Dodaj do ulubionych

Świątecznie – no to wpadłam :P

29.09.26, 10:49
To już mój drugi wątek świąteczny, ale w tym to już będę chyba panikować (nie brać na serio, a przynajmniej nie do końca wink)
Jak wspomniałam w tamtym, zamierzam w tym roku pierwszy raz od lat urządzić święta u siebie suspicious Takie bardziej na wypasie do tego wink
Ale byłam pewna, że będę miała wolne od poniedziałku, jak co roku, a tu się nam szefostwo zbiesiło i mam dopiero wolne od 23.12. Dobra, to jeszcze przełknęłam, myśląc spokojnie, Cudek, oddychaj, nie panikuj, ogarnięcie razem. Ale dzisiaj wyszło, że chłop też normalnie pracuje wlacznie z 24.12 (nowy zarząd w firmie).
I zostałam z tym sama 😂 Więc muszę to sobie rozplanować – co, jak i kiedy. Co gotujecie na święta (mówię głównie o Wigilii)? Co z tego da się przygotować wcześniej? Tak dawno tego nie robiłam, że totalnie nic nie pamiętam i wyszłam z wprawy 😅

taleze mam, potrzebuje jeszcze stol i krzesla suspicious
Obserwuj wątek
    • arwena_111 Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 29.09.26, 11:04
      Dobra, nie tylko ja już o świętach myślę big_grin. Tylko ja przeglądam strony z prezentami big_grin, big_grin, big_grin.
      Ale jeśli chodzi o Wigilię, to zależy
      - wcześniej ( ok tygodnia )nastawiam śledzie ( dzień przed Wigilią robię tylko takie pod pierzynką czy jak one się zwą)
      - Sałatki, dzień wcześniej.
      - ryba w galarecie dzień wcześniej
      - farsz na pierogi (kapusta z grzybami) w listopadzie i mrożę, same pierogi/uszka ze 2 tygodnie wcześniej i mrożę. Jak robię paszteciki - to dzień wcześniej.
      - zakwas na barszcz - wcześniej ze 2-3 tyg, a jak nie mam czasu kupuję Krakusa i barszcz robię dzień wcześniej.

      U mnie na Wigilię głównie śledzie w kilku odmianach, ryba po grecku (robi tata), ryba w galarecie, sałatki, uszka/paszteciki barszcz czerwony.
      Ostatnio jakoś dużo mniej się je niż kiedyś. Nie robimy smażonego karpia - bo nikt już nie ma siły jeść. Próbowałam łososia - ale to zostaje zazwyczaj na kolejny dzień - bo każdy obżarty.
      Ciasta piekę wcześniej - Pierniki 2-3 tygodnie, makowce tydzień.
      • cudko1 Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 29.09.26, 11:15
        arwena_111 napisała:

        > Dobra, nie tylko ja już o świętach myślę big_grin. Tylko ja przeglądam strony z preze
        > ntami big_grin, big_grin, big_grin.

        to juz tez robie wink

        i domowilam troche ozdob do domu i na drzewko suspicious

        starosc nie radosc co zrobisz big_grin

        poprosze przepis na zakwas z burakow, probowalam robic ze dwa razy i ani razu mi nie pyklo uncertain

        a kapuste z grzybami da rade zrobic wczesniej i zamrozic? bigos mroze norma to chyba kapuste tez sie da?
        i jesli robicice postna kapuste to jak? daaaaaaawwwwno nie robilam (z 15 lat bedzie suspicious)
        • arwena_111 Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 29.09.26, 11:38
          Ja mrożę farsz - czyli kapustę z grzybami ( chociaż wychodzą grzyby z kapustą - bo u mnie dużo grzybów do tego idzie), ugotowaną kilka dni i zmieloną. Spokojnie w zamrażarce i pół roku możesz trzymać.
        • arwena_111 Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 29.09.26, 11:42
          robiłam z tego przepisu www.doradcasmaku.pl/przepis-zakwas-na-barszcz-czerwony-370206

          w tym roku spróbuję jeszcze z przepisu w termomixie
          • gryzelda71 Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 29.09.26, 12:10
            Ja robie bez cukru z solą kamienną niejodowana i woda życiec z butelki( w sensie żrodlana, nieprzygotowana).
            I sloik zakręcam.
            • arwena_111 Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 29.09.26, 12:50
              No właśnie ten z termomixa nie ma cukru i zakręcony słoik
        • primula.alpicola Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 29.09.26, 15:42
          cudko1 napisała:

          >
          >
          > poprosze przepis na zakwas z burakow, probowalam

          Dobra, cofam propozycję zamawiania, ktoś kto samodzielnie robi zakwas, to pewnie nie chxe niczego zamawiać w restauracji
          • cudko1 Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 29.09.26, 15:50
            primula.alpicola napisała:

            > cudko1 napisała:
            >
            > >
            > >
            > > poprosze przepis na zakwas z burakow, probowalam
            >
            > Dobra, cofam propozycję zamawiania, ktoś kto samodzielnie robi zakwas, to pewni
            > e nie chxe niczego zamawiać w restauracji

            ja moze i bym cos zamowila, kupila gotowego ale zupelnie nie znam nic sprawdzonego, pojawiaja sie co roku ogloszenia na fb (dodam ze miekszam w uk) ale boje sie sprobowac tongue_out
      • slatynka85 Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 29.09.26, 16:47
        arwena_111 napisała:

        > Dobra, nie tylko ja już o świętach myślę big_grin. Tylko ja przeglądam strony z prezentami big_grin, big_grin, big_grin.

        Przebije Cię,bo ja już mam kupione kilka prezentów 🤦🤣 Poważnie,pod koniec sierpnia mi się udało dorwać parę rzeczy, które w grudniu będą pewno ze cztery razy droższe.U nas zawsze dużo prezentów i muszę to rozłożyć na raty,a w dodatku dużo taniej.

        Co do wigilii
        Pierogi robimy wcześniej i mrozimy
        Barszcz kupujemy Krakusa,uszka kupujemy na Hali Targowej w Krakowie i też mrozimy.
        Grzybową robimy w dniu wigilii, groch z kapustą też,ryby tak samo smażymy w dzień wigilii.
        No ale u nas tyle tylko dań -barszcz czerwony z uszkami, grzybowa,sandacz albo pstrag lub łosoś smażony i ruskie pierogi 🥟
    • jkl13 Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 29.09.26, 11:30
      Ale robisz wszystko sama, czy dzielisz obowiązki? Bo ja wigilię robię od lat, ale od zawsze składkową. Dzięki temu wykształciły się specjalizacje i każda gospodyni robi tylko kilka potraw, te które lubi i jej wychodzą, ale za to w hurtowych ilościach (u mnie to np.45 litrow barszczu i tyle samo kompotu, mam na tę okoliczność wielki 15-litrowy gar, gotuję w 3 turach smile
      Moim zdaniem dużą część potraw wigilijnych można zrobić wcześniej, zwłaszcza tych pracochłonnych, o ile nie brzydzisz się mrożenia czy wekowania. Ja gotowanie rozkładam na cały grudzień, głównie na weekendy, bo inaczej nie dałabym rady. Barszcz czy kompot z suszu idealnie przechowuje sie w słoikach, nawet nie musisz ich gotować, wystarczy gorący plyn przelać do sloika i odwrócić do góry dnem, sam się zamknie. Pierogi i uszka mrożę, podobnie bigos wigilijny (najlepszy przepis jest od Magdy Gessler, ten ze śliwką suską sechlońską). Wiadomo, że ryby wymagają przygotowania na świeżo, choć już śledzie lepiej zrobić 2-3 dni wcześniej, żeby się przegryzły. Sałatki tylko świeże (ewentualnie jarzynowa dzien wcześniej).
      Ciasto na piernik staropolski (ten z moich wypieków) szykuję już pod koniec października, piekę tydzień przed wigilią, potrzebuje czasu aby zmięknąć. Pierniczki i ciasteczka piekę cały listopad i grudzień, wedle chęci, idealnie przechowują sie w metalowych puszkach.
      Grunt to organizacja i ograniczanie wyobrażeń. Nie musi być idealnie, nie musi być 12 potraw, zwłaszcza jesli wszystko musisz przygotowac sama. Zastanów się, co sprawi Ci przyjemność i do tego ogranicz przygotowania. Czasem po prostu lepiej upiec kolejną blachę ciasteczek, niż umyć okna i nie ma w tym nic złego.
      • beneficia Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 29.09.26, 12:12
        45 litrów barszczu to jakieś 150 porcji...
        Na ile osób robicie Wigilię?
        • jkl13 Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 29.09.26, 14:31
          Wigilia zwykle na 20 osób, około. Plus mój barszcz idzie do teściów siostry, rodziców mojej bratowej oraz mojego wujostwa. Barszcz pijemy całe święta, do sylwestra zwykle nic nie zostaje.
      • kobieta-leniwa Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 29.09.26, 12:19
        45 litrów barszczu!? To ile ty masz osób na kolacji?
    • aagnes Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 29.09.26, 11:42
      Robilam swieta 16 lat z rzedu, zaczynalam majac na rekach niemowle, pierwsze wigilie to byla istna szkola przetrwania, ktora z perspektywy czasu warto bylo przejsc, bo teraz urzadzam przyjecia jedna ręką, z coraz wieksza przyjemnoscią. musisz sie naprawde zastawnowic co chcesz zrobic od zera, co kupic gotowce, bo masz sprawdzone, co oddelegujesz rodzinie (tutaj mowie o jedzeniu), co do prezentow - seredecznie polecam opcje troche jak w szkole, losowanie kto komu kupuje i ustalenie odgornie kwoty, zeby nie bylo ze ktos dostanie ekstra towar a drugi pudelko czekoladek.
      czy stawiasz wielka zywa choinke czy kilka galezi w wazonie, czy jedziesz klasycznie ze wszystkimi potrawami czy symbolicznie dwie a reszta co uwazasz za stosowne.
      od tego jakie potrawy robisz zalezy rozplanowanie ich w czasie - cos mozna zrobic tydzien wczesniej a cos jeden dzien.
      tak czy inaczej ja zawsze siadalam z wielka kartka w pierwszej polowie grudnia i rozpisywalam czynnosci na dni. kartka wisiala na lodowce i byla notorycznie aktualizowana
      zakupy wczesniej i to sporo wczesniej, zeby uniknac armagedonu w sklepie 22 czy 23 grudnia.
      no i niestety - wiekszosc potraw bardzo, ale to bardzo traci na mrozeniu i rozmrozeniu, wiec to tez trzeba przemyslec.
      nie sugeruj sie tym co kto robi na swieta, co cie to w zasadzie interesuje, kazdy dom, rodzina ma swoje zwyczaje, smaki, tradycje, mozesz to spiąć w jedno, zrobic cos co dobrze ci sie kojarzy z domem, cos co zawsze chcialas zeby bylo w swieta a nie bylo, poprosic kogos o zrobienie swojego popisowego ciasta, albo sledzi itd.
      ogolnie bardzo fajnie zajecie, o wiele fajniejsze niz: jade na gotowe do mamy i wracam z siatkami obladowana na 3 tygodnie do przodu rzeczami ktorych nie mam ochoty jesc juz po dwoch dniach. to sie tez nazywa dorosłość smile
    • tt-tka Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 29.09.26, 11:52
      Wczesniej sledzie, zupy, kompot, pierogi (mroze juz gotowe, z farszem), na swiezo praktycznie lazanki i salatki.
    • hanusinamama Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 29.09.26, 11:53
      Zastanawiałam się na co bedziesz robić impreze świąreczną. Na Dzien edukacji narodowej czy na 11 listopada...a ty o Bożym Narodzeniu.
      NIe mozesz rozdzielić kto co ma przynieść? Ty gościsz ale inni też coś robią.
      • cudko1 Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 29.09.26, 13:18
        hanusinamama napisała:

        > Zastanawiałam się na co bedziesz robić impreze świąreczną. Na Dzien edukacji na
        > rodowej czy na 11 listopada...a ty o Bożym Narodzeniu.

        wiem ze wczesnie sie odpalilam tongue_out

        > NIe mozesz rozdzielić kto co ma przynieść? Ty gościsz ale inni też coś robią.

        cos tam przyniosa, ale tak jak pisalam oststnie 13 lat ja sie goscilam (oczywiscie cos tam robilam, ale nie tyle co gospodarze przeciez, i teraz chce jakby sie odwdzieczyc (tiaaa rychlo w czas suspicious)
    • mama-ola Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 29.09.26, 11:56
      > Co gotujecie na święta (mówię głównie o Wigilii)? Co z tego da się przygotować wcześniej?

      Pierogi robię tydzień-dwa wcześniej i mrożę.
      Śledzie różne rodzaje do słoików kilka dni wcześniej.
      Potrawkę m.in. z marchwi do ryby po grecku dzień wcześniej.
      Ciasta piekę dzień wcześniej.

      W samą Wigilię gotuję barszcz i piekę łososia.
    • zorzaa_polarnaa Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 29.09.26, 12:11
      Ja w ostatnią sobotę umyłam okna i uznałam że to już w sumie na święta mogę zaliczyć 😁 skoro w sklepach półki uginają się od świątecznych słodyczy i wszelakiego świątecznego plastiku, dekoru itp to umiecie okien też zaliczam do porządków przedświątecznych😊
    • gryzelda71 Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 29.09.26, 12:17
      Najważniejsze zrobić to co zgromadzeni przy stole zjedzą.
      Barszcz z zakwasu wczesniej i w butelki, potem odgrzewam tylko. Zakwas cala zimę robię bo pijamy zdrowotnie, polecam. Farsz z kapusty do pierogów i uszek z grzybów robię tez wczesniej, córka opatula w ciasto. A gość przynosi kutie. Przynosi i zjada, bo my nie przepadamy. I kompot w sladowej ilości tez gość organizuje. Śledzie w różnych wydaniach i jakas ryba smażona, to juz zalezy co w sklepie wpadnie w oko( powinno byc od zaprzyjaźnionego rybaka...).
    • dziunia.z.torunia Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 29.09.26, 12:19
      Na ostatnią chwilę robię tylko przekąski, a wcześniej uszka i pierogi - początek grudnia, nieraz jeszcze końcówka listopada i zamrażam
      Smażę ryby - też zamrażam
      na ok. 4 dni przed robię śledzie w oleju i śmietanie (tak konkretnie używam jogurtu)
      Ok. 2 dni przed gotuję barszcz
      Staram się zrobić to na tyle wcześnie, by mieć czas zrobić sałatkę z buraczków, którą potem też zamrażam i używam do obiadów, już poza świętami
      Kapustę z grzybami też ze 3-4 dni przed, a poza tym można ją mrozić, zazwyczaj mi zostaje, więc tak czynię
      Z przekąsek - ostatnio robiłam gwiazdki z ciasta francuskiego z pastą z avocado i łososiem, cieszyły się wielkim powodzeniem. Ale to już w samą wigilię
      • cudko1 Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 29.09.26, 13:20
        dziunia.z.torunia napisała:


        > Smażę ryby - też zamrażam

        jak to mrozone ryby zamrazach? suspicious co potem z nimi robisz? serio pytam bo pierwszy raz slysze
        • dziunia.z.torunia Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 29.09.26, 14:29
          Smażę ryby - niekoniecznie mrożone, chociaż też, głównie filety, ale np. karpia świeżego - po czym zamrażam usmażone
          Dzień przed wigilią wyjmuję z zamrażarki, a 24 już tylko podgrzewam
          Akurat nie lubię zapachu smażeniny, więc wolę odgrzać, niż smażyć, chociaż wiem, że inni smażą na bieżąco

          • kobieta-leniwa Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 29.09.26, 14:32
            dziunia.z.torunia napisała:

            > Smażę ryby - niekoniecznie mrożone, chociaż też, głównie filety, ale np. karpia
            > świeżego - po czym zamrażam usmażone
            > Dzień przed wigilią wyjmuję z zamrażarki, a 24 już tylko podgrzewam
            > Akurat nie lubię zapachu smażeniny, więc wolę odgrzać, niż smażyć, chociaż wiem
            > , że inni smażą na bieżąco
            >

            Z całym szacunkiem ale taka ryba jest niejadalna. Mam nadzieję że przynajmniej jest bez panierki.
          • cudko1 Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 29.09.26, 14:32
            dziunia.z.torunia napisała:

            > Smażę ryby - niekoniecznie mrożone, chociaż też, głównie filety, ale np. karpia
            > świeżego - po czym zamrażam usmażone
            > Dzień przed wigilią wyjmuję z zamrażarki, a 24 już tylko podgrzewam
            > Akurat nie lubię zapachu smażeniny, więc wolę odgrzać, niż smażyć, chociaż wiem
            > , że inni smażą na bieżąco
            >
            ne traca w smaku i konsystencji? i jakie to ryby? i jakie dania z ryby?
            • dziunia.z.torunia Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 29.09.26, 14:40
              Kwestia gustu - nam smakuje

              A, różne, co tam kupię - zazwyczaj dorsz no i karp
              • cudko1 Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 29.09.26, 15:37
                dziunia.z.torunia napisała:

                > Kwestia gustu - nam smakuje
                >
                > A, różne, co tam kupię - zazwyczaj dorsz no i karp

                rozumiem ale jak je przyrządzasz o to mi chodzi smile
                • dziunia.z.torunia Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 29.09.26, 17:49
                  Tylko smażone - filety lekko rozmrożone z wierzchu,.przyprawiamy solą, pieprzem i oregano, obtaczamy w mące wymieszanej z bułka tartą, potem w jajku i na patelnię
                  Po wystygnięciu zamrażam
                  Ze świeżym karpiem, którego dzwonka kupuje już filetowane, tak samo
                  • kurt.wallander Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 30.09.26, 00:47
                    I jak to później podgrzewasz?

                    Przyznam, że nie chciałabym jeść takich smażonych ryb mrożonych i podgrzewanych.. Wolałabym w takim razie podać pieczoną lub duszoną w sosie. Duszoną mozna zrobić dzień wczesniej.
                    • dziunia.z.torunia Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 30.09.26, 20:22
                      W piekarniku albo na patelni, w zależności od ilości

                      "Przyznam, że nie chciałabym jeść takich smażonych ryb mrożonych i podgrzewanych"

                      OK, będę pamiętać
      • arwena_111 Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 29.09.26, 13:54
        masz jakieś fajne przekąski? Podrzuć przepisy smile
    • ritual2019 Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 29.09.26, 12:22
      taleze mam, potrzebuje jeszcze stol i krzesla

      Nie zlosliwie, nie masz stolu i krzesel?
      • cudko1 Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 29.09.26, 13:14
        ritual2019 napisała:

        > taleze mam, potrzebuje jeszcze stol i krzesla
        >
        > Nie zlosliwie, nie masz stolu i krzesel?

        na tyle osob nie tongue_out
        • ritual2019 Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 29.09.26, 13:38
          Ile osob?
          • cudko1 Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 29.09.26, 14:23
            potrzebuje na 10 - 12
            • ritual2019 Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 29.09.26, 16:41
              To sporo
    • alina460 Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 29.09.26, 12:28
      Jak już chcesz się tak poświęcić to weźcie se chociaż urlopy. Chłop ręce zaciera ze szczęścia, że 24.12 w pracy 😀
      • cudko1 Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 29.09.26, 13:22
        alina460 napisała:

        > Jak już chcesz się tak poświęcić to weźcie se chociaż urlopy. Chłop ręce zacier
        > a ze szczęścia, że 24.12 w pracy 😀

        moze i zaciera wink ale szczerze to nikt sie tego nie spodziewal, ja sprawdzilam dzis pracowy terminarz i zdziwienie, pisze do chlopa spradzil swoj i tu sie zdziwilismy jeszcze bardziej big_grin to pierwszy taki rok
        • angazetka Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 29.09.26, 13:26
          A Wigilia nie jest wolna od pracy?
          • cudko1 Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 29.09.26, 13:33
            angazetka napisała:

            > A Wigilia nie jest wolna od pracy?

            nie u mojego chlopa, u mnie tak
            >
            • paspartua Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 29.09.26, 15:24
              Od zeszłego roku Wigilia jest ustawowo wolna, ale może twój partner pracuje w jednym z zawodów których to nie dotyczy? Anyway 26.12 wypada w sobotę, więc będzie go można odebrać, tylko nie jestem pewna czy np. w twojej sytuacji możliwe jest to wcześniej, czyli 23.12? Może jakaś forumka podpowie, pewnie byś taką możliwością nie pogardziła😉 Podziwiam cię, nie cierpię organizowania przyjęć wykraczających poza grilla w ogrodzie
              • paspartua Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 29.09.26, 15:28
                A sorry, 23.12 już masz wolny, czyli 22 do odbioru - jeżeli to możliwe
              • cudko1 Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 29.09.26, 15:35
                paspartua napisała:

                > Od zeszłego roku Wigilia jest ustawowo wolna, ale może twój partner pracuje w j
                > ednym z zawodów których to nie dotyczy? Anyway 26.12 wypada w sobotę, więc będz
                > ie go można odebrać, tylko nie jestem pewna czy np. w twojej sytuacji możliwe j
                > est to wcześniej, czyli 23.12? Może jakaś forumka podpowie, pewnie byś taką moż
                > liwością nie pogardziła😉 Podziwiam cię, nie cierpię organizowania przyjęć wykr
                > aczających poza grilla w ogrodzie

                przepraszam nie usciclilam ze nadaje z uk (nie myslalam ze przy wigilijnym menu i rozkladzie gotowania tych potrwach to moze okazac sie istotne smile )

                ja kiedy baaardzo lubilam organizowanie imprez i gotowanie, potem znielubilam, a tym roku chce zrobic smile zapraszani zasluzyli po prostu na to smile
                • paspartua Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 29.09.26, 16:07
                  A to wszystko jasne, już myślałam, że jakiś Janusz Przedsiębiorca ci chłopa bezprawnie ciemięży😉 Ja nawet nie mam problemu z samą organizacją i potrawami, tylko cierpię na jakiś syndrom Gospodyni na Gorącym Krześle, nie potrafię nawet przy tym grillowym stole wysiedzieć spokojnie, ciągle mam wrażenie, że goście czegoś potrzebują, coś należy przynieść / zabrać, komuś czegoś dolać / dołożyć, a jak nie ma ochoty, natarczywie oferować alternatywę, po którą to natychmiast się podniosę, mimo braku wyrażonej przez ofiarę chęci.

                  Partner tego nienawidzi i nieraz warczy na mnie: „Siedź na dupie, jak będą czegoś chcieli, to sami sobie po to pójdą” i ma rację, bo zapraszamy wyłącznie gości tak bliskich i znanych od lat (3/4 to rodzina i sąsiedzi), że chodzą sobie po domu jak u siebie, niby o tym wiem, ale nie przeszkadza mi to terroryzować ich i siebie jakąś nerwicową nadgorliwością. Wyobrażam sobie taką organizowaną przez siebie Wigilię – prawdopodobnie w pewnym momencie goście wspólnymi siłami przywiązaliby mnie do krzesła.
    • mocca26 Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 29.09.26, 12:43
      Odkąd zaczełam planować wszystko idzie jak z płatkasmile Wczesniej robię pierogi, barszcz, bigos vege i świąteczny niewigilijny gulasz). Zamawiam/kupuję matjasy - w tym jeden gotowiec z mango-pozostałe (olej i smietana z jabłkiem) dzien przed. Dobrego łososia albo przywożę albo ktos mi przywozi). Ciasta przynosza goście, ja kupuję wczesniej awaryjny zapas słodyczy świątecznych typu czekolady z cynamomem, pomarańcze, mandarynki, itd)

      W dzień świąteczny to w zasadzie tylko sałaty, warzywa plus smażenie karpia dla dwóch osób.
    • heca007 Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 29.09.26, 12:51
      Ja teraz wigilii całej nie robię bo chodzimy do brata. Ale jak robiłam to była trochę składkowa wink Generalnie wszelkie pierogi, krokiety i uszka możesz zrobić wcześniej i zamrozić. Sałatki dzień wcześniej, galaretę podobnie. Kapustę postną to akurat nam teściowa przynosiła ale też spokojnie kilka dni przestoi w lodówce. Śledzie dzień wcześniej już nie mówiąc o piernikach suspicious
    • heca007 Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 29.09.26, 12:53
      Dzięki za ten wątek smile To mi przypomniało żeby sprawdzić kiedy otwierają sklep firmowy fabryki bombek wink
    • primula.alpicola Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 29.09.26, 15:40
      Może zamów po prostu?
      • cudko1 Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 29.09.26, 16:19
        primula.alpicola napisała:

        > Może zamów po prostu?

        gdybym miala dostep do jakis sprawdzonych zrodel, to z checia bym skorzystala, ale niestety nie mam, sa polskie restauracje, ktore oferuja swiateczny caterning, ale probowalam chociazby piergow w niektorych z nich, no i nie, byly nie smaczne, na co dzien tego nie mam ochoty jesc a co dopiero na swieta i jeszcze czestowac tym innych

        oferuja sie tez panie "krysie" na fb ale tych nie znam zupelnie wiec sie boje
    • bene_gesserit Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 29.09.26, 16:39
      O ile mogę ci coś podpowiedzieć - dziewczyny powyżej niemal wyczerpały temat - ważna jest logistyka zakupów. Czyli:
      - planujesz jadłospis z uwzględnieniem kto i co przynosi, noi trzeba też pamiętać o reszcie świat - w tym roku Wigilia jest w czwartek, więc będą 4 dni zamkniętych sklepow
      - planujesz kiedy i co kupić (soki i wody można kupić mięsiące wcześniej, niektóre warzywa też, z kolei inne mogą być nieosiągalne zaraz przed świętami (w mojej okolicy w trzech sklepach zabrakło ziemniaków, a po pieczarkach pozostało tylko wspomnienie).
      - planujesz, gdzie to przechować (warto sprawdzić prognozę pogody, jeśli będą mrozy jak w zeszłym roku, wiele rzeczy da się przechować na balkonie (chociaż mrozy szkodzą warzywom i owocom, oczywiście). Warto zawczasu wyjeść wszystko, co się da z zamrażalnika.
      - zaplanować front robót z podziałem na dni, i to najlepiej na piśmie, w zwięzłej tabelce
      - starać się, żeby wszystko przebiegło w miłej atmosferze i bez padania na nos. Jakby co, pros o pomoc, byle nie w ostatniej chwili. Nie ma nic gorszego, niż uchetana gospodyni z kwaśna miną
    • ritual2019 Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 29.09.26, 16:44
      10-12 osob, rozumiem ze to Polacy stad takie menu.
      Mnie by sie nie chcialo, wolalabym to zamowic lub isc do restauracji. Moze polska restauracja?
      Ja robie swieta w tutejszej tradycji, mniej roboty , zdecydowanie
    • raczek47 Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 29.09.26, 16:51
      Na pewno na początku listopada powinnaś zarobić ciasto na forumowy piernik.
    • novembre Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 29.09.26, 20:56
      Sledzie w oleju
      Ryba po grecku
      Kapusta z grzybami
      Lazanki z kapusta
      Barszcz
      Oprocz salatek wydaje mi sie, ze wszystko mozesz przygotowac wczesniej i na raty. A nie da rady wyzebrac chociaz dnia urlopu? Bylabys spokojniejsza.
    • irma223 Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 30.09.26, 02:15
      Normalnie. Pierogi i uszka robisz wcześniej i mrozisz.
      Nawet karpia usmażonego da się zamrozić. Piernik i tak pieczesz kilka tygodni wcześniej, on musi i tak sobie poczekać. No, makowiec jednak trzeba upiec "na ostatnią chwilę". To samo chałkę do ryby. Barszcz kisisz z początkiem grudnia, ale gotujesz w samą Wigilię. Grzybowej też za wcześnie nie przygotujesz. Kompot w dniu Wigilii. Keks może być troszkę wcześniej, ale na pewno nie może tygodniami stać. Ryby na zimno musisz przygotować na ostatnią chwilę. Natomiast już na same Święta jeśli robisz nadziewanego kurczaka, indyka, kaczkę, gęś czy co tam, to możesz przygotować wcześniej i zamrozić. Ale jak zamrozić w całości i jak potem to ładnie w całości rozmrozić i odpiec, to już by była sztuka.
      • mysiulek08 Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 30.09.26, 03:54
        makowiec na kruchym spodzie ( nie zawijany) mozna upiec wczesniej
        sledzie w oleju czy innych zalewach tez moga sie 'przegryzac', a takie z oleju zrobic w smietanie to chwila
        kapusta z grzybami dobrze sie mrozi
        • mysiulek08 Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 30.09.26, 07:40
          a i makowiec zawijany tez sie dobrze mrozi, tylko bez lukru czy innej polewy
          • cudko1 Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 30.09.26, 08:13
            mysiulek08 napisała:

            > a i makowiec zawijany tez sie dobrze mrozi, tylko bez lukru czy innej polewy
            >
            no akurat ciasta kupie, mam sprawdzone od kilku lat miejsce, wiec tu luzik, zastanawiam sie nad piernikiem, ale nigdy nie pieklam uncertain u mnie w domu nie bylo takiej tradycji,

            jakis sprawdzony przepis?
            • mysiulek08 Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 30.09.26, 19:33
              pewnie ematki poleca staropolski ale ja nie nastawiam i nie pieke, raz, ze nie przepadamy, dwa, ciasto potrafi sie zepsuc, trzy zawalidrogi w lodowce nie potrzebuje

              piernikowo pieke lebkucheny i pierniczki norymberskie, to moze sobie lezec i czekac

              a jak chcesz bezawaryjny piernik, to ketrzynski z gotowca 🙂, tak! z gotowca, podrasowany miodem,orzechami, jak ja za nim tesknie🙁
    • kitty4 Re: Świątecznie – no to wpadłam :P 01.10.26, 07:43
      Moze nie podpowiem co gotuje, bo to jest mniej więcej jednostajna lista i nie ma tam prawie nic świątecznego, ale w maju zakończyłam kupowanie prezentów gwiadkowych. Znaczy się osobiste dziecięcia dostaną przelew, bo są już na tym etapie, a reszta to co kupiłam wcześniej. Jest mi z tym dobrze, bo nie będzie stresu, więcej wydanych pieniędzy. jupi !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka