W myśl zasady „wszystko pod gó…”

mam wrażenie że wszelkie możliwe wydarzenia i niespodzianki kumulują się w tygodniu przedślubnym. Rozważam nawet postawienie jakiejś kwoty na wybuch nowej wojny za tydzień 😀 A jak w wątku są jakieś ruskie trolle to przekażcie proszę tam u siebie, żeby na tydzień się trochę wstrzymali z działaniami. Заранее большое спасибо.
Do listy zadań dołączyło właśnie „przygotuj się na przyjęcie w ambasadzie”. Dres code: business attire. Definicję sobie sprawdziłam i wniosek jest jeden: nie mam odpowiedniego stroju a co gorsza nie wiem, co kupić. Czy bardziej obyte ematki mogą mnie wesprzeć konkretnymi propozycjami? Bo obawiam się, że inaczej to skończy się katastrofą i wyjdzie mi efekt Nawrockiej 🙄 Założenia: najchętniej sukienka, buty na obcasie niezbyt wysokim, bo nie umiem chodzić w szpilkach.
Z innych dylematów: jak nigdy nie robiłam to machnąć sobie oczyszczanie wodorowe przed ślubem czy już nie kombinować z nowościami?
I klasycznie: co na obiad? (U mnie sałatka z camembertem i truskawkami, ostatnio się uzależniłam), jakie plany na weekend?