza, wiadomo).
          • slonko1335 Re: Osoby towarzyszące 22.04.26, 07:54
            No wiesz podejrzewam, że moja córka nie będzie zapraszać byłego chłopaka swojej przyjaciółki, podobnie zresztą jak ja-byłego męża swojej też nie zapraszam ale jednak gdy zapraszaliśmy/zapraszamy jak są w związku i się znamy to jednak tę konkretną parę i trudno uznać ich drugie "połówki" za randamowe osoby towarzyszące.
            • andaba Re: Osoby towarzyszące 22.04.26, 08:34
              Co do byłych chłopaków....
              Były chłopak mojej córki, jest najlepszym kumplem syna. I bywa czasem zapraszamy, nawet na niedzielnych obiadach bywa, wtedy, gdy nie ma córki. Jak córka na święta pojechała do babci, to nawet na Wigilii był. Oni się spotykają w większym gronie i nie zagryzają, ale jak przychodzi do domu i zasiada za stołem, to mam wyrzuty sumienia, że nie jestem lojalna wobec córki - z drugiej strony - to ona zadecydowała o zerwaniu, nie to, że została porzucona.
              A chłopak jest lubiany przez całá rodzinę i wszyscy żałują, że szwagrem nie zostanie.
              • slonko1335 Re: Osoby towarzyszące 22.04.26, 08:47
                no ale to jednak inna sytuacja, to najlepszy kumpel syna. Mojej córki najlepszy kumpel z podstawówki spiknął się z najlepszą jej kumpela z liceum-byli razem 3 lata i się rozstali, na jej ostatniej imprezie urodzinowej było każde z nich ze swoją nową "połową"- ona z obojgiem cały czas sie przyjaźni, spotyka, wychodzi tylko już z oczywistych wzgledów w nieco innym składzie.
    • kamin Re: Osoby towarzyszące 21.04.26, 21:41
      Nie wiem ile lat ma córka andaby.
      W przypadku nastolatki zaproszenie na komunię z osobą towarzyszącą mnie również by zdziwiło.
      Jeśli jest już dorosła i z tym chłopakiem mieszka, to zaproszenie pary jest ok.
      • little_fish Re: Osoby towarzyszące 21.04.26, 21:43
        No tak. Ale dla mnie wtedy jest to zaproszenie pary. A nie kuzyna z osobą towarzyszącą. I wtedy nie ma rozkminy kto i za czyje pieniądze kupuje prezent. 😉
        • slonko1335 Re: Osoby towarzyszące 21.04.26, 21:53
          Dla mnie podobnie.
    • ga-ti Re: Osoby towarzyszące 21.04.26, 21:54
      W mojej rodzinie osoby towarzyszące zaprasza się na imprezy z tańcami. I zaprasza się wtedy, gdy ta osoba nie jest znana ogólnie w rodzinie, gdy Krzychu zmienia dziewczyny jak rękawiczki i nie wiadomo, z kim będzie za miesiąc, a Kasia oficjalnie nikogo nie ma, ale zawsze może przyjść z kolegą i sobie potańczyć.

      Jeśli Janek ma od dwóch lat dziewczynę i jest ona znana to dostają zaproszenie wspólne dla nich oboje.

      Ale np chrzestny mego dziecka został zaproszony na chrzest z dziewczyną, mimo że tańców nie było, bo wiedzieliśmy, że od dłuższego czasu są razem, że będzie im przyjemniej razem przyjechać, przy okazji chrztu sobie wycieczkę zrobią.
      • little_fish Re: Osoby towarzyszące 21.04.26, 22:08
        Czyli podobnie jak w moim otoczeniu.
    • ritual2019 Re: Osoby towarzyszące 21.04.26, 21:54
      Nie rozumiem osoby towarzyszacej tbh. Mam juz zupelnie inna perspektywe, a jak widac po wpisach na forum w pl to jest bardzo popularne.
      Mialam wlasne wesele 8 m-cy temu, bylam na kilku weselach w tym na jednym niecale dwa tygodnie temu, bylam na weselach w innych krajach (nie pl) i nie spotkalam sie z czyms takim. Na wesela w mojej bance zaprasza sie gosci ale goscie moga byc single i jesli sa to tak zapraszani. Na ostatnim wesleu naszych przyjaciol bylo kilka osob w roznym wieku jak najbardziej bez zaznej osoby towarzyszacej. Nie wiem czemu ma sluzyc taka osoba, ani w czym przeszkadza zapraszanie single osob jako single. Nawet osoby ktore sa na etapie dating nie sa zapraszane z date a automatu.
      Inne okazje niz wesela to w ogole kuriozum.
      • iwles Re: Osoby towarzyszące 21.04.26, 22:03

        Na etapie planowania gosci na wesele wiesz o wszystkich, czy są singlami??? Czy może dzwonisz wcześniej i pytasz bezpośrednio, czy jest singlem, czy sparowany?
        • ritual2019 Re: Osoby towarzyszące 22.04.26, 07:06
          iwles napisała:

          >
          > Na etapie planowania gosci na wesele wiesz o wszystkich, czy są singlami??? Czy
          > może dzwonisz wcześniej i pytasz bezpośrednio, czy jest singlem, czy sparowany
          > ?
          >
          >
          Owszem wiedzielismy. Napisalam (wyrazniej nie potrafie) ze to ze ktos jest na etapie randkowania nie oznacza ze zostaje zaproszony z kims np kogo spotyka od kilku tygodni albo miesiecy. Mozna natomiast zapytac, poprosic o takie zaproszenie ale to juz zalezy od relacji. Nasz przyjaciel byl na naszym weselu z osoba z ktora sie spotykal bo o to poprosil, my ja wczesniej poznalismy. Kilka tygodni po weselu sie rozstali. Na wesele przyjaciol u ktorych bylismy 1.5 tygodnia temu chcial pojawic sie z inna, odmowili. Pojawil sie sam.
      • andaba Re: Osoby towarzyszące 21.04.26, 22:10
        Może osoba towarzyszaca nie jest potrzebna jak idziesz na imprezę do najbliższej rodziny i znasz wszystkich. Jak idziesz na wesele do kolezanki z pracy, albo ze szkoły i ta kolezanka-panna młoda jest jedyną znaną ci osobą, to siedzisz sama, bo co innego możesz robić, znajomi gadają między sobą, nawet jak ktoś zdawkowo porozmawia, żeby ci nie było łyso, to i tak się czujesz nieswojo. Ja bym nigdy na takie wesele sama nie poszła. Dodam, że tu osoba towarzyszaca wcale nie musi byc facet, chodzi poprostu o kogoś, z kim możesz porozmawiać, nie czując się jak piąte koło u wozu.
        Zawsze na wesela zaprasza sie z osobą towarzyszącą i uważam, że to dobry zwyczaj.
        Jak ktoś woli przyjść sam to przecież zawsze może, prawda?
        • angazetka Re: Osoby towarzyszące 21.04.26, 22:24
          Byłam z dwie dekady temu na weselu koleżanki, sama - ograniczony budżet kazał młodej parze singli zapraszać solo. Nie była to, jak widać, najbliższa rodzina, ale znałam sporo ludzi, bawiliśmy się razem, było fajnie.
          • andaba Re: Osoby towarzyszące 21.04.26, 22:28
            Kluczowe - "ale znałam sporo ludzi".
            Poza tym pewnie zależy od charakteru, niektórym może nie przeszkadzałoby rzucenie w morze nieznajomych, ja czułabym się fatalnie. Zważyszy na to, że raczej wszyscy ida na wesele, studniówkę, Sylwestra z kimś, to raczej powszechne uczucie.
            • ritual2019 Re: Osoby towarzyszące 22.04.26, 07:19
              andaba napisała:

              ja czułabym się fatalnie. Zważyszy na to, że raczej wszyscy ida na wesele, studniówkę, Sylwestra z kimś, to raczej powszechne uczuci
              > e.

              To jest wlasnie efekt braku podstawowej umiejetnosci socjalizowania sie z innymi niz tylko znanymi ludzmi. Powstal wiec w specyficzny wymog osoby towarzyszacej, ktory uwazany jest jakos SV. Powstal bo ludzie (specyficzni) nie sa friendly delikatnie mowic dla tych ktorzy sa spoza im znanej banki.
          • slonko1335 Re: Osoby towarzyszące 21.04.26, 22:38
            No wiec właśnie były osoby bez pary i znałaś sporo osób.
        • ritual2019 Re: Osoby towarzyszące 22.04.26, 07:11
          andaba napisała:

          > Może osoba towarzyszaca nie jest potrzebna jak idziesz na imprezę do najbliższe
          > j rodziny i znasz wszystkich. Jak idziesz na wesele do kolezanki z pracy, albo
          > ze szkoły i ta kolezanka-panna młoda jest jedyną znaną ci osobą, to siedzisz sa
          > ma, bo co innego możesz robić, znajomi gadają między sobą, nawet jak ktoś zdawk
          > owo porozmawia, żeby ci nie było łyso,

          To co napisalas to jest dla mnie (i chyba dla kazdego kogo znam) jakis totalny kosmos. Jesli ktos ma problemy z odnalezieniem sie w grupach ludzi ktorzy nie sa mu znani to znaczy ze ma zaburzenia spoleczne, natomiast osoby ktore nie rozmawiaja z kims bo go nie znaja w sytuacjach torzyskich sa poprostu rude.
      • mocca26 Re: Osoby towarzyszące 22.04.26, 07:25
        tak się zdarzyło, że 2 razy byłam na brytyjskich ślubach jako osoba towarzysząca (zapraszające osoby nigdy wczesniej mnie na oczy nie widziały)
        • ritual2019 Re: Osoby towarzyszące 22.04.26, 08:26
          mocca26 napisała:

          > tak się zdarzyło, że 2 razy byłam na brytyjskich ślubach jako osoba towarzysząc
          > a (zapraszające osoby nigdy wczesniej mnie na oczy nie widziały)

          Oczywiscie ze bylas, zapewne w royal family
          • mocca26 Re: Osoby towarzyszące 22.04.26, 08:31
            ciepłowink

            Tak, najma. Jesteś jedyną Polką, której stopa stanęła na brytyjskiej ziemi. Jedyną, która tam mieszka i ma brytyjskich znajomych. Jedyna, która zna "prawdę" o UK. wink A tak serio to chyba mimo wszytsko, jesteś za młoda na mentalność dziada z czasów PRL, któremu się wydaje, że może bajki opowiadać
            • ritual2019 Re: Osoby towarzyszące 22.04.26, 08:54
              mocca26 napisała:

              > ciepłowink
              >
              > Tak, najma.


              Kto to najma?

              Jesteś jedyną Polką, której stopa stanęła na brytyjskiej ziemi. Jed
              > yną, która tam mieszka i ma brytyjskich znajomych.

              W przeciwienstwie do ciebie zyje tu na tyle dlugo i nie w bance Polakow zeby korzystac z doswiadczenia wlasnego a nie nickow na froum ktore moga napisac co im akurat pasuje do potwierdzenia wlasnych teorii
              • mocca26 Re: Osoby towarzyszące 22.04.26, 09:08
                też jesteś tylko nickiem i może mieszkasz pod biłgorajską wsią i wypisuejsz to co tobie się wydaje.

                p.s. bycie osobą towarzyszącą na weselach w UK to moje doświadczenie
        • cudko1 Re: Osoby towarzyszące 22.04.26, 09:33
          mocca26 napisała:

          > tak się zdarzyło, że 2 razy byłam na brytyjskich ślubach jako osoba towarzysząc
          > a (zapraszające osoby nigdy wczesniej mnie na oczy nie widziały)

          Ja idę w czerwcu na pół angielskie, wszyscy goście zaproszeni z osobami towarzyszącymi.
          Rok temu byłam zaproszona na ślub i przyjęcie koleżanki Angielki — zaproszenie obejmowało osobę towarzyszącą.
          Zapytałam przed chwilą w pracy (sami Anglicy) i nie zdarzyło im się dostać zaproszenia bez osoby towarzyszącej.
      • hanusinamama Re: Osoby towarzyszące 22.04.26, 08:10
        Lata temu byłam na weselu w UK jako osoba towarzysząća....chyba dużo się u was zmieniło od tego czasu smile
      • kamin Re: Osoby towarzyszące 22.04.26, 09:34
        Wydaje mi się, że w PL funkcjonują równolegle oba podejścia. Ciocię - wdowę po 50, inną ciocię - od zawsze samą - zapraszałam bez osób towarzyszących, bo wręcz wyglądałoby dziwnie zaproszenie z kimś.
        Ale młodego kuzyna, o którym wiedziałam, że ma dziewczynę, zaprosiłam z osobą towarzyszącą.
    • kolindra Re: Osoby towarzyszące 21.04.26, 22:43
      Szczęśliwie od dawna wszyscy w rodzinie urządzają imprezy wyłącznie dla najbliższych, nie ma jakichś komunijnych spędów.
      • ga-ti Re: Osoby towarzyszące 21.04.26, 23:06
        Jakie spędy? Zapraszam moją jedyną siostrę z mężem i dziećmi, jedno z tych dzieci (mój ulubiony siostrzeniec 😁 ) ma lat 21 i od trzech lat "chodzi" z tą samą dziewczyną. Nie wiem, czy będą razem aż po grób, ale dziewczynę znam, byliśmy kilka razy na imprezach u siostry, lubię, ona też zna mnie i moje dzieci. Czemu zaproszenie tej dziewczyny uważasz za spędy?
        Oczywiście, że nie ma konieczności jej zapraszać, nikt by się nie obraził, ale zaproszenie jej nie jest jakimś dziwactwem.
        • ritual2019 Re: Osoby towarzyszące 22.04.26, 07:24
          Skoro sa w zwiazku od 3 lat, znacie sie itd to nie zaproszenie jej byloby rude przeciez. Na tym forum chyba wiekszosc nie rozumie roznicy miedzy 3-letni partner/ka a random z ktorym ktos spotyka sie albo nie ale przyporowadza na impreze bo musi miec osobe towarzyszaca (inaczej bedzie siedzial odizolowany)
          • hanusinamama Re: Osoby towarzyszące 22.04.26, 08:10
            rude? Biedaczka tyle lat w UK nie zna jezyka
            • demodee2 Re: Osoby towarzyszące 22.04.26, 10:22
              "Rude zaproszenie" to chyba coś w rodzaju "białego małżeństwa"?
    • mocca26 Re: Osoby towarzyszące 22.04.26, 07:31
      Nie organizuję takich imprez. W sumie wszystkie spotkania są małe, 2-4 osoby
    • 35wcieniu Re: Osoby towarzyszące 22.04.26, 07:47
      W tym roku pierwszy raz spotkałam się z ideą osoby towarzyszącej na komunii. Wcześniej nigdy nie słyszałam o podobnym pomyśle. Na domiar złego to ja miałam być tą osobą, ale odmówiłam. Zupełnie nie widzę potrzeby posiadania osoby towarzyszącej na tego typu uroczystości, zawsze mi się wydawało że jest tam po prostu rodzina i zabieranie np. nowej partnerki przez jakiegoś wujka, czy nowego partnera przez kuzynkę wydaje mi się nonsensowne. Jeżeli są małżeństwa albo stałe pary to jasne że się zaprasza parę razem, ale ciągnięcie na siłę kogoś kto nie zna rodziny, żeby mieć osobę towarzyszącą to dla mnie abstrakcja.
    • kropkacom Re: Osoby towarzyszące 22.04.26, 07:54
      Nie rozumiem problemu. To zależy przecież od tych którzy organizują przyjęcie, wesele, cokolwiek.
      • little_fish Re: Osoby towarzyszące 22.04.26, 08:17
        Przecież to żaden problem, tylko pytanie. Jestem po prostu ciekawa 😉
    • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Osoby towarzyszące 22.04.26, 08:19
      Tak jak opisałaś

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka