olang
23.02.05, 23:13
Ja mam tzw. łechtaczkowy. Co powoduje,że stosunek dostarcza mi satysfakcji
tyle o ile - oragzmu nigdy z tego nie będzie choćby partner uprawiał
ekwilibrystykę na drążku.Trochę żałuję,że tak jest, bo mam szansę na orgazm
tylko przy seksie oralnym, lub ewentualnie manualnym, a chcialabym mieć
jednoczesny orgazm z partnerem, w trakcie stosunku.Poza tym mój orgazm zawsze
wymaga "pracy" drugiej osoby - wolałabym ,żeby to działo się
bardziej "naturalnie". A jak jest u was? A może macie pomysł na to,jak
osiągać orgazm łechtaczkowy w trakcie stosunku? Jakieś techniki, pozycje,
ksiaźki?