Dodaj do ulubionych

Pytanie o celowość basenu dla maluszków?

31.01.05, 18:16
Tylko, nie krzyczciesmile, żebym w wyszukiwarce poszukała. Szukałam, mało mismile.
Dziewczyny, poradźcie, Lekarka wspomniała mi o basenie, że fajny i żeby może
pochodzić. Maluszek ma 5 mies.Ja się trochę boję, czy mu się spodoba (nie
szaleje za kąpielą w wannie), że zima jest i się przeziębi, że się
zachłyśnie. No i nie jest to też taka tania sprawa.I takie tam. Czy naprawdę
to jest takie fajne? Czy byłyście zadowolone? Czy widziałyście efekty? Proszę
o wasze opinie.
Obserwuj wątek
    • inia25 Re: Pytanie o celowość basenu dla maluszków? 31.01.05, 18:27
      jest suuuuuuuper!!! ola uwielbia basen, chodzimy juz 5 miesiecy (zaczelysmy jak
      miala4). chodzi tu o rozwoj motoryczny dziecka, koordynacje ruchow, i tez
      uodpornieniesmile))ola pluskanie w basenie uwielbiasmile) a koszta: 230ł/kwartał, to
      nie jest taka duza cena z zadowolenie szkrabasmile)
      • anulka.p Re: Pytanie o celowość basenu dla maluszków? 31.01.05, 18:28
        U mnie (Wrocław) 360 zł.
    • mama007 Re: Pytanie o celowość basenu dla maluszków? 31.01.05, 20:18
      ceny sa rozne, my teraz chodzimy czasem na zajecia dla maluchow, czasem na
      normalny basen. mala ma prawie poltora roku, jak widzi basen to po prostu sama
      wskakuje. plywa w rekawkach sama, sama nurkuje i wyplywa na powierzchnie,
      uwielbia wode. nigdy nie chorowala (pare przeziebien), nigdy nie brala
      antybiotykow, zawsze byla (i jest) baaaardzo silna, szybko stawala, chodzila
      itp.
      ona to w ogole jest wodne dziecko smile od samego urodzenia (doslownie) smile
      basen z calego serca polecam, swietna sprawa smile
    • sonnja1 A co z uszami malenstwa? 31.01.05, 20:24
      Kazda mama wie iz podczas kapieli nalezy uwazac by nie wlala sie woda do uszu
      dziecka. A przeciez na basenie raczej nie sposob temu zapobiec? A moze to ja
      jestem przewrazliwiona?
      pozdr.
      • mama007 Re: A co z uszami malenstwa? 31.01.05, 20:31
        jesteś przewrażliwiona smile jak większość matek smile
        znajoma (bardzo dobra) pediatra pracująca w Szpitalu w Prokocimiu powiedziała
        nam kiedyś, że jakby natura chciała, żeby woda się dzieciom nie wlewała do uszu
        przy kąpieli to by im zrobiła takie klapki big_grinDDD a prawda jest taka, że nie ma
        naprawdę ŻADNEGO powodu, żeby uszu dzieciom nie moczyć. czy my mamy jakieś inne
        uszy? nie, dokładnie takie same. sęk w tym, żeby te uszu potem osuszyć smile i
        tyle. moje dziecko się na przykład urodziło do wody, na basen chodzimy od
        zawsze, w kąpieli tez zawsze uszy pod wodą smile i naprawdę nigdy z uszami nie
        miałyśmy problemów, w ogóle z chorobami nie miałyśmy problemów nigdy smile
        naprawdę jeszcze raz basen polecam smile
    • koleandra Re: Pytanie o celowość basenu dla maluszków? 31.01.05, 20:29
      Ja chciałabym zacząć chodzić z Adą na basen (ma troszke ponad dwa lata) ale nie
      wiem czy dobrze zrobię. Po pierwsze nie wystarczy mi sił, żeby ją z tego basenu
      wyciągnąć, po drugie bardzo się boję, że sie przeziębi, a po trzecie to sie
      normalnie boję, że mi się dziecko utopi. Chciałabym najlepiej ojca z nia
      wysyłać ale kto go namówi?
      Przyznam się szczerze, że mnie strasznie korci.... ale, nie wiem.
      • mama007 do koleandry 31.01.05, 20:34
        znajdź taki basen dla małych dzieci. to się nie nazywa nauka pływania,
        tylko "oswajanie dzieci z wodą" czy coś takiego. jest instruktor, zajęcia są
        zorganizowane, mała się nie będzie miała jak utopić smile a jak wszyscy potem będą
        wychodzić z basenu to i ona pewnie wyjdzie smile
        jak jesteś z Krakowa to mogę Ci polecić fajne baseny smile
        pozdrawiam
        • anulka.p Re: do koleandry 31.01.05, 20:45
          Koleandro - ja byłam dzisiaj zobaczyć takie zajęcia, no to raczej nie ma szans,
          żeby dziecko się utopiło (też się o to martwiłam), bo to w takim brodziku się
          odbywa, maluszki są z rodzicami, były 2 panie instruktorki. Ja to się też
          obawiam, że małemu to się po prostu nie spodoba, będą płacze i krzyki, a płacić
          trzeba z góry od razu te prawie 400 złociszy. No, ale może da radę i zapała
          milością do wodysmile. Chyba się zdecyduje, bo piszecie, ze to takie fajne...
          • koleandra Hmmm... 31.01.05, 20:53
            Ojej, ja to bym tak nie chciała od razu z góry płacić, a nóż nam się nie
            spodoba? Latem jeździłyśmy nad jeziorko, no i Ada była w 7 niebie.
            Ja mieszkam w małym miasteczku ale mają tam właśnie taki brodzik dla dzieciaków
            oprócz zwykłego basenu ale nigdy nie starałam sie zorientowac jak to jest z
            instruktorami. Pocieszam się, że u nas to raczej nie tak drogo ale mogą też nie
            mieć aż tyle małych dzieci żeby prowadzic takie zajęcia.
            A jesli takich zajęc by jednak nie było to jest sens aby dziecko chodziło od
            czasu do czasu z rodzicami - tak tylko się popluskać?
    • cesarus Re: Pytanie o celowość basenu dla maluszków? 31.01.05, 20:42
      mój syn skończył kilka dni temu 2 lata. pierwszy raz zapisaliśmy go, gdy
      skończył 2 miesiące, bo wcześniej nie można było....
      jeszcze nigdy nie zachorował, najwyżej dostał lekkiego kataru. A co do
      zachłysnięcia się, to dzieci super malutkie mają inne ułożenie krtani, jest tak
      do około 6 miesiąca. W innym przypadku wszystkie dzieci krztusiły by się już w
      brzuchu...
      poza tym dziecko ma naturalną umiejętność nie-krztuszenia się! Nawet jak
      wpadnie odrobina wody to jakos te małe dizeciaczki potrafią sobie poradzić.
      poza tym ty zawsze jesteś z nim.
      a jesli chodzi o uszy, to od tego są ręcznik i patyczki. No i czapka na głowę.
      Nie trzeba się martwić na zapas. zapiszcie się, sprawdźcie, jak wyglądają
      zajęcia i powodzenia.
      myśmy przynajmniej nie mieli problemów z oswojeniem z wodą i problemami z
      kąpielą. a mały gdy mówimy, że idziemy na basen biega po domu jak wariat i sam
      przynosi pieluchy do kąpieli.
      pozdrawiam
      ania
    • pannajoanna Re: Pytanie o celowość basenu dla maluszków? 31.01.05, 20:56
      Moj syn zaczal chodzic na basen kiedy skonczyl 2 miesiace. Teraz ma 112 miesiecy
      i plywa swietnie. Zadnych chorob, zapalen uszu itp.
      Ja polecam smile)
    • hania07 Pierwsza wyprawa 31.01.05, 22:11
      Drogie mamy pisze na tym forum po raz pierwszy. Moja Hania ma 6 miesiecy i w
      tym tygodniu pierwszy raz wybieramy sie na basen (chcielismy z nia chodzic na
      zajecia dla maluszkow, ale okazalo sie, ze zapisy sa tylko we wrzesniu... wiec
      przegapilismy ten moment i teraz musimy radzic sobie sami).
      W zwiazku z basenem mam do was kilka pytan (na basenie znajduje sie brodzik z
      ciepla woda dla dzieciaczkow)
      * jak dlugo mozna zostac w wodzie z maluszkiem (chodzi o maxymalny czas)??
      * czy wasze maluszki pluskaja sie z kolami, rekawkami, czy obchodzicie sie bez
      tego i pomagaja im tylko wasze rece??
      * czy zabieracie na basen jakies zabawki, pilki (Hanka jeszcze nie siedzi, ale
      w wannie lubi pluskac sie z kaczkami, kubkami, bawi sie prysznicem)
      Nic wiecej nie przychodzi mi do glowy, ale jak mialybyscie jakies sugestie to
      chetnie wyslucham wink

      Pozdrawiam
      Mama Hani
      • inia25 do hani07 31.01.05, 22:42
        1. zajęcia trwaja max 30 minut - to i tak wyczyn dla maluszka
        2. pierwsze zajęcia u nas polegały na oswajaniu z wodą, czyli kołysaniu w
        wodzie, bujaniu, robieniu "wahadełka", wszystko to bez zanurzania pysia
        3. kolejne zajęcia - właczone zostały do urzytku rekawki. i cwiczenia podobne,
        bujanie, na brzuszku na pleckach, jak dziecko zaczyna plakac, trzeba je
        natychmiast przytulic.
        4. u nas w basenie na koniec zajec instruktor wrzuca oileczki, kaczuszki
        gumowe,i inne zabawki.
        5. wszystko nalezy robic powoli i stopniowo.


        my mieszkamy w wawie i u nas kurs prowadzony przez "instytut mama tata i ja"
        kosztuje 230 zł za 3 miesiace. płaci sie po pierwszych zajeciach - jesli sie
        nie spodoba, to placisz tylko 20 zł, jesli sie spodoba to placisz przed
        kolejnymi zajeciami caloscsmile
        • inia25 przepraszam za błedy ortograficzne 31.01.05, 22:43
          to juz zmeczniesad((
      • flo5 Re: Pierwsza wyprawa 31.01.05, 22:42
        Zajęcia standardowo trwają pół godziny. Dzieci pływają w rękawkach - jak Ci
        wysmyknie się z rąk to mu się i tak nic nie stanie. A poza tym jak zacznie samo
        pływać to też w rękawkach - małe dziecko ma inne proporcje budowy ciała - łepek
        duży i bez rękawków nie utrzyma się. A zabawki możesz wziąć - sama zobaszysz
        czy mała będzie się chciała nimi bawić czy nie.
        Pozdrawiam
        • hania07 Re: Pierwsza wyprawa 01.02.05, 10:17
          Inia, Flo dziekuje za cenne sugestie!! Mam nadzieje, ze sobie poradzimy, a
          basen stanie sie naszym rytualem wink

          Pozdrawiam!!
          Mama Hani
    • anek.anek Re: Pytanie o celowość basenu dla maluszków? 31.01.05, 22:45
      Cel jest jeden: prawidłowy rozwój fizyczny, bo basen to bardzo ogólnorozwojowe
      zajęcie, a drugi to kojące działanie wody = uśmiech na buzi.
      Mój synek był na basenie po raz pierwszy kiedy miał 2 - 3 m-ce. Nie na
      zajęciach, tylko z nami po prostu. Przy wyborze basenu kierowaliśmy się przede
      wszystkim wodą: żeby była ozonowana, a nie chlorowana, bo sama mam uczulenie na
      chlor, a i po kąpielach w wannie młodemu robiła się szorstka skóra.
      Wybraliśmy basen na którym normalnie odbywają się takie zajęcia dla
      niemowlaków, bo to dawało minumum pewności, że woda będzie czysta.
      Teraz synek ma trzy lata i pływa sam bez rekawków, czasem z deską.
      Naprawdę warto, to relaks i dla dziecka i dla rodzica, który bedzie tam chodził.
      • rhynox byliśmy 4 godziny 31.01.05, 23:11
        może posypią się na mnie gromy, ale byłam z 4-miesięczniakiem 4 godziny w
        aquaparku. Zaczęliśmy od wizyty w wielkim jaccuzzi, potem zaliczyliśmy rzekę,
        fale, basenik dla niemowląt itd.
        Franek pływał w pontonie (na zdjęciach poniżej) albo był na rękach. Oczywiście
        robiliśmy przerwy. Nawet przespał się z pół godzinki.
        Starałam się maksymalnie dobrze zorganizować. Wzięłam kilka ręczników, zużyłam
        4 kąpieluszki. W przerwach po wytarciu do sucha i zmianie pieluchy zakładałm mu
        body. torchę pojadł, odpoczął i znów do wody. Minął prawie tydzień i mały żyje.
        Po basenie spokojnie się przebraliśmy i odczekaliśmy dobry kwadrans zanim
        poszliśmy do samochodu. Nie chciałam by go zawiało.
        Polecam basen wszystkim.
        Nie mogę się doczekać następnego razu
    • maminekb Re: Pytanie o celowość basenu dla maluszków? 31.01.05, 23:34
      My chodziłyśmy od 3 miesiąca zycia mojej córki. Teraz nie chodzimy (od
      miesiąca) ponieważ wyszła na jaw poważna wada układu moczowego. Ze względu na
      duże ryzyko infekcji mamy narazie zakaz. Wspominam z tesknotą. Córka nauczyła
      się pływać, o basenik wciąż dopytuje. Jaki jest cel? Znam kilka...
      - wspólne spędzanie czasu,
      - nasze pierwsze wspólne zainteresowanie,
      - wspaniały fizyczny rozw. wszystko robiła szybko i poprawnie. Szybko zaczęła
      siadać, chodzić, poprawna postawa, jest bardzo sprawna.
      Polecam gorąco to było wspaniałe doświadczenie i mam nadzieję że jeszcze leakrz
      powie może Pani posłać dziecko na basen !
      • emi1777 Poznań 01.02.05, 00:54
        My zaczęliśmy chodzić, gdy Ignaś miał rok. Też się zastanawiałam na początku:
        po co mu to?, za to z całą pewnością wiedziałam po co mi to. Basen, na który
        chodzimy jest głęboki- dorosły ma po pachy i po 45 min łażenia z dzieckiem pod
        pachą czułam się umęczona i cudownie zrelaksowana. Z dwiema koleżankami (i oczy-
        wiście ich dziećmi) zaczęłyśmy się spotykać po zajęciach na kawki.
        A mały? Pamiętam jak na drugich zajęciach instruktor powiedział:
        - A teraz zanurzamy usta w wodzie i puszczamy bąbelki.
        Pomyślałam, że facet ma trochę nie tego, skoro myśli, że roczniak wykona takie
        polecenie. To samo było na kolejnych zajęciach i jeszcze kolejnych i nagle...
        Chyba na szóstych zaj. patrzę, a mały sznupka do buzi i bulgoce.
        No i właśnie tak dziecko się rozwija.

        W Poznaniu zajęcia trwają 45 min., woda i powietrze (też w szatni) są ciepłe, a
        instruktorzy potrafią pracować z małymi dziećmi i chyba NAPRAWDĘ
        • emi1777 Re: Poznań 01.02.05, 00:57
          No, świnia sama wysłała, Głupia maszyna. Już kończę:
          ...NA PRAWDĘ je lubią. Zajęcia kosztują 25,- za 45 min, płaci się z góry za
          miesiąc. Tylko w szatni ciasno, za ciasno.
          • emi1777 Re: Poznań 01.02.05, 00:59
            Kurde, nie "sznupka do buzi" tylko "do wody" naturlich.
            Chyba pora spać.Pa


    • mamaszyma Re: Pytanie o celowość basenu dla maluszków? 01.02.05, 10:09
      My chodzimy z szymkiem juz około roku. Bardzo mu sie to podoba, tylko oporny
      jest niemilosiernie jeśli chodzi o zanużanie. Bardzo go to bawi i sie śmieje, w
      związku z czym się krztusi. co znowu powoduje u niego wybuch smiechy. W
      oststnia niedzielę zaczęlismy skoki do wody, i to nam wychodzi znacznie lepeij.
      Szymek najchętniej nie wychodziłby z wody! A uszy? Szczerze mówiąc nigdy nie
      pomyslałam o tym, że nie może sie do nich nalać woda. Po pływaniu dokładnie
      wycieramy, zakładamy kapturek i czekamy az włoski wyschną.
      A chdzimy na basen dlatego, że chcę w Szymku zaszczepic zamiłowanie do sportu.
      Tweraz basen a jak bedzie wiekszy to bedzie piłka nożna, tenis czy co tam
      bedzie chciał. Może za 15 lat wystąpi na olimpiadzie??? smile
    • fruzia80 Re: Pytanie o celowość basenu dla maluszków? 01.02.05, 10:55
      Dziewczyny, mam do was pytanie. Czy mogę wybrać się z córcią na basen z wodą
      chlorowaną, nie ozonowaną. Do najbliższego basenu ozonowanego musiałabym
      dojechać ok. 80km. A taki z wodą chlorowaną mam pod nosem. Ja w ciąży często
      tam jeździłam, ponieważ jest to basen bardzo czyściutki, jest na nim niewiele
      osób (bywało, że przez godzinę pływałam całkiem sama- powód- jest dość drogo,
      bo jest to basen prywatny), woda jest cieplutka, naprawdę sterylne warunki,
      tylko zastanawiam się nad tą wodą, czy dziecko może kąpać się w wodzie
      chlorowanej?
      • mama007 do fruzi 01.02.05, 20:21
        mysle, ze musisz sprobowac. kazde dziecko jest inne i na inne rzecz reaguje.
        ale jesli dziecko nie ma sklonnosci do alergii albo jakiegos AZS-u czy innego
        swinstwa to mysle, ze smialo mozesz sprobowac. a co najwazniejsze - potem
        porzadnie małą wymyc pod prysznicem, nasmarowac czyms natluszczajacym i
        wytrzec smile
        pozdrawiam
        • fruzia80 Re: do fruzi 02.02.05, 14:32
          kurde, już tak mnie korci, że chyba jutro się wybiorę. Napiszę jak było.
    • pannajoanna Re: Pytanie o celowość basenu dla maluszków? 02.02.05, 17:06
      Woda ozonowana nie oznacza ze nie jest chlorowana. Jest tylko w mniejszych
      ilosciach.
    • ese1 Re: Pytanie o celowość basenu dla maluszków? 02.02.05, 17:28
      zaczelysmy chodzic jak mala skonczyla 12 m-cy i jest mi szkoda, ze nie
      zaczelismy wczesniej. jest super, mala to bardzo lubi a poza tym widac juz
      pelne postepy. program na basenie jest tak zorganizowany, zeby maluchy
      przygozwyczaic do wody (to nie to co pluskanie w wannie!) a poza tym inne
      dzieci w tym samym wieku, inne zabawki, slizgawki, nurki do wody. jestesmy
      bardzo zadowoleni!
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9521152&a=18110203
    • justa74 Re: Pytanie o celowość basenu dla maluszków? 02.02.05, 22:26
      Czy możecie napisać jakie baseny polecacie dla maluszka 5 miesięcy i prawie 3
      lata (Mokotów i Ursynów)? I czy spotkałyście się z zajęciami w takich
      mieszanych wiekowo grupach? Bardzo będę wdzięczna za odpowiedzi - bo Wasze
      posty zmobilizowały mnie do zapisania się ze szkarbami na basen. Pozdrawiam
      Justyna
    • sweet.joan A co ze starszym? 03.02.05, 10:32
      Poradźcie, proszę! Mój syn za kilka miesięcy skończy 3 latka. Nigdy nie był na
      basenie - najpierw z powodu zbyt dużych kosztów kursu, potem okazało się, że ma
      AZS, no i tak jakoś odpuściliśmy. Czy jest sens iść na basen z większym
      dzieckiem? Może wybrałabym się z nim w wakacje, na razie ma i tak wystarczająco
      atrakcji w żłobku, a jest dzieckiem raczej spokojnym. Tylko nie wiem, jak by
      wyglądało to nasze "pływanie". Czy zajęcia oswajania z wodą są przeznaczone
      tylko dla takich kilkumiesięcznych maluszków? Czy są też grupy z dziećmi nieco
      starszymi? Sama chyba sobie bym nie poradziła, bo się na tym nie znam... Czy
      jest sens iść na basen "na własną rękę"? Podpowiedzcie coś, proszę. Który basen
      polecacie na warszawskim Ursynowie?
      • mama007 do sweet.joan 03.02.05, 14:16
        hej,
        moim zdaniem spokojnie mozesz wybrac sie na takie zorganizowane zajecia, ale
        koniecznie z doswiadczonym instruktorem - u nas grupa tez jest
        juz "zaawansowana", ale wciaz przychodza nowe dzieci i "Ciocia Rybka" kazdego
        indywidualnie wprowadza w atrakcje basenu smile dostosowuje tempo do dziecka i
        naprawde jest fajnie.
        a "na wlasna reke" tez mozesz sie wybrac, tylko wtedy wybierz basen z
        atrakcjami dla maluchow (pilki, zjezdzalnie itp), bo w normalnym moze sie
        nudzic albo bac.
        w kazdym razie sprobuj, inaczej nie bedziesz wiedziala czy warto i czy malemu
        sie spodoba smile
        pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka