Dodaj do ulubionych

Chyba wygralam w lotto

31.05.26, 17:58
Zapytalam dzis montera, kiedy by mial czas przejzec terme wc. Oddzwonil i okazuje sie, ze to bedzie moj nowy sasiad. Przejal mieszkanie po sasiadce, ktora przeszla do domu starosci. Swietny chlopak, bardzo obrotny i juz zaznaczyl, ze jak cos bede potrzebowac, to on chetnie. W Wiedniu to jak wygrana w totka. Zna sie na hydraulice i jako sasiad nie bedzie naciagal. A to pato w Wiedniu. Raz wygooglany elektryk wmawial mi, ze trzeba wymienic cala elektryke, az nie uprzytomnilam sobie, ze byla wymieniana. Kurcze ciesze sie na nowych sasiadow. U was tez obcy naciagaja? Tu serio problem i wygrywasz, jak masz sprawdzony kontakt. Ten sprawdzony i bedzie drzwi obok.
Obserwuj wątek
    • raczek47 Re: Chyba wygralam w lotto 31.05.26, 18:19
      Już mi go szkoda.
      • nick_z_desperacji2 Re: Chyba wygralam w lotto 31.05.26, 18:23
        No nie? Chłopak grzecznościowo rzucił, a tu już plany z łatwym dostępem (czyli bo normalnych godzinach pracy, bo inaczej czekałaby jak wszyscy na termin) i "sąsiedzkiej" (czyli mniejszej niż rynkowa) cenie. Nic tylko się cieszyć z nowego mieszkania 🤦
    • heca007 Re: Chyba wygralam w lotto 31.05.26, 18:22
      Na pewno się zakocha tongue_out
    • angazetka Re: Chyba wygralam w lotto 31.05.26, 18:25
      Uczciwie powiem, że po tytule myślałam, że w kwestii faceta.
    • iwles Re: Chyba wygralam w lotto 31.05.26, 18:33
      " i jako sasiad nie bedzie naciagal"


      Spytałaś go i on tak ci odpowiedział?
      • raczek47 Re: Chyba wygralam w lotto 31.05.26, 18:45
        Ona już mu zaplanowala remont u siebie.
        Szkoda, że on o tym nie wie.
        Tak, jak Johannes pewnie nie wie, że jest jej kochankiem 😀
    • alpepe Re: Chyba wygralam w lotto 31.05.26, 18:48
      po j rz, a nie ż.
      Nie masz pojęcia, czy on zna się dobrze na hydraulice, jeśli robi przeglądy term, to nie jest od razu takie pewne.
      • andallthat_jazz Re: Chyba wygralam w lotto 01.06.26, 18:08
        Jest zatrudniony przez moja spoldzielnie, wiec raczej sie zna... 🤷 W razie czego bede miala oskarzonego doslownie pod bokiem, bo sciane obok. 😉
        • iwles Re: Chyba wygralam w lotto 01.06.26, 18:22

          Zatrudniony jest np. do wymiany rur?
          • andallthat_jazz Re: Chyba wygralam w lotto 01.06.26, 18:38
            Do hydrauliki. Ma wlasna dzialalnosc. Na terme wystawi spoldzielni rachunek. Ma uprawnienia. Cos jeszcze? Nie wiem, moze w Polsce fachowcy sumienni sa za kazdym rogiem. Tu to olbrzymi problem. I kontaktami wymienia sie jak sztabkami zlota. Pelno naciagaczy wmawiajacych bzdury. Nie przychodzacych w terminie. Lub zyjacych w innym swiecie wyguglany jeden z elektrykow zapowiedzial, ze za sam przyjazd (ta sama dzielnica) zyczy sobie 150 euro a pozniej to sie zobaczy.... Podziekowalam. Absurdalnie sciagnelam elektrykow z Dolnej Austrii i wynioslo mnie taniej.
            • iwles Re: Chyba wygralam w lotto 01.06.26, 18:41

              Straszne to jest to, że zrobiłaś z siebie już uprzywilejowaną klientkę 🥺
            • nick_z_desperacji2 Re: Chyba wygralam w lotto 01.06.26, 19:00
              Ty ze wszystkim tam masz problemy.
    • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Chyba wygralam w lotto 31.05.26, 19:08
      Kolejna wielka miłość za 3… 2…
      • andallthat_jazz Re: Chyba wygralam w lotto 01.06.26, 18:10
        Moglby byc moim synem. Pedofilem nie jestem. Gdyby byl kobieta hydraulikiem tak samo bym sie cieszyla z kontaktu. Serio portki nie znacza jednego, chyba ze w twoim universum inaczej.
        • iwles Re: Chyba wygralam w lotto 01.06.26, 18:27
          Zapomniałaś o macaczu?
          Sama pisałaś, że wiekowo mógłby być twoim synem.
          • andallthat_jazz Re: Chyba wygralam w lotto 01.06.26, 18:45
            "Macacz" byl kolega w robocie, kolo 35-tki Nie gosciem, ktory bedzie mi serwisowal kibel i ma gora 25 lat...Ja sie ciesze z realnej pomocy a e-matka sobie dopisuje... chyba to, czego jej samej brak
            • iwles Re: Chyba wygralam w lotto 01.06.26, 18:53

              No, czyli dobrze napisałam- postawiłaś siebie w pozycji uprzywilejowanej klientki.
              Biedny facet. Mieć za sąsiadkę narzucającą się i upierdliwą babę, to największy koszmar. Brrrr...
        • nick_z_desperacji2 Re: Chyba wygralam w lotto 01.06.26, 19:02
          andallthat_jazz napisała:

          >Pedofilem nie jestem.
          To, że mężczyzną nie jesteś, to już ustaliliśmy. Teraz przejdźmy do nieużywania słów, których znaczenia sie nie zna. Sprawdź, co to pedofilia, a potem rzucaj takimi tekstami.
    • glasscraft Re: Chyba wygralam w lotto 31.05.26, 19:13
      andallthat_jazz napisała:

      > W Wiedniu to jak wygrana w totka.

      Taka sama, jak ten szczaw, ktorego nie da sie w Austrii kupic?
      • nick_z_desperacji2 Re: Chyba wygralam w lotto 01.06.26, 00:55
        Wiesz, ona chce dobrze, tanio i szybko. Ale za to szykuje się sposób na sprawne zakończenie historii Johannesa.
        btw. prawdopodobnie w sierpniu będe parę dni w Wiedniu. Po tym, jak się Anny naczytała, chyba się trochę boję. Dzicz, naciągają, nic się kupić nie da, a obok szpitali to strach nawet przechodzić.
      • andallthat_jazz Re: Chyba wygralam w lotto 01.06.26, 18:12
        Podobnie. Kup w Wiedniu szczaw a serio zaprosze na szczawiowa.
        • glasscraft Re: Chyba wygralam w lotto 01.06.26, 19:03
          Podalam ci linka do kupna szczawiu w watku kulinarnym. Inna forumka rowniez, wiec raczej szczaw w Wiedniu istnieje.
    • szarmszejk123 Re: Chyba wygralam w lotto 01.06.26, 18:22
      Nie pamiętam kiedy ostatnio potrzebowałam hydraulika ( bo elektryk nie jest mi potrzebny nigdy) na pewno nie dzieje się to tak często, żebym potrzebowała mieć go drzwi obok...
      • andallthat_jazz Re: Chyba wygralam w lotto 01.06.26, 18:54
        A ja potrzebuje. 🤷 Zachcialo mi sie luksusow i porzadnie zrobionej hydrauliki. Dodatkowo gosc nie widzi tylko rur, ale, jak sam zapowiedzial, podejmie sie innych zadan. Juz oproznil mi byle wc z elektrogratow, regalu bezsensownego za 100 eur a pracowal 2 godziny, bo trzeba bylo rozkrecac. Posprzatal po robocie. Miodzio. Dla mnie byloby to misja na kilka dni. On ma dostawczaka. Wiem, ty tak nie masz. A ja mam. 🤷
        • szarmszejk123 Re: Chyba wygralam w lotto 01.06.26, 18:59
          No nie mam, co poradzę. Dużo potrafię z resztą zrobić sama, więc rzadko potrzebuję fachowców w domu. Dom w NL w 99% wyremontowaliśmy sami, łacznie z instalacjami, tylko nowy piec montowali fachowcy.
          • andallthat_jazz Re: Chyba wygralam w lotto 02.06.26, 06:11
            Ja tez potrafilabym jechac autobusem z 2 metrowa rura metalowa, i z lampa, frytownica itp. itd. dziesiec razy na wysypisko. Moglabym nauczyc sie serwisowac boiler lub elektryczne wc. Ale wiesz co? Nie chce mi sie. Mam alergie po eksie, ktory wszystko chcial robic sam i najlepiej moimi rekami. 🤷 Stalam sie wiec pelnoetatowym leniem, ktory placi i ma swiety spokoj. Zamiast zajezdzac sie i robic fuszere. Umowmy sie, ze kazdy zawod jest po cos. Owszem czesc rzeczy ogarniasz sama, ale jak ktos, kto ma wieksza wiedze, rutyne to zrobi to jest fajne. On zarobi, ja wejde na gotowe. Serio o moim poczuciu wartosci nie stanowi fakt, ze udalo mi sie rozkrecic ciezki regal i dylac z nim po Wiedniu (za duzy na kontener domowy). Lub studiowac jak serwisowac kibel elektryczny. Dla kazdego cos innego, jeden lubi jak ptaki spiewaja, drugi jak mu nogi smierdza. 🤷 Po bylym malzenstwie nauczylam sie miec dwie lewe rece. Na haslo "sam zrobie" dostaje skurczy zoladka. I odpowiedz brzmi "nie, ja juz nie". Bo nie musze, nie chce i sa fajniejsze rzeczy. Ps. Moj eks sam zakladal ogrzewanie podlogowe. Bo co to takiego. 😂 Nie zadzialo od poczatku. A juz parkiet polozony. Fachura zlapal sie za glowe, jak uslyszal. To nie mialo prawa zadzialac. Prad eks tez naprawial sam. Jak mnie kopnelo przy wlaczeniu miksera do gniazdka to gwiazdy zobaczylam. Nie i raz jeszcze nie. Sciany odswieze. Uszczelke wymienie. Reszte zostawiam fachowcom, bo moge juz.
            • szarmszejk123 Re: Chyba wygralam w lotto 02.06.26, 07:23
              A nie myslalaś może, żeby się z tej rudery po prostu wyprowadzić do jakiegoś bardziej cywilizowanego miejsca, gdzie zimą nie zamarzają rośliny doniczkowe a latem nie widzisz się jak halibut w beczce? Z normalną łazienką, normalnym kiblem? Coś, co ma więcej, niż 5m2? Skoro stać cię na fachowców, żeby łatać tę ruderę, to chyba stac cię tez na wynajęcie czegoś małego, ale w ludzkim standardzie.
              Wtedy fachowiec pod bokiem nie będzie ci potrzebny, bo nic ci się nie będzie co chwilę psuło. Nie rozumiem dlaczego jesteś tak przywiązana do tej dziury.
              • szarmszejk123 Re: Chyba wygralam w lotto 02.06.26, 07:27
                Ps. Rury można po prostu zamówić i ci je ze sklepu przywiozą pod drzwi, nie trzeba z nimi jeździć autobusem... Też nie posiadam tira, nie woziłam ani rur ani np. mebli czy lodówki autobusem ani nawet własnym samochodem 😅 dziwne masz pomysły.
                • gryzelda71 Re: Chyba wygralam w lotto 02.06.26, 07:37
                  Ee we Wiedniu to chyba sie nie da.
                  • szarmszejk123 Re: Chyba wygralam w lotto 02.06.26, 07:49
                    Ten Wiedeń to jakiś trzeci świat, nic się tam nie da :p nigdy nie byłam ale po tych opisach Anny to się odechciewa:p
                    • mysiulek08 Re: Chyba wygralam w lotto 02.06.26, 08:20
                      ja bardzo prosze nie obrazac trzeciego swiata ! 😎
              • mysiulek08 Re: Chyba wygralam w lotto 02.06.26, 08:19
                szarm, ta klitka na poddaszu jest chyba wynajmowana od miasta za jakas symboliczna kwote i tu pewnie 'jest pies pogrzebany'

                wiele lat wstecz, z eksem, mieszkalismy w wiedniu, wlasnie w takiej miejskiej czynszowce (pokoj z mala kuchnia, bez ogrzewania) stara kamienica w centrum, z zamykana brama o 23 i solidnymi kamiennymi schodami, 4pietro bez windy, z toaleta na korytarzu, ale to byly inne czasy, wazne bylo, ze bylo bardzo tanio, tylko na jakis czas, no i mialo sie dwadziescia kilka lat
                • szarmszejk123 Re: Chyba wygralam w lotto 02.06.26, 08:43
                  Ja rozumiem, że tanio, ale jeśli musi tam co chwilę coś naprawiać to jednak tak średnio tanio to wychodzi.
            • weronika_ozankowa Re: Chyba wygralam w lotto 03.06.26, 12:31
              andallthat_jazz napisała:

              > Ja tez potrafilabym jechac autobusem z 2 metrowa rura metalowa, i z lampa, fryt
              > ownica itp. itd. dziesiec razy na wysypisko

              Nie macie tam w Austrii zwykłych koszy na śmieci na metalowe rzeczy?

              Bo lampa i frytkownica to rozumiem, elektrośmieci. Ale skoro brałaś taksówkę do paczkomatu i na wakacje, to i na śmietnik byś podjechała…

              Każdy z nas podejmuje jakieś tam wybory finansowe i organizacyjne, jasne. Jedni sprzątają sami, inni panią. Dla mnie nie ma nic dziwnego w płaceniu fachowcowi za jego pracę, nawet jeśli polega na wynoszeniu śmieci, tylko ty jakoś tak to przedstawiasz, jakby to było jakieś niezwykłe osiągnięcie… ja też czasem trafiam na niekompetentnych ludzi, ale na boga, rozmontowanie regału i wywiezienie go na śmietnik nie wymaga od przeciętnego faceta nadzwyczajnych umiejętności. A 100 euro nie wydaje się być jakaś wyjątkowo atrakcyjną ceną.
        • nick_z_desperacji2 Re: Chyba wygralam w lotto 01.06.26, 19:04
          Chcesz luksusów, to zainwestuj w mieszkanie, w którym się kibel co chwila nie zatyka i można wstawić pralkę, zamiast przepieprzać kasę na durnoty. Hydraulik pod drzwiami nie będzie potrzebny.
        • bezmiesny_jez Re: Chyba wygralam w lotto 02.06.26, 08:41
          >Zachcialo mi sie luksusow i porzadnie zrobionej hydrauliki.

          Może w końcu wyprowadź się z tej nory?
      • anomaliapogodowa81 Re: Chyba wygralam w lotto 01.06.26, 19:00
        szarmszejk123 napisał(a):

        > Nie pamiętam kiedy ostatnio potrzebowałam hydraulika ( bo elektryk nie jest mi
        > potrzebny nigdy) na pewno nie dzieje się to tak często, żebym potrzebowała mieć
        > go drzwi obok...

        Ale ty nie mieszkasz w ruderze z wanną pod łóżkiem.
        • szarmszejk123 Re: Chyba wygralam w lotto 01.06.26, 19:03
          To fakt, w ruderze z wanną pod łóżkiem nigdy nie mieszkałam. Nawet w czasach, kiedy musiałam chodzić na szaber na działki żeby mieć co jeść miałam osobną łazienką:p
    • boggi_dan Re: Chyba wygralam w lotto 02.06.26, 08:25
      Paradoksalnie to wygrać w totka dużą sumę nie jest łatwo. Jakieś groszowe sprawy tak. Obok mnie mają chłopaki w piwnicy pakamerę ze spółdzielni. A jest tam elektryk i hydraulik, rzadko bo rzadko to korzystam. Usługi są drogie.
      • weronika_ozankowa Re: Chyba wygralam w lotto 03.06.26, 12:33
        boggi_dan napisał:

        > Paradoksalnie to wygrać w totka dużą sumę nie jest łatwo.

        Gdzie tu paradoks?
    • ta Re: Chyba wygralam w lotto 02.06.26, 09:27
      Cudowny zbieg okoliczności.
      Dzwonisz do fachowca i okazuje się, że lada moment będziecie sąsiadami.
      Anno w czepkuś urodzona.
      • little_fish Re: Chyba wygralam w lotto 02.06.26, 09:40
        Swoją drogą - nie dziwne, że trudno o terminy u fachowców i że są obsuwy - zakładając że każdy fachowiec ma kilkoro sąsiadów, którzy "wygrali w totka" nie ma bata żeby zdążyć ze wszystkim w terminie 😁
        • boggi_dan Re: Chyba wygralam w lotto 02.06.26, 10:01
          Przecież wiadomo, że najpierw się robi wśród znajomych. To takie proste. Ale uzgodnienie terminu też ważne. To normalne, że dziewczyna się cieszy. Nie każdy mieszka we willi i ma sprzątaczkę.
          • glasscraft Re: Chyba wygralam w lotto 02.06.26, 10:08
            Nie tani - u znajomych to mozna robic w ramach hobby. Jezeli z takich uslug sie zyje, to najpierw sie robi u klienta, ktory najpierw nas zamowil. Potem u nastepnego, ktory nas zamowil. A u znajomych - jak sie chce i ma w miedzyczasie czas.
            • little_fish Re: Chyba wygralam w lotto 02.06.26, 10:30
              Dokładnie. Nie wyobrażam sobie umówić fachowca, dostosować plany do robót, a potem czekać nie wiadomo jak długo, bo wpadła fucha u znajomych
          • iwles Re: Chyba wygralam w lotto 02.06.26, 10:29

            Taniutki, masz stare nawyki PRL-owskie.
            Jeżeli facet ma umowę ze spółdzielnią, to w pierwszej kolejności wykonuje usługi zlecone przez spółdzielnię.
            W drugiej, czyli w czasie wolnym po pracy, idzie robić tam, gdzie dobrze zarobi.
            W trzeciej - obskakuje bliską rodzinę i przyjaciół.
            A dopiero w czwartej - jak mu wystarczy czasu i chęci- może wykonywać usługi dla randomowych sąsiadów, którzy życzą sobie być taniej potraktowani.
            • nick_z_desperacji2 Re: Chyba wygralam w lotto 03.06.26, 16:23
              W ogóle zakładanie, że chłopak weźmie mniej, bo mieszka w tym samym budynku jest burackie. Praca to praca, odtykanie jej kibla wymaga tyle samo wysiłku, co odtykanie komuś obcemu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka