Dodaj do ulubionych

Coś się dzieje, czuć zmianę

23.09.26, 14:22
Idzie nowe pokolenie, chyba jeszcze nie Alfa i chyba możemy przestać kasandryzować (czy kasandrować?).

Pierwszy raz poczułam na pierwszym spotkaniu z moją klasą, pierwsza licealna. Nie mieli jeszcze pozakładanych kont na dzienniku, więc im wyświetliłam plan, jedna dziewczynka robi zdjęcie, reszta nic. Pytam, czy na pewno nikt jeszcze nie chce sfotografować "Nie, ona to wrzuci na grupę". Pytam, jaką grupę, bo myślałam, że kilkoro jest z podstawówki i mówią o jakiejś starej z tego okresu - nie, oni się spotkali pod koniec sierpnia i sobie załozyli grupę.

No a drugi raz bardzo silnie poczułam to dzisiaj. Dyżur mi wypadł na obszarze przyszkolnym. Kilkunastu chłopaków grało w piłkę, z dużym zaangażowaniem, bez większych fauli na ile moje niefachowe oko mogło to ocenić i całkowicie bez słów powszechnie uważanych za wulgarne. Kilkanaście dalszych osób ich obserwowało. Zadzwonił dzwonek, zwinęli się do szkoły, po drodze komentując mecz i przy tym komplementując się nawzajem "Fajnie broniłeś".

No więc jeśli to jest ten efekt bezstresowego wychowania bombelków wreszcie wbijający do szkół, jeżeli tak wyglądają płatki śniegu i produkty pajdokracji, to psujmy ich dalej smile
Obserwuj wątek
    • memphis90 Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 23.09.26, 14:24
      Ja myślę, że młodzież cały czas była fajna smile
      • amsterdama Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 23.09.26, 14:28
        👍
      • asia_i_p1 Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 23.09.26, 15:56
        Fajna była, ale przez kilka lat z rzędu dostawaliśmy klasy, które przychodziły jak sparaliżowane. Nie trzeba było ich uciszać, trzeba było z siebie wypompować sporo energii, żeby przestali siedzieć jak posążki. To było niepokojące bardzo.
      • lilia.z.doliny Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 23.09.26, 20:04
        Podoba się dla mnie smile
      • maly_fiolek Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 24.09.26, 09:11
        Ja myślę, że młodzież cały czas była fajna
        Też tak uważam smile.
      • hanusinamama Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 24.09.26, 10:20
        Też tak uważam.
    • abidja Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 23.09.26, 14:33
      Jakie to fajne. Naprawde dobrze czytac o takich zachowaniach.
    • smoczy_plomien Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 23.09.26, 14:35
      Co do pierwszej obserwacji to nie dziwi mnie to wcale. Są grupy uczniów liceów, ktoś zna kogoś, grupy do nauki do e8, łatwo się złapać na różne sposoby, a pozostałe osoby dodaje się 1 września.

      Jak moje dziecię szło do pierwszej klasy SP, to na podstawie znajomości z przeszkoda, z zerówki, przez rodzeństwa i różnych znajomych znajomych udało mi się zebrać jeszcze w sierpniu namiary na całą klasę poza 2 osobami i zrobić huczną imprezę integracyjną.
      • volta2 Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 24.09.26, 16:08
        widzę, że dumna z siebie jesteś, a czy rodzice tej dwójki też się świetnie bawili na tej imprezie?

        nadgorliwość gorsza od faszyzmu w tym przypadku to mało powiedziane, wchodzisz w nieswoje kompetencje i jeszcze się tym chwalisz. to że młodzież też z lęku przed pierwszym dniem w liceum usilnie próbuje zwoływać sę przez fejsa, z trudem, ale jestem w stanie zrozumieć. ale że dorosła baba... i stado osłów które wzięło w tym udział, to szok...
        • smoczy_plomien Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 24.09.26, 19:10
          Tak, jestem dumna. Zabawa była super.
          • volta2 Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 24.09.26, 20:53
            widzę, szkoda że pominęłaś odpowiedź na kolejne pytanie. ale spoko, wymagałoby odrobinę autorefleksji
            • memphis90 Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 25.09.26, 10:58
              Ale o co ci chodzi właściwie...?

              W lo mojej córki tez był straszliwy foch dwójki rodziców pod koniec pierwszego roku, że nikt ich nie zaprosił na grupy. Ale żaden z tych rodziców nie pojawił się na żadnym spotkaniu - spotkaniu dla rodziców nowoprzyjętych, wywiadówkach itp - i przez cały rok nie wykazał cieniem zainteresowania... Jak ktoś chce i szuka, to znajdzie...
              • volta2 Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 25.09.26, 15:19
                chyba wyraźnie napisałam, o co mi chodzi. rozwijać nie będę.
                • smoczy_plomien Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 25.09.26, 16:05
                  No to nie rozwijaj. Jak się nie dało znaleźć kontaktu do 2 osób, to trudno. Przed nami całe 8 lat na integrację. A 23 osoby z rodzinami chętnie skorzystały i dobrze się bawiły. Może dla ciebie lepiej, żeby nikt się dobrze nie bawił. OK, przyjmuję, ale mam inny punkt widzenia.
                  • majenkirr Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 26.09.26, 17:22
                    Myślę, ze trochę to głupio wykluczyć dwie rodziny...
    • awf-33 Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 23.09.26, 14:42
      Ludzie dzielą się na fajnych i niefajnych niezależnie od wieku.
    • 35wcieniu Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 23.09.26, 14:42
      Żadna z tych sytuacji mi się nie wydaje jakaś niespotykana w skali ostatnich dekad, szczerze mówiąc.
      • hanusinamama Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 24.09.26, 10:21
        Ona porównała to z wczesniejszymi klasami...które uczyła.
        Rozumiem, że tez pracujesz w liceum?
    • homohominilupus Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 23.09.26, 14:53
      Fajnie 😊
    • alina460 Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 23.09.26, 14:58
      Pozytywne zjawiska są tak rzadkie jak spotkanie nosorożca białego, więc należy je nagłośnić.
      • angazetka Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 23.09.26, 15:08
        A skąd. Trzeba je zauważać.
        • grey_delphinum Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 23.09.26, 15:26
          Co do pierwszej sytuacji to juz moja corka w 1 lo (10 lat temu) spotkała się z dużą grupą przyszłych kolegów i koleżanek jeszcze w sierpniu, bo spiknęli się na jakiejś grupie w sm
          U syna kilka lat później to juz byl standard.

          Druga obserwacja bardzo cieszy, ale obawiam się, jedna jaskółka wiosny nie czyni wink pożyjemy zobaczymy...
          • asia.sthm Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 23.09.26, 15:41
            He he, u nas podczas futbolowych rozgrywek 10 latków starsze chłopaki się się zmówiły na fb żeby im zrobić prawdziwà publikę na finałowy mecz. Tak się umawiali, rozsyłali wsród znajomych, że chyba prawie 2 tysiàce kibiców z plakatami się zjawiło. Obie drużyny się stremowały na widok wypełnionych po brzegi trybun dzielnicowego boiska, ale mecz odbył się w cudnej atmosferze.
            Do dziś dzielnica wspomina
            • turzyca Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 23.09.26, 16:07
              Wyobraziłam sobie! To musiało być niesamowite!

              Ja obserwowałam coś podobnego, choć na mniejszą skalę i spontanicznie. Siedziałam na podwórku w zespole szkół - piątoklasiści grali w kosza, a obok rozwalały się byczki z klasy maturalnej. I te byczki bardzo rzetelnie dopingowały rozgrywkę piątoklasistów. Przez pewien czas podejrzewałam, że zaraz okaże się to wyrafinowaną formą dokuczania młodszym. Ale nie, dzwonek zadzwonił, byczki rzuciły "fajna gra chłopaki", któryś dorzucił "Kevin, świetne rzuty" i się zawinęły do swojego budynku.
      • primula.alpicola Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 23.09.26, 16:25
        alina460 napisała:

        > Pozytywne zjawiska są tak rzadkie jak spotkanie nosorożca białego, więc należy
        > je nagłośnić.


        Ależ jest dokładnie odwrotnie. Tylko że pozytywne są ciche i niepozorne, albo pozostają niezauważone i nienazwane. Złe są hałaśliwe, widoczne i nagłaśniane.
        Dibrego jest zdecydowanie więcej
      • pepsi.only Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 23.09.26, 19:01
        alina460 napisała:

        > Pozytywne zjawiska są tak rzadkie jak spotkanie nosorożca białego, więc należy
        > je nagłośnić.

        Głupoty piszesz.
        Są częste. Nie są nagłaśniane, bo każdy traktuje je jak normę. Nawet jeśli są ponad przeciętność.
    • jasnoklarowna Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 23.09.26, 15:52
      W liceum syna, gdzie większość dzieciaków była przyjezdna i nie znali sie wczesniej grupkami ktoś 2 lata temu jak wywiesili listy przyjętnych zrobił zdjecie tej listy a potem zadał sobie trud by wyszukać te nazwiska na fb i zorganizować grupę. Oczywiście pewnie bylo kilka osób pomylonych ale syn dostał wiadomość iż jeżeli to on na tej liście to zapraszają do grupy. Też juz w wakacje spotkali. I są według pani wyjatkowo zgraną klasą. Nawet wychowawczyni na zebraniach twierdzi że są uwagi do zachowania, gadania, infantylności ale w klasie nie zauważono problemu mobbingu czy wykluczenia czy dokuczania. Trzymaja sie wszyscy. Co jest podobno ewenementem. U córki w liceum kilka lat wczesniej tak nie było choć tez już w wakacje mieli grupę klasową i spotkanie integracyjne. Ale byly różne akcje i zgrania nie było.
    • nick_z_desperacji2 Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 23.09.26, 15:58
      Jest fajna młodzież, tylko fajne zachowania traktuje się jako normę i są nieklikalne, za to złymi informacjami ludzie są bombardowani dzień w dzień, na dodatek niektórzy w każdym fajnym zachowaniu znajdą powód do jęczenia.
    • simply_z Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 23.09.26, 16:30
      Po prostu sa fajni i niefajni ludzie.
    • ewka.n Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 23.09.26, 16:47
      "MŁODZI TO PATOLOGIA.

      1. Wyprodukowaliśmy pokolenie ludzi, którzy mają dostęp do całej wiedzy ludzkości w kieszeni, a jednocześnie nie wiedzą absolutnie nic. Nie znają historii, geografii, ekonomii ani własnego kraju, ale posiadają opinię na KAŻDY temat. Dawniej, żeby być ignorantem, trzeba było przynajmniej nie mieć dostępu do książek. Dzisiaj ignorancja wymaga aktywnego wysiłku.

      2. Nie panują nad własnymi emocjami. Wszystko jest „toksyczne”, „traumatyczne”, „problematyczne” albo „triggerujące”. Krytyka staje się atakiem. Dyskomfort staje się cierpieniem. Niepowodzenie staje się traumą. Zamiast nauczyć człowieka radzić sobie z rzeczywistością, nauczono go tworzyć coraz bardziej wyrafinowane słownictwo do opisywania tego, dlaczego rzeczywistość powinna dostosować się do niego.

      3. Nie potrafią też docenić tego, co mają. Żyją w jednym z najbezpieczniejszych i najbogatszych okresów historii, otoczeni technologią, o której ich pradziadkowie nie potrafiliby nawet fantazjować, a zachowują się tak, jakby zostali zesłani do kopalni soli w XIV wieku. Ciepłe mieszkanie, pełna lodówka, smartfon, wakacje, streaming, dostawa jedzenia pod drzwi — i permanentne poczucie krzywdy.

      4. Są źle wychowani. Nie dlatego, że nie znają właściwego widelca do ryby. Gorzej: nie rozumieją, że przestrzeń publiczna należy również do innych ludzi. Głośnik w autobusie, hulajnoga między pieszymi, telefon przy stole, darcie mordy w miejscu publicznym. Świat jest sceną, oni są głównymi bohaterami, a reszta społeczeństwa ma zejść z kadru.

      5. Nie potrafią czekać. Nie potrafią się nudzić. Nie potrafią przez pięć minut siedzieć bez bodźca. Telefon musi być sprawdzony podczas jedzenia, rozmowy, spaceru, pracy i kiedyś prawdopodobnie własnego pogrzebu. Pokolenie z największym dostępem do informacji w historii wytrenowało sobie zdolność koncentracji złotej rybki na amfetaminie.

      6. Nie potrafią niczego naprawić. Nie potrafią niczego zbudować. Część nie potrafi ugotować pięciu normalnych obiadów, przyszyć guzika, odetkać odpływu ani zorganizować własnego dnia bez aplikacji. Za to doskonale wiedzą, jak powinno zostać zreorganizowane całe społeczeństwo.

      7. Nie mają cierpliwości do kompetencji. Chcą rezultatów bez praktyki, pozycji bez hierarchii, pieniędzy bez doświadczenia i autorytetu bez osiągnięć.

      8. Nie rozumieją pieniędzy. Subskrypcja tu, dostawa tam, kawa za 25 zł, telefon na raty, pięć aplikacji pobierających co miesiąc pieniądze z konta — a potem wielkie odkrycie ekonomiczne: NIE DA SIĘ OSZCZĘDZAĆ.

      9. Nie mają stosunku do przeszłości, bo przeszłość zaczyna się dla nich mniej więcej w 2016 roku. Wszystko, co było wcześniej, jest albo niezrozumiałe, albo podejrzane moralnie. Człowiek bez pamięci historycznej patrzy więc na instytucje istniejące od stuleci i po piętnastu sekundach namysłu stwierdza, że właśnie odkrył, jak je naprawić.

      10. Nie żyją nawet w tej samej rzeczywistości. Algorytm daje każdemu prywatny wszechświat, prywatne fakty, prywatne autorytety, prywatne oburzenie i prywatną epidemię problemu, o którym normalny człowiek nawet nie słyszał. Potem wychodzą z internetu i są zdziwieni, że społeczeństwo nie przeczytało tego samego feedu.
      Najbardziej imponujące jest jednak połączenie wszystkich tych cech.

      Nigdy wcześniej człowiek nie mógł wiedzieć tak mało, umieć tak niewiele, kontrolować się tak słabo i jednocześnie posiadać tak niewzruszonego przekonania, że to właśnie ON powinien pouczyć wszystkich poprzednich ludzi, jak należało urządzić świat."

      To powyżej to tekst autorstwa Daniela Fouberta, który wyświetlił mi się gdzieś tam w sieci tak, jak te wszystkie plotkarskie pudelki rikiemu, gdy jak on szukałam najnowszych notowań giełdowych wink big_grin
      • fogito Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 23.09.26, 21:41
        Trudno się nie zgodzić, bo większość młodych jest taka. Na szczęście są jednak też tacy, którym się chce i którzy myślą i są dobrze wychowani. Dla tych warto prowadzić lekcje i się starać.
        • primula.alpicola Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 24.09.26, 08:40
          Trudno się zgodzić.
          Już Sokrates narzekał na młodzież.
          Mental wam się starzeje.
          • nangaparbat3 Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 24.09.26, 09:02
            primula.alpicola napisała:

            > Trudno się zgodzić.
            > Już Sokrates narzekał na młodzież.
            > Mental wam się starzeje.

            Tak tak, i Kohelet.
            Ale to jest frazes, właśnie dlatego, że świat się zmienił i zmienia tak gwałtownie, że nowe pokolenia przestają korzystać z dorobku poprzednich - korzystają z technicznego, oczywiście, ale reszta znalazła się poza ich zasięgiem. Usłyszałam dzisiaj w radio, że ponad 50% piętnastolatków to funkcjonalni analfabeci. Proponuję nie zamykać na to oczu.
            Miałam niedawno trzy praktykantki, studentki psychologii. Na te trzy dwie w pełni odpowiadały przytoczonemu opisowi. Jedna nie pasowała i żałowaliśmy, że przepisy nie pozwoliły nam jej zatrudnić.
            To są zmiany cywilizacyjne, w najmniejszym stopniu przez młodzież niezawinione, jeśli przez kogoś, to przeznas, dziadów.
            Moim zdaniem jedyne wyjście to całkowita zmiana programów nauczania i metodyki, ale kto się odważy? I co wymyśli?
            • primula.alpicola Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 24.09.26, 10:43
              Zaufajmy instynktowi przetrwania i dostosowania się. Poradzą sobie.
          • hanusinamama Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 24.09.26, 10:24
            Fogito mam wrażenie, ze była stara od urodzenia
            • fogito Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 24.09.26, 12:22
              Zgadza się. Stara dusza. Mój syn też taki jest.
      • martishia7 Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 24.09.26, 10:18
        Och, też mi się wyświetliło na TT (X). Najbardziej jednak podobało mi się, jak się tajmlajn po Panu Foubercie przejechał. "Najbardziej mnie teraz wk#ia u młodzieży to, że już więcej do niej nie należę.".
        • nangaparbat3 Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 24.09.26, 11:56
          Cienkie. Młodość jest przereklamowana.
          • po_godzinach_1 Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 24.09.26, 12:15
            nangaparbat3 napisała:

            > Cienkie. Młodość jest przereklamowana.
            >

            "Gdyby młodość wiedziała, gdyby starość mogła."
        • mizantropka65 Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 25.09.26, 09:37
          Mnie akurat to wcale nie w-wia. Jako stara baba mam wywalone na te rzeczy, które mnie całą młodość uwierały. Wreszcie nic nie muszę, nikomu nie jestem podporządkowana, z nikim nie mam obowiązku się liczyć. Nie mam spiny, czy starczy do pierwszego, czy będę miała pracę, mam za to oceany czasu, który mogę przeznaczyć na co chcę. Więc niech mi jakiś tajmlajn nie imputuje. Oczywiście, zdrowie nie to, sprawność nie ta, widmo chorób przede mną, ale plusy dodatnie przeważają nad plusami ujemnymi. Zresztą, niestety młodzi też chorują, a ja, jeśli zejdę, to nie będzie to tak ważkie, jak np matki czy ojca małych dzieci.
          • ta Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 26.09.26, 12:14
            mizantropko smile
            Wyobrażam sobie, że całkiem fajnie byłoby spędzić z tobą wspólnie czas wywalony na wszystko co kiedyś uwierało i nacieszyć się tym stanem z kimś, kto ma „ tak samo” . Uściski.
            • mizantropka65 Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 26.09.26, 15:58
              👌
      • hanusinamama Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 24.09.26, 10:24
        Wyprodukowaliśmy pokolenie ludzi, którzy mają dostęp do całej wiedzy ludzkości w kieszeni, a jednocześnie nie wiedzą absolutnie nic. Nie znają historii, geografii, ekonomii ani własnego kraju, ale posiadają opinię na KAŻDY temat.
        Byłam pewna ze to o moim pokoleniu.
        W sieci inba o Lalkę. Głownie 40+ i 50+....a czytali dobre 30 lat temu
        Sąsiad zpecjalista od tynków od czaus pandemii jest specjalistą (samozwańczym) od epidemiologii
        • mizantropka65 Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 25.09.26, 09:49
          >>.W sieci inba o Lalkę. Głownie 40+ i 50+....a czytali dobre 30 lat temu
          Ale czytali i nie zostali wychowani na Netflixowskim shitcie. Aha, pisząc "shit" nie mam na myśli tylko "Lalki".
          • hanusinamama Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 25.09.26, 11:13
            Taka pewna jesteś ze wszyscy czytali?? Jak czytam niektóre komentarze, to mam wrażenie ze nie czytali
            Ten Netflixowy shit ogląda radośnie moje pokolenie.
            • angazetka Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 25.09.26, 11:17
              Trzydzieści lat temu kwitł rynek streszczeń... Sądzę, że większość czytała je, a nie "Lalkę".
            • mizantropka65 Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 25.09.26, 20:13
              Ja jak czytam twoje, to też mi trudno uwierzyć, że posiadasz stopień naukowy, tak, że tak.
              >>>Ten Netflixowy shit ogląda radośnie moje pokolenie.
              Nic dziwnego, że ogląda.
      • tania.dorada Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 24.09.26, 19:18
        Aha, gościu który ma jakieś 30 lat mówi że "wyprodukowaliśmy pokolenie ludzi", tak?
      • natalia.nat Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 25.09.26, 11:15
        ewka.n napisała: ...


        Też mi to gdzieś mignęło. Szkodliwe wyższościowe bzdury, generalizowanie w oderwaniu od czasów i realiów. Bo wcześniejsze pokolenia to takie idealne pod każdym względem były.
        • tania.dorada Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 25.09.26, 17:03
          natalia.nat napisała:

          > ewka.n napisała: ...
          >
          >
          > Też mi to gdzieś mignęło. Szkodliwe wyższościowe bzdury, generalizowanie w oder
          > waniu od czasów i realiów. Bo wcześniejsze pokolenia to takie idealne pod każdy
          > m względem były.

          No przecież to jest jakiś MŁODY prawicowy zjeb. To nie mogą być jego przemyslenia bo on żadnego pokolenia nie wyprodukował tylko jakiś amalgamat wypocin innych zjebow.
      • cegehana Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 26.09.26, 16:45
        Taki długi tekst a wystarczyłoby: ,,starzeję się".
    • pavia Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 23.09.26, 18:44
      A ja jechałam dziś autobusem, weszła matka z niemowlakiem w nosidełku. Nikt nie ustąpił miejsca, w wokół siedziało pokolenie a,b,c, d... Nie wiem, nie znam się. W każdym razie wiek ok 8 - 25 lat. Wstałam ja, baba pięćdziesięcioletnia. Dalej wychowujmy bezstresowo i bez kultury.
      • angazetka Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 23.09.26, 19:01
        Niedawno jeździłam z noworodkiem, niemowlakiem, stworzeniem w wózku. Ustępowano mi miejsca, pomagano z wózkiem, przytrzymywano drzwi. Także ludzie bardzo mlodzi i młodzi. Pełna kultura.
      • nangaparbat3 Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 24.09.26, 09:06
        To nie ma nic wspólnego z bezstresowym wychowaniem, jest wynikiem braku jakiegokolwiek wychowania. Dobrze, że wstałaś, byłoby super, gdyby ktoś z młodych to zauważył, pokojarzyl fakty i w przyszłości sam ustąpił miejsca.
        • hanusinamama Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 24.09.26, 10:27
          Najwiecej do kobiet w ciązy mają zazwyczaj panie 50+. Czy w sklepie, czy w przychodni.
          Teksty typu "zachciałos się nogi rozkłądać to teraz niech stoi w kolejce" nie padło z ust 18latka ale włąsnie takiej pani
          • nangaparbat3 Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 24.09.26, 11:57
            hanusinamama napisała:

            > Najwiecej do kobiet w ciązy mają zazwyczaj panie 50+.
            Prawda.
        • little_fish Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 24.09.26, 10:32
          Eeee. Dawno Dawno temu, dziecięciem będąc, podróżowałam z moją mamą komunikacją miejską w jakimś dużym mieście. Bodajże Wrocław to był. Weszła starsza pani. Wstałam (jak mnie uczono) i stanęłam przy siedzeniu mamy. Pani usiadła, uśmiechnęła się i powiedziała "A pani to nie stąd, prawda? Bo u nas nikt miejsca nie ustępuje "...
          W co oczywiście szczerze wątpię. Ale jak widać i ponad 40 lat temu ludzie mieli takie obserwacje 😁
      • hanusinamama Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 24.09.26, 10:26
        Jak ja jezdziłam autobusem w ciązy to ustępowali mi młodzi ludzie. Od 10 do moze 30 lat. NIgdy nikt starszy
        W przychodni na pobraniu krwi karta z informacją, ze kobiety w ciązy mają pierwszeństwo...i kto mnie zjebał ze idę do gabinetu bez kolejki (wysoka ciąża)..pani na oko 50letnia. Wychowana pewnie stresowo ale za to bez kultury
        • nangaparbat3 Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 24.09.26, 12:04
          W 10 miesiącu podeszłam bez kolejki na poczcie. W kolejce osoby między 40 a 60. Prawie mnie zlinczowali, pamiętam, że łzy mi zaczęły lecieć po twarzy. Pani w okienku załatwiła moją sprawę w ciągu minuty i nie czułam od niej wrogości, po 35 latach czuję wdzięczność.
          • simply_z Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 24.09.26, 17:01
            W 10...?
            • nangaparbat3 Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 24.09.26, 18:16
              Tak. Termin miałam 29, urodziłam 16 następnego miesiąca. Nie polecam ☹️
              • memphis90 Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 25.09.26, 11:09
                Ginekolog pozwolił na kontynuowanie ciąży do 43 tygodnia...? Mega dziwne...
          • hanusinamama Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 24.09.26, 20:19
            NO wiec kazde pokolenie ma chamów.
            Mnie wkurza jak osoby 50+ i +0+ gadają w miejscu publicznym na głosnomóiacym. Siedzimy w restauracji..a obok jakaś pani opowiada co widzieli, gdzie jedli i co im sie nie podobało...cała restauracja słyszała. Nie miała telefonu przy uchu
            Czy to jest powód aby osoby 50+ uważać za chamów wszystkich?
            • angazetka Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 25.09.26, 11:11
              No co ty, tylko młodzież najgorsza. Tak od czasów hieroglifów.
              • hanusinamama Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 25.09.26, 11:16
                Najlepsza jest moja matka narzekająca na młodzież. Ze się zatracili w telefonach.
                Widzę ze ciągle coś mieli na FB. Mówie daj, zobaczymy ile czasu tu spedzasz....7 godzin.
                7 godzin na samym FB w ciągu jednego dnia. Ale młodziez się w telefonach zatraciła
                Młoda się śmiała, ze babci trzeba ochronę rodzicielską ząłożyć i ograniczyć korzystanie z SM
      • mizantropka65 Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 25.09.26, 09:54
        Norma, wczoraj też tylko ja (60+) ustąpiłam kobiecie w ciąży. A mnie kilka razy chcieli ustąpić (o zgrozo!) Ukraińcy.
      • memphis90 Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 25.09.26, 11:08
        >Wstałam ja, baba pięćdziesięcioletnia.
        Czyli kobieta w sile wieku, tak?
        • hanusinamama Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 25.09.26, 11:13
          Tak. Zgadza się. Nie pamiętam aby mi kiedykolwiek ustąpiła miesce pani w tym wieku.
          Ustępowali młodzi albo panowie grubo po 70...
      • natalia.nat Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 25.09.26, 11:42
        pavia napisała:


        > A ja jechałam dziś autobusem, weszła matka z niemowlakiem w nosidełku. Nikt nie
        > ustąpił miejsca, w wokół siedziało pokolenie a,b,c, d... Nie wiem, nie znam si
        > ę. W każdym razie wiek ok 8 - 25 lat. Wstałam ja, baba pięćdziesięcioletnia. D
        > alej wychowujmy bezstresowo i bez kultury.

        Wstałaś, bo chciałaś. Wiec nie wypominaj teraz, że nie wstali inni.
        Dla osób uprzywilejowanych (matka z niemowlakiem na ręku) są specjalnie oznakowane miejsca siedzące z pierwszeństwem zazwyczaj w pobliżu drzwi. Pasażerowie mają regulaminowy obowiązek ustąpić tego miejsca. Młode osoby też maja prawo siedzieć w autobusie, też płacą za bilet, też mogą być zmęczeni, mogą mieć chorobę przewlekłą, wady kręgosłupa, kontuzję, nierzadko mogą zwyczajnie potrzebować miejsca siedzącego, albo po prostu chcieć mieć komfort. Dla mnie brak kultury to jest wymaganie, że jak ktoś jest młody, to ma się zawsze zrywać i ustępować np. starszym. I jeszcze to burackie wymuszanie głośnym komentarzem.
    • pepsi.only Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 23.09.26, 18:57
      Tak, również to obserwuję. (Chociaż uważam, że niektóre alfa też są bardzo fajnie ogarnięte tongue_out )
      I to jest fakt- od pierwszego dnia mają pozakładane swoje grupy. Zresztą - dorośli uczący się również. Robią jedną fotkę, od razu ląduje na grupie.
      (Sama do takiej należę, dobrze, że mi przypomniałaś- muszę się wypisać, bo niepotrzebnie mi wisi).
      Ze sportem również- ponieważ biegam na stadionie to obserwuję, jak bardzo dużo dzieciaków trenuje. Bieganie, piłkę, na siłce. Rolki. Na rolkach to w ogóle jest śmiesznie, że małolaty są moimi kumpelkami z grupy wink rolkowej.

      Generalnie są wysportowani. Nie wszyscy, wiadomo, ale dużo osób rusza się.
      • simply_z Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 24.09.26, 17:00
        Dużo niestety nie...otłuszczone młode kobiety i mężczyźni są już normà.
    • bujakajamajka Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 23.09.26, 23:29
      Autentyk z mojego miasta sprzed paru dni, kilka starszych pań bylo swiadkami: mlodziez biła brawo kierowcy komunikacji miejskiej, ze w ogole przyjechał, po czym biegli biegiem (!) do swojego liceum. W moim ZSZ pewnie by odpuścili i poszli na wagary wink
    • tania.dorada Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 24.09.26, 01:06
      😆 a właśnie mina 14 lat od dnia, w którym cała Polska rzuciła się na matki na skutek felietonu o wózkowych. Widać jednak tym matkom które zawadzały drogę Mikołejce się udały dzieci i wychowanie.
      • martishia7 Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 24.09.26, 10:22
        Chyba wykonam to ćwiczenie i spróbuję przeczytać ten felieton, ale trochę się boję śmierci z zażenowania.
        • tania.dorada Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 24.09.26, 18:08
          to na wszelki wypadek odmelduj się tu po lekturze że przeżyłaś bo ryzyko jest spore.
          • martishia7 Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 25.09.26, 10:48
            Przeżyłam. Trzeba mu przyznać, że idealnie wpisał się trend i stanowił ukoronowanie pewnego dyskursu, perłę w koronie rzekłabym. Dyskursu, któremu zawdzięczamy TFR na poziomie 1. W pewnej części oczywiście. Na karb powszechnej niechęci do dzieci i matek w każdym aspekcie funkcjonowania, składam jakieś 0,3 spadku tego współczynnika.
    • kanga_roo Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 24.09.26, 07:26
      Odbieram czasy licealne moch dzieci tak jak to opisałaś. Myślałam że to kwestia szkoły, ale może i dzieciaków 😉
      Ogarnięcie, to raz, aktywność społeczna to dwa, generalna życzliwość to trzy.
    • landora Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 24.09.26, 11:21
      Robiłam w tym roku podyplomówkę. W naszej grupie były osoby młode, zaraz po studiach, i takie w wieku 40 - 50 lat. Te młode zgodnie mówiły, że są w szoku, że jest grupa na WhatsApp i że sobie wzajemnie pomagamy. U nich na studiach nikt sobie nawwt nie pożyczał notatek, bo to konkurencja.
      Mam nadzieję, że młodsze pokolenie takie nie jest. U mojego syna w klasie (4 SP) dzieci są wobec siebie przyjazne.
      • ponis1990 Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 24.09.26, 19:33
        Ja w tym roku kończe zaoczne drugiego stopnia, i od razu dwa lata temu na pierwszym zjeździe zakładali grupę na fb. Na studiach młode osoby od razu po licencjacie oraz takie jak ja lub starsze, koło 40. Nie wszyscy są tacy smile A,i na grupie latały bezinteresowne przecieki na kolosy itp, oraz notatki z wykładów.
    • mae224 Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 24.09.26, 12:05
      mój syn i jego grupa przyjaciół (pierwsze studenckie lata), bardzo o siebie dba, odbiera nocami z dworców i lotnisk, żeby było bezpieczniej, nie piją, nie palą, wspierają nawzajem w pracy (bo duża część pracuje), przy czym znają swoje prawa i są zdrowsi psychicznie niż moje pokolenie (45+).
    • kanna Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 24.09.26, 19:11
      > nie, oni się spotkali pod koniec sierpnia i sobie załozyli grupę.

      Mój syn tez założył z klasą grupę przed rozpoczęciem liceum. Nawet się spotkali , jako klasa.
      To było prawie 10 lat temu.
    • mandre_polo Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 25.09.26, 13:21
      Rośnie nam dobre pokolenie!
    • ageman Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 26.09.26, 12:05
      Po lekturze wątku "przyszłość i matura" widzę, że to nowe to jeszcze nie wszędzie i niekoniecznie idzie uncertain
      Już dawno nie spotkałam się z tak chamskimi tekstami jak wypowiedzi przyszłego maturzysty.
      • ageman Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 26.09.26, 12:15
        ageman napisała:

        > Już dawno nie spotkałam się z tak chamskimi tekstami jak wypowiedzi przyszłego
        > maturzysty.


        Widzę, że tym razem moderacja zadziałała sprawnie i te wpisy już wycięła.
        • memphis90 Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 26.09.26, 12:18
          Nadal zostały te niezbyt mądre… 😂
    • eliksir_czarodziejskii Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 26.09.26, 16:21
      Ojej, jaki fajny post, Ty też jesteś fajna 😊.
    • abria Re: Coś się dzieje, czuć zmianę 26.09.26, 20:17
      jeszcze będziesz przez nich płakać w kącie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka