Dodaj do ulubionych

Przemek ochrzczony czyli sie poczepiam

19.06.05, 21:45
Konkretnie nie chrztu Przemka. Chociaz osobiscie uwazam ze 10 dzieci
chrzczonych na raz to średnia przyjemnosc. Ale pal szesc.
Moj maz musial sie wyspowiadac przed tym chrztem. A ze on czlek leniwy to
zwokl sie do spowiedzi dzisiaj na 7.
Wchodzimy, wyluzowani lekko spoznieni, ale w koncu nie idziamy na msze tylko
do spowiedzi. Dwoch ksiazy siedzi w konfesjonalach, zywej duszy, nikt sie nie
spowiada. Podchodzimy. Ksiadz widzac dwoje ludzi zmierzajacych w jego strone
zamyka brewiarz i oswiadcza ze juz koniec. Ani sie slowem nie zajaknie ze w
drugiej czesci kosciola spowiada ktos inny. Ale go wypatrzylam wredota o
sokolim wzroku. niestety drugi ksiadz robi ten sam manewr. Po chwili sie
okazuje dlaczego nie moga- ofiare wszak zebrac trzeba. Ksiezy dwoch, ludzi w
kosciele z 50 7 rano. Czepiam sie? No dobra w koncu moglismy przyjsc punktualnie.
Drugie podejscie 8.30. Tu dla odmiany ludzi kolejka do dwoch konfesjonalow.
Kazda spowiedz trwa okolo 10 minut. Przed slynna ofiara ksiadz olewa kolejke i
wychodzi. Co wiecej ostatnia spowiedz przed jego wyjsciem trwa 30 sekund.
Czepiam sie?
Ja osobiscie uwazam, ze o ile to co zrobili pierwszi dwaj ksieza o 7 jeszcze
akos sie tlumaczy, to fakt ze spowiednicy olewaja cos kolo 20 osob stojacych
do obu konfesjionalow juz mnie jakos oburza. Oczywiscie maz mogl sie tak nie
grzebac, do spowiedzi pojsc wczesniej itd, koniec koncow spowiedz odbyl i
dziecko ochrzcil. Ale w swietle kazania ktore uslyszalam dwa razy, odczytanego
beznamietnie z kartki, gdzie mowa byla o przykladaniu sie do wykonywania
swoich obowiazkow, o pasji, powolaniu itd skrzydla mi opadly.
Pewnie do grudnia mi przejdzie, ale chyba w tym roku zadbam o to by ksiadz po
koledzie do mnie dotarl i mu wyluszcze co nieco.
wurza mnie to rowniez dlatego ze co niedziele moj maz raczej mnie zabiera do
kosciola do takiego ksiedza ktory ma 1000 pomyslow na minute, troszczy sie o
owieczki, kazania wali z pamieci i to bardzo osobiste i jakos mi sie tal
zapomnialo ze nie zawsze jest tak niestety....
Obserwuj wątek
    • magda1711 Re: Przemek ochrzczony czyli sie poczepiam 19.06.05, 22:26
      Ciekawi mnie po co byłaś u spowiedzi skoro teraz się tak czepiasz i najeżdżasz????
      Co do spowiedzi...To jeżeli się chrzci! dziecko to ma się na względzie żeby do
      spowiedzi iść stosynkowo wcześniej a nie na ostatnią chwilę...Byle by tylko
      zaliczyć chrzest i fruu...
      >Ale w swietle kazania ktore uslyszalam dwa razy, odczytanego
      > beznamietnie z kartki, gdzie mowa byla o przykladaniu sie do wykonywania
      > swoich obowiazkow, o pasji, powolaniu itd skrzydla mi opadly.

      Co do obowiązków to chrześcijanin który chce ochrzcić dziecko też ma pewne
      obowiązki(czyt wyżej-wcześniejsza spowiedź) a nie tylko pokazowy chrzest,bo tak
      trzeba.
      • wieczna-gosia Re: Przemek ochrzczony czyli sie poczepiam 19.06.05, 22:37
        moja droga,
        zakladam, ze ksiadz nie olal porafian tylko w te konkretna niedziele. A uwazam
        olanie kolejki czekajacej do spowiedzi za olanie i nieprzykladanie sie do
        obowiazkow.

        Twoja uwaga o obowiazkach mnie nie wzrusza bom niewierzaca, podpisalam lojalke o
        tym ze sie wtrancac nie bede do katolickiego wychowania.

        I ze maz generalnie mogl wczesniej- nie zaprzeczam. Pewnie gdyby poszedl np
        tydzien wczesniej do kosciola gdzie chodzimy co tydzien to nie mialabym takich
        refleksji. Ale niestety namietnie zapominalismy tej karteczki ktora obowiazkowo
        trzeba bylo podpisac (to w kwestii obowiazkow).

        Czy twoj wniosek o odwalaniu chrztu nie byl zbyt daleko idacy? czy tez masz
        czepliwy nastroj?
      • lola211 Re: Przemek ochrzczony czyli sie poczepiam 19.06.05, 23:04
        To jeżeli się chrzci! dziecko to ma się na względzie żeby do
        > spowiedzi iść stosynkowo wcześniej a nie na ostatnią chwilę.

        A niby dlaczego? Sa jakies wytyczne w tym wzgledzie? A ile wczesniej jest
        dobrze?
    • magda1711 Ps. 19.06.05, 22:28
      Z tego co napisałaś przeczytaj sobie uważnie jedno.
      Twoją sygnaturkę.Bo chyba na właściwą osobę trafiła.
      • wieczna-gosia Re: Ps. 19.06.05, 22:38
        a ty przecztaj sobie moj post tylko ze zrozumieniem poprosze wink
    • grenta Re: Przemek ochrzczony czyli sie poczepiam 19.06.05, 23:03
      zauwazyłam, że na tym forum największe wzięcie mają posty krytykujace księży i
      kościół, chciałaś koniecznie zaistnieć, czy jak, bo jakoś nie mogę pojąć po co
      się tak natrudziłaś opisując to wszystko????
      • lola211 Re: Przemek ochrzczony czyli sie poczepiam 19.06.05, 23:07
        Wieczna podzielila sie spostrzezeniami.Ale oczywiscie dla niektorych temat
        Kosciola jest nietykalnym tabu- na tesciowe ponajezdzac mozna ile wlezie, ale
        pokrytykowac kler juz nie bardzo.
        Mnie sie post podoba i dobrze, ze Wieczna go napisala.
      • mayessa Re: Przemek ochrzczony czyli sie poczepiam 19.06.05, 23:16
        Przeciez to nie chodzi o czepianie sie Kościoła w ogóle i księży w ogóle ,
        tylko tych dwóch konkretnych.I nie chodzi tu o ich osoby tylko o to konkretne
        zachowanie.
        Kwestia nr 2 -myślę Grento, że Gosia jest jedną z najbardziej popularnych
        forumowiczek a zatem nie musi tworzyć sztucznych problemów i zamieszania
        żeby "koniecznie zaistnieć"
      • wegatka Grenta 19.06.05, 23:47
        Nie wiem czy przeczytałaś ten fragment Gosinego postu:

        "wkurza mnie to rowniez dlatego ze co niedziele moj maz raczej mnie zabiera do
        kosciola do takiego ksiedza ktory ma 1000 pomyslow na minute, troszczy sie o
        owieczki, kazania wali z pamieci i to bardzo osobiste i jakos mi sie tal
        zapomnialo ze nie zawsze jest tak niestety...."

        Chyba widać jasno, że Gosia nie ma zamiaru krytykować całego kościoła i
        wszystkich księży. No ale Ty najwyraźniej wyczytałaś tylko to, co chciałaś wyczytać.
      • umasumak Re: Przemek ochrzczony czyli sie poczepiam 20.06.05, 00:26
        "zauwazyłam, że na tym forum największe wzięcie mają posty krytykujace księży i
        kościół, chciałaś koniecznie zaistnieć, czy jak, bo jakoś nie mogę pojąć po co
        się tak natrudziłaś opisując to wszystko????"

        Ło matko! Zaistnieć? Wieczna istniała na tym forum, zanim o Tobie ptaszki
        śpiewały wink
      • ulkapolla Re: Przemek ochrzczony czyli sie poczepiam 20.06.05, 09:57
        grenta napisała:

        > chciałaś koniecznie zaistnieć,

        Dobre. Wieczna-gosia chciala zaistniec big_grin
        Dawno nie przeczytalam glupszego stwierdzenia.
        • chimba Re: Przemek ochrzczony czyli sie poczepiam 20.06.05, 10:58
          ulkapolla napisała:

          > grenta napisała:
          >
          > > chciałaś koniecznie zaistnieć,
          >
          > Dobre. Wieczna-gosia chciala zaistniec big_grin
          > Dawno nie przeczytalam glupszego stwierdzenia.

          Ja też, tym bardziej, o ile sobie przypominam wieczna byla kiedyś tu
          moderatorką. Wiec jeśli ktoś chciał zaaistnieć to na pewno nie ona
    • donatta Re: Przemek ochrzczony czyli sie poczepiam 19.06.05, 23:31
      Oczywiście, że trafiłaś na olewaczy. Których zresztą w każdej profesji jest
      pełno. Przychodnie roją się od olewających lekarzy, szkoły od zblazowanych
      nauczycieli, którzy za nic mają swoich uczniów, managementy od wielkich
      dyrektorów, udupiających na każdym kroku pracowników, biura tłumaczeń od
      neptyków robiących wszystko na odwal, a kościoły od księży, którzy dawno już
      przestali wierzyć w to, co głoszą. I nie ma co tu beatyfikować całego kleru i
      traktować jak świętość narodową. Na szczęście w każdym zawodzie znajdą się
      pasjonaci, którzy wkładają serce w swoją pracę i przywracają wiarę człowiekowi.
      Nie religijną - wiarę w człowieka. I w jego pasję.
      Dixi smile

      Pozdrowienia dla uroczego cowboja smile
      • wieczna-gosia hehe no to zaistnialam ;) 19.06.05, 23:44
        no wiec podzielilam sie spostrzezeniami, bo ZAZWYCZAJ wypowiadam sie w watkach
        koscielnych z duza sympatia do kosciola jako takiego. Los dosyc czesto stawia mi
        na drodze pasjonatow.
        Tym wiekszym szokim bylo dla mnie zachowanie pt "dowje ludzi idzie w moja
        strone- to spadam" oraz "co z tego ze stoi koleja do konfesjonalu- spadam."
        tym wiekszy smutek czuje ze m in moje dzieci jednak w tym wlasnie kosciele beda
        mialy I Komunie. A nie w innym gdzie bywaja na mszach.
        Dla kogos kto instytucji raczej nie lubi- moze to byc wyraz poparcia. Dla tych,
        ktorzy instytucje lubia- wyraz bluznierstwa.
        dla mnie niewierzacego sympatyka- raczej wyraz smutku.

        Przemek na szczescie byl chrzczony w innym kosciele, gdzie sie nie dopatrzylam
        wiekszych przejawow olewactwa wink
        • wegatka Re: hehe no to zaistnialam ;) 20.06.05, 00:07
          Gosiu, jak ktoś się słabo udziela, to potem za karę musi jeszcze raz zaistnieć.
          Udało Ci się to znakomicie wink))
    • wegatka Re: Przemek ochrzczony czyli sie poczepiam 20.06.05, 00:03
      wieczna-gosia napisała:

      > Drugie podejscie 8.30. Tu dla odmiany ludzi kolejka do dwoch konfesjonalow.
      > Kazda spowiedz trwa okolo 10 minut. Przed slynna ofiara ksiadz olewa kolejke i
      > wychodzi. Co wiecej ostatnia spowiedz przed jego wyjsciem trwa 30 sekund.
      > Czepiam sie?


      Nie czepiasz się, doskonale Cię rozumiem. Kiedyś miałam "przyjemność"
      spowiadania się na chwilkę przed zbieraniem ofiary. Ksiądz, po wysłuchaniu moich
      grzechów nie powiedział do mnie ani jednego słowa nauki, tylko rzucił "za pokutę
      odmów Zdrowaś Mario", ekspresowo rozgrzeszył i wyrwał po koszyczek, zanim ja
      zdążyłam wstać od konfesjonału. To właśnie była taka spowiedź na "odwal się", a
      ja czułam się po niej tak, jakbym się wcale nie spowiadała.
      Może lepiej by było, gdyby księża w ogóle nie spowiadali w trakcie mszy.
      • maksimum TO CHYBA TYLKO W POLSCE TA CIEMNOTA PRZETRWALA!! 20.06.05, 03:52
        ze spowiedzia indywidualna.
        W Stanach i wszystkich krajach zachodnich spowiedz jest zbiorowa i nikt nie
        chodzi do konfesjonalu i nawet w polskich kosciolach w Stanach nie ma
        konfesjonalow.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=2448626&a=5802807
        • wieczna-gosia Re: TO CHYBA TYLKO W POLSCE TA CIEMNOTA PRZETRWAL 20.06.05, 08:01
          spowiedz indywidualna jak najbardziej istnieje w krajach zachdniej Europy.
          Kolezanka w USA tez sie kdzedzu na ucho spowiada ale ona w Washingtonie mieszka
          pewnie to juz nie Ameryka wink
          • attena76 Re: TO CHYBA TYLKO W POLSCE TA CIEMNOTA PRZETRWAL 20.06.05, 08:14
            no to sa 2 kościoły gdzie siespowiada "na ucho". po drugiej stronie Stanów też
            tak ponoć spowiadająwink
            • maksimum MNIE SIE TO Z PLOTKOWANIEM KOJARZY !! 21.06.05, 05:11
              attena76 napisała:

              > no to sa 2 kościoły gdzie siespowiada "na ucho". po drugiej stronie Stanów
              >też tak ponoć spowiadająwink

              Mnie to sie z malomiasteczkowym plotkowaniem kojarzy to spowiadanie na ucho,bo
              grzechy wyznaje sie przed Bogiem a nie kumplem ksiedzem.
          • maksimum NAJPEWNIEJ KOLEZANKA I KSIADZ LUBIA SE NA UCHO GAD 21.06.05, 05:09
            wieczna-gosia napisała:

            > spowiedz indywidualna jak najbardziej istnieje w krajach zachdniej Europy.

            No wlasnie,jesli istnieje w Europie Zach a Polska jest juz w EU,to najwyzszy
            czas z tym Ciemnogrodem skonczyc.

            > Kolezanka w USA tez sie kdzedzu na ucho spowiada ale ona w Washingtonie
            >mieszka pewnie to juz nie Ameryka wink

            Najpewniej kolezanka i ksiadz lubia se po staromodnemu na ucho niecne uczynki
            opowiadac!
            • wieczna-gosia Re: NAJPEWNIEJ KOLEZANKA I KSIADZ LUBIA SE NA UCH 21.06.05, 05:50
              > > spowiedz indywidualna jak najbardziej istnieje w krajach zachdniej Europy
              > .
              >
              > No wlasnie,jesli istnieje w Europie Zach a Polska jest juz w EU,to najwyzszy
              > czas z tym Ciemnogrodem skonczyc.

              no to sie usmialam wink)))))
              przeczytales chlopczyku co piszesz?
        • oniou Re: TO CHYBA TYLKO W POLSCE TA CIEMNOTA PRZETRWAL 20.06.05, 08:02
          he he, a w ktorym to stanie tacy wyzwoleni??
          Ja bylam we wielu i wszedzie sa konfesjonaly i spowiedz indywidualna, jak naucza
          Kosciol.
          • wieczna-gosia w nju jorku zapewne 20.06.05, 08:14
            maksimus jest najbardzie zagorzalym njujorczyckiem jakiego znam wirtualnie wink
            • kkatie Re: Gosia :) 20.06.05, 08:54
              ja tez nie raz na "zwyklej" mszy bylam swiadkiem takiego "olewactwa". ale jak
              przychodzi moment zbierania na tace to leca, az omalo sutanny nie podra wink)
              a powiem Ci jeszcze inny przypadek: w Wielkanoc poszlam z moim mezem do komunii
              na mszy i on ukleknal troszeczke w tyle za mna, bo sie zmiescic nie mogl. i
              co.. ksiadz go ominal surprised
              bylam w szoku. myslalam, ze sie wroci, a on sobie poszedl dalej..
              normalnie szczena mi opadla.
              zwrocilam na to uwage proboszczowi, a on ze w koncu musi cos z tym zrobic, bo
              jesli chodzi o tego ksiedza to nie pierwszy raz to mialo miejsce hihi
              i wcale nie uwazam, ze narzekasz. to po prostu stwierdzenie faktu, a czas w
              jakim Twoj maz poszedl do spowiedzi przed chrztem jest tutaj nieistotny. bo co
              z ta reszta ludzi, ktorych tamten ksiadz pominal? oni wszyscy szli na chrzciny,
              he?
              takze komentarze grenty i magdy wydaja mi sie smieszne..
              no, ale moze chcialy po prostu zaistniec wink)

              p/s moj synek tez ma na imie Przemek smile
        • basia313 Re: TO CHYBA TYLKO W POLSCE TA CIEMNOTA PRZETRWAL 20.06.05, 13:57
          W ANglii i W NIEmczech jeszcze nigdy nie spotkalam sie ze spowiedzia zbiorowa,
          mimo, ze ludzie trabia o tym juz latami. Nie znam USA, ale w Europie w zadnym
          kraju w kosciele katolickim nie ma spowiedzi zbiorowej.
        • ma.pi Re: TO CHYBA TYLKO W POLSCE TA CIEMNOTA PRZETRWAL 20.06.05, 15:21
          maksimum napisał:

          > ze spowiedzia indywidualna.
          > W Stanach i wszystkich krajach zachodnich spowiedz jest zbiorowa i nikt nie
          > chodzi do konfesjonalu i nawet w polskich kosciolach w Stanach nie ma
          > konfesjonalow.

          Eeeeeee, cos chyba nie tak z Twoimi informacjami, no chyba ze Kanada nie jest
          krajem zachodnim. Tutaj spowiedz jest normalnie jak w Polsce przy konfesjonale,
          a chodze do kosciola kanadyjskiego nie polskiego (bo do tego mam za daleko).

          Pozdr.



          >
          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=2448626&a=5802807
        • ekan13 Re: TO CHYBA TYLKO W POLSCE TA CIEMNOTA PRZETRWAL 20.06.05, 16:16
          Tak się składa,że to nie Kościół w danym państwie postanawia jaka spowiedź ma
          obowiązywać tylko Watykan. Co oni uradzą-obowiązuje resztę. Stanowisko w tej
          sprawie jest jasno określone i spowiedź powszechna może być stosowana w ściśle
          określonych sytacjach. Więc chyba masz na myśli Kościół innego obrządku, Bo o
          ile dobrze zrozumiałam Gosia pisze o Kościele obrządku rzymskiego.
          • maksimum Re: TO CHYBA TYLKO W POLSCE TA CIEMNOTA PRZETRWAL 20.06.05, 16:45
            ekan13 napisała:

            > Tak się składa,że to nie Kościół w danym państwie postanawia jaka spowiedź ma
            > obowiązywać tylko Watykan. Co oni uradzą-obowiązuje resztę. Stanowisko w tej
            > sprawie jest jasno określone i spowiedź powszechna może być stosowana w
            ściśle
            > określonych sytacjach. Więc chyba masz na myśli Kościół innego obrządku, Bo o
            > ile dobrze zrozumiałam Gosia pisze o Kościele obrządku rzymskiego.

            Ja tez pisze o kosciele rzymsko-katolickim.
            Ten do ktorego dalem link jest w Milford Pennsylvania.
            Mala miescina,bardzo urocznie polozona,ale kosciol "polski" jest troche
            dalej,wiec Polacy chodza do kosciola "irlandzkiego" a Ajrysze sa takimi samymi
            katolikami jak Polacy.
            To samo jest w NYC-wszedzie jest spowiedz powszechna.
            Ale gdy bylem u znajomych w San Diego-to sie okazalo,ze tam jest spowiedz
            indywidualna i to zniecheca ludzi do chodzenia do kosciola.
            • isma Re: TO CHYBA TYLKO W POLSCE TA CIEMNOTA PRZETRWAL 20.06.05, 16:54
              Taak? Polecam spacer do katedry sw. Patryka ;-O.
              Aha - spowiadac indywidualnie mozna nie tylko w konfesjonalach ;-O.
              No, ale sa tacy, co li tylko z braku autobusu na przystanku wnosza, ze to taka
              wiocha, ze asfalt w niej tylko do pedzenia krow sluzy wink)).
              • maksimum NIE WIEM DLACZEGO ALE KOJARZE TO Z SUWALKAMI 20.06.05, 17:45
                isma napisała:

                > Taak? Polecam spacer do katedry sw. Patryka ;-O.

                To nie znaczy,ze nie ma tam spowiedzi powszechnej.

                > Aha - spowiadac indywidualnie mozna nie tylko w konfesjonalach ;-O.

                Wiem i podalem o tym link na dole strony.
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=2448626&a=5825975
                > No, ale sa tacy, co li tylko z braku autobusu na przystanku wnosza, ze to
                >taka wiocha, ze asfalt w niej tylko do pedzenia krow sluzy wink)).

                Nie wiem dlaczego,ale kojarze to z Suwalkami.
                Niby miasto wojewodzkie,a krowy srodkiem asfaltu do domu ida nie baczac na
                swiatla.

                • isma Re: NIE WIEM DLACZEGO ALE KOJARZE TO Z SUWALKAMI 21.06.05, 08:22
                  Dziecko kochane. Spowiedz powszechna to jest w kazdym kosciele, nawet w Polsce,
                  Ameryki, nomen-omen nie odkryles...
                  A w katedrze sw. Patryka, jak juz wspomnialam, wbrew Twoim zapewnieniom,
                  konfesjonaly sa, i jak najbardziej sie w nich spowiada.
                  Aha, Suwalki od jakichs pieciu lat nie sa miastem wojewodzkim.
            • ekan13 Re: TO CHYBA TYLKO W POLSCE TA CIEMNOTA PRZETRWAL 20.06.05, 17:22
              Hmmm, oczywiście u nas też w każdym Kościele jest spowiedź powszechna w czasie
              każdej Mszy Św, ale jakoś tak nam raźniej należeć do większości ciemnoty na
              całym świecie i dlatego wolimy cszsem do konfesjonału zajrzeć.
              Poza tym to nie jest tak jak wykrzyczałeś, że tylko w Polsce ciemnota
              przetrwała bo jak już pisałam są to odgórne decyzje władz Kościoła a dlaczego w
              owym Kościele się do tego nie stosują - nie wiem.
              • maksimum Re: TO CHYBA TYLKO W POLSCE TA CIEMNOTA PRZETRWAL 20.06.05, 17:40
                ekan13 napisała:

                > Hmmm, oczywiście u nas też w każdym Kościele jest spowiedź powszechna w
                czasie
                > każdej Mszy Św, ale jakoś tak nam raźniej należeć do większości ciemnoty na
                > całym świecie i dlatego wolimy cszsem do konfesjonału zajrzeć.
                > Poza tym to nie jest tak jak wykrzyczałeś, że tylko w Polsce ciemnota
                > przetrwała bo jak już pisałam są to odgórne decyzje władz Kościoła a dlaczego
                >w owym Kościele się do tego nie stosują - nie wiem.

                Pewien jestem,ze to zalezy w zdecydowanej wiekszosci od wiernych w danym
                rejonie.
                Gdy wierni beda napierali na ksiedza,to spowiedz powszechna sie szybciutko
                znajdzie,a gdy nie chca zmian,bo pan siem we wsi bojom ruchu,to bendzie po
                staremu.
                • ekan13 Re: TO CHYBA TYLKO W POLSCE TA CIEMNOTA PRZETRWAL 20.06.05, 20:08
                  Nie Maksimum, nie masz racji. Kościół jest instytucją tak zchierarchizowaną, że
                  wierni nie wiele tu mają do powiedzenia w zasadniczych kwestiach. Jeżeli by tak
                  było to w każdym kościele panowały by inne zasady. Proboszcz jest właśnie
                  głownie od tego aby pilnować na terytorium danej parafii wytyczonego
                  przez "górę" porządku a nie zmieniać porządek pod naciskiem wiernych.
                  Jeszcze raz podkreślam, że mamy spowiedź powszechną w trakcie Mszy. w
                  konfesjonale spowiadać należy się z tylko z grzechów ciężkich bo lekkie
                  likwidowane są właśnie spowiedzią powszechną lub np; dobrymi uczynkami.
                  Spowiedzpowszechna likwidujące grzechy ciężkie jest zarezerwowana tylko i
                  wyłączniena specjalne okazje;gdy wiernym grozi śmierć, a nie ma czasu na
                  spowiedź bądź jest za mało spowiedników, ale nawet wtedy taka spowiedź działa
                  gdy rzeczywiście do śmierci dojdzie bo w przeciwnym wypadku i tak musi się
                  jeszcze raz z tych ciężkich wyspowiadać w warunkach normalnych.
              • maksimum Re: TO CHYBA TYLKO W POLSCE TA CIEMNOTA PRZETRWAL 21.06.05, 05:05
                ekan13 napisała:

                > Hmmm, oczywiście u nas też w każdym Kościele jest spowiedź powszechna w
                czasie
                > każdej Mszy Św, ale jakoś tak nam raźniej należeć do większości ciemnoty na
                > całym świecie i dlatego wolimy cszsem do konfesjonału zajrzeć.
                > Poza tym to nie jest tak jak wykrzyczałeś, że tylko w Polsce ciemnota
                > przetrwała bo jak już pisałam są to odgórne decyzje władz Kościoła a dlaczego
                >w owym Kościele się do tego nie stosują - nie wiem.

                Wydaje mnie sie oczywistym,ze jest brak presji ze strony wiernych.
                Przeciez dla ksiedza,to spowiedz indywidualna jest dosc duza dodatkowa
                praca,chyba ze na ciekawskiego trafilo.
      • isma Re: Przemek ochrzczony czyli sie poczepiam 20.06.05, 09:36
        Gosiu, faktycznie glupio wyszlo.
        Z tym, ze tak w ogole to sa wytyczne episkopatu (linka a vista nie podam, ale
        na zyczenie moge poszukac), ze nie powinno sie laczyc spowiadania z Msza sw.,
        tak, jak pisze Wegatka. No, bo, szczerze mowiac, gros tych, co sie spowiadaja w
        trakcie Mszy, to oczywiscie uwazaja, ze przy okazji i Msze "odbyli" (a
        tymczasem np. spedzili przy konfesjonale Przeistoczenie). A o dla mnie dosc
        oczywistym dyskomforcie z powodu konkurowania grzmienia celebransa od oltarza i
        scenicznego szeptu spowiednika to juz nie wspomne wink)).

        Ale, jako ze narod nasz leniwy jest, i raczej w niewielkim procencie do
        kosciola poza niedziela zachodzi, to proby zlikwidowania spowiedzi podczas Mszy
        w znanej mi parafii zakonnej (spowiedz miala byc codziennie po poludniu i przed
        poludniem w sobote, czyli terminow do wyboru, do koloru), zakonczyly sie
        obywatelskim sprzeciwem zaniesionym do kurii wink)).
    • magda1711 Re: Przemek ochrzczony czyli sie poczepiam 20.06.05, 09:10
      wieczna-gosia napisała:
      >Twoja uwaga o obowiazkach mnie nie wzrusza bom niewierzaca, podpisalam lojalke o
      >tym ze sie wtrancac nie bede do katolickiego wychowania.

      To po co chrzciałać dziecko?
      • ampat Re: Przemek ochrzczony czyli sie poczepiam 20.06.05, 09:18
        Czytać ze zrozumieniem proszę
        Gosia jest niewierząca, ale mąz tak. Dlatego dziecko zostało ochrzoczone, Gosia
        nie będzie stawać na drodze jego wychowywania w wierze przez tatę +
        chrzestnych. Raczej proste chyba?
        Pozdrawiam
        • jol5.po Re: Przemek ochrzczony czyli sie poczepiam 20.06.05, 09:56
          >Ale niestety namietnie zapominalismy tej karteczki ktora obowiazkowo
          trzeba bylo podpisac (to w kwestii obowiazkow).<

          przed żadnym chrzetem dziecka nie żądano od mnie karteczki podpiasanej przez spowiednika - ani ode mnie, ani od ojca dziecka, ani od chrzestnych. Chrztów było 5 w 3 róznych kościołach.
          no ale to pewnie jest różny zwyczaj w róznych miejscach

          Ale za to bardzo zdziwiłam się też faktem spowiedzi osoby niewierzącej. Przecież jeśli chodzi tylko >lojalke o tym ze sie wtrancac nie bede do katolickiego wychowania.< no to własnie wystarczy respektowac pewne zasady, nie przeszkadzać.
          Spowiedź to przecież wyznanie grzechów - które sa świadomym przekroczenie reguł obowiązyjących wierzących. No i jak się spowiadać, kiedy się jest niewierzącycm, czyli ze swojej definicji wyjętym spod tych reguł??
          chociazby pierwsza z reguł - nie będziesz miał Bogów cudzych przede mną itd.
          No i ogólnie niewierzący nie ma takich obowiązków, nawet przed chrztem dziecka, przecież ślub wierzącego i niewierzącej nie narzuca takich obowiązków. A kiedy jakiś ksiądz z rozpędu żąda dowodów spowiedzi, wystarczyłoby chyba przypomnieć kontekst sytuacji

          zdziwiłam się z samego rana
          • wegatka Re: Przemek ochrzczony czyli sie poczepiam 20.06.05, 09:59
            Jolu, ale Gosia się nie spowiedała, tylko towarzyszyła swojemu mężowi.
            • jol5.po Re: Przemek ochrzczony czyli sie poczepiam 20.06.05, 11:34
              >WG sie nie spowiadala zreszta w zyciu sie nie spowiadala, poszla jedynie
              >towarzysko.

              masz rację Wegetkosmile
              a to się ponadziwiałam z rana bezzasadniewink
          • wieczna-gosia widocznie w warszawie sie zada ;) 20.06.05, 10:50
            zada sie takze przed slubem. Przed slubem poszlismy (chociaz ja znowu jako widz)
            do kosciola do ktorego zwykle chadzamy. Przed innymi chrztami, ktorych bylo już
            cztery tez jakos zawsze trafialismy lepiej. Chociaz z tego, co sobie
            przypominam, to moj maz zawsze te karteczke zalatwial w sobote wieczorem, albo w
            niedziele rano.
            Dlatego wlasnie sie zdziwilam.
      • wieczna-gosia Re: Przemek ochrzczony czyli sie poczepiam 20.06.05, 10:34
        moze po to misiu ze moj maz jest wierzcy?
        • maksimum DO GOSKI !! 21.06.05, 06:09
          wieczna-gosia napisała:

          > moze po to misiu ze moj maz jest wierzcy?

          Czy Ty zes za mlodu po Pruszkowie i Komorowie nie latala?
    • a_weasley Wbrew instrukcjom 20.06.05, 09:42
      wieczna-gosia napisała:

      > Konkretnie nie chrztu Przemka. Chociaz osobiscie uwazam ze 10 dzieci
      > chrzczonych na raz to średnia przyjemnosc.

      Przyjemność przyjemnością, niby nie robi się tego dla przyjemności, ale
      przeżycie religijne też odpowiednio słabsze.

      > sokolim wzroku. niestety drugi ksiadz robi ten sam manewr. Po chwili sie
      > okazuje dlaczego nie moga- ofiare wszak zebrac trzeba.
      [ciach]
      > Drugie podejscie 8.30. Tu dla odmiany ludzi kolejka do dwoch konfesjonalow.
      > Kazda spowiedz trwa okolo 10 minut. Przed slynna ofiara ksiadz olewa kolejke i
      > wychodzi. Co wiecej ostatnia spowiedz przed jego wyjsciem trwa 30 sekund.
      > Czepiam sie?

      MSZ nie. Co więcej, z tego, co wiem, to jest instrukcja, że jeśli się spowiada
      w czasie mszy, to spowiednik - o ile możności - nie powinien mieć na tej mszy
      nic do zrobienia. Czyli nie należy sadzać w konfesjonale księdza przeznaczonego
      do zebrania tacy (co skądinąd może zrobić kościelny czy inna zakrystianka) czy
      do wygłoszenia kazania.
      No ale instrukcje biskupów sobie, a teren robi po swojemu.
    • linkaa3 Re: Przemek ochrzczony czyli sie poczepiam 20.06.05, 10:11
      Nie wszyscy ksieza tacy sa, ale chrzest dziecka jest przezyciem dla rodzicow,
      ale rowniez dla calej wspolnoty i odbebnienie go poprzez np sped 10 chrzczonych
      to moim zdaniem nie calkiem fajnie.

      Rozumiem Cie az do bolu. Szczegolnie jako osobe wierzaca mnie to boli, bo to
      mysle zaniedbanie owieczek powierzonych przez Pana. Zawsze w takich sytuacjach
      przypomina mi sie wypowiedz o. Leona Knabita, ktory juz mial wychodzic z
      konfesjonalu, bo jakies swieto i gdzies sie spieszyl i wogole mial juz konczyc
      spowiadac, gdy podszedl czlowiek wiec o. Leon chcial go spytac, czemu wczesniej
      nie przyszedl, bo on sie spieszy, a tu sie okazalo, ze czlowiek ten lata sie
      nie spowiadal. I o. Leon ucieszyl sie ze sie w jezyk ugryzl, bo by zniechecil
      czlowieka. Jakos tak to szlo.
    • wieczna-gosia to moze ja wyjasnie ;) 20.06.05, 10:46
      Wieczna gosia wierzaca nie jest.
      meza wierzacego ma bardzo.
      maz wierzacy chodzi do spowiedzi, bywa na mszach oraz w kosciele dla przyjemnosci.
      Wieczna gosia nie ma slubu koscielnego, a jedynie slub jednostronny.
      Chrzest jej dzieci WG jest niepotrzebny, ale mezowi WG jest potrzebny bo on
      wierzy i dzieci chce w duchu tej wiary wychowac.
      WG uwaza ze maz mogl oczywiscie isc do spowiedzi wczesniej. Natomiast w
      kontekscie opowiesci zdaniem WG nie ma to nic do rzeczy.
      WG bywa w kosciele bo ma wierzacego meza i wierzace dzieci, czasami eza nie ma
      wiec do kosciola musi umiec trafic a poza tym ksiadz w kosciele do ktorego maz
      WG ja prowadza jest zajefajny wink ksiadz, madry, dowcipny, przystojny i z tzw
      zacieciem duszpasterskim. Wiec WG chodzi do kosciola bez wstretu.
      WG sie nie spowiadala zreszta w zyciu sie nie spowiadala, poszla jedynie
      towarzysko. Namisala zas o mszy na 7 i dwoch osobach zblizajacych sie do
      konfesjonalu, bo dwie osoby sie zblizaly a WG nigdzie nie ma na czole napisane
      jak tu tylko towarzysko, wiec ksiadz mogl raczej zalozyc ze obie osoby sie chca
      wyspowiadac.

      WG do kosciola zywi raczej szacunek i do pracujacych tam ludzi takoz. Zna ich
      kilku, samo kazanie w swej tresci podobalo jej sie nadzwyczajnie. Sposob
      prezentacji oraz zachowanie tych dwoch konkretnych panow w sutannach jej sie nie
      podobaly. Nie podobaly jej sie tym badziej ze zazwyczaj doswiadczenia WG sa
      inne. pozytywniejsze wink

      czy jeszcze cos nie jest jasne?
      • umasumak Oj Kochana ;-) 20.06.05, 10:54
        > czy jeszcze cos nie jest jasne?

        Teraz to dopiero zacznie się lawina ;-D
        • wieczna-gosia przynajmniej wesolo bedzie ;) ntxt 20.06.05, 11:01

          • maksimum Re: przynajmniej wesolo bedzie ;) ntxt 21.06.05, 06:03
            Wesolo to bylo z tym ciemnogrodzkim spowiadaniem do ucha,a tera to juz zupelnie
            zalosnie jest.
        • maksimum Re: Oj Kochana ;-) 21.06.05, 06:01
          umasumak napisała:

          > > czy jeszcze cos nie jest jasne?
          >
          > Teraz to dopiero zacznie się lawina ;-D

          Juz sie obsunela,a zaczelo siem od tego,ze Ziomale nie som zaradni i nie umio
          do ksiedza przemowic.
      • maksimum Re: to moze ja wyjasnie ;) MACIEJ DONOSI O SPOW 21.06.05, 05:59
        wieczna-gosia napisała:

        > Wieczna gosia wierzaca nie jest.
        > meza wierzacego ma bardzo.
        > maz wierzacy chodzi do spowiedzi, bywa na mszach oraz w kosciele dla
        przyjemnosci.
        > Wieczna gosia nie ma slubu koscielnego, a jedynie slub jednostronny.
        > Chrzest jej dzieci WG jest niepotrzebny, ale mezowi WG jest potrzebny bo on
        > wierzy i dzieci chce w duchu tej wiary wychowac.
        > WG uwaza ze maz mogl oczywiscie isc do spowiedzi wczesniej. Natomiast w
        > kontekscie opowiesci zdaniem WG nie ma to nic do rzeczy.
        > WG bywa w kosciele bo ma wierzacego meza i wierzace dzieci, czasami eza nie ma
        > wiec do kosciola musi umiec trafic a poza tym ksiadz w kosciele do ktorego maz
        > WG ja prowadza jest zajefajny wink ksiadz, madry, dowcipny, przystojny i z tzw
        > zacieciem duszpasterskim. Wiec WG chodzi do kosciola bez wstretu.
        > WG sie nie spowiadala zreszta w zyciu sie nie spowiadala, poszla jedynie
        > towarzysko. Namisala zas o mszy na 7 i dwoch osobach zblizajacych sie do
        > konfesjonalu, bo dwie osoby sie zblizaly a WG nigdzie nie ma na czole napisane
        > jak tu tylko towarzysko, wiec ksiadz mogl raczej zalozyc ze obie osoby sie
        chca wyspowiadac.
        >
        > WG do kosciola zywi raczej szacunek i do pracujacych tam ludzi takoz. Zna ich
        > kilku, samo kazanie w swej tresci podobalo jej sie nadzwyczajnie. Sposob
        > prezentacji oraz zachowanie tych dwoch konkretnych panow w sutannach jej sie
        nie
        > podobaly. Nie podobaly jej sie tym badziej ze zazwyczaj doswiadczenia WG sa
        > inne. pozytywniejsze wink
        >
        > czy jeszcze cos nie jest jasne?

        Moze wg nie kuma,ze dla ksiedza to szeptanie do ucha tez nie jest przyjemne i
        chca tego uniknac.
        I niech pojdzie wg do ksiedza po mszy i powiem mu,ze MACIEJ mowil,ze juz w
        calym swiecie jest spowiedz powszechna i czas skonczyc z tym ciemnogrodem w
        waszej parafii.
    • mika_p Re: Spowiedz w ostatniej chwili 20.06.05, 12:24
      A ja tam wcale nie uwazam, ze spowiedz w ostatniej chwili to cos złego.
      Człowiek ma to do siebie, ze jest istota słaba i grzeszna, a przez tydzien moze
      z tej słabosci sporo nagrzeszyc, chocby miał najmocniejsze postanowienie
      poprawy. I co wtedy z tego, ze karteczka jest, jak sumienie nie do konca
      czyste ?
    • ekan13 Re: Przemek ochrzczony czyli sie poczepiam 20.06.05, 12:36
      Myślę, że problem tkwi w tym, że jak coś jest do wszystkiego to jest doniczego.
      Powinni być w każdym kościele księża spowiednicy, którzy by się do tego
      nadawali. Spowiadałam się niejednokrotnie u takiego zawodowego spowiednika i
      różnica jest niebagatelna.
      Następny problem tkwi w tym, że większość katolików zatrzymała się w temacie
      spowiedzi na etapie przygotowań do pierwszej komuni i poprostu źle się
      spowiada. Wg bardzo, moim zdaniem, dobrej książki "Spowiedź-przygotowanie so
      Sakramentu Pokuty wg. metody św. Ignacego Loyoli i w duchu św. Franciszka
      Salezego" spowiadać należy się tylko z grzechów ciężkich, natomiast wszelkie
      powszednie odpuszczane są z automatu z tymi cięzkimi. Jeżeli jest długa kolejka
      do spowiedzi a chcemy wyspowiadać siętylko z powszednich, możemy odmówić
      spowiedź powszechną, a potem w konfesjonale powiedzieć już tylko" pobłogosław
      mi, ojcze duchowny" i przejś do wywiązania się z postanowień ostatniej
      spowiedzi i skupić na nowych. Spowiedź tak naprawdę w 3/4 jest sprawą
      indywidualną, rachunek i żal za grzechy, to nasza praca, a sama wizyta w
      konfesjonale to już tylko jakiś tam finał tej naszej pracy. Jeżeli skupimy się
      tak na tych częściach to nie przywiązujemy już tak bardzo wagi do samej wizyty
      w konfesjonale i do tego kto w nim siedzi.
      • verdana Re: Przemek ochrzczony czyli sie poczepiam 20.06.05, 13:26
        Gosiu! Wiesz, ze mamy dokładnie tak samo, ze slubem :jednostronnym" włącznie. Ja
        do spowiedzi z mężem nie chodziłam (mąż tez wiele lat nie chodził, po tym jak mu
        odmówiono rozgrzeszenia za zazywanie PRZEZE MNIE srodków antykoncepcyjnych),
        wiec nie wiem jak to jest.
        Za to pamiętam że na chrzest najstarszego ksiądz spóźnił się ponad godzinę.
        Niemowle wrzeszczało z głodu, moj ojciec-luteranin zaproponował, żeby iść do
        konkurencji, moja matka-Żydówka, coby może obrzezać, a teściowa o mało na zawał
        nie padła. Słowem, śmiesznie było!
        • procesor Re: Przemek ochrzczony czyli sie poczepiam 20.06.05, 14:04
          Verdano - to pierwsza scenka do komedii rodzinnej już jest!

          poprosze ciąg dalszy! wink
          • maksimum JAK TO POLACY POTRAFIA CIEMNOGROD PRZEFLANCOWAC 20.06.05, 16:51
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=2448626&a=5825975
            No taaaaaa!
            Beatka byla do spowiedzi indywidualnej we swojej wiosce w Polsce przywykla i
            nie wpadla na pomysl,ze moze byc inaczej.
            W NYC w kosciolach nie ma konfesjonalow,ale to dopiero na wioske swiatowa
            dotrze za kilkadziesiat lat.
            Znajomi w San Diego mowili,ze u nich jest spowiedz indywidualna,wiec widocznie
            maja duuuuuuuzo bardziej ciekawskich ksiezy niz my tu w NYC.
            Kultura musi skads zaczac promieniowac na na Ciemnogrody i wypadlo tak ze NYC
            jest tu awangarda.
            • aaa9915 Re: JAK TO POLACY POTRAFIA CIEMNOGROD PRZEFLANCOW 21.06.05, 08:42
              tak z ciekawości, byłaś w którym kolwiek kościele w NYC, bo ja tak i wiesz co
              albo miałam fatamorgane albo zaburzenia wzroku, bo ja widziałam konfesjonały w
              kościele, co więcej byłam u takiej spowiedzi.
    • kuba-and-twins Re: Przemek ochrzczony czyli sie poczepiam 20.06.05, 20:05
      Witaj Gosieńko smile))

      A nie mogłaś ochrzcić Przemka w tym "zajefajnym" kościele?
      U nas sytuacja jest taka, że od lat domownicy "przynależą" do kościoła dość
      daleko położonego od nas. I nikt tam nie bywa. Poprzednie pokolenie (babcia i
      teściowa) chadzały do bliżej położonego oo. jakichś tam (kapucynów bodajże).
      Braliśmy tam kościelny wraz z chrzcinami.
      Natomiast dziewczynki miały chrzest w kościele znalezionym przez mnie.
      I wszędzie trzeba było załatwiać tzw. pozwolenie od proboszcza "naszej"
      parafii. Ale dawał.
      A ostatnia parafia jest taka właśnie jak twoja: super! Ksiądz, którym
      zachwycała się moja babcia, że mówił wprost do nas, że rozumny, ludzki,
      pogodny, wesoły! I tam będe chodzić z moimi dziećmi. I tam też będą miały
      komunię.
      • maksimum Wbrew instrukcjom. TO SIE ZGADZA 21.06.05, 06:26
        a_weasley napisał:

        > wieczna-gosia napisała:
        >
        > > Konkretnie nie chrztu Przemka. Chociaz osobiscie uwazam ze 10 dzieci
        > > chrzczonych na raz to średnia przyjemnosc.
        >
        > Przyjemność przyjemnością, niby nie robi się tego dla przyjemności, ale
        > przeżycie religijne też odpowiednio słabsze.
        >
        > > sokolim wzroku. niestety drugi ksiadz robi ten sam manewr. Po chwili sie
        > > okazuje dlaczego nie moga- ofiare wszak zebrac trzeba.
        > [ciach]
        > > Drugie podejscie 8.30. Tu dla odmiany ludzi kolejka do dwoch konfesjonalo
        > w.
        > > Kazda spowiedz trwa okolo 10 minut. Przed slynna ofiara ksiadz olewa kole
        > jke i
        > > wychodzi. Co wiecej ostatnia spowiedz przed jego wyjsciem trwa 30 sekund.
        > > Czepiam sie?
        >
        > MSZ nie. Co więcej, z tego, co wiem, to jest instrukcja, że jeśli się
        spowiada
        > w czasie mszy, to spowiednik - o ile możności - nie powinien mieć na tej mszy
        > nic do zrobienia. Czyli nie należy sadzać w konfesjonale księdza
        przeznaczonego
        > do zebrania tacy (co skądinąd może zrobić kościelny czy inna zakrystianka)
        czy do wygłoszenia kazania.
        > No ale instrukcje biskupów sobie, a teren robi po swojemu.

        To sie w zupelnosci zgadza,bo ja jeszcze nie widzialem w NYC zeby ksiadz z taca
        latal po kosciele i nawet koscielny tego nie robi,tylko zwykli zakrystianie.
        Moje dzieci chodzily do szkoly katolickiej w kazda sobote w kosciele i tam tez
        przyjmowaly komunie i jest to kosciol uzywany tak przez Wlochow jak i Polakow i
        zadnych konfesjonalow tam nie ma.
        Jak znajoma uparla sie zeby sie indywidualnie wyspowiadac,to zrobila to w
        pokoju,ktory jest obok oltarza.
        W Milford Pa. gdzie spedzam wakacje konfesjonalow tez nie ma i jest TYLKO i
        WYLACZNIE spowiedz powszechna.
        Oczywiscie sa inne zwyczaje w kosciele irlandzkim i tam nie swieci sie
        koszyczkow z zywnoscia na swieta,ale gdy Polacy powiedzieli o tym zwyczaju
        ksiedzu irlandzkiemu,ten sie oczywiscie zgodzil na poswiecenie zywnosci.
        W kosciele wloskim nie jest tez znany OPLATEK,ktorym dzielimy sie w domu na
        swieta,tak popularny w kosciele polskim i jak powiedzialem o tym Wlochom,to
        byli bardzo zdziwieni.
        A ze jedna Wloszka ma synowa Polke i ta wiedziala o oplatku,ale nie wiedziala
        gdzie go dostac,to jej powiedzialem zeby poszla do tego kosciola,ktory jest
        wspolny dla Polakow i Wlochow i pogadala z ksiedzem Polakiem.
        • twinmama76 Słonko 21.06.05, 08:55
          Nie wiem, czy umiesz odbierać pocztę internetową, więc napiszę to tutaj - każdy
          następny post z capsem będzie kasowany.
      • wieczna-gosia Re: Przemek ochrzczony czyli sie poczepiam 21.06.05, 06:33
        Przemka w zajefajnym ochrzcic nie moglam, bo moja mama robila obiad a to prawie
        2 godzinki drogi. Ale na samym chrzcie bylam w fajnym kosciele, tylko juz mogli
        ilosc dzieci na dwie niedziele rozrzucic.
        z nasza parafia jest taka sprawa, ze jednak to tam dzieci beda mialy I Komunie,
        bo nie bede ich oddzielac od kolezanek z klasy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka