Dodaj do ulubionych

Odwalilo mi na starosc

12.09.26, 19:28
i nie jestem dumna. Ba potrzebuje kubla zimnej wody. Mocno zimnej i duzego kubla. Nie dzieje sie u mnie dobrze o czym wspomnialam. I ciagnie mnie do rzeczy, do ktorych nie powinno. Taki stan totalnego wyprania i braku granic. Na zasadzie wali sie, to niech sie wali kurcze z przytupem. Wyhamowalam ledwo ocknawszy sie w ramionach sasiada. Nie jestem taka. Potrzebowalam, zeby ktos mnie przytulil. I tak Johannesa juz nie ma. Nie wytrzymal i ja nie wytrzymalam mojego bolu. Ciezko pocieszac kogos kto kogos kochal. Matka w domu. Brat spi u niej, robilam co moglam. Jak ktos ma pasujacy kubel zimnej wody i wystarczajaca sile, by potrzasnac, by powiedziec, ze bedzie kiedys normalnie. Na razie galopada mysli i rozpaczliwe, niech bedzie normalnie, bezpiecznie i cicho.
Obserwuj wątek
    • eufrozyna2020 Re: Odwalilo mi na starosc 12.09.26, 19:43
      Może zajmij się praca, idz na jakieś dodatkowe dyżury, jak to miałaś w planach całkiem niedawno? I może już nie szukaj żadnych nowych terapeutów, nie nadajesz się a i terapeuci w Wiedniu beznadziejni. I przestań histeryzować niczym pensjonacie, w twoim wieku to żałosne.
      • bowemniejest_6 Re: Odwalilo mi na starosc 12.09.26, 20:33
        Mam urlop. Miala byc Grecja w planach. Tak wiem, ze to w ciul zalosne. Sama to widze. Sama przerwalam.
        • gryzelda71 Re: Odwalilo mi na starosc 12.09.26, 20:35
          Znow masz urlop? Fajnie.
          • bowemniejest_6 Re: Odwalilo mi na starosc 12.09.26, 20:37
            Zaje…scie. Pisalam o tym wczesniej. Sprawdz fanko.
            • gryzelda71 Re: Odwalilo mi na starosc 12.09.26, 21:55
              Nie chce mi sie .
              • nick_z_desperacji2 Re: Odwalilo mi na starosc 12.09.26, 23:16
                To chyba trzeci miesiąc tego urlopu big_grin
        • kadfael Re: Odwalilo mi na starosc 13.09.26, 10:39
          Jak masz urlop to zamiast wymyślać kocopoły, jedź do tej chorej podobno matki.
          • nick_z_desperacji2 Re: Odwalilo mi na starosc 13.09.26, 14:45
            Po co, przciez śpi u niej brat, który, zdaje się, ma rodzinę. Więc mieszkanko dopilnowane, nie ma sensu się wyrywać.
    • bromba11 Re: Odwalilo mi na starosc 12.09.26, 19:46
      Nie był ciebie godny.
      • bowemniejest_6 Re: Odwalilo mi na starosc 12.09.26, 20:24
        Kto?
        • briar_rose Re: Odwalilo mi na starosc 12.09.26, 22:29
          Johannes!
    • geez_louise Re: Odwalilo mi na starosc 12.09.26, 21:48
      Może korzystaj z chata gpt w pisaniu tych historii? Te wiekopomne platoniczne miłości powstające w 5 minut a później rozpływające się w powietrzu już dawno nie żrą. Potrzebujesz lepszych pomysłów na postaci i jakiejś akcji.
    • fgh05 Re: Odwalilo mi na starosc 12.09.26, 22:09
      bowemniejest_6 napisał(a):

      > Ciezko pocieszac kogos kto kogos kochal.

      Kogo masz na myśli pisząc o pocieszaniu? Siebie samą czy Johanessa?
      • briar_rose Re: Odwalilo mi na starosc 12.09.26, 22:33
        fgh05 napisał(a):

        > Kogo masz na myśli pisząc o pocieszaniu? Siebie samą czy Johanessa?

        Tam jeszcze chyba w grę wchodził jakiś młodszy kolega z pracy?
        • nick_z_desperacji2 Re: Odwalilo mi na starosc 12.09.26, 23:18
          Nie, jej żonaty terapeuta od siedmiu boleści, który rzekomo umarł. Tylko, że tam sie nic kupy nie trzyma, a Johannes był bardzo częstym "gościem" wątków, a potem nagle zniknął i to na długo przed uśmierceniem terapeuty. Tak samo jak pracowała od rana do nocy, a od czerwca nic. Świat przedstawiony się sypie.
          • little_fish Re: Odwalilo mi na starosc 12.09.26, 23:57
            Psi umarł? Kurde chyba coś przegapiłam...
            • briar_rose Re: Odwalilo mi na starosc 13.09.26, 00:10
              Chwila... To Johaness to nie PSI?! surprised To kim on jest w takim razie, do licha?!
              • little_fish Re: Odwalilo mi na starosc 13.09.26, 00:16
                Johannes jest kolegą z pracy. Farmaceuta studiujący medycynę czy jakoś tak...
                • hanusinamama Re: Odwalilo mi na starosc 13.09.26, 11:36
                  I kto umarł? BO ja nie nadążam.
          • kropkaa Re: Odwalilo mi na starosc 13.09.26, 01:52
            Psi umarł?! I już nie wróci? Nigdy?
            • gryzelda71 Re: Odwalilo mi na starosc 13.09.26, 07:20
              No niestety. Za to na pierwszy plan wysuwa sie sąsiad od kucia ścian pod rury.
              • madame_edith Re: Odwalilo mi na starosc 13.09.26, 07:34
                W którego objęciach wylądowała jak wynika ze startera… jezuchryste co za żenada
          • pytajacakinga Re: Odwalilo mi na starosc 13.09.26, 09:39
            Psi umarl?? I dlaczego Anna ma nowy nick
            • pursuedbyabear Re: Odwalilo mi na starosc 13.09.26, 09:53
              No ponoć umarł.
              Albo po prostu znudziło się ciągnięcie wątku z wielką miłością do niego.
              • briar_rose Re: Odwalilo mi na starosc 13.09.26, 10:37
                pursuedbyabear napisała:

                > No ponoć umarł.

                Przez te zmiany nicków nie nadążam z historią :< Podrzuciłaby ktoś link do tematu o śmierci PSI? Gdzie o tym było?
                • chatgris01 Re: Odwalilo mi na starosc 13.09.26, 10:56
                  Tutaj: forum.gazeta.pl/forum/w,567,180279389,180279389,Problem_z_dudy_.html?p=180280064
                  • briar_rose Re: Odwalilo mi na starosc 13.09.26, 11:22
                    chatgris01 napisała:

                    > Tutaj: forum.gazeta.pl/forum/w,567,180279389,180279389,Problem_z_dudy_.html?p=180280064

                    Dzięki Ci, dobra duszo. To jak rozumiem, jej kochanek, PSI (chyba żonaty zresztą?) jeszcze nie ostygł w grobie, a Anna już wdaje się w kolejne romanse, tym razem z sąsiadem?
                  • kropkaa Re: Odwalilo mi na starosc 13.09.26, 11:24
                    Szybko poszło.
                    PS Tak, piszę w ten sposób, bo to opowieści z mchu i paproci.
            • primula.alpicola Re: Odwalilo mi na starosc 13.09.26, 13:57
              pytajacakinga napisał(a):

              > Psi umarl?? I dlaczego Anna ma nowy nick

              Myślę że sfejkował własną śmierć, żeby się pozbyć Anny.
              • asia.sthm Re: Odwalilo mi na starosc 13.09.26, 14:26
                primula.alpicola napisała:

                > pytajacakinga napisał(a):
                >
                > > Psi umarl?? I dlaczego Anna ma nowy nick
                >
                > Myślę że sfejkował własną śmierć, żeby się pozbyć Anny.


                Umarł Maciek, umarł
                już leży na desce.
                Jakby mu zagrali
                podskoczyłby jeszcze.

                To na jakàś pieruńsko skocznà melodię się kiedyś, w zamierzchłych czasach śpiewało.
                Zobaczycie, że Anna jeszcze go jakoś ożywi.
                Jak ta słynna jej śledziona, cyk i zdrowa.
              • kropkaa Re: Odwalilo mi na starosc 13.09.26, 15:31
                Tak się okaże w odcinku 7892. Moda na sukces, odnoga wiedeńska.
            • aadrianka Re: Odwalilo mi na starosc 14.09.26, 07:53
              Psi umarł, ale jeszcze właściwie na łożu śmierci, gasnąc na oczach Anny i forum, poprowadził ostatnią, przepiękną sesję terapeutyczną.

              Naprawdę Wam się oczy nie zaszkliły, broda nie zadrżała?
              • nick_z_desperacji2 Re: Odwalilo mi na starosc 14.09.26, 16:15
                I wyznał jej, że żona to był błąd, bo zawsze w głębi serca kochał Annę, ale wiedział, że nie powinien romansować z pacjentką z przeniesieniem, więc starał się ze wszystkich sil trzymać tę relację w ryzach. Jednak nigdy nie zapomniał, jak podawał jej wizytówkę i jego palce musnęły jej palce...
          • kocynder Re: Odwalilo mi na starosc 14.09.26, 14:49
            Eee... Czekaj.. To ta cośtambocośtam to Anna? Ja ostatnio mało bywam ..
    • boggi_dan Re: Odwalilo mi na starosc 12.09.26, 22:41
      bowemniejest_6 napisał(a):

      > i nie jestem dumna. Ba potrzebuje kubla zimnej wody. Mocno zimnej i duzego kubl
      > a. Nie dzieje sie u mnie dobrze o czym wspomnialam. I ciagnie mnie do rzeczy, d
      > o ktorych nie powinno. Taki stan totalnego wyprania i braku granic. Na zasadzie
      > wali sie, to niech sie wali kurcze z przytupem. Wyhamowalam ledwo ocknawszy si
      > e w ramionach sasiada. Nie jestem taka. Potrzebowalam, zeby ktos mnie przytulil
      > . I tak Johannesa juz nie ma. Nie wytrzymal i ja nie wytrzymalam mojego bolu. C
      > iezko pocieszac kogos kto kogos kochal. Matka w domu. Brat spi u niej, robilam
      > co moglam. Jak ktos ma pasujacy kubel zimnej wody i wystarczajaca sile, by potr
      > zasnac, by powiedziec, ze bedzie kiedys normalnie. Na razie galopada mysli i ro
      > zpaczliwe, niech bedzie normalnie, bezpiecznie i cicho.
      Czas koi rany. Wypłaczesz się do poduchy. Ja czasami tak robię, duży wielki facet.
    • briar_rose Re: Odwalilo mi na starosc 13.09.26, 00:19
      Nie wiem, ale odnoszę wrażenie, że dziś to było coś pite albo brane 🙄
      • snakelilith Re: Odwalilo mi na starosc 13.09.26, 01:16
        briar_rose napisał(a):

        > Nie wiem, ale odnoszę wrażenie, że dziś to było coś pite albo brane 🙄

        Brane to tam jest chyba cały czas i dziś to tylko kolejna desperacka próba żebrania o atencję według metody "napiszę coś kryptycznie, ale mocno dramatycznie, tak by ciekawość zachęcała innych do wpisów i pytań".
        Już od kilku wątków tak kręci.
        Ja to tylko mam nadzieję, że nie napisze nic o intymnościach z majsterklepką z sąsiedztwa odmawiającego nawet kanapki, bo to jest bardziej żenujące od wyimaginowanego romansu z kolegą z pracy albo fatal attraction z pracownikiem socjalnym, bo psychologiem ten psi na pewno nie jest.
    • ga-ti Re: Odwalilo mi na starosc 13.09.26, 00:29
      Czekaj, czekaj, sąsiada? Tego, co to jakiś rur, czy innych przewodów u Ciebie szukał? Lubczyku do jedzenia dodałaś? 😁
      Anna, tocz Ty stara baba jesteś, samotna, nie musisz się z sąsiada tłumaczyć, nieletniego nie uwiodłaś.

      Jeśli nie jesteś tylko kreacją forumową, to musisz być bardzo samotna... trzymaj się ❤️
    • greta11011 Re: Odwalilo mi na starosc 13.09.26, 07:45
      Każdy jest konsekwencją samego siebie, czyli jak sobie pościelisz tak się wyśpisz. Czy w Twoim życiu kiedyś będzie bezpiecznie, cicho i normalnie zależy tylko od Ciebie.
      • bowemniejest_6 Re: Odwalilo mi na starosc 13.09.26, 16:50
        Staram sie byc dobrym czlowiekiem. Staram sie, nie mowie, ze zawsze wychodzi. Ale powiem otwarcie, ze w ciul zazdroszcze innym spokojnego zycia. Zazdroszcze pozytywnie, to musi byc fajne.
        • iwles Re: Odwalilo mi na starosc 13.09.26, 17:41

          No tak, oczywiście, ty jesteś najbiedniejsza ze wszystkich ematek.
          Żadnej z nas nie umiera nikt bliski, nie choruje ciężko, czy nawet terminalnie. Rodzice radośnie pląsają do samej śmierci, nie obciążając nas swoimi dolegliwościami. No i każdej z nas rodzice przepisują mieszkania!
          A dzieci nasze też wszystkie są zdrowe i bezproblemowe.
          Tak, masz rację, wszystkie ematki, oprócz ciebie, prowadzą spokojne życie.

          No to teraz już możesz, z czystym sumieniem, nam zazdrościć 🤦‍♀️
        • clara.veritas Re: Odwalilo mi na starosc 13.09.26, 20:58
          bowemniejest_6 napisał(a):

          > Staram sie byc dobrym czlowiekiem. Staram sie, nie mowie, ze zawsze wychodzi. A
          > le powiem otwarcie, ze w ciul zazdroszcze innym spokojnego zycia. Zazdroszcze p
          > ozytywnie, to musi byc fajne.

          Ale co właściwie stoi na przeszkodzie, żebyś miała spokojne życie? Masz pracę i mieszkanie w europejskim mieście, opiekę nad matką scedowałaś calkowicie na brata, nie masz dzieci ani zwierząt, za które byłabyś odpowiedzialna - wszystkie dramy sama sobie organizujesz i nakręcasz zamiast spokojnie żyć. Dlaczego?!
        • greta11011 Re: Odwalilo mi na starosc 14.09.26, 13:03
          bowemniejest_6 napisał(a):

          > Staram sie byc dobrym czlowiekiem. Staram sie, nie mowie, ze zawsze wychodzi. A
          > le powiem otwarcie, ze w ciul zazdroszcze innym spokojnego zycia. Zazdroszcze p
          > ozytywnie, to musi byc fajne.

          Co uważasz za spokojne życie? Czy może chodzi o stabilizację życiową? Stabilność finansową? Funkcjonujące życie rodzinne? Zdrowie psychiczne i fizyczne? Itp.Przecież życie to nieustanny ruch i zmiany .
        • nick_z_desperacji2 Re: Odwalilo mi na starosc 14.09.26, 16:16
          Szkoda, że ograniczasz się do zazdrości. Gdybyś lata temu posłuchała forum i znalazła prawdziwego terapeutę, to już dawno miałabyś spokojne życie zamiast kolejnych dylematów, czym nakarmić hydraulika.
          • swiezynka77 Re: Odwalilo mi na starosc 14.09.26, 18:01
            Niekoniecznie. Osobowość borderline słabo poddaje się terapii
    • anomaliapogodowa81 Re: Odwalilo mi na starosc 13.09.26, 07:46
      Pracy zacznij szybciutko szukać, od siedzenia na bezrobociu faktycznie może się człowiekowi pogorszyć, zwłaszcza i tak silnie zaburzonemu, jak ty.
      Możesz też wykorzystać ten czas i pójść do psychiatry, ale prawdziwego.
      Na lekach będziesz mniej męczyć siebie samą i otoczenie.
    • glasscraft Re: Odwalilo mi na starosc 13.09.26, 11:19
      Czy ja dobrze rozumiem, ze w tej opowiesci psychiatra umarl w zwiazku z tym przespalas sie z zonatym sasiadem? I milosc zycia, ktora miloscia zycia okazala sie nie byc jakis czas temu (problem nieistniejacych dzieci i niechec do chodzenia na obiady do rodzicow milosci zycia), ponownie sie okazal nie byc miloscia zycia (nie wiem tylko czy z powodu zmarlego psychiatry, czy przespania sie z sasiadem). Matka chora, ty masz urlop ktory chcialas podobno spedzic w Grecji - masz zakaz wjazdu do Polski, zeby matke zobaczyc moze ostatni raz albo chociaz bratu dac odetchnac na kilka dni?
      • katarrynka Re: Odwalilo mi na starosc 13.09.26, 11:42
        Ja to zrozumiałam tak, że Anna opłakuje miłość swojego życia czyli Psi, zachowuje się jak jego żona, kochanka- łoteva, co jest bardzo niesmaczne, z panem farmaceutą-medykiem rozjechało się już jakiś czas temu, bo on miał inną wizję związku i ona miała inną. Teraz psi umarł rzekomo, więc poszła w ramiona sąsiada (nie wiem czy jest żonaty). Pojawił się też wątek umierającej matki, ale wiadomo, że do Polski nie pojedzie.
        • szpil1 Re: Odwalilo mi na starosc 13.09.26, 14:04
          katarrynka napisał(a):

          > Ja to zrozumiałam tak, że Anna opłakuje miłość swojego życia czyli Psi, zachowu
          > je się jak jego żona, kochanka- łoteva, co jest bardzo niesmaczne, z panem farm
          > aceutą-medykiem rozjechało się już jakiś czas temu, bo on miał inną wizję związ
          > ku i ona miała inną.

          Ty naprawdę wierysz w te opowieści? Ja obstawiam, że jesli nawet jakiś psi i jakiś Johannes istnieli/istnieją to nic nie wiedzieli o byciu w związku z Anną.
          • katarrynka Re: Odwalilo mi na starosc 13.09.26, 14:15
            A gdzie tam. Wierzę, że jest jakaś osoba, która tworzy te opowieści i już się w nich pogubiła, z czego jakaś cząstka może być prawdą. W jej historyjki ze szpitala za grosz nie wierzę, w psi też, nie wiedziała jak udźwignąć jego postać, to umarł.
            • 35wcieniu Re: Odwalilo mi na starosc 13.09.26, 14:54
              Odrodzi się z popiołów, w jej historiach śmierć jest umowna i nieostateczna, poza tym oni wszyscy się tam zajebiście regenerują.
              • nadkomisarz_przyzwoita Re: Odwalilo mi na starosc 13.09.26, 17:16
                Może jak w Bridget Jones (o ile dobrze pamiętam ten Hugh Grant zmartwychwstał). Może to taka inspiracja?
      • eufrozyna2020 Re: Odwalilo mi na starosc 13.09.26, 12:40
        Opieka nad starym, zdemencialym człowiekiem jest ciężka, urlop jest na wypoczynek! Lepiej oplakiwać psi, gdzie relacje poszły w zupełnie zła stronę. Tutaj nic konkretnego się nie doradzi, bo nie po to powstają te wątku.
        • briar_rose Re: Odwalilo mi na starosc 13.09.26, 12:46
          eufrozyna2020 napisała:

          > Lepiej oplakiwać psi, gdzie relacje poszły w zupełnie zła stronę. Tutaj nic
          > konkretnego się nie doradzi, bo nie po to powstają te wątku.

          Jak PSI? surprised Ja myślałam, że ona tak rozpacza nad swoim zawiedzionym Johannesem sercem!
          • little_fish Re: Odwalilo mi na starosc 13.09.26, 12:58
            Mam wrażenie, że Johannes byl nieco zastępczy z powodu niedostępności psi. Najpierw jeden odszedł, potem drugi umarł. Jest co opłakiwać.
      • bowemniejest_6 Re: Odwalilo mi na starosc 13.09.26, 13:24
        Nic nie zrozumialas. Nie przespalam sie, tylko przytulalam i opamietalam na czas. Od przytulania do spania jest troche daleko… nie wiem, czy poprawi to sytuacje, ale sprostowanie. Bylam pewna, ze sasiad zonaty, ale nope. Zeni sie w czerwcu. Cos zle wczesniej zrozumialam. To bzdurny szczegol.
        Tak mam urlop. I tak miala byc Grecja a wydalam kase na naprawe robiona przez sasiada. Zrobil swietnie swoja droga. Dal rachunki. No drogo wyszlo, ale zycie. I tak taniej niz proponowali fachowcy nie sasiedzi. Tak zaplacilam tez za prace, mimo sprzeciwow. Normalna stawke, ktora w Wiedniu zaczyna sie od 100 eur godzina. Byla ich 6 w sumie, ale zrobil swietnie i zastapil poniekad murarza i dodatkowy koszt. Co do matki to troche ci umknelo… zerwalam kontakt z rodzicami dluzszy czas temu. Teraz chcialam wesprzec brata i znalezc na cito wyjscie. Tu i szpital (nie da sie) i brat (nie sprzedawaj mieszkania!) staneli okoniem. Robilam co moglam w moim zakresie i slyszalam „nie“. Wizje opieki nad matka odpusc sobie. Vide zerwalam kontakt i nie tego nie zrobie. Opcja po moim trupie. Wiec nie, nie zrozumialas, poza tym ze psi nie zyje a tak bym potrzebowala teraz rozmowy znim. Znal mnie i moja sytuacje lepiej niz ty.
        • pursuedbyabear Re: Odwalilo mi na starosc 13.09.26, 13:30
          Ja coraz częściej myślę, że to rodzina zerwała kontakt z tobą.
          Zresztą po co brać sobie na głowę ciężar w postaci bezrobotnej mitomanki.
          • 35wcieniu Re: Odwalilo mi na starosc 13.09.26, 14:53
            Kolejny raz sprawdza się laaaata temu poczyniona obserwacja że im bardziej Anna zrywa kontakt, tym większa groza pada na tych, z którymi zrywa, bo od momentu zerwania kontaktu nie odpuści i kontaktuje się non stop. Ze starymi tak zrywała, z mężem tak zrywała , z psim psychologiem to chyba z kilkadziesiąt razy... O ile zakład że metaforyczne uśmiercenie go w tej narracji zaowocuje zwiększonymi kontaktami w przyszłości? Dobrze że oni wszyscy istnieją tylko w jej głowie bo byłoby mi w uj żal wszystkich tych biednych ludzi.
        • glasscraft Re: Odwalilo mi na starosc 13.09.26, 13:35
          W Wiedniu wszyscy psychiatrzy/psychologowie/panowie od pogaduszek wymarli razem z tym jednym? Nie? To znajdz kogos, kto ci pomoze poustawiac w glowie. Najlepiej kogos, kto istnieje i nie ma ochoty stracic prawa do wykonywania zawodu z powodu wymyslow pacjentki, wiec bedzie wiedziec jak je traktowac. I tluczek kupe kasy za usluge, zeby ci sie nie wydawalo ze na kawe tez sie bedzie z toba umawiac.
          • bowemniejest_6 Re: Odwalilo mi na starosc 13.09.26, 14:24
            Teraz moge ja. Jestes obrzydliwa.
            • glasscraft Re: Odwalilo mi na starosc 13.09.26, 14:58
              Moge byc najobrzydliwsza na calym swiecie, ale to nie mnie tylko tobie na dekiel wali. To nie ja, tylko ty nie masz kolo siebie nikogo, wiec wymyslasz opowiesci z mchu i paproci na internetowym forum, zeby tylko ktos ci odpowiedzial - nawet nie wazne, czy beda glaski, czy kopy w cztery litery. I poniewaz jestem obrzydliwa to moge ci jeszcze tak punktowac dalej. Chcialas kubla zimnej wody? No to masz - cysternami.
              • bowemniejest_6 Re: Odwalilo mi na starosc 13.09.26, 16:58
                Poniekad mnie wspierasz. Obrazasz i wspierasz. Wiec dzieki.
          • briar_rose Re: Odwalilo mi na starosc 13.09.26, 14:29
            bowemniejest_6 napisał(a):

            > Wiec nie, nie zrozumialas, poza tym ze psi nie zyje a tak bym potrzebowala teraz rozmo
            > wy znim. Znal mnie i moja sytuacje lepiej niz ty.

            Coś krótko trwała ta żałoba...

            Teraz powinnaś znaleźć sobie innego, rzetelnego i kompetentnego psychologa albo terapeutę. Ta relacja od początku była skrajnie nieprofesjonalna. Nawet jeśli wszystko, co opisujesz, jest jedynie wytworem wyobraźni i twojej mitomanii, terapeuta powinien był już dawno zauważyć, że sytuacja wymyka się spod kontroli. Twoja opowieść może być potencjalnie niebezpieczna, bo ktoś może przeczytać ją na serio i dojść do wniosku, że właśnie tak powinna wyglądać terapia - z terapeutą, który całkowicie ignoruje i łamie zasady etyki zawodowej.
        • nick_z_desperacji2 Re: Odwalilo mi na starosc 13.09.26, 14:50
          Wiesz, jak chciałaś zerwać kontakt, to trzeba było też rozwiązać dożywocie. Brat nie jest głupi, sprzedasz mieszkanie, kasę rozp.przysz a potem on będzie się martwił, jak ośrodek opłacić.
    • abria [...] 13.09.26, 12:57
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • jowita771 Re: Odwalilo mi na starosc 13.09.26, 22:06
      Matko koguta, co to za bełkot?
    • nina_unu Re: Odwalilo mi na starosc 14.09.26, 00:13
      Poprosiłaś o kubeł zimnej wody i dostałaś.

      Ja może spróbuję kija i marchewki.

      Kij: Szczerze mówiąc, Johannesowi się nie dziwię, bo właśnie się dowiedział, że jest w trójkącie, w dodatku, najmniej ważnym kątem owego trójkąta. Nikt nie chce być namiastką prawdziwego obiektu uczuć.

      Marchewka: Na podstawie Twoich postów (przyznam, że poszperałam w archiwum nt. Andallthat) jesteś silną kobietą. Nie bez wad - z Twoich wątków wyłania się osoba chaotyczna, egzaltowana, ale jednak silna. Nie mam cienia wątpliwości, że sobie poradzisz.

      Bądź w żałobie tyle, ile potrzebujesz. Kiedyś dotrze do Ciebie obiektywna prawda, że Twoje wyobrażenie o relacji z Twoim psychologiem zmieniającej się z ekonomicznej (no w końcu psycholog za darmo nie przyjmuje) w romantyczną, było fałszywe. I to będzie ważny krok do przodu. Dopóki nie jesteś w stanie postawić tego kroku, pozostań w żałobie.
      • iwoniaw Re: Odwalilo mi na starosc 14.09.26, 14:08
        nina_unu napisała:

        > Poprosiłaś o kubeł zimnej wody i dostałaś.
        >
        > Ja może spróbuję kija i marchewki.
        >
        > Kij: Szczerze mówiąc, Johannesowi się nie dziwię, bo właśnie się dowiedział, że
        > jest w trójkącie, w dodatku, najmniej ważnym kątem owego trójkąta. Nikt nie ch
        > ce być namiastką prawdziwego obiektu uczuć.
        >
        Ale przeciez Johannes juz dawno został zwyzywany przez autorke wątku od "koniobijców" i zakończyl znajomość! Nagle matrix sie az tak zapetlił, że skonczył zakończone raz jeszcze???
        • briar_rose Re: Odwalilo mi na starosc 14.09.26, 14:15
          iwoniaw napisała:

          > Ale przeciez Johannes juz dawno został zwyzywany przez autorke wątku od "koniob
          > ijców" i zakończyl znajomość! Nagle matrix sie az tak zapetlił, że skonczył zak
          > ończone raz jeszcze???

          Biedny Johannes chyba od początku był tylko z braku laku po żonatym PSI. Niestety, czasem jesteśmy traktowani przez drugą połówkę właśnie jak taki opatrunek na zranione serce, a wtedy nie ma co wiązać z tym przyszłości.
        • angazetka Re: Odwalilo mi na starosc 14.09.26, 14:15
          Chyba przegapiłam kawałek telenoweli. Od koniobijców?
          • iwoniaw Re: Odwalilo mi na starosc 14.09.26, 14:17
            angazetka napisała:

            > Chyba przegapiłam kawałek telenoweli. Od koniobijców?
            >

            A jakże:
            forum.gazeta.pl/forum/w,567,180039199,180039199,Pierwsza_klotnia_i_foch_obustronny.html?p=180039199
          • pursuedbyabear Re: Odwalilo mi na starosc 14.09.26, 14:18
            Tak, był taki odcinek. Niestety jestem kiepska w znajdowaniu linków.
            • briar_rose Re: Odwalilo mi na starosc 14.09.26, 14:35
              iwoniaw napisała:

              > A jakże:
              > forum.gazeta.pl/forum/w,567,180039199,180039199,Pierwsza_klotnia_i_foch_obustronny.html?p=180039199

              Łeeee, takie to urwane, nie wiadomo, co było dalej sad Anna zawsze tak zaczyna temat, potem sama nie wie, co wymyślić i już się w nim nie odzywa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka