Smutne święta

21.12.04, 17:36
Dopadło i nas sad przyszedł niespodziewanie kryzys finansowy.
Mąż wzioł zaległą wypłate (bodajże za pażdziernik)w wysokości 1000zl.
Zrobiłam opłaty i zostało 200zl a tu święta zbliżają się dużymi krokami. I
jak tu świętować i cieszyć się z narodzin Pana?
Choinka nie kupiona, zakupy nie zrobione, ja chyba popadam w przygnębienie
(boje się "rozmienić" te 200zl bo wtedy to wiadomo.

Jestem zła na pracodawce, że nie dba o swoich pracowników, że zawsze trzeba
niemal się prosić o zarobione pieniądze (ok 12 h dziennie pracy), że taka
sytuacja nie jest pierwszy raz (w tamtym roku było to samo- wypłacone zostało
pół wypłaty 3 dni przez ŚW. B.N ).
Szkoda, że "szanowny" P. nie może tego przeczytać

Pocieszamy się z mężem, że już koniec miesiąca, że może ok 5 będzie wypłacona
zaległa reszta. Pocieszamy się jak możemy bo inaczej to przyjdzie zwariować.

Swięta świętami, czas radości a mi strasznie smutno.
Eh życie.
    • joanna35 Re: Smutne święta 21.12.04, 18:36
      Trzymam kciuki za poprawę sytuacji finansowej i życzę, mimo wszystko, wesołych,
      pogodnych Świąt w miłej, rodzinnej atmosferze. Pozdrawiam cieplutko. Joanna
      • kalina_p Re: Smutne święta 21.12.04, 19:21
        E...ja tez w dolku przez brak pieniedzy.Mam teraz 30zl i nie wiadomo, co dalej.
        Pewnie pozyczymy cos jutro ale potem tzreba oddac a wplywy opoznione. A mialo
        byc tak fajnie, prezenty (chociaz jakies drobiazgi!) zapakowane pod
        choinka...no nic, najwazniejsze, ze wszyscy zdrowi, to nasze pierwsze swieta we
        trojke w koncu!
        Pozdrawiam, trzymaj sie!!!
    • mamadwojga Re: Smutne święta 22.12.04, 10:25
      Pamiętam takie Święta kilka lat temu. Pracodawca zalegał z wypłatą TRZY
      MIESIĄCE. W lodówce miałam tylko 5 paczek kupionej na promocji margaryny a w
      chlebaku czerstwy chleb sprzedawany taniej w pobliskiej piekarni. Wstyd mi było
      się przyznać rodzicom że tak u nas biednie. Na szczęście na święta pojechaliśmy
      do rodziców, a jako prezenty daliśmy im odcisk rączki naszej córci. Na nic
      innego nie było nas stać.
      Potem udało się mężowi zmienić pracę i te święta są już nieporównywalnie
      weselsze (choć z kasą jest średnio jak u wszystkich).
      Życzę Wam dużo miłości i wsparcia wzajemnego. Z pewnością dla Was też
      nadejdą "tłuste" lata.
      • miriam_b Re: Smutne święta 22.12.04, 10:37
        u nas nie lepiej by było....gdyby nie rodzice...mój chłop zmienił pracę
        przymusowo...i dostaje 800 zł(z wyższym wykszt.)z czego 300 idzie na jego
        alimenty,ja na szczęście też dostaję 300 zł alimentów więc się wyrównuje...ale
        z jego pensji 500 zł..to na gaz do pracy,na cały miesiąc z mojej pensji
        większość kredyty,raty i przedszkole!!!gdyby nie rodzice pewnie nie mielibyśmy
        co jeść ale z nimi mieszkamy więc nawet karpia nie muszę kupować..aż strach
        pomyśleć co będzie kiedyś....
    • aga_olivka Re: Smutne święta 22.12.04, 11:12
      Słuchaj,ja chciałabym Ci pomóc jeżeli chodzi o prezent dla dziecka.Npisz mi w jakim wieku jest dziecko i co mniej więcej chciałoby dostać.Napisz do mnie na:Agnieszka_pastuszka@wp.pl.Czekam.
    • ivia Re: Smutne święta 22.12.04, 12:02
      U nas też święta nie lepsze, wypłata będzie dopiero po świętach, a i tak nic z
      niej nie zostanie bo kredyt i opłaty, mąż od 11 miesięcy bez pracy, troje
      dzieci na utrzymaniu. Na Święta mam 70 zł pożyczone z firmowej kasy. Nie
      usprawiedliwiam się, bo wiem dlaczego tak jest, parę lat temu
      przeinwestowaliśmy i teraz są tego skutki, nie zakładaliśmy utraty pracy
      żadnego z nas. Ale cieszę się, że przynajniej dzieci zdrowe, wigilia u teściów,
      ja może upiekę jakiś placek. Zawsze tak nie będzie, za rok będzie lepiej, musi.

      A co do niewypłaconych wynagrodzeń, to może coś się zmieni w nowym roku, bo
      wchodzą zmiany do ustawy o podatku, i pracodawca nie będzie mógł zaliczyć do
      kosztów niewypłaconych wynagrodzeń, więc będą musieli płacić.

      Życzę Ci spokojnych Świąt Bożego Narodzenia
      Ivia
      • justinka_27 Re: Smutne święta 22.12.04, 12:25
        No to widzę,że nie tylko u nas kiepsko sad((
        Niemąż pracował na czarno,zarabiał nie najgorzej,szkoda że tylko na papierze w
        swoim notesie,gdzie zapisywał godziny i ile powinien
        dostać.Zrezygnował,pieniędzy nie odzyskał i teraz po kilku miesiącach pracę
        znalazł,ale pierwsza wypłata po świętach.Mama nie poratuje bo też nic na święta
        nie dostała.
        A alimentów nie dostałam,bo tatuś musiał zapłacić raty za telewizor i rachunki
        za telefon...rozbrajające...i może??? uda mu się coś załatwić żeby mi dać przed
        świętami.
        Pozdrawiam i zyczę mimo wszystko udanych świąt,trzymajcie się,na pewno będzie
        lepiej i jeszcze będzie mnóstwo wesołych świąt wink))
    • zaneta21 Re: Smutne święta 22.12.04, 12:41
      Na początek chciałabym Was bardzo serdecznie i goraco pozdrowic.Wierze ze za
      rok bedzie o wiele lepiej---musibyc
      U Nas mimo ze finanse jak narazie ok to i tak te swieta beda najsmutniejsze od
      wielu lat --niestety
      Jeszcze raz pozdrawiam i zycze mimo wszystko aby te swieta były
      (przedewszystkim) rodzinne i zdrowe
      • jasmina251 Re: Smutne święta 22.12.04, 13:27
        nO TO JA DOŁĄCZAM DO GRONA kiepskich pod względem finansowo świąt
        Cieszmy się zdrowiem dzieci i naszym
        Zyczę Wam i sobie aby nasze następne Święta były bogatsze ale przede wszystkim
        radosne i zdrowe
        Pozdrawiam Justyna
    • burza4 Re: Smutne święta 22.12.04, 13:29
      przykro że masz tak minorowy nastrój przed świętami. Nie dziwię się także, że
      jesteś zla na pracodawcę. ale moze to nie jego wina? może jemu tez ktos nie
      zapłacił? wspominam o tym, bo kolega, który prowadzi firmę, ostatnio pozyczał
      kasę po znajomych bo nie miał na pensję dla pracownikow... kontrahent spóznia
      się drugi miesiąc z płatnością i zostawił mu pustkę w kasie... więc nie zawsze
      jest to zła wola pracodawcy. Dramat malych firm polega na tym, że nie można
      ściągnąć nalezności, wszyscy płacą z opóźnieniem i wielu pracodawców miewa
      problemy z wypłatami - nie zawsze z własnej winy.

      Mam nadzieję, ze mimo wszystko święta będą "świąteczne". W końcu mogą być
      skromne, ważniejsze - z kim się je spędzasmile
    • marianka15 Re: Smutne święta 22.12.04, 20:48
      Dzisiaj dzieląc się opłatkiem w pracy, wielokrotnie słyszałam, że po latach
      chudych z pewnością przyjdą tłuste - w związku z tym należy mieć nadzieję, że
      będzie lepiej...
      Życzę cieplutkich - może nie najbogatszych - ale rodzinnych Świąt!
      • krasulas Re: Smutne święta 22.12.04, 21:03
        Dziewczyny - strasznie smutno zrobiło mi się na duszyczce po tej lekturzesad Ja
        z całego serducha dołączam się do świątecznych życzeń - aby rodzina i miłość
        wspomogły Was w trudnych chwilach. I mimo wszystko pragnę, abyście wszystkie
        zaznały choć troszeczkę radości w ten świąteczny weekend. Ładnie jedna z e-mam
        napisała o latach tłustych i chudych. Wierzmy w to wszystkie - ta wiara może
        nas wzmocni!!!
    • bozenka12 Re: Smutne święta 23.12.04, 00:43
      Witajcie. W zeszlym roku niedlugo przed swietami moj maz stracil prace. Ja
      wtedy tez nie pracowalam. Wydawalo mi sie to wszystko tragedia. Swieta jakos
      przebiedowalismy a tuz po swietach moj mlodszy, wtedy roczny ,synek sie
      rozchorowal. Wyladowal w szpitalu z podejrzenie zapalenia opon mozgowych. Wtedy
      dopiero zrozumialam znaczenie slowa "tragedia" .Na szczescie bylo to tylko
      okropne przeziebienie, ktore szybko minelo. W tym roku finanse sa o wiele
      lepsze, ale ja i tak modle sie tylko o zdrowie, bp pieniadze nie az tak wane
      jak sie wydaje. Ale pewnie lepiej je miec niz nie miec...pozdrawiam i zycze
      zdrowych Swiat
      bozena
    • alcoola Re: Smutne święta 23.12.04, 11:44
      A ja nie mam problemów finansowych, możemy sobie pozwolić na bardzo wystawne
      święta, kosztowne prezenty itp. I co z tego? Czytam Wasze smutne posty, że nie
      macie kasy, że tylko wzajemna miłość pozwala Wam jakoś tam cieszyć się ze
      Świąt. TYLKO???? Ja już tego nie mam. Zasiądziemy z mężem przy suto
      zastawionym stole jako obcy ludzie, miłość się skończyła, odegramy tylko przed
      rodziną teatrzyk p.t. Szczęśliwe małżeństwo. A gdy rodzice wyjdą, rozejdziemy
      się bez słowa każde do swojego pokoju... A on będzie ukradkiem dzwonił do
      niej....
      Naprawdę oddałabym całą kasę za to żeby znów poczuć się kochaną.
    • kachwi1 Re: Smutne święta 23.12.04, 14:08
      ech, na pewno zaraz na mnie naskoczycie, ale wiecie co, jak u mnie był taki
      kryzys finansowy, dzieciak mały, brak pracy itd., to kurcze nie śnił mi się
      internet.
      • joasiiik25 Re: Smutne święta 23.12.04, 14:19
        kachwi1 napisała:

        > ech, na pewno zaraz na mnie naskoczycie, ale wiecie co, jak u mnie był taki
        > kryzys finansowy, dzieciak mały, brak pracy itd., to kurcze nie śnił mi się
        > internet.
        _______________________________________________________
        dziwne masz poglady na swiat co necik ma wsp[olnego z chwilowym kryzysem
        finansowym? mamcia pisze chyba o "przedswiatecznym" brakiem gotowki
        spowodowanym niewyplaceniem calego wynagrodzenia.
        • kachwi1 Re: Smutne święta 23.12.04, 14:35
          chodzi o to, że gdybym ja była w takiej sytuacji, cytuję z poprzednich postów:
          " kredyty, mąż bez pracy, dzieci na utrzymaniu, liczę na pomoc finansową mamy,
          nie mam na święta bo eks nie zapłacił alimentów" no to wybacz, ale wtedy
          internet byłby dla mnie luksusem. i wiem, o czym mówię, bo nie zawsze było
          różowo. po prostu gdybym ja nie miała na świąteczne prezenty, to w życiu nie
          przyszłoby mi do głowy siedzieć w necie i pisać, jak to mi źle, tylko
          schowałabym moją dumę i studia do kieszeni i poszłabym myć u kogoś okna. dla
          mnie dziwne poglądy to właśnie użalanie się: o rany, jak ci współczuję, jak ci
          źle, nie masz pieniędzy, jak ty sobie poradzisz, idź posiedź trochę w
          internecie, może to ci humor poprawi. to jest dla mnie dziwne.
          • joasiiik25 Re: Smutne święta 23.12.04, 14:37
            smile zrozumialam
    • lidka_mm Re: Smutne święta 25.12.04, 13:18
      ja troszkę z innej beczki... są swieta... super sprawa, u nas z kasą sie nie
      przelewa , ale jakoś sobie radzimy .. przecież trzeba , na szczęscie oboje mamy
      pracę.. i teraz czekamy na maluszka , który przyjdzie na świat dopiero w maju,
      więc rodzicami już tez niedługo będziemy smile. Problem polega na czyms zupełnie
      innym... Swieta skromne , prezenty też, bo nie to teraz wazne, mamy nawet
      malutką choineczke koło kompa... (mieszkanie 31 metrów) i z jednej strony
      cieszę sie , bo mam dach nad głowa zasiadałam do stołu z kochanymi ludźmi i
      było miło, Ale Świeta to nie tylko wigilia, a dziś... dziś jestem sama jak
      palec, i wiem że tak być musi, poniewaz mój Miś mam własnie taka pracę... Dziś
      znów wyszedł na służbę 12 godzin a ja zostałam sama, mieszkanie jest srednio
      posprzatane bo jesteśmy w trakcie remontu( i na to idze większośc cudem
      odłożonej gotówki)i szczerze mówiąc chce mi się płakać... nic to ... zaraz
      wezme się z a przygotowanie jaiegoś pysznego obiadku.. zeby chociaż w miarę
      świątecznie zrobiło sie koło 19.00 jak już bedziemy razem.. a teraz czekam...
      Dla odmiany .. jutro wieczór bede miała samotny. Na całe szczeście w tym roku
      poraz pierwszy od 6 lat mozemy spedzić razem sylwestra.. bo Miś w końcu ma
      wolne... Takie to moje małe smutki.. i chyba wiekszości kobiet . które mają
      mężow w służbach mundurowych..

      Pozdrawiam serdecznie i zyczę Wesołych świąt
Inne wątki na temat:
Pełna wersja