minivini 15.05.26, 19:36 Jesteście uzależnione? Musicie się napić codziennie? Co robicie na wakacjach, gdy nie ma ciągłego dostępu do herbaty? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
husky_cat Re: Uzależnienie od herbaty 15.05.26, 19:38 W zasadzie to tak, jestem uzależniona od zielonej herbaty☺ Odpowiedz Link Zgłoś
chlodne_dlonie Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 10:49 Mam tak samo Wożę ze sobą swoje ulubione i 'kulkę' zaparzacz. Odpowiedz Link Zgłoś
heca007 Re: Uzależnienie od herbaty 15.05.26, 19:40 Piję tylko herbatę, sporadycznie soki o colę. NIGDY nie piję kawy i nie piję wody zwykłej i gazowanej. Po wodzie mam problemy żołądkowe kończące się źle Czyli codziennie 6-7 herbat co najmniej. Tylko sypane, kupuję w sklepie z herbatami. Na wakacjach zawsze gdzieś herbatę dostanę, przynajmniej w restauracji. Odpowiedz Link Zgłoś
krisdevalnor Re: Uzależnienie od herbaty 15.05.26, 19:44 Nie jestem uzależniona od niczego, herbate najczesciej piję tylko zimą - z cytryną i sokiem malinowym, czasami mam ochotę na zieloną lub czerwoną herbatę ale sporadycznie, uwielbiam kawę ale też moge nie pic tygodniami. Odpowiedz Link Zgłoś
szara_w Re: Uzależnienie od herbaty 15.05.26, 19:59 Nie ma życia bez herbaty Na wakacjach: herbata parzona w garnku na butli gazowej. Odpowiedz Link Zgłoś
turzyca Re: Uzależnienie od herbaty 15.05.26, 20:50 Odkąd odkryłam, że czarną herbatę można parzyć na zimno, to nie istnieje opcja braku dostępu do herbaty. Herbatę mam przy sobie, zimna woda jest dość łatwo dostępna. Trzeba tylko wypróbować zawczasu, bo nie każdy rodzaj herbaty dobrze smakuje zalany zimną wodą. Na szczęście są też takie, które na tym wręcz zyskują. Można szukać pod hasłem "tea for cold brew". Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Uzależnienie od herbaty 15.05.26, 22:51 Próbowałam czegoś takiego i dla mnie to jest fuj. Nie smakuje jak herbata, bo dla mnie musi być gorąca. Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Uzależnienie od herbaty 15.05.26, 22:52 latem, z lodem moge sie napic ale tak, musi byc specjalnie do 'zimnego parzenia' Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 00:12 Kupiłam sobie właśnie taką do zimnego „parzenia”. No i nie, zdecydowanie nie. Próbowałam kilka razy, ale w końcu wywaliłam. Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 00:19 bywa, jak pisalam, latem czasami pijam Odpowiedz Link Zgłoś
turzyca Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 03:18 Masz jak moja mama, ona też nie uznaje zimnej herbaty. Ja się wyrodziłam, nie umiem pić gorącego, zawsze muszę odczekać, żeby herbata ostygła do temperatury pijalnej. Albo dolać zimnej wody. Odpowiedz Link Zgłoś
homohominilupus Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 11:40 turzyca napisała: >stygła do temperatury p > ijalnej. Albo dolać zimnej wody. > Que barbaridad Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Uzależnienie od herbaty 15.05.26, 20:54 pewnie, bez yunana nie ma zycia! codziennie, tak z 2- 2,5l ale kawy nie pijam na wakacje i kazdy inny wyjazd zawsze biore swoja herbate, z wrzatkiem to z reguly nie ma problemu Odpowiedz Link Zgłoś
siedemkropek82 Re: Uzależnienie od herbaty 15.05.26, 21:18 Jestem uzależniona ale od kawy. 3 mocne kawy z mleczkiem to u mnie minimum na dzien.Jak kawy nie ma,to chodzę jak struta.Ale dbam o to,by była. Odpowiedz Link Zgłoś
kachaa17 Re: Uzależnienie od herbaty 15.05.26, 21:27 Piję 3 lub 4 dziennie, nie postrzegałam tego nigdy jako uzależnienie. Czemu na wakacjach miałoby nie być dostępu do herbaty? Odpowiedz Link Zgłoś
koko8 Re: Uzależnienie od herbaty 15.05.26, 21:31 Piję dziennie ze 2 litry czarnej herbaty, czyżbym też byla uzależniona? Oraz - co stoi na przeszkodzie, żeby na wakacjach tez pić herbatę? Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Uzależnienie od herbaty 15.05.26, 22:48 Teoretycznie nic. Jednak jak wynajmujemy dom letniskowy we Włoszech, to zwykle kuchnia wyposażona jest w pierdyliard różnej wielkości kawiarek i zapas kawy, a do herbaty nie ma ani czajnika, ani porządnego kubka, o samej herbacie to już nawet nie marzę. Dlatego wożę ze sobą czajnik i kubek. Co ciekawe, moją ulubioną herbatę przywiozę sobie właśnie z Włoch 😆 Odpowiedz Link Zgłoś
kanna Re: Uzależnienie od herbaty 15.05.26, 23:11 Wodę w każdym rondelku podgrzejesz... Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Uzależnienie od herbaty 15.05.26, 23:52 Wodę na herbatę się gotuje, nie podgrzewa. Czajnik jest tak skonstruowany, że wyłącza się/gwiżdże dopiero, gdy woda się już chwilę gotuje. Jak nie mam innego wyjścia, to gotuję wodę w garnku, ale jeśli mogę mieć czajnik, to wolę czajnik 🤷♀️ Odpowiedz Link Zgłoś
geez_louise Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 00:21 Woda z garnka może mieć „zapaszek”. Musi być czajnik. Odpowiedz Link Zgłoś
koko8 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 10:56 Myślę, że bardziej jesteście uzależnione czy przyzwyczajone do rytuałów. Ja po prostu uwielbiam herbatę, i w niedomowej sytuacji po prostu zadowalam się dostępnym sprzętem, nawet rondlem z gorącą wodą. Jesli chodzi o napój, to mam plebejskie podniebienie i wtedy wystarczy mi też torebka z dobrą ekspresową herbatą (to nie oksymoron!). Koniecznie czarna, najlepiej altinbas wzbogacona bergamotką. Czemu targacie termosy do pracy, kiedy takie naczynie mozna trzymac tam na stałe oraz zapas herbat? Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 11:27 Rzadko bywam w biurze ale woda tam jest niefiltrowana Odpowiedz Link Zgłoś
koko8 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 11:47 No to już dla mnie wyższy poziom wysublimowania. Nie filtruję wody ani na wakacjach, ani w pracy. W domu piję kranowkę (niefiltrowaną). Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 13:39 Mozna ja znielubic jak sie popije filtrowana Odpowiedz Link Zgłoś
marzenka12 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 18:51 jak z kranu płynie syf prosto z Tamizy to zapewne tak Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 13:28 marzenka12 napisała: > jak z kranu płynie syf prosto z Tamizy to zapewne tak > Nie musi płynąć syf żeby herbata była niesmaczna. U mnie płynie czysta źródlana, bardzo twarda. Zrób sobie kiedyś herbatę na przegotowanej wodzie mineralnej i zobaczysz czy ci będzie smakować. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 14:25 >Nie musi płynąć syf żeby herbata była niesmaczna. U mnie płynie czysta źródlana, bardzo twarda. Zrób sobie kiedyś herbatę na przegotowanej wodzie mineralnej i zobaczysz czy ci będzie smakować. Komu ty to tlumaczysz, mikams. Szkoda czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 14:24 Marzeka ty to takie konskie zaloty do mnie? U Ciebie na wsi to moze i syf leci z kranu. Statystyki czystosci wody mowia cos innego o UK wodzie. Wiem, zaboli. Robisz wszystko co mozesz by leczyc swoje kompleksy wobec UK .. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 11:53 Nie każdy pracuje przy biurku i ma własne biuro do dyspozycji, żeby móc w nim trzymać zapasy kubków, herbat i czajnik. Moja praca, to nie jest praca biurowa. Stół mam wprawdzie duży, ale stoją na nim m.in. różne związki chemiczne. Nie mam na nim miejsca, żeby rozstawiać się z herbatą. Mam uchwyty, w które mogę wstawić butelkę czy termos. Poza tym nawet nie wolno mi trzymać na stole napoju w otwartym naczyniu. Jak nie mam innego wyjścia, to zagotuje wodę w garnku. Jednak nie chodzi o żaden rytuał, tylko o smak. Herbata, nawet taka z torebki, po prostu lepiej smakuje, gdy jest prawidłowo zaparzona. Odpowiedz Link Zgłoś
koko8 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 12:16 Ja to rozumiem, bo ja nawet nie posiadam własnego biurka. Po prostu zakładam (moze niesłusznie), że pracodawca zapewnia coś w rodzaju pokoju socjalnego, gdzie można chwilę odpocząć, zjeść czy napic sie właśnie herbaty. Tam jest miejsce na wlasny kubek czy termos. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 12:23 Pracodawca zapewnia pokój socjalny. Natomiast ja piję herbatę przez większość przedpołudnia i raczej wątpię, że pracodawca byłby zachwycony, gdybym przez 3-4 godziny siedziała w pokoju socjalnym delektując się herbatką. Poza tym u nas nie ma czajnika, tylko ekspresy do kawy, a ekspres wody nie gotuje, tylko podgrzewa do odpowiedniej temperatury. Czarna herbata zalana taką wodą jest zwyczajnie niesmaczna. Odpowiedz Link Zgłoś
koko8 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 12:30 eliszka25 napisała: i raczej wątpię, że pracodawca byłby zachwycony, gdybym przez 3-4 > godziny siedziała w pokoju socjalnym delektując się herbatką. Po tym argumencie poddaję się w tej "dyskusji" Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 12:31 No ona ma inny charakter pracy. Podam przyklad np nauczyciel nie moze przesiadywac z herbatka i idzie na lekcje. Odpowiedz Link Zgłoś
koko8 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 12:42 Przesiadywaniu? O czym ty piszesz? Zareczam, ci ze nauczyciel ma wiecej przerw w pracy niz ja. Wnioski z rozmowy na emamie- albo spędzasz cyt." 3-4 h popijajac herbatę w pracy"albo niesiesz swoj wlasny termos z tymże napojem. Nie bylam przygorowana na taki poziom absurdu🤷🏼♀️ Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 12:48 koko8 napisała: > Przesiadywaniu? O czym ty piszesz? Zareczam, ci ze nauczyciel ma wiecej przerw > w pracy niz ja. > Wnioski z rozmowy na emamie- albo spędzasz cyt." 3-4 h popijajac herbatę w pra > cy"albo niesiesz swoj wlasny termos z tymże napojem. Nie bylam przygorowana na > taki poziom absurdu🤷🏼♀️ To ty sprowadzasz rozmowę do absurdu. Po prostu mam taki charakter pracy, że nie mogę postawić na stole kubka z herbatą, a chcę ją popijać przez całe przedpołudnie, więc termos, to dla mnie najwygodniejsza opcja. Dlatego ja biorę termos do pracy, ale nikomu innemu nie zabraniam pić z kubka czy filiżanki. Ja takiej możliwości nie mam. Nie rozciągam tego na sytuacje innych. Natomiast ty, nie mając pojęcia o mojej pracy, usiłujesz mnie przekonać, że powinnam robić inaczej. Boli cię jakoś to, że ja piję herbatę z termosu? Odpowiedz Link Zgłoś
koko8 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 12:56 Zacytuj, gdzie napisalam, ze dziwi mnie/boli picie herbaty z termosu. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 13:09 koko8 napisała: > Zacytuj, gdzie napisalam, ze dziwi mnie/boli picie herbaty z termosu. Cały czas próbujesz mnie przekonać, że powinnam robić inaczej, choć nie masz zielonego pojęcia o mojej sytuacji. Mnie nie przeszkadza, że inni robią w pracy inaczej niż ja. Tobie z jakiegoś powodu przeszkadza. Wyjaśnisz z jakiego? To ja noszę termos, tobie nikt nie każe Odpowiedz Link Zgłoś
koko8 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 13:18 Niczego nie próbuje, nie wmawiaj mi. Jeszcze raz proszę, żebyś zacytowała to co uważasz, ze napisalam i z czym tak uporczywie polemizujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 19:15 koko8 napisała: > Niczego nie próbuje, nie wmawiaj mi. Jeszcze raz proszę, żebyś zacytowała to co > uważasz, ze napisalam i z czym tak uporczywie polemizujesz. Proszę, twoje słowa kilka postów wyżej: Czemu targacie termosy do pracy, kiedy takie naczynie można trzymac tam na stałe oraz zapas herbat? Otóż piszę kolejny raz, że nie mam własnego biurka, własnego biura ani żadnego biura, bo moja praca, to nie praca biurowa. Mamy stołówkę/jadalnię czy jak to nazwać, do której możemy pójść na przerwie, ale jest to pomieszczenie wspólne dla 250 pracowników i nie ma fizycznie miejsca, żeby każdy z nich trzymał tam swój czajnik, swój kubeczek i prywatny zestaw herbat. Dlatego dla mnie najwygodniejszą opcją jest termos. Zwłaszcza, że nawet, gdybym zaparzyła sobie herbatę w kubku, to i tak nie mogę jej wypić przy moim stole, bo mi zwyczajnie nie wolno. Dzięki temu, że herbatę mam w termosie, to mogę ją sobie popijać w trakcie pracy bez konieczności wychodzenia na przerwę. Tak więc ostatni raz: nie trzymam w pracy zestawu herbat, czajnika, baterii kubków, bo zwyczajnie nie mam gdzie. Natomiast herbatę wolę sobie popijać w trakcie pracy niż tylko na przerwie. Odpowiedz Link Zgłoś
koko8 Re: Uzależnienie od herbaty 17.05.26, 07:25 eliszka25 napisała: > koko8 napisała: > > > Niczego nie próbuje, nie wmawiaj mi. Jeszcze raz proszę, żebyś zacytowała > to co > > uważasz, ze napisalam i z czym tak uporczywie polemizujesz. > > > Proszę, twoje słowa kilka postów wyżej: > > Czemu targacie termosy do pracy, kiedy takie naczynie można trzymac tam na stał > e oraz zapas herbat? > To właśnie pytanie zdałam, a otrzymałam od ciebie elaborat nt. funkcjonalności stołu, związków chemicznych, uchwytów oraz, w twoim mniemaniu, ujętego ironicznie wielogodzinnego popijania herbaty w czasie pracy. Plus insynuacje na temat zmuszania ciebie do innych herbacianych rytuałów Wystarczyło odpowiedzieć na proste pytania, tak jak odpowiedziałaś komuś w innej odnodze tego drzewka, że nie smakuje ci podgrzewana w pracowym ekspresie woda i wolisz zalać napój w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 12:43 koko8 napisała: > > Po tym argumencie poddaję się w tej "dyskusji" Nie wiem jak jeszcze inaczej mam ci wytłumaczyć, że piję duże ilości herbaty przez kilka godzin i zwyczajnie najwygodniejsza opcja, to termos w uchwycie przy stole. Mam taką pracę, że nie mogę sobie robić przerwy co chwilę, a na stole herbata w kubku stać nie może. Odpowiedz Link Zgłoś
koko8 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 12:53 Chyba piszemy o różnych rzeczach. Nie mam na myśli samej instytucji termosa z herbatą, bo sama uzywam i wypijam 2 litrowe termosy w pracy. Mam na mysli noszenie pełnych termosow do roboty, podczas gdy ergonomiczniej jest zrobic napar na miejscu. Ty nagle wyskakujesz z czterogodzinnym popijaniem herbaty...🤦🏼♀️ Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 13:08 Pisałam w tym wątku, nawet kilka razy, że w pracy nie mam czajnika, tylko są ekspresy do kawy i herbatę mogę sobie zalać wodą z ekspresu. Właśnie dlatego noszę herbatę z domu. Mnie jest tak wygodnie, to ty masz z tym jakiś problem i próbujesz mnie przekonać, że powinnam robić inaczej 🤷♀️ Odpowiedz Link Zgłoś
marzenka12 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 18:56 jak ja nie miałam w pracy tostera to sobie kupiłam i zaniosłam, tak tylko pisze, bez powodu Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 19:05 Jak bym miała swoje biuro, to bym sobie czajnik kupiła. Ponieważ biura nie mam, to nie mam gdzie czajnika podłączyć. Tak tylko piszę, po raz setny pewnie w tym wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 19:07 Jezu co ty sie tak spowiadasz co do wlasnych okoliczności i wyborow, eliszka. Ludzie najczesciej patrza z perspektywy swojej banki a kazdy przeciez ma zupelnie inna i nie ma pojecia o innej. Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 19:12 Eliszka, tyle lat na ematce i ciagle to samo 😘😘 Odpowiedz Link Zgłoś
marzenka12 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 19:25 Jezu, trzymaja cie w piwnicy, bez gniazdek. Wspolczuje Odpowiedz Link Zgłoś
demodee2 Re: Uzależnienie od herbaty 17.05.26, 08:17 > Poza tym u nas nie ma czajnika, To dziwne. Może nikt nie wystąpił do pracodawcy z taka potrzebą, więc on nie kupił, ale może jak wystąpisz, to kupi? Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Uzależnienie od herbaty 17.05.26, 12:34 No ale skad wiesz co ona robi? Moze jest policjantem i gania w samochodzie przestepcow? Nigdy nie wiadomo jakie ma okolicznosci zawodowe. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 12:23 Woda jest niefiltrowana i czajnik plastikowy i wiecznie zakamieniony. Zagotowanie pełnego czajnika trwa tam wieki i nie chce mi się czekać lub biegać w te i z powrotem. Poza tym ten sam termos czasem też potrzebuję gdzie indziej. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 11:28 A co to za herbata? Bo akurat Włosi to kawa kawa i herbaty malo pija Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 11:58 Też byłam zaskoczona, jak tę herbatę odkryłam we włoskim markecie. Nie jest to herbata z wyższej półki, ale bardzo mi smakuje. Moja ulubiona jest z imbirem i limonką, ale można ją kupić w kilku różnych wersjach. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 12:27 A to niemiecka Teakanne stylizowana na angielska. Nie jest zla. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 12:37 Wg napisu na pudełku to jest brytyjska firma. Czatuś też tak uważa: Firma Winston Tea Company Limited (numer spółki 00947838) jest zarejestrowana w Wielkiej Brytanii. Jej siedziba/rejestrowany adres to Brentwood (Essex), a kontakt często podawany jest jako Londyn (m.in. PO Box w London E10). Marka Sir Winston Tea (m.in. Earl Grey) jest przez nią blendowana i dystrybuowana, choć firma należy do szerszej grupy (m.in. powiązania z austriackim Teekanne Group).  Istnieje też kanadyjska firma o podobnej nazwie (Winston’s Tea Company Ltd. z Nanaimo, BC), ale pytanie dotyczy Winston Tea Company LTD – to brytyjska spółka. Czyli jakieś tam powiązanie z austriackim Teekanne jest, ale firma jest brytyjska. Co dziwniejsze, w UK tej herbaty nigdzie nie widziałam. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 13:11 Nie. To jest Teakanne. W UK nikt nie zna tej herbaty. Sprowadzana jest do malych zagranicznych delikatesow tylko. Zreszta podobnie Lipton. W UK jest tylko Lipton w litrowych butelkach a herbate Lipton ( w sensie suszu w torebkach czy sypana) znajdziesz tylko w zagranicznych delikatesach. Jest wiele takich herbat udajacych angielska herbate. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 13:13 AI odpowiedz: Mimo nazwy i londyńskiego adresu na stronie, Sir Winston nie wygląda na markę szeroko sprzedawaną w brytyjskich supermarketach. Z dostępnych informacji wynika, że jest bardziej obecna w Europie Środkowej (Polska, Czechy, Niemcy itd.) niż w UK. Certyfikacje i dystrybucja wymieniają wiele krajów europejskich, ale nie Wielką Brytanię. � Rainforest Alliance Co ciekawe, istnieje oficjalna strona z adresem w Londynie, ale za treść i działalność odpowiadają podmioty związane z TEEKANNE w Austrii i Niemczech. � sirwinstontea.co.uk Więc możliwe, że: Marka jest „brytyjsko stylizowana”, ale produkcja i główna sprzedaż są kontynentalne. W UK nie ma normalnej dystrybucji do Tesco, Sainsbury’s czy Waitrose, dlatego nie widzisz jej na półkach. Da się ją znaleźć online z dostawą do UK, np. przez sklepy europejskie. � Piccantino Online Shop +1 Odpowiedz Link Zgłoś
weronika_ozankowa Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 13:41 princesswhitewolf napisała: > Zreszta podobnie Lipton. W UK jest tylko Lip > ton w litrowych butelkach a herbate Lipton ( w sensie suszu w torebkach czy syp > ana) znajdziesz tylko w zagranicznych delikatesach. W Sainsbury’s jest smakowa herbata Lipton w torebkach. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 19:03 princesswhitewolf napisała: > Nie. To jest Teakanne. W UK nikt nie zna tej herbaty. Spółka jest zarejestrowana w UK. Nie jest to marka Teekanne. Mnie to jest obojętne, najważniejsze, że mi smakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 19:09 Zarejestrowana ale nie produkowana. Dustrybutorem i producentem jest Teekanne. No oczywiście ze kwestia co smakuje. Tylko ze mozna sie czesto zdziwic, bo cos ma paryska nazwe a to produkowane w Chinach albo mydlo wloskie niby a produkowane w UK i w UK sprzedawane a Wlosi nie znaja marki itd Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 13:14 Co oczywiscie nie oznacza ze jest zla. Teakanne ma sympatyczne herbatki Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 18:59 Princess, zacytowałam ci dane z AI, a dokładniej to, co o tej herbacie sądzi grok. Na opakowaniu jest nazwa firmy z brytyjską siedzibą i grok też podaje, że jest to marka brytyjska, która należy do tej samej grupy, co Teekanne, ale to inna marka. Nie wiem z czym ty polemizujesz. Ja nigdzie nie twierdzę, że to marka premium i nawet sama napisałam, że w UK tych herbat nie widziałam. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 19:12 Z tym ze to nie Teekanne polemizuje. To jest teekanne ( ktore ma jak mowilam fajne herbatki smakowe) I ona wlasnie jest w stylu Teekanne. W Niemczech sa popularne wlasnie smakowe herbaty i maja ich duzy wybor. AI „Sir Winston / Winston Tea” to marka, która jest brytyjska tylko z nazwy i rejestracji, ale jej produkcja nie odbywa się w UK. Gdzie jest produkowana? Zależnie od konkretnej linii, źródła wskazują: Austria i Włochy (głównie) – produkcja w zakładach europejskich grupy Teekanne � Made O'meter czasem także inne fabryki w Europie Środkowej (np. Austria / region DACH) marka należy do niemieckiej grupy Teekanne (czyli UK nie jest głównym centrum produkcji) � Made O'meter Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 19:21 Wiesz co, mnie to w sumie rybka. Marka Teekanne u nas jest popularna i ma całkiem dobre herbaty. Tej „mojej” nigdzie w UK nie widziałam, więc napewno nie jest tam popularna. Należy do Teekanne, ale to osobna spółka, no ale dobra, można powiedzieć, że Teekanne. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 19:24 A no i skoro jest popularna we Włoszech, to raczej nie bez powodu. Pewnie tam jest produkowana po prostu. I zgadzam się, że jest sporo firm, które niejako stylizują się na brytyjskie herbaty, choć wcale nie są to marki z UK Odpowiedz Link Zgłoś
baletnicazielona Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 19:32 We Włoszech uprawia się herbatę? Odpowiedz Link Zgłoś
marzenka12 Re: Uzależnienie od herbaty 17.05.26, 06:40 baletnicazielona napisał(a): > We Włoszech uprawia się herbatę? Skoro jest popularna to musi się uprawiać. W Polsce się nie uprawia i nie mamy popularnych herbat Odpowiedz Link Zgłoś
baletnicazielona Re: Uzależnienie od herbaty 17.05.26, 10:11 marzenka12 napisała: > baletnicazielona napisał(a): > > > We Włoszech uprawia się herbatę? > > Skoro jest popularna to musi się uprawiać. W Polsce się nie uprawia i nie mamy > popularnych herbat > > No jak nie mamy, Sagę mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Uzależnienie od herbaty 17.05.26, 12:31 homohominilupus napisała: > I Minutkę 😉 > I Minetkę Odpowiedz Link Zgłoś
marzenka12 Re: Uzależnienie od herbaty 17.05.26, 12:38 baletnicazielona napisał(a): > marzenka12 napisała: > > > baletnicazielona napisał(a): > > > > > We Włoszech uprawia się herbatę? > > > > Skoro jest popularna to musi się uprawiać. W Polsce się nie uprawia i ni > e mamy > > popularnych herbat > > > > > > No jak nie mamy, Sagę mamy. Nie moze byc popularna, gdyby tak było mielibysmy planatcje Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Uzależnienie od herbaty 17.05.26, 09:47 >We Włoszech uprawia się herbatę? Jezu, nie o tym mowa. A nawiasem mowiac w UK rosnie herbata. I jest marka z Konwalii ktora tam to hoduje Odpowiedz Link Zgłoś
mocca26 Re: Uzależnienie od herbaty 15.05.26, 21:59 Chociaż czarna herbata jest napojem, którego piję najwięcej, to nie nazwałąbym (chyba) tego uzależnieniem. Mam kilka ulubionych herbat, kupuję zapas i mam z głowy. Jak jestem pozbawiona "moich" herbat na wyjeździe, to po powrocie rzucam się na nie jak smok. O wiele więcej ceregieli robię z kawą, której piję tylko jeden kubek na dzień (ewentualnie drugi w kawiarni) Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Uzależnienie od herbaty 15.05.26, 22:02 Ja najwięcej herbaty piję właśnie na wakacjach. To takie uzależnienie psychologiczne. Wieczorna długo parzona assam second flush pasuje mi najlepiej do bardzo słodkiego ciasta jako zakończenie długiego dnia wędrowania po plaży, albo górach, albo kąpieli w zimnej wodzie. Na wakacjach wieczory są też długie, nie przeszkadza mi mocna herbata przed pójściem dp łóżka. I dlatego zawsze biorę ze sobą herbatę. Prawie zawsze mamy dom letniskowy, albo apartament z kuchnią, więc można parzyć. Co śmieszne, bardzo często coś herbacianego z urlopu przywożę, bo nie zawsze jest tam odpowiednie wyposażenie, więc przywiozłam już sobie kilka kupionych na miejscu dzbanków porcelanowych, filiżanek, śliczny czajniczek do parzenia, sitko i papierowe filtry ekstra do herbaty, ale tych ostatnich nie używałam, bo zmieniają smak herbaty. Podczas poszukiwania czajniczka do herbaty odkryłam też sklepy Czerwonego Krzyża w Danii, bez tego bym tam nawet nie weszła i nie wiedziała, że można kupić tam czasem piękną starą porcelanę nie tylko do herbaty i sztućce. W domu piję codziennie kawę, herbatę nieregularnie. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Uzależnienie od herbaty 15.05.26, 22:43 Jestem uzależniona. Muszę się napić czarnej herbaty. W pracy herbatę można zalać tylko wodą z ekspresu do kawy, więc zabieram z domu herbatę w termosie. Na dłuższe wyjazdy pakuję mały czajnik i herbatę, a często też kubek. Woda musi być porządnie zagotowana w czajniku, a herbata zalana w dużym kubku, nie żadnej tam mini filiżaneczce. . Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Uzależnienie od herbaty 15.05.26, 22:49 mini filizaneczkom mowimy stanowcze NIE! jedyny sluszny format kubka to 0,5L ! Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 00:00 Mini filiżaneczki, to zuooo Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 07:14 > Mini filiżaneczki, to zuooo nie, mini filizaneczki to najlepszy sposob picia czarnej herbaty Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 09:56 One ładnie wyglądają, ale ja z nich herbaty pić nie umiem. Mam ładną filiżankę do herbaty i nawet próbowałam, bo mi się marzyło coś takiego, jak na twoim obrazku, czyli eleganckie zasiadanie do herbatki z ładnym dzbankiem i filiżankami. Efekt jest taki, że filiżanka stoi elegancko za szybą, a ja piję herbatę z dużych, 400 ml szklanych kubków. Mam jednak mocne postanowienie poprawy i chcę sobie kupić ładny dzbanek do herbaty w Bolesławcu. Nie będzie wprawdzie eleganckiej porcelany, ale przynajmniej będzie ładnie 😁 Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 10:29 my z takich (dokładnie) pijamy cały czas, mamy różne zastawy. nie wyobrażam sobie śniadania w domu bez herbaty z filiżanki (one są malutkie, tradycyjnie mają być na 3 łyki herbaty ) uwielbiam herbatę w filiżankach, a ulubionym polskim słowem mojego męża jest właśnie "filiżanka" Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 11:30 kura17 napisała: > > uwielbiam herbatę w filiżankach, Ja też lubię herbatę w filiżankach. W takich klasycznych, szerokich najbardziej, bo można w nich pić od razu bardzo gorącą. Piję też herbatę zawsze świeżo zaparzoną, w czajniczku parzę tyle minut ile trzeba i na ile filiżanek potrzebuję. Rzadko zostawiam napar na później i zwykle wypijam w ciągu maksymalnie godziny. I w ogóle nie wyobrażam sobie, że można pić herbatę z termosu. Herbata w termosie traci automatycznie aromat i nabiera dziwnego zbutwiałego smaku. Wypiję jako gorącą brązową wodę gdzieś zimą w plenerze, albo podczas długiej podróży, ale równie dobrze może to być mięta, czy owocowa z cukrem, zamordowanej dobrej czarnej herbaty byłoby mi wtedy nawet szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 11:34 w tego rodzaju filizankach herbata wystyga w moment. Bywaja urokliwe ale nie sa bez wad. Herbacie z termosu nic nie dolega, niby jakby mialo sie cos dziac w termosie/kubku termicznym a nie w dzbanku? Moze masz jakis zbutwialy termos? Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 12:19 mikams75 napisała: > > Herbacie z termosu nic nie dolega, niby jakby mialo sie cos dziac w termosie/ku > bku termicznym a nie w dzbanku? Moze masz jakis zbutwialy termos? To jest chyba wina materiałów. O ile izolacja w termosach zwykle jest ze stali, czy ze szkła, to na górze mamy prawie zawsze jakieś części z tworzyw sztucznych i one zmieniają dla mnie smak herbaty. Herbata w zamkniętym szczelnie pojemniku bez dostępu powietrza staje się też płaska. Jak ktoś pije herbaty mocno aromatyzowane, to może tego nie odczuwa. Ja pijam co najwyżej earl grey z ekologiczną bergamotką, którą większość nawet nie odbiera jako earl grey, bo smak bazowej herbaty bardziej się przebija, . Preferowany przeze mnie słodowo aromatyczny assam robi się w termosie też dziwny. Traci głębię i jakby pazura. Nie potrafię tego określić, ale po prostu herbata z termosu MI NIE SMAKUJE. Albo myślisz, że piszę to z jakiego powodu? Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 19:42 Pijam z termosu najczesciej zielona, zielona jasminowa, czasem cos ziolowego, czarna rzadziej. Nic im nie dolega, smakuja tak samo zreszta w niektorych sytuacjach jest to dla mnie jedyna opcja, zeby sie napic herbaty. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 12:35 Na termosach się nie znam, ale mam problem z metalowymi butelkami na wodę. Dostałam takie sympatyczne w pracy i no cholery nie smakuje mi woda z tego, zalatuje tym metalem, ja to czuję bardzo i nie mogę się przekonać. Córka do szkoły nosi ( u niej plastik się nie sprawdza, wraca w kawałkach) i nie narzeka... Czy też tak macie?:p Odpowiedz Link Zgłoś
andace Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 12:42 Mam takie butelki, i firmowe i jakieś reklamowe i z lidla i woda mi też z nich nie smakuje. Nie pasuje mi też otwór, nie jest wygodny do picia. Kupiłam w TKmaxx taką na próbę i jest ok, woda ma normalny smak, dokupiłam więc jeszcze i plastikową wersję i inne kolory żebyśmy mieli zapas. Marka ION8. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 12:50 Otwór jak otwór, ale smak jest paskudny, jakby ktoś w tej wodzie duracela rozpuścił 🤢 Odpowiedz Link Zgłoś
andace Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 12:55 Moje butelki sa od Chillys i woda mi średnio smakuje, ale nie ma dziwnego smaku. Jak mam w tym kawę lub herbatę to jest ok, tylko muszę przelać do kubka. Mam z tej firmy też kubki termiczne i bardzo je lubię, są wygodne, długo trzymają ciepło (bo kawa i muszą być gorące). Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 12:57 Mnie to jest w sumie do niczego nie potrzebne, ale skoro już mam, to myślałam, że na jakieś wycieczki czy coś się nada. No ale się nie nadaje, przynajmniej dla mnie :p W pracy mogę pić z filiżanki:p Odpowiedz Link Zgłoś
andace Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 13:52 W pracy nie chce mi się chodzić przez cały budynek żeby na nalać sobie wody do szklanki, a czasem zwyczajnie nie mam kiedy, więc mam litrową butelkę i na spotkania zabieram butelkę, a przy biurku przelewam sobie do szklanki. W domu mam na biurku wodę w dzbanku. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 14:02 Moje biuro ma 30m2, nie nabiegam się specjalnie :p Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 13:51 szarmszejk123 napisał(a): > > Czy też tak macie?:p Tak. Odpowiedz Link Zgłoś
mocca26 Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 13:56 szarmszejk123 napisał(a): > Na termosach się nie znam, ale mam problem z metalowymi butelkami na wodę. Dost > ałam takie sympatyczne w pracy i no cholery nie smakuje mi woda z tego, zalatuj > e tym metalem, ja to czuję bardzo i nie mogę się przekonać. Córka do szkoły nos > i ( u niej plastik się nie sprawdza, wraca w kawałkach) i nie narzeka... > Czy też tak macie?:p Nadprodukcja takich butelek to jakieś szaleństwo. W dodatku wiele firm zamawia je jako gadżety upominkowe (w ogóle sektor tych gadżetów woła o pomstę do nieba) Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 14:02 No dokładnie, my je dostaliśmy jako gadżet od klienta, dużo, chyba więcej, niż długopisów i notatników:p wciskam ludziom, ale ludzie też nie bardzo chcą to brać 😅 Odpowiedz Link Zgłoś
mocca26 Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 14:09 Ja na razie znalazłam jeden pomysł na uzytkowanie: mam na biurku w pracy do podlewania kwiatka. Jako ciekawostke dodam, że kiedyś znalazłam u siebie przeterminowane elektrolity - wrzuciłam do wody do podlewania - kwiatek wydawał się to lubić p.s. dodam, że te reklamowe to zwykle najpodlejsza, najtansza chinszczyzna Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 14:15 O widzisz, na wodę do kwiatów to faktycznie się nada Zastanawiałam się czy nie oddać tego do szkoły ale z drugiej strony, dlaczego mam dawać dzieciom coś, co sama uważam za gó...ane i zmieniłam zdanie:p Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 12:11 Myję mój termos codziennie, nie jest zbutwiały i herbata z niego smakuje normalnie. Czym się różni trzymanie herbaty w termosie od trzymania jej w dzbanku? W dzbanku nie mordujesz, a w termosie już tak? Może masz w termosie pleśń, to go wywal, bo się trujesz, bez względu na to, co z niego pijesz. Nie każdy jest bezrobotny i może się rozsiadać na godzinę z filiżankami i dzbankiem. Ja potrzebuję porannej herbaty, jak inni potrzebują porannej kawy. W pracy nie mam innej możliwości, jak herbata z termosu, bo po pierwsze nie wolno mi mieć na stole napojów w otwartych naczyniach, a po drugie nie mam tyle czasu na przerwę, żeby rozstawiać dzbanek i filiżanki. Natomiast herbata w termosie ma tę poważną zaletę, że nie stygnie, gdy akurat nie mam czasu wypić jej w 5 minut. Herbatki z dzbanka można celebrować w domu i często w weekend to z mężem robimy, tylko piję z kubka, nie z filiżanki, a dzbanek mam szklany. O herbacie w termosie jest mowa w kontekście picia jej w pracy, więc Twoje wyższościowe wywody są kompletnie z doopy. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 12:41 eliszka25 napisała: > Myję mój termos codziennie, nie jest zbutwiały i herbata z niego smakuje normal > nie. Czym się różni trzymanie herbaty w termosie od trzymania jej w dzbanku? W > dzbanku nie mordujesz, a w termosie już tak? Może masz w termosie pleśń, to go > wywal, bo się trujesz, b Daruj sobie te osobiste wycieczki. Jak niby w mytym termosie można mieć pleśń? Świadczyłoby to, że gdzieś tam są zakamarki trudne do wymycia, wtedy nie polecałabym nawet tobie picia z takiego naczynia. Nie jest też żadną tajemnicą, że dostęp powietrza, czy jego brak ma wpływ na smak potraw, zwłaszcza smak tak ulotny jak u herbaty, bo sama twierdzisz, że nawet parzenie ma wpływ na jej smak. Nie tylko parzenie, a nawet woda, ja mam szczęście miękkiej wody w kranie, więc moja herbata może nawet świeża i tak samo parzona jak u ciebie smakować inaczej. W zamkniętym termosie herbata zmienia też smak. Nawet net podaje, że po 4 godzinach smak zmienia się już bardzo wyraźnie, czyli wyczuwalne dla każdego, a nie tylko dla "wymagających" jak ja. I nie "rozsiadam się z filiżankami", tylko nie traktuję herbaty jako dostarczyciela płynów podczas dnia. Od tego jest woda. Herbata to dla mnie Genuss, przyjemność i dla pełni tego doświadczenia parzę ją przed konsumpcją zawsze na świeżo, nawet jak wcale tego nie celebruję jak Japończycy, a piję ją na kanapie do przaśnego serialu, albo na stojąco w kuchni. Z kawą robię zresztą tak samo. Mamy inne priorytety, zdarza się, ale nikt nie zabiera ci przecież twojego termosu. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 12:57 To ty napisałaś, że herbata w termosie staje się zbutwiała. Stąd mój wniosek, że masz zapleśniały termos. Moja herbata nie staje się zbutwiała. Owszem smak się zmienia, ale zwyczajnie w pracy nie mam innej możliwości, więc zadowalam się herbatą z termosu. Dlatego pisanie o celebrowaniu picia herbaty w tym kontekście jest co najmniej bez sensu. Herbata nie jest dla mnie dostarczycielem płynów. Ja potrzebuję herbaty rano, tak jak inni kawy. Zimą gorąca herbata sprawia, że nie marznę i zwyczajnie ją też lubię. Jasne, że wolę świeżo zaparzoną na kanapie, ale w pracy tej możliwości nie mam, więc biorę termos. Nie, herbata z niego nie jest zbutwiała. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 13:38 eliszka25 napisała: > To ty napisałaś, że herbata w termosie staje się zbutwiała. Napisałam dokładnie "nabiera dziwnego zbutwiałego smaku", a nie staje się zbutwiała. To moim zdaniem nie do końca to samo. Jak ty odbierasz swoją herbatę w termosie, to twoja sprawa. Nie musisz tego ani bronić, ani się tłumaczyć. Większość pisze tu o swoich zwyczajach i odczuciach i nie są one apelem o zmianę zwyczajów i odczuć u innych. I to ty wchodzisz na ścieżkę osobistych przytyczek insynuując mi brak higieny, a nie ja pisząc, że nie smakuje mi herbata z termosu. Na dodatek, nie pisałam tego nawet pod twoim postem. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 17:25 Przeciez w tym termosie nie trzyma sie jej 12 godzin by cos sie z nia dzialo. Po 4 godzinach juz herbaty nie ma. I faktycznie zalezy jaki sie ma ten thermos i czym wykładany. Zakretka w moim jest z metalu i tylko na bokach ma plastik Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 19:50 moja w termosie i po 10 godzin daje rade, czy to w pracy czy jak gdziej pojade na caly dzein. Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 15:00 zbutwiala to nie, ale tak, jak piszesz, termos czy kubek termiczny zmienia smak, dlatego jak herbate 'wyjsciowa' robie z woreczkow (o zgrozo) bo tak jest wygodniej i traktowane nie jak herbata a po prostu cieply napoj Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 15:32 mysiulek08 napisała: > zbutwiala to nie, ale tak, jak piszesz, termos czy kubek termiczny zmienia smak Oczywiście że zmienia, i kawy, i herbaty. Używam termosów jak idę się szlajać po lasach, wypiję, ale bez entuzjazmu. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 19:52 a ja pijam z entuzjazmem w roznych okolicznosciach przyrody i musze powiedziec, ze jak jestem w jakims ladnym miejscu, z pieknym widokiem, to mi moja herbata z termosu smakuje fantastycznie Odpowiedz Link Zgłoś
marzenka12 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 19:56 mikams75 napisała: > a ja pijam z entuzjazmem w roznych okolicznosciach przyrody i musze powiedziec, > ze jak jestem w jakims ladnym miejscu, z pieknym widokiem, to mi moja herbata > z termosu smakuje fantastycznie Prawda! W ladnych okolicznosciach przyrody herbata z termosu i kanapka z pasztetem smakuja jak ambrozja Odpowiedz Link Zgłoś
sztalugi1234 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 14:40 eliszka25 napisała: > Nie każdy jest bez > robotny i może się rozsiadać na godzinę z filiżankami i dzbankiem. I jak Snake ma się nie odpalać...? Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 12:14 kura17 napisała: > my z takich (dokładnie) pijamy cały czas, mamy różne zastawy. nie wyobrażam sob > ie śniadania w domu bez herbaty z filiżanki (one są malutkie, tradycyjnie mają > być na 3 łyki herbaty ) > > uwielbiam herbatę w filiżankach, a ulubionym polskim słowem mojego męża jest wł > aśnie "filiżanka" > To ładnie wygląda, ale jakoś się nie przekonałam. Dla mnie herbata w filiżance za szybko stygnie. Mam ładne kubki do herbaty i często zaparzam herbatę w dzbanku, ale aktualnie mam szklany, niezbyt urodziwy, a ponieważ jest już stary, to planuję kupić ładny i może pasujące do niego kubeczki. Odpowiedz Link Zgłoś
al_sahra Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 14:33 eliszka25 napisała: > To ładnie wygląda, ale jakoś się nie przekonałam. Dla mnie herbata w filiżance > za szybko stygnie. To bardzo proste: wypija się, póki jest gorąca i nalewa się następną . Ja mam swoje rytuały i popołudniowa, delikatna herbata musi być w cienkiej porcelanie, żadnych kubków. Odpowiedz Link Zgłoś
mocca26 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 14:42 ale eliszka nie może mieć filiżanki/kubka na swoim stole pracy Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 15:15 mocca26 napisała: > ale eliszka nie może mieć filiżanki/kubka na swoim stole pracy To niech się zwolni z pracy, a nie racjonalizuje sobie gorszego stylu i smaku kompromisami wynikającymi z przykrych obowiązków. Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 15:19 snakelilith napisała: > > To niech się zwolni z pracy, a nie racjonalizuje sobie gorszego stylu i smaku k > ompromisami wynikającymi z przykrych obowiązków. > Dla herbaty z filiżsnki ma się zwolnić z unikatowej, wyjątkowej pracy, którą wykonuje kilka osób na świecie? Ja bym wolała pić zbutwiałą herbatę z zapleśniałego termosu! Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 16:20 primula.alpicola napisała: > Dla herbaty z filiżsnki ma się zwolnić z unikatowej, wyjątkowej pracy, którą wy > konuje kilka osób na świecie? W życiu trzeba stawiać priorytety. Albo jest się herbaciarą, albo tylko udaje. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 19:15 Eliszka no koniecznje musisz sie zwolnic z pracy 😂🙈 Odpowiedz Link Zgłoś
taje Re: Uzależnienie od herbaty 17.05.26, 19:09 snakelilith napisała: > mocca26 napisała: > > > ale eliszka nie może mieć filiżanki/kubka na swoim stole pracy > > > To niech się zwolni z pracy, a nie racjonalizuje sobie gorszego stylu i smaku k > ompromisami wynikającymi z przykrych obowiązków. > > Please, przecież ona pisze o piciu herbaty w pracy. Są ludzie, którzy od herbaty są uzależnieni, zgodnie zresztą z tematem wątku, więc piszą o tym, jak sobie dają radę w ciągu dnia. Ja na przykład lubię gotować (albo raczej dobrze jeść), ale nie oczekuję, że w porze lunchu pracodawca ma mi udostępniać w pełni wyposażoną kuchnię i miałabym przychodzić do pracy z całym majdanem do gotowania i gotować sobie lunch, bo każdy inny będzie słabszy (i NB tak jest w pracowej kantynie). W pracy trudno oczekiwać porcelanowego serwisu i odbywania ceremonii parzenia herbaty. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Uzależnienie od herbaty 17.05.26, 19:28 taje napisała: > Please, przecież ona pisze o piciu herbaty w pracy. A co mnie to obchodzi, gdzie ona tą herbatę pije? Ja pisałam tylko i wyłącznie o smaku herbaty w termosach. Ale jak ktoś zaczyna się wściekać zupełnie bez powodu, a może dlatego, że musi pracować, bo mu się inaczej budżet rodzinny nie spina, to mogę nawet dodać, że nie piłam z termosu, nawet gdy jeszcze pracowałam, bo nie tyrałam cały dzień przy jakichś stołach z chemikaliami z 10 minutami przerwy na siku, a mieliśmy w pracy kuchnię i mogłam zaparzyć sobie świeżą herbatę, czy kawę, kiedy chciałam i jak chciałam. Z tej fundowanej przez szefową, albo przyniesionej z domu. Awersja do herbaty z termosu nie wynikała jednak z tego przywileju. Odpowiedz Link Zgłoś
taje Re: Uzależnienie od herbaty 17.05.26, 19:36 A jest coś złego w pracowaniu przy stołach z chemikaliami? To jakiś gorszy rodzaj pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Uzależnienie od herbaty 17.05.26, 19:47 taje napisała: > A jest coś złego w pracowaniu przy stołach z chemikaliami? To jakiś gorszy rodz > aj pracy? > Najwyraźniej dla eliszki lepszy od niepracowania. Ja mam inne zdanie. I zobacz co ona do mnie napisała. Najpierw jakieś bzdety o pleśni w termosie, choć ja opisywałam SMAK. A potem zdania jak: Nie każdy jest bezrobotny i może się rozsiadać na godzinę z filiżankami i dzbankiem. What? Jak eliszka dożyje mojego wieku, to może też nie będzie musiała już pracować. Ja w jej wieku grzecznie chodziłam do pracy. Wielka krzywda się jej więc nie dzieje. A potem jeszcze zakończyła: Twoje wyższościowe wywody są kompletnie z doopy. Choć nie skomentowałam w niczym jej postępowania, pisałam o swoich odczuciach smakowych i nawet nie podpisałam się pod jej postem. Więc odstosunkuj się proszę ode mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Uzależnienie od herbaty 17.05.26, 20:21 snejki, ale zdecydowana wiekszosc twoich postow jest wlasnie nacechowana wyzszoscia w stylu" siedzi sobie snejki na kanapie, czyta ematke i co jakis czas zsuwa okulary, grozi paluszkiem i tonem pouczajacolekcewazacowyzszosciowym peroruje, ze wydawanie wiecej niz 10eurasow na cokolwiek jest naganne i zle sie skonczy dla kupujacego, ze twoje odczucia smakowe sa 'najmojsze' a inne to dno i wodorosty itp itd to i bywa czasami zabawne jak sie odpalasz ale tez bywa meczace i zniechecajace do konwersacji z toba, szkoda, bo w zalewie trolikow niewiele juz 'normalnych' zostalo na ematce Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 00:26 mysiulek08 napisała: > snejki, ale zdecydowana wiekszosc twoich postow jest wlasnie nacechowana wyzszo > scia w stylu" > siedzi sobie snejki na kanapie, czyta ematke i co jakis czas zsuwa okulary, gro > zi paluszkiem i tonem pouczajacolekcewazacowyzszosciowym peroruje, z Ale to jest twoja sprawa jak mnie odbierasz. Niekoniecznie związane z moimi faktycznymi zamiarami. A już na pewno nie uprawnia to do atakowania mnie na zapas, bo wiadomo, "co ona sobie tam myśli". Przypomina trochę przykład faceta z młotkiem z książki Paula Watzlawicka "Jak być nieszczęśliwym", pokazującym, że wiele z tego to jak odbiera i interpretuje się się świat i motywy innych, powstaje we własnej głowie. Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 06:42 coz, jednak nie zrozumialas, szkoda pa! Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 09:59 Muszę zająć stsnowisko. Akurat w tej dyskusji, na początku snejki skomentowała eliszkę całkowicie neutralnie; eliszka, nie wiadomo dlaczego, odebrała to personalnie i zareagowała emocjonalnie i nadmiernie, na co snejki odpaliła się w swoim niezawodnym, uroczym stylu. Czytanie tego dostarczyło mi rozrywki, dzięki dziewczęta! Odpowiedz Link Zgłoś
homohominilupus Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 10:10 primula.alpicola napisała: > Muszę zająć stsnowisko. Akurat w tej dyskusji, na początku snejki skomentowała > eliszkę całkowicie neutralnie; eliszka, nie wiadomo dlaczego, odebrała to perso > nalnie i zareagowała emocjonalnie i nadmiernie, Tak, tez tak to widzę. Reakcja eliszki zupełnie nieadekwatna do wypowiedzi snejk o termosie. Przeciez ona nie napisala ze termos eliszki śmierdzi stęchlixną no na pewno go nie domywa tylko ogólnie ze herbata z termosu ma taki dziwny posmak, z czym sie zresztą zgadzam. na co snejki odpaliła się w swo > im niezawodnym, uroczym stylu. > Czytanie tego dostarczyło mi rozrywki, dzięki dziewczęta! Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 12:47 >ogólnie ze herbata z termosu ma taki dziwny posmak, z czym sie zresztą zgadzam. Ma niestety jesli za dlugow nim siedzi i/albo ma kontakt z plastikiem. Sa specjalne izolowane dzbanki wlasnie do herbaty bez plastiku. Nie nazwalabym ich thermos bo nie maja vacuum. Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 11:13 primula.alpicola napisała: > Muszę zająć stsnowisko. Akurat w tej dyskusji, na początku snejki skomentowała > eliszkę całkowicie neutralnie; nie wiem dlaczego musisz, ale ja tez musze: Snejki nie skomentowala niczego "neutralnie", tylko porownala z dupy picie herbaty w filizankach w sytuacji domowej, do Eliszkowego picia herbaty w termosie w pracy bo akurat sytuacja tego wymaga nie wiedziec dlaczego, opisujac swoje herbaciane rytualy musiala neutralnie dopisac, ze herbata z termosu na wynos ma zbutwialy smak, no po prostu zupelnie normalna uwaga Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 11:14 Dziękuję za,Twój wkład w dyskusję Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 11:21 nie nazywaj dyskusja czegos co sama zaczelas i czego nie jestes w stanie pociagnac Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 11:30 boogiecat napisała: > nie nazywaj dyskusja czegos co sama zaczelas i czego nie jestes w stanie pociag > nac Dobrze zatem, za twój udział w WĄTKU. Nie chce mi się ciągnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
marzenka12 Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 11:34 Ja nie musze ale chcę - eliszce odbilo, moze to od tych keasow na stole Odpowiedz Link Zgłoś
wena-suela Re: Uzależnienie od herbaty 19.05.26, 14:33 W punkt Zwłaszcza jej szok i niedowierzanie, że ktoś wydaje więcej od "przeciętnego Niemca" Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 11:05 snakelilith napisała: > Ale jak ktoś zaczyna się wściekać zupełnie bez powodu, a może dlatego, że musi > pracować, bo mu się inaczej budżet rodzinny nie spina, to mogę nawet dodać, ż > e nie piłam z termosu, nawet gdy jeszcze pracowałam, bo nie tyrałam cały dzie > ń przy jakichś stołach z chemikaliami z 10 minutami przerwy na siku, hue hue, pragne zauwazyc ze to ty sie nieustannie wsciekasz na forum kompletnie bez powodu, a nie Eliszka (ktorej wpisom zreszta tu daleko do wscieklosci), ciekawe dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 11:55 boogiecat napisała: > > hue hue, pragne zauwazyc ze to ty sie nieustannie wsciekasz na forum kompletnie > bez powodu, a nie Eliszka (ktorej wpisom zreszta tu daleko do wscieklosci), ci > ekawe dlaczego? Nikt inie powiedział droga boogie, że argumenty typu "bo ty zawsze", są infantylne i raczej nie dokładają niczego do argumentacji? Zastanów się nad tym, bo istnieje spore ryzyko, że i ta nowa relacja partnerska ci się przez to rozwali. A eliszka ma najwyraźniej albo gorszą fazę, ale odkrywa tylko swoją prawdziwą naturę, co mnie zawsze bawi, gdy moralizatorki okazują się hipokrytkami. Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 12:15 snakelilith napisała: > A eliszka ma najwyraźniej albo gorszą fazę, ale odkrywa tylko swoją prawdziwą n > aturę, co mnie zawsze bawi, gdy moralizatorki okazują się hipokrytkami. Oprocz tego, ze nie zauwazylam moralizatorskich zapedow u Eliszki, to gdzie tu jest hipokryzja? Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 12:24 boogiecat napisała: > Oprocz tego, ze nie zauwazylam moralizatorskich zapedow u Eliszki, to gdzie tu > jest hipokryzja? Hipokryzja wszystkich tych, które próbują twojej linii obrony eliszki. Przy czym boogie, eliszka jest ci zupełnie obojętna. Ja po eliszcze jeździć nie mam zamiaru. Ona rzuciła w moim kierunku błotem, zdarza się, ja jej oddałam, temat byłby dla mnie zakończony, gdy taje go nie podniosła. A teraz ty wykorzystujesz eliszkę jako możliwość dowalenia się do mnie, bo jeszcze piana ci po ostatniej naszej wymianie zdań nie zeszła. Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 12:30 snakelilith napisała: > > > Przy czym boogie, eliszka jest ci zupełnie obojętna. Ja po eliszcze jeździć ni > e mam zamiaru. A nie, bardzo sie mylisz, nie jest mi zupelnie obojetna. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 12:33 boogiecat napisała: > A nie, bardzo sie mylisz, nie jest mi zupelnie obojetna. Tak, kochacie cię, wiem. Tylko potrzeba pokłócenia się ze mna jest jednak silniejsza. Nudzisz mnie, boogie. Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 12:40 snakelilith napisała: > Tak, kochacie cię, wiem. Tylko potrzeba pokłócenia się ze mna jest jednak silni > ejsza. Nie, serio, ja sie z toba kloce bo lubie Eliszke. Gdyby nie to, naprawde nie chcialoby mi sie. > Nudzisz mnie, boogie. Ty mnie niestety tez, Snejku. Odpowiedz Link Zgłoś
nellamari Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 12:38 A cóż ma zbutwiała herbata do nowego związku boogie ? Dygresja raczej nie miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 13:11 nellamari napisała: > A cóż ma zbutwiała herbata do nowego związku boogie ? Dygresja raczej nie miejs > cu. > Zdaje się, że tam nie chodziło o zbutwiałą herbatę. Przeczytaj tą wypowiedź jeszcze raz. Odpowiedz Link Zgłoś
nellamari Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 13:15 Odnoszę się do poniższego paragrafu : Zastanów się nad tym, bo istnieje spore ryzyko, że i ta nowa relacja partnerska ci się przez to rozwali. Trochę to nieeleganckie. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 13:20 nellamari napisała: > Trochę to nieeleganckie. A ty to policja pilnująca political correctness wypowiedzi, czy z jakiego powodu ma mnie to obchodzić? Odpowiedz Link Zgłoś
nellamari Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 13:26 Wykształcenie zobowiązuje. Zakładałam, że uważasz swój tytuł psychologa za wiążący. Mea culpa. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 13:39 nellamari napisała: > Wykształcenie zobowiązuje. Zakładałam, że uważasz swój tytuł psychologa za wiąż > ący. Mea culpa. Tak. A wszyscy lekarze to także prywatnie anioły i adwokaci nigdy nie okłamują żony. Odpowiedz Link Zgłoś
nellamari Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 13:52 Inaczej patrzy się na rzezimieszka, który skręca brudnego jointa, inaczej na policjanta, który podkrada odłożoną kasę leciwej seniorce. Ludzie, którzy realizują się zawodowo jako psycholodzy cechują się zazwyczaj pewną ostrożnością wobec cudzej psychiki i dość jasnym kodeksem etycznym, który nie znika jak tylko wybije fajrant. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 14:21 Nellamari 🤨😄 a czego ty sie spodziewasz po swojej rozmówczyni? Klasy? 🙈😃😂 Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 11:48 taje napisała: > > > > To niech się zwolni z pracy, a nie racjonalizuje sobie gorszego stylu i s > maku k > > ompromisami wynikającymi z przykrych obowiązków. > > > > > > Please, przecież ona pisze o piciu herbaty w pracy. Są ludzie, którzy od herbat > y są uzależnieni, zgodnie zresztą z tematem wątku, więc piszą o tym, jak sobie > dają radę w ciągu dnia. Ja na przykład lubię gotować (albo raczej dobrze jeść), > ale nie oczekuję, że w porze lunchu pracodawca ma mi udostępniać w pełni wypo > sażoną kuchnię i miałabym przychodzić do pracy z całym majdanem do gotowania i > gotować sobie lunch, bo każdy inny będzie słabszy (i NB tak jest w pracowej kan > tynie). Coz najwyrazniej nie oczekujesz poprawnego standartu od pracodawcy, bo ci sie budzet domowy nie spina wiec sobie racjonalizujesz. Ja porzucilam prace aby moj nowy partner mogl mnie utrzymywac i abym byla dlan w pelni dyspozycyjna i zrelaksowana, i mowie ci ze od razu sie mniej wsciekam na forum co tez tobie polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
andace Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 12:33 Mam nadzieję że nowy partner to autochton i że szybko weźmiesz ślub, bo bez ślubu nie będziesz mogła podkreślać wszędzie, że małżeństwo z obcokrajowcem to Twój największy sukces życiowy 😂😂 Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 12:37 On niestety nie chce slubu, wiec bede musiala trzymac jezyk za zebami zeby mnie kochal. Ale mam tez taki plan B, ze bede tyrala w fabryce. Albo, albo. Odpowiedz Link Zgłoś
andace Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 12:45 No co Ty, po co fabryka, idź na bezrobocie to będziesz mogła siedzieć na kanapie i pic herbatę z filizanki. Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 12:57 Nie kus, lubie herbate z filizanki... Odpowiedz Link Zgłoś
azalee Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 13:01 boogiecat napisała: > Ale mam tez taki plan B, ze bede tyrala w fabryce. Albo, albo. Mozesz tez zaczac inwestowac, teraz jest podobno dobry moment Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 13:17 azalee napisała: > Mozesz tez zaczac inwestowac, teraz jest podobno dobry moment Boggie by padła przy tym z nudów. Polecam jej zostać księgową w niesłychanie ważnej korporacji obleganej przez przemysłowych szpiegów z całego świata. Będzie miała nie tylko rozrywkowe konferencje w środku nocy, ale stać ją będzie na najlepsze termosy. Gwarancja herbaty bez dziwnego posmaku. - Odpowiedz Link Zgłoś
azalee Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 13:33 No ale nadal nie bedzie miala mozliwosci powolnego popijania herbatki na kanapie, n'est-ce pas? Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 13:41 azalee napisała: > No ale nadal nie bedzie miala mozliwosci powolnego popijania herbatki na kanapi > e, n'est-ce pas? Czas dorosnąć. Musi zadecydować, co jest jej ważniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
mocca26 Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 13:54 snakelilith napisała: > > Czas dorosnąć. Musi zadecydować, co jest jej ważniejsze. > > snake, naprawde uważasz że dobrze nazwałaś problem? Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 14:13 mocca26 napisała: > snake, naprawde uważasz że dobrze nazwałaś problem? Jak najbardziej. Dorosłość to umiejętność wyboru według hierachii potrzeb. Albo rybki albo akwarium. Albo herbata w filiżance na kanapie albo z badziewnego termosu. Nie możesz na kanapie, bo musisz ciągle pracować? Ojej, tak mi przykro. Odpowiedz Link Zgłoś
mocca26 Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 14:15 Ale serio uważasz, że przy wyborze pracy lub opcji pracować/nie pracować to akurat to w czym możesz pić herbatę jest takie istotne? Nie o to czy muszę obdzierać kotki ze skórki, żeby miec na chleb albo czy będę wracac do domu kiedy dzieci już śpią, ale własnie naczynie na herbatę??? Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 14:30 mocca26 napisała: > Ale serio uważasz, że przy wyborze pracy lub opcji pracować/nie pracować to aku > rat to w czym możesz pić herbatę jest takie istotne? Widzisz, to jest taka dyskusja jak dzietne kontra bezdzietne. Dzietne mogą godzinami opowiadać ile to macierzyństwo im w życiu dało, a bezdzietne z wyboru przewracają tylko oczami. Przy czym, bezdzietne nigdy nie miały dzieci, więc może czegoś faktycznie nie wiedzą, nie wykluczam, ale ja pracowałam całe życie, więc wiem co jest z tym związane. I jak ktoś stara się deprecjonować moją decyzję rezygnacji z pracy w wieku 55 lat jako "bezrobocie" to już nawet nie przewracam oczami, a mam ochotę wybuchnąć temu komuś śmiechem w twarz. I wszystko byłoby dobrze, gdy ktoś moje smakowe preferencje uznał za smakowe preferencje, a nie dopatrywał się w nich drugiego dna. Nie obchodzi mnie gdzie i jak ktoś pije swoją herbatę. Nie skomentowałam też dyskusji o smakowych herbatach kupowanych w torebkach, co nie wchodzi u mnie też w grę. Choć może powinnam, bo jeszcze nie wszyscy poczuli się urażeni a mogliby, gdybym napisała, że aromatyzowana Teekanne mi też nie smakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 14:36 >gdybym napisała, że aromatyzowana Teekanne mi też nie smakuje Ten papier w nich akurat jest najgorszy z mozliwych. Ja wysypuje zawsze z torebek.. z Teekanne to pomaranczowa jest niezla. Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 15:10 snakelilith napisała: > > I jak ktoś stara się deprecjonować moją decyzję rezygnacji z pracy w wieku 55 > lat jako "bezrobocie" to już nawet nie przewracam oczami, a mam ochotę wybuchną > ć temu komuś śmiechem w twarz. Skoro samo slowo "bezrobocie" deprecjonuje twoj zyciowy wybor pozostania na bezrobociu w wieku lat 55, to tylko twoj dziwny problem. Niby tak bardzo jestes niezalezna od opinii innych, niby tak bardzo pod prad i oryginalnie zyjesz, niby tak ci cudownie z tym wyborem bezrobocia, a jednak walczysz do upadlego bo Eliszka smiala napisac jedno slowo. Przypominam ci tez, ze sama kiedys napisalas do Eliszki, ze jest bezrobotna kura domowa siedzaca na utrzymaniu zamoznego meza. Tak, tak. I na uwienczenie tego wszystkiego pouczasz innych w kwestii hipokryzji. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 15:45 boogiecat napisała: > > Niby tak bardzo jestes niezalezna od opinii innych, niby tak bardzo pod prad i > oryginalnie zyjesz, What? Idź boogie napij się herbaty zamiast wyciągać analizy z doopy. Polecam ci dobry assam, tą niżej. Coś pewnie pomiędzy termosem eliszki a dzbankiem z vacuum princesy. Dla andace za przaśna, bo za tania, ale ja uważam, że mocna i uczciwa w smaku. Pamiętaj, parzyć długo, co najmniej 4 minuty, to cię może uspokoi. Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 16:07 gdzie tego assama kupie? cene ma rzeczywiscie dobra Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 16:45 boogiecat napisała: > gdzie tego assama kupie? cene ma rzeczywiscie dobra Nie mów, że nie potrafisz wrzucić obrazka w googla, bo nie uwierzę. Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 16:52 wrzucilam nazwe tej herbaty, i wyswietla sie pelno roznych odmian o roznych cenach, ale nie ta Odpowiedz Link Zgłoś
al_sahra Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 17:47 boogiecat napisała: > wrzucilam nazwe tej herbaty, i wyswietla sie pelno roznych odmian o roznych cen > ach, ale nie ta Ja wiem, ja! www.teegschwendner.de/en/Assam-SFTGBOP-Tonga-Second-Flush-organic/100154 Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 16:56 zreszta patrz madralo, co mi Lens wypluwa- wszystko co przypomina herbate luzem Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 15:33 snakelilith napisała: > I wszystko byłoby dobrze, gdy ktoś moje smakowe preferencje uznał za smakowe pr > eferencje, a nie dopatrywał się w nich drugiego dna. Nie obchodzi mnie gdzie i > jak ktoś pije swoją herbatę. Nie skomentowałam też dyskusji o smakowych herbata > ch kupowanych w torebkach, co nie wchodzi u mnie też w grę. aha, no i znowu biedna Snejki zostala niezrozumiana, bo ona tylko przeciez wyrazila swoje preferencje smakowe Odpowiedz Link Zgłoś
azalee Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 14:27 snakelilith napisała: > azalee napisała: > Czas dorosnąć. Musi zadecydować, co jest jej ważniejsze. Ależ ona już zdecydowała! Po prostu twoja rada była nietrafiona Odpowiedz Link Zgłoś
al_sahra Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 15:17 mocca26 napisała: > ale eliszka nie może mieć filiżanki/kubka na swoim stole pracy Jeśli to do mnie, to odpowiadałam na post Eliszki, że nie lubi pić z filiżanek, bo stygnie, a nie zaparzaniu herbaty w pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 15:20 al_sahra napisała: > Jeśli to do mnie, to odpowiadałam na post Eliszki, że nie lubi pić z filiżanek, > bo stygnie, a nie zaparzaniu herbaty w pracy. > Ja z kolei piję herbatę tylko z filiżanek, jest tej herbaty na tyle niedużo, że nie zdąży ostygnąć. Ostygłaby, gdybym ją piła z półlitrowego wiaderka Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 15:26 nie zdazy ostygnac w tym politrowym wiaderku 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 15:31 mysiulek08 napisała: > nie zdazy ostygnac w tym politrowym wiaderku 😉 > Może Ty pijesz jak Smok po spożyciu siarkowej owieczki, to nie zdąży. Wolę filiżanki. Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 15:37 nie, nie pije jak smok, po prostu lubie miec duza filizanke (jumbo luminarka to nie do konca kubas) herbaty a male filizanki i imbryk sa uzywane do popoludniowego titajmu Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 15:38 To był żart, nie ofukuj się Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 15:44 alez sie nie ofokuje 🤣 a z typowych kubkow (nawet i nie politrowych nocnikow 😛) herbata mi nie smakuje, albo 'szklany' luminarc albo cienka porcelana Odpowiedz Link Zgłoś
al_sahra Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 16:36 mysiulek08 napisała: > alez sie nie ofokuje 🤣 > > a z typowych kubkow (nawet i nie politrowych nocnikow 😛) herbata mi nie smakuj > e, albo 'szklany' luminarc albo cienka porcelana Ja nawet poranne kubki mam z porcelany (bone china). Trzeba trzymać poziom . Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 17:26 e tam 😉 ja juz nic nie musze 😘 Odpowiedz Link Zgłoś
al_sahra Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 16:45 primula.alpicola napisała: > > Ja z kolei piję herbatę tylko z filiżanek, jest tej herbaty na tyle niedużo, że > nie zdąży ostygnąć. Ja tak miałam do niedawna, ale teraz do śniadania przerzuciłam się na kubki, kiedy znalazłam bardzo ładne z cienkiej porcelany. Nie są półlitrowe . Ale z tym stygnięciem herbaty to jest dla mnie realny problem. Mam swoją optymalną temperaturę, ma być gorąca, ale nie parzyć. Kiedy robi się po prostu bardzo ciepła, to już jest za późno - moim zdaniem zmienia się smak, jest bardziej “płaski”. Cały ten wątek to festiwal problemów pierwszego świata . Odpowiedz Link Zgłoś
mocca26 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 16:54 Cały ten wątek to festiwal problemów pierwszego świata a i owszem P.s, ja mam w ceramiczne i porcelanowe ( w tym s porcelany kostnej) kubki, filiżanki i dzbanki. Wszystkie wielbię, więc wybieram wg nastroju. Nie lubię szklanych, przezroczystych (mimo, że herbata ma przepiękny kolor) ani stalowych. p.s. Jedyną różnica miedzy kawą i herbata jest, że kawę wypiję z papierowego kubka, herbaty nigdy, wolałabym wodę z kranu Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 17:11 al_sahra napisała: >bardzo ładne z cienkiej porcelany. Nie są półlitrowe . Proszę pokazać. W grubej ceramice dłużej stygnie, ale to już inne doznanie > > > Cały ten wątek to festiwal problemów pierwszego świata . > O tak. Dosłownie widzę nas na zlocie, każda ze swoją filiżanką, wiadrem, termosem, i z odgiętymi paluszkami Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 17:25 primula.alpicola napisała: > > O tak. Dosłownie widzę nas na zlocie, każda ze swoją filiżanką, wiadrem, termos > em, i z odgiętymi paluszkami Ha, ha, ha... Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 20:49 snakelilith napisała: > Ha, ha, ha... > Frakcja niefarbująca włosów, za to z zębami jadowymi Odpowiedz Link Zgłoś
al_sahra Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 18:09 primula.alpicola napisała: > Proszę pokazać. Podobne to tego, kupowałam w tym samym sklepie, ale mojego wzoru już nie ma. Moje się lekko rozszerzają ku górze, tak kielichowato i są cieńsze. www.crateandbarrel.com/bennett-white-bone-china-10-oz.-mug/s347358 Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 15:02 tak, jak pisalam, popoludniowy teatime ma swoje wymogi 🙂 Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 17:16 kura17 napisała: > nie wyobrażam sob > ie śniadania w domu bez herbaty z filiżanki (one są malutkie, tradycyjnie mają > być na 3 łyki herbaty ) > to ja jestem gdzieś pomiędzy frakcją "malutkie filiżanki" a "półlitrowe kubki". Mianowicie mam swoje ulubione niewielkie kubki, z równie cienkiej porcelany jak filiżanki(na zdjęciu filiżanka dla porównania). Dodatkowo kocham je za lekkość i owocowe wzory podkręcające wizualnie smak. I chociaż preferuję głównie czarne herbaty to taka malowana cytryna czy jeżyna wizualnie bardzo mi pasuje do delektowania się herbatą. W truskawkach z kolei robię koktajle owocowe Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 14:56 i tak i nie 🙂 na popoludniowy teatime, tak,parze herbate w imbryku i uzywam filizanek z cienkiej porcelany i to jest domowy rytual, ale jednak w ciagu dnia - uzywamy kubkow - 'szklane' luminarc jumbo 0,5l i tylko takie, oprocz filizanek sa akceptowalne Odpowiedz Link Zgłoś
homohominilupus Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 11:43 mysiulek08 napisała: > mini filizaneczkom mowimy stanowcze NIE! > > jedyny sluszny format kubka to 0,5L ! > Tak! Tak jak pies zaczyna sie od 10 kg, tak prawdziwa herbata musi byc min 0.4 litra kubas Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Uzależnienie od herbaty 15.05.26, 23:02 Też wożę do pracy herbatę w duzym termosie. Chociaż jest czajnik i mogłabym zrobić ale kończy się tak, że zagotowuje kilka razy a później zanim wypiję, to wystygnie, bo ciągle coś. A w termosie zawsze dostępna gorąca, nalewam sobie po trochu i mam Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 00:02 No właśnie, w termosie nie stygnie, co jest dodatkową zaletą. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 00:56 Ja mam dzbanek termos i filizanki. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 02:17 Każdy robi, jak mu wygodniej. Ja piję prosto z termosu, a właściwie butelki termicznej, stojącej w uchwycie umocowanym do stołu. Mam taką pracę, że nie mogę się rozstawiać z filiżankami czy kubkiem. Na moim stole stoi np. kwas azotowy, na herbatę już nie ma miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 10:01 tez mam wlasnie taka butelke termiczna ale nie umiem z niej pic goracej herbaty, choc to byloby najwygodniejsze, wiec mam do tego kubek termiczny albo jakis inny to ktorego nalewam po trochu. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 10:14 Mam system parzenia herbaty do pracy. Zalewam herbatę w dużym kubku z podziałką, żeby było tyle, ile wchodzi do butelki. Idę do łazienki suszyć włosy. Jak wracam, to herbata ma taką temperaturę, że jest jeszcze gorąca, ale mogę ją pic bez poparzenia się. Przelewam do butelki, zakręcam i w pracy mam idealną herbatę do pociągania łyków bez przelewania jej w kubek. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 10:02 > Ja mam dzbanek termos i filizanki. Malo kto ma w pracy warunki na rozstawienie takiej zastawy. Nawet jak pracuje z domu, to sie tak nie urzadzam wokolo, tylko wstaje do czajnika. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 11:34 Pracuje z domu w 99 proc i mam pokoj do pracy tylko. Taca z dzbanko-thermos i filizanka spokojnie znajduje miejsce Jak jade raz w miesiacu do biura to wioze ze soba kubek termiczny Stanley, ma nieco mniej niz litr Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 12:17 To też piszę, że każdy robi tak, jak mu wygodnie. Mojej pracy nie mogę wykonywać z domu, bo to nie praca biurowa. Odpowiedz Link Zgłoś
wena-suela Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 15:34 Po przeczytaniu serii wpisów, uważam że nie jestem uzależniona. Nie na tyle żeby zabierać termos do pracy albo czajnik na wakacje. No i obracam sie jakimś niebywałym herbacianym luksusie, bo mamy w pracy kawiarnie i restaurację, gdzie moge pić różne herbaty (nie saszetkowe) i wszędzie gdzie osta Odpowiedz Link Zgłoś
wena-suela Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 15:37 Dokończę: mam ponadto czajnik w biurze, nawet nie chodzę do socjalnego A wszędzie gdzie ostatnio byłam na urlopie też był w pokoju zestaw do parzenia herbaty. Albo czajnik przy śniadaniu czy bar wieczorem. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 16:27 Herbata w kawiarniach jest na kranowie a herbaty sa z hurtowni takie jak w supermarkecie, w saszetkach. Nie nie jestes uzalezniona ani wybredna Odpowiedz Link Zgłoś
wena-suela Re: Uzależnienie od herbaty 19.05.26, 14:57 Jestem elastyczna A dlaczego miałaby nie być na kranówie? W domu też leję kranówę do czajnika. Nie wiem co masz na myśli pisząc że herbaty są z hurtowni jak z saszetek. Pewno pochodzą a jakiejś hurtowni a nie prosto ze wzgórza z krzewami herbacianymi, ale są to dobre jakościowo herbaty, pięknie prezentujące się w słojach eksponujących ładnie pozwijane listki, a nie kurz i perz torebkowy. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Uzależnienie od herbaty 19.05.26, 16:18 Nie przejmuj sie wena suela. Ja z tych wybrednych co to w domu maja do wody pod zlewem zestaw 7 stopniowy filtrow z osmoza odwrocona i remineralizacja. No i jako rasowy wybrednis wiem ze w kawiarniach nie uzywaja wysokiej jakosci herbat bo sie nie oplaca i kosztowalaby za drogo tylko takie z hurtownii, sredniego lotu. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Uzależnienie od herbaty 15.05.26, 23:07 Tak, muszę się napić codziennie najlepiej kilka razy dziennie. Często jak mam dzień w biegu, to biorę herbatę w termosie albo chociaż kubku termicznym. Nie ma opcji, żebym na wakacjach nie piła. Czasem biorę ze sobą z domu na wakacje herbatę a czasem kupuję na miejscu. Czajnik zazwyczaj bywa. Szkoda, że już nie mam grzałki, kiedyś woziłam ze sobą i to był super poręczny wynalazek. Jak dużo zwiedzam, to ograniczam się do minimum czyli herbata rano i wieczorem. Rano może być kawa. To takie wakacyjne minimum. Odpowiedz Link Zgłoś
smoczy_plomien Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 00:14 Aż tak to nie, ale mam swoje ulubione. Lipton zielona herbata z cytryną wjeżdża obowiązkowo do śniadania zamiast kawy. Zdarza się, że zabieram ze sobą w podróż. Ten smak jest dla mnie idealny. Whittard of Chelsea Spice Imperial - idealna do cięższego obiadu zimą. Dobry Earl Grey - zamiast w/w, gdy nie mam akurat dostępu do Whittarda. Do kolacji najchętniej coś lekkiego, ziołowego, np. mięta, melisa, szałwia. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 00:55 Polecam Compagnie & Co Earl Grey Supreme. Bije. A leb Whittard Earl Grey ( ktora jest naprawde niezla). Z Whittard to Blood Orange&Black jest cudowna, Chelsea oraz Afternoon Odpowiedz Link Zgłoś
smoczy_plomien Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 17:49 Zapisuję 😇 Szczególnie ta Blood Orange&Black brzmi pysznie. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 19:17 No rewelacja jest. Ja ciagle poszukuje pomaranczowych cytrynowych i Yuzu wiec jak na jakas trafisz i chcesz polecajki to pewno juz probowalam Mam tez pasje Earl Greyow i Jasminowych Odpowiedz Link Zgłoś
mocca26 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 19:24 Ja ciagle poszukuje pomaranczowych cytrynowych i Yuzu szukasz aromatyzowanych? Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 19:56 Mi sie kojarzy slowo" Aromatyzowany" z Marriage Freres i sztucznym perfumowaniem. 🤢 Ja lubie naturalne smaki i idace z tym dodatkiem naturalne aromaty. Dlatego lubie Whittard czy Compaigne&Co, lubie niektore Fortnum Mason np Fortmason.... Ale tez lubie niearomatyzowane klasyki jak Dajeerling czy Kenijskie ale tez dzis kupilam Yun Nan Dian Hong Black Tea - Golden Tip. Lubie tez Yunnany Odpowiedz Link Zgłoś
mocca26 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 20:02 Aha. Czyli szukasz aromatyzowanych ale aromatami naturalnymi. Może spróbuj kupić herbatę niearomatyzowaną ( np Marriage Freres), odsyp trochę i pobaw się w aromatyzowanie ekologiczną skórka z yuzu czy pomarańczy? Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 21:54 Juz to dawno robilam Marriage Freres tez znowu nie sa taka najlepsza baza do tego. Sa inne opcje Odpowiedz Link Zgłoś
mocca26 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 22:07 oczywiście, ale to ty kupujesz u nich wersje perfumowane to myślałam że zainteresują cię te nieperfumowane Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 22:49 Chyba jednak nie perfumowane. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Uzależnienie od herbaty 17.05.26, 09:49 >Mi sie kojarzy slowo" Aromatyzowany" z Marriage Freres i sztucznym perfumowaniem. 🤢 Wyzej Odpowiedz Link Zgłoś
mocca26 Re: Uzależnienie od herbaty 17.05.26, 09:54 princess, Mariage Freres, które kupujesz o nie tylko herbaty aromatyzowane a bardzo, bardzo wiele producentów herbat ma też w ofercie herbaty aromatyzowane. Rozumiem, że jakiś zakup ciebie mocno rozczarował, ale to nie ma nic wspólnego ze składem. Po prostu preferujesz dodawania aromatów naturalnych a nie sztucznych. I tyle. I nie ma to nic wspólnego z firmami, nazewnictwem aromatyzowany/niearomatyzowany/perfumowany/nieprefumowany. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Uzależnienie od herbaty 17.05.26, 10:06 >princess, Mariage Freres, które kupujesz o nie tylko herbaty aromatyzowane Wiem, a te niearomatyzowane nie sa jednak lepsze od dragona Teevivre Tealyra whatcha i innych zrodel >a bardzo, bardzo wiele producentów herbat ma też w ofercie herbaty aromatyzowane. Wiadomo >Rozumiem, że jakiś zakup ciebie mocno rozczarował, Gdyby to jeden...ja nie zamawiam jednej puszki ale kilka naraz jesli juz. > ale to nie ma nic wspólnego ze składem. Nie za bardzo tutaj rozumiem co chcesz powiedziec >Po prostu preferujesz dodawania aromatów naturalnych a nie sztucznych. I tyle. Zgadza sie.Jak wyzej powiedzialam juz >I nie ma to nic wspólnego z firmami, nazewnictwem aromatyzowany/niearomatyzowany/perfumowany/nieprefumowany. Haha absolutnie ma. Zdajesz sobie sprawe ze producenci herbat maja specjalizacje? Dla ulatwienia napisalam przykladowe pytanie w AI. Tylko dla dwoch marek a jak wiadomo sa ich dziesiątki i to o bardzo roznych specjalizacjach: Czym sie roznia herbaty Marriage Freres od Compaigne Colloniale? Odpowiedz: Obie marki to absolutna klasyka francuskiego haute commerce de thé (wysokiego krawiectwa herbacianego), ale mają zupełnie inną filozofię komponowania aromatów i korzystają z odmiennych technologii. Oto główne różnice w ich podejściu do aromatyzowania herbat: 1. Mariage Frères: Poezja, podróże i „perfumiarstwo” Mariage Frères traktuje tworzenie herbat jak komponowanie niszowych perfum. Ich aromaty są złożone, wielowarstwowe i często abstrakcyjne. Styl aromatów: Bardzo eleganckie, gładkie, wręcz aksamitne. Rzadko kiedy dominuje tu jeden, prosty owoc. Zamiast tego dostajesz całą opowieść – nuty kwiatowe mieszają się ze słodkimi, przyprawowymi czy wręcz tytoniowymi. Sztandarowy przykład: Kultowa Marco Polo. Nie pachnie po prostu „truskawką” czy „wanilią”. To tajemniczy, owocowo-kwiatowy bukiet z nutami tybetańskich kwiatów, który jest słodki, ale i niezwykle głęboki. Technika: Często opierają się na olejkach eterycznych oraz unikalnych dodatkach, zastrzeżonych dla marki kompozycjach zapachowych. Aromatyzowanie jest tu bardzo intensywne zaraz po otwarciu puszki, ale na podniebieniu bywa zaskakująco zbalansowane. 2. Compagnie Coloniale: Autentyczność i proces parowy (Arôme à la vapeur) Compagnie Coloniale (najstarsza francuska marka herbaciana) słynie z czystości, wyrazistości i tradycyjnego podejścia do naturalnych i konkretnych smaków. Styl aromatów: Zapachy są bardziej bezpośrednie, naturalne i wierne naturze. Jeśli kupujesz herbatę z bergamotką, czujesz perfekcyjną, soczystą bergamotkę. Aromaty są wyraziste, ale czyste – rzadziej uświadczysz tu tak abstrakcyjnych, „perfumowych” kombinacji jak w Mariage Frères. Sztandarowy przykład: Thé des Impressionnistes (z jaśminem i bergamotką) czy ich flagowy Earl Grey Supérieur. Technika (Kluczowa różnica): Compagnie Coloniale jako jedyna marka na świecie stosuje opatentowany proces aromatyzacji parowej (aromathèque / aromatisation à la vapeur). Liście herbaty są delikatnie nawilżane parą wodną z dodatkiem naturalnych aromatów, dzięki czemu zapach i smak wnikają głęboko w strukturę liścia, a nie tylko osadzają się na jego powierzchni. Efekt: Herbata Compagnie Coloniale doskonale trzyma smak nawet przy drugim parzeniu, a sam aromat nie „wietrzeje” z puszki tak szybko. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Uzależnienie od herbaty 17.05.26, 10:08 Mariage Frères to herbata, którą wąchasz i myślisz: „Wow, co to za niezwykłe perfumy?”. Compagnie Coloniale to herbata, którą pijesz i myślisz: „Nigdy nie piłem tak głębokiego i trwałego Earl Greya”. Odpowiedz Link Zgłoś
baletnicazielona Re: Uzależnienie od herbaty 17.05.26, 10:52 princesswhitewolf napisała: > Obie marki to absolutna klasyka francuskiego haute commerce de thé (wysokiego k > rawiectwa herbacianego) Princes, czy Ty i Twoja sztuczna inteligencja możecie rozwinąć zagadnienie krawiectwa herbacianego? Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Uzależnienie od herbaty 17.05.26, 11:16 Dawno dawno temu pracowalam we francuskiej firmie produkujacej papier. Wyobraź sobie ze nawet ta firma miala glownego artyste tworzacego papier artystyczny i na zamowienie a nie masowy gotowy dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
baletnicazielona Re: Uzależnienie od herbaty 17.05.26, 11:43 princesswhitewolf napisała: > Dawno dawno temu pracowalam we francuskiej firmie produkujacej papier. Wyobraź > sobie ze nawet ta firma miala glownego artyste tworzacego papier artystyczny i > na zamowienie a nie masowy gotowy dla wszystkich. Ale co ma wspólnego krawiectwo z herbatą? Wiesz kto to jest KRAWIEC? Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Uzależnienie od herbaty 17.05.26, 12:42 Zawsze tak myslisz tak po najnizszej lini oporu bez dozumienia metafor? A slowo " ikona" odnosi sie tylko do obrazow w cerkwiach? Język ewoluuje i posługuje sie wlasnym kodem Wiec za AI jako ze tam tez bylo AI: W języku marketingu luksusu, socjologii, a nawet w samej kulturze francuskiej, określenie haute cuture od dawna funkcjonuje jako powszechnie rozumiana metafora najwyższego stopnia rzemiosła, prestiżu i indywidualnego podejścia do klienta. W świecie dóbr luksusowych zwrot haute couture stał się synonimem usługi sur mesure (szycia na miarę). Mariage Frères posiada specjalny dział dla hoteli pałacowych (jak Ritz czy George V w Paryżu) oraz dla prywatnych, bardzo zamożnych klientów, gdzie ich „nos” komponuje indywidualne, unikalne mieszanki herbat dedykowane tylko tej jednej osobie lub miejscu. Herbata jest dosłownie „skrojona” pod gust zamawiającego, dokładnie tak jak garnitur czy suknia w atelier. Kiedy Rolls-Royce wypuścił model La Rose Noire Droptail (samochód zbudowany tylko w jednym egzemplarzu dla konkretnego miliardera), oficjalne magazyny motoryzacyjne (np. Top Gear, Robb Report) pisały w nagłówkach: „The haute couture of the automotive world”. Sam szef designu Rolls-Royce'a często powtarza, że ich dział Coachbuild to „haute couture motoryzacji”, ponieważ klient wybiera każdy szew, rodzaj drewna, a nawet kształt karoserii od zera Słynni architekci wnętrz, jak Peter Marino (projektujący flagowe butiki dla Chanel czy luksusowe rezydencje), są nazywani w mediach (np. w Architectural Digest) „the haute couture architects”. Chodzi o to, że budynek lub wnętrze jest „skrojone” idealnie pod wymiar i anatomię życia właściciela. Marki takie jak Vacheron Constantin i ich dział Les Cabinotiers (tworzący unikalne zegarki sztuka po sztuce na zamówienie kolekcjonerów) są opisywane w prasie luksusowej jako „haute couture watchmaking”, aby odróżnić je od „zwykłych” luksusowych modeli produkowanych seryjnie. Gdy Apple wypuściło swoje pierwsze gogle Vision Pro albo gdy luksusowe marki tworzą limitowane, platynowe wersje smartfonów wysadzane diamentami, w recenzjach technologicznych (np. w Forbes czy GQ) pojawiają się nagłówki typu: „This is the haute couture of tech”. Oznacza to produkt niszowy, kosmicznie drogi, wyznaczający trendy, który nie jest przeznaczony dla masowego odbiorcy. Użycie pełnego, nienaruszonego zwrotu haute couture działa jak uniwersalny kod. Każdy człowiek na ziemi – od Tokio po Nowy Jork – gdy słyszy haute couture, natychmiast ma przed oczami ten sam obraz: paryski szyk, miliony dolarów, elitarność, coś robionego ręcznie przez miesiące dla jednej, konkretnej osoby. Dlatego branże luksusowe „kradną” ten zwrot w całości, by natychmiast wywołać u klienta poczucie najwyższego możliwego prestiżu. Odpowiedz Link Zgłoś
marzenka12 Re: Uzależnienie od herbaty 17.05.26, 13:26 princesswhitewolf napisała: > Zawsze tak myslisz tak po najnizszej lini oporu bez dozumienia metafor? A slo > wo " ikona" odnosi sie tylko do obrazow w cerkwiach? Język ewoluuje i posługuje > sie wlasnym kodem no ty z pewnością masz swoje własne, urocze kody Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Uzależnienie od herbaty 17.05.26, 13:47 Przejscie do osobistych uszczypliwosci zamiast argumentow to jasny sygnał, że dyskusja straciła sens. Miłego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Uzależnienie od herbaty 17.05.26, 13:41 Ekhem, ale skąd teraz wyciągnęłaś wyciągnęłaś haute couture, skoro w twoim poście było haute (!) COMMERCE, błędnie przetłumaczone jako krawiectwo? Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Uzależnienie od herbaty 17.05.26, 13:50 Ja wyciagnelam? Serio to ja wspomnialam krawiectwo drukowanymi pytajac sama siebie? Sama siebie sie uczepilam i to na nicku baletnicy tez wystepuje? Ja raczej tlumaczylam jej ze nawet haute couture mozna uzywac. Odpowiedz Link Zgłoś
baletnicazielona Re: Uzależnienie od herbaty 17.05.26, 14:32 Princess, Ty po prostu albo nie czytasz tego, co wrzucasz, albo nie kumasz już języka polskiego. Po polsku krawiec ma jedno znaczenie. Możne ewentualnie "szyć" w przenośni, ale nie ma to za wiele wspólnego z herbatą. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Uzależnienie od herbaty 19.05.26, 14:35 Przeczytaj co napisalam 🙄 Odpowiedz Link Zgłoś
marzenka12 Re: Uzależnienie od herbaty 17.05.26, 15:49 princesswhitewolf napisała: > Ja wyciagnelam? Serio to ja wspomnialam krawiectwo drukowanymi pytajac sama sie > bie? Sama siebie sie uczepilam i to na nicku baletnicy tez wystepuje? Ja racze > j tlumaczylam jej ze nawet haute couture mozna uzywac. > "Obie marki to absolutna klasyka francuskiego haute commerce de thé (wysokiego krawiectwa herbacianego)" to bylo co prawda az 4 posty temu ale powinna jeszcze pamietac co wypisujesz Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 14:19 Wlasciwie o co wam chodzi? Ze napisalo Ai. Wyjaśnilam dlaczego. Marzeka a ty sie we mnie chyba zakochalas . Twoje lazenie za mna to jakas obsesja. Odpowiedz Link Zgłoś
sztalugi1234 Re: Uzależnienie od herbaty 17.05.26, 16:01 princesswhitewolf napisała: > Ja wyciagnelam? Serio to ja wspomnialam krawiectwo No tak, Ty. Odpowiedz Link Zgłoś
sztalugi1234 Re: Uzależnienie od herbaty 17.05.26, 15:58 Miałaś rację, że nie uzywasz chata gpt, Princess, on faktycznie produkuje bełkot. Odpowiedz Link Zgłoś
sztalugi1234 Re: Uzależnienie od herbaty 17.05.26, 15:59 princesswhitewolf napisała: > Zawsze tak myslisz tak po najnizszej lini oporu bez dozumienia metafor? A slo > wo " ikona" odnosi sie tylko do obrazow w cerkwiach? Język ewoluuje i posługuje > sie wlasnym kodem Język ewoluuje, nadal jednak, mimo ewolucji, mówimy i piszemy "linia najmniejszego oporu", nie "najmniejsza linia oporu", nasza ty specjalistko od języka Odpowiedz Link Zgłoś
marzenka12 Re: Uzależnienie od herbaty 17.05.26, 16:08 teraz sie koduje NAJNIZSZA a nie najlżejsza Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Uzależnienie od herbaty 18.05.26, 10:01 sztalugi1234 napisała: > mówimy i piszemy "linia najmniejs > zego oporu", nie "najmniejsza linia oporu", nasza ty specjalistko od języka > I od fizyki! Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Uzależnienie od herbaty 17.05.26, 10:14 Dodam jeszcze ze francuskie tea houses wydaja advent calendars co roku z przegladem ich herbat. To najlepszy sposob na sprobowanie tez. Odkrylam juz po niefortunnym zakupie. Ale kalendarze robia : Mariage Frères, Kusmi Tea, Dammann Freres oraz Palais des Thes . To dobra metoda. Z Kusmi to lubie tylko Anastasia bo juz nawet Vladimir to tak sobie. Palas des thes jest ok, szalu nie ma. Damman Freres ma pare dobrych. Odpowiedz Link Zgłoś
mocca26 Re: Uzależnienie od herbaty 17.05.26, 10:25 Nie kupuję żadnych kalendarzy adwentowych. Zakup herbat w normalnych opakowaniach wiąże się u mnie zawsze z większym lub większym ryzykiem i biorę to na klatę.Aromatyzowanych (naturalnie też) z zasady nie kupuję (chociaż raz na parę lat zdarza mi się taki akt głupoty) Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Uzależnienie od herbaty 17.05.26, 10:35 No a warto kupic kalendarz by zapoznac sie z marka. Bo wtedy masz 30 saszetek roznych herbat z tej samej firmy. Wszystkie Earl Grey sa niejako aromatyzowane albo jasminowe. Ale roznica jak. Jedne bardziej naturalnie bergamotka inne czuc wręcz jakimis perfumami Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Uzależnienie od herbaty 17.05.26, 10:38 Tylko ze ja potem te szaszetki przecinam bo np Palais des Thea ma je bawelniane. Wiec usuwam wczesniej. Ja nawet nie toleruje tych jedwabnych nie wspominając o papierowych. Jak sprobuje to juz wiem potem co lubie co nie i kupuje puszke. Odpowiedz Link Zgłoś
mocca26 Re: Uzależnienie od herbaty 17.05.26, 10:42 Większośc kalendarzy ma herbaty aromatyzowane ( nie tylko, ale jest ich zdecydowanie najwięcej) Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Uzależnienie od herbaty 17.05.26, 11:21 Akurat te teanhouses bo o francuskich mowa maja przeglad wszystkiego i sa saszetki z Margarets Hope, Assamem, Dajeerling ( i aromatyzowane i nie? i na koncu ostatnia to swiateczna kombunacja czyli tzw" pyszna" 🤢 w ich mniemaniu Zreszta to chyba zalezy tez od danego roku bo one sie zmieniaja co roku w kolekcji. Ale jest to dobre rozpoznanie jesli sie traktuje to jako probki Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 20:08 dragonteahouse.biz/keemun-xiao-qing-gan-black-tea-stuffed-xinhui-mandarin/? dolozyli kiedys jako gratis (aromatyzowanych sie nie tykam), jak dla mnie zepsuli czarny keemun ale jak ktos lubi perfumy byla jeszcze wersja limonkowa/cytrynowa/pomaranczowa ale teraz nie widze Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 22:03 No ale ja lubie z dodatkiem tej mandarynki suszonej, naturalnej a nie napachnianych jakos mandarynka. Odpowiedz Link Zgłoś
geez_louise Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 00:19 U mnie cała rodzina jest uzależniona od herbaty, najbardziej moja mama. Ma kilka podróżnych czajników (w zależności od tego jak duży może zabrać), wszędzie targa kubki, puszki z herbatą (koniecznie sypaną). Od dziecka przyzwyczajała nas do picia gorzkiej herbaty i teraz jest to nasz podstawowy napój, nawet najmłodsze dziubdziusie w gościach po wybadaniu czy nie dostaną coli, następna rzecz o którą proszą to „herbatka”. Zewsząd targamy herbaty (tylko moja mama jest wyłączną fanką czarnej, najlepiej Yunnan), ja jeszcze lubię z Różą, z bergamotką, niektóre zielone, hibiskusa i niektóre inne aromatyzowane. Bez półlitrowego kubka earlgreya z odrobiną mleka (cytryna fuj) mój dzień zaczyna się gorzej. Ostatnio miałam w socjalu bandę studentów z english division, cały drugi rok twierdzi, że nauczyli się naszego kultu herbaty, przestali pić kawę, mają już szafkę z herbatami jak w polskich domach i nigdy tego nie zmienią. Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 00:24 tylko moja mama jest wyłączną fanką czarnej, najlepiej Yunnan jako wielbicielka czarnych yunanow, mialabym dla twojej mamy kilka perelek 😎 Odpowiedz Link Zgłoś
geez_louise Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 00:49 Chętnie przyjmę polecajki herbaciane, właśnie zbliżają się 3 święta na które jeszcze nic dla niej nie mam. Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 01:35 tylko, ze dostawa szybko nie bedzie, sklep w hongkongu, gdyz mowa oczywiscie o dragon tea house ale yunany warte czekania Odpowiedz Link Zgłoś
wena-suela Re: Uzależnienie od herbaty 19.05.26, 14:11 Nareszcie. Z mlekiem smakuje dużo lepiej. Żadna tam cytryna Odpowiedz Link Zgłoś
al_sahra Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 02:28 Jestem uzaleźniona, piję herbatę właściwie bez przerwy przez cały dzień. Na śniadanie Yunnan w kubku, a potem do wieczora Darjeeling, ew. Oolong, w filiżance. Zawsze mam w domu kilkanaście rodzajów herbaty. Yunnan kupuję teraz wyłącznie polecany przez Mysiulka, a Darjeelingi (preferuję first flush) i Oolong głównie z tej firmy: Upton Tea Imports. Czasami też zamawiam w Mariage Frères; mają kilka Darjeelingów, które mi odpowiadają, ale ogólnie słaby wybór. Na wakacjach niewątpliwie mogą być utrudnienia, ale jakoś trzeba sobie radzić. Na wszelki wypadek zawsze zabieram ze sobą sypaną herbatę (o torebkach nie może być mowy). W ostateczności robię zieloną, w razie gdyby nie dało się zagotować wody, a tylko podgrzać (często w hotelu można dostać gorącą wodę niby do zaparzenia herbaty, ale nie jest to wrzątek). Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 07:02 darjeelingi i inne (oprocz chinskich rzecz jasna 🙂) kupuje tutaj what-cha.com/ nie maja oszalamiajacego wyboru, niezbyt duze stany magazynowe ale herbaty starannie wybrane i jakosciowo bardzo dobre, do kazdego zamowienia sa probki i recznie napisany liscik od Alistar - wlascicielki (firme prowadzi chyba razem z ojcem) Odpowiedz Link Zgłoś
al_sahra Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 14:17 mysiulek08 napisała: > darjeelingi i inne (oprocz chinskich rzecz jasna 🙂) kupuje tutaj > what-cha.com/ Dzięki, zerknęłam, ale znalazłam tylko 2 Darjeelingi (inne w tej chwili wyprzedane). Zostanę przy moim Upton i Dragonie . Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 15:11 dlatego napisalam, ze maja niskie stany magazynowe i bywa, ze cos jest czasowo wyprzedane zerknelam na upton, coz, za cene przesylki do mnie, mam calkiem niezly koszyk w dragonie 😉 a jak by wyslali np fedexem a nie usps to bym tej herbaty nie byla w stanie odebrac ( kurierzy absurdalnie i wbrew przepisom zadaja 'dokumentow wejscia' jakby to byl zakup komercyjny najmarniej tony herbaty a nie 1czy 2 kg) trzymam sie wydeptanych przez lata miejscowek, np dragonie kupuje juz chyba od 20lat 😎 Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 08:28 Marriage Freres w wiekszosci sa okropnie perfumowane. Ja nie rozumiem fenomenu Marco Polo itd Zdecydowanie wole Compagnie &Co Odpowiedz Link Zgłoś
al_sahra Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 14:27 princesswhitewolf napisała: > Marriage Freres w wiekszosci sa okropnie perfumowane. Ja nie rozumiem fenomenu > Marco Polo itd Zdecydowanie wole Compagnie &Co Ja żadnych aromatyzowanych herbat kijem bym nie tknęła, ale nie przeszkadza mi to, że jakaś firma je sprzedaje, jeśli jednocześnie mają coś, co mi odpowiada. W przypadku Mariage Frères to jest kilka Darjeeling first flush z pojedynczych plantacji i jedna całkiem przyzwoita mieszanka (Darjeeling Master). Na kilku innych się nacięłam, do tego ich strona internetowa woła o pomstę do nieba, a wysyłka do Stanów zajmuje sporo czasu. Z kolei firma, którą polecasz, ma Darjeeling tylko z dwóch plantacji (Namring i Makaibari, ta druga tylko w kilogramowych torbach), więc to dla mnie mało atrakcyjne. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 16:03 No tak, Dajeerling to klasyk wiec nie bedzie aromatyzowany A Castleton i Margaret Hope Dajeerling probowalas? Top notch. Odpowiedz Link Zgłoś
al_sahra Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 16:23 princesswhitewolf napisała: > A Castleton i Margaret Hope Dajeerling probowalas? Top notch. To są dwie z najbardziej znanych plantacji, kupuję ich herbaty regularnie z Upton Tea, zwłaszcza Castleton. Margaret Hope pamiętam, że lata temu napotkałam w sklepie z herbatą w Warszawie. Ale była nieco zwietrzała - wtedy dopiero takie sklepy zaczęły się pojawiać i pewnie mieli mały obrót. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 17:19 Pamietam ze w USA byly szeroko dostepne. I jeszcze Harney&Sons polecam w USA Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 17:19 ( tzn jako marke Harney, a nie plantacje...) Odpowiedz Link Zgłoś
mocca26 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 06:15 Mały off top - ktoś kiedyś na tym forum polecił mi tabletki do zmywarki do usunięcia osadu z jednego kubka (miałam taki jeden wiecznie "niedomyty') . Działa! Odpowiedz Link Zgłoś
jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 13:29 Podasz proszę nazwę? Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Uzależnienie od herbaty 17.05.26, 01:14 tabletki do zmywarki? kazda zadziala. Odpowiedz Link Zgłoś
mocca26 Re: Uzależnienie od herbaty 17.05.26, 07:26 nie mam pojęcia , dostałam od koleżanki. To chyba nie ma znaczenia. Wcześniej żadne octy, sody, cytryny, kwaski cytrynowe nie dzialały Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 07:38 Piję herbatę codziennie, tak, ale z pewnością to nie jest uzależnienie. Na wakacjach, jeśli już jakimś cudem nie ma herbaty, to piję coś innego, na przykład wodę, prosecco, kawę Odpowiedz Link Zgłoś
zyciemniekocha2000 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 07:52 Ale dlaczego uzalezniona? Pije przecietnie 2 herbaty dziennie, pije tez wode nawet wiecej wiec mam napisac , ze jestem uzalezniona od wody ? Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 09:41 Piję herbatę, głównie rooibos i zielona. Nie wiem gdzie jeździsz na wakacje, ale mi nie zdarzyło się jeszcze być w miejscu, gdzie nie ma herbaty. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 10:03 A ja w rzadko którym hotelu mogę się napić rano dobrej, czarnej herbaty. Zwykle do wyboru jest jakaś english breakfast tea, najczęściej okropna w smaku, różne owocowe i ziołowe. Na dodatek zalać sobie mogę tę herbatę po prostu wodą z ekspresu, czyli nie mam możliwości porządnie zaparzyć dobrej herbaty. Większy wybór czarnych herbat i samowar z wrzątkiem zdarza się w hotelach sporadycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 10:10 fakt, ze w tych sniadaniowniach hotelowych zazwyczaj jest paskudny lipton a woda z baniaka-termosu ale czajnik w pokoju hotelowym nie jest rzadkoscia a jak sie bierze cos "rodzinnego" to chociaz kacik kuchenny jest i nawet ten najslabiej wyposazony ma czajnik. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 10:21 Nie zawsze w pokoju jest czajnik. Moje dzieci są już dorosłe lub prawie dorosłe, więc po podaniu ilości dorosłych osób i wieku dziecka podczas bookowania noclegu dostajemy dwa pokoje. Chłopaki nawet tak wolą. No i ja nie piję kawy. Do śniadania potrzebuję porządnej herbaty w stosownych ilościach. Nawet jeśli mam czajnik w pokoju, to przecież nie będę sobie niosła kubka z herbatą na śniadanie, choć to oczywiście trochę ratuje sytuację, bo mogę przynajmniej napić się herbaty przed/po śniadaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
wena-suela Re: Uzależnienie od herbaty 19.05.26, 14:07 Kubka nie będziesz niosła, ale będziesz włączała swój czajnik w pokoju hotelowym? No ja w hotelu zachowuję się jak hotelowy gość Nie podłączam czajnika ani innych urządzeń. Herbatę, kawę piję przy śniadaniu, w lobby, w barze. I tak na całym świecie. Jeżeli nie mają "mojej ulubionej", to nie wożę jej przez pół świata tylko dostosowuję się pijąc miejscową. Albo nie pijąc. No i wyszło. Nie jestem uzależniona. Na szczęście. Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 13:30 Ja z kolei wożę ze sobą rooibos właśnie, bo w hotelach zazwyczaj nie ma. Ale przecież herbata nie zajmuje dużo miejsca w bagażu. Dodam, że chyba nie jestem uzależniona ani od kawy ani herbaty. Stwierdzam to na podstawie faktu, że wolę nie wypić wcale niż jakaś słaba. Odpowiedz Link Zgłoś
wena-suela Re: Uzależnienie od herbaty 19.05.26, 14:02 W Polsce masz to w przeciętnym schronisku Odpowiedz Link Zgłoś
swiezynka77 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 10:38 Ja akurat od kawy ale herbata na wakacjach to przecież bardzo proste. są małe turystyczne czajniczki. nawet jeśli jesteś pod namiotem to na butli sobie grzejesz wodę. A kiedyś były grzałki do tego jedynie brak prądu i gazu może spowodować brak możliwości na picie się herbaty. z kawą jest trochę trudniej jeśli nie zadowolę się rozpuszczalną. Odpowiedz Link Zgłoś
koko8 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 10:45 swiezynka77 napisał: > z kawą jest trochę trudniej jeśli nie zadowolę się rozpuszczalną. Jest dokładnie tak samo, wystarczy dostęp do gorącej wody. Jest teraz ogromny wybór akcesoriów do turystcznego parzenia kawy: od ręcznych młynkow żarnowych po kieszonkowe presery. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 12:27 Z kawą możesz zrobić dokładnie to samo, co z herbatą. Wystarczy dostęp do wody i prądu lub butli gazowej, na której postawisz każdą kawiarkę i masz kawę w kilka minut. Odpowiedz Link Zgłoś
marianna1960 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 10:45 Tylko do śniadania raz dziennie, uwielbiam w trakcie jedzenia pić herbatę. Odpowiedz Link Zgłoś
siedemkropek82 Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 10:50 Co wy macie z tą herbata?ja jak wypije czarna 2 kubki na rok,to jest cud.Zawsze dostaje w prezencie herbatę i leży ona u mnie latami nie otwarta. Odpowiedz Link Zgłoś
infinitypool Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 12:45 Haha ja tez tego nie pojmuje. U mnie tez wychodzi z 2 kubki na rok. Odpowiedz Link Zgłoś
kurt.wallander Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 12:16 Jestem uzależniona. Kiedyś nie piłam herbaty przez kilka dni, ból głowy był nie do zniesienia. Po jakimś czasie powtórzyłam eksperyment, i było to samo. Na wakacje zabieram po prostu herbatę, przynajmniej do krajów, gdzie wiem, że może być ciężko ze zwykłą czarną herbatą. Odpowiedz Link Zgłoś
kurt.wallander Re: Uzależnienie od herbaty 16.05.26, 12:42 W samolocie z Wietnamu, kiedy podano mi czarną z cytryną, to naprawdę smakowała jak ambrozja Na miejscu w hotelach nie było typowej czarnej herbaty, a jesli była, to bardzo kiepskiej jakości. I nie było cytryny, dawałam limonkę, ale to nie to samo. Odpowiedz Link Zgłoś