Dodaj do ulubionych

Pytanie prawnicze-zgoda na operację

23.06.26, 21:53
Mój mąż i jego brat mają akt notarialny w którym ich matka udziela im pełnomocnictwa do reprezentowanuaa jej między innymi przed szpitalami, podejmowania decyzji w sprawach leczenia, wyrażania zgody na badania i operacje. Jednak szpital wystąpił o zgodę na operację do sądu. Na badanie wystarczyla zgoda syna. Kolejne zrobiono juz bez pytania o zgode kogokolwiek w ramach ratowania zycia(bylo ryzyko powiklania po badania na ktore wyrazil zgode syn) . Dlaczego zapytano o zgode na operacje sąd a nie synow? Pacjent nie jest w stanie wyrazic swiadomej zgody. Nie potrafię tego złożyć do kupy.
Obserwuj wątek
    • kochamruskieileniwe Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 23.06.26, 22:04
      Nie wiem, ale dzięki za ostrzeżenie, że tak może być. Też mam taki akt notarialny...
    • brenya78 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 23.06.26, 22:16
      Moze dlatego ze lekarze uważają ze to sąd lepiej oceni co jest dobre dla pacjenta i bedzie reprezentował jego interesy? W przeciwnym razie synowie mogliby podpisać zgodę na opwracjw ktora np tylko przedłuża cierpienie.
      W sumie wysahe mi sie ze to jest ok postępowanie lekarzy.
      • slonko1335 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 23.06.26, 22:22
        Chodzi o konkretną operację. Nikt nie daje wyboru operacji kończącej lub orzedlyzajacej cierpienie tylko ma być zrobiona jedna i o zgode na nią zapytano sąd.
        • brenya78 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 23.06.26, 22:28
          Nic nie zrozumiałam z tego co napisałaś.
          • slonko1335 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 23.06.26, 22:33
            Nie zapytano sądu o sposoby leczenia ani wybór operacji. Tylko o zgode na wykonanie konkretnej. Sąd nie ma decydować o przedłużaniu lub zakanczaniu cierpienia tylko o zrobieniu operacji która lekarze uważają za konieczną.
            • brenya78 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 23.06.26, 22:37
              Ale co z tego ze konieczna? Moze wcale nie konieczna i nie przedłuża życia tylko bezsensownie męczy seniora? Napisz jaka to operacja to sie bedzie łatwiej odnieść.
              • slonko1335 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 23.06.26, 22:45
                Ten sąd na nią wyrazi jutro zgodę. To formalność podobno i ta operacje i tak zrobią. Juz nawet ustalili godzinę.
              • lauren6 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 16:40
                > wcale nie konieczna i nie przedłuża życia tylko bezsensownie męczy seniora?

                Ale sędzia nie kończył medycyny, więc skąd ma to wiedzieć? Przyklepie to co doradzą lekarze. A lekarze ewidentnie dbają o dupochron, a nie o dobro pacjenta, bo zrobiliby już tę operację bez pytania się sądu.
                • brenya78 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 16:43
                  "Ale sędzia nie kończył medycyny, więc skąd ma to wiedzieć?"

                  A skad sędzia wie w ogóle cokolwiek? Jak wie co lepsze dla dziecka po rozwodzie to nie bój zaby bedzie wiedział czy warto babcie , Alzheimerem męczyć operacja zakładania bypassow.
                • brenya78 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 16:44
                  "Ale sędzia nie kończył medycyny, więc skąd ma to wiedzieć?"

                  To moze w ogóle nie pytajmy pacjentów o zgodę na zabiegi - co taki pacjent wie, medycyny nie skończył przeciez... pan doktor, bóg i władca wie lepiej przeciez.
    • trampki-w-kwiatki Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 23.06.26, 22:25
      Tak to w Polsce wygląda. Mój ojciec się dusił, potrzebował tracheotomii. Żadne pełnomocnictwo zostawione matce nie miało wtedy znaczenia, szpital wystąpił o zgodę sądu, sąd zgodę wyraził, ale po trzech dniach...
      • slonko1335 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 23.06.26, 22:35
        O no właśnie to chyba podobny przypadek. Bo rozumiem gdyby matkę zapytano i nie wyraziła zgody ale jak chciala wyrazić to po co?
        • trampki-w-kwiatki Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 23.06.26, 22:37
          Gdyby mój ojciec był ubezwłasnowolniony to by pytano osobę sprawującą opiekę nad nim, ale niestety nie dożył tego ubezwłasnowolnienia i za każdym razem szpital występował o zgodę sądu.
          • slonko1335 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 23.06.26, 22:53
            Ciekawa sprawa bo 2 miesiące temu też miała zabieg pod narkoza I tu bez problemu przeszlo pełnomocnictwo. Niewykluczone że tu będzie poważniejszy.
        • brenya78 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 02:00
          "Bo rozumiem gdyby matkę zapytano i nie wyraziła zgody ale jak chciala wyrazić to po co?"

          Dziewczyno, pisz jaśniej bo nie wiadomo w ogóle o co Ci chodzi.
          • skumbrie Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 07:46
            Akurat bardzo jasno to napisała.
            • boggi_dan Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 08:05
              Tak i w necie też jasne są odpowiedzi. Kiedy trzeba zgodę syna, kiedy sądu, drugiego lekarza. I czasami nie trzeba zgody sądu.
            • brenya78 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 15:45
              Tak jasne, ze nawet Nie wiem czy po polsku.

              ""Bo rozumiem gdyby matkę zapytano i nie wyraziła zgody ale jak chciala wyrazić to po co?""

              ???
              • rb_111222333 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 15:54
                No przecież to jasne. Słonko pisze, że w sytuacji kiedy lekarze rekomendują operację ale osoba z pełnomocnictwem nie wyraża zgody na nią, to prośba o rozstrzygnięcie sądu jest uzasadniona. W przypadku kiedy osoba z pełnomocnictwem wyraża zgodę na zabieg to pytanie jeszcze sądu jest stratą czasu
                • brenya78 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 16:00
                  "Skoro lekarz chce zrobić operację a szpital występuje o zgodę na nią do sądu to raczej nie robią tego dla fanu tylko uważają że jest ona potrzebna."

                  Nie nie jest. Bo lekarz rekomenduje standardowy zabieg, ale nie do niego należy decyzja czy ten zabieg jest w najlepszym interesie pacjenta. Od tego wlasnie jest sąd, ktory tego pacjenta reprezentuje i w jego imieniu stwierdza czy rekomendacja lekarza mu się podoba czy nie.
      • swiecaca Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 08:25
        trampki-w-kwiatki napisała:

        > Tak to w Polsce wygląda. Mój ojciec się dusił, potrzebował tracheotomii. Żadne
        > pełnomocnictwo zostawione matce nie miało wtedy znaczenia, szpital wystąpił o z
        > godę sądu, sąd zgodę wyraził, ale po trzech dniach...

        czy matka była jego żoną? serio nie wystarczy wtedy zgoda żony?
        • trampki-w-kwiatki Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 17:53
          Nie wystarczyła zgoda żony. Nie wystarczyło nawet pełnomocnictwo dane żonie.
          Jak to powiedział kiedyś do mamy jeden pan doktor "kim pani jest? A, pani jest żoną-czyli nikim!" 🙄
    • engine8t Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 23.06.26, 22:40
      Powodem jest ubezpieczenie sie na zapas tzn zabezpieczenie sie przed ewentualnym sprawami saadowymi w przyszlosci jako pozwany/podejrzeny czy oskaarzony. A sad przeciez i tak odbije pileczke i wskaze tych upowaznionych ale tu juz bedzie decyzja sadu a nie szpitala.
      • slonko1335 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 23.06.26, 22:50
        No ale to pelnomocnik wskazany w akcie notarialnym wyrazilby ta zgodę na operację, więc szpital miałby podkładkę.
        • engine8t Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 23.06.26, 23:09
          slonko1335 napisała:

          > No ale to pelnomocnik wskazany w akcie notarialnym wyrazilby ta zgodę na operac
          > ję, więc szpital miałby podkładkę.
          >
          Ale ciagle mozna to skierowc do sadu a przyczyne zawsze mozna znalezc i umotyworwac np ze szpital w duzej czesci mial wplyw na decyzje nie znajcego szczegolow i medycyny pelnomocnika a szpital ma kase wiec sie oplaca go sadzic. A tak szpital sie zabezpieczyl no i dla pelnomocnika to latwiejsz decyzja kiedy ja podejemuje sad
      • a23a23 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 16:04
        engine8t napisał:

        > Powodem jest ubezpieczenie sie na zapas tzn zabezpieczenie sie przed ewentualny
        > m sprawami saadowymi w przyszlosci jako pozwany/podejrzeny czy oskaarzony. A
        > sad przeciez i tak odbije pileczke i wskaze tych upowaznionych ale tu juz bedzi
        > e decyzja sadu a nie szpitala.

        Nie, sad nie odbija zadnej pileczki, tylko wydaje zgode zastepcza. Nie ma znaczenia, co syn czy zona, jezeli pacjent nie jest ubezwlasnowolniony.
    • malgosiagosia Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 23.06.26, 22:46
      slonko1335 napisała:

      . Dlaczego zapytano o
      > zgode na operacje sąd a nie synow? Pacjent nie jest w stanie wyrazic swiadomej
      > zgody. Nie potrafię tego złożyć do kupy.
      >
      Sad sie zabezpiecza przed rodzina, gdyby operacja sie nie udala.
      • malgosiagosia Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 23.06.26, 22:47
        malgosiagosia napisała:


        > Sad się zabezpiecza przed rodzina, gdyby operacja sie nie udala.

        Nie sad, tylko szpital.
      • nick_z_desperacji2 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 23.06.26, 23:29
        Dokładnie. Dopóki wszystko idzie dobrze, to jest dobrze, ale ludzie, którzy nie są w stanie sami wyrazić zgody rzadko są okazami zdrowia. Pojawiłyby się powikłania i nagle okazałoby się, że brat nr 1 się zgodził, ale dlaczego pytali jego, a nie brata nr 2, który to twierdzi, że od początku się nie zgadzał. Wcale bym się nie zdziwła, gdyby za kazdym razem, gdy pojawia się ryzyko pytali sadu. Dwóch pełnomocników to jest kiepskie rozwiązanie.
        • slonko1335 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 05:57
          Zamiast zabierać czas sądom w prostej sprawie można też zapytac pelnomocnikow i dopiero jeżeli by się oni nie zgodzili pozostałby sąd. Nie obciązano by bez potrzeby sądów. Nie rozumiem jaki jest sens udzielania pełnomocnictwa jeżeli nie jest ono brane pod uwagę. Notariusz powinien wiedzieć chyba że taki dokument w naszej ochronie zdrowia nie działa i poinformować o tym klienta zamiast po prostu go sporządzać? Wczoraj robiliśmy notarialna zgodę na wyjazd z osobą trzecia naszego syna i w nim także wyraziliśmy zgodę na podejmowanie decyzji m.in w sprawach medycznych ale wygląda na to że to bez sensu bo i tak beda pytac sadu w razie czego, tfu, tfu.....
          • nick_z_desperacji2 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 15:43
            O zawalanie sądu nie musisz sie martwić. Takie decyzje wydają w 15 minut.
            kancelaria-ethica.pl/pelnomocnik-medyczny-czy-powinien-zostac-wprowadzony-do-polskiego-porzadku-prawnego/
            Poczytaj, z tego wynika, że tak naprawdę obecnie pełnomocnictwo opłaca się tylko notariuszowi, bo ktoś mu za papier zapłaci. Szpitale, z braku jasnych przepisów wolą się zabezpieczyć jednym pismem do sądu, niż potem użerać z prokuratorem.
          • a23a23 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 16:06
            slonko1335 napisała:

            > Zamiast zabierać czas sądom w prostej sprawie można też zapytac pelnomocnikow
            > i dopiero jeżeli by się oni nie zgodzili pozostałby sąd. Nie obciązano by
            > bez potrzeby sądów. Nie rozumiem jaki jest sens udzielania pełnomocnictwa jeże
            > li nie jest ono brane pod uwagę.

            Nie ma, ale to przeciez nie szpital ani sad wpadli na pomysl zorganizowania sobie takiego pelnomocnictwa. Jezeli pacjent, ktory nie jest ubezwlasnowolniony nie jest w stanie wyrazic swiadomej zgody, to sprawa kierowana jest do sadu i tyle.
            Notariusz powinien wiedzieć chyba że taki do
            > kument w naszej ochronie zdrowia nie działa i poinformować o tym klienta zamias
            > t po prostu go sporządzać? Wczoraj robiliśmy notarialna zgodę na wyjazd z osob
            > ą trzecia naszego syna i w nim także wyraziliśmy zgodę na podejmowanie decyzji
            > m.in w sprawach medycznych ale wygląda na to że to bez sensu bo i tak beda py
            > tac sadu w razie czego, tfu, tfu.....
            >
            • slonko1335 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 16:19
              Rozumiem. Jak będzie ubezwladnowolniona to opiekun prawny podejmie decyzje czy znowu jednsk sąd? bo z tego co kojarzę to na np. dom opieki jednak sąd musi wyraxuc zgodę mimo ubezwladnowolnienia. Natomiast o zgode na to czy pacjent wyraża zgodę na zabranie go do szpitala zapytano pacjenta po czym poinformiwano mnie ze musze jechać razem z nim bo tu nie ma logicznego kontaktu....nie mam pełnomocnictwa i nie było zagrożenia życia.
    • brenya78 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 02:03
      "Pacjent nie jest w stanie wyrazic swiadomej zgody. Nie potrafię tego złożyć do kupy."

      W jakim celu zatem te operacje? Skoro pacjent nie jest w stanie wyrazić zgody, to może to zupełnie zbędne operacje. Zbędne w sensie, ze nie poprawiaja juz komfortu życia, a moga podchodzić pod uporczywa terapie. Słusznie ze to sąd decyduje o człowieku, a nie rodzina.
      • slonko1335 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 06:10
        Skoro lekarz chce zrobić operację a szpital występuje o zgodę na nią do sądu to raczej nie robią tego dla fanu tylko uważają że jest ona potrzebna. To nie pacjent ani pełnomocnik sobie wymyślili zrobienie pacjentowi operacji tylko jednak lekarze.
        • brenya78 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 15:58
          "Skoro lekarz chce zrobić operację a szpital występuje o zgodę na nią do sądu to raczej nie robią tego dla fanu tylko uważają że jest ona potrzebna."

          Jaki twoj świat jest prostu. Oczywiscie ze czesto sa procedure czy operacje ktore mozna zeobic i rutynowonsie robi ale u pewnychnpacjentow nie powinno sie ich robic. Wiec lekarz powie tak, powinnismy zrobic bypassy u niekontaktujacej 98 latki alw bedzie do końca zycia pod respiratorem bo z tej operacji nie wyjdzie.nw tym momencie syn mając pełnomocnictwo moze sie uprzeć na te bypassy, a sąd powinien sie sprzeciwić. O takiej sytuacji hipotetycznej mówię. A ty nie piszesz żadnych szczegółów zwby mozna było się odnieść konkretnie.
          • asia_i_p Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 16:17
            Ale jakim cudem sąd ma to wiedzieć lepiej od lekarza?
            • slonko1335 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 16:21
              Zważywszy ze pacjenta na oczy nie widzi a zgodę podobno wydaje w ciągu 15 minut.......
            • brenya78 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 16:33
              asia_i_p napisała:

              > Ale jakim cudem sąd ma to wiedzieć lepiej od lekarza?
              >

              W UK dziala to tak, ze sąd dostaje kartotekę pacjenta.

              Again. Lekarz nie jest od tego zeby decydować co dla pacjenta jest dobre tylko od zarekomendowania leczenia. Lekarz moze zaproponować operacje haluksow dla babci z Alzheimerem, albo bypassy, albo agresywne leczenie raka - ale to nie lekarz decyduje czy zabieg jest w najlepszym interesie pacjenta tylko sam pacjenta, a jeśli on nie moze to sąd.
      • kiddy Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 08:00
        Brenya, ale są np. choroby neurodegradacyjne, które uniemożliwiają choremu udzielenie zgody świadomej. Ta osoba może być w niezłej kondycji fizycznej, ale nie ma świadomego kontaktu ze światem i nie rozumie potrzeby przeprowadzenia badań czy operacji.
        • brenya78 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 16:01
          "Ta osoba może być w niezłej kondycji fizycznej, ale nie ma świadomego kontaktu ze światem i nie rozumie potrzeby"

          No i wlasnie wtedy sąd stwierdza czy babci z alzheimerem powinno sie robić operacje na otwartym sercu tylko dlatego ze syn by chciał zeby mama jeszcze trochę pożyła.
          • fogito Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 18:06
            A uważasz, że nie powinni?
            • 152kk Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 20:39
              Jak można na takie pytanie odpowiedzieć nie znając sytuacji konkretnego pacjenta? Przecież to nie jest zero-jedynkowe. Sąd bierze, a przynajmniej powinnien, pod uwagę całość uwarunkowań danej osoby - jej stan, rokowania co do powodzenia operacji, rokowania co do stanu róznych wariantach (co będzie jak zrobią operacje, co będzie jak nie zrobią). Oraz ma obowiązek opierać się na swoim doświadczeniu życiowym, ale również cudzym - bo powinień skorzystać z dorobku doktryny i orzecznictwo w podobnych sprawach. I powinien się kierować się realnym dobrem (korzyścią) pacjenta, która obejmuje zarówno samą możliwość życia, jak i jakość tego życia (np. minimalizację cierpienia). Niekoniecznie to, czego chce rodzina czy lekarze jest tym samym, co jest najlepsze dla pacjenta, bo i jedni i drudzy mają swoje uwarunkowania, z powodu których mogą nie być obiektywni lub uwzględniac korzyść w bardzo wąskim rozumieniu (np. jako wyłącznie przedłużenie życia)
              • fogito Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 26.06.26, 09:40
                Twoja wiara w nasze sądy jest godna podziwu.
              • slonko1335 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 26.06.26, 18:04
                To co piszesz to utopia. Sąd nie ma pojęcia o pacjencie i nie widzi go na oczy najczesviej . Nie ma też dostępu do jego historii medycznej (poza ewentualnie biezaca ktora jest w szpitalu) ani nie zna warunków życia pacjenta bo niby skąd? Nie ma też pojęcia czego chce rodzina bo o to nikt nie zapytał. Moją teściowa zabrało do szpitala pogotowie bez żadnych dokumentów i przez cały pobyt nikt się nawet nie zająknął o nie więc generalnie mogłam podać dowolne dane na IP. Listę przyjmowanych leków z dawkowaniem spisałam na kartce, też mogłam tam wpisać cokolwiek...
                • brenya78 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 26.06.26, 18:50
                  "To co piszesz to utopia. Sąd nie ma pojęcia o pacjencie i nie widzi go na oczy najczesviej . Nie ma też dostępu do jego historii medycznej (poza ewentualnie biezaca ktora jest w szpitalu)"

                  Wystarczy. Nawet na podstawie szczątkowej dokumentacji mo,na orzec czy babci z Alzheimerem na pewno trzeba robić operacje na otwartym sercu.
                  • slonko1335 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 26.06.26, 19:02
                    I naprawdę uważasz że sąd z powodu Alzheimera stwierdzi że niech sobie umiera jeżeli można to serce wyleczyć? Pamiętam jak moja mama kiedyś trafiła do szpitala i poprosiła żeby jej nie ratować i nie podtrzymywać życia na siłę. Uświadomiono jej, że mieszkamy w Polsce i tak ratować będą za wszelką cenę a jakośc życia po tym ratowaniu już nikogo nie obchodzi.
                    • brenya78 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 26.06.26, 19:13
                      "I naprawdę uważasz że sąd z powodu Alzheimera stwierdzi że niech sobie umiera jeżeli można to serce wyleczyć?"

                      Mam taka szczera nadzieje. Bo nikt o zdrowym rozumie nie bedzie narazal niekontaktujaca osobe na skraju zycia na niebezpieczna operacje, bol I cierpienie.
                      Jestes modelowym dowodem na to ze sady powinny decydowac w takich sprawach.

                      "nie ratować i nie podtrzymywać życia na siłę."

                      Pelne prawo, jak kazdy wolny człowiek.

                      "Uświadomiono jej, że mieszkamy w Polsce i tak ratować będą za wszelką cenę a jakośc życia po tym ratowaniu już nikogo nie obchodzi."

                      I uwazasz ze to OK? Bo ja uwazam ze kryminal.
                      • slonko1335 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 26.06.26, 19:19
                        Wcale tak nie uważam co nue oznacza że do kryminału ktokolwiek za to pójdzie. Wybrać śmierci w Polsce nie można, samobójcę też będą ratować.
                        • brenya78 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 26.06.26, 20:07
                          "Wybrać śmierci w Polsce nie można, samobójcę też będą ratować."

                          Samobójca decyduje o sobie przynajmniej, a życie w medycynie uznaje sie za nadrzędne - takiemu człowiekowi moze mozna pomoc. A po co babci z Alzheimerem operacja na otwartym sercu?
                          • slonko1335 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 26.06.26, 20:20
                            Ależ nie decyduje o sobie skoro się go ratuje mimo decyzji jaką podjął. Ktoś decyduje w tej kwestii za niego.. podobnie jak za babcię z Alzheimerem. Czy dobrze czy źle to już on a kwestia.
                            • brenya78 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 26.06.26, 20:37
                              No nie. Bo u samobójcy ratuje sie życie, a nie przeprowadza operacje wszczepienia bypasow. Kompletnie inna rzecz. Jak babcia z Alzheimerem podetnie sobie żyły albo się zaczadzi to tez bedzie sie ja ratowało.
                              • slonko1335 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 26.06.26, 20:42
                                Naprawdę myślisz że nie wszczepia się bypasow I nie przeprowadza skomplikowanych operacji u chorych z demencja lub alzheimerem ?
                                • brenya78 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 26.06.26, 20:43
                                  slonko1335 napisała:

                                  > Naprawdę myślisz że nie wszczepia się bypasow I nie przeprowadza skomplikowanyc
                                  > h operacji u chorych z demencja lub alzheimerem ?
                                  >

                                  Mam nadzieję.

                                  • fogito Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 26.06.26, 20:54
                                    Moja Mama miała demencję kiedy robiono jej operację ratowania życia, bo miała zapalenie otrzewnej. Żyła od operacji trzy lata. Rokowania były mizerne, ale udało się ją uratować. Myśmy byli sparaliżowani strachem ze umrze. Spędziła trzy dni na OIMie Ja bym tych ludzi z demencją tak z zalozenia nie skreślala. A i nikt nie leciał po pozwolenie do sądu. I nikt też nas się nie pytał o zgodę. Pytali Mamę a ja jej wytłumaczyłam o co chodzi, ale wątpię czy rozumiala coś wtedy.
    • a_julka Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 06:58
      slonko1335 napisała:

      > Mój mąż i jego brat mają akt notarialny w którym ich matka udziela im pełnomocn
      > ictwa do reprezentowanuaa jej między innymi przed szpitalami, podejmowania decy
      > zji w sprawach leczenia, wyrażania zgody na badania i operacje. Jednak szpital
      > wystąpił o zgodę na operację do sądu.
      Dlaczego zapytano o
      > zgode na operacje sąd a nie synow? Pacjent nie jest w stanie wyrazic swiadomej
      > zgody. Nie potrafię tego złożyć do kupy.
      >
      >
      Bo nie jest ubezwłasnowolniona i syn nie jest opiekunem prawnym?
    • andaba Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 08:00
      Też jestem zdziwiona, myslałam, że takie pełnomocnictwo pozwala wyrazić zgodę.

      Ale jeszcze jest jeden aspekt.
      Piszesz "świadomej zgody".
      Może teściowa zaprotestowała przeciw operacji, synowie się zgodzili, zadecydował sąd.

      Ja miałam takie upoważnienie notarialne i podpisywałam wszystko wszędzie, tyle że tu osoba była w pełni świadoma, ubezwłasnowolniona tylko przez swoje ciało, nie była się w stanie podpisać, nie mówiła.
      • slonko1335 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 08:39
        Teściowej nikt nie pytał o zdanie bo był u niej na zlecenie lekarza psychiatra i stwierdził, ze nie jest w stanie świadomej zgody wyrazić-nam to akurat się przyda bo złożone są papiery o ubezwłasnowolnienie. Zdziwiła mnie po prostu sytuacja i zastanawiam się czego jeszcze nie można mając na to pełnomocnictwo bo ja takie podpisując przy notariuszu jednak zakładałam, że osoba przeze mnie wyznaczona do reprezentowania mnie może wszyskto na co wyraziłam w nim zgodę a okazuje się, ze jednak niekonicznie.
    • wapaha Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 08:41
      Widać jest na to czas a szpital woli się zabezpieczyć mając decyzję wyższej instancji niż dwóch osób ( różne decyzje, różne podejście ?-bo musieliby mieć zgodu obu osób))
      • slonko1335 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 08:46
        Rozumiem wniosek do sądu gdyby nie było tej zgody lub były różne zdania w tej kwestii ale tu nikt o to nie zapytał.
    • mava12 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 15:57
      >Dlaczego zapytano o zgode na operacje sąd a nie synow?

      a synowie nie spytali w szpitalu pt. "dlaczego"?
      widocznie były jakieś przesłanki. Np. dupochron.
      • slonko1335 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 16:23
        Że tak zacytuję lekarkę dyzurną: " nie wiem o co chodzi z tym sądem, ktoś się dopieprzyl do pełnomocnictwa a wcześniej jakoś było dobre ale nie martwcie sie to tylko formalnosc i wszystko już jest ustalone i umówione".
        • nick_z_desperacji2 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 16:49
          Ktoś to zapewne prawnik sąd, który lepiej niż lekarka ogarnia takie sprawy. Dla niej pełnomocnik to pewnie pełnomocnik, a dla prawnika różnica między waszym papierem od notariusza nieumocowanym prawnie, a pełnomocnikiem osoby ubezwłasnowolnionej jest kolosalna.
          • nick_z_desperacji2 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 16:49
            *prawnik szpitala miało być
          • slonko1335 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 16:53
            Raczej obstawiam któregoś lekarza, moze operatora który skonsultował sie ewentualnie z prawnikiem bo jednak raczej wszystkich dokumentów pacjentów taki prawnik nie przegląda, inaczej pytałby sąd o poprzednie zabiegiegi a wystarczył wtedy podpis któregokolwiek syna.
            • brenya78 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 16:54
              Albo może synowie faktycznie męczą matkę tymi zabiegami i któryś z lekarzy powiedział dość?
              • slonko1335 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 17:08
                No wiadomo. Wsadzasz seniora do szpitala i zamawiasz zestaw badań , zabiegów i operacji na zyczeniesmile przypominam że to szpital wystąpił o zgide do sądu a nie pavjent lub jego rodzina.
                • brenya78 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 17:36
                  "Wsadzasz seniora do szpitala i zamawiasz zestaw badań , zabiegów i operacji na zyczeniesmile"

                  A ty dalej nic nie kumasz. Pacjent to nie jest marionetka na której wykonuje sie wszystkie zabiegi jakie przyjdą lekarzowi i rodzinie do głowy. Właśnie przed takimi zapędami ma chronic pacjenta sad. I widac ze jest to potrzebne, bo tacy jak ty, niekumata rodzina chętnie by babci zoperowala to i owo bo "dochtór kazali".
                  • slonko1335 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 17:42
                    Nie to ty nic nie kumasz. Pomysły rodziny to szpitale i lekarze mają głęboko gdzieś a oacjentow to chcą się jak najszybciej pozbyć zamiast robić na nich wymyślone i niepotrzebne zabiegi (na ktore zhide wyraza sad)i trzymać ich w nieskończoność...
                    • brenya78 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 18:08
                      No to pochwal sie wreszcie jaka operacje chcieliście zafundować mamie...
                      • slonko1335 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 18:14
                        To nie ma żadnego znaczenia. My się dowiedzieliśmy o operacji jak już podjeto decyyzje ze jest konieczna i zapytano o zgode sąd zatem trudno powiedzieć że chcemy cos komus fundować ale tak też by się zgodzili gdyby ich ktoś zapytał.
                        • brenya78 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 18:16
                          "My się dowiedzieliśmy o operacji jak już podjeto decyyzje ze jest konieczna i zapytano o zgode sąd"

                          Nie rozumiem więc oburzu. Sąd reprezentuje pacjenta, ktory nie może reprezentowac sie sam. I tyle.
                          • slonko1335 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 18:19
                            Nie wiem skąd wzięłaś oburz. Zadałam normalne pytanie bo zdziwiliśmy się procedurze zwłaszcza że nie wyrażał nikt dotychczas żadnego sorzeciwu i nie miał żadnych pretensji w związku z leczeniem.i działaniami lekarzy.
                            • brenya78 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 20:38
                              No bo sie tu rzucasz jakby conajmniej chcieli ja ukatrupic, a po prostu zastosowali prawo. Widocznie przy tej konkret ej procedurze (nadal nie napisałaś co to) szpital występuje do sądu o zgodę. I tyle. I do rzeczy ze to robi. Ja tam cyzje sie ciut lepiej wiedząc że moze jednak ktoś patrzy lekarzom i rodzinie na ręce.
                              • slonko1335 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 20:57
                                Ja się rzucam? Ty naprawdę masz jakieś problemy z czytaniem albo językiem bo prostych zdań też nie ogarniałaś
                    • brenya78 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 18:09
                      "oacjentow to chcą się jak najszybciej pozbyć zamiast robić na nich wymyślone i niepotrzebne zabiegi"

                      To tak nie dziala, bo lekarze moga stracić prawo wykonywania zawodu za odesłanie pacjenta do domu.
                      • slonko1335 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 18:16
                        A za robienie wymyślnych i niepotrzebnych zabiegów już nie?
                        • brenya78 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 20:54
                          slonko1335 napisała:

                          > A za robienie wymyślnych i niepotrzebnych zabiegów już nie?
                          >


                          No i wlasnie DLATEGO pytają sie sądu czy moga.

                          • slonko1335 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 21:07
                            Robić wymyślne i niepotrzebne zabiegi? No to ten najwidoczniej nie jest wymyślny i potrzebny bo na oewni sąd bardzo dokładnie sprawdzil sytuacje i tak jak przewidywano wydał zgodę.
                            • brenya78 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 21:10
                              No i git.
            • nick_z_desperacji2 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 20:11
              Po pierwsze, jeśli to ine geriatria czy neurologia, to raczej nie mają hurtowo takich dokumentów. Po drugie, jeśli lekarz miał wątpliwości, to słusznie skontaktował sie z prawnikiem, bo od tego szpital prawnika ma. Nieprofesjonalne i bezzasadne było za to stwierdzenie, że "ktoś się dopieprzył", w sytuacji, kiedy takie pełnomocnictwo jest wątpliwe prawnie. Skoro nie ma przepisów pozwalających wprost na takie oświadczenia, to zastosowanie sie do procedur zgodnych z prawem jest jego obowiązkiem, nie dopieprzaniem się. Pani dr albo nie lubi lekarza prowadzącego, albo chciała być się pokazać jako ta idąca na rękę. Tak czy siak, jeśli cytowane określenie podało dosłownie, to wyszła najwyżej na chamską i niedoinformowaną.
              • slonko1335 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 22:13
                Być może też się zdziwiła że ktoś (kto orzyszedl z innego oddzialu) chciał zgodę sądu chociaż wczesnuej na jej oddziale jej nie chcieli i wystarczala dotychczas zgoda syna .
                • nick_z_desperacji2 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 26.06.26, 19:07
                  Za każdym razem jak sie dziwisz nazywasz coś "dopieprzaniem"? Swoje fochy, bo ktoś podważył (zasadnie) jej sposób rozwiązywani takich spraw powinna zostawić dla siebie. A jeśli uważała, że takie poświadczenie wystarczy, to sprawę wyjaśnić we właściwym miejscu.
                  • slonko1335 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 26.06.26, 19:15
                    To była lekarka dyżurna więc nic wczesniej z nami nie załatwiała i zadnych sopraw nie rozwiazywala . Widzieliy się i rozmawialiy raz jedyny wtedy gdy poinfoowala nas o konieczności operacji innej niż ta która wczesniej zakładano że trzeba będzie zrobić a na którą żadnych zgód ani rodziny ani sądu nie było potrzeba, natomiast wczesnuej na tum oddziale byly robione badania inwazyjne i zabieg na który zgodę podpisał syn i pewnie to miała w dokumentach.
        • wapaha Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 16:50
          slonko1335 napisała:

          > Że tak zacytuję lekarkę dyzurną: " nie wiem o co chodzi z tym sądem, ktoś się
          > dopieprzyl do pełnomocnictwa a wcześniej jakoś było dobre ale nie martwcie sie
          > to tylko formalnosc i wszystko już jest ustalone i umówione".
          >
          Czyli sąd to rwd kogoś (ratuj własną dupe)
        • asia.sthm Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 17:06
          > ktoś się dopieprzyl do pełnomocnictwa a wcześniej jakoś było dobre

          Potwierdza to moje przypuszczenia - ktoś arcyambitny czytajàc po literce dopatrzył się nieścisłości jednego słowa i włàczył dupochrona.
          Ja dostałam pełnomocnictwo na cztery i pół strony sformułowane przez mocodawczynię wraz z notariuszem w mojej asyscie. Praca zespołowa trwała trzy dni aż dokument zawierał wszystko co było do przewidzenis.
          I wtopa: bank podważył bo brakowało nazwy banku i numeru konta mocodawczyni. Nie wystarczyło określenie "wszystkie konta bankowe",
          Więc tak, można się przejechać na szczególe.
          • slonko1335 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 17:18
            Może też tak być, że ta operacja ma byc poważniejsza /bardziej inwazyjna i ryzyko powikłań w tym stanie większe i dlatego ktoś bardziej dociekał. Swoją drogą kiedyś na takie pełnomocnictwo udzielone mi przez męża Pani w urzędzie nie chciała mi wydać jakichś dokumentów do czasu aż pofatygowałam się do jej przełożonego, więc z tym bankiem mogło być podobnie.
    • zanetka.x Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 17:41
      a czy sędzia się na tym zna czy może powołuje biegłego? jeśli sam decyduje to czy poniesie karę za błędną decyzję?
      • profes79 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 17:55
        Sędzia decyduje na podstawie przedłożonej dokumentacji. Kiedyś o tym pisałem i kiedyś był na Gazecie artykuł na ten temat.
        www.tokfm.pl/Tokfm/7,103085,30900189,uspili-pacjentke-by-zdobyc-zgode-na-amputacje-nogi-to-jest.html
      • brenya78 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 18:11
        zanetka.x napisała:

        > a czy sędzia się na tym zna czy może powołuje biegłego? jeśli sam decyduje to c
        > zy poniesie karę za błędną decyzję?


        Sąd ocenia dobrostan pacjenta, a nie aspekty medyczne procedury. Tak jak PACJENT decyduje sam o sobie czy zgodzić sie na zabieg czy nie.
    • profes79 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 24.06.26, 17:56
      www.tokfm.pl/polska/decyduja-o-amputacjach-a-na-medycynie-sie-nie-znaja-nikt-nie-moze-mnie-skontrolowac

      Na filmach w takich sytuacjach rodzina chorego podpisuje papiery, a lekarze natychmiast przystępują do działania, np. amputują nogi i operują serca. W polskiej rzeczywistości jest inaczej, gdy pełnoletni pacjent jest nieprzytomny, a nie został prawnie ubezwłasnowolniony, to rodzina nie może za niego decydować. Lekarze też nie, chyba że jest ryzyko utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub poważnego rozstroju zdrowia. Jeśli bezpośredniego ryzyka nie ma w danym momencie, doktorzy mają związane ręce. Muszą prosić sąd o zgodę. A do czasu jej wydania stan pacjenta może się pogarszać; czasem nawet niebezpiecznie zbliżyć do granicy, za którą życie zawiśnie na włosku.
    • cranberries1983 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 26.06.26, 09:29
      nei ma potrzeby notariusza, wystarczy upowaznienie na pismie

      szpital zapytal sąd bo albo nie dostal odpowiedzi od synow, albo oni odmowili z pacjentce cos zagrazalo
      • slonko1335 Re: Pytanie prawnicze-zgoda na operację 26.06.26, 09:48
        No a jednak nie wystarczy....synów nikt nie zapytał o zdanie w tej kwestii.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka