june26
11.06.05, 11:45
No właśnie czy Wasi mężowie są waszymi przyjaciółmi? Traktują Was jak kumpele
którym można wszystko powiedzieć, zwierzyć się, wyżalić, pogadać.Może to
głupie pytanie, ja chciałabym aby mój mąż traktował mnie jak kumpla
(oczywiście nie jak kumpla-faceta)a on wcale mnie tak nie traktuje.wręcz
przeciwnie ukrywa pewne problemy,rzeczy które go dręczą przede mną.Ostatnio
zrozumiałam ze bycie żoną nie oznacza bycie przyjacielem.Zona sprząta,
gotuje, rodzi dzieci i nie musi o wszystkim wiedziec(kretynski stereotyp)i
dowiaduje się ostatnia.Czy to możliwe w ogule a jeżeli tak to co mam zrobić,
bo ja uwazam mego lubego za swego kumpla(których zawsze miałam jak na
lekarstwo),co myślicie
pozdrawiam