Dodaj do ulubionych

to ty jestes egoistka...

23.04.05, 10:55
sezon grilowy rozpoczęty, wiosna, ogrodeczek i rozwowy do poznej nocy
i tak mniej wiecej po trzeciej butelce wina temat wypłynął bardzo trudny
mianowicie, co by było gdyby... zresztą same wiecie smile

no wiec gdybys nie miala swojego dziecka
ja na to gdybym nie miała swojego zyłabym zapewne pelnią zycia dla siebie i
meza, moze bym miala stado kocurów ktore uwielbiam, kupowałabym
oszalamiająco drogie perfumy bez wyrzutów sumienia, zapewne tez bylabym super
ciotką dla siostrzencow i bratankow - ktorych zreszta nie posiadam jeszcze
natomiast wydaje mi sie, ze nie odczuwałabym potrzeby wysiłków swoich i czasu
poswiecac przez lat około 20, zeby pielegnowac i wychowywac cudze dziecko,
chociaz wspieram akcje mające na celu pomoc dzieciom i podziwiam tych, ktorzy
to robią z potrzeby serca
nie czulabym takiego moralnego obowiązku
na co zostalam zakrzyczana - glosno bylo smile, w wiekszosci przez dzietnych, ze
jestem egoistka, bo oni to by na pewno adoptowali, bo to bez roznicy, czyje
dziecko, a jak swojego nie masz, to powinnas dom dac temu co go nie ma
to tak w skrócie
czy jestem egoista bo ja bym nie, a oni altrusici to tak?
a wy?
czy naprawde wychowywanie dzieci, wszystko jedno czyich, to jedyna słuszna
droga i dobry pomysł na zycie?
mam dziecko, chcialabym wiecej
nie uwazam wszakze, ze gdybym go nie miala zycie moje byloby zle i suche
nie wiedząc czego nie mam, cieszylabym sie z tego co mam, a pewnie byłoby to
cos innego
a moze łatwo mi mówic, bo pojawiło sie ono zanim tak naprawde zaczelam w
ogóle o dzieciach myslec?

Obserwuj wątek
    • 18lipcowa Re: to ty jestes egoistka... 23.04.05, 11:03
      Ja żyłam i żyję pełnią życia. TERAZ. Ale wiem że to się kiedyś skończy.Jak będę
      miała dziecko napewno mój świat się zmieni dlatego odkładam tą decyzję jak
      najpóźniej. Przyznam że kocham to życie które teraz mam, zero obowiązków i
      ciąża chyba by mnie załamała.
      A gdyby się okazało że nie mogę mieć dzieci, gdy okaże sie że ich nie będę
      miała. Cóż, nie odrzucam myśli o adopcji, ale też nie twierdzę że dziecko to
      sposób na życie. Albo mi los je da, albo nie da. Oba warianty zaakceptuję bez
      świrowania.
      • moofka Re: to ty jestes egoistka... 23.04.05, 11:08
        nie, z tą pełnią zycia to sie nie zrozumialysmy smile
        zasadniczo uwazam ze na kzym etapie zycia mozna i nalezy zyc pełnia zycia, oby
        tylko zdrowie dopisało
        zycie z dzieckiem jest pełne a jakze, czasem za bardzo smile
        nie znaczylo to bynajmniej, ze dzieckiem nie a bez niego tak, ani na odwrót smile
    • martek40 Re: to ty jestes egoistka... 23.04.05, 11:15
      moofka napisała:
      > nie czulabym takiego moralnego obowiązku
      > na co zostalam zakrzyczana - glosno bylo smile, w wiekszosci przez dzietnych, ze
      > jestem egoistka, bo oni to by na pewno adoptowali,
      Powiem krótko - nie przejmuj się. Każdy ma prawo do swojego pomysłu na życie.
      Adoptować dziecko tylko po to, by nie podlegać krytyce "krzykaczy"? To ogromne
      nieporozumienie. I to dopiero byłby swoistego rodzaju egoizm. Zresztą badania
      psychologiczne, jakim są poddawani kandydaci na rodziców adopcyjnych (czy też
      zastępczych) szybko wykluczyłyby takich, którzy chcieliby stworzyć obcemu
      dziecku dom z innych, niż potrzeba serca, pobudek. A tak na marginesie: Ci
      dzietni, o których wspomniałaś, także mogą wykazać się, dając dom i miłość
      pozbawionemu tego dziecku...
      Pzdr.





    • wegatka Re: to ty jestes egoistka... 23.04.05, 18:40
      Osobiście, gdybym nie mogła mieć własnych dzieci, zdecydowałabym się na adopcję
      ale nie uważam żeby wszyscy ludzie mający problemy z płodnością, musieli
      postąpić tak jak ja.
      Podjęcie decyzji o adopcji powinno być dziesięć razy bardziej przemyślane niż
      zdecydowanie się na zajście w ciążę. Własne dziecko zawsze się kocha - wcześniej
      czy później zadziałają instynkty. W przypadku adopcji, z uczuciami może być
      różnie. Więc jeśli ktoś nie jest pewien, czy będzie w stanie bezgranicznie
      kochać czyjeś dziecko, lepiej żeby się na ten krok nie decydował, bo zamiast dać
      dziecku szczęście, może je bardzo skrzywdzić.
      Adoptowanie dziecka w celu spełnienia moralnego obowiązku (jeśli nie czuję się
      osobiście takiej potrzeby) jest zupełnie bezsensowną decyzją.
      • lila1974 Re: Wegatko 24.04.05, 10:07
        Jesteś mądra dziewczyna i za to Cię kocham.
        No nic nie mogę dodać, masz 100% racji.
        • wegatka Re: Wegatko 24.04.05, 10:58
          Eeeee tam, Lilo, aż się zaczerwieniłam smile
    • fiszerowa Re: to ty jestes egoistka... 23.04.05, 19:14
      Ha!

      Myślę, że rozważania co by było gdyby... nijak się mają do realnego życia.
      Przede wszystkim dlatego, że posiadamy pewien bagaż doświadczeń, który w
      decydujący sposób wpływa na nasze stanowisko.

      U mnie sytuacja wyglądała tak:
      Najpierw stałam się bezpłodna. Potem przyszło pragnienie posiadania dziecka -
      potwornie silnie i nie do opanowania. Potem były rozmowy. Podjęliśmy decyzję,
      że najpierw próbujemy in vitro, a jeśli nie wyjdzie po kilku próbach to adopcja.
      I ta myśl o adopcji była w moim przypadku oczywistym sposobem na posiadanie
      dziecka. Teraz kiedy mam już dziecko (biologiczne z in vitro) myśl o adopcji
      znacznie się oddaliła.
      Absolutnie nie wyobrażam sobie podjęcia decyzji o adopcji tylko w celu
      uszczęśliwienia dziecka. Jeśli nie czułabym pragnienia posiadania dziecka to
      bym go nie miała.

      Moofko, chyba ostatnie zdanie Twojego postu jest kluczem do odpowiedzi.
      Wszystko mogłoby wyglądać inaczej gdybyś doświadczyłatęsknoty za dzieckiem. I
      pewnie wyglądałoby też inaczej gdybyś dzieci mieć nie mogła.
      Zazwyczaj kobiety w rodzinach dotkniętych niepłodnością, w pewnym momencie, nie
      są w stanie myśleć o niczym innym. I to pragnienie w naturalny sposób kieruje
      ich myśli w stronę adopcji. Dla nich nie jest ważne czy swoje dziecko urodzą
      same czy urodzi je inna kobieta. Najważniejsze jest, że będą mogły mieć
      dziecko.

      pozdrawiam
      Fiszerowa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka