DO ŚMIECHU..dostałam dziś poczta :D

20.01.05, 10:05
Wypracowania
>
> >
>
> > 1. A do kotletów była sałata, którą mamusia przyprawiła potem.
>
> > 2. Wojski przyłożył ucho do ziemi i usłyszał tupot niedźwiedzich kopyt.
>
> > 3. Robak, ratując Tadeusza, strzelił do niedźwiedzia, który nie
>
> wiedział,ze
>
> > jest jego ojcem.
>
> > 4. Rycerze urządzali teleturnieje.
>
> > 5. ..było ich tysiące, a nawet setki.
>
> > 6. Pan Dulski był sterylizowany przez żonę.
>
> > 7. Tatarzy jeździli konno i pieszo.
>
> > 8. Boryna był teściem żony syna Antka Hanki.
>
> > 9. Ludwik XIV był samolubem. Twierdził, ze Francja to ja.
>
> > 10. W odróżnieniu od innych zwierząt ptaki mają nakrapiane jaja.
>
> > 11. Biesiadowali przy suto zastawionych stolcach.
>
> > 12. Po jednej stronie rynku naszego miasteczka stoi kościół, po drugie
>
> > jstronie ratusz, a dookoła wybudowano same nowe domy publiczne.
>
> > 13. Meteorolodzy wychodzą trzy razy dziennie oglądać swoje narządy.
>
> > 14. Rodzicami Żeromskiego byli Józef i Wincenty Żeromscy.
>
> > 15. Anielka mimo zakazu ojca kolegowała się z Magdą i świniami.
>
> > 16. Kangur ma łeb do góry, dwie krótkie przednie kończyny, dwie tylne
>
> > długie, a w worku ma brzuch na małego i długi ogon.
>
> > 17. Jej córeczka Ania uśmiechnęła się pod wąsem.
>
> > 18. Straszne były te krzyżackie mordy.
>
> > 19. Bandyci wpadli do sklepu i wymordowali samoobsługę.
>
> > 20. Kiedy Adam Mickiewicz zawiódł się na kobiecie,wziął się za Pana
>
> > Tadeusza.
>
> > 21. Przedstawicielem materializmu był Demokryt z Abwehry.
>
> > 22. Górnik pogłaskał konia po głowie i cicho zarżał.
>
> > 23. Faraona nosili w lektyce, a poddani padali mu na twarz.
>
> > 24. Środkiem płatniczym w Rosji są wróble.
>
> > 25. Królik posiada głowę, uszy i linienie.
>
> > 26. Strażacy śpią w kalesonach i maja tam dzwonki alarmowe.
>
> > 27. Wiedział, że w okularach jest mu do twarzy, dlatego nosił je zawsze w
>
> > kieszeni.
>
> > 28. Niektórzy Murzyni chodzą poubierani w nago.
>
> > 29. Admirałowie są ubrani w marynarki wojenne.
>
> > 30. Szlachta w "Panu Tadeuszu" była bardzo gościnna, bo jak przyjechał pan
>
> > Tadeusz na koniu, to o nic się go nie pytano, tylko dano mu siana.
>
> > 31. Królik jest tak oddany swym małym, ze wyrywa sobie klaki sierści z
>
> > brzucha, żeby wyścielić im gniazdo. Który ojciec rodziny zdobyłby się na
>
> > to?...
>
> > 32. Jest nas dziewięcioro rodzeństwa, a oprócz tego tatuś pracuje dorywczo
>
> > jako monter.
>
> > 33. Ręka tego człowieka była zimna, jak ręka węża.
>
> > 34. Służący doił krowę nad stawem, a w wodzie wyglądało to odwrotnie.
    • marzena75 Re: DO ŚMIECHU..dostałam dziś poczta :D 20.01.05, 10:08
      karinka17 napisała:

      > Wypracowania
      >> > > 3. Robak, ratując Tadeusza, strzelił do niedźwiedzia, który nie
      > >
      > > wiedział,ze
      > >
      > > > jest jego ojcem.
      > >
      >

      Rozwaliłaś mnie, siedzę i płaczę
      big_grin))))))))
      • ewa2233 Re: DO ŚMIECHU..dostałam dziś poczta :D 20.01.05, 10:12
        zacytuję: "popłakałam się ze śmiechu" smile)))))
        -----------------------------
    • wegatka Harry Poter i Magiczna Emerytura 20.01.05, 10:49
      Skoro macie już takie dobre humory to pośmiejcie się jeszcze trochę -
      zapożyczone z forum humorum:
      img129.exs.cx/img129/4706/harrypotermagicznaemerytura4av.jpg
    • iwles :D:D:D:D:D.......... 20.01.05, 11:15
      Całe szczęście, że nam sieć w pracy "powaliło", bo nie dałabym rady się skupić
      i poważnie popracować.
      smilesmilesmile
      A ten tata poświęcający swe kłaki z brzuszka dla dobra dzieci............ smilesmilesmile

      O, Matko - wracam dalej do czytania humorum smile

    • milarka Humor z teleturniejów :-)))))))) 20.01.05, 12:08
      Teleturniej "Jeden z dziesieciu":

      Pytanie: - Głowni bohaterowie "Nocy i dni"
      Odpowiedź: - Jan i Bogumił
      Sznuk: - To byłoby takie nowoczesne małżenstwo...

      Pytanie (kategoria powiedzenia i przysłowia):
      Prosze dokonczyć. - Goły jak Świety...?
      Odpowiedź: - Mikołaj...

      - Jak nazywa sie mężczyzna którego żona wyjechała na wakacje?
      [odp: słomiany wdowiec]
      Odpowiedź jednego z graczy: - Rogacz

      - Ile w jezyku polskim rozróżniamy przypadków w liczbie pojedynczej, a
      ile w liczbie mnogiej?
      - Tyle samo

      Sznuk: Znajduje sie w spodniach i na świadectwie?
      Zawodniczka: PAŁA!
      Sznuk: Hmm...to też, ale chodziło nam o pasek


      Familiada

      Pytanie: Dokąd rodzice nie zabierają ze sobą dzieci?
      Odp.: Do agencji towarzyskiej.

      Pytanie: Jaka może byc bańka?
      Odp. 1: Mydlana (braaaaawo)
      Odp. 2: Banka na mleko (braaaaawo)
      Odp. 3: Banka wstanka, taka zabawka.

      - Nazwa przylądka?
      - Przylądek Zdrój.

      Pytanie: - Wymien zwierze w paski...
      Odpowiedź: - Biedronka!
      • mamastasia Uwagi przy instrukcjach obsługi :)))) 20.01.05, 12:40
        Własnie to dostałam pocztą! Dobre!
        Mam tez uwagi przy instrukcjach obsługi:

        Na wiertarce: "Nie stosowac jako wiertarki do zebow".

        Na termometrze lekarskim: "Po uzyciu rektalnym nie uzywac oralnie".

        Na swieczkach urodzinowych: "Nie uzywac jako stoperow dousznych oraz do innych
        celow wymagajacych wprowadzenia w otwory ciala".

        Na szczotce klozetowej: "Nie uzywac do higieny ciala".

        Na takich woreczkach z powietrzem do wypelniania k
        artonow: "Nie uzywac jako zabawek, poduszek lub do plywania"

        Na mikserze: "Podczas uzycia nie usuwac jedzenia z miksera"

        Na plugu do odsniezania: "Nie uzywac na dachu".

        Na skuterze dla dzieci: "Produkt porusza sie podczas uzycia".

        Na taczce: "Nie nadaje sie do jazdy po autostradzie".

        Na tekturowej zaslonce przeciwslonecznej na przednia szybe w samochodzie: "Nie
        uzywac podczas jazdy".
        (Sam taka zaslonke widzialem. Napis jest od tylnej strony, zeby byl widoczny dla
        kierowcy)

        Na kasecie z tonerem do drukarki: "Nie jesc tonera"

        Na opakowaniu haczykow do lowienia ryb: "Polkniecie jest szkodliwe".
    • koleandra Re: DO ŚMIECHU..dostałam dziś poczta :D 20.01.05, 12:49
      1. Na woreczku Fritos: "Możesz być zwycięzcą! Udział w konkursie nie wymaga
      zakupu. Szczegóły wewnątrz." (najwyraźniej oferta skierowana do złodziei
      sklepowych).
      2. Na deserze Tiramisu, na spodzie pudelka: "Nie odwracać do góry dnem." (oho!
      Za późno!)
      3. Pudding f-my Marks & Spencer: "Produkt będzie gorący po podgrzaniu."
      (niesamowite jak to się dzieje, nieprawdaż?)
      4. Na pudelku od żelazka Rowenta: "Nie prasować ubrań na ciele." (ileż można w
      ten sposób zaoszczędzić czasu!)
      5. Na leku przeciw kaszlowi dla dzieci: "Nie prowadzić samochodu ani nie
      obsługiwać urządzeń mechanicznych po zażyciu preparatu." (ile to mniej by było
      wypadków budowlanych gdyby te 5-letnie dzieci nie obsługiwały dźwigów)
      6. Na tabletkach nasennych Nyto: "Uwaga: może powodować senność" (taką mam
      nadzieję...)
      7. Na większości pudelek lampek choinkowych: "Wyłącznie do użytku w
      pomieszczeniu zamkniętym lub na zewnątrz." (a jest jeszcze jakaś inna
      możliwość ?)
      8. Na japońskim robocie kuchennym: "Nie używać w celu innego użycia." (nie
      sposób się z tym nie zgodzić)
      9. Na orzeszkach ziemnych Sainsbury's: "Uwaga: zawiera orzeszki!" (przerywamy
      program w celu nadania tej ważnej wiadomości)
      10. Na pudelku orzeszków podawanym na liniach lotniczych American
      Airlines: "Instrukcja: 1. Otworzyć pudełko, 2. Jeść orzeszki" (3.Latać liniami
      Delta)
      11. Na kostiumie Supermana dla dzieci: "Włożenie tego kombinezonu nie umożliwi
      ci latania" (ktoś wytoczył im proces czy co?)
      12. Na szwedzkiej pile mechanicznej: "Nie zatrzymywać łańcucha za pomocą rak
      bądź genitaliów." (czyżby ktoś próbował?)
    • koleandra Jak nauczyć Anglika przeklinać po polsku? 20.01.05, 12:50
      Jak nauczyć Anglika przeklinać po polsku:
      - Tea who you yeah Bunny
      - Scotch me tea who you
      - Odd Pear Doll She
      - Dee May She
      - Tea Story Who You
      - Yes Tess Q Tess
    • koleandra Re: DO ŚMIECHU..dostałam dziś poczta :D 20.01.05, 13:09
      Pewne małżeństwo wskutek wypadku znalazło się na
      bezludnej wyspie. Przebywali tam już kilka lat, aż
      pewnego dnia fale wyrzuciły na brzeg młodego
      mężczyznę. Nowy rozbitek i żona od razy wpadli
      sobie w oko, jednak nie było mowy o żadnym intymniejszym
      kontakcie, gdyż w pobliżu zawsze był mąż kobiety,
      dlatego też musieli opracować sprytny plan. Mąż ów,
      swoją drogą, też był zadowolony z nowego towarzysza
      niedoli, w swej bystrości obliczył bowiem, że zamiast
      dwóch 12-godzinnych zmian na wybudowanej przez rozbitków
      wieży, można będzie ustanowić trzy zmiany 8-godzinne.
      Do pierwszej zmiany zgłosił się na ochotnika "nowy".
      Tymczasem małżeństwo wzięło się do rozpalania ogniska.
      Najpierw zaczęli układać krąg z kamieni. W tym momencie
      z góry dobiegł głos: "Ej, bez seksu tam proszę!". Na to
      para z dołu: "Ależ my nic nie robimy!".
      Po chwili para zaczęła układać w kamiennym kręgu kawałki
      drewna. I znowu z góry dobiegło głośne: "Ej, bez seksu
      tam proszę!". A para znowu: "Ależ my nic nie robimy!".
      Później małżeństwo zabrało się do układania na drewnie
      liści palmowych. "Nowy" z góry na to: "Ej, mówiłem
      BEZ SEKSU". A małżeństwo jeszcze raz: "Ależ my nic nie robimy".
      Po ośmiu godzinach na wieżę udał się mąż. Ledwie doszedł
      na górę, spojrzał w dół i pomyślał: "Kurczę, stąd faktycznie
      wygląda, jakby się bzykali"..
    • nitka111 Re: DO ŚMIECHU..dostałam dziś poczta :D 20.01.05, 14:50
      Hihihihi, ale trudno ładnie śmiać się jedząć.
      Ciao Darwin:
      Pyt.: Czyja była szkapa w nowelce Konopnickiej?
      Odp.: Bolesława Prusa
    • ewis Re: DO ŚMIECHU..dostałam dziś poczta :D 20.01.05, 21:08
      Teksty z wypracowań - rewela smile))))
    • kawad Re: DO ŚMIECHU..dostałam dziś poczta :D 20.01.05, 22:23
      To ja dołożę z tegorocznych próbnych matur z j. polskiego (czytałam to
      osobiście).
      1. Kochanowski rozpaczał po śmierci córki bo nie wiedział gdzie jest ale jego
      przyjaciel Leśmian powiedział mu, że jest w niebie. (trzeba było porównać Tren
      z wierszem Leśmiana).
      2. Trzeba było podać polski wyraz odpowoadający wyrazowi zapożyczonemu.
      I tak:
      -reumatyzm to : gościniec, kolkusz (to nie moja literówka, tak było), choroba
      na zmianę pogody, choroba ze starości, cierpienie
      - alienacja - telewizor (NAPRAWDĘ!!!!!!), obcowanie, uosobienie
      - frustracja - telefon (NIE ZMYŚLAM!!!!!!!!)
      3. Jeden z "geniuszy" zapytał: A gdzie są obrazki bo ja nie wiem jak to zrobić
      (chodziło o porównanie wierszy, o których pisałam wyżej)
      4. Inny "geniusz" przeglądając słownik poprawnej polszczyzny: Ty nie ma
      wyjaśnionych skrótów i nie ma spisu treści ani z przodu ani z tyłu. (śmiać się
      czy płakać? Ja płakałam ze śmiechu)
      Może dodam, że działo się to w liceum sportowym. To trochę wyjaśnia sprawę smile
      • ms78 Re: DO ŚMIECHU..dostałam dziś poczta :D 21.01.05, 07:46
        Fragmenty dialogów z sal sądowych. Nagrane i opublikowane
        > przez reporterów
        > sądowych:
        >
        > Pytanie: Kiedy są Pana urodziny?
        > Odpowiedź: 15 lipca.
        > P: Którego roku?
        > O: Każdego roku
        >
        > P: Ta amnezja ogranicza całkowicie Pana zdolność do
        > zapamiętywania?
        > O: Tak.
        > P: W jaki sposób się ona objawia?
        > O: Ja zapominam.
        > P: Pan zapomina. A może nam Pan podać jakiś przykład czegoś co
        > Pan zapomniał
        > w tej sprawie?
        >
        > P: Ile lat ma Pani syn, ten, który z Panią mieszka?
        > O: 38 albo 35, stale mi się myli.
        > P: Jak długo on już z Panią mieszka ?
        > O: Będzie 45 lat.
        >
        > P: Co powiedział Pani mąż tamtego poranka, jak sie Pani
        > obudziła?
        > O: On powiedział: "Gdzie ja jestem Cathy ?"
        > P: Dlaczego to Panią tak zdenerwowało?
        > O: Ja mam na imię Susan.
        >
        > P: No więc Panie Doktorze, czy to nie jest tak, że jak
        > człowiek we śnie
        > umrze, to zauważy to dopiero jak się obudzi?
        >
        > P: Pani najmłodszy syn, ten 25-letni, w jakim jest wieku?
        >
        > P: Był Pan obecny przy tym, jak zrobiono Panu zdjęcie?
        >
        > P: Poczęcie dziecka nastapiło więc 8 sierpnia?
        > O: Tak.
        > P: Co Pani w tym czasie robiła?
        >
        > P: Jak zakonczyło się Pani pierwsze małżeństwo?
        > O: śmiercią.
        > P: Czyją śmiercią?
        >
        > P: Może Pani opisać tę osobę?
        > O: On był średniego wzrostu i miał brodę.
        > P: Czy to była kobieta, czy mężczyzna?
        >
        > P: Panie Doktorze ilu autopsji dokonał Pan na zwłokach?
        > O: Wszystkie moje autopsje dokonuję na zwłokach.
        >
        > P: Na wszystkie pytania musisz odpowiedzieć słownie, OK? Do
        > której szkoły
        > chodziłeś?
        > O: Słownie.
        >
        > P: Przypomina sobie Pan o której zaczął Pan autopsję?
        > O: Autopsję zacząłem o godzinie 8:30 .
        > P: Czy Mr. Denningten był wtedy martwy?
        > O: Nie, siedział na stole i dziwił się, dlaczego dokonuje na
        > nim autopsji...
        >
        > P: Czy ma Pani kwalifikacje, aby oddać próbę moczu?
        >
        > P: Panie Doktorze, zanim rozpoczął Pan autopsję, zbadał Pan
        > puls?
        > O: Nie.
        > P: Zmierzył Pan ciśnienie?
        > O: Nie.
        > P: Sprawdził Pan oddech?
        > O: Nie.
        > P: A więc jest możliwe, że pacjent jeszcze żył, kiedy
        > dokonywał Pan
        > autopsji?
        > O: Nie.
        > P: Jak może być Pan tak pewny, Panie Doktorze?
        > O: Ponieważ jego mózg stał w słoju na moim stole.
        > P: Ale czy pomimo to, mogło być możliwe, że pacjent był
        > jeszcze przy życiu?
        > O: Tak, było możliwe, że jeszcze żył i praktykował gdzieś jako
        > adwokat...
        >
        > P: Jak daleko od siebie były auta w momencie kolizji?
        >
        > P: I co się stało potem?
        > O: Powiedzał: Muszę Cię zabić, bo mógłbyś mnie rozpoznać.
        > P: I zabił Pana?
        >
        > P: Jestem pewien, że jest pan uczciwym i inteligentnym
        > człowiekiem...
        > O: Dziękuję. Gdyby nie obowiązywała mnie przysięga,
        > odwzajemniłbym
        > komplement.
        >
        > P: Ile razy popełniał pan samobójstwo?
        > O: Tak ze cztery razy.
        >
Inne wątki na temat:
Pełna wersja