sakada
21.12.04, 23:59
Wątek przyznam od razu nieco z przymróżeniem oka. Jednak fakt pozostaje
faktem - ustawa (nie wspominając o zwykłej ludzkiej przyzwoitości) nakazuje
przynajmniej humanitarne (podkreślam) mordowanie zwierząt. Gdy widzę na
targach, w sklepach - te ryby (też zaznaczam czują ból, strach) jedna na
drugiej, potem siatka, reklamówka, brak tlenu... KOSZMAR. Później wanna -
toporek i na wigilijny stół. Święta są super, ale jak to mówią: nie dla
zwierząt. Na moim wigilijnym stole Karp nie zagości. Jeśli już zabijamy
zwierzęta (czego nie potępiam, bo rozumiem) to przynajmiej zapewnijmy im
bezbolesną śmierć. Tylko patrząc w około jakoś nie wierzę, że to się może
kiedykolwiek udać....