Dodaj do ulubionych

Feminizm w Korei Płd. - skutki

26.04.26, 21:44
Poniżej kluczowe fragmenty artykułu z onetu.

34-letnia Soyou, jedna z największych gwiazd południowokoreańskiej sceny muzycznej, otwarcie przyznaje: "Skoro nie chcę dzieci, to po co wychodzić za mąż?". Nie jest w tym odosobniona.

coraz więcej Koreanek otwarcie odrzuca tradycyjne role. W sieci rośnie popularność ruchu 4B. [b]Jego członkinie deklarują rezygnację z małżeństwa, macierzyństwa, randkowania i heteroseksualnego seksu. — Chcemy po prostu świata, w którym kobiety mogą żyć wolne od mężczyzn — podkreślają aktywistki.[/b]

Efekt? Korea Południowa notuje dziś najniższy na świecie wskaźnik dzietności — zaledwie 0,8 dziecka na kobietę. To nie tylko demograficzna bomba z opóźnionym zapłonem, ale również sygnał głębokiego kryzysu społecznego i wojny płci, która rozgrywa się na oczach całego świata.

Wskaźnik dzietności w Korei Południowej jest dziś najniższy na świecie i daleko poniżej poziomu zapewniającego zastępowalność pokoleń. Już teraz przedszkola zamieniają się w domy opieki, a co najmniej 150 szkół podstawowych nie przyjęło ani jednego nowego ucznia. W Seulu, gdzie mieszka co piąty obywatel, liczba dzieci rozpoczynających naukę spadła o 8 proc. w ciągu roku.

Cały artykuł

Poza tym rośnie radykalizm mężczyzn i nienawiść do feministek - aż 30% facetów w Korei akceptuje przemoc fizyczną wobec nich.

WNIOSKI:

- Kobiety chcą zmienić mężczyzn, a oni ni cholery nie chcą się zmienić.

- Mężczyźni nie chcą być z kobietami feministkami, a kobiety feministki nie chcą z kolei mężczyzn postrzegających panie w tradycyjny sposób

- Coraz więcej kobiet obywa się bez mężczyzn, ale ci nie mogą żyć bez kobiet , przez co narasta ich frustracja i wściekłość - na razie głównie w sieci, ale to stan przejściowy. Podskórnie kipi przyszła wojna płci - o czym oznajmia zalinkowany artykuł.
Obserwuj wątek
    • angazetka Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 26.04.26, 21:48
      > Kobiety chcą zmienić mężczyzn, a oni ni cholery nie chcą się zmienić.
      > ci nie mogą żyć bez kobiet , przez co narasta ich frustracja i wściekłość

      Ale nie na tyle, by się łaskawie zmienić.

      > Mężczyźni nie chcą być z kobietami feministkami

      Ojoj.
      • campari-spritz Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 07:27
        Ale są też kobiety, które wcale nie chcą żeby mężczyźni się zmieniali - one tego nie potrzebują. Tak jak nie potrzebują związku, a przynajmniej takiego w standardowym rozumieniu. Wiem, że na forum, gdzie jest średnia wieku 40++ to brzmi jak abstrakcja, to bardziej domena młodszych pokoleń (ewentualnie starszych, ale po przejściach - wycierpiały swoje, więc społecznie łaskawie mogą). Ale jeśli masz kasę i nie chcesz mieć dzieci, to naprawdę masz w życiu co robić. Do tego dochodzi komfort spokoju i własnej przestrzeni.
        • analoga_niet Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 07:33
          Twoje przekonanie że jesteś jedną jedyną i och jaką wyjątkowa i niezwykła bo nie potrzebujesz związku zaczyna się robić zabawne. Dokładnie to przecież napisałam wyżej - związek jest opcja a nie programem domyślnym
          • beataj1 Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 10:03
            Ale ona nie jest wyjątkowa. Różne są podawane dane, ale szacuje się że około 30% kobiet po 40 to singielki.
            Zakładam że większość z nich z wyboru a nie dlatego że nie mogły nikogo znaleźć. Bycie częścią 1/3 populacji to raczej nie bycie jedyną i wyjątkową.
            Dodatkowo - trend jest wzrostowy.
            Do tego należy dodać całkiem spory odsetek kobiet, które obecnie są sparowane, ale gdyby sytuacja się zmieniła to raczej nie szukałyby nowego związku. Czyli potencjalnych singielek jest jeszcze więcej.
            Ona nie jest wyjątkowa: ona jest typowym przykładem przemian społecznych.
          • pursuedbyabear Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 11:54
            Czy ty kiedyś byłaś singielką przez dłuższy czas? Bo akurat u ciebie ta "opcja" wygląda na program domyślny.
            • analoga_niet Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 11:57
              Nie wiem, jak definiujesz „dłuższy czas” ani nie widzę powodu, żeby tłumaczyć ci się z decyzji życiowych. Możliwe też,, że twój mały rozumek nie ogarnia, że moje decyzje nie muszą być tożsame z decyzjami innych kobiet - to że ja wybrałam wielodzietność nie oznacza, że inne kobiety nie mogą wybrać bezdzietności i że ich liczba nie rośnie.
              • pursuedbyabear Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 11:59
                Och, mój mały rozumek.
                Nie chodziło mi o wielodzietność. Przeczytaj jeszcze raz.
                • analoga_niet Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 12:04
                  To tylko przykład, widocznie rozumek nie dał rady. Moje osobiste wybory nie mają żadnego wpływu na to, jakie są trendy społeczne
                  • pursuedbyabear Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 12:06
                    No nie dał. Nie stara się o nagrodę Grand Press...
          • campari-spritz Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 20:12
            Gru, wiem że cię drażnię, ale: a) nie odpowiadałam tobie, b) ten wątek też nie jest o tobie, jak z resztą większość wątków na forum. Jak byś nie próbowała zrobić ich o sobie. Może pożyj w końcu tym swoim rzekomym szczęściem prywatnym, a nie byciem i biciem piany na forum, bo coraz bardziej przykro się na to patrzy.
    • iwoniaw Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 26.04.26, 21:53
      No dobra, strescileś artykuł, ale podstawowe pytanie brzmi - i co w zwiazku z tym?

      Kobiety, ktore nie chca dzieci, nie wyjdą za mąż, to dobrze, bo po co im faceci, którzy nienawidzą kobiet.
      Ludzi i tak jest za dużo. Ci, ktorzy sa zdolni o chetbi do relacji i wychowywania dzieci, poradza sobie. Pula genowa trochę się poprawi, narcystyczni przemocowcy wyeliminują sie sami. Gdzie wady?
    • analoga_niet Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 26.04.26, 21:55
      Jak mawiają prawaki, „rynek oceni”. Więc rynek właśnie ocenił ofertę Koreańczyków jako kompletnie nieatrakcyjną dla kobiet. Od kiedy posiadanie dziecka jest wyborem a nie naturalną konsekwencją seksu coraz więcej ludzi będzie z tego rezygnować. A od kiedy kobiety mają możliwości finansowe, zawodowe i prawn, by być samodzielne, mężczyzna jest opcją a nie programem obowiązkowym. A jakoś jest opcją to musi być atrakcyjne, żeby to wybrać. Czyli związek musi sprawić, że życie w nim jest lepsze niż bez niego. Inaczej nie ma najmniejszego sensu. Widocznie Koreankom lepiej jest bez związku.
      • call_me_loretta Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 12:33
        analoga_niet napisała:

        > Od kiedy posiadanie dziecka jest w
        > yborem a nie naturalną konsekwencją seksu coraz więcej ludzi będzie z tego rezy
        > gnować.

        Ja bym tę genialną filozofię rozszerzyła na resztę życia społecznego. Na przykład od kiedy praca jest wyborem, a nie przymusem, to coraz więcej ludzi powinno wybrać leżenie na kanapie i żądanie, aby inni ich utrzymywali. Szczególnie, że praca to w większości przypadków znój i wyzysk - z jakiej paki mamy się na to godzić?
        • kamin Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 14:37
          Ale od dawna praca jest wyborem a nie przymusem. Niewolnictwo zniesiono już lata temu. I oczywiście możesz wybrać leżenie na kanapie. Natomiast nie możesz "wybrać", aby inni cie utrzymywali. Możesz natomiast poszukać kogoś chętnego.
          • call_me_loretta Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 14:43
            kamin napisała:

            > nie możesz "wybrać", aby inni cie utrzymywali.

            Dlaczego nie? Bezdzietne z wyboru kobiety mogą wybrać, aby ich emerytury opłacały czyjeś dzieci.
            • analoga_niet Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 14:44
              Bezdzietne kobiety płaciły składki na swoje emerytury
              • call_me_loretta Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 14:45
                analoga_niet napisała:

                > Bezdzietne kobiety płaciły składki na swoje emerytury

                Nie, puchatku. Składki bezdzietnych (i dzietnych) kobiet idą na utrzymanie obecnych emerytów.
                • analoga_niet Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 14:55
                  A to juz problem państwa nie ich
                  • call_me_loretta Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 15:00
                    analoga_niet napisała:

                    > A to juz problem państwa nie ich

                    Genialne w swojej prostocie. Ci, którym nie chce się robić też powinni przyjąć stanowisko, że to już problem państwa, skąd ma wziąć kasę na ich utrzymanie.
                    • analoga_niet Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 15:02
                      Państwo podpisało z obywatelami kontrakt emerytalny - emerytura za składki to ma się wywiązać
                      • call_me_loretta Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 15:10
                        analoga_niet napisała:

                        > Państwo podpisało z obywatelami kontrakt emerytalny - emerytura za składki to
                        > ma się wywiązać

                        Zgadzam się. Też odmawiam przyjęcia do wiadomości, że to, że jesteśmy 21 gospodarką świata to fikcja i żądam, aby 21 gospodarka świata opłacała moje utrzymanie.
                        • analoga_niet Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 15:14
                          To żądaj kto ci broni. Możesz nawet jednorożca żądać
                          • call_me_loretta Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 15:23
                            analoga_niet napisała:

                            > To żądaj kto ci broni.

                            Nikt nie broni, a wystarczy, że jeden z drugim całe dnie po robocie siedzi przed kompem i gra, lub ogląda jutuby i już jest godnym pogardy piwniczakiem. Strach się bać, co by było, gdyby do tego odmówili chodzenia do roboty i zażądali godnego dochodu państwowego, w imię buntu przed wyzyskiem i fikcji bycia obywatelami 21 gospodarki świata big_grin
                            • analoga_niet Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 15:24
                              Jest takich całkiem sporo, głównie pasożytują na rodzicach
                              • call_me_loretta Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 15:29
                                analoga_niet napisała:

                                > Jest takich całkiem sporo, głównie pasożytują na rodzicach

                                Pasożytują? A może realizują swoje prawo do nie tyrania, tak jak kobiety realizują swoje prawo do nie rodzenia?
                                Oczywiscie nie powinno się to odbywać kosztem rodziny, tylko w ramach solidarności społecznej wszyscy powinni ponosić odpowiedzialność ich nierobotności, do której mają niezbywalne prawo. Na pewno jest jeszcze wielu takich, którym się chce robić i oni zapłacą.
                                • analoga_niet Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 15:33
                                  Jak chcesz to wspieraj solidarnie leni, ja nie zamierzam
                                  • call_me_loretta Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 17:01
                                    analoga_niet napisała:

                                    > Jak chcesz to wspieraj solidarnie leni, ja nie zamierzam

                                    Nierobotne lenie muszą tyrać, ale na emeryturę bezdzietnych lambadziar niech tyrają inni. A nie, sorry, zapomniałam. Nikt nie będzie na te emerytury tyrał - lambadziara przecież będzie dysponować papierem wartościowym w postaci wydruku z ZUSu, ile nazbierała składek big_grin
                                • aandzia43 Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 15:50
                                  call_me_loretta napisała:

                                  > analoga_niet napisała:
                                  >
                                  > > Jest takich całkiem sporo, głównie pasożytują na rodzicach
                                  >
                                  > Pasożytują? A może realizują swoje prawo do nie tyrania, tak jak kobiety realiz
                                  > ują swoje prawo do nie rodzenia?
                                  > Oczywiscie nie powinno się to odbywać kosztem rodziny, tylko w ramach solidarno
                                  > ści społecznej wszyscy powinni ponosić odpowiedzialność ich nierobotności, do k
                                  > tórej mają niezbywalne prawo. Na pewno jest jeszcze wielu takich, którym się ch
                                  > ce robić i oni zapłacą.

                                  Ale że mają rodzić dzieci tym leniom i nieudacznikom co siedzą przy rodzicach i wtedy społeczeństwo będzie się miało dobrze? tongue_out Interesująca propozycja naprawy demografii i zapewne wzrostu ekonomicznego pierwszego świata.
                                  • call_me_loretta Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 17:19
                                    aandzia43 napisała:


                                    > Ale że mają rodzić dzieci

                                    Nie, mają przestać propagować socjopatyczne brednie, że istnieje jakieś prawo do wypisania się ze społeczeństwa przy jednoczesnym czerpaniu korzyści, jakie daje bycie częścią społeczeństwa.
                                    Nikt nie nakazuje nikomu mieć dzieci, ale niech ludzie mają na tyle przyzwoitości, aby bezdzietności nie robić jakiegoś prawa człowieka i powodu do dumy.
                                    • aandzia43 Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 17:40
                                      call_me_loretta napisała:

                                      > aandzia43 napisała:
                                      >
                                      >
                                      > > Ale że mają rodzić dzieci
                                      >
                                      > Nie, mają przestać propagować socjopatyczne brednie, że istnieje jakieś prawo d
                                      > o wypisania się ze społeczeństwa przy jednoczesnym czerpaniu korzyści, jakie da
                                      > je bycie częścią społeczeństwa.
                                      > Nikt nie nakazuje nikomu mieć dzieci, ale niech ludzie mają na tyle przyzwoitoś
                                      > ci, aby bezdzietności nie robić jakiegoś prawa człowieka i powodu do dumy.

                                      Możliwość wyboru ścieżki życia prywatnego i zawiadywania swoją płodnością (dla obu płci) to chyba z praw człowieka wynika? Ani to powód do dumy, ani do wstydu.
                                      Bezdzietność jako wypisanie się ze społeczeństwa przy jednoczesnym czerpaniu z niego korzyści? A to bezdzietni nie pracują, nie dokładają się, jacyś aspołeczni są? Tylu księży, zakonnic i zakonników żyło przez tysiąc lat w Europie, to dopiero socjopaci. A panprezes? big_grin
                                    • analoga_niet Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 18:00
                                      Ile masz dzieci?
                                    • bene_gesserit Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 18:24
                                      call_me_loretta napisała:

                                      > Nie, mają przestać propagować socjopatyczne brednie, że istnieje jakieś prawo d
                                      > o wypisania się ze społeczeństwa przy jednoczesnym czerpaniu korzyści, jakie da
                                      > je bycie częścią społeczeństwa.
                                      > Nikt nie nakazuje nikomu mieć dzieci, ale niech ludzie mają na tyle przyzwoitoś
                                      > ci, aby bezdzietności nie robić jakiegoś prawa człowieka i powodu do dumy.

                                      Cusz, to dotyczy obu stron.

                                      Swoją drogą, rodzenie dzieci dla ojczyzny historia już przerabiała.
                                      • call_me_loretta Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 20:28
                                        bene_gesserit napisała:

                                        >rodzenie dzieci dla ojczyzny historia już przerabiała.

                                        Jak to działa? Patrzysz na zdanie: "nikt nikomu nie nakazuje rodzić dzieci" i widzisz "rozmnażaj, się s*ko" - czy to przypadłość medyczna, czy efekt czarodziejskich substancji?
                                    • campari-spritz Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 20:21
                                      Bezdzietni lambadziarze utrzymują wasze bombelki, z plusami i innym rozdawnictwem włącznie. Więc japa i wychowuj pomiot tak, żeby odpracował to, co na niego poszło, łaski nie robi.
                                      • call_me_loretta Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 20:34
                                        campari-spritz napisał(a):

                                        > Bezdzietni lambadziarze utrzymują wasze bombelki

                                        Na takich lambadziarzy jak ty, poustawianych na rządowych stołkach, w telewizjach, spółkach skarbu państwa, na budżetowych posadkach i w sorosowych fundacyjkach, to robi cały ten umęczony naród.
                                        • campari-spritz Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 20:41
                                          A nawet chciałabym być taką szychą. Chociaż wolałabym być Alexis.
                                          • call_me_loretta Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 20:56
                                            campari-spritz napisał(a):

                                            > A nawet chciałabym być taką szychą.

                                            Jeśli chcesz kogoś przekonać, że nie jesteś przyssana do budżetowego cyca z racji układów, czy urodzenia, to proponuję na początek zrezygnować z rasistowskiego i pogardliwego tonu wobec podatnika. Póki co capi na kilometr charakterystycznym w pewnych kręgach urojeniem wyższościowym.
                                            • campari-spritz Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 21:58
                                              Rozumiem, że polski nie jest twoim pierwszym językiem, ale ja nie znam rosyjskiego. Od dawna wprost piszę, że podatników bardzo cenię, w przeciwieństwie do szlachty co nie pracuje czy innych dejów.
                                              • call_me_loretta Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 22:30
                                                campari-spritz napisał(a):

                                                > podatników bardzo cenię

                                                Wiemy. Przynajmniej od momentu, gdy przestają być cudzymi pomiotami i mogą zacząć robić na twoją emeryturkę.
                                          • aandzia43 Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 21:29
                                            campari-spritz napisał(a):

                                            > A nawet chciałabym być taką szychą. Chociaż wolałabym być Alexis.

                                            Spoko, ja ostatnio byłam resortowym dzieckiem. Jak wyraziłam zdumienie i protest to dowiedziałam się że jednak dzieckiem komucha co sprzedał się za paczkę fajek. Takie tam biografie dramatik nam pisze.
                                            • call_me_loretta Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 22:18
                                              aandzia43 napisała:


                                              > ja ostatnio byłam resortowym dzieckiem.

                                              Ciesz się, że nie pomiotem, na którego robią osobnicy stojący wyżej w jakiejś urojonej hierarchii smile
          • riki_i Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 15:16
            kamin napisała:

            > Ale od dawna praca jest wyborem a nie przymusem. Niewolnictwo zniesiono już lat
            > a temu. I oczywiście możesz wybrać leżenie na kanapie.

            Tak? A rachunki to sìę z powietrza płacą?
            • analoga_niet Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 15:21
              Można zostać bezdomnym - brak pracy to jest wybór tylko na określone konsekwencje
              • riki_i Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 16:59
                To jest takie gadanie typu "przecież można nie jeść, jest wybór, najwyżej się umrze".
                • aandzia43 Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 17:58
                  No przecież wyraznie napisała:
                  "Ale od dawna praca jest wyborem a nie przymusem. Niewolnictwo zniesiono już lata temu. I oczywiście możesz wybrać leżenie na kanapie. Natomiast nie możesz "wybrać", aby inni cie utrzymywali. Możesz natomiast poszukać kogoś chętnego."

                  Praca nie jest prawnym przymusem, trzeba tylko wziąć na klatę konsekwencje. Chyba że się ma sponsora.
        • cegehana Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 21:50
          Naprawdę mało kto wybrałby pracę, gdyby nie musiał.
    • analoga_niet Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 26.04.26, 21:58
      A jeszcze co do punktu 2 - mężczyźni chcą być z feministkami (tu mówię akurat o kontekście polskim bo nie znam się na Korei). Zauważ, że nawet patrząc na najbardziej znane medialnie feministki, są one zwykle w wieloletnich związkach
      • kamin Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 14:40
        Normalni faceci chcą być z feministkami, bo dobrze wiedzą, że we dwójkę łatwiej żyć - zarabiać, wychowywać dzieci, wykonywać obowiązki domowe. Nie znam w realu mężczyn faktycznie marzących o tradycyjnym modelu rodziny i przejęciu całkowitej odpowiedzialności finansowej za nią.
    • yenna_m Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 26.04.26, 21:58
      A Ty ognarnąłeś temat, jaką pozycję ma i miała kobieta w tej kulturze?
    • jasnoklarowna Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 26.04.26, 22:05
      Feminizmu w Korei nie można rozpatrywać w oderwaniu od warunków wyjściowych.
      One już na wejściu miały gorzej. Ale tak naprawdę dyskryminująco.
      Już od szkoły. Pamiętasz jak byłeś wpisywany w dzienniku? Alfabetycznie prawda>
      A w Korei najpierw wszyscy chłopcy, potem dopiero dziewczynki.
      Jak była przerwa na posiłek to najpierw szli chłopcy, a jak już pojedli to dopiero dziewczynki, które miały już bardzo mało czasu na zjedzenie bo przerwa się kończyła.
      Kobieta bez męskiego "opiekuna" czyli ojca, potem męża a jak nie było to brata jeszcze kilkanaście lat temu nic nie znaczyła i niewiele sama mogła. Ustawa która to zniosła była tak krytykowana i szokująca mężczyzn że ustalono dla niej jedno z najdłuzszych w historii vocatio legis.
      Nie wspomnę o całkowitej dysproporcji w zarobkach, awansach itp.
      Korea, mimo iż jest krajem pod wieloma względami fascynujacym to jednak społecznie nieprzyjaznym kobietom.
      Dla większości kobiet urodzenie dziecka równało się a i do dzić tak się zdarza całkowitej śmierci zawodowej. Nie było programów i warunków pozwalajacych łączyć macierzyństwo z pracą.
      To długi i złozony temat. Powoli wyrównuje się sytuacja ale nadal mają daleką drogę przed sobą.
      • heca007 Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 26.04.26, 23:22
        Dokładnie. Cała ta tradycja jest tak skomplikowana i obciążająca kobiety, że dziwię się iż w ogóle chce im się rodzić tongue_out A i tak się im poprawiło. Szokujące jest na przykład ile statystycznie urosły Koreanki w ciągu ostatnich lat dobrobytu- 11 centymetrów! To wszystko miały zapisane w genach ale warunki nie pozwalały im się rozwijać. Wystarczy spojrzeć na jakiekolwiek nagranie z ulic czy targów w Korei gdzie widać starych ludzi. Większość ma krzywicę i nogi "prostowane na beczce". A kto nie dojadał? Kobiety. Zdarzało się, że syn jadał przy osobnym stole z ojcem a córki z matką gorsze jedzenie. Kto ma zwyczajowo obowiązek zajmować się różnymi rocznicami, rodzinnymi dniami zmarłych? Niespodzianka! Synowa! tongue_out Ma ugotować, podać i obsłużyć rodzinę męża. Kto zwyczajowo ma się zająć teściową? Synowa! Dodać do tego wysokie ceny mieszkań, dużą konkurencję na rynku pracy, wyścig szczurów, chore ambicje rodziców i mamy taki wynik tongue_out
        • kropkacom Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 12:10
          Pamiętam jak byłam zdziwiona że moja babcia najpierw dbała o to aby mój tata się najadł. Potem my. Nie była Koreanką 😁
      • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 11:54
        Kilkanaście lat temu? Aha. Dalej nie czytam, bo wiedzę chyba wzięłaś z Onetu.
        • jasnoklarowna Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 19:51
          Nooooo 2008 rok to jakby 18 lat temu.

          Nie wiem więc do czego pijesz. Wiedzę mam z kilku źródeł, bo od lat interesuję się tematem. Zanim jeszcze Korea stała sie tak modna. I choć nie uważam się za znawcę w tym temacie, to nie napisałam nic nieprawdziwego.
          Jeżeli masz dodatkowe wiadomości to napisz, chętnie poczytam.

          A że część wiedzy mam z internetu to w czym problem?
          Tu cytat "z internetów":

          System „hoju” (system głów rodziny), który funkcjonował w Korei Południowej i przypisywał kobietom męskiego opiekuna (ojca, męża, a nawet syna), został formalnie zniesiony w marcu 2005 roku, a przepisy weszły w życie z początkiem 2008 roku.

          System Hoju, tradycyjny, patriarchatny system prawny, w którym to mężczyzna był prawną głową rodziny, a kobiety były podporządkowane swoim męskim opiekunom.
          Po latach protestów grup feministycznych i społeczeństwa obywatelskiego, Trybunał Konstytucyjny orzekł, że system ten jest niezgodny z zasadą równości płci.
          Zniesienie tego systemu umożliwiło kobietom większą niezależność prawną i równouprawnienie w rodzinie (np. w kwestiach dziedziczenia czy opieki nad dziećmi).
    • bmtm Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 26.04.26, 22:29
      Dla mnie to wszystko wywołane jest promowaniem koedukacyjnego stylu życia, pracy, szkolnictwa, partnerstwa w XX wieku. Nastapiło zmęczenie materiału.
      • jasnoklarowna Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 26.04.26, 23:04
        To nie tylko koedukacja i 20 wiek.
        Przed okresem Joseon ktory zacza sie pod koniec 14 wieku kobiety choć trudno mówić o równości to miały chyba troche lepszą pozycję. Wiele złego przyszło z próżnym Joseon ktory trwał praktycznie do poczatków 20 wieku i z neokonfucjanizmem. Ten ostatni odpowiada też za nadmierną honoryfikatywność oraz nadmierny i niezawsze racjonalny kult starszego, ważniejszego, ta filozofia zbiera żniwo do dziś .
        • bmtm Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 10:51
          Miałem na myśli kontekst globalny, a nie regionalny. Nie znam na tyle dobrze Korei Południowej by się wypowiadać. Histora społeczna świata i doświadczenia calych cywilizacji pokazują, że młode kobiety i mężczyźni spędzali ze sobą mało czasu. Skąd jednoznaczne założenie, że lubią i potrzebują ze sobą przebywać w obecnej skali? Doświadczenia cywilizacyjne temu przeczą.
          • arthwen Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 10:59
            Nie wiem czemu zakładasz, że to iż kiedyś kobiety i mężczyźni NIE mogli ze sobą przebywać, oznacza, że nie lubią i nie potrzebują.
            • bmtm Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 11:07
              Tu bym się kłócił czy zawsze "nie mogli". W krajach śródziemnomorskich typu Grecja jeszcze do dzisiaj znajdziesz kawiarnie, gdzie miejscowe kobiety raczej nie przebywają. Czy to tylko uwarunkowania kulturowe? Nie wiem. Na pewno świat koedukacyjny, zwłaszcza po rewolucji seksualnej, jest raczej eksperymentem niż dziejową normą.
          • beataj1 Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 11:12
            Myślę że masz trochę racji ale sądzę że chodzi o coś innego.
            Przez długi czas małżeństwa nie były po to by ludzie których łączy miłość tworzyli związek. Małżeństwa były po to by połaczyć rodziny, majątki, ziemie i mieć dzieci. Miłośc nie była oczekiwana, była bonusem, ale niekoniecznym. Ot happy accident.
            Ludzie w małżeństwach uczyli się ze sobą być ale nie wymagali od siebie komunii dusz. Rodzina miała działać i tyle.

            We współczesnych czasach miłość stałą się warunkiem koniecznym. Małżonek nagle ma sie stać najważniejszą osobą w życiu: najlepszym przyjacielem, powiernikiem, partnerem, najlepszym i jedynym kochankiem, oparciem, wsparciem, opoką i wiele wiele więcej.

            Kiedyś ludzie w małżeństwach mieli od części tych ról inne osoby z poza związków. Mniej oczekiwano od małżonków jak małżonek niedowoził np wsparcia: była rodzina, przyjaciele znajomi. Albo się po prostu pewnych rzeczy nie oczekiwało. Kto myślał o wellnes jak miał 10 dzieci do oprania.

            Teraz małżeństwo musi dać to wszystko: tu nie chodzi o to że faceci z babami za dużo spędzają ze sobą czasu. Chodzi o to że oczekujemy że jedna osoba będzie wszystkim. Jednocześnie, na raz i bez wyjątku. I o ile kobiety sprawniej są w stanie to dać z siebie to faceci kompletnie nie radzą sobie z mnogością oczekiwań. Myślą że kobiety przesadzają a jednocześnie uważają że ich oczekiwania są uzasadnione i nieprzesadne.
            • bmtm Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 11:32
              Masz rację. Dodatkowo taki zamężny facet jeszcze kilkadziesiat lat temu i tak spędzał czas głównie wśród mężczyzn- służba wojskowa, praca w rzemiośle czy wśród mężczyzm w rolnictwie, w karczmie po pracy itp. W XIX stuleciu mężczyzna idący po pracy do domu z pominięciem karczmy/szynku/pubu uchodził za dziwaka. Na ile to kultura, a na ile psychologia? CIężko stwierdzić
              • angazetka Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 11:36
                Kilkadziesiąt lat temu nie było zamężnych facetów.
                • bmtm Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 11:38
                  no tu masz rację smile o dziwo. *żonaty
                  • angazetka Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 11:41
                    Nie pisz do mnie "dziwo" tongue_out
                    A rację mam z reguły. Podobnie jak wykształcenie, a nie wykszt.
              • bmtm Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 11:37
                Z psychologii społecznej wiadomo zresztą, że silne promowanie różnych trendów po jakimś czasie powoduje próby kontry (np. kult Jana Pawła II, różnego typu rewolucje polityczne np. w Iranie w 1979 itd.).
            • aandzia43 Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 13:35
              "Teraz małżeństwo musi dać to wszystko: tu nie chodzi o to że faceci z babami za dużo spędzają ze sobą czasu. Chodzi o to że oczekujemy że jedna osoba będzie wszystkim"

              Chyba masz rację.
            • turzyca Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 17:43
              >Albo się po prostu pewnych rzeczy nie oczekiwało. Kto myślał o wellnes jak miał 10 dzieci do oprania.

              Ciekawostka - w Niemczech, gdzie różnego typu źródeł jest zatrzęsienie, chłopi jeździli "do wód". W różnych formatach, często w postaci po prostu jednodniowego wypadu, ale możliwość spotkania z miejscowym ludem była stałym elementem reklam uzdrowisk. Czasem chłopi mieli własne dojści do źródeł, żeby jednak nie narażać lepszych stanów na zbyt bliski kontakt. Istniały też uzdrowiska wyłącznie lokalne, nastawione na chłopów.


              >Małżonek nagle ma sie stać najważniejszą osobą w życiu: najlepszym przyjacielem, powiernikiem, partnerem, najlepszym i jedynym kochankiem, oparciem, wsparciem, opoką i wiele wiele więcej.

              Zmniejszyliśmy naszą gromadę, zatomizowaliśmy społeczeństwo.
              A jakie są reakcje wielu forumowiczek na pomysł, że mąż utrzymywałby kontakty społeczne z kobietami?
              • bmtm Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 18:08
                Akurat rozrywki typu pikniki, biwaki, plenery były bardzo popularne wśród chłopstwa i mieszczaństwa już w końcu XIX stulecia. Sanatoria przed wojną też już nie były ewenementem wśród osób biednych.
              • arthwen Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 21:02
                Ee, a jak chciałabyś powstrzymać męża od utrzymywania kontaktów społecznych z kobietami?
                Mąż może mieć tylko znajomych płci męskiej?
          • aandzia43 Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 11:49
            "Histora społeczna świata i doświadczenia calych cywilizacji pokazują, że młode kobiety i mężczyźni spędzali ze sobą mało czasu. Skąd jednoznaczne założenie, że lubią i potrzebują ze sobą przebywać w obecnej skali? Doświadczenia cywilizacyjne temu przeczą"

            Historia świata pokazuje że przez kilkaset tysięcy lat homo sapiens żył w niewielkich grupach, człowiek na człowieku, i miał masę aktywności wspólnych z resztą grupy. Gdzie tu izolacja? Mężczyźni i kobiety przebywali ze sobą w skali większej niż dziś i jakoś nie wyginęli z tego powodu big_grin
            • bmtm Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 12:01
              Nie przebywali. Nawet jeżeli razem polowali to kobiety wykonywały inne zadania i raczej w swoim gronie. Większość cywilizacji (Grecja, Rzym, Mezopotamia, świat islamu) przynajmniej oficjalnie promowała separację kobiet i mężczyn. Oczywiście im biedniejsza warstwa społeczna tym było to mniej przestrzegane, ale wzorce były narzucane z góry.

              W Rzymie kobiety (żony, córki) były traktowane jak własność ojca rodziny. Jeżeli przyłapał córkę z uwodzicielem (*dzisiejszym "chłopakiem") miał prawo zabić takiego chłopaka na miejscu. Przyłapanie żony na zdradzie było karane aresztem kochanka, infamią, konfiskatą majątku. Dlatego tak powszechne były tam prostytutki żeby do takich sytuacji nie dochodziło.
              • riki_i Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 12:03
                Dodajmy, że korzystanie z prostytutek było uzusem i nikt tego nie piętnował, niektóre robiły nawet za kapłanki.
              • aandzia43 Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 12:30
                "Nie przebywali. Nawet jeżeli razem polowali to kobiety wykonywały inne zadania i raczej w swoim gronie."

                No co ty nie powiesz? big_grin Jak sobie wyobrażasz grupę 15 spokrewnionych i spowinowaconych ze sobą osób, będących razem często 24 godziny na dobę (po aktywnościach "my zbieramy tu, wy polujecie tam"), przesiadujących na małym skrawku ziemi by odpocząć, wyspać się, naprawić narzędzia, oprawić zwierza, pogadać, wedrujących całymi dniami razem, której członkowie "nie przebywają ze sobą"? Kuriozalne. I nie przytaczaj mi tu jakichś względnie współczesnych Beduinów - nie ten kaliber osamotnienia wśród głuszy i bycia zdanym wyłącznie na tych 14 osób.
                • bmtm Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 12:49
                  Są różne teorie w tym temacie. Na pewno masz sporo racji, że fizycznie było to trudne.
                  Trzeba jednak przyjąć że:
                  1. Każdy poród był tysiąc razy cięższy niż obecnie, a ogromna częśc z nich kończyła się śmiercią dziecka. To wyłączało kobiety na miesiące gdy faceci musieli polować.
                  2. Nawet prymitywne społeczności bazowały na podziale ról - ktoś gonił z dzidą, a ktoś gotował i opiekował się dzieckiem.
                  3. Istnieją teorie sugerujące, że zblizenia fizyczne były ze strony kobiet formą nagrody za sukces na polowaniu. Niekoniecznie uczestniczyły w tych aktywnościach.
                  • aandzia43 Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 13:11
                    1. Poród był taki jak dziś, biologia nam się nie zmieniła. Natomiast decydowanie częściej niż dziś kończył się śmiercią matki lub dziecka, lub okaleczeniem matki i długą niedyspozycją. Tak jak jeszcze w XIX wieku. Dzieci generalnie plątało się po grupie mniej bo wymuszona długa laktacja działała antykoncepcyjne, bo każde zaburzenie laktacji kończyło się śmiercią dziecka (nie było czym dokarmiać).
                    2. Podział ról jest oczywisty, nie każdy ma predyspozycje do wszystkiego. Natomiast głębokość podziału ról zależy od ilości osób w grupie. Jak grupa mała to nie można sobie pozwolić na uniemożliwianie uzdolnionym dostępu do zajęć "bo nieee !" Kości i mięśnie rąk i barków szkieletów kobiecych noszą ślady aktywności typu miotanie. Miały predyspozycje to polowały -jesli w grupie jest trzech czy czterech sprawnych myśliwych to grupa nie zabroni udziału w polowaniu czy w walce z przeciwnikiem zdolnemu narybkowi bo narybek ma cycki. Każda para rąk i oczy przydaje się.
                    3. Pewnie że niekoniecznie. Każdy robił co wychodziło mu najlepiej. Czasem było to polowanie, czasem zbiieractwo, nawigacja, wyrób narzędzi, opieka nad dziećmi i chorymi, a czasem dawanie dupy.
                    • aandzia43 Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 13:19
                      W każdym razie wizja "kobieta wylacznie w jaskinii, mężczyzna wyłącznie na polowaniu" w odniesieniu do kilkuset tysięcy lat naszej historii niewiele ma wspólnego z ustaleniami archeologów i antropologów.
                      • bmtm Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 13:29
                        Przecież nawet w ramach współćzesnych społeczności pierwotnych są różne przestrzenie w ramach obozowisk, zwiazane z aktywnościami poszczególnych płci. Ja się z tym wszystkim zgadzam, tylko temat jest za głęboki i za szeroki na generalizowanie- dochodzi kontekst geograficzny, ekonomiczny itp. Na pewno od okresu rewolucji neolitycznej było szło to w stronę głębszego podziału ról.
                        • call_me_loretta Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 13:34
                          bmtm napisał:

                          > temat jest za głęboki i za szeroki na generalizowanie

                          Nie wolno generalizować, bo mężczyźni też rodzą big_grin
              • tanebo0001 Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 17:19
                To zależy. Jest taki odcinek Cejrowskiego (wiem, wiem, ja też go nie lubię ale nie ma nikogo innego kto by to pokazywał) W którym pokazywał takie życie - indiańska rodzina - mąż, żona i dzieci. Idą razem na polowanie. Takie codzienne. Razem. On poluje. Ona zbiera co się da. A dzieci się plączą. I tak wyglądały grupy łowiecko-zbieracze. Trochę zmieniło to rolnictwo. Ale to też jest skąplikowane - indianie w Amazonii uprawiają rośliny.
                • bmtm Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 17:42
                  To już dyskusje bardzo akademickie. Faktem jest, im łatwiejszy dostęp kobiet i mężczyzn do siebie i przeplatanie się ich w szkole, pracy, kawiarniach, siłowniach tym dzietność pikuje w dół.
                  Wiadomo, antykoncepcja, aspiracje i te sprawy robią tutaj swoją robotę, ale może k i m są zwyczajnie znudzeni swoją obecnością wszędzie i w nadmiarze.
                  • aandzia43 Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 17:55
                    "Faktem jest, im łatwiejszy dostęp kobiet i mężczyzn do siebie i przeplatanie się ich w szkole, pracy, kawiarniach, siłowniach tym dzietność pikuje w dół."

                    A skąd ten fakt wytrzasnąłeś? Korelacja, nie związek przyczynowo-skutkowy. Poza tym niegdysiejsze życie na kupie to był dopiero dostęp, przeplatanie się i psucie powietrza w dziesięcioro płci różnej w jednej małej izbie. Człowiek nigdy nie był sam, zawsze mu ktoś na garbie siedział, śmierdział i sapał. A dzieci rodziło się dużo.
                    • bmtm Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 18:01
                      to z czego wynika zatem skrajnie niski wskaźnik dzietnośći w Korei Południowej na poziomie bodaj 0,8?
                      • heca007 Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 18:12
                        Nawet jak para chce mieć dziecko to zwykle jedno najwyżej, rzadziej dwoje. Bo to ogromny wydatek edukacyjny. Wysiłek rodziców, finansowy, czasowy, poświęcenie matki żeby dziecko dostało się do tego Samsunga czy zostało lekarzem jest ogromne. Więc skupiają się na jedynaku bo chcą mu dać wszystko. Często ojciec, jak ma możliwość wyjazdu za granicę za większe pieniądze to leci i siedzi tam latami z dala od rodziny, której przesyła kasę. To nie jest małżeństwo tylko małe przedsiębiorstwo z celem wychowania dziecka idealnie wpisującego się w schematy. Albo odwrotnie- ojciec haruje na miejscu a matka dogląda dziecka za granicą. Co to za życie?
                        • bywalec.hoteli Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 18:14
                          heca007 napisała:

                          > Nawet jak para chce mieć dziecko to zwykle jedno najwyżej, rzadziej dwoje. Bo t
                          > o ogromny wydatek edukacyjny. Wysiłek rodziców, finansowy, czasowy, poświęcenie
                          > matki żeby dziecko dostało się do tego Samsunga czy zostało lekarzem jest ogro
                          > mne. Więc skupiają się na jedynaku bo chcą mu dać wszystko. Często ojciec, jak
                          > ma możliwość wyjazdu za granicę za większe pieniądze to leci i siedzi tam lata
                          > mi z dala od rodziny, której przesyła kasę. To nie jest małżeństwo tylko małe p
                          > rzedsiębiorstwo z celem wychowania dziecka idealnie wpisującego się w schematy.
                          > Albo odwrotnie- ojciec haruje na miejscu a matka dogląda dziecka za granicą. C
                          > o to za życie?

                          A nie sądzisz, że Korea Południowa jest wystarczająco rozwiniętym i bogatym krajem, żeby tak nie musieć robić?
                          To może ich ogromne światowe korporacje powinny bardziej dzielić się z pracownikiem i budżetem?
                          • heca007 Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 18:20
                            To idź i im powiedz żeby tak nie robili tongue_out Moje sądzenie nic tu nie pomoże.
                            • bywalec.hoteli Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 19:31
                              heca007 napisała:

                              > To idź i im powiedz żeby tak nie robili tongue_out Moje sądzenie nic tu nie pomoże.

                              Ale przecież są mądrzy, wykształceni? To nie wiedza, że można żyć inaczej, lepiej, zdrowiej, wygodniej?
                              • tanebo0001 Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 19:41
                                Czasami się nie da. Wyjadą z Seulu? To z kolei nie ma na prowincji pracy. A w stolicy znowu wszystko jest koszmarnie drogie.
                • aandzia43 Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 17:46
                  "I tak wyglądały grupy łowiecko-zbieracze."

                  Naprawdę na podstawie filmu Cejrowskiego wiesz jak wyglądały grupy łowiecko-zbierackie? Wszystkie, na przestrzeni kilkuset tysięcy lat? W każdym klimacie i okolicznościach przyrody? Ty to masz silną psychikę.
    • primula.alpicola Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 26.04.26, 22:35
      To bardzo przykre, ponieważ dobre relacje damsko- męskie dają wiele korzyści stronom; dodają życiu koloru i smaku.
    • hailey_bieber2003 Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 26.04.26, 23:14
      Proponuję poczytać o koreańskiej kulturze pracy i wówczas zastanowić się nad erozją relacji.
    • tanebo0001 Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 26.04.26, 23:25
      Po pierwsze koreańscy mężczyźni nie są bez winy. Sporo mówi o tym Pyra. Po drugie co do dzietności to głównie wina ekonomii.
    • wyprawa32768 Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 26.04.26, 23:33
      riki_i napisał:

      > WNIOSKI:
      >
      > - Kobiety chcą zmienić mężczyzn, a oni ni cholery nie chcą się zmienić.
      >

      Nieco błędny wniosek - mężczyźni trochę się zmieniają, tylko bardzo powoli, i mają jednak pewną granicę tej zmiany której przekroczenie powoduje likwidację tego co w mężczyźnie najważniejsze - męskości.

      > - Mężczyźni nie chcą być z kobietami feministkami, a kobiety feministki nie chc
      > ą z kolei mężczyzn postrzegających panie w tradycyjny sposób
      >

      to nieprawda - feministki pożądają tradycyjnych mężczyzn, tylko chcą ich zmienić (haha)

      > - Coraz więcej kobiet obywa się bez mężczyzn, ale ci nie mogą żyć bez kobiet ,
      > przez co narasta ich frustracja i wściekłość

      całkowicie błędny wniosek, po prostu mężczyźni przenoszą się do mniej sfeminizowanych kobiet przez co narasta frustracja i nienawiść feministek ale nie do mężczyzn tylko do tych niesfeminizowanych kobiety
      • magda.z.bagien Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 09:46
        "Po prostu mężczyźni przenoszą się do mniej sfeminizowanych kobiet przez co narasta frustracja i nienawiść feministek ale nie do mężczyzn tylko do tych niesfeminizowanych kobiet”

        Co to są niesfeminizowane kobiety. Zmaskulinizowane?
        Dlaczego mężczyzni wolą zmaskulinizowane kobiety mogę sobie tylko wyobrazić.
        • wyprawa32768 Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 10:20
          do kobiet nie-feministek. Feministki najbardziej nienawidzą niefeministek. Bardziej od mężczyzn, bo ciągle chcą ich zmienić, tylko właśnie wyżywają się na normalnych kobiecych kobietach niefeministkach.
          • magda.z.bagien Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 10:47
            Bzdura
          • arthwen Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 11:00
            Wyciągasz błędne wnioski ze swojego osobistego doświadczenia. To że ciebie ktoś nie lubi, nie oznacza, że z automatu rozciąga się to na całość populacji.
          • hanusinamama Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 11:36
            A czemu niby mam nienawidzić nie-feministek? Moze nie mierz wszystkich swoją miarą...
            • wyprawa32768 Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 12:14
              to ty jesteś feministką ? Ooo ale obciach...
      • hanusinamama Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 11:35
        " likwidację tego co w mężczyźnie najważniejsze - męskości." czyli co jak się pobawią ze swoim dzieckiem w niedziele to jeszcze są mescy, jak idą na urlop rodzicielski tracą męskośc?
        Jak wyrzucą śmieci - męscy, jak regularnie jadą na ścierce - brak męskosci?
        • riki_i Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 11:45
          Pisałem wielokrotnie, na moje "idealne" zachowania z punktu widzenia feministycznego postrzegania faceta, kobiety zawsze reagowały zniecierpliwieniem. A jak walnąłem dwie setki i jeszcze ktoś mnie czymś podqrwił, w rezultacie czego zamieniałem się w agresywnego chama , to kobiety mogłem kosić kosą. Zachowania typu "po 10 minutach seks w toalecie". Wytłumacz mi ten fenomen , Hanusinamama?
          • aandzia43 Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 11:52
            Wytłumaczę ci, nie ja pierwsza tutaj: zawsze obcowałeś z pewnym typem kobiet big_grin
          • analoga_niet Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 12:06
            Lubisz niestabilne emocjonalnie kobiety, które są dość prymitywne i lecą na prymitywnych chamow. Na przykład mnie by to odstraszyło, jakiekolwiek zachowania w stylu agresywnego chama od razu skreślają faceta. Samo chamstwo bez agresji też
            • riki_i Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 12:07
              Tym bardziej dziwne, że lubisz mundurowych....
              • analoga_niet Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 12:14
                Ale nie tych, którzy są agresywnymi chamami. Przy czym rozróżnijmy pewne kwestie: jak na pokazie dla vipow bezzałogowiec wali o glebę to rozumiem, że operator mówi coś innego niż „ojejku, ale pech”, tak samo jak rozumiem że policyjne poczucie humoru czy żargon dla co wrażliwszych dam byłyby ciężkie do zniesienia. Mam na myśli zagrywki w stylu „qrwy już są” pewnego pisarza i tego rodzaju zachowania, w tym na przykład bezpardonowe przerywanie w dyskusji, umniejszające komentarze itp.
                • riki_i Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 12:22
                  Nie wiem, ja znam samych patologicznych policjantów znad jeziora , co to domki budowali razem z kolegami z mafii, chleją dwa litry wódki na dobę , przechodzą po 45 r.ż. na kilkunastotysięczne emerytury załatwione lewym układami i choć nie są na codzień agresywnymi chamami, to jednak są ogólnie antyfeministycznym ucieleśnieniem mężczyzny. I jak czasem wejdą publicznie w klincz z kochanką, to aż wióry lecą. Nie chciałbym wiedzieć jak to wygląda niepubliczne. Ogólnie po prostu kompletnie nie wierzę w łagodne baranki w tej grupie zawodowej. Tyle. Koniec i kropka ode mnie.
                  • analoga_niet Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 13:00
                    Absolutnie mnie to nie dziwi, masz niezwykły talent do znajdowania patologii. Są ludzi, którzy w morzu szamba znajdą perłę, a Ty odwrotnie - w morzu pereł wyłowiłbyś 💩 sięgając po nei z pewnością Putina łowiącego starożytne wazy 😀 Mnie takie środowiska nigdy nie interesowały, zresztą z wzajemnością
          • at.attin Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 13:42
            Dlaczego ciągle piszesz o swoich fantazjach seksualnych?



            riki_i napisał:

            > Pisałem wielokrotnie, na moje "idealne" zachowania z punktu widzenia feministy
            > cznego postrzegania faceta, kobiety zawsze reagowały zniecierpliwieniem. A jak
            > walnąłem dwie setki i jeszcze ktoś mnie czymś podqrwił, w rezultacie czego zam
            > ieniałem się w agresywnego chama , to kobiety mogłem kosić kosą. Zachowania typ
            > u "po 10 minutach seks w toalecie". Wytłumacz mi ten fenomen , Hanusinamama?
        • wyprawa32768 Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 12:23
          hanusinamama napisała:

          > " likwidację tego co w mężczyźnie najważniejsze - męskości." czyli co jak się
          > pobawią ze swoim dzieckiem w niedziele to jeszcze są mescy, jak idą na urlop ro
          > dzicielski tracą męskośc?
          > Jak wyrzucą śmieci - męscy, jak regularnie jadą na ścierce - brak męskosci?

          nic z tych rzeczy. Prawdziwy mężczyzna jest świadomy tego co się dzieje w Berlinie, Paryżu, Londynie i otwarcie mówi że nie chce tego w Polsce bo kobiety i dzieci mają być bronione. Gdy obcy szturmują nielegalnie naszą granicę, domaga się uszczelnienia granicy bo kobiety i dzieci mają być bronione . Gdy widzi tęczowa paradę pokazuje gest pukania sie w czoło bo kobiety i dzieci maja być bronione. Nie daje sobie wmówić że ktokolwiek, państwo czy UE będzie się nim opiekowało, bo to on jest od opiekowania się innymi od bronienia kobiet i dzieci. Męskość - to jeszcze nie jest zapomniane słowo.
          • beataj1 Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 12:31
            Sratytaty.
            Wy wcale nie chcecie bronić kobiet przed gwałtami. Jakbyście byli tym tacy przejęci to choćby po ostatniej sprawie z usypaniem parterek i gwałceniem oraz postowaniem tego online włożylibyście więcej wysiłku w piętnowanienie procederu niż w wyliczenie różnicy pomiędzy wejściami a wyświetleniami.
            Jedyne o co chcecie zadabać to jest to by białych kobiet nie gwałcili obcy. Jak się polakowi zdarzy gwałt to juz nie przesadzajmy - przecież nic się nie stało i na pewno kobieta zgłasza gwałt fałszywie.
            • wyprawa32768 Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 12:53
              bredzisz głupoty. Mentalność czarnej Afryki kiedyś pokazał jeden z podróżniczych youtuberów, gdzie rozmawiał z czarnymi mężczyznami z pewnego plemienia i oni mówią że podobają im się białe kobiety i chcieliby je na żony, a on ich pyta - co zrobicie gdyby ich żona odmówiła wykonania polecenia męża - a oni że uderzyliby ją, a on mówi że u nas ktoś taki straciłby szacunek innych mężczyzn i nikt by im ręki nie podał, czarni byli w szoku, afrykańska mentalność. Męski mężczyzna nie chce tego u nas. A feministki wołaja o otwarcie granicy haha, czy chcą być bite ?
              • analoga_niet Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 13:03
                Taaaa, tak samo jak stracił szacunek Smoktunowicz o którym wszyscy wiedzieli że jest damskim bokserem
                • riki_i Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 13:13
                  On to świrował także zawodowo. Pójście do Solorza z tekstem, że to jego klient-właściciel wytwórni discopolowej wymyślił rzekomo nazwę tego gatunku muzyki i Solorz powinien mu teraz z tego tytułu płacić miliony to była gruba jazda. Takimi numerami stracił wejścia w wiele miejsc, a na końcu nawet prawo wykonywania zawodu.
              • paskudek1 Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 14:54
                Nei, ona pisze prawdę. Ofiary gwałtów macie centralnie w dupie. Ważne żeby biały gwałcił i już problem nie istnieje
          • analoga_niet Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 13:03
            Jestem feministka i też jestem za ostrą obroną polskich granic, nie wiem, jak mogłabym być feministka i być za muzułmańskim napływem. Natomiast jak wygląda ta mezka obrona to widzimy - to faceci za kasę szmuglują migrantów, to faceci za kasę szpiegują i to faceci wykonują zlecenia na rzecz obcych służb. I to mężczyźni gwalca swojej żony pokazując to na żywo za kasę
            • riki_i Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 13:08
              Panie za to , jak mówi przysłowie, są jak huragany. Jak przychodzą, to są gorące i wilgotne, a jak odchodzą , to zabierają domy i samochody. 😀
            • call_me_loretta Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 13:11
              analoga_niet napisała:

              > Jestem feministka i też jestem za ostrą obroną polskich granic

              Feminizm jest już jak d..pa, każdy ma swoją. W tym kontekście to ja też jestem feministką, bo nie lubię głupich kobiet big_grin
            • wyprawa32768 Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 14:04
              co ty wygadujesz z głupoty, przecież to feministki pomagały szmuglować migrantów na wschodniej granicy, rany co ona gada !
              • angazetka Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 14:14
                Tak, tak, to wcale nie są gangi kiboli, trollu.
              • call_me_loretta Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 14:20
                wyprawa32768 napisał:

                > przecież to feministki pomagały szmuglować migrantów na wschodniej granicy

                Pominięcie udziału kobiet w tej szlachetnej akcji wynika pewnie z kryptomizoginii. Chce się wymazać działalność takiej np. pani Katarzyny Wappy, wolontariuszki z Podlasia, która z narażeniem życia (przed pisowskim reżimem) zebrała i udostępniła relację z ciężkich przeżyć niejakiego Ibrahima, który 6 dni płynął rzeką ukrywając się przed strażą nazis... znaczy graniczną. A pomagała jej inna milcząca bohaterka, pani Kamila.
                Patriarchat wciąż podnosi swój brunatny łeb i chce wymazać bohaterską działalnośc kobiet w czasach największej opresji władzy przeciwko migrantom.
                • analoga_niet Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 14:32
                  Nie każda kobieta jest feministka. Uczciwie dodajmy że w gangu kiboli też były dwie - czy były feministkami, nie wiem. Podobnie jak nie wiem czy Wappa nią jest
                  • call_me_loretta Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 14:36
                    analoga_niet napisała:

                    > Nie każda kobieta jest feministka.

                    Każda. Wystarczy, że sobie przyjmie własną definicję feminizmu. Mam nadzieję, że nie będziesz tego kobietom zabraniać?
                    • analoga_niet Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 14:45
                      Nie każda, niektóre nie deklarują się jako feministki i co, zabronisz im?
                      • call_me_loretta Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 14:54
                        analoga_niet napisała:

                        > Nie każda

                        Nie każda oraz niektóre uważają, że można być wegetarianinem wp....ąc schabowe, niemniej Wappa prawdopodobnie jest feministką.
                    • pursuedbyabear Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 19:16
                      call_me_loretta napisała:

                      > analoga_niet napisała:
                      >
                      > > Nie każda kobieta jest feministka.
                      >
                      > Każda. Wystarczy, że sobie przyjmie własną definicję feminizmu. Mam nadzieję, ż
                      > e nie będziesz tego kobietom zabraniać?

                      Nie, nie każda.
                      Dlaczego zmieniłeś nicka, dramol? Odpowiesz w końcu, obrońco gwałcicieli?
          • arthwen Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 13:45
            Jeśli do tego się sprowadza męskość wg twojej definicji, to BARDZO, ale to bardzo dobrze, że taka "męskość" umiera tongue_out
          • angazetka Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 14:15
            > Prawdziwy mężczyzna jest świadomy tego co się dzieje w Berlinie, Paryżu, Londynie i otwarcie mówi że nie chce tego w Polsce bo kobiety i dzieci mają być bronione. Gdy obcy szturmują nielegalnie naszą granicę, domaga się uszczelnienia granicy bo kobiety i dzieci mają być bronione . Gdy widzi tęczowa paradę pokazuje gest pukania sie w czoło bo kobiety i dzieci maja być bronione.

            Takiej męskości mówię: s... laj. A kobiety i dzieci to najpierw obrońcie przed kolegami wchodzącymi na stronę Akademii Gwałtu.
            • wyprawa32768 [...] 27.04.26, 15:16
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • bywalec.hoteli Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 00:28
      to chyba nie tylko w Korei tylko ogólnie w krajach rozwiniętych gdzie ludzie bardzo dużo z telefonu korzystają się dzieje
    • maly_fiolek Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 06:45
      Warto dodać że tylko mężczyźni mają obowiązkową, uciążliwą 2 letnią służbę wojskową... Kobiety (w tym feministki) w tym samym czasie zdobywają doświadczenie zawodowe, zarabiają, bawią się i .... narzekają jak to źle mają w tym kraju.
      I w Korei niełatwo jest wymigać się od wojska.

      • heca007 Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 09:15
        Mężczyźni tracą te dwa lata kiedy mogliby kogoś poznać, zarobić, nawet założyć rodzinę. Ale kobietom wcale łatwiej nie jest. W chwili kiedy zajdą w ciążę jest od nich oczekiwane, że rzucą pracę i zostaną matkami na pełen etat.Wyobraź sobie, że się uczysz całe życie, po nocach też, zdajesz trudne egzaminy, przechodzisz kilkuetapową rekrutację do korporacji (marzenie Koreańczyków) i wreszcie masz swoją pensję, niezależność. Rzucisz to wszystko w diabły żeby zmieniać pieluchy i pilnować czy syn poszedł do hagwonu? U starszych Koreańczyków jest takie rozdwojenie jaźni- najpierw żadnych spotkań i randkowania, masz się uczyć. Ledwo skończysz studia i załapiesz się do roboty jest- znajdź dziewczynę (inaczej my ci znajdziemy), ożeń się i zrób dziecko. A skąd on ma tą żonę wytrzasnąć jak wcześniej tylko się uczyć pozwalali, potem wojsko a teraz robota do nocy?! On nawet nie umie "randkować" tongue_out
        • beataj1 Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 10:09
          Ale to też oznacza, że na rynku pracy nie są traktowane poważnie. Po co inwestować w pracownika o którym wiadomo ze pracuje "tylko po to" by złapać męża i za chwilę zniknie.
          Po co zatrudniać na ciekawe stanowiska, awansować, szkolić. Kobiety mogą sobie być ambitne, mogą pójść na studia a potem rozbijają się na rynku pracy o szklany sufit bo przecież i tak za chwile mają zniknąć w kuchni.

          Są traktowane jako osoba drugiej kategorii i potem wszyscy są zdziwieni. że kobiety pokazują im ...
          Jeżeli mężczyzna nie jest partnerem dla kobiety na życie to w życiu nie będzie jej partnerem.
          • heca007 Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 12:46
            No właśnie panom Koreańczykom to pasowało tongue_out bo przecież to nie oni byli gorszą kategorią. No i po co to zmieniać suspicious im nie przeszkadza tongue_out Dlatego trudniej od kobiet się reformują. I w końcu zostają z niczym.
          • maly_fiolek Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 28.04.26, 00:31
            Są traktowane jako osoba drugiej kategorii i potem wszyscy są zdziwieni. że kobiety pokazują im ...
            Ale akurat kobiety z ruchu 4b to są wielkomiejskie, dobrze wykształcone kobiety, ze znakomitymi pracami. Biorące pełnymi garściami przywileje związane z życiem w wysoko rozwiniętym społeczeństwie.
            Ale bez obowiązków i partycypowaniu w jego dalsze trwanie.
    • feel_good_inc Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 07:57
      riki_i napisał:
      > W sieci rośnie popul
      > arność ruchu 4B.

      Rośnie. Wśród białych bab na tiktoczku. W Korei prawie nikt o nim nie słyszał i nawet zaprzysięgłe feministki się od niego odcinają.
      W Korei problemem nie jest jakiś wymyślony ruch antynatalistyczny tylko wręcz przeciwnie, turbokonserwatyzm. Facet, żeby się w ogóle kwalifikować na męża, musi zarabiać 200% tego co baba, a że idą oni przymusowo na 2 lata do woja, to okazuje się, że gremialnie zarabiają na początku kariery mniej niż one. A że społecznie wymuszana jest opcja, że matka ma siedzieć w domu z dziećmi, a to mąż zarabiać, to robi się z tego błędne kółeczko. Do tego - poza wielkimi miastami - nieformalne związki są słabo tolerowane, więc z luźniejszym randkowaniem też jest problem. No i efekt jest jaki jest.
      Innym koreańskim paradoksem jest to, że w odróżnieniu np. do Japonii kobiety (a już szczególnie feministki) są silnie antyhomo i antytrans, podczas gdy kpopowym ideałem urody jest twink z dziewczęcą twarzą big_grin
      • bmtm Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 13:23
        Bardzo ciekawe to ostatnie zdanie. W sumie jak oni to godzą ? - silne zmilitaryzowanie życia społecznego (czyli w teorii nacisk na pragmatykę, działania mające sens, nie marnowanie czasu, efektywność pracy) z promowaniem skrajnie wymuskanego wizerunku młodych mężczyzn (co, w teorii, pochłania czas w sposób nieefektywny)? Nie znam na tyle kultury Korei Pd. by się wypowiadać.
    • m_incubo Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 08:03
      WNIOSKI:

      - Kobiety chcą zmienić mężczyzn, a oni ni cholery nie chcą się zmienić.


      Nie. Po prostu widzą i wiedzą, że kobieta bez mężczyzny jest jak ryba bez wrotek 🤷🏻‍♀️
      • riki_i Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 10:48
        m_incubo napisała:

        > WNIOSKI:
        >
        > - Kobiety chcą zmienić mężczyzn, a oni ni cholery nie chcą się zmienić.

        >
        > Nie. Po prostu widzą i wiedzą, że kobieta bez mężczyzny jest jak ryba bez wrote
        > k 🤷🏻‍♀️

        Ja bym raczej powiedział, że kobieta to woda, a mężczyzna to ryba. I cytując mistrza Fronczewskiego z jego czasów kabaretowych Ryba wymaga wody, ale już woda nie wymaga ryby 😀
    • chicarica Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 09:04
      To nie są skutki feminizmu tylko raczej zapóźnienia mężczyzn w dostosowywaniu się do całkiem naturalnych zmian społecznych wynikających z demokratyzacji społeczeństw.

      riki_i napisał:


      > WNIOSKI:
      >
      > - Kobiety chcą zmienić mężczyzn, a oni ni cholery nie chcą się zmienić.

      Błąd. Kobiety nie chcą zmienić mężczyzn. Kobiety po prostu nie chcą tej wersji mężczyzn, jaką mężczyźni mają do zaoferowania. Kto ma z tym problem? Podpowiem: nie kobiety.

      > - Mężczyźni nie chcą być z kobietami feministkami, a kobiety feministki nie chc
      > ą z kolei mężczyzn postrzegających panie w tradycyjny sposób

      Błąd. Mężczyźni jak najbardziej chcą być z kobietami feministkami, ale chcą by one przestały być feministkami. Kobiety nie chcą przestać. Kto ma z tym problem? Jak zwykle: nie kobiety.

      > - Coraz więcej kobiet obywa się bez mężczyzn, ale ci nie mogą żyć bez kobiet ,
      > przez co narasta ich frustracja i wściekłość - na razie głównie w sieci, ale to
      > stan przejściowy. Podskórnie kipi przyszła wojna płci - o czym oznajmia zalink
      > owany artykuł.

      Czyli kobiety mają się zmienić, by mężczyźni nie byli sfrustrowani i wściekli? A konkretnie, bo? Komu z tym jest źle, kobietom?


      ---
      Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
      • riki_i Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 10:21
        chicarica napisała:

        > To nie są skutki feminizmu tylko raczej zapóźnienia mężczyzn w dostosowywaniu s
        > ię do całkiem naturalnych zmian społecznych wynikających z demokratyzacji społe
        > czeństw.

        Nie ma czegoś takiego jak "naturalne zmiany społeczne". Naturalny może być cykl płodności u ssaków, albo wegetacja roślin. Zmiany społeczne po prostu zachodzą, ale nie da się o nich powiedzieć, że są "naturalne" albo "nienaturalne". Poza tym nie ma i nigdy nie było stałego trendu progresywnego w tychże zmianach. Bywało rozpasanie w starożytnym Rzymie, jak i epoka wiktoriańska wiele setek lat później, itp. W opresyjnym reżimie komunistycznym w NRD panowała niezwykła swoboda obyczajowa , FKK, koedukacyjne prysznice w postaci wielkich sal z sitkami w akademikach i ogólnie seks na sportowo. Wszystko to znikło dosłownie w jedną chwilę , po przyjściu rzekomo wyzwolonego kapitalizmu.

        Demokratyzacja społeczeństw ma się zatem absolutnie nijak do przemian w ich życiu seksualnym. Można rozpatrywać szereg innych czynników , dostępność pikselowego porno w necie, dostępność niezobowiązującego seksu z tindera itp. itd. , no ale akurat nie demokratyzację.

        > > - Kobiety chcą zmienić mężczyzn, a oni ni cholery nie chcą się zmienić.
        >
        > Błąd. Kobiety nie chcą zmienić mężczyzn. Kobiety po prostu nie chcą tej wersji
        > mężczyzn, jaką mężczyźni mają do zaoferowania.

        Ale nie wszystkie kobiety chcą żyć same. Są nadal liczne damskie egzemplarze , które nie wyobrażają sobie życia bez chłopa. Jest tu poza tym duży rozdźwięk pomiędzy słowami a czynami. Pisałem kilka razy o pani, która z głębokim przekonaniem opowiadała mi, że jak się rozstaniemy, to ona co najmniej przez 2 lata będzie sama. A jak to nastąpiło , była sama przez 2 tygodnie. Na moje pytanie "Leo, why?" wink pani odparła "A bo ja jestem zayebista!". Tymczasem wzięła sobie po prostu największego giermka z friendzony, jako, że całe życie wymagała całodobowej męskiej obsługi i nie wyobrażała sobie życia bez faceta-nositorby u boku. A że gość niewyględny i do tego z niewielkim przyrodzeniem smile , to zupełnie nieważne. 😀

        >Kto ma z tym problem? Podpowiem:
        > nie kobiety.

        Tak , problem mają mężczyźni, którzy WSZYSCY wymagają baby i brak tej baby przy boku im wyraźnie szkodzi (brak chłopa szkodzi jednak tylko niektórym kobietom).

        Ale.... narastająca frustracja mężczyzn koniec końców uderzy w kobiety na wielu płaszczyznach życia społecznego. No chyba... że te roboty z Japonii się upowszechnią i nie będą kosztowały 25 tysięcy dolców od sztuki. 😉

        > Błąd. Mężczyźni jak najbardziej chcą być z kobietami feministkami, ale chcą by
        > one przestały być feministkami. Kobiety nie chcą przestać. Kto ma z tym problem
        > ? Jak zwykle: nie kobiety.

        Odpowiedziałem powyżej.

        > Czyli kobiety mają się zmienić, by mężczyźni nie byli sfrustrowani i wściekli?
        > A konkretnie, bo? Komu z tym jest źle, kobietom?

        Samiec w domu ma liczne zalety, zwłaszcza zadowolony samiec. Poza tym niektóre panie lubią choćby przytulić się w nocy do chłopa (ofc nie wszystkie wink ).

        • analoga_niet Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 10:28
          Nie każda kobieta chce w ogóle samca w domu, a liczba tych, które nie potrzebują, rośnie. Za to coraz wiecej tych, które obecność samca dopuszczają, oczekują że życie z samcem będzie lepsze niż bez niego, bo inaczej cała zabaw nie ma sensu. Czasy brania byle portek się kończą
          • riki_i [...] 27.04.26, 10:41
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • angazetka Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 10:45
              > Ale samiec tylko w okresie godowym jest od zapewniania "kolorowego zawrotu głowy". Na stałe to on oczekuje, żeby ta kobieta po prostu była przy nim, no i żeby przynajmniej głowa jej nie bolała

              I o tym właśnie piszę, że facet wymaga baby, ale nie zrobi nic, by ona chciała z nim być. A wystarczy nie być nudnym seksistą, tak na początek.
              • riki_i Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 10:56
                Ale zlituj się, angazetka, niektóre baby wymagają niemożliwego, typu "czuły barbarzyńca, domator szef korporacji, wielce zabawowy imprezowicz kompletnie nieczuły na wdzięki innych pań" itp. I potem lecą w sądzie przy rozwodzie kwiatki typu "on TYLKO zarabiał pieniądze". A przecież powinien jeszcze wykręcać stójkę na ch... bez trzymanki, opiekować się bezdomnymi kotami w schronisku na Paluchu oraz 7 godzin dziennie poświęcać dziecku. Oczekiwania pierdyliona kobiet wobec mężczyzn są totalnie nierealne. I jeszcze coś Ci powiem... jak się uda złapać ideał, tutaj - młodego przystojnego milionera ze Szwajcarii, to znajoma mi pani też się stresuje, że zamknięta w złotej klatce i nuda jak cholera (pan większość czasu aktywnie zarządza biznesami na całym świecie).
                • angazetka Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 10:57
                  <ziew>
                  • riki_i Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 11:02
                    I to jest dyskusja z trolololo. Ziew.
                    • angazetka Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 11:06
                      Z trololo czy z osobą, która wie, że każdy temat umiesz sprowadzić do swych osobistych jęków na złe kobiety? Czytałam to sto razy, co mam komentować?
                      • riki_i Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 11:10
                        Możesz skomentować dlaczego pani ex-Rikowa , która złapała samca podwójnego alfa i przedmiot westchnień większości kobiet, też nie jest z tego powodu specjalnie szczęśliwa.
                        • angazetka Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 11:13
                          Nie mogę, nie znam jej ani jego.
                          • riki_i Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 11:16
                            Ale potrafisz chyba sobie wyobrazić zjawisko złotej klatki? Kobiety chcą młodego przystojnego milionera, a potem są niepomiernie zadziwione, że to wyklucza taką życiową wolność, jaką miały wcześniej.
                        • paskudek1 Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 12:01
                          riki_i napisał:

                          > Możesz skomentować dlaczego pani ex-Rikowa , która złapała samca podwójnego alf
                          > a i przedmiot westchnień większości kobiet, też nie jest z tego powodu specjaln
                          > ie szczęśliwa.

                          Riki, zdradzę ci tajemnicę. Kobietu chcą żeby je teaktowc JAK, LUDZI. Potrafisz?
                        • chatgris01 Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 12:28
                          riki_i napisał:

                          > Możesz skomentować dlaczego pani ex-Rikowa , która złapała samca podwójnego alf
                          > a i przedmiot westchnień większości kobiet, też nie jest z tego powodu specjaln
                          > ie szczęśliwa.

                          Piszesz o tej pięknej borderce? No borderzy to mają do siebie, że nigdy z niczego nie będą zadowoleni i wszystko im się zaraz znudzi, to właśnie jeden z objawów bordeline.
                        • helka.na.zakrecie Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 12:46
                          riki_i napisał:

                          > Możesz skomentować dlaczego pani ex-Rikowa , która złapała samca podwójnego alf
                          > a i przedmiot westchnień większości kobiet, też nie jest z tego powodu specjaln
                          > ie szczęśliwa.


                          Roku, poczytaj o koluzjach.
                          To opisuje teorie doboru partnerów i wyjaśnia, czemu coś, co najpierw przyciąga, potem odpycha.


                • analoga_niet Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 11:02
                  Nikt nie każe się wikłać w relacje z takimi paniami. Mężczyźni też mają nierealistyczne oczekiwania: ma być zawsze chętna na seks nawet kiepskiej jakości, tolerować zdrady, leżeć ba dupie bo pana przerasta aktywność i się nie ruszy, rodzic dzieci, ale wyglądać jakby ich nie rodziła i tak dalej
            • analoga_niet Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 10:50
              Ale co mnie obchodzi, czego wy oczekujecie? Mnie interesuje, czego ja oczekuję i jeśli życie z samcem nie będzie lepsze niż bez niego to nie będę się w to bawić. Nie mój problem, że pójdziecie na azjatyckie qrwy, droga wolna
              • beataj1 Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 10:59
                Lubię ten argument który ma przestraszyć kobiety w stylu: jak będziecie za dużo od nas wymagać i nie chcieć z nami być to my sie obrazimy. I w zależności od dyskusji mamy:
                - będziemy wykorzystywać kobiety o słabszej pozycji - np ukrainki- czyli kobiety które dla poprawy własnego życia przełkną fakt że są z byle kim.
                - pojedziemy do Taklandii i wykorzystamy nieletnie tajki, które naprawdę nie maja innego wyjścia i muszą znosić oblechów z zachodu
                - kupimy sobie sztuczną kobietę, a fantaści to nawet opowiadają o sztucznych macicach.

                No i teraz pytanie? Czy sądzisz że istnieje jakakolwiek kobieta, która usłyszy takie pogróżki od faceta pomysli sobie: rany muszę się starać, bo taki fajny facet [przejdzie i koło nosa. I mim kosztem zyska ukrainka, tajka albo robot. A ja resztę życia będę żałować że mogłabym bym być na miejscu tych szczęściar.

                Odpowiem w imieniu kobiet (tak wszystkich): żadna z nas nie będzie żałować ze to nie one są na miejscu tych "szczęściar".
                • angazetka Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 11:02
                  Dokładnie.
                • runny.babbit Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 11:15
                  beataj1 napisała:

                  > Lubię ten argument który ma przestraszyć kobiety w stylu: jak będziecie za dużo
                  > od nas wymagać i nie chcieć z nami być to my sie obrazimy. I w zależności od d
                  > yskusji mamy:
                  > -

                  Chyba zauważyli że te "groźby" słabo działają i teraz równie często jest zawoalowana (kiepsko) groźba przemocy, że sfrustrowani mężczyźni będą się fizycznie wyżywać na kobietach. Czyli klasyka, "bo zupa była za słona" i "zobacz do czego mnie doprowadziłas."
                  • beataj1 Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 11:28
                    A tak, pojawiają się głosy że urządzą nam Opowieść podręcznej.

                    Gdzieś widziałam filmik gdzie zafrasowany chłopczyk tłumaczył kobietom z dobrego serduszka, że sfrustrowani faceci robią się agresywni i że może to się źle skończyć dla kobiet. I jak chcą spokoju to mają sie nadstawiać.

                    Jakaś kobieta skomentowała (co na początku mnie lekko zszokowało ale z czasem musze przyznać że nie jest całkowicie bez sensu): że najlepiej by było gdyby społeczeństwo zdecydowało się na profilaktyczną (odwracalną) kastrację mężczyzn na etapie dojrzewania. Nie ogarniają swoich hormonów, są agresywni, stosują przemoc seksualną, za krótka spódniczka może ich sprowokować, brak seksu powoduje agresję.

                    I jak jakiś facet znajdzie chętna kobietę, która będzie gotowa się z nim związać, wziąć odpowiedzialność za cały ten hormonalny kram, agresję i mieć dzieci to wtedy i tylko wtedy moznaby odwrócić procedurę.


                    Może to hardcor - ale w sumie biorąc pod uwagę groźby, ataki, skale przemocy seksualnej. Nie jest to bezpodstawne.
                • bazia_morska Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 17:56
                  I jeszcze straszenie, że cię wyeliminują ze społeczeństwa, bo nie chcesz rodzić dzieci.
              • riki_i [...] 27.04.26, 11:02
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • analoga_niet Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 11:05
                  Ale Ciebie boli, że nie dość że mając troje dzieci mam zajebistą sylwetkę i zdrowie, to jeszcze mam faceta, który woli mnie od azjatyckich czy jakichkolwiek innych qrew, co? To nie jest nasz problem, to problem twojej żony i jej podobnych których jedynym pomysłem na życie było uwieszenie się na chłopie
                  • riki_i [...] 27.04.26, 11:08
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • arthwen Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 11:15
                To jest piękne.

                Kobieta: Nie chcę z tobą być, bo związek z tobą nie ma żadnych plusów.
                Riki, nadyma się i rzuca "groźbę": ale jak nie będziesz chciała być ze mną, to ja pójdę do Ukrainki albo Tajki!

                Na litość Riki, ja rozumiem wspólnotę jajników, ale dlaczego krzywda tej Ukrainki czy Tajki ma sprawić, że ja się zlituję i wezmę ten garb na siebie?
                • angazetka Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 11:16
                  Oraz: czy chcę być ze szmatą, która grozi mi, że skrzywdzi kogoś innego, w gorszej pozycji niż ja?
                  • aandzia43 Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 11:42
                    angazetka napisała:

                    > Oraz: czy chcę być ze szmatą, która grozi mi, że skrzywdzi kogoś innego, w gors
                    > zej pozycji niż ja?

                    Szmata która grozi że skrzywdzi kogoś w gorszej niż ja pozycji zawsze skrzywdzi mnie gdy mi się powinie noga. Układanie się ze szmatami nie jest bezpiecznie. Nie ma też oczywiście nic wspólnego z miłością czy przyjazną. Jak się jest na dnie to się układa ze szmatami, bywa (wojna, bieda). Jak nie trzeba to się żyje bez bagażu w postaci męskich patologii seksualnych. Stąd tylu niesparowanych ruch.....ących kobiety zmuszone do obcowania z nimi.
                    • riki_i Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 11:48
                      Dlaczego facet , który leci do Azji na seks, to z automatu szmata? Jak zatem nazwać panie, które latają na habibi do Egiptu? Ja bym ewentualnie mógł powiedzieć, że oba typy zachowań to takie drogi na skróty....
                      • arthwen Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 11:56
                        Tak, szmata. Bo wykorzystuje swoją przewagę nad kimś, kto nie ma nic do powiedzenia w tej kwestii.
                        Myślisz, że te dziewczynki, często niepełnoletnie, to tak z własnej woli chcą uprawiać płatny seks z oblechami?
                        I tak, panie które latają do Egiptu w tym samym celu są niewiele lepsze. O tyle, że tych kolesi zapewne nikt nie zmusza do prostytucji.
                        • analoga_niet Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 11:58
                          Zmusza ich bieda podobnie jak kobiety w Azji
                          • kamin Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 14:55
                            Ich głównie zmusza brak możliwości realizacji popędu seksualnego. Wielu wchodzi w związki z Europejkami nie mając z tego korzyści materialnych. Po prostu bzykają rekreacyjnie kolejne turystki.
                            • analoga_niet Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 14:56
                              Wiara ze dwuziestolatkowie bzykaja 60-letnie Niemki z pożądania jest tak samo naiwna jak wiara w miłość Filipinek.
                              • aandzia43 Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 15:09
                                analoga_niet napisała:

                                > Wiara ze dwuziestolatkowie bzykaja 60-letnie Niemki z pożądania jest tak samo n
                                > aiwna jak wiara w miłość Filipinek.
                                >

                                Nie z pożądania tych 60-letnich Europejek (młodszych też jest dużo) tylko z nieznośnego napięcia i absolutnego braku perspektyw na rozładowanie go z żywą kobietą. Lepszy rydz niż nic.
                              • arthwen Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 21:07
                                Ale gru, kto tu mówi o pożądaniu? To jak z Rikim, potrzebują, żeby ktoś się wypiął i nic poza tym.
                                • analoga_niet Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 28.04.26, 08:25
                                  Kobiety też mają potrzeby seksualne… Dziwnym trafem panowie zaraz po wypięciu wyznają miłość a potem snują łzawe historyjki żeby dostać kasę
                      • angazetka Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 11:58
                        Bo kupowanie seksu to bycie szmatą.
                      • pursuedbyabear Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 12:05
                        riki_i napisał:

                        > Dlaczego facet , który leci do Azji na seks, to z automatu szmata? Jak zatem na
                        > zwać panie, które latają na habibi do Egiptu? Ja bym ewentualnie mógł powiedzie
                        > ć, że oba typy zachowań to takie drogi na skróty....

                        O rychu, ile razy waliłeś bez opamiętania po babach, które prowadziły swobodne życie seksualne - i to jeszcze bez płacenia, w odróżnieniu od cuenie?...
                        I owszem, facet, który leci bzykać za forsę nastolatki, do tego zostawiając w domu żonę, to jest szmata.
                        • riki_i Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 12:05
                          Jak tę żonę w kółko boli głowa, to nie powiedziałbym.... 😉
                        • pursuedbyabear Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 12:19
                          pursuedbyabear napisała:

                          > O rychu, ile razy waliłeś bez opamiętania po babach, które prowadziły swobodne
                          > życie seksualne - i to jeszcze bez płacenia, w odróżnieniu od cuenie?...
                          > I owszem, facet, który leci bzykać za forsę nastolatki, do tego zostawiając w d
                          > omu żonę, to jest szmata.

                          *ciebie
                      • aandzia43 Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 12:16
                        Panie które latają na Habibi są tylko o oczko lepsze od panów latających do Azji na tani seks. To oczko to radocha jaką dają napalonym młodzieńcom zupełnie pozbawionym dostępu do kobiet ze swojej kultury i sprawczość którą ci mężczyźni jednak mają w przeciwieństwie do kobiet w krajach będących zagłębiami prostytucji. Ale nie o tym. Chodziło nam o brak atrakcyjności relacji ze skorpionem z dowcipu o skorpionie i żabie, wszyscy znają. Atrakcyjności na poziomie praktycznym i duchowym. Skrót skrótowi nierówny, jeden pojedzie na Tajki, drugi do burdelu na ofiary handlu żywym towarem, trzeci do niezmuszanej do obcowania z nim do sąsiadki. Im większy skrót tym gorszy skorpion, a jak z tych gorszych to zawsze kiedyś oberwie się żabie. Więc proponowanie żabie relacji ze skorpionem jako wymarzonego życiowego układu jest głupie.
                • riki_i Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 11:17
                  Nie będzie to jej krzywda, ona będzie zadowolona.
                  • angazetka Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 11:20
                    Tak, prostytutka idzie z tobą do łóżka z miłości. Z tobą jednym.
                  • arthwen Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 11:25
                    Może i będzie, to już zależy. Tym bardziej, sytuacja win-win. Dla kobiety, która nie chce z tobą być, dla tej potencjalnej wielce szczęśliwej Ukrainki (wątpię) czy Azjatki (to pewnie ciut bardziej prawdopodobne, bo zwyczajnie nawet odpady u nas, to jest progres dla nich, zwłaszcza, jeśli idzie za tym wiza do jakiegokolwiek kraju w Europie, Polski też - ale nie oszukuj się, że robią to z miłości do dostawcy tejże wizy). Tylko czemu ten chłop, którego tu portretujesz, traktuje w takim razie to jako groźbę/ultimatum?
                    • analoga_niet Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 11:32
                      Przede wszystkim biorąc pod uwagę, że Ukrainki przodują w produkcji contentu w duchu „jestem tego warta, mam standardy, bukiet kwiatów na pierwszą randkę to minimum, chcesz żebym wyglądał to rób przelew” to średnio widzę je w roli ubogich sierotek całujących dłoń polskiego pana z wdzięcznością za dach nad głową 😀
                • aandzia43 Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 11:29
                  "Na litość Riki, ja rozumiem wspólnotę jajników, ale dlaczego krzywda tej Ukrainki czy Tajki ma sprawić, że ja się zlituję i wezmę ten garb na siebie?"

                  Tak, w ramach siostrzeństwa lub chrześcijańskiego poświęcenia ściągaj na siebie patologie męskiej seksualności big_grin
                  • arthwen Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 11:31
                    Całe szczęście, że nie jestem chrześcijanką wink
        • angazetka Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 10:29
          > Tak , problem mają mężczyźni, którzy WSZYSCY wymagają baby i brak tej baby przy boku im wyraźnie szkodzi (brak chłopa szkodzi jednak tylko niektórym kobietom).

          To zamiast wymagać baby niech zrobią coś, by te baby chciały z nimi być.
          • riki_i Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 10:37
            Łatwo powiedzieć. Możesz sama poćwiczyć na Koledze Tanebo, powodzenia życzę...
            • analoga_niet Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 10:40
              Są tacy, którzy sobie radzą, może coś podpowiedzą kolegom incelom?
              • riki_i Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 10:42
                Podpowiadałem 1001 razy, skutek zerowy.
                • analoga_niet Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 10:51
                  A co Ty możesz podpowiedzieć? Jakąś darmo dostać numerek u qrwy? Przecież Ty w życiu nie byłeś z normalną kobietą w normalnej relacji
                  • riki_i [...] 27.04.26, 11:06
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • tanebo0001 Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 19:20
                  Geomaxing? Sam widzisz jak patrzą na to kobiety...
              • angazetka Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 10:46
                Kto? Riki narzekający w kółko na złe kobiety?
    • healios Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 09:56
      riki_i napisał:

      >]
      >
      > Poza tym rośnie radykalizm mężczyzn i nienawiść do feministek - aż 30% facetów
      > w Korei akceptuje przemoc fizyczną wobec nich.
      >
      >
      Jakos mnie nie dziwi ze kobiety nie chca miec nic wspolnego z facetami ktorzy akceptuja przemoc wobec nich dlatego ze walcza zeby byc traktowane na rowni z mezczyznami. To duzo mowi o mentalnosci tych planow.
      Tzw tradycyjny podzial rol by zawsze opresyjny dla kobiety, nie dziwne ze go odrzucaja. Dziwne ze panowie tego nie rozumieja.
    • baenzai Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 10:13
      riki_i napisał:

      — Chcemy po prostu świata, w któr
      > ym kobiety mogą żyć wolne od mężczyzn — podkreślają aktywistki.[/i][/b]
      >
      Ciekawe co by było jakby chłopy się zmówili i tym największym krzykaczkom odmawiały korzystania z ich pracy. wink
      • analoga_niet Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 10:16
        Nie wiem jak w Korei, ale w Polsce przedsiębiorca nie może odmówić ze względu na poglądy klienta.
        Inn spawa, że pewnie by zbankrutowali, odrzucając tak dużą grupę klientów
        • baenzai Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 10:24
          Mam na myśli głównie te babki od 4B (to nie jest wcale tak bardzo liczna organizacja).
    • lauren6 Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 10:41
      Nie masz pojęcia o kulturze Korei Płd i pozycji kobiety w tymże kraju. Wszystkie twoje wnioski są po prostu bzdurne.

      Po co wypowiadasz się w temacie, o którym nie masz bladego pojęcia. Pozostań przy cyckach i dupie, to twój poziom.
      • riki_i Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 10:45
        lauren6 napisała:

        > Nie masz pojęcia o kulturze Korei Płd i pozycji kobiety w tymże kraju. Wszystki
        > e twoje wnioski są po prostu bzdurne.

        Wnioski są zasadniczo streszczeniem artykułu, jakbyś tego nie zauważyła.

        > Po co wypowiadasz się w temacie, o którym nie masz bladego pojęcia. Pozostań pr
        > zy cyckach i dupie, to twój poziom.

        Temat dotyczy cycków i dupy, bo na nich opiera się w dużej mierze bycie razem kobiety i mężczyzny.
        • analoga_niet Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 10:52
          No więc najwyraźniej kobietom to przestało wystarczać, bo do korzystania z męskich genitaliów nie jest niezbędne trzymanie samca w domu i do bycia razem potrzeba czegoś więcej
          • riki_i Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 11:14
            "Samcu" też potrzeba czegoś więcej, ale w postaci wyłącznie tego, że baba jest i kręci się po domu.
            • pursuedbyabear Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 11:34
              No wiemy, wiemy, trzeba prać wam skarpy, wypinać tyłek, bo sami nie zachęcicie do seksu i w sumie tyle.
            • analoga_niet Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 11:44
              Sprzedawca który się koncentruje na tym, jakiego chce mieć klienta a nie na tym, czy jego oferta kogokolwiek zachęca, zbankrutuje
            • kropkacom Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 12:03
              > "Samcu" też potrzeba czegoś więcej, ale w postaci wyłącznie tego, że baba jest
              > i kręci się po domu.
              Chyba musisz porozmawiać z żoną.
              • pursuedbyabear Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 12:22
                Porozmawiać?
                Z żoną???

                Z babami się nie rozmawia, z kolegami od flaszki najwyżej... Oczywiście z tymi, którym jeszcze nie ucięto nogi.
        • lauren6 Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 11:14
          > Temat dotyczy cycków i dupy, bo na nich opiera się w dużej mierze bycie razem kobiety i mężczyzny.

          No więc w Korei dodatkiem do penisa jest cały tradycyjny patriarchat, głębiej zakorzeniony niż np w Polsce. Nic dziwnego, że kobiety kalkulują sobie, że w sumie wibrator jest mniej kłopotliwy.
          • klaramara33 Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 11:19
            lauren6 napisała:

            > > Temat dotyczy cycków i dupy, bo na nich opiera się w dużej mierze bycie r
            > azem kobiety i mężczyzny.
            >
            > No więc w Korei dodatkiem do penisa jest cały tradycyjny patriarchat, głębiej z
            > akorzeniony niż np w Polsce. Nic dziwnego, że kobiety kalkulują sobie, że w sum
            > ie wibrator jest mniej kłopotliwy.
            Też uważam,że ta sytaucja bardziej kmowi o negatywnej postawie mężczyzn. Gdyby cvcieli anagażować się w obowiązki domowe i wychowanie dzieci,to zapewnie chętniej kobiety chciałyby zakładać rodzinę.
            • arthwen Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 11:31
              W Korei, czy Azji ogólnie to nie jest takie proste - bo tam naprawdę patriarchat stoi mocno. To nie tylko kwestia obowiązków domowych i wychowania dzieci, tylko cała otoczka rodzinna i oczekiwania społeczne.
              • klaramara33 Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 14:41
                arthwen napisał(a):

                > W Korei, czy Azji ogólnie to nie jest takie proste - bo tam naprawdę patriarcha
                > t stoi mocno. To nie tylko kwestia obowiązków domowych i wychowania dzieci, tyl
                > ko cała otoczka rodzinna i oczekiwania społeczne.
                >
                Ja rozumiem ale jednak to młode pokolenie powinno mieć odwagę przełamać. Niestety widocznie młdym chłopakom to byłoby nie na rękę, wolą stary model.
                • arthwen Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 21:09
                  To przełamanie to często całkowite odcięcie od rodziny. W tak hierarchicznym kraju?
        • paskudek1 Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 12:20
          Nie, Riki, to DLA CIEBIE bycie razem kobiety i mężczyzny opiera się ja JEJ cyckach i dupie. Uwierz - nie dla każdego to stanowi kwintesencja relacji.
    • semihora Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 16:39
      Wnioski: jak kobiety nie muszą mieć dzieci, bo mogą wybrać, to nagle się okazuje, że instynkt macierzyński można włożyć tam, gdzie jego miejsce - między bajki.
      • call_me_loretta Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 17:06
        semihora napisała:

        > nagle się okazuj
        > e, że instynkt macierzyński można włożyć tam, gdzie jego miejsce - między bajki

        No ale co niby z tego, gdyby się okazało, że coś takiego jak biologiczny instynkt macierzyński nie istnieje? Jeśli nie istnieje, to trzeba go kulturowo wytworzyć. Alternatywą jest wyginięcie, ale wiem, wiem - po nas choćby potop.
        • trampki-w-kwiatki Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 19:40
          A ty loretta? Ile masz dzieci?
          Czy może jednak wyginasz?
      • trampki-w-kwiatki Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 19:38
        Otóż to.
    • dwa_kubki_herbaty Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 17:17
      W Korei Poludniowej gdy urodzisz dziecko to oczekuje się od ciebie, że będziesz domową panią domu, jest tam kultura pracy z licznymi nadgodzinami, z imprezami po pracy na których musisz być.
      Efekt jest taki, ze gdy wyksztaucone kobiety chca czegoś więcej niz siedzenia w domu z dzieckiem i czekania na męża musza po prostu obniżyć swoje aspiracje.
      Tam nie jest nawet jak w Polsce.
      Wygodny kraj, bogaty, bardzo szybko przeprowadzil reformy, ale rola kobiety jest bardzo tradycyjna.
      Natomiast gdy jesteś bez dzietna to możesz wszystko.
      Mogą mieć loterie, udogodnienia, dodatki, darmowe wszystko ale póki od kobiet będzie oczekiwać się poświęcenia swojego życia dla rodziny to dzietność im nie skoczy.
      U nas jednak jest trochę lepiej, tam jie ma panien z dziećmi, nie ma dzieci z zespolem downa.
      Czy to źle, że kobiety chca czegos więcej po urodzeniu dziecka niż ogarniania chalupy, nawet jak ze złota.
      • dwa_kubki_herbaty Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 17:19
        Znaczy są nieliczne przypadki kobiet z dzieckiem a bez faceta ale chyba to jakieś podziemie.
      • dwa_kubki_herbaty Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 17:20
        Wyksztalcone
    • majenkirr Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 17:25
      riki_i napisał:
      > Poza tym rośnie radykalizm mężczyzn i nienawiść do feministek - aż 30% facetów
      > w Korei akceptuje przemoc fizyczną wobec nich
      .
      .
      No to co się tu dziwić?
    • kobietazpolnocy Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 18:05
      To nie o feminizm chodzi, większość Koreanek wciąż zachowuje się tak, by nie zawadzać tylko wyglądać świeżo i uroczo: operacje plastyczne, ułożone włosy, mega zadbana cera, ba, nawet okularów nie uświadczysz na kobietach w seulskim metrze (no odbierają urodę).
      To jest po prostu system tak chory, że nie da się już na niego zamykać oczu: nieludzkie godziny pracy, nierówności na rynku pracy, kamerki ukryte w damskich toaletach publicznych…
      Szczerze mówiąc, tam się nie da nie nienawidzieć mężczyzn..
      Zresztą już europejscy podróżnicy zauważali „płochość” Koreanek. To bardzo długo było wyjątkowo konserwatywne społeczeństwo. I ubogie, Płd Korea była znacznie biedniejsza niż Północna po zakończeniu wojny koreańskiej.
      Kiedyś musiało to wszystko tąpnąć.
      • jasnoklarowna Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 20:01
        No właśnie, kilka miesięcy temu jedna z reporterek/prezenterek telewizyjnych wywołała poruszenie pokazując się w okularach na wizji.
        Kolejny kamyk.
        U facetów okulary nie wadzą, u kobiet są czymś niepożądanym.
        Nie chce mi sie szukać linku, ale cała sytuacja była szeroko komentowana.
        • kobietazpolnocy Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 21:08
          O to to.
          Nacisk na wygląd w Korei jest niesamowity: to jest look na wdzięk i dziewczęcość, więc może się wydawać naturalny, ale to tylko pozory. Za tym stoją operacje plastyczne, preparaty na wybielanie cery, soczewki pogłębiające kolor oczu, no i bardzo rzadkie okulary. I odpowiedni sposób bycia: elegancja, skromność, uniżenie.

          Żeby nie było, presja wyglądu na mężczyzn, zwłaszcza młodszych też jest - kto zna BTS, ten wie o czym mówię- trzydziestoletni faceci wyglądający na androginiczne osoby bez wieku: z laserowo usuniętym zarostem, wybieloną cerą, też po operacjach plastycznych. W drogeriach (których jest chyba więcej niż Rosmannów) są podkłady i szminki tylko dla mężczyzn.

          Ogólnie na obu płciach ciąży olbrzymi nacisk pracowitości, niekoniecznie efektywnej. Piekarnie otwarte od 7 rana do późnego wieczoru, kolejki do foodtracków o 21, bo ludzie właśnie wyszli z pracy. Ogólny nacisk na nie zajmowanie przestrzeni, nie zawadzanie, bycie pożytecznym, schludnym i skromnym.
          A jednocześnie dziadkowie i rodzice tych ludzi nierzadko wciąż muszą sami zarabiać, bo państwo o nich nie dba, wielu z nich ledwo po szkole, zgięci w pół z powodu niedożywienia w dzieciństwie. To jest kraj, który wykonał niesamowity skok przez zaledwie kilka dekad.

          Przyznam że jestem niezwykle ciekawa jak się sytuacja w Korei rozwinie, bo presja (pracy, wyglądu ale też nowoczesności) jest niezwykle silna. Nie wiem w którą stronę to pójdzie.
          • baenzai Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 21:24
            Koreańczycy ogólnie są mocno pie...ięci i to nawet w takich kwestiach jak przechodzenie z kimś na ,,ty''. Nawet jeżeli na pierwszy rzut okna niektóre problemy mają podobne co na zachodzie (pracoholizm, konsumpcjonizm, samotność jako choroba cywilizacyjna) to chyba nie ma za bardzo sensu porównywać ich do naszego społeczeństwa.
          • aandzia43 Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 21:34
            "Przyznam że jestem niezwykle ciekawa jak się sytuacja w Korei rozwinie, bo presja (pracy, wyglądu ale też nowoczesności) jest niezwykle silna. Nie wiem w którą stronę to pójdzie."

            Też jestem bardzo ciekawa. I trzymam za nich kciuki choć Azja to nie moje klimaty.
            • bmtm Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 21:47
              Chyba nie postrzegają zagrożenia z północy jako realne bo aż tak by nie promowali tego typu dbałości o urodę. Z punktu widzenia np. obronności jest to czas zmarnowany na głupoty, któy można wyk. na ćwieczenia itp.
              • kobietazpolnocy Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 22:00
                bmtm napisał:

                > Chyba nie postrzegają zagrożenia z północy jako realne bo aż tak by nie promow
                > ali tego typu dbałości o urodę. Z punktu widzenia np. obronności jest to czas z
                > marnowany na głupoty, któy można wyk. na ćwieczenia itp.

                Bardziej pomylić się chyba nie można…
                Po kolei.

                Oba kraje są wciąż w stanie wojny.
                Metro w Seulu na każdej stacji ma stanowisko z maskami przeciwgazowymi na wypadek ataku.
                BTS (największy kpopowy band) zawiesił działalność na 2 lata ze względu na obowiązek służby wojskowej.
                Google Maps w Korei nie działają bo mapy kraju nie mogą być przechowywane na obcych serwerach.

                Nawet ta pracowitość i dbałość o ruch to też element bycia gotowym.
            • kobietazpolnocy Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 27.04.26, 22:05
              aandzia43 napisała:

              >
              > Też jestem bardzo ciekawa. I trzymam za nich kciuki choć Azja to nie moje klima
              > ty.
              >
              Też za nich trzymam kciuki.
              To naród o bolesnej historii, niemal zawsze będący ofiarą a nie agresorem. Wyciągnięty z biedy i zacofania prosto w objęcia nowoczesności. Niesamowicie zdyscyplinowany, a jednocześnie tak bardzo konserwatywny. Wożący po miastach małe pieski w dziecięcych wózkach, a jednocześnie dużo w tyle za nami jeśli chodzi o dobrobyt pozostałych zwierząt.
              Ze stolicą leżącą o godzinę drogi od granicy z wrogiem.

              Coś musi pęknąć w kwestii dzietności i relacji damsko-męskich. Zobaczymy.
    • trampki-w-kwiatki Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki 28.04.26, 07:41
      Kogoś to dziwi?
      Jestem świeżo po rozmowie z kilkoma Polkami, które poświęciły ile mogły małżeństwu, ile mogły dzieciom i ile mogły pracy zawodowej, i na każdym z tych pól dostały takie bęcki, że opadły z sił.
      Po tych rozmowach to ja się w ogóle dziwię, że jeszcze znajdują się jakiekolwiek kobiety, które decydują się na założenie rodziny, a w takiej Korei to już tym bardziej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka