sattwaguna
12.05.26, 17:32
Że względu na różne względy mam dostęp do luksusowych kosmetyków bardzo tanio. Sa one na bank oryginalne i nie "spadły nikomu z tira". Ot, znam osoby ktore maja dostęp do źródła.
I o ile nigdy mi nawet przez myśl nie przeszło by kupić krem za 300 zł to jak kupuje za taką kwotę krem La Prairie czy za ułamek ceny serum Chanel to nagle się okazuje ze ma to głęboki sens i przecież wcale nie przesadzam.
A normalnie 80 zł za krem to dla mnie wywalanie kasy bez sensu.
No i smaruje sie drogimi smarowidłami w przekonaniu ze to na bank zrobi robotę.
Miewacie takie sytuacje ze złotówka ma inną wartość gdy wychodzi sie z innej półki cenowej?