triss_merigold6
11.02.05, 15:47
Mam koleżankę - 31 lat. Koleżanka jest mężatką gdzieś od 8 lat, wyszła za
starszego rozwodnika (obecnie jakieś 48 lat). Małżeństwem są udanym ale...
facet nie chce dzieci. Zdecydowanie wypowiedział się niedawno, wcześniej
decyzję odsuwał na zasadzie: małe mieszkanie, niestabilna praca, jesteś
jeszcze młoda, pomyślimy później, jeszcze wakacje i wyjazd itd. Nie
protestowała bo generalnie argumentacja trzymała się kupy.
Teraz jest późno, chyba za późno na zmiany.
- Może odejść od męża. Zanim się zdecyduje, odpłacze, odcierpi decyzję miną
ze dwa lata. Gwarancji, że pozna kogos w wieku przypuśćmy 34 lat kto będzie
chciał stałego związku i dzieci nie ma.
- Załóżmy nawet, że kogoś pozna. Zanim zdecydują się oboje na dziecko trochę
czasu minie i najwcześniej zacznie próbować mając gdzieś ok. 35 lat. 36 lat
na pierwsze dziecko to dużo, dochodzi ryzyko niepłodności, komplikacji itd.
- Z mężem nie "wpadnie" - facet się pilnuje, zresztą wrabianie kogoś w
niechciane potomstwo jest świństwem - tak czy owak by ją zostawił.
No i co mam jej poradzić?